(0,7kB)    (0,7 kB)

UWAGA: SKRÓTY do przytaczanej literatury zob.Literatura


Ozdobnik

Rozdział Czwarty

BŁOGOSŁAWIONY    ‘TRYBUNAŁ’ :
SAKRAMENT MIŁOSIERDZIA
*       *       *
Czy   możesz   mnie
jeszcze kochać?

(5 kB)

U progu niniejszego rozdziału

W obecnym rozdziale, który jest dalszym ciągiem rozważań rozdziału poprzedniego, pragniemy przedstawić coś w rodzaju ‘rachunku sumienia’ pod kątem przygotowywania do spowiedzi świętej. Ponieważ zaś niniejsza strona krąży wciąż w pierwszym rzędzie wokół zagadnień etyki małżeńsko-rodzinnej (choć oczywiście nie tylko), chcielibyśmy również w przedstawionym tu ‘rachunku sumienia’ skupić się w jakiejś mierze na zagadnieniach związanych z etycznym wymiarem życia w małżeństwie i rodzinie oraz w okresie poprzedzającym małżeństwo.

Zgodnie z rozważaniami poprzedniego rozdziału, w którym mogliśmy przyjrzeć się nauczaniu Jana Pawła II na temat sakramentu pojednania-pokuty, przy podejmowaniu rachunku sumienia, czyli ‘introspekcji’ [= wglądu] w własne sumienie – nie chodzi o wytworzenie w sobie skrupulanctwa względnie strachu. Trud wglądu w własne sumienie pod kątem przygotowania do spowiedzi świętej zmierza w kierunku na wskroś pozytywnym. Trzeba mianowicie stanąć oko w oko – ze skruchą serca, ale tym bardziej z wielką ufnością – w obliczu Jezusa Chrystusa jako Odkupiciela. On zaś niczego tak bardzo nie pragnie jak tego, byśmy Mu ‘pozwolili’ być Odkupicielem względem każdego z osobna z odkupionych za cenę przejmującą: Jego Bożo-Ludzkiej krwi.

To przekonanie wiary zdolne jest wzbudzić w człowieczym sercu ufność, że Trójjedyny chce i pragnie odpuścić nam grzechy. Jednocześnie zaś grzesznik ośmiela się wypracować w sobie akt ufności, że Ojciec Niebieski i Syn, i Duch Święty pragnie wspomóc go w jego słabości i niewytrwałości, żeby stał się zdolny podjąć przemyślenia i decyzje nieodzowne do owocnego przyjęcia zaofiarowanych w sakramencie pojednania skarbów odkupienia.

Ozdobnik

A.    TREŚĆ WYZNANIA SAKRAMENTALNEGO

Ozdobnik

1. Sumienie w obliczu Bożej Prawdy

Rodzaj i liczba grzechów ciężkich

Małżonkowie, ewentualnie osoby przygotowujące się do ślubu, są zapewne zainteresowani tym, co powinno być treścią wyznania sakramentalnego, jeśli spowiedź święta ma zmierzać ku rzeczywistemu odpuszczeniu-zgładzeniu grzechów. Urząd Nauczycielski Kościoła wyraża się tu w imieniu samego Jezusa Chrystusa jasno i bez niedomówień – m.in. następująco w Kodeksie Prawa Kanonicznego (zob. poniż. cytowany kanon już wyż.: Kanony dopełniające):

„Wierny jest obowiązany wyznać co do liczby i rodzaju wszelkie grzechy ciężkie popełnione po chrzcie, a jeszcze przez władzę kluczy Kościoła bezpośrednio nie odpuszczone i nie wyznane w indywidualnej spowiedzi, które sobie przypomina po dokładnym rachunku sumienia” (CIC, can. 988, § 1)

Jan Paweł II wyrazi w swym Nauczaniu to samo jeszcze zwięźlej:

„... każdy grzech ciężki winien być zawsze wyznany
razem z jego ważnymi okolicznościami,
w spowiedzi indywidualnej” (RP 33).

Bóg oceniający stopień poczytalności

Boże miłosierdzie względem człowieka wyraża się już w samym fakcie, że nie osądza każdego grzechu jednakowo. Sam tylko Trójjedyny zdolny jest wyważyć stopień wolności woli człowieka w chwili grzeszenia, stopień jego świadomości i siły wielorakich nacisków, jakim grzesznik wówczas podlegał. Wszystkie te czynniki Bóg niewątpliwie uwzględnia. Do tego stopnia, że dopuszczenie się czynu będącego obiektywnie ponad wątpliwość grzechem ciężkim, Bóg poczytuje niekiedy łagodniej ze względu na uwarunkowania subiektywne, mianowicie zależnie od stopnia świadomości grzesznika w chwili popełnienia zła.

(12 kB)
Objaśnienie

Nie znaczy to oczywiście, że poczucie słabości i niewytrwałości, albo i błędnie urobione sumienie – zdolne jest modyfikować Boże Przykazanie. Toteż encyklika Veritatis Splendor przypomina:

„Jednakże źródłem godności sumienia jest zawsze prawda ...
– Nie wolno jednak nigdy mylić błędnego ‘subiektywnego’ mniemania o dobru moralnym z prawdą ‘obiektywną’, ukazaną rozumowi człowieka jako droga do jego celu, ani też twierdzić, że czyn dokonany pod wpływem prawego sumienia ma taką samą wartość, jak czyn, który człowiek popełnia idąc za osądem sumienia błędnego.
– Zło dokonane z powodu niepokonalnej niewiedzy lub niezawinionego błędu sumienia może nie obciążać człowieka, który się go dopuścił, ale także w tym przypadku nie przestaje być złem, nieporządkiem w stosunku do prawdy o dobru.
– Co więcej, dobro nie rozpoznane nie przyczynia się do wzrostu moralnego osoby, która je czyni ...” (VSp 63).

Oraz:

„W określonych sytuacjach przestrzeganie prawa Bożego może być trudne, nawet bardzo trudne,
nigdy jednak nie jest niemożliwe ...” (VSp 102).

„Podczas gdy bardzo ludzka jest postawa człowieka, który zgrzeszywszy uznaje swą słabość i prosi o przebaczenie winy,
to nie sposób zgodzić się z rozumowaniem kogoś, kto z własnej słabości czyni kryterium prawdy o dobru,
tak że może czuć się usprawiedliwiony przez samego siebie bez uciekania się do Boga i Jego miłosierdzia” (VSp 104).

Zobowiązanie do szukania prawdy sumienia

W przypadku jakichkolwiek wątpliwości człowiek jest zobowiązany poszukiwać prawdy. Nie wolno podejmować żadnego działania, gdy sumienie jest w wątpliwości i niepewne:

„Z racji godności swojej wszyscy ludzie, ponieważ są osobami, czyli istotami wyposażonymi w rozum i wolną wolę, a tym samym w osobistą odpowiedzialność,
nagleni są własną swą naturą, a także obowiązani moralnie do szukania prawdy, przede wszystkim w dziedzinie religii.
Obowiązani są też trwać przy poznanej prawdzie i całe swoje życie układać według wymagań prawdy” (DH 2).

„Przeto każdy ma obowiązek, a stąd też i prawo szukania prawdy w dziedzinie religijnej,
aby przez użycie właściwych środków urobił sobie roztropnie słuszny i prawdziwy sąd sumienia” (DH 3).

Zobowiązanie do poszukiwania prawdy ma swoje bezpośrednie wydźwięki m.in. w kwestiach dotyczących pożycia małżeńskiego i planowania rodziny. Jeśli małżonkowie wyczuwają „zmysłem wiary”, że takie czy inne ich działania nie mogą cieszyć się Bożym błogosławieństwem, a nie podejmują żadnych starań, by twórczo rozwiązać nasuwające się wątpliwości, ich niewiedza nie tylko nie pomniejsza poczytalności, lecz ją podwaja. Jest to wówczas niewiedza zawiniona: rozmyślna.

Zainteresowany nie stawia wówczas pytań, żeby nie dowiedzieć się pełnej prawdy. Jednocześnie zaś wyczuwa doskonale swym zmysłem wiary, że w przypadku zapytania w związku z nasuwającymi się wątpliwościami etycznymi musiałby zmienić życie, do czego nie ma ochoty, albo też nie wie, względnie nie chce wiedzieć, jak tego dokonać.

Wymóg z ustanowienia Bożego

Nauczanie Kościoła podkreśla więc w nawiązaniu do spowiedzi sakramentalnej konieczność wyznania „każdego grzechu ciężkiego, ... razem z jego ważnymi okolicznościami(RP 33). Nakaz ten wyrasta z Prawa Bożego (= lex divina).
– Toteż Kościół nie jest upoważniony, by zmienić tu cokolwiek istotnego. Jezus Chrystus, Bóg-Człowiek, jedyny Pan i Właściciel swojego Kościoła (Mt 16,18), ustanowił sakrament pojednania na kształt trybunału, chociaż jest to trybunał miłosierdzia.
Jego kapłani, którym zwierzył władzę rozgrzeszania z grzechów, muszą mieć możność poprawnej oceny grzeszności spowiadającego się oraz szczerości jego skruchy, zanim następnie udzielą odpuszczenia grzechów w sakramentalnym utożsamieniu się z Odkupicielem, zgodnie z Jego słowami: „Komu grzechy odpuścicie ... ; komu grzechy zatrzymacie...” (J 20,23).

Pominiemy tu omawianie „ważnych okoliczności” poszczególnych pozostałych przykazań Bożych i kościelnych, a ograniczymy się do spraw małżeństwa i rodzicielstwa związanych z zasadniczą tematyką niniejszych rozważań.

2. Wyznanie grzechów ciężkich a powszednich

Fakultatywne wyznawanie grzechów lekkich

Dla uzyskania rzeczywistego rozgrzeszenia trzeba przede wszystkim wyznać wszystkie i każdy z osobna grzechy ciężkie: co do ich ilości i rodzaju-gatunku.

Nie znaczy to, że nie można wyznać i otrzymać rozgrzeszenie z grzechów lekkich [powszednich]. Przeciwnie, Kościół bardzo zachęca, by rozgrzeszeniu sakramentalnemu poddać również grzechy lekkie.

Zdajemy sobie sprawę, że jeśli sumienie obciążone jest samymi tylko grzechami powszednimi, można uzyskać ich odpuszczenie na szereg innych sposobów, niezależnych od sakramentu spowiedzi świętej. Przykładowo można by wymienić następujące okoliczności, wyrażające się m.in. mocą zgładzenia grzechów lekkich-powszednich. W grę wchodzi np. podejmowanie czynów miłosiernych co do ciała i co do duszy, aktów i czynów pokutnych, korzystania z sakramentaliów ze skruchą serca, jak np. pobożnego przeżegnania się wodą święconą itd.

Oto wypowiedź Jana Pawła II na temat wyznawania grzechów powszednich:

„Wiedząc i nauczając, że grzechy powszednie mogą być podarowane również w inny sposób – przez akt żalu, uczynki miłości, modlitwę, akty pokutne – Kościół nie przestaje przypominać wszystkim o szczególnym bogactwie zawartym w akcie sakramentalnym, także w odniesieniu do tych grzechów. Częste przystępowanie do sakramentu ... wzmacnia świadomość, że również mniejsze grzechy obrażają Boga i ranią Kościół, Ciało Chrystusa, a korzystanie z sakramentu staje się pobudką i okazją do tego, by ‘w doskonalszy sposób upodobniać się do Chrystusa i wierniej ulegać głosowi Ducha Świętego’ ...
... łaska właściwa temu obrzędowi sakramentalnemu ma wielką moc leczniczą i przyczynia się do usunięcia samych korzeni grzechu” (RP 32).

Wypowiedź Ojca świętego jest zresztą jedynie przypomnieniem wskazań zawartych w przytoczonych w poprzednim rozdziale wyraźnych wskazań ‘Kodeksu Prawa Kanonicznego’ oraz Motu Proprio ‘Misericordia Dei’, których nie będziemy tutaj powtarzali (zob. odnośne kanony wyż.:  Kanony dopełniające, kan. 988, § 2; oraz Motu Proprio ‘Misericordia Dei’ z 2002 r.: Przypomnienia pod adresem kapłanów-spowiedników: MiD 2).

Jest rzeczą jasną, że gdyby sumienie było obciążone chociażby tylko jednym grzechem śmiertelnym, odpuszczenie samych grzechów lekkich jest całkiem niemożliwe.

Spowiedź z samych grzechów powszednich i niedoskonałości

Jeśliby penitent przystępujący do sakramentu spowiedzi świętej nie poczuwał się nawet do żadnego wyraźnego grzechu powszedniego, może mimo wszystko korzystać w słusznych odstępach czasu z Trybunału Miłosierdzia, który przynosi tak wiele sobie tylko właściwych darów odkupienia. Wyznanie można wtedy sformułować mniej więcej następująco:

W czasie od ostatniej Spowiedzi nie poczuwam się do popełnienia żadnego wyraźnego grzechu – ani ciężkiego, ani nawet powszedniego.
– Proszę jednak Odkupiciela, by ‘jeszcze bardziej
(Ps 51,4) oczyścił mnie z grzechów, a w zawierzeniu, że ‘obfite u Niego Odkupienie(Ps 130,7),
wyznaję dla większego żalu jeszcze raz już dawniej wyznane i odpuszczone grzechy, mianowicie: ...”
– ... [tu można wyznać ponownie to co sumienie podyktuje, z już odpuszczonych grzechów i niedoskonałości].

W takim wypadku można wyznać ponownie którykolwiek z dawnych już rozgrzeszonych grzechów: zarówno lekkich, jak ciężkich.
– Nie będzie to wyrazem powątpiewania, czy grzechy te zostały już odpuszczone-zgładzone. Przeciwnie:
– będzie to świadectwem wewnętrznej potrzeby ponownego gorącego przeproszenia Boga Trójjedynego za tyle niegdyś Mu wyrządzonych zniewag, okazanej wzgardy i zadawanego bólu.

Ponieważ tego rodzaju wyznanie nie jest konieczne, a jedynie zalecane dla uproszenia sobie jeszcze więcej Bożego Miłosierdzia i daru skruchy, można według własnego rozeznania dokonać wyboru spośród dawniejszych grzechów tych, których wyznanie byłoby szczególniej wskazane. Penitent powie wówczas np. tak:

Szczególniej zaś żałuję jeszcze raz za już wyspowiadane i odpuszczone grzechy przeciw Przykazaniu: ...”
: [tutaj wyznaje penitent te już dawniej odpuszczone grzechy, których ponowne wyznanie, dla większego żalu, uzna za szczególniej wskazane]

W takim wypadku nie trzeba już oczywiście wnikać w szczegóły odpuszczonych grzechów, chociaż oczywiście wolno wymienić dokładniej któryś z grzechów szczególnie przykrych do wyznania, np. w formie:

Całkiem szczególnie przepraszam Odkupiciela jeszcze raz za już dawniej wyznany i rozgrzeszony grzech popełniony:
przeciw życiu; ze stosowania środków przeciwrodzicielskich; przeciw miłości bliźniego; namawiałem drugiego do tego ... grzechu;
– ... itd.

Ozdobnik

B.    „WAŻNE OKOLICZNOŚCI” GRZECHÓW CIĘŻKICH

Ozdobnik

1. Okoliczności grzechów

Ogólne przedstawienie siebie i swego statusu

Gdy penitent przystępuje do spowiedzi świętej, powinien na wstępie przedstawić siebie w sposób ogólny: swój wiek, status cywilny względnie religijny [celibat kapłański; śluby zakonne; stan wolny, małżeński, wdowieństwo itd.]. Są to okoliczności, które stawiają w istotnie różnym świetle osobę penitenta i rzutują na jakość popełnionych grzechów. Jeśli osoba spowiadająca się przemilczy którąś z istotnie ważnych okoliczności swego stanu, spowiedź święta może się rychło przerodzić w spowiedź z góry nieważną.

Ilość grzechów ciężkich

Drzewo ... skręcone!
Objaśnienie

Poprzednio przytoczyliśmy już odnośne wypowiedzi Urzędu Nauczycielskiego Kościoła dotyczące mocą Bożego ustanowienia obowiązku wyznania „co do liczby i rodzaju wszelkich grzechów ciężkich ... nie wyznanych [jeszcze] w indywidualnej spowiedzi ... po dokładnym rachunku sumienia” (CIC, can. 988, § 1; tekst zob. wyż.: Liczba i rodzaj grzechów ciężkich).
– Wymóg ten nie jest wynikiem arbitralnej decyzji Kościoła, lecz konsekwencją Bożego Prawa, ustanowionego przez Jezusa Chrystusa, Syna Bożego i Odkupiciela człowieka. On to w dzień swego zmartwychwstania ustanowił sakrament przebaczenia tak – a nie inaczej. Zostawił wtedy wyraźnie do rozeznania szafarza sakramentu, który będzie Go w tej chwili sakramentalnie uobecniał, czy penitent spełnia czy nie warunki, które by pozwoliły zastosować względem określonego penitenta daru Chrystusowej krwi odpuszczenia.

Gdy zatem treść spowiedzi będzie dotyczyła grzechów ciężkich, wstępnym warunkiem prośby o rozgrzeszenie będzie wyznanie przez penitenta ilości owych grzechów ciężkich. Warunek ten jest sam przez się zrozumiały.
– Penitent powinien wkomponować tę informację w swoje wyznanie sam od siebie, nie czekając na dodatkowe zapytania ze strony spowiednika.
– Jeśli tego nie uczyni, tzn. jeśli nie poda ilości popełnionych grzechów ciężkich, względnie sposobem swojego wyznania zmanipuluje odnośną informację, wyznanie może się z góry przerodzić w spowiedź nieważną i świętokradzką z tytułu zatajenia „ważnych okoliczności grzechu”.
– Gdyby ilość popełnionych grzechów była duża, wystarczy stwierdzić ogólnie, że działo się to np. codziennie, względnie: przeciętnie tyle razy w tygodniu, w miesiącu itp.; oraz: od jakiego czasu tak się działo, np. od 2, 5 lat itd.?

2. Przykładowe okoliczności modyfikujące grzech podstawowy

a. Do „ważnych okoliczności grzechu ciężkiego” (RP 33) należy fakt, czy penitent dopuścił się grzechu sam indywidualnie, czy z kimś drugim. Okoliczność ta jest decydująca m.in. przy grzechach przeciw czystości małżeńskiej i pozamałżeńskiej.

b. Penitent jest obowiązany wyznać sam od siebie, bez czekania na pytania krępujące również spowiednika: czy grzech był popełniony z osobą tej samej płci, czy odmiennej. W tym wypadku wchodziłby w grę grzech gatunkowo całkiem nowy: grzech przeciwny ludzkiej naturze, tzn. grzech homosksualizmu (= grzech sodomski, grzech lesbijski ...).

c. Gdyby w następstwie współżycia doszło do poczęcia z kimś spoza małżeństwa, pojawia się zobowiązanie w sumieniu utrzymywania potomstwa aż do pełnoletności. Jest to bezpośredni wymóg piątego warunku dobrej spowiedzi: „Zadośćuczynienie krzywd wyrządzonych Bogu i ludziom”. Brak decyzji po tej linii, a następnie uchylanie się od zaciągniętego zobowiązania sprawia, że dalsze spowiedzi stają się z góry nieważne i świętokradzkie.

d. Małżonkowie, a także partnerzy nie związani ślubem małżeńskim, obowiązani są wyznać szczegółowo, czy przy współżyciu podejmowali działania przeciw-rodzicielskie. Muszą zatem wyznać, czy użyli ‘zabezpieczeń’ przeciw-ciążowych. Wymaga to wyznania nie tylko ilości tak popełnionych grzechów, lecz również dokładnego wyszczególnienia użytych wtedy środków stosowanych w celu obezpłodnienia stosunku, oraz informacji na temat długości czasu stosowania danego środka itd.
– Wypada przypomnieć jeden raz więcej: wszystkie środki techniczne przeciw-rodzicielskie są zarazem środkami poronnymi: wprost – względnie pośrednio (zob. wyż., cz.II, rozdz.3).

e. To samo dotyczy grzechu cudzołóstwa. Nie wystarczy oskarżyć się ogólnie: „cudzołożyłem”, względnie „dopuszczałem się zdrady małżeńskiej” – chociażby penitent wyjaśnił, czy chodziło o osobę związaną ślubem małżeńskim czy wolnego stanu. Ponadto bowiem trzeba dodać do ważności spowiedzi świętej, czy partnerzy podejmowali wtedy stosunek normalny, czy też użyli jakiegoś środka przeciw-rodzicielskiego. W tym zaś wypadku do ważności spowiedzi trzeba by dokładnie wyszczególnić, o jaki to chodziło użyty środek.

Stosowanie jakichkolwiek ‘zabezpieczeń’ w ich etycznie bardzo zróżnicowanym mechanizmie działania zmienia każdorazowo w sposób istotny grzech podstawowy. Tym samym chodzi wtedy za każdym razem o „okoliczność modyfikującą” popełniony grzech.

f. Rozmyślne doprowadzenie się do podniecenia – bez stosunku płciowego, jako forma ‘zastępcza’ zamiast samego stosunku [np. w dniach płodności]  jest zawsze grzechem ciężkim: zarówno w okresie przedmałżeńskim, jak i w samym już małżeństwie. Działania te określa się zwykle mianem pettingu: samogwałtu we dwoje.

Podobnie również grzechem zawsze śmiertelnym, również w przypadku małżonków, jest doprowadzanie do pobudzenia gdziekolwiek poza pochwą, np. przy stosunku przedsionkowym lub gdziekolwiek indziej. To samo dotyczy wszelkiego innego rodzaju form seksualizmu graniczącego z wyrafinowaniem i perwersją, np. seksu oralnego itd. Są to grzechy obiektywnie zawsze ciężkie i gatunkowo zróżnicowane, ewentualnie grzechy przeciwne naturze ludzkiej.

g. Zawsze i każdorazowo grzechem obiektywnie ciężkim jest stosunek przerywany i wszelkiego rodzaju inne stosunki niepełne. Małżonkowie są zobowiązani wyznać, ile razy tak postępowali, ewentualnie czy tak się dzieje za każdym razem.

h. W przypadku użycia środków zapobiegających ciąży trzeba wyznać – do ważności spowiedzi, czy środek został użyty przez męża – czy żonę.
– Podobnie również trzeba wyznać, czy któreś z małżonków poddało się zabiegowi sterylizacji w zamiarze uniknięcia w ten sposób dalszego rodzicielstwa. Tego rodzaju decyzji podejmują małżonkowie zwykle po obopólnym uzgodnieniu. Stąd też odpowiedzialność wobec Boga dzielą wtedy oboje małżonkowie jednakowo i oboje muszą się z tego wyspowiadać.
– Tak bywa np. w przypadku decyzji lub zgody na podwiązanie jajowodów przy rozwiązaniu ciąży przez cięcie cesarskie. Jest to wtedy grzech zarówno przeciw V, jak i VI przykazaniu, przeciw ślubowi małżeńskiej miłości oraz ślubowanej uczciwości małżeńskiej.

i. Jeśli małżonkowie użyli środków zapobiegających ciąży, zobowiązani są do ważności spowiedzi wymienić je według rodzaju i nazwy. Spowiednik musi się zorientować, czy chodzi o środek chemiczny , czy mechaniczny [mechaniizm działania – zob. wyż.: Antykoncepcja plemnikobójcza jako również poronna: prezerwatywaSpirala – jej mechanizm działania; oraz: Środki hormonalne).
– W przypadku stosowania środków poronnych trzeba oczywiście podać czas ich stosowania. Sięgając po tego rodzaju środek, partnerzy z góry godzą się na to, że teoretycznie biorąc w każdym cyklu może ulec zgładzeniu dziecko. I tak np. współżycie przy założonej spirali przez 1 rok równa się konsekwentnie wyrażeniu z góry zgody na zgładzenie około 12 dzieci.
– Podobnie też użycie tabletek hormonalnych, a z kolei m.in. prezerwatywy – np. przez 4 lata równa się teoretycznie zabójstwu około 50 dzieci [4 lata x 12 cyklów = około 48 dzieci].

Z tego właśnie względu przy sakramentalnym oskarżeniu się z racji stosowania środków zapobiegania ciąży trzeba podać nazwę użytego środka względnie preparatu chemicznego.
– Gdyby spowiednik nie był w pełni zorientowany w mechanizmie działania wymienionego środka (o co nie tak trudno, zwłaszcza gdyby spowiednikiem był kapłan starszej generacji, ale to samo dotyczy i młodszych kapłanów, nie śledzących rozwoju anty-medycyny), należy mu to wyraźnie uświadomić.
– Kapłan bowiem musi wiedzieć, z jakiego grzechu udziela względnie odmawia rozgrzeszenia.
– Gdyby penitent nie ujawnił tej okoliczności, która stawia grzech podstawowy w całkiem nowym świetle, spowiedź święta będzie z góry świętokradzka i nieważna, tzn. rozgrzeszenia wtedy nie ma, chociażby spowiednik wypowiedział formułę rozgrzeszenia. Blokada łaski sakramentu leżałaby po stronie penitenta.

j. Szczególnej władzy wymaga rozgrzeszenie w przypadku wprost zamierzonego i do skutku doprowadzonego przerywania ciąży. Rozgrzeszenie z tego grzechu i związanej z nim kary kościelnej w postaci ekskomuniki jest zastrzeżone przez prawodawstwo Kościoła biskupowi. Biskupi zwykle dzielą się tą władzą z wyznaczonymi przez siebie kapłanami, udzielając wymaganej jurysdykcji w określonych okolicznościach zwykle nawet wszystkim kapłanom – np. w czasie spowiedzi świętych przez okres Wielkiego Postu, Adwentu, spowiedzi misyjnych, przy spowiedziach odprawianych niemal we wszystkich sanktuariach Maryjnych i innych, w przypadku spowiedzi świętej chorych, przy spowiedzi narzeczonych, kobiet w ciąży i wreszcie gdy penitent odbywa spowiedź generalną [całościową] przynajmniej z okresu jednego roku [tak brzmi Dekret Episkopatu Polski obowiązujący na terenie Polski, wydany 23.IV.1984 r.].

k. Do ważnych okoliczności w związku z VI Przykazaniem należy popełnienie grzechu lub pouczenie o sposobie grzeszenia osób nieletnich i dzieci, bezwstydne zachowanie w obecności dzieci, pieszczoty małżeńskie i współżycie na oczach dzieci, albo wręcz zmuszanie własnego dziecka do nieczystych zabaw i stosunku, a także inne kontakty kazirodcze, podejmowane pomiędzy rodzeństwem względnie członkami najbliższej rodziny.

l. Wyznanie musi obejmować podniecanie się nieprzyzwoitą lekturą, przypatrywanie się i podniecanie za pomocą zdjęć i obrazów pornograficznych, oglądanie filmów i video pornograficznych, porno w internecie itp.
– Dotyczy to z kolei nieprzeszkadzania dzieciom w oglądaniu tego rodzaju widowisk; zawieszania w mieszkaniu czy pomieszczeniach publicznych, w sklepach, kioskach, na ulicach itd., obrazów porno i reklamy wszelkiego rodzaju środków służących do uprawiania „bezpiecznego seksu”.

m. Inną okolicznością wymagającą spontanicznego wyznania jest zachęcanie, względnie wręcz wywieranie nacisku, by ktoś przeszedł na stosowanie antykoncepcji; propaganda tego rodzaju środków, ich sprzedaż – np. w kioskach, domach towarowych itd.; zatrudnienie w zakładach produkujących środki antykoncepcyjne. Są to wszystko „ważne okoliczności” grzechu.
– Przemilczanie tego grzechu przy spowiedzi świętej sprawia, że staje się ona z góry nieważna i świętokradzka. Nie ma się wtedy co łudzić: penitent który te okoliczności przemilcza, nie uzyskuje żadnego odpuszczenia grzechów, a natomiast ściąga na siebie dodatkowe grzechy świętokradztwa; wystawiania świętości sakramentu na kpiny. Sprzedający w kioskach itd. środki przeciw-rodzicielskie, czy pisma ‘porno’, nie znajdzie u Boga wytłumaczenia, że do sprzedawania tych artykułów zostaje ‘zmuszony’: jest to jego praca zawodowa i utrzymanie rodziny ...

Z kolei zaś rozgrzeszenie staje się wówczas oczywiście niemożliwe, dopóki penitent nie wzbudzi postanowienia wycofania się ze zła i naprawienia wyrządzonego zła. Wymaga to w pewnych sytuacjach zmiany pracy zawodowej, wycofania podpisu przy głosowaniach na określoną partię czy programy edukacyjne itp.
– Podobnie też do ważności spowiedzi świętej wymagane jest wyznanie wyrażenia zgody lub zachęcenie kogoś do przerywania ciąży, wskazanie lekarza lub ośrodka, gdzie tego rodzaju zabójstw na dzieciach nie urodzonych dokonują itp.

n. Rozumie się samo przez się, że w przypadku przerywania ciąży zarówno kobieta, jak mężczyzna winni wyznać, czy to jest pierwsze przerywanie ciąży, czy też przerywań było już więcej – oraz ile razy tak już bywało, chociażby poprzednie zbrodnie były już wyznane i rozgrzeszone. Wyznanie poprzednio już odpuszczonych tego rodzaju grzechów nie jest co prawda wymagane do ważności aktualnej spowiedzi, ale każdy rozumie: powtarzające się takie same zbrodnie stawiają w zupełnie innym świetle penitenta, rzutując na szczerość jego decyzji nie-grzeszenia i stając się tym samym „ważną okolicznością grzechu ciężkiego”.

o. Inną grupę grzechów przeciw VI lub IX przykazaniu są grzechy zdrady małżeńskiej: z osobami związanymi ślubem małżeńskim, lub stanu wolnego; ewentualnie z osobami poświęconymi Bogu przez śluby zakonne czy celibat kapłański.
– We wszystkich tych wypadkach trzeba wyznać, jak długo penitent utrzymuje więź z kimś drugim, czy przy spotkaniach dochodzi do współżycia czy jedynie pieszczot lub form zastępczych, czy partnerzy stosują środki przeciwrodzicielskie – oraz jakie. A także czy zaistniało dziecko. To bowiem pociągałoby za sobą zobowiązanie do utrzymania go aż do pełnoletności.

Warunkiem rozgrzeszenia jest w takim wypadku decyzja nie-spotykania się z tą osobą i przemyślenia w szczegółach, jak tego dokonać. Niekiedy wymaga to zmiany pracy lub miejscowości. Inaczej bowiem każde dalsze spotkanie zamieni się praktycznie w ponowny upadek, rzutując tym samym na jakość ‘mocnego postanowienia nie-grzeszenia’ więcej.
– Jeszcze inną okolicznością, która całkowicie zmienia rodzaj grzechu przeciw VI oraz IX Przykazaniu, byłby fakt, że chodziłoby o osobę związaną czy to ślubami zakonnymi, czy przyrzeczeniem celibatu kapłańskiego. Fakt ten obciążałby sumienie po jednej i drugiej stronie dodatkowym szczególnie ciężkim grzechem: świętokradztwa oraz grzechem przeciw cnocie religii, tj. uroczystemu przyrzeczeniu, względnie ślubowi złożonemu Bogu, że dana osoba będzie żyła w czystości „dla królestwa Bożego”.

Zebry na wypasie
Objaśnienie

p. Innym rozdziałem grzechów małżeńskich jest separacja, niepodejmowanie starań by doprowadzić do pojednania.
– Dalszym grzechem przeciw małżeństwu jest rozwód cywilny; zacięcie się w uporze, który systematycznie odrzuca propozycję i prośbę o przebaczenie i pojednanie.
– Rozejście się małżonków i zawarcie innego, nowego związku – tym razem nie kościelnego, a tylko cywilnego, albo też gdy dwoje ludzi żyje po prostu razem bez ślubu kościelnego.
– Wszystkie tego rodzaju sytuacje sprzeciwiają się oczywiście Bożemu przykazaniu. Raz ważnie zawarty ślub małżeński trwa nadal w sposób nie poruszony i nie-odwołalny. Co raz zostało związane na ziemi w chwili wyrażania sobie świadomej i dobrowolnej zgody na przymierze małżeńskie, staje się w niebie i na ziemi nierozwiązalne. Życie z kimś innym na kontrakcie cywilnym staje się jednym ciągiem zdrady małżeńskiej i konsekwentnie uniemożliwia uzyskanie rozgrzeszenia i przystępowanie do Eucharystii.

q. W przypadku gdy w następstwie rozwodu zaistniała już nowa rodzina wraz z dziećmi zrodzonymi w nowym związku, pojednanie z poprzednim małżonkiem i powrót do właściwego – sakramentalnego małżeństwa, staje się często praktycznie niemożliwe.
– Jedynym sposobem uzyskania w takiej sytuacji rozgrzeszenia jest decyzja na całkowite zaniechanie odtąd wszelkich zbliżeń pomiędzy tymi dwojgiem, związanymi kontraktem tylko cywilnym. Decyzja taka jest zapewne niełatwa, ale możliwa do zrealizowania. Zainteresowani winni sobie wyraźnie uświadomić: czy wolą kontynuować współżycie jak w małżeństwie – za cenę wzrastającego zagrożenia wiecznego potępienia; czy też wolą zrezygnować z przyjemniejszych doznań – tu, by zyskać życie wieczne – tam.

O szczegółach postępowania w takim przypadku dowiedzą się penitenci w konfesjonale lub w rozmowie z kapłanem poza konfesjonałem. Ma to bowiem swój bezpośredni wydźwięk również na środowisko, które zna zainteresowanych jako związanych kontraktem tylko cywilnym.
– Wskazania na temat szans rozgrzeszenia i tym samym dostępu do Eucharystii w takich okolicznościach, łącznie z koniecznością zabezpieczenia jednoznacznego nauczania Kościoła o nierozerwalności małżeństwa itd., zawarte są w Adhortacji Apostolskiej Pawła II „Familiaris Consortio – Małżeństwo Chrześcijańskie w świecie współczesnym” (FC 84; zob. też RP 34; oraz dokument Kongregacji do Spraw Wiary – w sprawie przyjmowania Komunii św. przez osoby rozwiedzione, które wstąpiły w ponowny związek małżeński: 14.IX.1994 r. - Zob. ten Dokument: PORTAL niniejszej strony, Kolumna 4, nr 4b, tamże: F/7).

C.   GRZECHY POPEŁNIANE PRZECIW INNYM PRZYKAZANIOM

Ozdobnik

1. Grzech niepodejmowanej miłości

Ograniczamy się wciąż do uświadomienia sobie ‘ważnych okoliczności’ grzechów przede wszystkim w zakresie VI i IX przykazania. Zdajemy sobie oczywiście sprawę, że w małżeństwach zdarzają się grzechy również przeciw każdemu innemu z Bożych przykazań.

Małżonkowie powinni przy rachunku sumienia zwrócić szczególniejszą uwagę na konsekwencje samego złożonego ślubowania miłości i uczciwości małżeńskiej. Ślubowanie to wiąże się wprost z pierwszym, największym przykazaniem: miłości Boga i bliźniego „jak siebie samego” (Mt 22,36-40). Ślub miłości zobowiązuje nie tylko do wyrażania chęci, ale mocą własną, w sumieniu, do konsekwentnego wcielania w życie decyzji na:

„... wierne przeżywanie rzeczywistości w komunii [małżeńskiej]
w ciągłym działaniu na rzecz rozwijania prawdziwej wspólnoty osób” (FC 18).

Małżonkowie wraz z przyjętym ślubem:

„... powołani są do ciągłego wzrostu w tej komunii poprzez codzienną wierność małżeńskiej obietnicy obopólnego całkowitego daru ...
Dar Ducha [Świętego w sakramencie małżeństwa]  jest życiowym przykazaniem dla małżonków chrześcijańskich,
... by z każdym dniem zmierzali ku coraz głębszej więzi pomiędzy sobą na każdym poziomie” (FC 19).

Nie sposób pominąć ten aspekt przy szczerej spowiedzi małżeńskiej. Nie tak trudno o grzech – grzech ciężki przeciw małżeńskiej ślubowanej miłości bliźniego – w przypadku dni cichych, gdy małżonkowie nie realizują zalecenia św. Pawła: „Niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce” (Ef 4,26). Małżonkom nie wolno nie podejmować wysiłków dla twórczego rozwiązania niedomówień i wzajemnych urazów zaistniałych w ciągu dnia – przed ułożeniem się do snu. Gdy jedno zatnie się w uporze i systematycznie odtrąca wszelkie próby pojednania, powinien je podjąć ten drugi, nie czekając na ‘nawrócenie’ tego pierwszego jako wstępnego warunku zmiany swojej własnej postawy.

2. Palenie i picie jako grzech

Trudno nie wspomnieć przy omawianiu spowiedzi małżeńskiej o nagminnych grzechach, często bardzo ciężkich, w przypadku używania i nadużywania alkoholu oraz palenia papierosów. Jest to odrębny rozdział rzeczywistości wielu małżeństw – i nie tylko. Również tu nietrudno o spowiedzi – obiektywnie biorąc świętokradzkie, w przypadku samego już przemilczania tych grzechów (zob. dokładniej omówiony już ten problem wyż., cz.III, rozdz.5:  Kochamy się! Ale palę-piję-stosuję – zob. cały ten rozdz.), ewetnualnie samego wyznania faktu ‘palenia, picia’ – bez podawania istotnych okoliczności tych grzechów, a tym bardziej bez najmniejszego postanowienia zerwania z tymi grzechami, ani naprawienia krzywd wyrządzonych współmałżonkowi, rodzinie, a może innym małżeństwom.

Zarówno palenie papierosów, jak i stosowanie alkoholu – czy to przez męża, czy przez żonę, staje się obiektywnie biorąc łatwo grzechem ciężkim przeciw VII przykazaniu [kradzież]. Wiąże się bowiem z niesprawiedliwym zatrzymywaniem do swego egoistycznego i niegodziwego użytku pieniędzy, które nie są własnością ani męża, ani żony, chociażby je sami zarobili. Wraz ze ślubem małżeńskim jedno i drugie definitywnie przestają być osobą prywatną. Konsekwentnie zaś każdy grosz jest odtąd własnością obojga jako małżeństwa, ewentualnie ponadto rodziny. Oboje też z góry na to się zgadzają w chwili zawierania małżeństwa. Wyrzucanie pieniędzy na papierosy czy alkohol – a z kolei na nieumiarkowane kupowanie coraz innych, drogich kosmetyków i wciąż nowe artykuły odzieżowe, co wszystko niezwykle obciąża budżet miesięczny, nie może być poczytywane za grzech jedynie powszedni.

Ponadto jednak tak użycie alkoholu, jak i papierosów staje się łatwo grzechem – obiektywnie ciężkim – przeciw V przykazaniu [zdrowie; ochrona życia swojego i bliźnich]. Nikt nie ma prawa świadomie i dobrowolnie skracać względnie uszczuplać życia sobie samemu, ani tym bardziej działać przeciwko zdrowiu bliźnich. W przypadku papierosów w grę wchodzi między innymi wieloma substancjami chorobotwórczymi dymu tytoniowego, jego silnie promieniotwórcze działanie nie tylko na palacza czynnego, ale tym bardziej na palaczy biernych, tzn. otoczenie, które palący pozbawia możności wdychania innego powietrza poza tym śmiercionośnie skażonym z swej poczytalnej winy.

Do tego dochodzi nierzadko szantaż otoczenia, które zostaje wyraźnie zmuszane do tolerowania tej „drobnej słabostki”: ‘niewinnego’ nałogu palacza!

Okolicznością która w sposób szczególniejszy obciąża sumienie, jest palenie w obecności małych dzieci. A gorzej, gdy matka jest w ciąży, lub pali w obecności niemowlęcia względnie dzieci w ich wczesnym rozwoju. Fakt palenia i picia staje się wtedy ... wprost zbrodnią.

To samo dotyczy stosowania alkoholu, który niszczy zdrowie fizyczne przede wszystkim samego alkoholika. Jednakże pośrednio – poprzez rodzicielstwo, używanie alkoholu, podobnie jak używanie tytoniu, zakłada z góry zgodę na przekazywanie życia niewydolnego, nieodpornego, bardzo prawdopodobnie upośledzonego psychicznie. Wszystko to nie może nie wiązać się z bardzo obciążającą odpowiedzialnością sprawozdawczą przed Bogiem.

W przypadku stosowania zwłaszcza alkoholu dochodzi dalszy aspekt: świadomego i dobrowolnego zabijania szczęścia i pokoju małżeńskiego i rodzinnego oraz sianie grozy, jeśli nie wręcz terroru. Wszystko to wprost skraca zdrowie i życie członków rodziny, szczególnie współmałżonka. I jest oczywiście grzechem przeciw ślubowi miłości, tj. przeciw I-mu przykazaniu.

Innym aspektem grzeszenia przez alkohol i palenie są popełniane wówczas grzechy cudze: uczenie, a nawet zmuszanie innych do podobnego postępowania. Wiąże się to nie tylko z odpowiedzialnością względem osób spoza domu, ale przede wszystkim z IV przykazaniem: „Czcij ojca i matkę”, a tym samym z autorytatywnym wdrażaniem w przykład dawany dzieciom: ostentacyjnego deptania przykazań Bożych, ewentualnie ponadto kościelnych.

Jan Paweł II pisze w Liście do Rodzin m.in.:

(8 kB)
Objaśnienie

„ ...‘Czcij ojca i matkę’, gdyż są oni dla ciebie niejako zastępcami Pana Boga – są tymi, którzy dali ci życie, a przez to wprowadzili cię w cały krąg ludzkiego bytowania: rodu, narodu, kultury. Są twoimi pierwszymi – po Bogu – dobroczyńcami ... Jest tu pewna analogia z czcią należną Bogu.
... Pośrednio jednak możemy mówić o ‘czci’ należnej dzieciom od rodziców. ‘Czcij’, to znaczy uznawaj! ...
Rodzice – zdaje się im przypominać Boże przykazanie – postępujcie tak, aby zasłużyć na cześć (i miłość) ze strony Waszych dzieci! Nie pozostawiajcie Bożego wymagania czci dla was w ‘moralnej próżni’! Chodzi więc ostatecznie o cześć, która jest wzajemna ...
– Być wzajemnie dla siebie. Stwarzać wspólnotową przestrzeń afirmacji każdej osoby, każdego człowieka dla niego samego, to znaczy dlatego, że jest ‘tym właśnie’ człowiekiem. Bywa to człowiek czasem ułomny, niedorozwinięty, taki, jakiego tak zwane ‘postępowe’ społeczeństwo wolałoby nie mieć ...” (LR 15).

Ponadto zaś zarówno grzech palenia, jak i picia, staje się grzechem – łatwo ciężkim – jako grzech przeciw pierwszemu przykazaniu: miłości Boga i bliźniego. Grzechy te są swoistymi grzechami bałwochwalstwa, tzn. składaniem Boskiego hołdu wytworowi ludzkiej pracy – przez dobrowolne poddanie się zniewoleniu bożkowi papierosa i alkoholu. Grzechy te prowadzą wprost do połowicznego, albo i wręcz całkowitego opętania przez szatana. Z tego przede wszystkim względu tak bardzo trudno wyzbyć się jednego i drugiego nałogu. Szatan niełatwo wypuszcza ze swych szpon – łatwo w swe sieci zwabione ofiary, by je zniszczyć, a przez nie wielu innych wtrącić w potępienie wieczne. Przy okazji udaje mu się bardzo nietrudno zniszczyć klimat „nieba na ziemi”, jakim według Bożego zamysłu miłości winno było być życie w małżeństwie i rodzinie.

Inną ważną grzeszną okolicznością palenia i picia staje się decyzja na przyjmowanie w takim stanie sakramentu Eucharystii: sakramentu męki i odkupieńczej śmierci Chrystusa m.in. za te właśnie grzechy. Nietrudno tu w znaczeniu obiektywnym o świętokradztwo. Chodzi o przyjmowanie Jezusa do takich ust: świadomie grzeszących – a ponadto cuchnących nie z powodu toczącego się procesu chorobowego, lecz z rozmyślnej, poczytalnej winy własnej. Takimi ustami ma odwagę palacz, pijak – przyjmować tego Jezusa Chrystusa, który w Najświętszym Sakramencie uobecnia na swój niepojęty dla nas sposób swą odkupieńczą mękę i śmierć, chociaż i zmartwychwstanie. Chodzi o Chrystusa, który w tej właśnie chwili jest tajemniczo skrwawiony i kona, m.in. za grzechy picia, palenia ...

Rachunek sumienia z przekroczeń przeciw innym przykazaniom pozostawiamy wrażliwości sumienia zainteresowanych, ewentualnie odsyłamy do pomocy osiągalnej w dostępnych modlitewnikach, zawierających przygotowanie do sakramentu spowiedzi i Komunii świętej.

Przeżywanie sakramentu pokuty-spowiedzi świętej od strony praktycznej-modlitewnej jest przedstawione poniżej, w obecnej cz.IV, rozdz.7: „Żeby nie brakło modlitwy ...”. Tamże jest dość obszernie przedstawione zarówno przygotowanie się i dziękczynienie po spowiedzi świętej, jak i przygotowanie-dziękczynienie po Komunii świętej, łącznie z sugestiami odnośnie do użytecznych modlitw (zob. niż.: Trybunał miłosierdzia – spowiedź święta).

Ozdobnik

RE-lektura: cz.IV, rozdz.4a.
Stadniki, 10.XI.2013.
Tarnów, 7.III.2017.

(0,7kB)        (0,7 kB)      (0,7 kB)



Rozdz. 4. BŁOGOSŁAWIONY ‘TRYBUNAŁ’: SAKRAMENT MIŁOSIERDZIA.
Czy możesz mnie jeszcze kochać?


U progu niniejszego Rozdziału

A. TREŚĆ WYZNANIA SAKRAMENTALNEGO

1. Sumienie w obliczu Bożej Prawdy
Rodzaj i liczba grzechów ciężkich
Prawo Kanoniczne kan. 988 § 1
Bóg oceniający stopień poczytalności
Zobowiązanie do szukania PRAWDY sumienia
Wymóg z ustanowienia Bożego

2. Wyznanie grzechów ciężkich a powszednich
Fakultatywne wyznawanie grzechów lekkich
Spowiedź z samych grzechów powszednich i niedoskonałości

B. „WAŻNE OKOLICZNOŚCI” GRZECHÓW CIĘŻKICH

1. Okoliczności grzechów
Ogólne przedstawienie siebie i swego statusu
Ilość grzechów ciężkich

2. Przykładowe okoliczności modyfikujące grzech podstawowy

C. GRZECHY POPEŁNIANE PRZECIW INNYM PRZYKAZANIOM

1. Grzech niepodejmowanej miłości
2. Palenie i picie jako grzech


Obrazy-Zdjęcia

Ryc.1. Anioł Stróż przy O.PioBoże
Ryc.2. Pokręcone drzewo
Ryc.3. Pasące się zebry
Ryc.4. Nieprawdopodobny zachód słońca