(0,7kB)    (0,7 kB)

UWAGA: SKRÓTY do przytaczanej literatury zob.Literatura
Skróty z literat. ‘gender’ Podstawowa literatura. Skróty
Terminologia wyrażeń ‘gender’ zob.: Źródła do Słowników-haseł


(8.9 kB)

4. W obliczu frontalnego ataku na tożsamość „TEJ Ziemi”

(4.3 kB)

a. Po czyjej stanę stronie?

(3 kB)

1) Za świętym Polikarpem ...

Kto poczuwa się do więzi z „TĄ Ziemią” – Ziemią męczenników i wyznawców; kto w poczuciu odpowiedzialności, ale i miłości i wdzięczności podejmuje dziedzictwo niezłomnego zakorzenienia w Chrystusowej i Maryjnej tysiącletniej kulturze i tradycji, nie będzie poczytywał sobie za ujmę przyjąć za swoje słowo – słowo wyznania, jakie niegdyś św. Polikarp, biskup-męczennik, złożył tuż przed spaleniem go na stosie ‘za Chrystusa’ (+ 167 r.).

Prokonsul kusił go – staruszka, by się wyrzekł swego żywotnego przylgnięcia do Chrystusa – i Mu złorzeczył . A on na to (zob.: Św. Polikarp ze Smyrny):

Osiemdziesiąt sześć lat Mu służę,
(0.6 kB) a żadnej mi krzywdy nie wyrządził !
Jakże więc mogę złorzeczyć memu Królowi,
(0.6 kB) który mnie odkupił” ?

Kto czuje się synem czy córą „TEJ Ziemi” i jest dumny z tego, iż i on wyrósł z tego „DĘBU”, mocno zakorzenionego w Chrystusie i Jego Kościele, świadom iż i jego, względnie ją – Maryja przyjęła za dziecko swoje, nie będzie miał wątpliwości, jaką ma zająć postawę w obliczu ideologii „gender-queer-mainstreaming”, którą siłowo starają się zaimportować na „TĘ Ziemię”.

Jakżeż w tej sytuacji nie wypowiedzieć słów podobnych do tych, jakie wypowiedział tuż przed zadaną mu okrutną śmiercią przez spalenie żywcem, a gdy płomienie nie zdołały go spalić – przez ścięcie go, biskup-staruszek Smyrny (dzisiejsza Turcja), ucznia św. Jana Apostoła, umiłowanego ucznia Jezusa z Nazaretu, Odkupiciela człowieka:


„Moja Ty Ojczyzno – Polsko, Ty ‘MOJA Ziemio’ !
Od przeszło tysiąca lat gościsz Chrystusa i Maryję.
Tyś u zarania swego istnienia podwoje swe na oścież otworzyła
z wielką ufnością:
(0.6 kB)na Krzyż Chrystusa,
(0.6 kB)na Jego Ewangelię,
na założony przez Chrystusa Kościół święty,
na Maryję, Matkę Jezusa, Syna Jej – i Jego Ojca w Niebie.

Wyznaję z całą szczerością, że:
(0.6 kB)ani Jezus Chrystus,
ani Ty, Maryjo, wybrana przez Polskę na Matkę i Królową
NARODU Polskiego
[ chociażby ‘władze państwowe’ Jej sobie nie życzyły ],
(0.6 kB)ani Kościół

jakiejkolwiek krzywdy Polsce NIGDY nie wyrządzili !
(0.6 kB)Jakżeż bym miał zdradzić w tej chwili tegoż Jezusa Chrystusa i Jego się wyprzeć ?
Jakżeż bym miał zdradzić Maryję, która zapisała mnie – i nas, w swym Sercu Matki i Królowej?
I nieustannie oręduje za nami grzesznymi – u swego Boskiego Syna i całej Trójcy Świętej?

(0.6 kB)Jakżeż bym miał się wyprzeć Kościoła, który przez przeszło Tysiąc Lat wiernie towarzyszy synom i córom tegoż narodu?
Który cierpliwie – a zdecydowanie naprowadza ich wciąż na nowo na proste, choć wymagające ścieżki ku odpowiedzialnie przeżywanej szczęśliwości doczesnej – i wiecznej?

Dokonuje tego przez nieustraszone głoszenie Słowa Bożego:
Ewangelii Jezusa Chrystusa.
Mimo nierzadko pojawiającego się gwałtowanego sprzeciwu ze strony tego, który jest ZŁY.

(0.6 kB)Kościół Chrystusa w Polsce, wraz z wiernymi synami i córami „TEJ Ziemi” cieszy się chlubnym, ale tym bardziej zobowiązującym świadectwem, że przez wszystkie wieki przekazywał w sposób nieskażony treść wiary i wskazania o zachowaniach etycznych. Znalazło to wyraz we wciąż mobilizujących słowach:

Polonia semper fidelis
Polska zawsze wierna

(0.6 kB)Nigdy synowie i córy „TEJ Ziemi” nie zdradzili swej żywotnej więzi z ‘Piotrem’, który na ziemi sakramentalnie uobecnia Jezusa Chrystusa, Boga-Człowieka, jedynego Właściciela swojego Kościoła. Chrystus założył go na fundamencie ‘Skały-Piotra’. Stąd pewność Kościoła Chrystusowego na „TEJ Ziemi”, iż w nauczaniu Prawdy objawienia i Bożych wskazań etycznych – nie błądzi i nikogo nie wprowadza w błąd w sprawach związanych ze zbawieniem w Chrystusie.
(0.6 kB)W obliczu aktualnie, na naszych oczach pojawiającej się, najwyższe obrzydzenie wzbudzającej pokusy ‘genderyzmu i queer mainstringing’, które za wszelką cenę „TEJ Ziemi” usiłuje wmówić dyktatura międzynarodowych instytucji ONZ, WHO, UE – synowie i córy „TEJ Ziemi” nie mogą zająć postawy innej, jak tylko podobną do tej starożytnego Biskupa-Męczennika ze Smyrny, św. Polikarpa:

Osiemdziesiąt sześć lat Mu służę !
Przeszło tysiąc lat Go znam: – i Go ukochałem !
On – Jezus Chrystus, wraz ze swą Niepokalaną Matką,
moją i naszą Matką i Królową,
mnie i nam nigdy jakiejkolwiek krzywdy nie wyrządził !
Wszystkie Boże przykazania są naznaczone
troską o miłość i pokój, ‘jakiego świat dać nie może’ !

Jakżeż miałbym teraz złorzeczyć Chrystusowi: Odkupicielowi?
Jak wyrzec się Matki-Królowej Maryi, która modli się za nami?
Jakżeż wyprosić z „TEJ Ziemi” Kościół Chrystusa, który narodu
nawet w obozach koncentracyjnych nie opuścił
i przeszło tysiąc lat służy mu z najwyższym oddaniem?
Toteż nie będzie tu miejsca na „gender-queer-mainstreaming” !

Nie będzie tutaj zaplanowanego przez nie:
(0.6 kB)zabijania Boga, zagłuszania sumień,
(0.6 kB)deptania godności człowieka jako Bożego Obrazu.


Nie będzie tu uzurpacji Bożych kompetencji
(0.6 kB)przez ingerowanie w dDzieło Stworzyciela człowieka
(0.6 kB)w jego człowieczeństwie męskim i żeńskim,
(0.6 kB)z natury uzdolnionym do łączenia się w przymierzu małżeństwa
(0.6 kB)jako sakramentu stworzenia i sakramentu Kościoła,
(0.6 kB)które spontanicznie przekształca się w rodzinę,
(0.6 kB)ognisko życia i miłości
.

2) Czy da się przechytrzyć ... Boga?

Człowiek raz po raz, a na naszych oczach niemal obłędnie, ingeruje w Boże dzieło stworzycielskie. Rozważaliśmy już na naszej stronie o technicznym sprowadzaniu człowieka do istnienia (zob. wyż.: O wyzwaniach bioetycznych, przed którymi stoi współczesny człowiek – zob. tamże 4 opracowania).

‘Gender’, zwłaszcza w swej wersji finalnej jako ‘queer mainstreaming’  czyni wszystko, by ‘stwarzać’ człowieka ‘na zamówienie’.

a) Stąd z jednej strony aborcja, gdy płeć poczętego nie podoba się któremuś z rodziców.
b) Z drugiej strony niesłychane eksperymentowanie na już urodzonych dzieciach w kierunku zmiany ich płci pod byle pretekstem rodziców.
c) Albo wreszcie ktoś już dorosły względnie dorastający – podejmuje nadludzkie starania, by zmienić swą dotychczasową płeć biologiczną na przeciwną.

(25.2 kB)
Objaśnienie

Nie ma się oczywiście co obawiać: Boga człowiek swoją ‘mądrością’ nie przechytrzy. Człowiek najwyżej łudzi – siebie i innych, że ‘stwarza’ lepiej aniżeli dotąd Bóg to czynił. Na pysznych Bóg spogląda „z dala”. Żeby ich ‘zobaczyć’, tych wielkich w własnym mniemaniu, Bóg musi niejako przystawić lornetkę, by dostrzec, jak bardzo są ... nisko (zob. np. Ps 138 [137],6: „Jahwéh patrzy łaskawie na pokornego, pyszałka zaś dostrzega z daleka”. – zob. też: Rdz 11,5n; Iz 57,15; Łk 1,51n; ).

Co do jednego nie ma wątpliwości: Bóg człowiekowi raz mu podarowanej wolnej woli, tzn. uzdolnienia do samo-stanowienia, nigdy nie odbierze. Tym samym jednak nie odbierze mu też nigdy uzdolnienia do odpowiadania za swe czyny.

Nikt z techników od ‘InVitro’, ani specjalistów od ‘inżynierii genetycznej’ samego w sobie życia ... nie stwarza. Ci ludzie pracują na ... już żyjących komórkach rozrodczych! Sam tylko Bóg jest Właścicielem – tak życia, jak miłości. Wszyscy ‘technicy’ od ‘stwarzania Życia’, a z kolei znacznie częściej od ... ‘zabijania’ już poczętego życia, a w dalszej kolejności od zmieniania płci biologicznej – stoją cały czas nieodstępnie przed Obliczem Boga PRAWDY, którego usiłują ... ignorować. Wszyscy oni mają sumienie obciążone grzechem buntu w typie tego, jakim zgrzeszył u pra-początku ‘Anioł Światłości’ (= Lucifer: niosący światło). W swej pysze krzyknął on: „Nie będę Ci służył” (por. Jr 2,20). Ręce tych ludzi z zasady są pełne krwi Niewinnych: poczętych – i przez nich zabitych:

„... Wasze winy wykopały przepaść między wami, a waszym Bogiem;
wasze grzechy zasłoniły Mu oblicze przed wami tak, iż was nie słucha.
BO krwią splamione są wasze dłonie, a palce wasze zbrodnią” (Iz 59,2n;
Oz 4,2: „... krew dotyka krwi ...” Jr 7,6.9; Iz 1,15; itd.)
.

Bóg zobowiązał się sam wobec siebie, iż obdarzy iskrą życia z chwilą, gdy dojdzie do spotkania komórek rozrodczych, chociażby proces ich łączenia dokonał się w klimacie ... zbrodni. Bóg zawsze niejako ‘ustępuje’ w obliczu decyzji wolnej woli swojego stworzenia – człowieka (ustępowanie Boże ... do czasu!).

Tym samym jednak Bóg obdarza w tej chwili nowo powstałego człowieka nieodwołalnie zarówno niezbywalnymi właściwościami ludzkiej natury, jak i wezwaniem do życia – wiecznego.
– Nie ‘technik’ stwarza ludzkie życie, lecz sam tylko Bóg. Raz poczęty – nigdy już istnieć nie przestanie. Chociażby nawet został niebawem zgładzony, wrzucony do ... kubła, albo z kolei włożony do zamrażarki. Sam ów raz poczęty – żyje mimo śmierci ziemskiej – nadal: pełnią życia. Z tym, że w przypadku zadanej mu śmierci żyje on dalej, ale w życiu już niezmiennie – wiecznym. Przy czym w chwili swego przechodzenia ‘na drugi brzeg’ musi i ten np. jednokomórkowy człowiek podjąć w pełni ludzką decyzję: za – czy przeciw swemu Stworzycielowi i Odkupicielowi (zob. wyż.: Umierające Małe Dzieci – Niepełnosprawni – każdy).

‘Technikowi’ zaś, a z kolei osobom domagającym się ‘poczęcia-na-zamówienie’, względnie zmiany płci ‘według życzenia’ oraz wszystkim, którzy przygotowują odpowiednie zapisy prawne ‘zezwalające’ na eksperymentowanie na embrionach itd., pozostaje pełna poczytalność i sprawozdawczość, której żadne ludzkie ustawodawstwo, żadne dyrektywy dyktatur płynące z wysokości ONZ, WHO, czy UE itd., nie zdołają usprawiedliwić czy pomniejszyć.

Ileż razy przytaczaliśmy już jednoznaczne stwierdzenie św. Jana Pawła II z jego „Reconciliatio et Poenitentia”:

„Dlatego w każdym człowieku nie ma niczego
bardziej osobistego i nieprzekazywalnego,
jak zasługa cnoty
czy odpowiedzialność za winę” (RP 16. – Zob. też np.: Odpowiedzialność osobista).

Co Jezusowi Chrystusowi odpowie w chwili, gdy i jej przyjdzie stanąć przed Trybunałem Jezusa Chrystusa (zob. 2 Kor 5,10) chociażby ta celebrytka, a z kolei ta ‘surogatka’, która na zamówienie owej celebrytki postarała się przez InVitro o dziecko, z tym że aktorce pod koniec ciąży surogatki ‘odmieniło się’, i mimo iż poprzednio odpowiednio jej zapłaciła, obecnie o ‘zamówionym’ dziecku słyszeć nie chce (zob. np.: Kupiła dziecko… a teraz chce je zwrócić!)?
– A co powiedzą w podobnych okolicznościach ... ‘zawodowi’ aborterzy? Ale i ci, którzy tak pojmowane ‘zdrowie reprodukcyjne’ z wszystkich sił po całym świecie forsują, wymuszając na kodeksach prawnych wpis, iż ‘aborcja jest podstawowym prawem człowieka’?

(2.3 kB)

b. ‘NIE’ rządu  – czy   ‘TAK’ narodu

(3 kB)

1) Nieśmiertelność poza wolną wolą, wieczność szczęśliwa: uwarunkowana

Jest rzeczą jasną, że nie-wierzenie w Boga nie jest w stanie sprawić, by Bóg rzeczywiście przestał istnieć. Bóg po prostu JEST: poza i ponad wszelkim stworzeniem i na pewno też ... ponad człowiekiem. Bóg nie może nie ‘przewyższać’ człowieka, chociażby tylko o ... 1 µm. On człowieka stworzył, a nie na odwrót.

(26 kB)
Objaśnienie

Z tym jednak, że Bóg nie jest samym tylko ‘istnieniem’ – żywym życiem. Jeśli Bóg jest ŻYCIEM, jest On tym bardziej ... MIŁOŚCIĄ: Bogiem stale bliskim. Bliższym przede wszystkim człowieka, aniżeli on sam sobie jest bliski. Nasz Bóg jest wciąż Stworzycielem, ale tym bardziej Odkupicielem. I jedynie dlatego, że jest właśnie Bogiem, może sobie ... pozwolić na wciąż nas zdumiewającą ... cierpliwość, np. w stosunku do tych, którzy Mu bluźnią, wzywają do ‘pojedynku‘ z sobą, wmawiają sobie i innym, że Boga nie ma; wypraszają Go z swego serca ...

Poprzednio przytaczaliśmy już nieraz przedziwne, szokujące słowa Jezusa do św.Faustyny:

„Na ukaranie mam wieczność,
a teraz przedłużam im czas miłosierdzia,
ale biada im, jeżeli nie poznają czasu nawiedzenia Mego ...” (DzF 1160; zob. też: 1588).

Nikt i nic nie zmieni faktu, że człowiek zostaje dopiero ... stworzony. Stworzony przez Boga, a nie przez człowieka. Stworzony jako mężczyzna, względnie jako kobieta (Rdz 1,26n). Na nic się nie przyda mieć w tym wypadku ‘inną opinię’, np. odnośnie do tzw. tożsamości płciowej kulturowo-społecznej – w przeciwieństwie do prawdy: płci biologicznej. Wszelka ‘ideologia’, m.in. ‘genderyzm-queer-mainstreaming’ jest w tym wypadku pustą konstrukcją myślową w zestawieniu z rzeczywistością: człowieka stworzonego jako żywy „OBRAZ Boga”, tj. jako osoba, a nie ‘rzecz’ do dowolnego manipulowania. Bo „Osobą” jest w pierwszym rzędzie ... sam Bóg. Człowieka zechciał tenże Bóg jako swoistą, stworzoną ‘odbitkę’ tajemnicy, który On – JEST. Stąd człowiek jako ‘Obraz, Podobieństwo’ Boga.
– Tenże Bóg człowiekowi: mężczyźnie i kobiecie – zdradził-objawił sam o sobie, że jest Bogiem ... Trój-Jedynym (zob. do tego obszerniej zwł. cz.V, rozdz. 1 naszej strony).

Nic i nikt nie zmieni faktu, że człowiek jest przez Boga „chciany-zamierzony – dla niego samego” (zob. GS 24). Człowiek jest chciany przez Boga po to, żeby był OSOBĄ, w związku z czym Bóg wyposażył go w niezbywalne i nieodstępne przymioty osoby: samo-świadomość (rozum), samo-stanowienie (wolna wola), zdolność podejmowania odpowiedzialności-poczytalności. Ponadto zaś zostaje człowiek równie niezbywalnie obdarzony w powołanie do życia ... wiecznego. Z tym, że musi sam osobiście zadecydować świadomie i odpowiedzialnie o przyjęciu względnie nie-przyjęciu gorąco przez Boga jemu zaproponowanej szansy: osiągnięcia nieśmiertelnej szczęśliwości w „Domu Ojca”.

Nie ma siły ludzkiej i boskiej, która by zdołała unicestwić lub zmodyfikować wezwanie człowieka do życia wiecznego. Z tym oczywiście, jak to dopiero co przypomniano: wezwanie do życia w „Domu Ojca” musi być przez poszczególnego człowieka w jego samo-świadomości i samo-stanowieniu – zaakceptowane.
– Akceptacja tej szansy będzie się wyrażała w przyjęciu i wdrożeniu w życie na co dzień uwarunkowań etycznych, jakie Bóg w sposób niewymazalny wpisał w sumienie każdego człowieka, a dodatkowo je proklamował w postaci Dziesięciorga Bożych Przykazań.

Stworzenie człowieka-osoby, równoznaczne z wezwaniem go do życia wiecznego jest rzeczywistością całkiem niezależną od jej akceptacji, ewentualnie jej nie-akceptacji ze strony poszczególnego człowieka.

Natomiast wejście człowieka do życia wiecznego w „Domu Ojca” zależy ściśle od świadomego i dobrowolnego wyboru poszczególnego człowieka, począwszy od tego ledwo poczętego. Jezus Chrystus potwierdził po swojemu – w sposób nie pozostawiający wątpliwości, że warunkiem osiągnięcia życia wiecznego w Domu Ojca jest wzbudzenie aktu wolnej woli dotarcia do tegoż życia wiecznego, oczywiście za cenę rzeczywistego przestrzegania Bożych przykazań:

„... A jeśli CHCESZ osiągnąć ŻYCIE, zachowaj przykazania ...

Oto te:
Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, czcij ojca i matkę,
oraz:
miłuj swego bliźniego jak siebie samego” (Mt 19,17nn)

2) Złamać morale Ludu „TEJ Ziemi” haczykiem bożka-‘Seksu’

Zawężamy uwagę zdecydowanie do rzeczywistości, która dotyczy spraw definitywnych – już nie tylko naszych, ale również całej naszej Ojczyzny. Ojczyzna ta, to „TA Ziemia”, jak ją św. Jan Paweł II, Ojciec święty określił w czasie swej pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny. Działo się to w czasie jego programowej homilii, którą wygłosił na Placu Zwycięstwa w Warszawie (2.VI.1979 r.).

Zdajemy sobie sprawę z nieprawdopodobnej presji, jaką wywiera dyktatura światowego anty-teizmu na „TĘ Ziemię”. Dąży on jawnie do tego, żeby i „TA Ziemia”: Ziemia-POLSKA – wyrzekła się Boga i zerwała definitywnie wszelkie więzy z dotychczasową tradycją chrześcijańską i kulturą narodową, nierozłącznie związaną z żywotną obecnością na „TEJ Ziemi” Chrystusa, Maryi, Ewangelii, krzyża, i oczywiście z Kościołem Chrystusowym, który nieustannie kształtuje duszę Narodu „TEJ Ziemi” w duchu Chrystusowej Ewangelii.

Żądania takie nie są oczywiście tak właśnie wyraźnie sformułowane. Tak jednak pojęta rzeczywistość wynika bezpośrednio z żądania pełnej zgody na przyjęcie określonych warunków, których nie sposób pogodzić z kontynuowaniem w Polsce czy to życia wiary, czy dotychczasowych tradycji i kultury chrześcijańskiej.

Ateistyczne centra sterowania światem czują się zbyt wielkie – i zbyt pewne, by o ‘Bogu’ względnie ‘religii’ w ogóle jeszcze wspominać. Im wystarczy totalne ignorowanie wszystkiego, co może się wiązać z Bogiem, normami etycznymi wyrastającymi z etyki chrześcijańskiej, czy wielowiekowymi wartościami, przekazywanymi w ramach danej kultury narodowej. Jest to taktyka takiego mówienia i rozkazywania, jakby Boga nigdy nie było – i być Go w ogóle nie mogło !

Najskuteczniejszym i najprostszym środkiem dla przeprowadzenia planu totalnej ateizacji z kolei „TEJ Ziemi”: Polski, winno stać się – według zamysłów międzynarodowych ośrodków decyzyjnych – otwarcie się Polski we wszystkich wymiarach jej życia: państwowego, narodowego, ustawodawczego, edukacyjnego, i na każdym innym odcinku jej istnienia – na ideologię ‘gender’. Oczywiście w jej odmianie finalnej: jako ‘queer-mainstreaming’.

Jest to prastara metoda, dobrze wypróbowana w wielu kulturach i w różnych narodach, zwłaszcza w fazie ich finalnej dekadencji. Co więcej, przykłady stosowania takiej właśnie metody: poprzez rozseksualizowanie społeczeństwa – nietrudno znaleźć również w żywotnych zapisach Słowa-Bożego-Pisanego [= w Piśmie świętym]. Chociażby np. w przypadku migawki z okresu wędrówki Hebrajczyków przez pustynię – po ich wyjściu z Egiptu, a przed zdobyciem i osiedleniem się ich w Ziemi Kanaan (druga połowa 13 w. przed Chr.).

Na scenie pojawił się wtedy czarnoksiężnik, najprawdopodobniej jednocześnie kapłan pogański, Bileam. Podsunął on Balaqowi, królowi Moabu, który zdał sobie sprawę, że nie zdoła pokonać militarnie prężnych i zdeterminowanych Hebrajczyków w ich zdobywczym pochodzie do Ziemi Obietnicy – prosty sposób ich pokonania, który powinien zadziałać 100% pewnie. Podał mianowicie Balaqowi poradę z piekła rodem: niech napuści na Hebrajczyków Moabitki i Ammonitki, mistrzynie w uwodzeniu, uwznioślonego być może motywacją prostytucji sakralnej (pogańskiej). Nietrudne do przeprowadzenia złamanie ‘kręgosłupa moralnego’ Hebrajczyków powinno otworzyć Balaqowi łatwą już drogę do militarnego rozprawienia się z Hebrajczykami.

Gdyby wtedy bezpośrednio nie zaingerował Jahwéh w zbawcze dzieje swojego Ludu, Boży zamysł odkupienia ległby praktycznie całkowicie w gruzach. Banalnym powodem załamania się kośćca moralnego Ludu Bożego – Hebrajczyków stałoby się złapania ich na prymitywny haczyk bożka ... ‘seksu’ (zob. to dokładniej niż.: Próba wierności-w-miłości pod Baal-Peor).

3) Wzrastająca nieufność do sprawujących władzę

Ośrodki międzynarodowego sterowania ateizacją podejmują usilne starania, by powalić Polskę przynętą ‘genderyzmu’. Chcą zmusić Polskę, by ona z kolei ugięła kolana przed ‘LGBTIQ’. Żądają, by Polska zaakceptowała go bezdyskusyjnie. Jako motyw przyjęcia tego programu wysuwają rozmyślnie w błąd wprowadzające slogany o konieczności podjęcia ‘walki przeciwko rzekomej przemocy w stosunku do kobiet’, oraz walki o ‘równość płciową kulturową’.

To ostatnie wyrażenie: „równość płciowa kulturowa” jest w tym wypadku wyrażeniem kluczowym. Musi ono być rozumiane we wszystkich zapisach powstałych z tchnienia ‘gender’ w sposób umyślnie zmodyfikowany. Chodzi wówczas zawsze o ‘równość płciową kulturowo-społeczną’, tzn. o finał przyjętego – i na co dzień w czyn wprowadzonego ‘genderyzmu’. Tak zwana ‘walka o równe traktowanie płci’ jest w terminologii ‘genderystowskiej’ rozumiana zawsze jednoznacznie. Należy mianowicie uszanować różnorodność tożsamości płciowej kulturowo-społecznej w jej znaczeniu „queer”.

Przytoczymy jeszcze raz oficjalną definicję ‘naukową’ autorytetu na arenie Polski oraz oficjalnych rządowych dokumentów w tym względzie, profesora Macieja Dudy [zob.: „Kapitał Ludzki. Narodowa Strategia Spójności” – ‘UE. Europejski Fundusz Spójności’]:

(0,37 kB)  „Queer znaczy przede wszystkim: lesbijski, gejowski, homoseksualny,
względnie generalnie: nie-heteroseksualny, nie-heteronormatywny
.

(0,37 kB)  Zaś teoria queer stanowi krytykę wszelkich tożsamości płciowych i seksualnych,
które uważa się za naturalne czy normalne.
Jest ona zatem [...] krytyką tożsamości normatywnych”.
[normatywny = oparty na Przykazaniach i dotychczasowych ‘normach’: tradycji narodowej itd.].
(zob. wyż., „Słownik gender”: Queer theory: wyjaśnienie dra Macieja Dudy – zob. pojęcie: Queer).

Niechby to dokładne określenie – wbrew zaprzeczeniom „Oświadczenia pełnomocnika rządu ds. równości” (zob. wyż., „Słownik gender”. – A ponadto: „Oświadczenie’ pełnomocnika. Tekst”) rozwiało wątpliwości tych wszystkich synów i cór narodu, którzy nie mają zanadto ‘czasu’, by wnikać głębiej w przepaść moralną i fizyczną, w jaką sprawujący władzę w Ojczyźnie usiłują pogrążyć państwo i naród Polski. I pozwalają się ‘uspokajać’ w zasadniczy błąd wprowadzającym sloganom chociażby pani pełnomocnik rządu ds. równości w tym tak newralgicznym momencie dziejów Ojczyzny (zob. dopiero co wyżej).

W nagrodę za wykazaną uległość-posłuszeństwo w sprawach ‘ducha’ [oczywiście ponadto również i ‘ciała’] – Polska – jako Rząd Polski, kłaniający się importowanemu ‘gender-queer-mainstreaming’, będzie mogła cieszyć się hojnymi zastrzykami bardzo pożądanej pomocy finansowej.

Przedstawiony scenariusz nie ma w sobie nic z urojenia, ani nieuzasadnionego imputowania wymienionom ośrodkom dyspozycyjnym zagranicznym intencji, jakich one absolutnie nie podzielają. Stawka o duszę Polski jest znacznie wyższa, niżby się wydawało przy pobieżnej ocenie powiązań i rozgrywek rzekomo jedynie ‘politycznych’.

Walka dotyczy oczywiście również samego fizycznego istnienia ‘Polski’. Jako państwo typowo buforowe między Wschodem a Zachodem, jest Polska przez wszystkie wieki rozgrywana pomiędzy silniejszymi sąsiednimi blokami politycznymi, które chcą decydować o istnieniu „TEJ Ziemi” ... ponad głowami i poza wiedzą-świadomością synów i cór „TEJ Ziemi”.

Równolegle bowiem toczy się walka nieporównanie bardziej zacięta, tym razem o duszę Narodu „TEJ Ziemi”. Raz po raz okazuje się, że sprawujący władzę nad tym państwem: nad Polską, wybrani w ramach w jakiejś mierze demokratycznych wyborach, nie dorośli do obrony duszy Narodu. Ta przecież należy do Chrystusa i Maryi. Wraz z nierozłączną, żywotną posługą duszpasterską i wychowawczą, jaką w kształtowanie duszy synów i cór „TEJ Ziemi” na przestrzeni przeszło tysiąca Lat wiernie wkładał Kościół Chrystusowy.

Jesteśmy świadomi tego, że synowie i córy tego narodu, który dotąd szczycił się chlubną charakterystyką: „Polonia semper fidelis – Polska zawsze wierna” – stanął na współczesnym etapie dziejów Ojczyzny oko w oko w obliczu nowej, kolejnej, niezmiernie ryzykownej ‘próby’: próby ‘wiary’ – i próby ‘charakteru’. Tak określił św. Jan Paweł II sakrament Bierzmowania, kolejnego bierzmowania również narodu – w czasie swojej pierwszej pielgrzymki do Polski. Przypadła ona w 900-lecie śmierci męczeńskiej św. Stanisława ze Szczepanowa, biskupa Krakowa. Męczeństwo to było wyrazem zdanego egzaminu nie tylko z próby na jakość ‘wiary’, ale tym bardziej na jakość ‘charakteru’ : rzeczywistego, czy też tylko fikcyjnego wdrażania w życie Bożego prawa i godności ludzkiej osoby, którą nie można manipulować ku złu moralnemu.

Obecnie przeżywaną ‘próbę’ – zarówno na jakość ‘wiary narodu”, jak i jego ‘charakteru’ – zafundował sobie nie sam naród, lecz grono osób sprawujących w Polsce władzę. Dla nich rzeczywistość „Boga, wiary, norm moralnych indywidualnych i społecznych”  jest nierzadko tematem niemal całkiem obcym, który ich rzekomo w żadnym stopniu nie interesuje.

Tymczasem dokładnie w tym wypadku: otwarcia się na ideologię ‘gender-mainstreaming’, eksportowaną do Polski przez omawiane ośrodki decyzyjne, rząd Polski nie otrzymał od narodu żadnego mandatu do podejmowania w jego imieniu jakiejkolwiek decyzji.

Osoby sprawujące władzę niestety nigdy nie rozliczają się przed narodem ze swych pociągnięć politycznych, gospodarczych, ani tym bardziej etycznych. Wręcz przeciwnie, ludzie ci opanowali do perfekcji środki represji wobec tych, którzy ze względu na prawość własnego sumienia – nie mogą zgodzić się na niejedną odgórnie przez władzę podjętą decyzję – wbrew solennym deklaracjom ludzi władzy, że zobowiązują się służyć narodowi i jego dobru i że nie będą ‘udzielnymi panami’, którzy żyją po to, by podwładny im naród – ‘służył’ ich interesom (por. Mt 20,28).

(6.6 kB)

(0,37 kB)  Jest niemal zasadą, że najwyższe stanowiska w narodzie obsadzone są przez osoby, które reprezentują coraz inne ugrupowania polityczne mniej lub więcej jawnie wrogo ustosunkowane do chrześcijańskiej, a nawet wręcz ściśle narodowej przeszłości Ojczyzny. Wyniki wyborów ‘demokratycznych’ bywają nierzadko z góry przesądzone wskutek tego, że szczerze Ojczyznę kochający synowie i córy narodu nie mają siły przebicia. Nie dysponują też środkami, bez których nie ma szans przebicia się na poważniejsze stanowiska.

(16.9 kB)
Objaśnienie

Tymczasem osoby reprezentujące określone ugrupowania polityczne mają zwykle dobrze opanowane zarówno ustawodawstwo, jak i przeróżne sobie znane sposoby przygotowania sobie dobranego elektoratu, który zapewnia im osiągnięcie sukcesu bez większego nakładu sił. Dysponują ponadto aparatem oddanych sobie mediów oraz dojściem do funduszy, bez czego startowanie na poważniejsze stanowiska władzy staje niemal z góry pod wielkim znakiem zapytania.

Wiąże się to ze wzrastającą nieufnością narodu do sprawujących władzę. Przykładów tego dostarcza w obfitości obserwacja wewnętrznej sceny politycznej państwa. Jakżeż często zdarza się, że u prostego ludu, który stanowi ten naród, budzą się coraz to inne poważne wątpliwości, czy kolejne partie polityczne służą jakiemukolwiek rzeczywistemu dobru własnego narodu, czy też ... stają do usług obcych mocarstw, dbając ponadto w pierwszym rzędzie o własną pozycję i własny dobrobyt.

Rozumie się, że tak pesymistycznych wniosków nie wolno uogólniać: kilka osób, a nawet silna grupa osób stanowiących trzon tej czy innej partii politycznej, to jeszcze nie ogół członków danego ugrupowania. Niemniej ogólna nieufność szarych obywateli w stosunku do wielu przedstawicieli narodu na najwyższych stanowiskach bywa głęboko uzasadniona.

(0,38 kB)  Ujawnia się to przede wszystkim w sytuacjach, gdy zaczynają odzywać się głosy oddolne, domagające się sprawiedliwości w coraz innej dziedzinie, gdy wiele osób walczy ‘oddolnie’ o prawdziwe dobro chociażby dla rodzin, dzieci, o wolność słowa, o uszanowanie etyki i sumienia przy wykonywaniu pracy zawodowej.
– Natomiast w reakcji ‘odgórnej’ – ze strony osób zasiadających na najwyższych stanowiskach, spotyka ich w zamian niekiedy niemal rozpętana nagonka, zwielokrotniona przez media, które natychmiast stają po stronie ekipy sprawującej władzę. Ta bowiem poczuła się przez ujawnienie – być może któryś raz z rzędu – wykrytych niewybaczalnych odgórnych malwersacji, albo z kolei przez swe pociągnięcia ustawodawcze sprzeczne z podstawowymi zapisami Konstytucji – głęboko dotknięta, a może ... zagrożona w swym dalszym istnieniu.

(0,38 kB)  Przykładem tego mogłaby być chociażby niespotykana, do prawdziwego szaleństwa ‘z piekła rodem’ doprowadzona nagonka na lekarzy, którzy nie na pokaz złożyli swego czasu przysięgę Hipokratesa i pragną służyć ŻYCIU, a nie spełniać rolę płatnych oprawców-katów-w-białym-kitlu.
– Wielu z nich złożyło ponadto jawną „Deklarację Wiary”. Ujawnili publicznie, nie wstydząc się swej wiary (zob. Rz 1,16), że zgodnie z prawym sumieniem kierują się w swej posłudze lekarskiej prawem Bożym – i tak dopiero konsekwentnie dobrem człowieka, zawierzonego im jako pacjenta. Treść tak pojętej ‘Deklaracji Wiary’ w pełni odpowiada życzeniom obecnie kanonizowanego Ojca świętego, Jana Pawła II, Syna „TEJ Ziemi”.

Oskarżanie tych najszlachetniejszych synów i cór narodu o niesubordynację tzw. ‘prawu stanowionemu’ (tzn. państwowemu, gdy ono stoi w dokładnej sprzeczności z Prawem Bożym), zastraszanie ich z najwyższych piedestałów, że władze będą egzekwować-zmuszać ich, by prawo stanowione – przedkładali ponad prawem Bożym, że w przeciwnym wypadku zostaną pozbawieni możności wykonywania swego szlachetnego zawodu – stoi w totalnej sprzeczności do godności człowieka i konstytucyjnie zagwarantowanej wolności sumienia, a także do prawnie zagwarantowanej ‘klauzuli sumienia’.

(0.16 kB)  Poniżej zamieszczamy w związku z wybuchem tej tematyki w nieoczekiwanie ostrej formie w połowie 2014 roku – nieco linków prasowych, które warto przestudiować.
– Dyskusja ujawnia bardzo nieduwznacznie prawdziwe intencje ludzi zajmujących najwyższe stanowiska władzy. Ujawniają oni przy tej okazji nader wyraźnie swoje oblicze nie tylko ‘a-teistyczne’, lecz wręcz ‘anty-teistyczne’ (zob. do tego wyż.: Ateizm – antyteizm). Widać otwarcie prowadzoną walkę z Bogiem, walkę z etyką, walkę przeciw życiu, a ponadto dążenie do zniszczenia samego w ogóle narodu i jego tysiącletniego zakorzenienia w Ewangelii Chrystusa.

(0.15 kB)  Ci ludzie, z najwyższych szczebli władzy odkrywają w tej sytuacji swą przyłbicę.

(0,13 kB)  Ujawniają się jako niestety ... już NIE-Polacy;

(0,2 kB)  NIE-kochający narodu;

(0,13 kB)  Jako w sposób oficjalny wypraszający Chrystusa i Maryję z „TEJ Ziemi” ...

(0,13 kB)  To jednak całkowicie przerasta ich ... kompetencje.

(0,39 kB)  Nasuwa się jednoznaczny wniosek: Ta władza ... niestety dawno już straciła mandat narodu ! Trzyma się ona władzy ... siłowo: środkami już tylko zastraszania i represji.

Pojawia się pytanie, które nie może pozostać bez zasadniczej odpowiedzi:

(0,3 kB)  Komu tak sprawowana władza ... służy?

(0,3 kB)  Władzę swą sprawuje nie w ‘posłudze dobru narodu’, lecz sobie samej – poprzez coraz bardziej drastycznie stosowane środki represji.

(0,3 kB)  Represje te są stosowane nierzadko przeciw najlepszym synom i córom narodu.

(0,3 kB)  Przy czym sami ci stosujący tak rozumianą władzę-dla-władzy – zwykle daleko nie dorastają do godności i nieskazitelności tych niesprawiedliwie ściganych.


UWAGA. Przytoczymy garść linków do artykułów w odpowiedzi na nieprawdopodobną odgórnie preparowaną nagonkę w połowie 2014 roku w związku z ‘Deklaracją Wiary’, podpisaną przez znaczną część lekarzy, zwłaszcza ginekologów. Ostrze nagonki skupiło się niebawem na Profesorze Bogdanie Chazanie, habilitowanym pracowniku naukowym, Dyrektorze Szpitala św. Rodziny w Warszawie. Jan Paweł II mianował go na członka Papieskiej Akademii Życia. Szaleństwo nagonki zaostrzyło się, gdy Profesor odmówił wykonania aborcji na dziecku poczętym w wyniku procedury ‘InVitro’. Dziecko urodziło się z wieloma poważnymi defektami – i po paru dniach umarło. Prezydent miasta Warszawa – Hanna Gronkiewicz-Waltz, postarała się o pozbawienie Profesora stanowiska w Szpitalu św. Rodziny: niewątpliwie pod silną presją ze strony ateistycznie usposobionych osobistości z Ministerstwa Zdrowia i Rządu. Urodzenie się dziecka bardzo zdeformowanego w wyniku zastosowanej technologii ‘InVitro’ stało się poważnym podcięciem sensowności procedury, którą stanowczo forsuje i finansuje Władza – zapewne w służalczym dostosowaniu się do władczej ideologii ‘gender’.

Prof. Wanda Póltawska mocno apeluje do lekarzy-katolików o przyznanie się do wiary!Lekarza nie da się wynająć do każdej roboty, zwłaszcza ‘mokrej’: prof. Bogdan ChazanSenyszyn chce odebrania prawa do wykonywania zawodu lekarza katolikomMinister Zdrowia Arłukowicz o deklaracji wiary: my będziemy stosowali prawo ludzkieZanim oczernisz lekarza z powodu jego wiary. Koniecznie przeczytajProf. Monika Płatek: „Kolesie Boga powinni odejść”. Deklaracja wiary budzi skrajne emocjeAfera o Deklarację wiary, czyli produkcja lekarzy bez sumieniaDeklaracja wiary zgodna z prawem lekarskim. Teraz niech przeproszą ci co obrażali katolickich lekarzy!Dzierżawski: Ludzie bez sumienia ujawniają się o wypowiedzi Wiceministra Zdrowia Sławomira NeumanaPubliczny lincz na katolickich lekarzach za to ze wierząNiemcy atakują polskich lekarzy. – Bolesław Piecha: histeryczny atak histerykow i histeryczek na lekarzy!Wprost atakuje profesora Chazana za to, że pozostał człowiekiemMinistra Arlukowicza strach przed sumieniemArłukowicz, za ‘Wprost’, atakuje prof. Chazana. – Jacek Żalek dla Fronda.pl: Dlaczego lekarz ma być jednocześnie sędzią i katem?Kaja Godek: deklaracja wiary przeszkadza klinikom in vitroTusk na czele nagonki na lekarzy sumienia. On chce, żeby lekarze mordowali chorych!Akademicy w obronie prof. Bogdana Chazana!Prof. Bogdan Chazan demaskuje wszystkie medialne manipulacje!Arłukowicz o sprawie prof. Chazana: Encyklika w domu, a w pracy encyklopediaKard. Muller w pałacu prezydenckim: zmuszanie lekarza do aborcji jest potworneMocny głos poparcia biskupa dla prof. Chazana. W Polsce ruszył proces znieprawiania sumień PolakówProkuratura prowadzi śledztwo w sprawie prof. Chazana. Bo nie zabił dziecka!Płód to pacjent. Bardzo dobra kontra prof. Bogdana ChazanaWanda Nowicka żąda natychmiastowego odwołania prof. ChazanaLekarz-wierzący jest najlepszy, a ateiści chcą go zniszczyćJak NFZ wycenia ludzkie życie. I jak ministerstwo traktuje niepełnosprawnych!Prof. Chazan dla Fronda.pl: Nie jest moją rolą podpowiadanie, gdzie można zabić dzieckoEcce Homo. Odrzucone, zdepersonalizowane, ale kochane przez Boga dziecko. – Instytut Ordo Iuris: Prawa prof. Chazana rażąco naruszoneAndrzej Jaworski do Joanny Senyszyn: Dzieci bez mózgu mają więcej mózgu od paniLekarze chcieli je zabić. Rodzice przyjęli bliźnięta w jednym ciele!Prof. Dębski przynosi do TVN24 zdjęcie dziecka, którego nie zabił prof. Chazan. Czy tylko piękne, różowe bobaski mają prawo do życia?Jaworski pokazuje w TVP zdjęcia dzieci bez czaszki, które się uśmiechają. – Abp Hoser: Decyzja w sprawie Chazana niesprawiedliwa, absurdalna i wątpliwa prawnieProf. Andrzej Zoll dla Fronda.pl: Zbiórka na Szpital Świętej Rodziny jest legalnaPorażająca logika aborcjonistów: To jest dziecko-nieczłowiekProf. Chazan odwołany. Katolik nie może być dyrektorem szpitalaGrodzka: Jeśli ktoś uważa, że płód to dziecko z duszą, nie powinien zostawać ginekologiem. Pięta: To zezwierzęcenieNie ma przesłanek prawnych do dyscyplinarnego zwolnienia prof. ChazanaKs. Henryk Zieliński: Głowa Chazana na misie.

(3 kB)

5. Naród zmuszony wyrazić sprawującym władzę swoje
Non possumus’

(4.3 kB)

a. Czy jesteś – i chcesz pozostać –
‘TEJ Ziemi’ córą – synem?

(3 kB)

1) Gdy władza działa przeciw Bogu i przeciw tradycji

Dzieje współczesnej Polski przynoszą prostemu ludowi ‘TEJ Ziemi’ mnożące się fakty, które potwierdzają ogólne spostrzeżenie, że linia osób rządzących Ojczyzną zmierza coraz wyraźniej ku zerwaniu z Bogiem. Od dawna wiadomo, że fizyczna obecność przedstawicieli rządu na ważnych uroczystościach kościelnych jest z zasady czystą formalnością. Chodzi o zmylenie czujności synów i cór narodu – i świata.

Jak już podkreślono, nie chcemy tego stwierdzenia uogólniać. Nie ośmielamy się też wymieniać kogokolwiek po nazwisku. Niemniej wniosek taki narzuca się z obserwacji ogólnego stylu zachowań i działań czołowych osobistości dzierżących Władzę. Bóg ich wyraźnie ... ‘gryzie’.

(14.2 kB)
Objaśnienie

Programowe zrywanie z Bogiem i religią, a konsekwentnie zerwanie z całym dziedzictwem przeszło tysiącletniej tradycji i kultury kształtowanej na Chrystusowej Ewangelii i w Szkole Maryjnej, staje się coraz jawniej oczywistością. Świadczą o tym dobitnie chociażby wypowiedzi płynące z szczebla rządowego, względnie np. Ministerstwa Edukacji, gdy domagają się ‘wyprowadzenia religii ze szkół’ (zob.: Wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka chce wyprowadzić religię ze szkół).

Innym tego rodzaju drastycznym przykładem jest rozpętana nagonka na lekarzy, którzy zgodnie z sumieniem podpisali Deklarację Wiary, jak o tym dopiero co wyżej wspomniano (zob. wyż.: Atak na lekarzy po złożeniu Deklaracji Wiary).

Czyż by ten, taki styl sprawowania Władzy miał świadczyć o ... miłości do Ojczyzny? A dokładniej mówiąc: o byciu ... Polakiem? Czy taki rząd ... ma coś wspólnego z ... ‘TĄ Ziemią’, z Polską?

A głębiej sprawę analizując: czy można być ‘Polakiem’: synem i córą ‘TEJ Ziemi’, nie będąc żywotnie związanym z ... Chrystusem, z Maryją, z Kościołem?
Do tego pytania trzeba będzie jeszcze wrócić ...

(0,38 kB)  Pojawia się zasadnicze, zapewne gorzkie stwierdzenie. Naród, przed którym sprawujący władzę nigdy się nie rozliczają, przekonuje się coraz częściej, iż rząd Polskiej Rzeczpospolitej podejmuje niejedne decyzje, które z góry zakładają praktyczne wyrzeczenie się Boga.
Oznacza to w prostej konsekwencji wyrzeczenie się odpowiedzialności sprawozdawczej wobec Boga, siebie, narodu, a nawet rodziny ludzkiej całej.
Wiele z tych decyzji zostaje podjętych za cenę całkowitego ignorowania, a nawet niszczenia tradycji i kultury tysiącletniego narodu i państwa.
Jest to oczywista zdrada narodu: zdrada ... Polski.

(0,2 kB)  Synowie i córy ‘TEJ Ziemi’ widzą z coraz większą oczywistością, że systematycznie pogłębia się przepaść pomiędzy sprawującymi nad nią władzę – a samym narodem.
Ileż razy w istotnych kwestiach dotyczących ‘TEJ Ziemi’ – a istnieje ona nie od dzisiaj, władze Polskiej Rzeczpospolitej działają dokładnie przeciw dobru ogólnemu narodu, a konsekwentnie: przeciw Polskiej państwowości.
Wzbudza to każdorazowo pytanie: komu ta władza służy?
Czy poczuwa się ona do jakiejkolwiek więzi z narodem, któremu przewodzi?
Czy pragnie ona ‘TĘ Ziemię’ być może wymazać z istnienia – nie w drodze rewolucji, ale powolutku – „... drogą ewolucji” (por.: Premier a Trybunał Konstytucyjny), jak to sformułował ten, który przewodzi rządowi Rzeczpospolitej Polskiej (w chwili, gdy niniejszy rozdział o ‘gender’ powstawał)?

Jest jasne: władza Rzeczypospolitej Polskiej – to jeszcze nie ... Polska. Bez ludu stanowiącego ‘TĘ Ziemię’, władza nie ma podstaw bytu. Jednakże władzy nie wolno działać przeciw synom i córom ‘TEJ Ziemi’.
Jej mandat wiąże się ściśle z upoważnieniami do spraw, które będą służyły dobru synów i cór tego narodu.
Tego zaś ... władza ta najwidoczniej nie ma na względzie.

2) Zobowiązania Polski: rok 966 – 1979 – Polska aktualna

Niniejsza strona internetowa nie ma żadnego zamiaru uprawiać polityki, ani agitować za taką czy inną spośród istniejących ‘partii’ politycznych. Jeśli pojawiają się tutaj jakieś oceny, które mogą wydawać się twierdzeniami o charakterze politycznym, chciałby autor niniejszej strony wyraźnie stwierdzić, iż z żadnymi tego rodzaju zamiarami się nie nosi.

(0,39 kB)  Oceny jego dotyczą innej płaszczyzny: płaszczyzny ducha. Jest to właściwie płaszczyzna Ducha Świętego. On to został zaproszony do świątyni, którą stała się ‘TA Ziemia’ w chwili, gdy Naród ten, stanowiący lud ‘TEJ Ziemi’, zaprosił – przeszło tysiąc lat temu, wraz z Chrystusem i Maryją – oczywiście całą Trójcę Przenajświętszą, by zechciała zamieszkać na ‘TEJ Ziemi’ i „rozbiła namiot” wśród ludu ‘TEJ Ziemi’ (por. J 1,14 - tekst gr.).

Odwołamy się ponownie do słów św. Jana Pawła II – tym razem z zakończenia jego pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny. Przypadła ona na tydzień oktawy uroczystości Zesłania Ducha Świętego. Oto obszerne fragmenty papieskiej homilii zakończeniowej – tego pamiętnego dnia: 10 czerwca 1979 r.

Sam papież był tego dnia cały chory. Miał wysoką temperaturą, nie mógł śpiewać. Niemniej swym ochrypłym głosem wygłosił wstrząsającą homilię – echo głębokiej rany Serca Maryi, Matki i Królowej narodu Polskiego, ale i echo zranionego serca samego papieża, który widział i zarazem wyczuwał proroczo – jak na dłoni, zagrożenia i spustoszenia, jakie dokonują się w duszy wielu synów i cór „TEJ Ziemi” (Pierwsza Pielgrzymka do Ojczyzny, 2-10.VI.1979 – Błonia Krakowskie 10.VI.1979 ):

(0.6 kB)„My wszyscy dziś tutaj zgromadzeni stajemy wobec wielkiej tajemnicy dziejów ludzkości. Oto Chrystus ... przemawia ...:
(0.6 kB)‘Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im Chrztu w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja JESTEM z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata’ [Mt 28,18nn] (pkt 1).

(0.6 kB)Człowiek ... jest istotą rozumną i wolną, jest świadomym i odpowiedzialnym podmiotem. Może i powinien osobistym wysiłkiem myśli docierać do prawdy. Może i powinien wybierać i rozstrzygać.
(0.6 kB)Chrzest przyjęty na początku dziejów Polski jeszcze bardziej uświadomił ... tę właściwą wielkość człowieka: ‘Zanurzenie w wodzie’, które jest znakiem wezwania do uczestnictwa w Życiu Trójcy Przenajświętszej, jest równocześnie niezastąpionym sprawdzianem godności każdego człowieka.
(0.6 kB)Równocześnie cały ten historyczny proces świadomości i wyborów człowieka – jakże bardzo związany jest z żywą tradycją jego własnego Narodu, w której poprzez całe pokolenia odzywają się żywym echem słowa Chrystusa, świadectwo Ewangelii, kultura chrześcijańska, obyczaj zrodzony z wiary, nadziei i miłości ...

(0.6 kB)Czy można odepchnąć to wszystko? Czy można powiedzieć ‘NIE’? Czy można odrzucić Chrystusa i wszystko to, co On wniósł w dzieje człowieka?
– Oczywiście, że można. Człowiek jest wolny. Człowiek może powiedzieć Bogu: ‘NIE’ ... Ale – pytanie zasadnicze: czy wolno? W imię czego ‘wolno’? Jaki argument rozumu, jaką wartość woli i serca można przedłożyć sobie samemu i bliźnim, i rodakom, i Narodowi, ażeby odrzucić, ażeby powiedzieć ‘NIE’ temu, czym wszyscy żyliśmy przez tysiąc lat?! Temu, co stworzyło podstawę naszej tożsamości i zawsze ją stanowiło ...

(0.6 kB)Pozwólcie, że Następca Piotra powtórzy dzisiaj wobec ... całych naszych dziejów ..., że powtórzy dziś słowa Piotra ...: ‘Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz SŁOWA – ŻYCIA – WIECZNEGO’ (J 6,68) (pkt 2).
... Sakrament Bierzmowania ... Całe życie, które otwiera się w perspektywie tego Sakramentu, nabiera charakteru wielkiej i zasadniczej próby. Jest to próba WIARY i próba CHARAKTERU. (...) Czcimy św. Stanisława [Biskupa Krakowa, męczennika: było to 900-lecie jego śmierci męczeńskiej] jako patrona chrześcijańskiego ładu moralnego, albowiem ład moralny tworzy się poprzez ludzi (...). Od każdej zwycięskiej próby w ostateczności zależy ład moralny. Każda próba przegrana przynosi nieład.
– Wiemy ... doskonale z całych naszych dziejów, że absolutnie, za żadną cenę, nie możemy sobie pozwolić na ów nieład. Za to już wiele razy gorzko zapłaciliśmy w historii. (...) (pkt 3).

(0.6 kB)Pozwólcie przeto, że tak jak zawsze przy Bierzmowaniu biskup – i ja dzisiaj – dokonam owego apostolskiego włożenia rąk na wszystkich ... moich Rodaków. W tym włożeniu rąk wyraża się przejęcie i przekazanie Ducha Świętego, którego Apostołowie otrzymali od samego Chrystusa [J 20.19nn]. ... Tego Ducha: Ducha zbawienia, Odkupienia, nawrócenia i świętości, Ducha Prawdy, Ducha Miłości i Ducha męstwa (...) przekazywały po tyle razy biskupie dłonie całym pokoleniom na Ziemi Polskiej ...

(0.6 kB)Więc mówię za Chrystusem samym: ‘Weźmijcie Ducha Świętego!’ [J 20.22].
I mówię za Apostołem: ‘Ducha Świętego nie zasmucajcie!’ [por. Ef 4,30]
(0.6 kB)Musicie być mocni, Drodzy Bracia i Siostry!
(0.6 kB)Musicie być mocni tą mocą, którą daje wiara ...
(0.6 kB)Musicie być wierni! ...
(0.6 kB)Musicie być mocni mocą nadziei, która przynosi pełną radość życia
(0.6 kB)i nie dozwala zasmucać Ducha Świętego!
(0.6 kB)Musicie być mocni mocą miłości, która jest potężniejsza niż śmierć (...)

(0.6 kB)Gdy jesteśmy mocni Duchem Boga, jesteśmy także mocni wiarą w człowieka ... i jesteśmy gotowi świadczyć sprawie człowieka wobec każdego, któremu ta sprawa prawdziwie leży na sercu ...
(0.6 kB)– Więc nie trzeba się lękać! Trzeba otworzyć granice.
Pamiętajcie, że NIE MA imperializmu Kościoła. Jest tylko służba. Jest tylko śmierć Chrystusa na Kalwarii. Jest tylko działanie Ducha Świętego jako owoc tej Śmierci, który trwa z nami wszystkimi, trwa z ludzkością całą ‘aż do skończenia świata’ (Mt 28,20) (pkt 4).
(0.6 kB)I dlatego – zanim stąd odejdę, proszę Was, abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu na imię ‘Polska’ raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością – taką, jaką zaszczepia w nas Chrystus na Chrzcie Świętym,
(0.6 kB)– abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili,
(0.6 kB)– abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy.
Proszę Was,
(0.6 kB)– abyście mieli ufność nawet wbrew każdej swojej słabości, abyście szukali zawsze duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją znajdowało,
(0.6 kB)– abyście od Niego nigdy nie odstąpili ...
(0.6 kB)– abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest ‘największa’, która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma korzenia, ani sensu.

(0.6 kB)Proszę Was o to przez pamięć i przez potężne wstawiennictwo Bogarodzicy z Jasnej Góry i wszystkich Jej sanktuariów na ziemi polskiej ...
(0.6 kB)Proszę Was o to. Amen” (pkt 5).

3) ‘TA Ziemia’ – a moja z nią więź

Jeśli sprawujący władzę trzymają się jej kurczowo i nie zamierzają z niej rezygnować (wiadomo, jak niełatwo oderwać się od wysokiego stanowiska! Jest ono zwykle równoznaczne z trudnym do pogardzenia uposażeniem), a zarazem ignorują Boga, nie poczuwają się do obowiązku kontynuacji – w tym wypadku przeszło tysiącletniej tradycji i kultury wyrosłej na gruncie Ewangelii Chrystusa,
(0,37 kB)  nie pozostaje prostym obywatelom nic innego, jak w sposób godny wyrażać swój sprzeciw, organizować się i jednoczyć. W jedności tkwi siła zdolna przeciwstawić się panoszącemu się złu. Naród musi przemówić jednym głosem. Musi być zjednoczony jednym duchem: w Duchu Świętym.
Jego to szczególna obecność jest wzywana w ważnych przełomowych chwilach życia, np. w chwili przyjmowania sakramentu kapłaństwa, przy zawieraniu sakramentu małżeństwa. Bo tylko ON jednoczyć potrafi to, czego zdawałoby się nie da się zjednoczyć w JEDNO.
(0,36 kB)  Wtedy dopiero władza zacznie – być może – liczyć się z synami i córami narodu.

Dzieje chociażby ostatnich dziesięcioleci Polski świadczą z naddatkiem o tym, ile takie w pełni uzasadnione, pokojowo urządzane manifestacje woli Narodu mogą kosztować dramatycznych ofiar. Ich ceną bywa niekiedy przelana krew, jak to było chociażby w okresie zw. ‘Stanu Wojny’ [Wojny Polsko-Polskiej: 1981-1983]. Ileż to w takich chwilach bywa niesprawiedliwych uwięzień, brutalnego tłumienia pokojowych form sprzeciwu i tortur stosowanych przez aparat przemocy, jakim bardzo chętnie posługują się sprawujący władzę!

Jedno jest pewne: ktokolwiek ucieka się do środków przemocy, czyni to wtedy, gdy zabraknie woli słuchania uzasadnionego głosu ludu. Sięganie po rozwiązania siłowe jest każdorazowo wyrazem słabości, albo raczej: moralnej przegranej kogoś, komu zabrakło rozumu, a tym bardziej ... miłości. Pozostaje demonstracja siły i terror. Tej zaś – tzn. siły fizycznej, z zasady nie brakuje w życiu na co dzień nawet ludziom o jedynie malutkim mózgu ... ‘rozumie’ !

Jakżeż nie przytoczyć w tym kontekście mocnych słów św. Jana Pawła II, zapisanych w jednym z szczególnych jego dramatycznych dokumentów – encyklice „Evangelium Vitae – Ewangelia Życia”. Przytoczony tu fragment dotyczy tym razem nie urodzonych dzieci, a z kolei osób umierających, czyli cząstki społeczeństwa osób najbardziej bezbronnych. Oczekują oni okazania im odrobiny dobrego serca, a zapewne i ... sprawiedliwości. ‘W podarunku’ zaś ... otrzymują jakże często podstępnie im zgotowaną śmierć:

„... Tak więc czynnikiem kształtującym decyzje i działania w sferze relacji między osobami i we współżyciu społecznym staje się siła.
Jest to jednak dokładne zaprzeczenie tego, do czego dążyło w ciągu dziejów państwo prawa jako wspólnota, w której ‘racja siły’ zostaje zastąpiona przez ‘siłę racji’ ...” (EV 19)

(6.6 kB)

Wciąż aktualna pozostaje oczywiście szczera, nie ustająca braterska i siostrzana modlitwa ‘za Ojczyznę oraz za sprawujących władzę’. Być może m.in. w tej intencji, by ci którzy u szczytu władzy utracili żywotny kontakt z Bogiem, odnaleźli ponownie drogę do Boga: drogę do pojednania z Bogiem, ale i narodem.
– To zaś zakłada każdorazowo konieczność naprawienia być może bezmiaru w międzyczasie wyrządzonych krzywd. Bez woli spełnienia tego warunku nie ma szans na uzyskanie przebaczenia ani ze strony Boga, ani krzywdzonych ludzi: jednostek, małżeństw, rodzin ...

Zakładamy, że drogi czytelnik poczuwa się do żywotnej więzi z ‘TĄ Ziemią’.
Może zatem i Ty, drogi synu „TEJ Ziemi”, droga córo „TEJŻE Ziemi” – przyjmiecie ten Apel Oddania:

Synu, córo TEGO narodu! Nie poczytuj sobie nigdy za ujmę, że Bóg podarował Ci zaistnienie w tym zakątku globu ziemskiego, w tym kraju i narodzie, w tej fazie dziejów – ‘TEJ Ziemi’, tej Europy, tego świata:
pełnego wojen, okrucieństwa, terroru, wciąż wzmagającego się prześladowania – w pierwszym rzędzie ... uczniów Chrystusa.

(0.6 kB)Spróbuj się pomodlić:
Boże Dobroci i Miłosierdzia!

(0.6 kB)Jeśli nawet nie rozumiem ‘do końca’, czemu powołałeś mnie do istnienia na tym etapie dziejów świata i Ojczyzny, pragnę Ci tym bardziej z najgłębszego serca podziękować za podarowane mi życie:
za rodziców (niezależnie od tego, czy są w pełni godni rodzicielstwa),
za warunki w których przyszło mi żyć i się rozwijać (chociażby krańcowo trudne).

(0.6 kB)OJCZE, SYNU, DUCHU Święty ! Ufam – TOBIE !

(0.6 kB)I Twojemu prowadzeniu.
(0.6 kB)Proszę o jedno: bym podarowanego mi daru życia i talentów, w jakie mnie wyposażyłeś, nie tylko nie zmarnował, ale mógł zwrócić podarowane mi te talenty z maksymalnym procentem:
ku Twojej radości, a i memu własnemu szczęściu.
I Tobie, Maryjo, gorąco za Twą Miłość – z serca dziękuję!

(0.6 kB)Oddaję Ci siebie całego, Ty moja i nasza Matko – i Królowo.
Ty nieustannie orędujesz za mną, i za nami grzesznymi – u swego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa, Ofiary przebłagalnej za grzechy nasze – i całego świata!

(0.6 kB)Proszę, Maryjo: pozwól mi być Twoją radością! Być chlubą TEJ Ziemi! Być żywotnie zaangażowanym w pomnażanie dobra doczesnego i wiecznego tego NARODU, który oddał się w ‘niewolę Twojej Macierzyńskiej MIŁOŚCI’,
by za tę cenę [czynu miłości-miłosierdzia]: świadomego zobowiązania się i ukochania z nowego tytułu treści zobowiązań Chrztu świętego: żyć według Bożych Przykazań, i tak uprosić u Bożego Miłosierdzia wolność głoszenia Ewangelii w świecie – i w naszej Ojczyźnie.

(0.6 kB)Maryjo, Matko Moja! Otwieram się duszą i ciałem na to zobowiązanie Chrzestne, przyjęte jeszcze raz – z odnowionego tytułu.
(0.6 kB)Dopomóż mi żyć w wierności temu z radosną miłością przyjętemu zobowiązaniu!

4) Trzy mobilizujące, radośnie zobowiązujące tytuły

Córo, synu ‘TEJ Ziemi’! Jeśli poczuwasz się do żywotnej więzi z TĄ Ziemią, z tym narodem, z jego chlubną, a zarazem przez wszystkie wieki tragiczno-daramatyczną historią, nie możesz powiedzieć, że poprzednio przypomniany ‘Akt Millennijnego Oddania’ (zob. wyż.: Wdzięczność za życie, zobowiązanie Millennijne, modlitwa. – Pełny tekst zob.: „W Niewolę Macierzyńskiej Miłości Maryi”: dwa cele Aktu z 1966 r.), a z kolei żarliwe słowa św. Jana Pawła II, chociażby te wypowiedziane w czasie jego homilii na Błoniach Krakowskich, gdy kończył swą pierwszą pielgrzymkę do Ojczyzny (zob. wyż.: Jan Paweł II, Homilia Pożegnalna 10.VI.1979) – że to wszystko Ciebie nie obchodzi, ani nie wzrusza. Taką postawę mógłby zająć jedynie syn wyrodny, cór wyrodna tego narodu.

Nie bój się z najwyższą świadomością, poczuciem odpowiedzialności, ale i niezłomną konsekwencją swej maksymalnie wiernie zaangażowanej miłości do Ojczyzny ‘TEJ Ziemi’, z świadomą dumą – być synem czy córą tego kraju, któremu na imię „POLSKA”. Nie lękaj się oczekiwań Chrystusa i Maryi.

(0,38 kB)  Bądź przekonany: życie w stanie „łaski uświęcającej” – zarówno w stanie małżeńskim, jak i w okresie narzeczeństwa, a z kolei celibatu poświęconego Bogu – nie jest wcale trudne! Wystarczy uświadomić sobie jasno:
czego w końcu w życiu prawdziwie CHCĘ? Jego finał definitywny – jest z jednej strony nieunikniony, a z drugiej strony osiągnięcie go zależy wyłącznie od mojej wolnej woli – oczywiście wciąż wzmacnianej żywą obecnością Boga w sercu i karmieniem się Bożymi pomocami: sakramentami świętymi. Jest to wszystko tak bardzo radosne – a tym bardziej mobilizujące!

(6.6 kB)

(37.5 kB)
Objaśnienie

Jeślibym miał przejść w tej chwili do przemawiania do Ciebie w pierwszej osobie, zwróciłbym się w pierwszym rzędzie do siebie samego, ale z kolei do Ciebie – z następującym stwierdzeniem, a zarazem porywającym wyznaniem:

(0,38 kB)  Ja naprawdę w żaden sposób nie mogę nie czuć się żywotnie związanym – w sensie maksymalnie pozytywnym,
z „TĄ Ziemią” – jako jej syn, jej córa.
Wyczuwam też aż nadto zobowiązująco, że tylko tutaj mieści się osobiste spełnienie mojego życia
jako syna czy córy ‘TEJ Ziemi’:

(0,36 kB)  Z jednej strony nie mogę nie poczuwać się do żywotnej, zobowiązującej więzi ze wspomnianym, niesłychanie mnie mobilizującym „Aktem Millennijnego Oddania w niewolę macierzyńskiej miłości Maryi” – w owych dwóch, dopiero co wspomnianych, tak bardzo Bożych i ludzkich celach (zob. wyż.: ‘W Niewolę Macierzyńskiej Miłości Maryi”: dwa cele Aktu z 1966. – Oraz: ‘W Niewolę Macierzyńskiej Miłości Maryi”: dwa cele Aktu z 1966).
Jakżeż bym mógł nie przyjąć całym sercem i całą duszą treści tego ‘Aktu Millennijnego’! Nie nakłada on przecież żadnego nowego zobowiązania, a jedynie zobowiązuje mnie – i nas, z nowego tytułu – do wiernego wdrażania w życie na co dzień tych przyrzeczeń i wyrzeczeń, do jakich zobowiązałem się wcześniej – w chwili przyjmowania sakramentu chrztu świętego.

(0,25 kB)  Z drugiej zaś strony poczuwam się do żywotnej więzi z parokrotnie już przytoczonym, mobilizującym słowem-stwierdzeniem:

Tylko pod tym Krzyżem, tylko pod tym Znakiem
Polska będzie Polską, a Polak – Polakiem”

(zob. wyż.: Tylko pod tym Krzyżem – Polak Polakiem).

Z tym Słowem pragnę wyraźnie utożsamiać się – na stałe.

(0,36 kB)  I wreszcie nie mogę nie poczuwać się do pełnej akceptacji kolejnego, chlubę „TEJ Ziemi” przynoszącego, radośnie zobowiązującego powiedzenia, które nie zniewala, a nieustannie radośnie mobilizuje:

Polonia semper fidelis –
Polska zawsze wierna”
(zob. wyż.: „Polonia semper fidelis – Polska zawsze wierna”).

Również z tym słowem pragnę całym sercem – na stałe się utożsamiać.

(6.6 kB)

Jeśli zatem mam być konsekwentnym, nie mogę przede wszystkim udawać, ani tym bardziej twierdzić, że:

(0,13 kB)  „Boga ... NIE ma”.

(0,13 kB)  Broń Boże, żebym miał wyrazić się o sobie samym:
(0.6 kB)Ja „... wierzę w Boga, ale NIE w Kościół”.

Ani że:

(0,2 kB)  „Modlę się – ale jedynie w skrytości mego serca.
(0.6 kB)Do kościoła zaś ... chodzić nie będę”!

Nie mogę nie być na tyle uczciwym wobec siebie samego, ale i ludu, pośród którego Opatrzność Boża powołała mnie do zaistnienia i rozwijania się, by nie zacząć modlić się żarliwie do Maryi, Matki i Królowej mojej, ale tym bardziej tego narodu – polskiego narodu, który Maryję obrał sobie za swoją Matkę i Królową:

(0.15 kB)  żeby mi uprosiła żywą wiarę. A także,

(0.16 kB)  żeby mi wyprosiła radość-w-praktykowaniu-przekonaniu, iż:

(0.15 kB)  jedynie wtedy będę zdolny być „prawdziwym Polakiem”,

(0.16 kB)  gdy z pełnym wewnętrznym przekonaniem i radością przylgnę:

(0.15 kB)  „do TEGO Krzyża” i „do TEGO Znaku” – jako mojej wewnętrznej i zewnętrznej tożsamości:


TAK, Chryste Ukrzyżowany – Zmartwychwstały!
Mój Stworzycielu, ale tym bardziej Odkupicielu.
Któremu „dałem się porwać-oczarować”
(por. Flp 1,21; 3,12).

Dzięki Ci, że pozwoliłeś mi jaśniej zrozumieć
prawdę mobilizujących słów:


Tylko pod tym Krzyżem, tylko pod tym Znakiem
Polska będzie Polską, a Polak – Polakiem


(2.3 kB)

b. Kto po stronie „Tylko pod tym Znakiem ...”

(3 kB)

1) Niewiara wielu w ‘ZŁO’ ‘genderyzmu’

W rozważaniach o ‘gender’ dochodzimy do krytycznego momentu. Mamy na myśli w tej chwili ‘gender’ nie tyle nawet w skali Europy czy światowej, lecz zawężamy uwagę do stanu ‘gender’ – na „TEJ Ziemi”, czyli: ‘gender’ – a Polska. Coraz bardziej nieunikniona staje się ocena etyczna ‘genderyzmu’  w ogólności, a tym bardziej w zamierzonych jego postaciach docelowych – jako ‘queer mainstreaming’.

W poprzednich, długich rozważaniach i wielu przytoczonych oficjalnych dokumentach dotyczących ‘gender’ narzucanego z szczebla WHO, UNO, UE, a w końcu i rządu Polskiej Rzeczypospolitej wyłania się spontanicznie postawa etyczna, jaką zmuszona jest zająć osoba, która przyznaje się do Chrystusa i zamierza osiągnąć poprzez życie ziemskie – „życie wieczne”. A to właśnie liczy się w rozrachunku ostatecznym – zupełnie niezależnie od takich czy innych ideologii, poglądów czy przynależności do określonych ugrupowań społeczno-politycznych.

Wielu synów i cór „TEJ Ziemi” nadal nie widzi, a może nie umie – lub nie chce zadać sobie trudu, by dostrzec frontalne ‘ZŁO’, jakim jest ‘genderyzm’  i jego destrukcyjne konsekwencje. Nie dociera do nich informacja, że wszelkie wypowiedzi lobby ‘gender’, również te dotyczące np. ‘Przedszkoli Równościowych’, ‘gender’ w szkołach, na uniwersytetach, w prawodawstwie i całokształcie życia społecznego – trzeba rozumieć niezmiennie według klucza stosowanego w terminologii ‘studiów gender’, a nie języka w jego pospolitym, jasno zrozumiałym rozumieniu na co dzień.

Aktywiści ‘gender’ doskonale opanowali „uwodzicielskie sztuczki” (zob. Lb 25,18; oraz niż.: Szatański plan zemsty Bileama na Jahwéh i Izraelu – oraz chociażby ponadto: 2 Kor 11,3; Jud 11), by publiczności nie znającej właściwych zamierzeń lobby ‘gender’, ani wywieranej przez niego presji w kierunku pełnej akceptacji ‘odmiennej tożsamości seksualnej kulturowej’, skondensowanej w ‘sprawiedliwym wyrażaniu się’  i nie homofobicznym, należnym uszanowaniu dla stylu życia ‘LGBTIQ’ – wmawiać, iż ‘gender’ to nic innego, jak tylko niewinna, ze wszech miar słuszna walka przeciw ‘przemocy’ wyrządzanej kobietom. Oraz że ‘gender’ walczy o ‘równe traktowanie’ obu płci, tzn. o wyeliminowanie wszelkich niesprawiedliwych stereotypów związanych z epoką patriarchalną – czy to w kwestii równouprawnienia kobiet i mężczyzn w dostępie do wiedzy, do rynku pracy, równości w wynagradzaniu za pracę, w dostępie kobiet do publicznych stanowisk, czy wreszcie w kwestii sprawiedliwego traktowania kobiet w życiu społecznym itd.

Dopiero głębsze przyjrzenie się chytrze ukrywanym rzeczywistym intencjom ‘LGBTIQ mainstreaming’ w oparciu o dokumentację – pozwala zewnętrznemu obserwatorowi dostrzec właściwe oblicze tej ideologii. Forsuje ona przecież wcale nie – rzeczywiste kwestie obrony ‘uciskanych kobiet’ (np.: gdzie są głosy aktywistów ‘gender’ chociażby w obronie kobiet traktowanych wciąż z okrucieństwem, bitych, kamienowanych i zabijanych z byle powodu w świecie islamu i tylu innych kulturach świata?). Bo tych w naszym obszarze kulturowym w zasadzie dawno już nie ma.

Lobby ‘gender’ walczy natomiast ‘priorytetowo’ o powszechną akceptację homoseksualizmu, związków lesbijskich, transseksualizmu, zlikwidowanie małżeństwa i rodziny.

(0,38 kB)  Warunkiem przyjęcia tych żądań jest oczywiście uprzednie wyeliminowanie z rzeczywistości człowieczej ... Boga i jakichkolwiek Bożych ‘praw’. Te ostatnie są określane przez ‘genderystów’ jako ‘normy’ stereotypów związanych z patriarchalnym pojmowaniem małżeństwa-rodziny i wszelkimi pozostałymi etycznymi zachowaniami człowieka.
– Imienia ‘Boga’ i ‘religii’ w studiach ‘genderyzmu’ w ogóle się nie wymienia. Lobby ‘LGBTIQ mainstreaming’ uważa się za tak bardzo wielkie, że nie pofatyguje się, by o Bogu w ogóle wspomnieć. Bóg według ‘gender’  jest po prostu ... zbędny: człowiek poradzi sobie bardzo dobrze ... bez Niego!

(0,38 kB)  Niestety wiele osób, w tym w pierwszym rzędzie rodziców, oddaje swoje dzieci bezkrytycznie i nieodpowiedzialnie np. do ‘Przedszkoli Równościowych’ – pod skrzydła specjalistek od ‘prania mózgu’ dziecięcego (są to zwykle nadal ... kobiety-panie! Co za mężczyzno-fobia, wbrew rzekomej walce o ‘równość’!). Ich zadanie ma polegać na jednym: dokonać zmiany w myśleniu dzieci: z dotąd ‘zdrowego-normalnego’, wyniesionego z rodziny – na myślenie już tylko w typie ‘gender’.

Wspomniani rodzice cieszą się, że wreszcie ‘ktoś’ wyręczy ich w ich ściśle priorytetowych zadaniach rodzicielsko-wychowawczych. Zadania te miały się wyrażać m.in. w stopniowym, do wieku i psychiki dostosowanym wprowadzeniu ich kolejno wzrastających dzieci w godne rozumienie tajemnicy miłości, małżeństwa i rodzicielstwa ściśle związanych z odrębnością płciową człowieka jako mężczyzny, czy kobiety.

(0,2 kB)  Specjaliści od ‘gender’ mają jednak do spełnienia zupełnie inne zadanie. Ich zamierzeniem na poziomie ‘Przedszkola Równościowego’ będzie wprowadzenie dzieci, które nie są w stanie zdać sobie dokładnie sprawy z tego, co się z nimi wyprawia, w stan permanentnych wątpliwości, czy w końcu są chłopczykami czy dziewczynkami. ‘Panie’ każą im raz po raz przychodzić np. w ubraniu odwrotnym do ich płci i odgrywać role typowe dla płci przeciwnej.

(0,2 kB)  Specjaliści od ‘Przedszkola Równościowego’ mają za zadanie wtłaczać w świadomość dzieci sprawy, które przerastają ich etap rozwojowy. Dzieci mają nabyć postawy szacunku dla związków dwóch homoseksualistów, to znów dwóch lesbijek. Dzieci winny się nauczyć, że do jednej z lesbijek mają się odzywać przez ‘mamo’, do drugiej przez ‘tato’. To samo ma się dziać w innym przypadku, gdy rodzicem ‘A’ będzie jeden homoseksualista, a rodzicem ‘B’ drugi homoseksualista, którzy dziecko ... dla sobie wiadomych celów – sobie zaadoptowali.

(0,13 kB)  Jeszcze innym razem dotychczasowy chłopczyk – będzie mógł, gdy tak mu każe jego kaprys, skoro przysługuje mu do tego ‘Podstawowe Prawo Człowieka’, dać się przerobić na dziewczynkę – czy to na stałe, czy też na tak długo, jak mu się to będzie podobało, itd.

Na poziomie szkół podstawowych i średnich – zadanie specjalistów od ‘gender’ będzie polegało na tym, by:

(10.8 kB)
Objaśnienie

(0.15 kB)  Dzieci doczekały się należytego ‘uświadomienia seksualnego’. Będą pouczane o sposobach sprawiania sobie przyjemności seksualnej. Sprawa ta jest bowiem jednym z ‘Podstawowych Praw Człowieka’, aktualnych już od niemowlęctwa i ‘przedszkola’.

(0.16 kB)  Dzieci będą indoktrynowane o dokładnym przyjrzeniu się swym narządom płciowym – na sobie i u kolegów czy koleżanek, a według sugestii niektórych podręczników – u swoich rodziców (!). Poczucie ‘wstydu’ związane z intymnością płciową musi ulec całkowitemu wyeliminowaniu: chodzi przecież wciąż o ‘Podstawowe Prawa Człowieka’ i wyeliminowanie stereotypów, wyrażonych dotąd w nieuprawnionych tzw. Bożych przykazaniach.

(0.15 kB)  Seks-edukatorzy mają wdrażać dzieci w sposoby rozdzielenia coraz innych, chociażby najbardziej wyszukanych form uzyskiwania przyjemności seksualnej – od nierozdzielnie ze stosunkiem płciowym złączonego jego ukierunkowania na potencjalność rodzicielską. Będzie to zatem wdrażaniem dzieci do stosowania coraz innych środków poronnych (bo innych ... nie ma; dotyczy to również prezerwatywy), a także do poznania ‘prawa’ dziewcząt, by w razie potrzeby zażądać dla siebie aborcji – bez potrzeby powiadamiania o tym rodziców.

Cały nacisk tego ‘nauczania’, do którego treści rodzice nie mają żadnego prawa wglądu, skoro są oni uznani przez ‘genderystowców’ za nie dokształconych i niekompetentnych w sprawach ‘seksu’, będzie dotyczył permanentnego rozseksualizowania dzieci.
– Dzieciom i młodzieży będą specjaliści od ‘gender’ i ‘queer mainstreaming’  wtłaczali w ich świadomość, że dotychczasowe ‘normy’ życia seksualnego były wyrazem typowego, patriarchalnego – obecnie już definitywnie przezwyciężonego ustroju niegdyś przyjętych odniesień społecznych. Postępowe społeczeństwo nie jest już związane poczuciem tzw. ‘wstydu’ w dziedzinie ‘seksu’. Chodzi przecież o ‘podstawowe prawa człowieka’ do zaznania przyjemności seksualnej.

(0,2 kB)  Jednym z wyrazów tych ‘podstawowych praw człowieka’  jest praktyka aktów homoseksualnych – czy to dwóch mężczyzn-młodzieńców z sobą, czy też sprawianie sobie przyjemności seksualnej dwóch lesbijek: dorosłych, czy też dziewczyn między sobą.

(0,13 kB)  Prawem człowieka jest z kolei – gdy dojdzie do takiego wniosku – zmienić sobie płeć z dotychczasowej – na przeciwną.

(0,13 kB)  Jeszcze innym wyrazem tych samych ‘praw człowieka’ jest podejmowanie seksu bądź heteroseksualnego, bądź homoseksualnego; styl życia bi-seksualny, kiedy indziej transseksualny, łącznie z wszelkimi możliwymi formami uprawiania seksu – jak fantazja podpowie, zależnie od aktualnych upodobań.

(0,13 kB)  Nikomu zaś nie wolno wyrazić jakichkolwiek negatywnych sądów w nawiązaniu do czyjejś ‘tożsamości płciowej społeczno-kulturowej’. Wszystko bowiem dzieje się w ramach przysługującego mu ‘queer mainstreaming’, gdzie płeć biologiczna jest nieważna, a liczą się aktualne społeczno-kulturowe upodobania danej jednostki.

(0,38 kB)  Znaczy to zatem, że z chwilą powierzenia dziecka do seksualnego prze-modelowania jego umysłowości przez specjalistów od ‘queer mainstreaming’,  nie będzie już wzmianki o godności osobowej człowieka, godności małżeństwa i rodziny. Nie będzie wprowadzenia do odpowiedzialności i poczytalności za swoje działania. Nie będzie kształtowania charakteru, ani wprowadzania do odpowiedzialnego przeżywania tajemnicy miłości, tajemnicy życia i rodzicielstwa. Nie będzie mowy o ‘przymierzu małżeńskiej komunii życia i miłości’, o małżeńskiej wyłączności i wierności. Ani o bezwzględnym dystansie uszanowaniu w obliczu poczętego życia człowieczego.

Wszystko to zostaje przez ‘LGBTIQ’ definitywnie wyeliminowane i zakwalifikowane jako stereotypy ‘norm’ etycznych, które aktualnie są już całkiem przedawnione.
– Nie ma już też miejsca na trzymanie się przedawnionego stereotypu małżeństwa jako związku hetero-seksualnego (= małżeństwo wyłącznie między kobietą a mężczyzną). Idzie ‘nowe’: czasy ‘genderyzmu’ i ‘równościowego’ traktowania wszelkich odmienności tożsamości seksualnej.

2) Odwieczna metoda ‘ZŁEGO’: kłamstwo-mord

Wbrew dopiero co zaprezentowanemu obrazowi – wielu odpowiedzialnych za wychowanie młodego pokolenia wciąż nie daje się przekonać, że ‘genderyzm’ pod atrapą słusznej walki w kwestiach przede wszystkim kobiecych (często w podsyconym antagonizmie do świata mężczyzn, w analogii do marksistowsko-leninowskiej ‘walki klas’ – a obecnie: ‘walki płci’) jest w istocie zaprogramowanym systematycznym niszczeniem podstaw godności osobowej człowieka, godności małżeństwa i rodziny.

(0,38 kB)  Tym bardziej zaś wielu ludzi nie chce przyjąć do wiadomości, że pod atrakcyjną zewnętrzną szatą (tzn.: pod podstępnie w błąd wprowadzającą reklamą walki o sprawiedliwe traktowanie kobiet)genderyzm’ jest realizacją ostatecznie planu Szatana: całkowitego zniweczenia Bożego zamysłu względem człowieka, mianowicie odkupienia człowieka-mężczyzny, człowieka-kobiety od grzechu i grożącej mu utraty życia wiecznego – przez Syna Bożego Jezusa Chrystusa.
– Istotnie bowiem, nigdzie w prezentacji ‘genderyzm’ nie ma bezpośredniej wzmianki o walce z Bogiem i Jego przykazaniami.

Wyżej wyjaśnialiśmy już i ten właśnie aspekt zagadnienia (zob. wyż.: Złamać morale Ludu „TEJ Ziemi” haczykiem bożka- ‘seksu’). Walka ta przebiega ‘podskórnie’: w postaci utrzymywania jakiejkolwiek wzmianki o ‘Bogu’ w totalnym zignorowaniu Go i nie-dopuszczeniu do głosu.
– Równolegle zaś ‘genderyzm’ wprowadza całkowicie sprzeczny z Bożymi przykazaniami ‘nowy porządek etyczny’ w życie – w postaci ‘równościowego’  traktowania wszelkich możliwych odmian ‘queer mainstreaming’, czyli pełnowymiarowego ‘LGBTIQ’.

Jeden raz więcej „Władca tego świata” (J 16,11) stosuje wciąż taką samą metodę „pożerania” (por. 1 P 5,8: „Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć”) zwabionych przez siebie ‘ofiar’: okłamuje-osładza to co jest ‘złem w oczach Bożych’, a gdy uda mu się złapać kogoś bezmyślnego na przynętę ‘przyjemności’, ‘dobija-morduje’ oddanego sobie niewolnika, wtrącając go – bez pytania o zgodę – w nieśmiertelność życia w potępieniu wiecznym (zob. J 8,44; Ap 12,9; Mt 10,28; itd.).

Jesteśmy sobie świadomi faktu, że z zagranicy, ale niestety i od rządu Rzeczypospolitej Polski idą siłowo narzucane próby zmuszenia „TEJ Ziemi” – Chrystusowej i Maryjnej, by uklękła przed anty-Bożymi i anty-człowieczymi programami ‘queer mainstreaming’.

(0,25 kB)  W tej sytuacji nie możemy nie postawić przed sobą samymi, ale również przed każdym z synów i każdą z cór „TEJ Ziemi” i tego narodu – jasno sformułowanego pytania. Będzie ono tylko jeden raz więcej powtórzonym pytaniem, z jakim Piotr, pierwszy widzialny zastępca Jezusa Chrystusa – wraz z Janem zwrócili się do osądząjącego ich w tej chwili żydowskiego Sanhedrynu – w niedługim czasie po zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu Syna Bożego Jezusa Chrystusa:

„Rozsądźcie, czy słuszne jest w oczach Bożych
bardziej słuchać was, niż Boga? ...” (Dz 4,19; por. 5, 29: Piotr i Apostołowie w podobnej, innej sytuacji).

3) Postawa syna i córy „TEJ Ziemi”

Przykładamy do wizji, jaką nachalnie forsuje ideologia ‘queer mainstreaming’, już parokrotnie przytoczone kryterium rozpoznawcze bycia-Polakiem (zob. jeszcze raz wyż.: Tylko pod tym Krzyżem – Polak Polakiem – oraz: Być Polakiem pod tym Znakiem-Krzyżem). Okazuje się, że stwierdzenie to jest nieoczekiwanie z całkiem nowego tytułu niezwykle aktualne właśnie w obliczu niesłychanej presji, z jaką ‘dyktatura GENDER’ nie tylko nie pyta, czy ona narodowi „TEJ Ziemi” odpowiada czy nie, lecz z góry wymusza jej pełne, bezdyskusyjne przyjęcie, oraz jej natychmiastowe, z pośpiechem podejmowane wdrażanie w życie.

Ale świadomy siebie syn i córa „TEJ Ziemi” nie daje się bezmyślnie porwać nurtowi ‘nowoczesności’. Ma on swoje zdanie, a tym bardziej swoje zasady. Zasady te wyrosły z tego „DĘBU”, którym jest Chrystus (zob. wyż.: „Ten stary DĄB ... korzeń jego jest Chrystus”).
– Świadom swej godności i swych korzeni syn i córa „TEJ Ziemi”, nie ugnie się przed importowaną dyktaturą ducha; i jej się nie wystraszy. Również dzisiejsze pokolenie tego Narodu nie może odstąpić od zaszczytnego miana:

Polonia – semper fidelis:
Polska – zawsze wierna”

Nie pozwoli jej na to nie wywyższająca się, nie nacjonalistyczna, ale tym bardziej zobowiązująca duma niezłomnego Narodu:

Bóg – Honor – Ojczyzna”

Na tej właśnie linii hartu ducha, rzeźbionego przez przeszło tysiąc lat temu przyjęty chrzest święty, który wyrył się głębokim znamieniem w sercu i duszy każdego prawdziwego syna i córy „TEJ Ziemi”, odzywa się wciąż mobilizującym głosem nieugięte SŁOWO, które nie może nie zobowiązywać ufnie, ale i radośnie również współczesnego pokolenia:

Tylko pod tym Krzyżem, tylko pod tym Znakiem
Polska będzie Polską, a Polak – Polakiem

(6.6 kB)

Duszę ludu ‘TEJ Ziemi’ usiłuje obecnie złamać podstępnie – światowa dyktatura ‘gender’. Świadomy siebie i swej godności syn i córa ‘TEJ Ziemi’ zdążył już jednak przyjrzeć się jej z bliższa.

(0,24 kB)  Autentyczne dziecko ‘TEJ Ziemi’ widzi z oczywistością jasności – i mówi to z ufnym zdecydowaniem:

Ten, nam fundowany ‘DAR’ – kultury Zachodu
... tutaj nie przejdzie!
Cuchnie z daleka zgnilizną moralną.

Z jakim Ty, P.T. ‘Lobby genderze’, nosisz się głębszym zamiarem,
gdy Narodowi z Tysiącletnią tradycją i kulturą Chrystusową i Maryjną
fundujesz w atrakcyjnym opakowaniu
... totalne rozpasanie seksualne społeczeństwa?
Wyłóż, proszę, uczciwie i pełnowymiarowo
swoje przewrotne zamiary !

Jedyną postawą prawowitego Syna i Córy ‘TEJ Ziemi’
w obliczu fundowanego nam,
z dala obrzydle cuchnącego
tego ‘PODARUNKU’ z Zachodu zostaje:


„NON Possumus” !
„Na to zgodzić się NIE możemy” !


(6.6 kB)

W obliczu atrakcyjnie prezentującej się pokusy ‘gender’ nasuwa się ze strony NARODU ‘TEJ Ziemi’ jednoznaczna odpowiedź:

(0.15 kB)  ‘Gender’, a tym bardziej ‘queer mainstreaming’ – jest totalnie NIE-kompatybilny [= niemożliwy do pogodzenia] z dalszym pozostawaniem autentycznym synem czy córą ‘TEJ Ziemi’.

(0.16 kB)  Wszelka forma czy odmiana ideologii ‘gender’ sprzeciwia się totalnie Bogu i krzyżowi, Chrystusowi i Maryi.
Tym samym jest ona niemożliwa do pogodzenia z przeszło tysiącletnią tradycją i kulturą ‘TEJ Ziemi’.

(0.15 kB)  Raz dokonanego ZAPROSZENIA Bożych Gości: Jezusa i Maryi na ‘TĘ Ziemię’ – Polska ... nie wycofa.

(3 kB)

(0,38 kB)  Jeśli jakiś Syn czy któraś z Cór ‘TEJ Ziemi’ ma zachować prawo i zaszczyt bycia Polakiem czy Polką w pełnym tego słowa znaczeniu, w żaden sposób nie wyrzeknie się Boga.

Tymczasem nie pisanym, ale przez system ‘genderyzmu’ bezwzględnie wymaganym warunkiem akceptacji ‘gender’, a tym bardziej jego docelowego standardu ‘queer mainstreaming’ – jest totalne zerwanie i wyrzeczenie się Boga i wszystkiego, co się z Bogiem wiąże. ‘Gender’ nie pozwala Bogu istnieć. Tym bardziej nie dopuszcza do tego, żeby Bóg mógł być ‘Bogiem-bliskim’ : Odkupicielem mężczyzny i kobiety.

(0,38 kB)  Polak jest Polakiem przez to, że
tylko pod tym Krzyżem, tylko pod tym Znakiem”,
tzn. pod znakiem Krzyża świętego, którego nigdy się nie wyprze, chociażby mu z tego tytułu przyszło umrzeć,
będzie Polakiem godnym tego miana.

Jeśli Polak ma być Polakiem, nie potrafi: nie może – zdradzić Chrystusa. Syn Boży Jezus Chrystus zawisł na krzyżu odkupienia. Na nim dopełnił On – Syn Boży, swej posługi jako „Sługi”, dopełniając ją przez to, że „dał życie swoje (a nie cudze) na okup za wielu” (por. Mk 10,45; Mt 20,28).
– Na Krzyżu Jezus Chrystus, „umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował” (J 13,1) – i za nich umarł (J 19,30). Po czym, po trzech dniach, zmartwychwstał. W ten sposób stał się „sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają” (Hbr 5,9).

(0,38 kB)  Kto jest synem, córą ‘TEJ Ziemi’, tegoż Chrystusa – ponad wątpliwość ... się nie wyrzeknie!

(0,3 kB)  Tym samym jest jasne:
Niech ‘gender’  w jakiejkolwiek swej formie nie waży się zapuszczać swe macki na glebie ‘TEJ Ziemi’!
Oczywiście: nie tylko ‘TEJ Ziemi’.
Niech lobby ‘LGBTIQ i queer mainstreaming wróci raz na zawsze tam, skąd wyszło:
... do piekła, gdzie robak ich nie umiera i ogień nie gaśnie” (Mk 9,47; tamże w.43.45).

(0,39 kB)  Kto poczuwa się do więzi i odpowiedzialności za bycie synem czy córą ‘TEJ Ziemi’, będzie co prawda doświadczał swej słabości moralnej i niewątpliwie niejednokrotnie upadnie moralnie (por. VSp 104: „Podczas gdy bardzo ludzka jest postawa człowieka, który zgrzeszywszy uznaje swą słabość i prosi o przebaczenie winy, to nie sposób zgodzić się z rozumowaniem kogoś, kto z własnej słabości czyni kryterium prawdy o dobru ...”).
Ale: nigdy nie wyrzeknie się daru, jaki Bóg dał każdemu człowiekowi, wypisując w jego sumieniu ‘Dziesięcioro Bożych Przykazań’ (zob.: Sumienie: tekst DeV 43).

(0,2 kB)  ‘Gender’ totalnie odrzuca – pod określeniem ‘stereotypy’, jakiekolwiek ‘normy’ etyczne. Ignoruje, a raczej zajadle zwalcza istnienie ‘norm’ hetero-seksualnych odnośnie do małżeństwa, rodziny, oraz indywidualnego realizowania coraz inaczej przejawiającej się własnej ‘tożsamości seksualnej’.

(0,13 kB)  Lobby ‘gender’ walczy z kolei zawzięcie o prawnie zagwarantowaną możliwość uprawiania jakichkolwiek form ‘seksu’ z coraz kimś innym – według przyjętego stylu ‘LGBTIQ’: czy to z mężczyzną, czy kobietą, z dzieckiem, z osobą tej samej płci czy przeciwną; a gdy tak się złoży ... chociażby ze zwierzęciem.

(0,13 kB)  Wszystko to jest oczywiście z góry niemożliwe do przyjęcia przez kogokolwiek na świecie, ale w tej chwili zawężamy uwagę do synów i cór ‘TEJ Ziemi’.

(0,37 kB)   Jeśli ktoś z synów czy cór ‘TEJ Ziemi’ akceptuje swoje bycie-Polakiem, nigdy nie odrzuci swej żywotnej więzi z Maryją, Matką i Królową ‘TEJ Ziemi’, tego narodu.

‘Genderyzm’ nie czyni żadnej aluzji do religii, ani tym bardziej do Maryi.
– Jest jednak oczywiste, że zalegalizowanie obrzydliwości, o jakie dopomina się lobby ‘LGBTIQ’, nie da się w żaden sposób pogodzić z jakąkolwiek więzią z Maryją, Niepokalaną Matką Syna Bożego, Współodkupicielką człowieka. Sam Bóg Trójjedyny przyjął jej kobiecą, niepokalaną posługę przy Synu Bożym (zob. RMa 46.39.21.18) i Jej niezłomne towarzyszenie dziełu zbawczemu Jej Boskiego Syna – aż po Jego śmierć na Krzyżu. Po czym pełniła ona – i w niebie nadal pełni z pełnym oddaniem – swą Macierzyńską posługę, jaką Jej zwierzył umierający Jej Boski Syn nad założonym przez Niego Kościołem (J 19,26n).

(0,38 kB)  Kto poczuwa się do więzi z ‘TĄ Ziemią’ i odpowiedzialności za jej fizyczne i moralne oblicze, nigdy nie wyrzeknie się i nie zerwie z Kościołem, założonym przez Syna Bożego i obecnym na ‘TEJ Ziemi’ przez wszystkie wieki jej istnienia.

Ludzie Kościoła upadają, są grzesznikami. Nawracają się – jak każdy inny człowiek, wezwany do nawrócenia i powstawania z upadku wskutek popełnianych grzechów.

(0,12 kB)   Ale tylko poprzez kapłanów, którzy przy sprawowaniu sakramentów świętych uobecniają w sposób sakramentalny samego Odkupiciela Jezusa Chrystusa, synowie i córy również ‘TEJ Ziemi’ uzyskują daru odpuszczenia grzechów,
a w następnej kolejności dar ponownego „wzmocnienia siły wewnętrznego człowieka” (Ef 3,17) przez przyjmowanie sakramentu Ciała i Krwi Pańskiej – i pozostałe sakramentalne dary Kościoła Chrystusowego.

(0,12 kB) ‘Genderyzm’ nie chce słuchać ani słyszeć o istnieniu życia łaski, o odkupieniu człowieka, o wezwaniu do życia wiecznego; o konieczności osobistego zadecydowania, czy ktoś otwiera się na życie wieczne w „Domu Ojca” (J 14,2n), czy też gardząc ofiarowaną sobie szansą jego wygrania, dokonuje tym samym wyboru najgorszego z możliwych: za życiem wiecznym – ale w świadomie i dobrowolnie obranym wiecznym odrzuceniem ofiarowanej mu możliwości zjednoczenia z Bogiem w Jego Miłości i Życiu (zob. np. Mt 25,41).

(20 kB)
Objaśnienie

(0,38 kB)  Do wymienionych podstawowych zobowiązań każdego z synów i cór ‘TEJ Ziemi’, którzy poczuwają się do żywotnej z nią więzi, dochowują wierności Chrystusowi, Maryi, krzyżowi i Kościołowi – dochodzi motyw całkiem szczególny: mobilizującego zobowiązania przez:

(0,36 kB)  „Akt Millenijnego Oddania Polski w Niewolę Macierzyńskiej Miłości Maryi”.

Akt ten został podjęty wyraźnie w dwukierunkowym celu:
żeby za cenę ochoczego, z nowego tytułu podjętego wypełniania zobowiązań Chrzcielnych – wyprosić u Bożego Miłosierdzia dla całego świata, a tym bardziej dla samej naszej Ojczyzny – swobodę w głoszeniu i praktykowaniu życia zgodnego z Ewangelią (zob. wyż.: Zobowiązania Polski: rok 966 – 1979 – Polska aktualna – wraz z całym ciągiem dalszym).

(0.15 kB)  Ten aspekt, wpisany w samo ‘serce’ Polski jako Narodu Chrystusowego i Maryjnego, usankcjonowany zarówno przez prymasa tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego, jak i w pełni zaakceptowany i uświęcony przez Stolicę Apostolską w osobie Jana Pawła II,

(0.16 kB)  sprzeciwia się w samym założeniu wszelkim próbom oddzielenia ‘TEJ Ziemi’ od najżywotniejszego związania z Bogiem, z Chrystusem i Maryją.

(0.15 kB)  Treść Millenijnego Aktu Oddania oznacza nie tylko całkowite odrzucenie samego w ogóle pomysłu ‘gender’, ale ponadto tym bardziej zaangażowane, z nowego tytułu przyjęte przylgnięcie do ładu, jaki Bóg wpisał w sumienie każdego człowieka i zaproponował go z najwyższą swoją Miłością w chwili wyrzeczenia się Szatana i jego dzieł, otwierającego drogę do przyjęcia z kolei Daru Chrztu świętego.

(2.3 kB)

c. Syn i Córa ‘TEJ Ziemi’ – ‘Poloniae Fidelis’ :
a ‘gender’

(3 kB)

1) Osoby nie identyfikujące się z Polską Chrystusową i Maryjną – a etyka


Staramy się uświadomić synom i córom ‘TEJ Ziemi’ niezmiennie mobilizujące zobowiązana, związane z możnością bycia autentyczną latoroślą, wyrastającą z tego „DĘBU”, którego korzeniem jest przez przeszło Tysiąc Lat – Chrystus, Syn Ojca Przedwiecznego, ale i rzeczywisty Syn Maryi (zob. wyż.: „Ten stary DĄB ... korzeń jego jest Chrystus”).
– Zdajemy sobie niewątpliwie dobrze sprawę ze zróżnicowania religijnego i ‘światopoglądowego’ Ludu, zamieszkującego ‘TĘ Ziemię’.

a) W życiu na co dzień obserwujemy – z bólem serca, że wcale nie wszyscy nawet ‘katolicy’ są wierni przyrzeczeniom chrztu świętego.
– Wielu ‘uczniów’ Chrystusa to ludzie ‘letni’, z perspektywy wieczności są oni ledwo ‘żywi’. Nie angażują się poważnie w życie religijne – ani własne, ani swego środowiska małżeńskiego, czy rodzinnego. Służą być może częściowo Bogu – ‘od święta’, a na co dzień Bóg ich zupełnie ... nie obchodzi ...

(0,17 kB)  Czy tacy synowie i córy ‘TEJ Ziemi’ czują jakąkolwiek więź z Polską? Czy Ojczyzna może na nich, jako w praktyce nie kochających ani Chrystusa, ani Ojczyzny, ... liczyć?

(0,16 kB)  Czy w takiej sytuacji nie sprawdza się chcąc nie chcąc słuszność wciąż cytowanych słów:

Tylko pod tym Krzyżem, tylko pod tym Znakiem
Polska będzie Polską, a Polak – Polakiem”
?

b) Duży odsetek innych osób zamieszkujących ‘TĘ Ziemię’, zapisało się z kolei do coraz innych partii politycznych. Stwierdzamy jeden raz więcej: na naszej stronie internetowej nie uprawiamy polityki.
– Ukazujemy natomiast zasady etyczne. A te są obiektywne, powszechne i niezmienne. Wyrastają wciąż z jednego pnia: tego „DĘBU’, który zakorzeniony jest w Chrystusie (zob. dopiero co, dwa akapity wyżej). Nie dla zniewolenia ludzkiej wolności, lecz skanalizowania jej chcenia ku dobru, które będzie się liczyło na życie – wieczne.

W części drugiej niniejszej strony internetowej przytaczaliśmy niejeden fragment z encykliki Jana Pawła II „Veritatis Splendor – Blask Prawdy (1993) o odwiecznie obowiązujących zasadach etycznych (zob. wyż.: Veritatis Splendor – w kontekście poprzedzającym i następującym).
– Kościół ich nie wymyślił, a jedynie je wyjaśnia mocą posłannictwa, otrzymanego do tego właśnie aspektu głoszenia Ewangelii przez samego Boga-Człowieka Jezusa Chrystusa.
– Jan Paweł II przypomina m.in.:

„... Z teologicznego punktu widzenia zasady moralne nie są uzależnione od momentu historycznego, w którym zostają odkryte.
(0,13 kB)  Fakt, że niektórzy wierzący nie stosują się w swoim postępowaniu do pouczeń Magisterium lub też błędnie uważają, że są moralnie poprawne pewne działania, które ich Pasterze uznali za sprzeczne z prawem Bożym, nie może stanowić uzasadnienia dla odrzucenia prawdziwości norm moralnych nauczanych przez Kościół.
(0,13 kB)  Formułowanie zasad moralnych nie należy do kompetencji metod właściwych naukom szczegółowym. Nie negując wartości tych metod, ale nie zacieśniając też do nich swojej perspektywy, teologia moralna – wierna nadprzyrodzonemu zmysłowi wiary – rozpatruje przede wszystkim duchowy wymiar ludzkiego serca i jego powołanie do Boskiej miłości.
(0,13 kB)  Podczas gdy nauki humanistyczne, podobnie jak wszystkie nauki doświadczalne, rozwijają empiryczne i statystyczne pojęcie ‘normalności’  [NB.: typowe dla ‘genderyzmu’], to wiara naucza, że tego rodzaju normalność zawiera w sobie ślady upadku człowieka, jego odejścia od pierwotnego stanu – to znaczy, że jest skażona przez grzech.
– Tylko wiara chrześcijańska wskazuje człowiekowi drogę powrotu ‘do początku’ (por. Mt 19, 8) – drogę, która często bardzo różni się od drogi normalności empirycznej ...” (VSp 112).

Wskazane jest przypomnieć również chociażby jeszcze i ten fragment z tej samej encykliki Jana Pawła II „Blask Prawdy”:

(0,3 kB)  „Trzeba ponownie odnaleźć i ukazać prawdziwe oblicze chrześcijańskiej wiary, która nie jest jedynie zbiorem tez wymagających przyjęcia i zatwierdzenia przez rozum.

(0,2 kB)  Jest natomiast poznaniem Chrystusa w wewnętrznym doświadczeniu, żywą pamięcią o Jego przykazaniach, prawdą, którą trzeba żyć. Słowo zresztą jest prawdziwie przyjęte dopiero wówczas, gdy wyraża się w czynach i urzeczywistnia w praktyce.

(0,3 kB)  Wiara to decyzja, która angażuje całą egzystencję. Jest spotkaniem, dialogiem, komunią miłości i życia między wierzącym a Jezusem Chrystusem: Drogą, Prawdą i Życiem (por. J 14,6). Prowadzi ona do aktu zaufania i zawierzenia Chrystusowi i pozwala nam żyć tak, jak On żył (por. Ga 2,20), to znaczy miłując ponad wszystko Boga i braci.

(0,3 kB)  Wiara posiada również wymiar moralny: jest źródłem zgodnego z nią życiowego zaangażowania i zarazem takiego zaangażowania się domaga. Obejmuje i wydoskonala przyjęcie i zachowywanie Bożych przykazań” (VSp 88n).

(6.6 kB)

c) W nawiązaniu do przynależności do którejś z partii politycznej wypada przypomnieć kilka podstawowych założeń.

(0,25 kB)  Jest rzeczą samo przez się zrozumiałą, że jeśli ktoś zapisuje się do partii, w której programie lub praktyce leży kwestionowanie, albo nawet jawne odrzucenie któregokolwiek z Bożych przykazań, niesie to z sobą ten efekt, że osoba ta tym samym świadomie i dobrowolnie wyrzeka się Boga i sama stawia siebie poza perspektywą zbawienia wiecznego.
– Wyrzeczenie się Boga nie zostaje tu dokonane w ramach oficjalnej deklaracji. Dzieje się to samo przez się – przez swój akces do takiego ugrupowania społeczno-politycznego, które ignoruje Boga i Boże prawo.

(0,13 kB)  Znaczy to, że kto zapisuje się do jakiejkolwiek partii, która występuje programowo przeciw któremukolwiek z Bożych przykazań, tym samym nie ma szans na rozgrzeszenie, ani przyjmowanie Eucharystii. Dopóki nie wyrzecze się popełnionego zła.

Nie trzeba dodać, że czym innym jest pojedynczy upadek moralny wskutek słabości woli, a czymś istotnie różnym jest wybór opcji takiego zrzeszenia politycznego, które z programu opowiada się za rozwiązaniami sprzecznymi z Bożym Prawem. Nawiązaliśmy do tego zagadnienia już poprzednio (zob. wyż.: Polska grzeszna – nawracająca się w swej wolności).

(0,2 kB)  Dodatkowo zostaje sumienie takich osób – członków określonych partii politycznych występujących przeciw Bożemu Prawu, obciążone trudnym do odpuszczenia grzechem, gdy w ramach coraz innych debat publicznych i głosowań dana osoba oddaje głos przeciwko któremukolwiek z Bożych przykazań.

(0,13 kB)  W oczach Bożych nie jest żadnym usprawiedliwieniem fakt pozostawania pod presją odgórnie, partyjnie narzuconej tzw. „dyscypliny partyjnej”. Mocą tej ‘dyscypliny’ każdy członek tego ugrupowania musi głosować zgodnie z dyrektywą szefa partii.

(0,13 kB)  Tymczasem każdy człowiek staje w obliczu Bożym każdorazowo całkowicie sam – indywidualnie. Jest w pełni odpowiedzialny i poczytalny za to, co czyni dobrego czy złego.
Wystarczy przypomnieć tu ponownie wypowiedź św. Jana Pawła II, którą na łamach naszej strony internetowej przytaczaliśmy już wielokrotnie (zob. wyż.: Osobista nieprzekazywalna odpowiedzialność):

„... Dlatego w każdym człowieku nie ma
niczego bardziej osobistego i nieprzekazywalnego,
jak zasługa cnoty czy odpowiedzialność za winę”
(RP 16)

W nawiązaniu zaś do osobistego udziału w głosowaniach sprzecznych z którymś z Bożych przykazań i Bożym prawem, a z kolei w przypadku czynnego uczestnictwa w akcjach w rodzaju ‘siłowych rozwiązań’ wymierzonych np. przeciw krzyżowi, czy innym sprawiedliwym protestom Ludu, autor niniejszej strony odsyła do rozważania na ten temat, napisanego w nawiązaniu do takich właśnie akcji w perspektywie szans uzyskania daru rozgrzeszenia, a przede wszystkim samo przez się zrozumiałych, nieodzownych warunków do jego uzyskania. Rozważanie to jest dostępne na naszej stronie – na portalu, na kolumnie ‘4, nr 15’ (zob. wyż.: Czy mogę liczyć na rozgrzeszenie... ?).

Nie przeprowadzamy tu żadnego osądu osób przynależących do coraz innej partii politycznej: zostawiamy to Bogu, chociaż zostaje tu zaangażowana niezbywalnie i nieodstępnie pełna odpowiedzialność i poczytalność również w własnym sumieniu, a z kolei w obliczu Narodu, którego synem czy córą ktoś jest.
– Staramy się tym żarliwiej modlić o pełne zaangażowanie każdego z synów i cór tego narodu w życie godne Polaka: syna i cCóry ‘TEJ Ziemi’: błogosławionej, wybranej, przez całe tysiąclecie ‘wiernie’ podtrzymującej żywotną więź z Piotrem aktualnych czasów – jako sakramentalnym uobecnieniem samego Jezusa Chrystusa. Modlimy się codziennie w intencjach Ojczyzny.

Każdy obywatel ‘TEJ Ziemi’ aż nadto dobrze rozumie, ile wiążącego ładunku czynu i serca tkwi w hojnie tu przypomnianych, zaszczytnych, ale tym bardziej żywotnie mobilizujących zobowiązaniach Polski – tej Chrystusowej, Maryjnej, po prostu ‘Polski’:

Polonia – semper fidelis:
Polska – zawsze wierna”
Bóg – Honor – Ojczyzna”
Tylko pod tym Krzyżem, tylko pod tym Znakiem
Polska będzie Polską, a Polak – Polakiem”

d) I wreszcie można by mimo wszystko postawić jeszcze pytanie – niechby ono pozostało pytaniem czysto retorycznym, a przecież tak bardzo głęboko wkraczającym w życie każdego z ‘synów’ i ‘cór’ ... ‘TEJ Ziemi’:

(0.16 kB)  Czy jest możliwe, żeby ktoś przynależący do ugrupowania partyjnego zwalczającego Boga i Boże prawo – był w stanie poczuwać się do wewnętrznej więzi miłości z Ojczyzną?

(0.15 kB)  Czy ktoś, kto wyraźnie nie jest Uczniem Chrystusa i nie chce mieć nic wspólnego z Chrystusową i Maryjną obecnością na ‘TEJ Ziemi’ – jest fizycznie i psychiczne zdolny pokochać ‘TĘ Ziemię‘ i TEN Naród?

(0.15 kB)  W dziejach Polski zdarzało się, że ktoś – obywatel innego państwa, po przestudiowaniu dziejów Polski pokochał ten kraj, przybył tu, i nawet brał czynny udział w walkach o wolność Polski. Jednakże był on praktycznie każdorazowo jednocześnie wyraźnie też Uczniem Chrystusa i Maryi. I tak dopiero oddawał swoje życie ... za wolność ‘TEJ Ziemi’: Ziemi Chrystusowej i Maryjnej.

(0.16 kB)  Zapewne istniały również jednostki, wyznawcy innej religii, którzy pokochali ‘TĘ Ziemię’. Tak bywało w przypadku niejednego z wyznawców religii Mojżesza, a może i innych religii. Ludzie ci potrafili jednak z pełnym szacunkiem odnosić się do Polaków jako uczniów Chrystusa i Maryi, ciesząc się wraz z nimi w okresach moralnych i dziejowych zwycięstw Polski, jak i przeżywając jej wielorakie klęski – tak moralne, jak i fizyczne.

(0.15 kB)  Wydaje się, że regułą pozostają wciąż te same, tak żywotnie tutaj uwydatniane cechy prawdziwie autentycznego, zaangażowanego syna i córy ‘TEJ Ziemi’. Pozostają one wciąż mobilizującym, radosnym i pełnym zawierzenia w Bogu – i Maryi Jasnogórskiej znamieniem – Ziemię tę kochającego i dla niej do poświęcenia nawet wielkich ofiar zawsze gotowego Polaka.

2) Jeszcze raz: rząd Polski – naukowość – walka z przemocą

Dochodzimy do kolejnego aspektu niniejszego rozdziału, poświęconego zagadnieniu ‘gender’ w Polsce, oczywiście w jego ‘genderystowskim’ jego rozumieniu.

(0,25 kB)  Polska, tzn.: rząd Rzeczpospolitej Polskiej, w zasadzie niemal w 100% zaakceptował tę ideologię wraz z całą jego zagraniczną dokumentacją. Jeśli program ‘gender’ nie narzuca w Polsce jeszcze w pełni swego stylu wychowania dzieci i młodzieży itd., trzeba stwierdzić, że dysponuje on już niemal pełnym zestawem niezbędnych zapisów prawnych do jego egzekwowania.
– Na szczeblu biurokratycznym kursom ‘genderyzmu’ poddani już byli tysiące urzędników państwowych. Nie może to nie świadczyć o właściwych tendencjach Rządu w związku z systematycznym narzucaniem ideologii ‘gender’.

(29 kB)
Objaśnienie

Zgodnie ze strategią zapowiedzianą przez premiera rządu Rzeczpospolitej (2013-2014 r.), przestawienie się na ‘genderyzm’ winno przebiegać w Polsce drogą ewolucyjną: małym krokami (zob. wyż.: Premier a Trybunał Konstytucyjny).
– Rzeczywistość może jednak stać się dla synów i cór ‘TEJ Ziemi’ w najbliższej przyszłości przeżywaniem coraz boleśniej, i praktycznie bez żadnego wyjścia doświadczanego dramatu. W razie bowiem niedostosowania się do już istniejących zapisów prawnych, które Władza – w swej wyniosłości, iż panuje ponad Bogiem i że jest uprawniona do ustalania norm etyczno-prawnych sprzecznych z Bożym ładem przykazań, jedni synowie i jedne vóry ‘TEJ Ziemi’ będą ponosili bądź sankcje karne finansowe, bądź będą ponadto bezapelacyjnie lądowali – jedni za drugimi – w zakładach karnych, jak tego wiele jest przykładów u najbliższych sąsiadów od zachodniej strony Polski.

Wypada jeszcze raz nawiązać do stwierdzeń, któreśmy mocno i hojnie uwydatniali w poprzednich rozważaniach – wciąż w oparciu o dokumentację, którą każdy P.T. Czytelnik może sam łatwo zweryfikować.

Wbrew uroczystemu zarzekaniu się, idącemu prosto z kancelarii premiera Rzeczpospolitej Polskiej (zob. jeszcze raz: ‘Oświadczenie’ Pełnomocnika. Tekst – oraz cały następujący kontekst: wykazanie taktycznego świadomego wprowadzania obywateli w błąd) trzeba wciąż pamiętać, że:

(0,36 kB)  ‘Gender’ jest przede wszystkim społeczeństwu narzuconą ideologią, która nie ma nic wspólnego z rzetelną nauką. Stwierdzeniu temu nie jest w stanie zaprzeczyć obecność katedr ‘genderyzmu’ na coraz innych uniwersytetach. ‘Gender’ jest od początku do końca jednym pasmem zaprzeczania rzetelności naukowej, poczynając od jego konfrontacji z medycyną z prawdziwego zdarzenia.

(0,35 kB)  Drugim stwierdzeniem, ściśle związanym z ideologią ‘genderyzmu’, jest fakt, iż ‘na widok publiczny’ przez aktywistów oraz coraz inne, z wielkim hałasem i nagłośnieniem medialnym wysuwane hasła oraz urządzane imprezy, m.in. w rodzaju ‘Parad Równościowych’ – jakoby istotą działalności ‘gender’ była walka w obronie kobiet cierpiących wskutek stosowanej wobec nich przemocy i wielu innych niesprawiedliwości, związanych ze stereotypami odziedziczonymi po epoce patriarchalnej itp.
– jest jednym wielkim fałszem i nieprawdą. Hasła te spełniają jedynie rolę taktycznego zasypywania nie w pełni uświadomionej publiki szumnie i zdawać by się mogło słusznie brzmiącymi postulatami. Te jednak nie mają nic wspólnego z rzeczywistymi intencjami lobby ‘gender’.

(0,37 kB)  Właściwe zamierzenia ‘genderyzmu’ odsłaniają się w formie wymuszania na społeczności, a tym bardziej poprzez wymuszanie coraz innych zapisów prawnych, nie pomijając odpowiednich zmian w brzmieniu Konstytucji poszczególnych państw – nie-homofobicznej akceptacji wszelkich najbardziej wymyślnych, wynaturzonych form ‘tożsamości płci społeczno-kulturowej’ jako przejawu takiej natury danych przedstawicieli ‘gender’.
– Jego finalnym statusem jest styl życia zgodny z ‘queer mainstreaming’. Polega on na ‘równościowym praktykowaniu’ wszelkich możliwych odmian życia ‘LGBTIQ’: lesbijskiego, gejowskiego, biseksualnego, transseksualnego, interseksualnego, queer, a chociażby i zoo-filskiego.

3) Z wypowiedzi Urzędu Nauczycielskiego Kościoła o ‘gender’

Ideologia ‘genderyzmu’ krystalizowała się na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat, mimo iż ma swoją długą prehistorię, jak to staraliśmy się ukazać w pierwszej części niniejszego rozdziału. Niemożliwe, żeby czujność przede wszystkim kolejnego ‘Piotra’ naszych czasów miała nie dostrzec coraz groźniej prezentującego się niebezpieczeństwa związanego z tą nową, z gruntu destrukcyjną ideologią.

Przedrukujemy tu środkową część przemówienia pap. Benedykta XVI, skierowanego przed Bożym Narodzeniem 2012 r. do kardynałów z Kurii Rzymskiej (21.XII.2012 roku; pełny tekst przemówienia zob.: „Benedykt XVI zdecydowanie sprzeciwia się ‘nowej filozofii seksualności’. Oczywisty jest głęboki błąd tej teorii”).
– Ojciec święty przytacza tu gruntownie udokumentowaną wypowiedź wielkiego rabina Francji Gilles Bernheim – w nawiązaniu do współczesnego ataku na pojmowanie człowieka w jego zróżnicowaniu jako mężczyzny i kobiety, zgodnie z danymi z Bożego objawienia, a konsekwentnie do ataku na małżeństwo i rodzinę. Oto słowa papieskie:

„... Wielki rabin Francji Gilles Bernheim, w swym starannie udokumentowanym i głęboko poruszającym traktacie wykazał, że atak, na który jesteśmy dziś narażeni, na autentyczną postać rodziny, składającą się z ojca, matki i dziecka, sięga jeszcze głębszego wymiaru.
– Jeśli do tej pory przyczynę kryzysu rodziny dostrzegaliśmy w niezrozumieniu istoty ludzkiej wolności, to obecnie staje się jasne, że stawką jest wizja samego istnienia, tego, co naprawdę znaczy być człowiekiem.

(0,2 kB)  Cytuje on stwierdzenie, które zostało rozsławione przez Simone de Beauvoir: ‘Nikt nie rodzi się kobietą, tylko nią się staje’ (‘On ne naît pas femme, on la devient’).
Te słowa dały podwaliny tego, co dzisiaj pod hasłem ‘gender’ jest przedstawiane jako nowa filozofia seksualności.
Płeć, zgodnie z tą filozofią, nie jest już pierwotnym faktem natury, który człowiek musi przyjąć i osobiście wypełnić sensem, ale rolą społeczną, o której decyduje się autonomicznie, podczas gdy dotychczas decydowało o tym społeczeństwo.

(0,13 kB)  Oczywisty jest głęboki błąd tej teorii i podporządkowanej jej rewolucji antropologicznej. Człowiek kwestionuje, że ma uprzednio ukonstytuowaną naturę swojej cielesności, charakteryzującą istotę ludzką. Zaprzecza swojej własnej naturze i postanawia, że nie została ona jemu dana jako fakt uprzedni, ale to on sam ma ją sobie stworzyć.

(0,2 kB)  Według biblijnego opisu stworzenia, do istoty człowieka należy być stworzonym przez Boga jako mężczyzna i jako kobieta. Ten dualizm jest istotny dla istoty ludzkiej, tak jak ją Bóg nam dał. Dochodzi do zakwestionowania właśnie tej dwoistości, jako danej wyjściowej. Nie jest już ważne to, co czytamy w opisie stworzenia: ‘Stworzył mężczyznę i niewiastę’ (Rdz 1,27). Nie, teraz uważa się, że to nie On stworzył ich mężczyzną i kobietą, ale że dotychczas określało to społeczeństwo, a teraz my sami o tym mamy decydować.

(0,13 kB)  Mężczyzna i kobieta jako rzeczywistości stworzenia, jako natura osoby ludzkiej już nie istnieją. Człowiek kwestionuje swoją naturę. Jest on teraz jedynie duchem i wolą.
Manipulowanie naturą, potępiane dziś w odniesieniu do środowiska, staje się tutaj wyborem podstawowym człowieka wobec samego siebie. Istnieje teraz tylko człowiek w sposób abstrakcyjny, który następnie autonomicznie coś sobie wybiera jako swoją naturę.
– Dochodzi do zakwestionowania mężczyzny i kobiety w ich wynikającej ze stworzenia konieczności postaci osoby ludzkiej, które nawzajem się dopełniają.

(0,13 kB)   Jeżeli jednak nie istnieje dwoistość mężczyzny i kobiety jako dana wynikająca ze stworzenia, to nie ma już także rodziny, jako czegoś określonego na początku przez stworzenie.
– Ale w takim przypadku również potomstwo utraciło miejsce, jakie do tej pory jemu się należało i szczególną, właściwą sobie godność. Bernheim pokazuje, jak obecnie musi się ono stać w miejsce samoistnego podmiotu prawnego – przedmiotem, do którego ma się prawo i o który, jako przedmiot, do którego ma się prawo, można sobie sprokurować.

(0,13 kB)  Tam, gdzie wolność czynienia staje się wolnością czynienia siebie samego, nieuchronnie dochodzi się do zanegowania samego Stwórcy, a wraz z tym ostatecznie, dochodzi także do poniżenia człowieka w samej istocie jego bytu, jako stworzonego przez Boga, jako obrazu Boga.

(0,2 kB)  W walce o rodzinę stawką jest sam człowiek. I staje się oczywiste, że tam, gdzie dochodzi do zanegowania Boga, zniszczeniu ulega także godność człowieka.
– Kto broni Boga, ten broni człowieka ...”

Nie mamy zamiaru wnikać tutaj głębiej w analizę tej dłuższej wypowiedzi Benedykta XVI. Tematyce samego stworzenia człowieka jako mężczyzny i kobiety poświęcaliśmy na naszej stronie naszą uwagę już szereg razy.
Zob. m.in.: Stworzycielskie Boże SŁOWO u korzeni każdego istnieniaJahwistyczny – Kapłański opis stworzenia człowieka: Obrazu BożegoMęskość i kobiecość stworzona dla KOMUNII OsóbCzłowiek: stworzony. Próba wyjaśnienia).

Podobnie też wielokrotnie omawialiśmy kwestię niezbywalnych i nieodstępnych przymiotów każdego człowieka od strony antropologicznej i teologicznej, wraz z nieodstępnym wezwaniem każdego człowieka bez wyjątku do życia wiecznego (Zob. m.in.: Jeszcze raz: niezbywalne przymioty ludzkiej osobySens wyposażenia człowieka w rozum-wolę-odpowiedzialnośćDwa sposoby bytowania człowieczeństwaBrak wpływu na podstawowe fakty istnienia – oraz na wielu innych miejscach.

Pragniemy jedynie podkreślić, że wypowiedź ta, podobnie jak wiele innych wypowiedzi tego papieża, wyzwoliła szerokie echo na temat ‘genderyzmu’ w episkopatach całego świata (zob. do tego: Kościół jednomyślnie przeciw ideologii gender: O.Stanisław Tasiemski OP).

Można by dopowiedzieć, że co prawda brak bezpośrednich wypowiedzi papieża Jana Pawła II na temat ‘gender’. Za jego Pontyfikatu problematyka ta nie nabrała jeszcze tak ostrego rozgłosu. Niemniej w jego licznych dokumentach nie brak ważkich ogólnych ostrzeżeń w nawiązaniu do współczesnych trendów wypaczonych opinii filozoficznych, antropologicznych, a nawet teologicznych, które z góry dotyczyły aktualnie w skali światowej forsowanego homoseksualizmu w jego coraz innych i coraz bardziej niegodnych odmianach, a tym bardziej coraz jawniej propagowanej „Cywilizacji śmierci”  z aborcją – oraz w ślad za nią eutanazją na czele w ramach „wojny silnych przeciw bezsilnym” (EV 12). Wypada tu wymienić szczególnie następujące Dokumenty Nauczycielskie św. Jana Pawła II:

„Familiaris Consortio” (1981 r.).
„Mulieris Dignitatem” (1988 r.).
„Veritatis Splendor” (1993 r.).
„Evangelium Vitae” (1995 r.).

Trudno tu pominąć ponadto wzmiankę o wielu dokumentach, opracowanych z inspiracji Jana Pawła II przez podległe mu Kongregacje oraz Rady Papieskie. Chodzi tu m.in. o następujące dokumenty Watykanu:

„Wytyczne wychowawcze w odniesieniu do ludzkiej miłości. Zasadnicze cechy wychowania seksualnego” (1983 r.).
„Karta Praw Rodziny” (1983 r.).
„Donum Vitae. Instrukcja o szacunku dla rodzącego się życia ludzkiego i o godności jego przekazywania” (1987 r.).
„Ludzka płciowość: prawda i znaczenie” (1995).
„Przygotowanie do Sakramentu Małżeństwa” (1996 r.).
„List do Biskupów Kościoła Katolickiego o współdziałaniu mężczyzny i kobiety w Kościele i świecie” (2004 r.).
„Instrukcja dotycząca kryteriów rozeznawania powołania w stosunku do osób z tendencjami homoseksualnymi w kontekście przyjmowania ich do seminariów i dopuszczania do święceń” (2005 r.).

Niektóre z tych dokumentów z Pontyfikatu Jana Pawła II znalazły swoją specyficzną kontynuację w okresie jego następcy, Benedykta XVI. Zob.:

„Kongregacja Nauki Wiary ‘Instrukcja Dignitas personae’ dotycząca niektórych problemów bioetycznych” (2008 r.).
„Okólnik – Do Konferencji Episkopatów w sprawie opracowania ‘Wytycznych’ dotyczących sposobów postępowania w przypadku nadużyć seksualnych popełnionych przez duchownych wobec osób nieletnich” (2011 r.).

(9.5)

RE-lektura: część VI, rozdz. 3i.
Stadniki, 22.XI.2014.
Tarnów, 18.V.2017.


(0,7kB)        (0,7 kB)      (0,7 kB)




4. W obliczu frontalnego ataku na tożsamość „TEJ Ziemi”

a. Po czyjej stanę stronie?
1) Za świętym Polikarpem ...
Chrystus nie wyrządził mi krzywdy: św.Polikarp. Tabela
Ty moja Ojczyzna! Tabela
2) Czy da się przechytrzyć ... Boga?

b. ‘NIE’ rządu – czy ‘TAK’ narodu
1) Nieśmiertelność poza wolną wolą, wieczność szczęśliwa: uwarunkowana
Na ukaranie wieczność – teraz Miłosierdzia czas
Zachowanie przykazań – warunek życia wiecznego. Tabela
2) Złamać morale Ludu „TEJ Ziemi” haczykiem bożka-‘Seksu’
3) Wzrastająca nieufność do sprawujących Władzę
UWAGA. Atak na Deklarację Wiary oraz na prof. Bogdana Chazana

5. Naród zmuszony wypowiedzieć sprawującym władzę swoje ‘Non possumus’

a. Czy jesteś – i chcesz pozostać TEJ Ziemi’ córą – synem?
1) Gdy Władza działa przeciw Bogu i przeciw Tradycji
2) Zobowiązania Polski: rok 966 – 1979 – Polska aktualna
Jan Paweł II, Homilia Pożegnalna 10.VI.1979. Tabela
3) ‘TA Ziemia’ – a moja z nią więź
Racja siły – siła racji. EV 19. Tabela
Wdzięczność za życie, zobowiązanie Millenijne, modlitwa. Tabela
4) Trzy mobilizujące, radośnie zobowiązujące tytuły
Być Polakiem pod tym Znakiem-Krzyżem ... Tabela

b. Kto po stronie „Tylko pod tym Znakiem ...”
1) Niewiara wielu w ‘ZŁO’ ‘genderyzmu’
2) Odwieczna metoda ‘ZŁEGO’: kłamstwo-mord
3) Postawa syna i córy „TEJ Ziemi”
‘Tylko pod tym Krzyżem... ’. Tabela
‘Na to zgodzić się nie możemy’ Tabela
c. Syn i córa ‘TEJ Ziemi’ – ‘Poloniae Fidelis’ a ‘gender’
1) Osoby nie identyfikujące się z Polską Chrystusową i Maryjną – a etyka
‘Tylko pod tym Krzyżem ...’
Normy etyczne niezależne od czasu ich sformułowania. VSp 112
Nie zbiór tez, ale poznanie Chrystusa. VSp 88
Dyscyplina partyjna a poczytalność
Odpowiedzialność nieprzekazywalna. RP 16
Warunki rozgrzeszenia w przypadku głosowań, udziału w akcjach...
Polska: Wierna – Honor – Krzyż Chrystusa. Tabela
2) Jeszcze raz: rząd Polski – naukowość – walka z przemocą
Strategia polskiego rządu
Gender: ideologia, nie nauka. Prawa kobiet jako atrapa
3) Z wypowiedzi Urzędu Nauczycielskiego Kościoła
Charakterystyka ‘gender’ (2013 r.). Tabela: tekst
Linki z naszej strony o stworzeniu, przymiotach człowieka
Dokumenty Jana Pawła II i Kongregacji, Rad Papieskich


Obrazy-Zdjęcia

Ryc.1. Prześladowanie chrześcijan: Nigeria, zburzony kościół
Ryc.2. Niemowlę nie chce puścić Matki
Ryc.3. Ukrzyżowany za nasze grzechy – Syn Boży na Krzyżu)
Ryc.4. Powódź: ewakuacja przynajmniej ... ludzi
Ryc.5. Ks.Prof. Oko: Msza św. wysoko na wulkanie: chwila Podniesienia
Ryc.6. Burza nad oświetlonym miastem nadbrzeżnym
Ryc.7. Drapieżny ptak ze złapaną rybą w dziobie
Ryc.8. Anioł z Fatimty – 1916 r.