(0,7kB)    (0,7 kB)

UWAGA: SKRÓTY do przytaczanej literatury zob.Literatura

(8.5 kB)


Rozdział  Drugi

METODY „NATURALNE” ...
Prawidłowości biologiczne czy coś o wiele więcej?


(7 kB)

A.  UWIERZYTELNIENIE

(4 kB)

Czemu  tu  występuje  kapłan

Jest zapewne rzeczą dziwną, że kapłan-zakonnik zajmuje się tematyką regulacji poczęć i wszelkimi aspektami, które siłą rzeczy wiążą się z tym tematem. Rzecz jasna podejmuje on tę tematykę NIE w tym znaczeniu, jakoby zamierzał zastąpić lekarza czy położną. Jak już wspomniano na początku Części Pierwszej (zob. wyż.:  Prezentacja STRONY), tak się jedynie historycznie złożyło, że musiał on przestudiować ten zakres wiedzy i życia dosyć dokładnie – właśnie jako osoba duchowna.

Każdy kapłan styka się w pracy duszpasterskiej niemal od zaraz z jednej strony z parami małżeńskimi, które pozostają bohatersko wierne Bożym Przykazaniom i kształtują swą miłość małżeńską w paśmie przez nie napromieniowanym. Z drugiej strony staje się on od samego początku swej posługi kapłańskiej świadkiem nizin głębokich klęsk moralnych innych małżeństw. Chodzi m.in. o omawiany tu, niekiedy niezmiernie dojmujący problem: jak uzgadniać chwile intymnego zjednoczenia, tj. miłości, z właściwym im, w samą ich naturę wpisanym ukierunkowaniem na rodzicielstwo?

Żeby takim swoim braciom i siostrom, którzy żyją w małżeństwie i nierzadko przeżywają udrękę sumienia z tego właśnie powodu – móc służyć twórczą pomocą, zaczął poszukiwać w ośrodkach wiedzy medycznej po szerokim świecie rozwiązań, które byłyby do przyjęcia z punktu widzenia ludzkiego i etycznego. Pewne szczegóły na ten temat zostaną ukazane w dalszym ciągu obecnego 2-go rozdziału – pierwszej części niniejszej strony.

W ten sposób kapłan ten stał się w sposób nie zamierzony pośrednikiem ściśle naukowej i klinicznej dokumentacji m.in. zarysowo tu przedstawionej „Metody Owulacji (wg prof.) Billingsa” dla niejednego kraju Europy Środkowej.
– Przez niego przechodziły przez długie lata (aż dotąd: 2009 r.) wiążące odpowiedzi od samego prof. John J. Billingsa (Melbourne, Australia), autora przedstawionej tu „metody” – na zapytania i wątpliwości związane z poprawnym rozumieniem i niewypaczonym przekazem tejże metody. Ciągła korespondencja między Europą i Melbourne stała się jedynym w swoim rodzaju punktem wyjścia dla uzgodnień w tej dziedzinie, które w sposób istotny ubogaciły same w sobie jedynie teoretyczne wiadomości, czerpane z pisanej dokumentacji naukowej.
– Do tego dołączały się kontakty z żywymi parami małżeńskimi, które niekiedy z nieprawdopodobną otwartością i niemal dziecięcą szczerością udostępniały swoje zapisy – dla dobra i ku pouczeniu innych.
– W ten sposób mogło powstać stopniowo parę obszerniejszych prac, w których piszący tu kapłan stara się zgłębiać problemy małżeńskie i ich godne rozwiązanie.


Ocena pism autora

Niechby Drogi Czytelnik pozwolił, że zostaną tu przytoczone słowa, jakie napisał Prof. John J. Billings (+2.IV.2007) dla uwierzytelnienia pism i wykładów piszącego tu kapłana. Tym bardziej, że słowa te skreślone zostały w bezpośrednim nawiązaniu do broszurki, która do niedawna (do lutego 2009 r.) była treścią dopiero co zakończonego rozdziału pierwszego pierwszej części niniejszej strony internetowej. Przytoczymy tu słowa prof. John Billingsa jako już tylko dokument ‘historyczny’:


WOOMB

World Organization Ovulation Method Billings
Światowa Organizacja Metody Owulacji Billingsa

„22 lutego 1995 r. – Ks. Paweł Leks ze Stadnik, Polska, oddaje się od wielu lat starannemu studium Metody Owulacji Billingsa. Napisał szereg prac przedstawiających metodę w sposób autentyczny – nie tylko w języku polskim, ale i niemieckim i innych językach. Jego pracowitość i przywiązywanie uwagi do szczegółów zasługuje na wyjątkowe podkreślenie. Toteż polecam z pełnym zaufaniem zarówno jego pisma, jak i jego samego tym wszystkim, którzy poszukują kompetentnego zrozumienia metody i jej stosowania czy to w przypadku zamierzanego poczęcia, czy jego odłożenia. Dzięki takim właśnie staraniom Metoda Owulacji Billingsa stała się kamieniem węgielnym współczesnego naukowego naturalnego planowania rodziny”.

John J. Billings AM, KCSG, MD (Melb.), FRACP, FRCP (Lond.)
20 Milfay Avenue, Melbourne, Victoria 3101, Australia

Logo Światowej Organizacji Metody Owulacji Billingsa (4 kB)


Wspomniana broszurka doczekała się druku:

ks. Paweł Leks, SCJ, Miłość Piękna – Miłość Trudna. Metoda ‘Billingsa’ – Propozycja dla Małżonków, Wydawnictwo ‘SCJ’ – Kraków 1999 (format: A-6, 48 str.).

Jak zaznaczono w poprzednim rozdziale w jego „Uwagach Wstępnych do MOB”, mądrość we wdrażaniu w stosowanie ‘Metody Billingsa’ kazała w międzyczasie wprowadzić szereg uściśleń, które nie były podkreślane zbyt zdecydowanie jeszcze kilkanaście lat temu (zob. wyż.: Szczegółowsze spojrzenie na Metodę Billingsa – wraz z kontekstem dalszym). Obecnie, po śmierci Prof. John Billingsa (+2.IV.2007), gdy dalszy rozwój Metody oraz jej doprecyzowania spoczęły w rękach Małżonki Profesora, pani Dr Evelyn L.Billings (ur. 1918 r.), nadawanie ‘LOGO’ – ‘Metody Billingsa’ zostało zastrzeżone do samych tylko publikacji czy to jej własnych, czy też ‘WOOMB’ (World Organization of the Ovulation Method Billings): „Światowej Organizacji Metody Owulacji Billingsa”.

Autor niniejszej strony podjął intensywne starania (w 2008 r.) o doprowadzenie przedstawionego w poprzednim rozdziale „Wprowadzenia do Metody Billingsa” do obecnie obowiązujących uściśleń „WOOMB” (Melbourne, Australia). Starania te doczekały się szczęśliwego uwieńczenia w formie pełnej aprobaty tekstu kolejnego wydania broszury (zostanie ona prawdopodobnie wydrukowana. Sam ten tekst można ściągnąć z naszej strony w formacie PDF, zob.: PORTAL – ‘Tabela’ u dołu, nr 9b).
– Poprzedni rozdział niniejszej części (zob. wyż., cz.I, rozdz.1) zawiera tenże tekst, z tym że w postaci poszerzonej, z zachowaniem jednak tych samych numerów marginesowych (paragrafów), co tekst przeznaczony do druku.

Chodzi zaś o sprawę niezwykłej wagi: odpowiedzialność za poprawną informację i o nie-wprowadzanie w błąd P.T. Czytelników w obliczu wciąż utrzymującego się nieprawdopodobnego zalewu dezinformacją na temat właśnie ‘Metody Billingsa’. Autor niniejszego tekstu nie mógł uchylić się od trudu napisania całkiem od nowa Wprowadzenia do ‘MOB’, dostosowanego do obecnie przyjętych wskazań ‘MOB’. Domagało się tego podjęte przez niego zobowiązanie wobec Prof. John Billingsa w styczniu 1974 r., by czuwać nad poprawnością przekazu informacji o „... MOB dla Polski i krajów sąsiadujących(pismo Profesora ze styczeń 1974 r.).
– Z tego tytułu przedkładamy tu jeszcze raz słowa aprobaty dla przedstawionego tu „Wprowadzenia do Metody Billingsa” ze strony kompetentnego w tym względzie organu „Światowej Organizacji Metody Owulacji Billingsa” (zob. już też wyż.: Aprobata treści niniejszego opracowania z ramienia ’WOOMB’):


WOOMB

World Organization Ovulation Method Billings
Światowa Organizacja Metody Owulacji Billingsa

Melbourne, 4 marca 2009 r.

Komitet Edukacyjny WOOMB (Światowej Organizacji Metody Owulacji BillingsaTM) przebadał gruntownie niniejszą broszurę i wyraża przekonanie, że ukazuje ona poprawnie Reguły i Metodologię Metody Owulacji Billingsa™, odzwierciedlając autentyczny wykład obojga doktorostwa: John oraz Evelyn Billings.

podpisani:
Kerry Bourke – Joan Clements – Marian Corkill – Marie Marshell
Dyrektorzy


(6 kB)

Gdyby wrócić do pierwszej fazy powstawania niniejszej strony internetowej, można by dodać, że do tekstu poprzedniego rozdziału (Cz.I, rozdz.1; chodzi o ówczesną postać tego rozdziału) został rychło dorobiony rozdział 2, który się właśnie zaczyna. Coraz jaśniej zaczął się już wtedy krystalizować plan ubogacenia początkowej treści o coraz dalsze rozdziały i części (zob. ‘Prezentację’ niniejszej strony wyż.: Charakterystyka niniejszej ‘strony’ – wraz z następującym kontekstem).

Wyżej wspomniana, początkowa broszurka: „Miłość Piękna – Miłość Trudna...” (nakład wyczerpany), podobnie jak to obecne jej, całkowicie od nowa napisane wydanie: „Wprowadzenie do Metody Billingsa” (treść etyczno-teologiczna pozostała nie zmieniona) cieszy się ‘Imprimatur’ kompetentnej Władzy Kościelnej (Kuria Metropolitalna Kraków), a także zezwoleniem przełożonego prowincjalnego Księży Najśw. Serca Jezusowego, którego członkiem jest autor. Oto odnośna dokumentacja:



IMPRIMI POTEST
ks. Czesław Konior SCJ
Prowincjał
Kraków, 27.03.1994, L.Dz. 59/94.

IMPRIMATUR
Kuria Metropolitalna
Kraków, 24.07.1997, L. 411/97
Bp Kazimierz Nycz
ks. Jan Dyduch



A oto fragmenty recenzji broszurki – tak teologicznej, jak i medycznej:

Z recenzji teologicznej

„Broszurę ks. Pawła Leksa oceniam bardzo wysoko. Przede wszystkim ze względu na jej przydatność duszpasterską. Skoro chce się zaradzić nieporządkowi w dziedzinie seksualnej w małżeństwach... (korzystanie ze środków antykoncepcyjnych, poronnych, stosunki przerywane, przerywanie ciąży), trzeba intensywnie zapoznawać możliwie najszersze kręgi małżeństw z metodą naturalnej regulacji urodzin. Właśnie przy pomocy podobnych broszur, jak autorstwa ks. Pawła Leksa...
Od strony poprawności teologiczno-moralnej, zarówno ‘Wstęp’, jak i ‘Ocena etyczna, Sakrament’ – nie budzi żadnych zastrzeżeń. Są one zredagowane w duchu dokumentów kościelnych okresu posoborowego”.

Ks. prof. dr hab. teol. mor. Jan Kowalski
Kraków, 10 maja 1993 r.

Z recenzji medycznej:

„...Tekst broszury jest zwarty, skrótowy, ale jasny i dokładny. Istotne sprawy są odpowiednio podkreślone i uwypuklone. Metoda została przedstawiona wiernie i z całą pewnością zyskałaby akceptację Dra Billingsa.
Tekst broszury... pod względem medycznym jest poprawny, czytelny, bezbłędny”.

Prof. dr hab. med. ginek. Włodzimierz Fijałkowski
Łódź, 4 i 17.III.1993 r.

Kwiatek (4 kB)

Dokumenty  i  literatura źródłowa   –   Użyte  skróty

UWAGA. Szereg szczegółowych wypowiedzi Stolicy Apostolskiej i odnośników literatury mieści się przy omawianiu odnośnej tematyki. Tutaj zamieszczamy w zasadzie same jedynie podstawowe dokumenty Stolicy Apostolskiej i dane bibliograficzne.
Zob. też wyż.: aktualnie obowiązująca literatura dotycząca ‘MOB’: (zob. wyż.: Obecnie obowiązująca uaktualniona literatura)

AdTuF Jan Paweł II, Motu Proprio Ad Tuendam Fidem (18.V.1998; uzupełnienie do KPK: formuła Professio Fidei – Wyznania Wiary przy obejmowaniu stanowisk kościelnych. Dokument ogłoszony przez Kongregację do Spraw Wiary (9.I.1989 r.)
ApAct Sobór Watykański II, Apostolicam Actuositatem – Dekret o Apostolstwie Świeckich (18.XI.1965)
APR Jan Paweł II, Bulla Aperite Portas Redemptori (6.I.1983)
APR-PK Jan Paweł II, Bulla Aperite Portas Redemptori + Przemówienie do Kardynałów (23.XII.1982)
Atlas Evelyn L. Billings – John J. Billings – Rev. Maurice Catarinich, Billings Atlas of the Ovulation Method, Melbourne, 5 wyd., 1989
CA Jan Paweł II, Encyklika Centesimus Annus (1.V.1991)
ChL Jan Paweł II, Adhortacja Apostolska Christifideles Laici (20.XII.1988)
DCE Benedykt XVI, Encyklika Deus Caritas Est (25.XII.2005)
DD Jan Paweł II, List Apostolski Dies Domini o świętowaniu Niedzieli (31.V.1998)
DeV Jan Paweł II, Encyklika Dominum et vivificantem (18.V.1986)
DigHum Sobór Watykański II, Deklaracja o Wolności Religijnej (7.XII.1965)
DiM Jan Paweł II, Encyklika Dives in Misericordia (23.XI.1980)
DoCoe Jan Paweł II, List do Wszystkich Biskupów Kościoła o Tajemnicy i Kulcie Eucharystii Dominicae Coenae (24.II.1980)
DOH Kongregacja Nauki Wiary, List do Biskupów Kościoła Katolickiego o Duszpasterstwie Osób Homoseksualnych (1.X.1986) [przekł. polski m.in.: OR 7(1986/10/84) 3-4]
DoV Kongregacja Nauki Wiary, Instrukcja o Szacunku dla Rodzącego się Życia Ludzkiego i o Godności jego Przekazywania. Odpowiedzi na niektóre Aktualne Zagadnienia (22.II.1987)
DPC Kongregacja Nauki Wiary, Deklaracja o Przerywaniu Ciąży (18.XI.1974)
DV Sobór Watykański II, Konstytucja Dogmatyczna o Objawieniu Bożym (18.XI.1965)
DzF Św. S. Faustyna Kowalska, Dzienniczek św. S. Faustyny Kowalskiej, Kraków-Rzym 1981. – Wydanie PO kanonizacji: Święta s.M. Faustyna Kowalska, DZIENNICZEK. Miłosierdzie Boże w duszy mojej, Wydawnictwo Księży Marianów, Warszawa 2003, 528 str.
DziwŚwiad Dziwisz kard. Stanisław, Świadectwo – w rozmowie z Gian Franco Svidercoschim, wydawca: Przemysław Häuser, przekład autoryzowany z oryg. włosk. pt.: „Una vita con Karol’, Magdalena Wolińska-Riedi; Drukarnia Perfekt, Warszawa 2007
EdE Jan Paweł II, Encyklika Ecclesia de Eucharistia (17.IV.2003)
EiE Jan Paweł II, Adhortacja Apostolska Ecclesia in Europa (28.VI.2003)
Ehm-AK Rudolf Ehmann, Die abortive Kontrazeption, w: EmpfV (2000) str. 64-108
Ehm-V Rudolf Ehmann, Verhütungsmittel – verhängnisvolle Nebenwirkungen, über die man nicht spricht. Eine kritische Bilanz aus der Sicht eines Gynäkologen, w: EmpfV (2000) 109-271
EmpfV Empfängnisverhütung. Fakten, Hintergründe, Zusammenhänge (red.: Roland Süßmuth, „Pro Conscientia e.V.: Zum Schutze menschlichen Lebens und für das ungeborene Kind”, Wyd.: Hänssler Verlag, D-71087 Holzgerlingen – 2000 (dzieło to jest kopalnią wielorako naukowo opracowanych, aktualnych tematów – wg stanu naukowych badań z r. 2000; stron: 1266)
EnchInd Poenitentiaria Apostolica, Enchiridion Indulgentiarum (Roma, 29.VI.1968)
EV Jan Paweł II, Encyklika Evangelium vitae (25.III.1995)
FC Jan Paweł II, Adhortacja Familiaris consortio (22.XI.1981)
FidR Jan Paweł II, Encyklika Fides et Ratio (Wiara i Rozum), (14.IX.1998)
GS Sobór Watykański II, Konstytucja Duszpasterska o Kościele w Świecie Współczesnym (7.XII.1965)
HV Paweł VI, Encyklika Humanae vitae (25.VII.1968)
IncM Jan Paweł II, Bulla Incarnationis Mysterium: Wielki Jubileusz 2000 (29.XI.1998)
JB-OM John J. Billings, The Ovulation Method, Melbourne, 7. wyd., 1983
KKK Katechizm Kościoła Katolickiego, Poznań Pallottinum 1994
KKKK Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego, Kielce JEDNOŚĆ 2005
KP Sheila Kitzinger, Karmienie piersią, Warszawa 1988
KPK Kodeks Prawa Kanonicznego, Poznań – Pallottinum 1984
KPSZ Papieska Rada ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia, Karta Pracowników Służby Zdrowia, Watykan 1995
LG Sobór Watykański II, Konstytucja Dogmatyczna o Kościele (21.XI.1964)
LK-1979 Jan Paweł II, List do Wszystkich Kapłanów Kościoła na Wielki Czwartek 1979 roku
LK-2002 Jan Paweł II, List do Kapłanów na Wielki Czwartek 2002 roku (17.III.2002)
L-Kom Kongregacja Nauki Wiary, List do Biskupów Kościoła Katolickiego na temat przyjmowania Komunii św. przez wiernych rozwiedzionych żyjących w nowych związkach (14.IX.1994)
LM-1985 Jan Paweł II, List Apostolski Do Młodych całego świata (31.III.1985)
LR Jan Paweł II, List do Rodzin (2.II.1994)
MB Evelyn Billings-Ann Westmore, Metoda Billingsa, Warszawa 1986. – Dalsze wydania: The Billings Method Using the body's Natural signal of fertility to achieve or avoid pregnancy, in Australia distributed by: Penguin Books, Australia Ltd. 2003
MaD Jan Paweł II, List Apostolski Mane nobiscum Domine [Zostań z nami, Panie: na Rok Eucharystii ] (7.X.2004)
MiD Jan Paweł II, Motu Proprio Misericordia Dei – o niektórych aspektach sprawowania Sakramentu Pokuty (7.IV.2002)
MiN Jan Paweł II, Mężczyzną i niewiastą stworzył ich, Rzym, Libreria Editrice Vaticana, 1986
MiN-KUL Jan Paweł II, Mężczyzną i Niewiastą stworzył ich (red. ks. Tadeusz Styczeń) Lublin KUL 1981
MiO Karol Wojtyła, Miłość i Odpowiedzialność, Londyn 1965
MiP Ewa Nitecka-Dorota Staszewska-Ewa Pietkiewicz-Rok, Miłość od Poczęcia, Warszawa Wyd. Pusty Obłok, 1987
MOB Metoda Owulacji Billingsa
MS Mysterium Salutis, Einsiedeln-Zürich-Kőln
MuD Jan Paweł II, List Apostolski Mulieris Dignitatem (15.VIII.1988)
NFP Bulletin of the Natural Family Planning, Council of Victoria, Melbourne [kwartalnik; obecnie jako jeden z działów Strony Internetowej WOOMB: http://www.woomb.org ]
NMI Jan Paweł II, List Apostolski Novo Millenio Ineunte na zakończenie Wielkiego Jubileuszu roku 2000 (6.I.2001)
NoAet Sobór Watykański II, Deklaracja o Stosunku Kościoła do Religii Niechrześcijańskich (28.X.1965)
OR-P L'Osservatore Romano, Edycja Polska
PaDV Jan Paweł II, Adhortacja Apostolska Pastores dabo vobis o formacji kapłanów we współczesnym świecie (25.III.1992)
PaGr Jan Paweł II, Adhortacja Apostolska Pastores Gregis na zakończenie Wielkiego Jubileuszu roku 2000 (16.X.2003)
PH Kongregacja Nauki Wiary, Persona Humana: Deklaracja o niektórych zagadnieniach etyki seksualnej (29.XII.1975)
PMN Podstawowy Model Niepłodności
PO Sobór Watykański II, Dekret o Posłudze i Życiu Kapłanów „Presbyterorum ordinis” (7.XII.1965)
PT Jan Paweł II, Pamięć i Tożsamość. Rozmowy na przełomie tysiącleci, Wyd. ZNAK, Kraków 2005
RCz Włodzimierz Fijałkowski, Rodzi się Człowiek, Warszawa 1987
RCu Jan Paweł II, Adhortacja Apostolska Redemptoris Custos – O świętym Józefie i jego Posłannictwie w Życiu Chrystusa i Kościoła (15.III.1989)
RDo Jan Paweł II, Adhortacja Apostolska Redemptionis Donum – O Konsekracji Zakonnej w świetle Tajemnicy Odkupienia (25.III.1984)
RedS Kongregacja Kultu i Sakramentów, INSTRUKCJA Redemptionis Sacramentum – O pewnych sprawach związanych z Eucharystią, jakich należy przestrzegać względnie unikać (25.III.2004)
RH Jan Paweł II, Encyklika Redemptor Hominis (4.III.1979).
RMa Jan Paweł II, Encyklika Redemptoris Mater, (25.III.1987)
RMi Jan Paweł II, Encyklika Redemptoris Missio, (7.XII.1990)
RP Jan Paweł II, Adhortacja Apostolska Reconciliatio et Paenitentia (2.XII.1984)
RVM Jan Paweł II, List Apostolski Rosarium Virginis Mariae o Różańcu Świętym (16.X.2002)
SacrC Benedykt XVI. Posynodalna Adhortacja Apostolska Sacramentum Caritatis, O Eucharystii, Źródle i Szczycie Życia i Misji Kościoła (22.II.2007)
SAPA Specjalistyczne Aspekty Problemu Antykoncepcji, Kraków 1980 (2.XII.1984)
SC Sobór Watykański II, Konstytucja o Liturgii Świętej „Sacrosactum Concilium” (4.XII.1963)
SD Jan Paweł II, List Apostolski Salvifici Doloris (1.II.1984)
SRS Jan Paweł II, Encyklika Sollicitudo Rei Socialis (30.XII.1987)
SS Benedykt XVI., Encyklika Spe Salvi  O Nadziei Chrześcijańskiej (30.XI.2007)
ST-RU486 Ingolf Schmid-Tannwald, Zur Abreibung mittels Mifegyne / RU 486 – Eine kritische Zwischenbilanz, w: Schriftenreihe der Juristen-Vereinigung Lebensrecht e.V. zu Kőln, Nr. 16 [Ius Iuvat Iuventutem], Kőln 1999, str. 55-93
T-BOM1 Dr. Evelyn L. Billings, Teaching the Billings Ovulation Method – cz. 1: Ovulation Method Research and Reference Centre of Australia, Melbourne, 2 wyd. 1995
T-BOM2 Dr. Evelyn L. Billings – Dr. John J. Billings, Teaching the Billings Ovulation Method – cz. 2: Variations of the Cycle and Reproductive Health, Ovulation Method Research and Reference Centre of Australia, Melbourne, 1997
VadSp Papieska Rada ds. Rodziny Vademecum dla Spowiedników w pewnych sprawach Etyki Małżeńskiej (12.II.1997)
VSp Jan Paweł II, Encyklika Veritatis Splendor (6.VIII.1993)
WOOMB World Organization of the Ovulation Method Billings [Światowa Organizacja Metody Owulacji Billingsa]
WprHV red. Kard. Karol Wojtyła Wprowadzenie do Encykliki „Humanae Vitae”, Notificationes e Curia Metropolitana Cracoviensi (1969/1-4) 1-70 + Tekst Encykliki: str. 71-105



Dla ubogacenia przytoczonej dokumentacji, zwłaszcza odnośnie do początku niniejszej WEB-Site, wypada zwrócić uwagę, że istnieje też bardzo rozbudowana oficjalna, wyżej wspomniana strona internetowa WOOMB (World Organization Billings-Ovulation-Method = Światowej Organizacji Metody Owulacji [wg prof.] Billingsa). Organizacja ta czuwa na zlecenie i w imieniu Prof. John Billings (Profesor zmarł: 2.IV.2007) oraz jego małżonki, pani Dr Evelyn L.Billings (ona jest w tej chwili najwyższą instancją w sprawach autentyczności ‘Metody’) nad jej autentyczną wykładnią i zagrażającymi jej zniekształceniami w skali światowej. Jest to zagadnienie zasadniczej wagi dla samej metody, a tym bardziej dla tych, którzy oczekują informacji poprawnej, nie zniekształconej i nie manipulowanej (do tego zagadnienia wrócimy poniżej: pod koniec niniejszego rozdziału, oraz w rozdz. 3 części pierwszej). Oto wspomniana strona internetowa ‘WOOMB’:

Portal strony:
Światowa Organizacja Metody Owulacji Billingsa
( = WOOMB )

Na tej Stronie znaleźć można m.in. cenną poglądową grafiką dla zrozumienia i wykładania ‘Metody’. Strona ta zawiera oczywiście także wszystkie ważniejsze ogłoszenia ‘WOOMB’, jak i wciąż aktualizowaną dalszą dokumentację naukową metody.

Aktualnie (kwiecień 2009) STRONA ukazuje autentyczną wykładnię MOB w 17 głównych językach do wyboru: w języku angielskim – hiszpańskim – francuskim – chińskim – polskim – japońskim – chorwackim – arabskim (Saudia) – wietnamskim – rosyjskim – serbskim – holenderskim – południowo-koreańskim – portugalskim – rumuńskim – indonezyjskim – Hong-Kong. Wersja polska to przekład piszącego tu autora.

Na stronie Portalu WOOMB można z łatwością znaleźć adresy Ośrodków porozrzucanych po różnych krajach, gdzie można zaczerpnąć wiążącej informacji o MOB. Oto adres strony internetowej z adresami Ośrodków po świecie:

Portal strony:
Billings Ovulation Method, Teaching Centres Around the World

Tu znaleźć można odnośniki (‘Linki’) z adresami i koniecznymi danymi (telefon, fax, email, WWW-STRONA) do Ośrodków filialnych WOOMB na całym świecie, wraz z pouczeniami i materiałami w coraz innych językach do wyboru.

Tutaj też, w Burwood Hwy., województwie Victoria w południowej Australii, ukazują się naukowe rozprawy oraz dokumentacja MOB – wydawane czy to przez Główny Ośrodek w Melbourne, czy też Ośrodki porozrzucone po świecie, pozostające we ścisłej współpracy z Centrum MOB w Australii.

W razie poszukiwania bezpośredniego kontaktu z Głównym Ośrodkiem Metody w Australii, oto adres kontaktowy:

4B/303 Burwood Hwy
East Burwood, Victoria
3151, Australia

Telefon:
Narodowy (03) 9802 2022
Międzynarodowy 61 3 9802 2022
Telefon darmowy w samej tylko Australii 1 800 335 860
Fax:
Narodowy: (03) 9887 8572
Międzynarodowy: 61 3 9887 8572

Dla zwyczajnej korespondencji należy korzystać ze strony internetowej WOOMB:

ContactMail.html


Rose 4.10 kB


B.  METODY  „NATURALNE” ...

(4 kB)

Dla cierpliwego i poszukującego głębszej informacji Czytelnika następuje obecnie opracowanie szeregu podstawowych aspektów związanych z omawianą tu tematyką.
Fakt, że omawiana treść jest tu przedstawiona pod kątem teologicznym, nie powinna stwarzać przy lekturze zbyt poważnej przeszkody. Chociażby nawet Drogi Czytelnik sądził, że jest „niewierzącym”. Chodzi o sprawy, które są po prostu prawdziwie ludzkie: humanistyczne. Ostatecznie zaś jedynie to jest prawdziwie „ludzkie”, co jest i na ile ono jest zgodne z zamysłem tego Boga, który JEST – Miłością.
Piszący tu chciałby jeszcze raz podkreślić to, co było powiedziane w Słowie Wprowadzeniu do części Pierwszej. Oby mianowicie Drogi Czytelnik zważał nie tyle na to, KTO tu pisze, lecz JAK by można skorzystać z prezentowanej tu treści dla wielorakiego DOBRA tak wielu potrzebujących (kliknij: Z prośbą do Drogiego Czytelnika ).




Metoda – Metody

Kościół (katolicki) wspomina w nawiązaniu do gorąco zalecanego korzystania z biologicznego rytmu płodności w przypadku uzasadnionej w Obliczu Bożym potrzeby regulowania poczęć – o „metodach” naturalnych: w liczbie mnogiej. Urząd Nauczycielski Kościoła wyraża się tu precyzyjnie, świadom zwierzonej sobie misji: strzeżenia Prawdy Objawienia, która zarazem wyznacza granice jego kompetencji. Jeśli mianowicie pominąć działania przeciw-rodzicielskie (łącznie wzięte wszelkie środki przeciwpoczęciowe, a z kolei poronne) w ich przeróżnych odmianach, określanych ogólnie jako „metody sztucznego zapobiegania ciąży”, istnieje kilka różniących się między sobą „metod – naturalnych” regulowania – nie samej w sobie „płodności” – w znaczeniu: ujarzmienia zdolności przekazywania Życia, ale regulowania poczęć (wspomniano już o tym skrótowo, zob. wyż.: Wybór w ramach metod naturalnych).

Papież Paweł VI (1968) wyraża się ogólnie, że w przypadku istniejącej potrzeby rozkładania czasu poczęć w ramach życia w małżeństwie – „wolno wówczas małżonkom uwzględniać naturalną cykliczność właściwą funkcjom rozrodczym” (HV 16). Papież odnosi się tylko ogólnie do biologicznego rytmu płodności. Nie mówi natomiast o żadnej „metodzie”, która by wiedzę o rytmie płodności przekuwała na reguły dla bezpośredniego użytku małżonków.

Natomiast wyraźnie o „metodach” naturalnych – w liczbie mnogiej, wspomina Jan Paweł II. Podkreśla on wprawdzie ogólnie obowiązek „znajomości cielesności i jej rytmów płodności” (FC 33; 1981 r.) oraz potrzebę „uczynienia wszystkiego, aby udostępnić tę wiedzę ogółowi małżonków, a wcześniej jeszcze osobom młodym(FC 33). Niemniej wiedza ta staje się użyteczna dopiero poprzez którąś konkretną spośród „metod” naturalnych.

Do wielości metod naturalnych nawiązuje Jan Paweł II w paragrafie, w którym zwraca się w naglących słowach do różnych osób odpowiedzialnych, które mogą i powinny służyć małżonkom pomocą:

„W tej dziedzinie Kościół, ciesząc się osiągnięciami badań naukowych pozwalających określić dokładniej rytm płodności kobiety i popierając intensywniejszy i szerszy zakres takich studiów, nie może nie rozbudzać ze wzmożoną energią poczucia odpowiedzialności tych, którzy – jak lekarze, eksperci, doradcy małżeństw, wychowawcy i same małżeństwa – mogą skutecznie pomóc małżeństwom w przeżywaniu ich miłości tak, ażeby uszanowane były struktura i cel aktu małżeńskiego, który ją wyraża” (FC 35).

Po czym Ojciec święty dodaje:

„Oznacza to szerszy, bardziej zdecydowany i systematyczny wysiłek idący w kierunku poznania, oceny i stosowania naturalnych metod regulacji płodności” (FC 35).

Całkiem jednoznacznie mówi Jan Paweł II o metodach naturalnych (w liczbie mnogiej) w swej kolejnej encyklice, zatytułowanej Evangelium Vitae (1995 r.):

„Rodzącemu się życiu służą ośrodki upowszechniania naturalnych metod  regulacji płodności: należy je rozwijać, ponieważ skutecznie pomagają one w stosowaniu zasad odpowiedzialnego ojcostwa i macierzyństwa, dzięki którym każda osoba – poczynając od dziecka – jest uznawana i szanowana ze względu na swą samoistną wartość, zaś kryterium wszelkich decyzji jest bezinteresowny dar z siebie...” (EV 88).

„Dzieło wychowania do życia obejmuje formację małżonków do odpowiedzialnego rodzicielstwa. Wymaga ona, zgodnie ze swym prawdziwym znaczeniem, aby małżonkowie byli posłuszni wezwaniu Bożemu i działali jako wierni wyraziciele Jego zamysłu ...
Prawo moralne zobowiązuje ich w każdym przypadku do panowania nad skłonnościami instynktu i namiętnościami oraz do szanowania praw biologicznych wpisanych w ich osoby. Właśnie taki szacunek uprawnia, w duchu służby odpowiedzialnemu rodzicielstwu, do stosowania naturalnych metod regulacji płodności: są one coraz bardziej precyzyjne z naukowego punktu widzenia i stwarzają konkretne możliwości podejmowania decyzji zgodnych z wartościami moralnymi. Rzetelna ocena rezultatów osiągniętych na tym polu powinna usunąć uprzedzenia, nadal zbyt rozpowszechnione, i przekonać małżonków oraz pracowników służb medycznych i społecznych o potrzebie właściwej formacji w tej dziedzinie.
– Kościół jest wdzięczny tym, którzy za cenę osobistych wyrzeczeń i ofiar, często nie docenianych, zajmują się poszukiwaniem i upowszechnianiem tego rodzaju metod, troszcząc się tym samym o wychowanie do wartości, które stanowią ich podłoże” (EV 97).

Na przestrzeni od około roku 1930 zostało wypracowanych kilka wzorców „naturalnych” metod planowania rodziny. Zanim jednak poświęcimy im nieco uwagi, wypada zastanowić się dokładniej nad tym, co to właściwie znaczy: metoda „naturalna” w nawiązaniu do regulacji poczęć w małżeństwie w rozumieniu tego określenia przez Kościół (katolicki).


Sens „METODY”

Kadr z multimedialnych 2 płyt: PRZEKROCZYĆ PRÓG NADZIEI, symbol: T5A1S11 (7 kB)
Objaśnienie

Rzeczywiste korzystanie z biologicznego rytmu wymaga odrobiny precyzyjnych wiadomości.
– Dotyczy to szczególnie przypadku, gdy małżonkowie będą chcieli skorzystać z niego dla odłożenia poczęcia. Wiedza medyczna dąży do coraz dokładniejszego podpatrzenia Bożego stworzenia w tym zakresie. Dzięki temu udaje się jej dostarczyć małżonkom coraz bardziej precyzyjnych informacji odnośnie do możności względnie niemożności przekazania Życia w poszczególnych dniach cyklu. Wiedzę tę na użytek małżonków wyraża kilka zróżnicowanych tzw. „naturalnych metod” regulacji poczęć (= planowania rodziny). Różnią się one między sobą stopniem dokładności dostarczanej informacji.

Celem, jaki sobie zakłada poszczególna metoda naturalna, jest wyznaczenie, lub lepiej: rozpoznawanie-utożsamianie na podstawie coraz dokładniej odczytywanych znaków z ciała kobiety, kiedy poczęcie staje się biologicznie możliwe, a kiedy do poczęcia dojść nie może. Warunkiem dojścia w tym zakresie do pewności jest możliwie dokładne ustalenie tego, w którym dniu odbywa się owulacja (jajeczkowanie) – z uwzględnieniem żywotności zarówno komórki jajowej, jak i komórek rozrodczych męskich.

W ciągu minionego stulecia zostało wypracowanych na użytek małżonków kilka modeli naturalnych metod regulacji poczęć.

(0,36 kB) Pierwsze próby wypracowania metody naturalnej opierały się na obliczeniach statystycznych w oparciu o studium dat miesiączek na przestrzeni szeregu minionych cyklów. Tak powstała na przełomie lat 1929-30 tzw. Metoda kalendarzowa (względnie: Metoda Rytmu; Kalendarz Małżeński). Wiąże się ona z nazwiskami dwóch badaczy, którzy zupełnie niezależnie od siebie doszli w tym samym czasie do podobnych wniosków: dra Hermanna Knausa (Austria) oraz dra Kyusaku Ogino (Japonia).
Metoda ta jest „naturalna”, ale nie biologiczna – i z punktu widzenia medycznego NIE specyficzna.

(0,36 kB) W latach 1960-1980 powstała i rozwinęła się niebawem w szereg różniących się pomiędzy sobą modyfikacjach Metoda Termiczna. Najbardziej rozwinęła się ona i rozpowszechniła w postaci metody Objawowo-(Sympto)-Termicznej, przekształcając się w dalszym rozwoju w niektórych krajach coraz bardziej w metodę Wielo-Wskaźnikową.
Każda z metod termicznych jest naturalna i w stopniu znacznie wyższym biologiczna aniżeli ‘Kalendarz Małżeński’. Mimo to żadnej z modyfikacji ‘Metody Termicznej’ nie można nazwać metodą specyficzną w medycznym znaczeniu tego słowa. Żadna z nich bowiem nie jest w stanie zaproponować objaw, który by w sposób istotny i przesądzający wskazywał na możność względnie niemożność poczęcia w danym dniu cyklu.
Wszystkie odmiany ‘Metody Termicznej’ i ‘Metody Wielowskaźnikowej’ są ostatecznie metodami jedynie PO-owulacyjnymi. Żadna z nich nie jest zdolna dostarczyć wiążącej informacji odnośnie do utrzymującej się możliwości poczęcia w PRZED-owulacyjnej części cyklu.

(0,38 kB) W końcu powstała Metoda Owulacji [wg prof.] Billingsa (= MOB). Jej pierwsze opracowanie książkowe pojawiło się w r. 1964 (Melbourne, Australia). Metoda ta jest zarówno naturalna, jak i w ścisłym znaczeniu biologiczna, a wreszcie po raz pierwszy w dziejach medycyny specyficzna. Pozwala utrzymującą się, względnie nie utrzymującą się aktualnie możliwość poczęcia NIE tyle wyznaczać, co możliwość tę identyfikować z dnia na dzień – w sposób niezwykle prosty – w warunkach domowych.



Każda z naturalnych metod regulacji poczęć przedkłada parę reguł dla jej stosowania. Reguły te są pomyślane jako informacja biologiczna funkcjonująca niezależnie od aktualnie zamierzanego, względnie nie zamierzanego poczęcia.
Jednakże: żadna z metod naturalnych nie odbiera nikomu wewnętrznej wolności działania. Każda z nich dostarcza jedynie mniej lub bardziej precyzyjnie udokumentowaną informację odnośnie do biologicznej możności względnie niemożności poczęcia w danym dniu cyklu.
Z tego też względu prof. Billings wyraża się w nawiązaniu do jakichkolwiek „reguł” (w tym wypadku odnośnie do Metody Owulacji ) nie tyle o „regułach”, ile raczej o „wskazaniach-zaleceniach” (= regułach). Powinno to zapaść głęboko w serce i świadomość zainteresowanych.

Tak osiągnięta informacja odnośnie do biologicznych szans poczęcia jest oczywiście z istoty swej w pełni a-religijna. Pozostaje po prostu informacją, uzyskaną na podstawie spontanicznej obserwacji, a ponadto na podstawie naukowych badań biologicznych. Jako taka jest każda „metoda naturalna” całkowicie obojętna z punktu widzenia moralnego i religijnego. Z tego też względu każda z nich jest w pełni dostępna dla każdej pary małżeńskiej – niezależnie od jej światopoglądu i przekonań religijnych zainteresowanych osób.

Tzw. „reguły-zalecenia-wskazania”, proponowane przez poszczególne metody „naturalne”, spełniają rolę jedynie uzasadnionych propozycji, względnie rzeczywiście tylko wskazań-zaleceń do użytku małżonków. Dzięki nim uzyskują zainteresowani biologicznie uzasadnioną informację w sytuacji zamierzanego, względnie nie zamierzanego poczęcia. Dowiadują się mianowicie, jakie są – czy też nie są dzisiaj szanse poczęcia. I czy wobec tego podjąć zjednoczenie małżeńskie, czy też raczej je w dniu dzisiejszym zaniechać.
– Dopiero od tego momentu pojawia się przed osobami, które zamierzają skorzystać z metody „naturalnej” – zagadnienie natury etycznej: wielorakiej nieuniknionej odpowiedzialności sprawozdawczej. Mianowicie użycie samej w sobie a-religijnej, biologicznej informacji musi być uzasadnione, żeby odpowiadało godności miłości oraz wezwaniu każdego małżeństwa do rodzicielstwa.


Etycznie liczące się motywy dla odłożenia poczęcia


Oto w sumieniu liczące się powody-motywy, które uzasadniają wstawienie okresowej przerwy pomiędzy kolejnymi poczęciami, a niekiedy każą w ogóle już zawiesić dalsze przekazywanie Życia. Przytoczymy słowa Pawła VI z Humanae Vitae:


„...Jeżeli zaś z kolei uwzględnimy warunki fizyczne, ekonomiczne, psychologiczne i społeczne, należy uznać, że ci małżonkowie realizują odpowiedzialne rodzicielstwo, którzy kierując się roztropnym namysłem i wielkodusznością, decydują się na przyjęcie liczniejszego potomstwa, albo też, dla ważnych przyczyn i przy poszanowaniu nakazów moralnych, postanawiają okresowo lub nawet na czas nieograniczony, unikać zrodzenia dalszego dziecka” (HV 10).



Ojciec święty wymienia zatem następujące powody, które w oczach Bożych uzasadniają odłożenie poczęcia:

(0,2 kB)  Wspomniane przez Ojca świętego warunki fizyczne dotyczą w pierwszym rzędzie zdrowia matki, a ponadto ojca oraz potencjalnego potomstwa.

(0,2 kB)  Warunki ekonomiczne dotyczą trudności z utrzymaniem rodziny, ciasnoty mieszkania, skąpych zarobków.

(0,2 kB)  Warunki psychologiczne-duchowe odnoszą się do rodzicielstwa np. w późnym wieku kobiety-matki oraz innych powodów natury psychicznej.

(0,2 kB)  W przypadku warunków społecznych chodzi o żywotne zaangażowanie w pracę społeczną, którą trudno byłoby kontynuować w przypadku obarczenia się liczniejszym potomstwem.

Paweł VI wspomina w przytaczanej tu encyklice Humanae vitae o „roztropnym namyśle i wielkoduszności, decydującej się na przyjęcie liczniejszego potomstwa(HV 10). Jego następca Jan Paweł II, mówi w podobnym kontekście o „wymogach roztropności” (MiN 469). Korzystanie z którejkolwiek z metod naturalnych jest zawsze problemem w pierwszym rzędzie etycznym, a dopiero wtórnie możliwym do przyjęcia zagadnieniem „technicznym”. Z tego też względu w nauczaniu Kościoła mowa jest o „etycznie poprawnych metodach regulacji poczęć” (por. MiN 474-480).


Odpowiedzialne Rodzicielstwo ...

W tym znaczeniu encyklika Humanae vitae oraz dalsze dokumenty Magisterium Kościoła wypowiadają się o „odpowiedzialnym rodzicielstwie”. Odpowiedzialność ta nawiązuje do wolności człowieka jako wezwanego do panowania sobie samemu. Małżonkowie osiągają nieodzowny stopień odpowiedzialności rodzicielskiej za cenę „opanowania [wrodzonych popędów i uczuć] przez rozum i wolę” (HV 10; por. MiN 466nn). Odpowiedzialne rodzicielstwo nie może oznaczać możliwie maksymalnego ograniczenia ilości potomstwa:

„Tak więc w pojęciu odpowiedzialnego rodzicielstwa mieści się nie tylko gotowość ograniczania potomstwa, ale też jego powiększania, wedle wymogów roztropności...” (MiN 469).

Małżeństwo zostało stworzone przez Boga ponad wątpliwość po to, żeby w nim pojawiały się dzieci. Gdyby partnerzy zawierali małżeństwo i z góry zakładali, że zamierzają wykluczyć w nim pojawienie się potomstwa, tzn. nastawiali się jedynie na korzystanie ze swych możliwości seksualnych – bez obarczania się potomstwem jako „niepożądanym ciężarem”, małżeństwo ich byłoby nieważne w oczach Bożych, a pożycie stałoby się jednym ciągiem cudzołóstwa.
Skądinąd zaś u niektórych małżonków ujawnia się postawa utylitarystyczna, która każe im maksymalnie ograniczyć planowaną rodzinę:

„Z pewnością dziecko oznacza dla rodziców nowy trud, nowy zasób potrzeb i kosztów. Stąd też pokusa, ażeby go nie było. Pokusa bardzo mocna w niektórych środowiskach społecznych i kulturowych. Czy więc nie jest ono [= dziecko] darem? Czy tylko przychodzi zabierać, nie dawać ...?” (LR 11).

W wielu innych wypadkach małżeństwo zostaje zawarte wprawdzie ważnie, niemniej małżonkowie kiedyś nie znajdą usprawiedliwienia w oczach Boga, Sędziego żywych i umarłych, za systematyczne uchylanie się od dobrowolnie w chwili zawierania małżeństwa przyjętego „obowiązku” zrodzenia i wychowania potomstwa. Małżeństwo nie jest powołaniem do zaspokojenia samej tylko osobistej satysfakcji życia we dwoje i doznawania przyjemności we wzajemnej bliskości małżeńskiej. Zostało ono ustanowione wyraźnie ze względu na rodzicielstwo. Taki jest Boży zamysł związany z instytucją małżeństwa:

„ ... w pełnieniu obowiązku przekazywania życia nie mogą oni [małżonkowie] postępować dowolnie, tak, jak gdyby wolno im było na własną rękę i w sposób niezależny określać poprawne moralnie metody postępowania: przeciwnie, są oni zobowiązani dostosować swoje postępowanie do planu Boga-Stwórcy, wyrażonego z jednej strony w samej naturze małżeństwa oraz w jego aktach, a z drugiej – określonego w stałym nauczaniu Kościoła” (HV 10).

Małżeństwo z możliwie najniższą ilością potomstwa jest niejednokrotnie kwestią swoistej ‘mody’ w określonych kręgach. Prowadzi to do systematycznego „kurczenia się” współczesnych rodzin:

„Czasy, w których żyjemy, ujawniają jednak tendencję do kurczenia się rodziny do więzi tylko dwupokoleniowej. Zdarza się to często na skutek trudności mieszkaniowych... Nierzadko jednak przyczyną jest tu przekonanie, iż więcej pokoleń pod jednym dachem przeszkadza intymności i stwarza trudności życiowe. Ale właśnie ten punkt jest najsłabszy: jest mało ludzkiego życia w naszych współczesnych rodzinach. Dobra wspólnego nie ma z kim wspólnie tworzyć – i nie ma wśród kogo tego dobra rozdzielać...” (LR 10).

W innych przypadkach rodziny małe – to następstwo nie-Bożej presji społeczeństwa, które piętnuje większe rodziny. Nierzadko rodziny jedynie dlatego nie decydują się na powiększenie, że samo w ogóle macierzyństwo nie znajduje żadnego poparcia społecznego, względnie kolejne rodzicielstwo jest piętnowane jako społecznie szkodliwe i nieodpowiedzialne. Rodzinom takim Jan Paweł II dodaje odwagi:

„Ten heroizm dnia codziennego obejmuje milczące, ale niezwykle płodne i wymowne świadectwo ‘tych wszystkich heroicznych matek, które bez reszty poświęcają się swoim rodzinom, które cierpią wydając dzieci na świat, a potem gotowe są podjąć wszelkie trudy, ponieść wszelkie ofiary, ażeby tym dzieciom przekazać wszystko, co mają w sobie najlepszego’. Spełniając w życiu swoją misję, ‘nie zawsze te heroiczne matki znajdują oparcie w swoim środowisku. Wręcz przeciwnie, modele cywilizacji, często kreowane i propagowane przez środki społecznego przekazu, nie sprzyjają macierzyństwu. W imię postępu i nowoczesności prezentuje się jako przestarzałe takie wartości, jak wierność, czystość, poświęcenie, którymi wyróżniały się i nadal się wyróżniają rzesze chrześcijańskich matek i narzeczonych’...” (EV 86).

Rzecz jasna, rządy powinny uznać priorytetowe prawo rodzin i małżeństw do odpowiedniej polityki pro-rodzinnej. Rodziny słusznie oczekują od parlamentów właściwej polityki podatkowej, ubezpieczeniowej, zdrowotnej, popierania budownictwa mieszkaniowego, stwarzania miejsc pracy, uwzględniania dojazdów do pracy itd. (zob. do tego m.in. EV 90):

„Rządy i różne instytucje międzynarodowe powinny przede wszystkim zmierzać do stworzenia warunków ekonomicznych, społecznych, medycznych, sanitarnych i kulturowych, które pozwolą małżonkom podejmować decyzję o prokreacji z pełną wolnością i prawdziwą odpowiedzialnością ...
Trzeba szukać rozwiązań w skali całego świata, tworząc prawdziwą ekonomię wspólnoty i współudziału w dobrach, zarówno na szczeblu międzynarodowym, jak i krajowym. Jest to jedyna droga szanująca godność osób i rodzin, a zarazem autentyczne dziedzictwo kulturowe narodów” (EV 91).

Kościół nie przeczy, że władze państwowe mogą i są zobowiązane „wpływać na ukierunkowanie demografii ludności” (EV 91). Niemniej każda ludzka władza musi uznać pierwotne i niezbywalne prawo i odpowiedzialność samych małżonków i rodzin do ustalania wielkości swej rodziny. Z tego względu Ojciec święty podkreśla: „Jest... moralnie niedopuszczalna taka polityka regulacji urodzin, która zachęca lub wręcz zmusza do stosowania antykoncepcji lub dokonywania sterylizacji i aborcji” (EV 91).

Nie do przyjęcia jest stanowisko niektórych rządów, a raczej wielu organizacji międzynarodowej pomocy ekonomicznej, które uzależniają ją od wymuszanego zaniżenia przyrostu naturalnego:

„Gdy zaś przyjrzymy się szerszej sytuacji światowej, czyż nie zauważymy bez trudu, że te deklaracje praw osób i narodów, głoszone na forum konferencji międzynarodowych, są jedynie jałową retoryką, jeżeli nie towarzyszy im zamaskowanie egoizmu krajów bogatych, które zamykają krajom ubogim dostęp do rozwoju albo uzależniają go od absurdalnych zakazów prokreacji i tym samym przeciwstawiają rozwój samemu człowiekowi? Czyż nie należałoby poddać pod dyskusję samych systemów ekonomicznych, przyjmowanych przez niektóre państwa często pod wpływem nacisków i uwarunkowań o charakterze międzynarodowym, a kształtujących i utrwalających sytuacje niesprawiedliwości i przemocy, które obrażają i depczą ludzką godność całych społeczeństw?” (EV 18).

Kwestia ustalenia ilości potomstwa jest ostatecznie sprawą zawsze indywidualną poszczególnej pary małżeńskiej. Sprawę tę powinni ci dwoje rozwiązywać oczywiście w stałym wsłuchiwaniu się w Wolę Bożą w tym zakresie. Przypomina im to Sobór Watykański II (1965 r.): „Pogląd ten winni małżonkowie ustalać ostatecznie wobec Boga ...(GS 50).

Jeśli jednak małżonkowie dojdą do wniosku, że aktualnie – a w pewnych wypadkach już na stałe – nie powinni rozrzutnie szafować zdolnością przekazywania Życia i uznają, że Bóg akceptuje ich motywy, mogą, a nawet powinni wówczas z wdzięcznością korzystać z wiedzy o cyklu płciowym. Pozwoli im to przekładać współżycie na same tylko dni biologicznej niepłodności, podczas gdy w dniach płodności zdecydują się na niepodejmowanie kontaktów płciowych, ani form zastępczych.


Natura przymierza małżeńskiego

Wyżej opisana postawa stanowi o charakterze metody regulowania poczęć jako metody „naturalnej”. Przymiotnik „naturalna” (metoda ‘naturalna’) nie dotyczy w pierwszym rzędzie prawidłowości biologiczno-przyrodniczych. W minionych czasach poświęcano wiele czasu na temat tego, co to jest „natura” (przyroda?) oraz co by miało oznaczać „prawo naturalne” w odniesieniu do człowieka, w tym wypadku do małżonków. Tymczasem w języku dokumentów Urzędu Nauczycielskiego Kościoła Katolickiego nie ma co do tego żadnej dwuznaczności. Przymiotnik „naturalny” (metoda naturalna) służy do wyrażenia rzeczywistości znacznie głębszej, aniżeli by na to wskazywać mogły same tylko prawidłowości biologiczne, których Kościół oczywiście nie neguje, ani ich nie wyklucza.

„Naturą” mężczyzny i kobiety w tym kontekście jest ich godność osobowa jako małżonków. Oboje są wezwani nie tylko do budowania komunii osób oraz otwartości na rodzicielstwo, lecz tym bardziej do życia wiecznego. Na tym polega „natura” męża i żony jako małżonków.

Określenie to odnosi się zatem do rzeczywistości zupełnie innej, aniżeli tylko prawidłowości w zakresie biologii reprodukcji. Naturą człowieka jako osoby, a tym bardziej dwojga osób związanych dobrowolnie zawartym Przymierzem życia i miłości, jest być całkowitym, bezinteresownym darem dla tego drugiego.
Żeby jednak osoba mogła stać się „darem”, musi najpierw być „wolna”. Tylko ten, kto rzeczywiście „panuje sobie samemu”, może też składać siebie w darze jako osoba. Tak pojmują omawiane określenie wypowiedzi Magisterium Kościoła. Dla przykładu:

„Jeżeli więc ktoś korzysta z daru Bożego (= współżycia płciowego) pozbawiając go, choćby tylko częściowo, właściwego mu znaczenia i celowości (= znaczenia jednoczącego oraz otwartości na potencjalne rodzicielstwo), działa wbrew naturze tak mężczyzny jak i kobiety, a także wbrew głębokiemu ich zespoleniu. I właśnie dlatego sprzeciwia się też planowi Boga i Jego świętej woli” (HV 13).

Taką samą treść wyrażają słowa Soboru Watykańskiego II (1965 r.):

„Kiedy więc chodzi o pogodzenie miłości małżeńskiej z odpowiedzialnym przekazywaniem życia, wówczas moralny charakter sposobu postępowania ... musi być określony w świetle obiektywnych kryteriów, uwzględniających naturę osoby ludzkiej i jej czynów, które to kryteria w kontekście prawdziwej miłości strzegą pełnego sensu wzajemnego oddawania się sobie i człowieczego przekazywania życia; a to jest niemożliwe bez kultywowania szczerym sercem cnoty czystości małżeńskiej(łac.: „... sed obiectivis criteriis, ex personae eiusdemque actuum NATURA desumptis, determinari debet...”) (GS 51; por. FC 32).

Zauważamy, na co Magisterium Kościoła kładzie nacisk. Naturą człowieka jako istoty cielesno-duchowej jest: być osobą. I jako osoba rzeczywiście „kochać”, tzn. stawać się „darem osoby dla osoby” (LR 11) – oczywiście ku prawdziwemu i rzeczywistemu dobru tego umiłowanego. Warunkiem tego jest „panować sobie samemu”, tzn. być wolnym wobec budzącej się pożądliwości ciała.
– Wielu autorów, narzucających rozumienie „natury” człowieka jako cząstki przyrody, całkiem się rozmija z jednoznacznym użyciem omawianego określenia w dokumentach Magisterium. „Naturą” człowieka-osoby, zatem nie jedynie „cząstki materii (= przyrody-natury)” jest: być wezwanym do Życia wiecznego. W Evangelium Vitae mówi Jan Paweł II w nawiązaniu do współczesnych trendów „kultury śmierci”, która chciałaby sprowadzić człowieka do samej tylko „materii”:

„Nie dziwi zresztą fakt, że gdy raz wykluczy się odniesienie do Boga, znaczenie wszystkich rzeczy ulega głębokiemu zniekształceniu, a sama natura, przestając być ‘mater’ (łac.: matką), czyli matką, zostaje sprowadzona do ‘materiału’, którym można swobodnie manipulować" (EV 22).


Czy zawładnąć biologią przekazywania Życia ?

Wspomniani autorowie powołują się chętnie na argument, że zadaniem człowieka jako króla i pana przyrody jest zawładnąć prawami „natury-przyrody”, czyli uczynić sobie służebnymi prawa przyrody i dysponować nimi swobodnie. Odwołują się przy tym chętnie do Bożego polecenia: „Czyńcie sobie ziemię poddaną(Rdz 1,28). Wykazują za pomocą hałaśliwej argumentacji, że człowiek ma prawo zawłaszczyć i „opanować” również prawidłowości regulujące cykliczność płodności. Człowiek powinien wynaleźć jakiś sposób włączania i wyłączania potencjalności rodzicielskiej aktu płciowego – zależnie od swych aktualnych zamierzeń. Najwyższy czas, by wreszcie i w kwestię przekazywania życia wkroczyła cywilizacja techniczna. Jan Paweł II zauważa tu jednak:

„Człowiek nie potrafi już postrzegać samego siebie jako kogoś ‘przedziwnie odmiennego’ od innych ziemskich stworzeń; uznaje, że jest tylko jedną z wielu istot żyjących, organizmem, który ... osiągnął bardzo wysoki stopień rozwoju. Zamknięty w ciasnym kręgu swojej fizycznej natury, staje się w pewien sposób ‘rzeczą’ i przestaje rozumieć ‘transcendentny’ charakter tego, że ‘istnieje jako człowiek’. Dlatego nie traktuje już życia jako wspaniałego daru Bożego, który został powierzony jego odpowiedzialności, aby on strzegł go z miłością i ‘czcił’ jako rzeczywistość ‘świętą’, którą on uważa za swą wyłączną własność, poddającą się bez reszty jego panowaniu i wszelkim manipulacjom ...
Interesuje go tylko ‘działanie’ i dlatego stara się wykorzystywać wszelkie zdobycze techniki, aby programować i kontrolować narodziny i śmierć, rozciągając nad nimi swoje panowanie. Te pierwotne doświadczenia, które powinny być ‘przeżywane’, stają się wówczas rzeczami, człowiek zaś rości sobie prawo do ich ‘posiadania’ lub ‘odrzucenia’ ...” (EV 22).

Istotnie zauważamy, że współczesność nie szczędzi nieprawdopodobnych wydatków na coraz bardziej wyrafinowaną technologię środków przeciwpoczęciowych, a raczej przeciwciążowych.

Jednakże Bóg, który zlecił człowiekowi „podbijanie” ziemi, nie pozwala mu bynajmniej stać się jej tyranem. Człowiekowi nie wolno eksploatować ziemi aż do jej wyczerpania włącznie. Wszelkie działania przeciwne stwarzają coraz poważniejsze zagrożenie dla środowiska naturalnego i dalszego rozwoju oraz życia i przeżycia samego człowieka. Ojciec święty mówi w tym kontekście o „zasiewie śmierci, jaki dokonuje się przez bezmyślne naruszanie równowagi ekologicznej, przez zbrodniczy handel narkotykami i przez propagowanie wzorców zachowań w dziedzinie życia płciowego, które nie tylko są moralnie nie do przyjęcia, ale rodzą także poważne niebezpieczeństwa dla życia” (EV 10).

Do zagadnień ekologii nawiązywał Jan Paweł II już zresztą od początku swego pontyfikatu:

„Tymczasem Stwórca chciał, aby człowiek obcował z przyrodą jako jej rozumny i szlachetny ‘pan’ i ‘stróż’, a nie jako bezwzględny ‘eksploatator’. Rozwój techniki... domaga się proporcjonalnego rozwoju moralności i etyki” (RH 15; zob. Orędzie na Światowy Dzień Pokoju, 1.I.1990).


Nieprzekraczalne granice w obliczu osoby

Człowiek nie jest właścicielem ani siebie samego, ani swego życia. Człowiek staje raz po raz w obliczu nieprzekraczalnych granic władzy nad sobą samym, jeśli ma odnosić się do siebie samego ze czcią należną ludzkiej osobie wezwanej do transcendencji. Na nieprzekraczalne granice władzy człowieka m.in. nad swą zdolnością rozrodczą wskazywał już Paweł VI :

„Jeżeli więc obowiązku przekazywania życia nie chce się pozostawić samowoli ludzkiej, trzeba koniecznie uznać pewne nieprzekraczalne granice władzy człowieka nad własnym ciałem i jego naturalnymi funkcjami: granice, których nikt nie ma prawa przekroczyć: ani władza prywatna, ani władza publiczna. Granice te zostały ustanowione właśnie ze względu na szacunek należny ludzkiemu ciału i jego naturalnym funkcjom ...” (HV 17).

W tym samym duchu wypowiada się Paweł VI w nawiązaniu do zobowiązania małżonków, by w pożyciu małżeńskim „służyli planowi ustalonemu przez Stwórcę”:

„Jak bowiem człowiek ... nie posiada nieograniczonej władzy nad swoim ciałem, tak również – i to w zgoła szczególniejszy sposób – nie ma on jej nad zdolnością rozrodczą, ponieważ z natury swojej odnosi się ona do przekazywania życia ludzkiego, którego początkiem jest sam Bóg(HV 13).


Być osobą-darem

W przeciwieństwie do polecenia, by po „ludzku”, w sposób pełen uszanowania i mądrości opanowywać przyrodę, człowiek jest niekompetentny, by zmieniać prawidłowości biologiczne, zwłaszcza zaś te osobowe – w odniesieniu do siebie samego. Nie pomoże natarczywe domaganie się pod naciskiem pożądliwości i przymusu ciała, by „panowanie” sprawowane nad światem – rozciągnąć z kolei na teren swej potencjalności rozrodczej. Mówi Jan Paweł II:

„Człowiek współczesny przejawia dążność, ażeby metody właściwe dla zakresu pierwszego (opanowania świata) przenosić na zakres drugi (na sprawy przekazywania życia we wspólnocie małżeńskiej) ...” (MiN 471).

I przytacza słowa Pawła VI:

„Człowiek dokonał tak zdumiewającego postępu w opanowaniu i racjonalnym wykorzystaniu sił przyrody, że usiłuje rozszerzyć to panowanie na całe swoje życie, a więc na swój organizm, na swe duchowe uzdolnienia, na życie społeczne, wreszcie na same prawa, rządzące przekazywaniem życia(HV 2; MiN 471n).

Do tego jednak człowiek nie jest upoważniony. „Naturą” człowieka jest: być i pozostać osobą. Jako taki jest człowiek wezwany do nieustannego przekraczania siebie w prawdzie oraz świadomym zdążaniu do dobra doczesnego i wiecznego. To dopiero odpowiada jego godności, którą odzyskał dla niego Odkupiciel człowieka. Toteż Jan Paweł II mówi dalej:

„Takie rozszerzenie zakresu metod ‘panowania nad światem’ zagraża osobie ludzkiej, dla której właściwą jest, i pozostaje, metoda ‘samo-panowania’, ona bowiem odpowiada zasadniczej konstytucji osoby. Ona to właśnie jest metodą ‘naturalną’. Rozszerzenie metod ‘sztucznych’ narusza natomiast konstytutywny wymiar osoby, pozbawia człowieka właściwej mu podmiotowości działania, a czyni go przedmiotem manipulacji(MiN 472).

Podstawową cechą i zadaniem „natury” człowieka jako osoby jest: być i raz po raz sprawdzać się w swym podstawowym obowiązku: bycia-miłością. A ta polega w swej najgłębszej istocie na stawaniu się darem–‘dla’ kogoś – pojedynczego, albo i dla wielu: „Dar bowiem ujawnia jakby szczególną prawidłowość bytowania osobowego – owszem, samego osobowego istnienia” (MiN 58). W Liście do Rodzin przypomina Jan Paweł II:

„Chodzi w nim (1 Kor 13: Hymn o miłości) ... przede wszystkim o zaakceptowanie definicji człowieka jako osoby, która ‘urzeczywistnia się’ przez bezinteresowny dar z siebie samej. Dar jest – oczywiście – darem dla drugiego, ‘dla innych’: jest to najważniejszy wymiar Cywilizacji Miłości ...
Wolność oznacza nie tylko Dar z siebie, ale oznacza też wewnętrzną dyscyplinę Daru ...” (LR 14).

Nie na próżno Jan Paweł II niestrudzenie powtarza słowa Soboru Watykańskiego II:

„...człowiek będąc jedynym na ziemi stworzeniem, którego Bóg chciał dla niego samego (= dla człowieka), nie może odnaleźć się w pełni inaczej jak tylko poprzez bezinteresowny dar z siebie samego” (GS 24; zob. np. MuD 7; LM 14; LR 9.11-14; itd.).

Być darem-osobą wymaga zatem przestrzeni wewnętrznej wolności, tj. panowania sobie samemu – i rzeczywistego posiadania siebie. A ponadto „wewnętrznej dyscypliny Daru”, uwzględniającej „wymiar powinności” (LR 14). Kto siebie samego nie „posiada”, nie jest zdolny stać się „darem-‘dla’ ...”  kogokolwiek.

Dlatego właśnie żadna ‘metoda’ regulowania poczęć nie będzie w przypadku człowieka „naturalną”, jeśli nie będzie ciągłym odwoływaniem się do wewnętrznej wolności – wedle zasady panowania sobie samemu oraz niepodlegania ślepo narzucającej się pożądliwości ciała:

„Człowiek zaś jest osobą przez to, że siebie samego posiada i sobie samemu panuje. Właśnie o tyle, o ile siebie ‘posiada’, o tyle może siebie ‘oddać’ drugiemu” (MiN 473).


Czy ingerować w akt zjednoczenia ?

Celem i sensem małżeńskiego zjednoczenia płciowego jest: stać się dla tego drugiego całkowitym, bezinteresownym darem. Tymczasem nie do pogodzenia ze stawaniem się bezwarunkowym darem „od osoby do osoby” stałoby się ingerowanie w wewnętrzny ład małżeńskiego aktu przez sięgnięcie po jakikolwiek środek techniczny dla wyeliminowania jego potencjalności rodzicielskiej. Włączenie jakiejkolwiek techniki w akt zjednoczenia przekreślałoby miłość jako obopólny całkowity, osobowy dar. „Technika” miałaby w tym wypadku na celu: zapewnienie partnerom doznania szczytowania – za cenę równocześnie wymuszonego zakłamania „mowy ciała” w jej otwieraniu się na Życie, ale tym samym i na Miłość.

Metody „naturalne” regulacji poczęć nawiązują oczywiście w pełni do biologii rytmu płodności, odczytywanego ze znaków wpisanych w płciowość kobiety. Niemniej metoda „naturalna” jest w swej najgłębszej istocie sprawą w pierwszym rzędzie postawy moralnej tych dwojga jako małżonków: ich decyzji na okresowe wyłączanie zbliżeń – w imię miłości przeżywanej jako daru osobowego. Nie da się z tym pogodzić równoczesnego dobrowolnego poddania się zniewoleniu przez seks jako seks. Kierowanie się metodą „naturalną” wymaga ciągłego kształtowania wzajemnych odniesień „wedle Ducha Świętego” (Ga 5,16.25). Trudno wyrzekać się przyjemności seksualnej zgodnie z wymogiem jedynie okresowego podejmowania zbliżeń, gdy zabraknie głębszej motywacji, mianowicie niekłamanej miłości, co z kolei zakłada rozwój życia duchowego.

Metody „naturalne” nawiązują do prawidłowości biologicznych „naturalnych” w tym znaczeniu, że nie zostają one skażone jakąkolwiek ingerencją w biologiczny rytm płodności. Godność człowieka widzi jednak w biologicznych prawidłowościach nie tyle ślepo funkcjonujące „prawa natury”, lecz wciąż Boga, który człowieka Miłuje. Człowiek jest wezwany do zawierzenia Bożej Miłości również wtedy, gdy ta proponuje przestrzeganie Przykazań trudniejszych – a mimo to nigdy ich przestrzegania nie wymusza. Odpowiadają one jednak dlatego właśnie w pełni jego osobowej naturze, która jest wezwana do stałego przekraczania siebie w Prawdzie i Dobru. Przez dobrowolne posłuszeństwo Bożym Przykazaniom, które są zawsze czystą Miłością, człowiek staje się coraz pełniej „podmiotem Przymierza i partnerem Absolutu” (por. MiN 28):

„Owa etyczna regulacja poczęć bywa też nazywana ‘naturalną’, co można tłumaczyć jako zgodność z ‘prawem natury’ (z etycznym prawem natury!).
Przez ‘prawo natury’ rozumiemy w tym wypadku odczytywany rozumem ‘porządek natury’ w dziedzinie prokreacji: porządek ten jest wyrazem urzeczywistniającego się w naturze planu Stwórcy ...
NIE tyle wierność dla bezosobowego ‘prawa natury’, ile dla Osobowego Stwórcy, który jest Źródłem i Panem tego prawa, stanowi o etycznym charakterze postawy wyrażającej się w ‘naturalnej’ regulacji poczęć” (MiN 477).

Jan Paweł II piętnuje jednocześnie zdarzającą się niewłaściwą interpretację omawianych wypowiedzi Magisterium. Toteż dopowiada, że redukcja takiego właśnie, przez Kościół prezentowanego rozumienia metod naturalnych – do „samej biologicznej prawidłowości, oderwanej od ‘porządku natury’ i ‘planu Stwórcy’... jest wypaczeniem właściwej myśli wyrażonej w encyklice Humanae vitae(MiN 477; por. VSp 47-50).

(9 kB)

(0,7kB)     (0,7 kB)     (0,7 kB)



Rozdz. 2.  METODY „NATURALNE”.
Prawidłowości biologiczne czy coś o wiele więcej?


A. UWIERZYTELNIENIE

Czemu tu występuje kapłan
Ocena pism autora
Słowa uwierzytelniające ze strony prof. Billingsa i WOOMB
Zatwierdzenie tekstu: ‘Wprowadzenie do Metody Billingsa’
Broszurka: Miłość Piękna – Miłość Trudna... (druk i Homepage)
Dokumenty – Literatura Źródłowa – SKRÓTY
Tabela: Wykorzystana literatury oraz skróty

Link do WOOMB

B. METODY ‘NATURALNE’

Metoda – Metody
Sens Metody
Fot1-22. Rodzice z niemowlęciem
Etycznie liczące się motywy dla odłożenia poczęcia
Tabela: Motywy dla odłożenia poczęcia (HV 10)
Odpowiedzialne rodzicielstwo
Natura przymierza małżeńskiego
Czy zawładnąć biologią przekazywania Życia?
Nieprzekraczalne granice w obliczu osoby
Być osobą-darem
Czy ingerować w akt zjednoczenia?