(0,7kB)    (0,7 kB)

UWAGA: SKRÓTY do przytaczanej literatury zob.Literatura

Ozdobnik

2. Wiek przejściowy

(6 kB)

Sytuacja wieku przejściowego

26  W wieku przejściowym należy przywiązywać szczególną uwagę do charakteru krwawień. Mogą to być krwawienia międzymiesiączkowe (przełamujące, lub z odstawienia), a te wiążą się zawsze z możliwością poczęcia (§ 4.13.16).

(0,2 kB)  Gdyby w którymś dniu utrzymującego się ‘PMN’ pojawiło się krwawienie, trzeba ze współżyciem odczekać do wieczora 4-go dnia od nawrotu dotychczasowego PMN (§16).
(0,3 kB)  Miesiączką jest krwawienie poprzedzone rozpoznanym dniem szczytu w około 2 tyg. wcześniej (§ 4.18.22).
(0,2 kB)  Jeśliby zatem krwawienie nie było poprzedzone dniem ‘szczytu’ objawu śluzu, nie jest to wówczas krwawienie miesiączkowe, a kobieta znajduje się wciąż w fazie przed-owulacyjnej.
– Należy wtedy stosować wskazania-reguły przewidziane na przed-owulacyjną część cyklu (§ 14-19.22).

(0,2 kB)  Poczęcia nie będzie w dniu ‘warów’ (gorącego oblewania potem). ‘Wary’ są znakiem niskiego poziomu estrogenów, czyli niepłodności utrzymującej się przed-owulacyjnej części cyklu.

Uwagi do zachowań małżeńskich w ‘wieku przejściowym’

Nie należy uchylać się w tym okresie życia (jednostronnie) od przeżywania bliskości małżeńskiej. Kobieta powinna nadal wiernie prowadzić obserwacje i notatki. MOB nie wymaga regularności cyklów! Dotyczy to niewątpliwie szczególnie niekiedy przedłużającego się okresu ‘wieku przejściowego’.

(0,13 kB)  Niedopuszczenie do bliskości małżeńskiej w tym wieku (podobnie jak w innych okresach życia) ze względu na:

egoistycznie pielęgnowaną wygodę, albo z kolei:
z obawy przed nie planowanym poczęciem
(przy jednoczesnym nie-podejmowaniu żadnego wysiłku,
żeby uzyskać łatwo dostępną pewność w tym zakresie)
,
wiąże się ponad wątpliwość z przewiną moralną w oczach Bożych przeciw ślubowanej miłości małżeńskiej. Ani mąż, ani żona nie mogą się zasklepiać w swej wewnętrznej ociężałości i wygodnictwie.

(0,13 kB)  Miłość każe mieć wciąż otwarte oczy i serce na nie sformułowane, może już wielokrotnie odtrącone oczekiwania tego drugiego w małżeństwie.

(11 kB)
Objaśnienie

(0,37 kB)  Należy zdecydowanie nie podejmować‘ leczenia’ hormonalnego dla tzw. ‘uregulowania’ cyklów (z wyjątkiem przypadku rzeczywistej patologii).

‘Regularność’ wymuszona (środkami farmakologicznymi) jest wzajemnym łudzeniem się tak lekarza, jak i kobiety-pacjentki.
Z punktu widzenia medycznego jest to z zasady ‘błąd-w-sztuce’ (zob. też zaraz poniżej, § 27).
Krwawienia wymuszone NIE są miesiączką, lecz krwawieniem-z-odstawienia. Mogą one iść w parze z optymalną szansą poczęcia.

(0,37 kB)  W latach przejściowych jest zwykle coraz więcej dni ‘suchych’: 1-szy PMN. Trzeba je przyjąć jako Boży dar na tę fazę życia i nie martwić się spostrzeżeniem, że śluz dni płodności prawie już nie występuje.

U innych kobiet utrzymuje się w wieku przed menopauzą objaw wydzieliny całymi dniami nie zmieniającej się, czyli 2-gi PMN (nie jest to śluz z szyjki, lecz wydzielina z samej pochwy).
Może też występować w tym okresie życia ‘model mieszany” (zob. § 24).

(0,2 kB)  Wszystko to wymaga jedynie wiernego kontynuowania zarówno obserwacji-z-zewnątrz, jak i prowadzenia notatek, wraz z odpowiednim stosowaniem z nie słabnącą miłością bliźniego – wskazań-reguł metody na dni ‘PMN’.

(0,37 kB)  W razie wątpliwości wyjściem jest zawsze kierowanie się wskazaniem:

„Odczekaj i obserwuj, co będzie będzie dalej;   + 1-2-3” (§ 16),
z jednoczesnym stosowaniem wskazań-reguł na dni przed-owulacyjne (§ 14-19).

W przypadku nawrotu dokładnie tego samego ‘PMN’ co poprzednio, można wznowić zjednoczenie małżeńskie wieczorem 4-go dnia.

Ozdobnik (6 kB)

Ciąże nie zamierzone (B)

Skróty zob.:  Użyteczne skróty

Objaśnienie do ryc. 7. – Cykle 21-24 (spójrz jeszcze raz uważnie na:  ryc. 7).

Cykl 21 (Atl., 49/1). Kobieta ta dopiero co odstawiła tabletkę hormonalną. Trudno było zorientować się w jej objawie śluzu: notowała wciąż obecną wilgotność itp.
Łatwo jednak dostrzec, że ci małżonkowie systematycznie nie trzymają się wskazań MOB. I tak: podjęli współżycie w 7 i 8 dniu cyklu (bez wstawienia 1-dniowej przerwy).
W 9 dniu cyklu widnieje zapis: sucho, co jest całkiem nieprawdopodobne (współżycie poprzedniego wieczoru !).
Podobnie również widzimy łamanie wskazań MOB w 11 dniu cyklu: należało odczekać 3 dni po zmianie w PMN, jaka nastąpiła 10-go dnia cyklu.
Kobieta poprawne zaznaczyła dzień szczytu (20 dzień cyklu).
I nastąpiło poczęcie!
Twierdziła, że stosunki podejmowali oni tylko tak, jak to jest zanotowane na zapisie, tzn. 11-go i 31-go dnia cyklu. Poczęcie byłoby jednak w takim wypadku biologicznie niemożliwe do wyjaśnienia.
Tymczasem okazało się, że małżonkowie ci systematycznie stosowali błonę dopochwową. Tu tkwiła przyczyna nietypowości objawów ze względu na stały przesięk. Takich zaś stosunków kobieta niestety nie notowała ...

Cykl 22 (Atl., 49/2). Tu mamy przypadek ciąży ze współżycia w 2 dniu po szczycie, zbiegającym się z końcem miesiączki. Kobieta to zauważyła – i zbagatelizowała... W drugiej kolumnie poprawiono jej notatki.

Cykl 23 (Atl., 49/3). Tutaj widzimy ciążę ze współżycia w pierwszym dniu po szczycie, tzn. w najdogodniejszym dniu dla poczęcia dziecka.
Kobieta uznała (błędnie !) za szczyt objawu śluzu 13-ty dzień cyklu, bo po nim nastąpił nagły spadek w obfitości śluzu.
Sugerowała się także – wbrew ostrzeżeniom MOB – objawem ‘B’: bólu (owulacyjnego), który bywa objawem bardzo zwodniczym.
Nadal jednak utrzymywało się odczucie ‘s’ (ślisko) !

Tymczasem rzeczywisty szczyt miał miejsce dopiero w 16 dniu cyklu. Tym samym zaś współżycie przypadło na 1-szy dzień po szczycie. Małżonkowie zaś łudzili się, że jest to już 4 dzień po szczycie ...
Należy jeszcze raz podkreślić, że skąpa ilość-obfitość objawu we wzrokowej obserwacji jest mało ważna. Wystarczy, że nadal utrzymuje się odczucie ‘s’ (ślisko). Niejednokrotnie wypada całkowicie wyłączyć obserwację wzrokową, a zawierzyć jakości odczuć-ze-sromu, uświadamiając je sobie siedząc, chodząc, itp.

Cykl 24 (Atl., 49/4). Tu widzimy przypadek wielokrotnego łamania zaleceń MOB. Stąd trudno orzec, z którym aktem wiązać zainicjowanie ciąży.
Nietrzymanie się wskazań MOB obserwujemy w dniach: 10, 12, 19.
Z zapisu narzuca się wniosek, że małżonkowie sami nie wiedzą, czy w ogóle chcą – czy nie chcą planować poczęcia w tym czasie swego małżeństwa ...


Ozdobnik (6 kB)

3. Po odstawieniu tabletki – Patologia – Po poronieniu

Po odstawieniu tabletki hormonalnej

27  Po odstawieniu tabletki hormonalnej wystąpi w parę dni później krwawienie. Nie jest ono miesiączką! Jest to typowe krwawienie ‘z odstawienia’ (nagłe wycofanie dopływu estrogenów).

Najpierw trzeba zidentyfikować swój PMN (często 2-gi PMN: § 5-8).
Nadal nie sprawdzać obecności objawu wewnątrz!
Uwagę skupiać na odczuciu-ze-sromu.
Jeśli kobieta jest lękliwa i zbyt skrupulatna, będzie lepiej, gdy notuje same odczucia-ze-sromu, jakby była niewidoma (§ 10).

(0,36 kB)  Niekiedy niepłodność utrzymuje się w dniach ‘PMN’ mimo odbywającej się owulacji.

Uszkodzone krypty szyjki (przez chemię tabletki; lub czynniki fizjologiczne) nie odpowiadają na wzrost estrogenów.
Tym samym nie dochodzi do wytwarzania śluzu dni płodności i plemniki nie mają możliwości przedostawania się dalej.
Współżycie, podjęte nawet w dniu owulacji, nie prowadzi wtedy do poczęcia.

(0,37 kB)  Zakłócenia po ‘tabletce’ (zamierzone przez człowieka, a nie Boga !) mogą się utrzymywać do 2 lat.

Po odstawieniu tabletki nie należy podejmować żadnego ‘leczenia’ przez 2 lata: natura sama powróci do normy.
Leczenie’ hormonalne w celu przywrócenia ‘cykliczności’ jest błędem-w-sztuce. Pojawiające się wtedy krwawienia nie są miesiączką, lecz krwawieniem-z-odstawienia (zob. wyż., § 26)!
Cierpliwość popłaca, gdy kobieta zada sobie trud rozpoznania występującego u siebie ‘PMN’ – dzięki wiernemu notowaniu objawów.

Patologia – Upławy chorobowe

28  W przypadku upławów chorobowych (pieczenie, świąd, ból, wydzielina ropna, cuchnąca) trzeba ustalić rozpoznanie choroby i podjąć leczenie (leczenie musi objąć często oboje małżonków). Po czym będzie można skorzystać z MOB.

Przez pierwszy cykl po wyleczeniu upławów należy najpierw odłożyć współżycie (w części przed-owulacyjnej), by móc na nowo rozpoznać aktualnie utrzymujący się ‘PMN’. Będzie to zwykle ‘2-gi PMN’ (§ 5-8.13-19).
Rozpoznanie dnia szczytu objawu śluzu pozwala na zastosowanie reguły szczytu od zaraz (§ 19).

Po poronieniu

29  Po poronieniu (czy to samoistnym, czy spowodowanym), trzeba początkowo zostawić organizmowi jakiś czas (bez podejmowania współżycia), żeby mógł przyjść do siebie po doznanym wstrząsie.

Gdy skończą się odchody-skrzepy, trzeba przystąpić do prowadzenia notatek według wskazań ‘Metody Billingsa’.
Prowadzenie notatek przez 2 tygodnie bez kontaktów płciowych pozwoli rozpoznać aktualnie wykształcający się ‘PMN’ (§ 5-8.12-22).
To zaś pozwoli na wznowienie w odpowiednim czasie współżycia małżeńskiego.

Ozdobnik (6 kB)

4. Po porodzie i w okresie karmienia

Dni poporodowe

30  Po urodzeniu dziecka należy podjąć wszelkie starania, żeby móc karmić wyłącznie piersią: w dzień i w noc – przynajmniej przez 6 miesięcy.

Karmić wyłącznie piersią znaczy: tylko piersią i wytrwale na każde ‘żądanie’, bez podawania soczku, rumianku, ani mleka z butelki, ani odżywek sztucznych.
Nie trzeba martwić się o wygląd mleka (cienkie, niebieskawe?).
Na klinice porodowej należy dopominać się o prawo tak dziecka jak matki do posiadania go przy piersi zaraz po porodzie.
Pojawiająca się zrazu z piersi siara (łac.: colostrum) stwarza niezastąpioną barierę immunologiczną, bez której dziecko łatwo nabywa infekcji (pokarmowej: kupki zielone; oddechowej: oskrzela; itd).
Piersi należy przed karmieniem przemyć i rozmasować.
W razie stanu zapalnego należy unikać stosowania antybiotyków, a wrócić do dawnych zaleceń: przykładania ciepłych okładów, masaży, ćwiczenia mięśni podtrzymujących sutki.

Notatki i rozpoznanie swego ‘PMN’

Notatki objawów należy prowadzić od 3-4 tygodnia po porodzie (gdy skończą się odchody poporodowe: skrzepy: lochia).

(0,39 kB)  Przy karmieniu wyłącznym, na zewnątrz jest zwykle sucho: 1-szy PMN.

(0,39 kB)  Rzadziej zdarza się u matki karmiącej 2-gi PMN: wydzieliny niezmiennie takiej-samej: różnej u różnych kobiet, ale takiej samej u danej kobiety (np. ‘wilgotno’, wydzielina ‘mleczna’. Nie jest to śluz szyjki, lecz wydzielina pochwy).

Jeśli wydzielina pozostaje przez 2 tyg. niezmiennie taka sama, jest ona wyrazem utrzymującego się u tej kobiety 2-go PMN (§ 8.12-17).

(0,38 kB)  W okresie długiego zawieszenia owulacji (sytuacja typowa w okresie karmienia) może pojawiać się model mieszany (dokładniej: § 9.24). Jego rozpoznanie wymaga dużej uwagi.

Jeśli zwłaszcza począwszy od zmniejszania ilości karmień (zmniejszona ilość ruchów ssania oznacza: mniej prolaktyny, i tym samym odblokowanie jajników, przystępujących wtedy do wytwarzania estrogenów) pojawi się odchylenie od dotąd rozpoznanego 2-go PMN, oznacza to obecność na zewnątrz odtąd śluzu już z szyjki (= jej odpowiedzi na wzrost estrogenów).
Jest to wobec tego znak nawrotu możliwości poczęcia.

(0,15 kB) Objaw śluzu może obecnie:

bądź rozwijać się w kierunku owulacji,
bądź zaznaczy się nawrót dotąd utrzymującego się PMN.

(0,38 kB)  Trzeba wówczas stosować zasadę: „Przeczekaj i obserwuj co będzie dalej;  + 1-2-3”, czyli przełożyć zjednoczenie dopiero na wieczór 4-go dnia od nawrotu dotychczasowego 2-go PMN (§ 16).

Może to wymagać w pewnych wypadkach niemało cierpliwości i miłości. W zamian zyskują małżonkowie pewność niezajścia w tej chwili w ciążę.
Mniej kosztuje decyzja na panowanie-sobie-samemu, niż rozczarowanie niezbyt zamierzoną ciążą.

Uwagi na okres karmienia

Karmienie piersią i MOB swoiście ‘przystają do siebie’. Zadowoleni są w tym czasie wszyscy: niemowlę – matka – mąż. Trudno nie dostrzec w tym mądrości Stworzyciela rytmu płodności.

Wypada modlić się o obfitość pokarmu.
A z kolei karmić z wiarą i wdzięcznością za dar rodzicielstwa-macierzyństwa: „Byłem głodny..., byłem spragniony ...” (Mt 25,35) !

Jak już wspomniano, dobrze jest rozmasować piersi przed karmieniem, żeby nie było grudek i mleko łatwiej spływało.
Pokarm będzie u matki obfitszy m.in. dzięki zwiększonemu przyjmowaniu płynów.
Matka powinna w tym czasie chronić piersi przed nieoczekiwanym ostudzeniem.
Nie powinna łudzić się poczuciem, że na zewnątrz, w mieszkaniu, na polu – jest ciepło.


(Szczęśliwi małżonkowie z swymi szczęśliwymi trojaczkami)
Objaśnienie

Nawrót płodności po porodzie

31  O nawrocie płodności po porodzie dowiaduje się kobieta zarówno z własnej obserwacji (zmiana odczucia-ze-sromu), jak i od dziecka (mleko staje się słone, skąpe).

Chwiejność objawów pojawia się zwykle wraz z początkiem odstawiania dziecka (‘skakanka’ stężeń hormonalnych wskutek spadku ilości karmień: coraz mniej prolaktyny i oksytocyny).
Jeśliby trudno było zinterpretować wciąż zmieniające się objawy, MOB zaleca w takiej sytuacji – dopiero teraz – przejściowe zaniechanie zbliżeń, aż pojawi się śluz dni płodności, który pozwoli rozpoznać dzień szczytu (§ 17-21).
Ewentualnie może ponownie nastąpić nawrót dotychczasowego ‘PMN’.

(0,35 kB)  Matka powinna w tym przede wszystkim czasie zważać na to, jak się kształtuje jej odczucie-ze-sromu. Pierwszy sygnał nawrotu płodności polega często:

na samej tylko zmianie jakości odczucia, np. w odczucie: ‘już nie sucho’.
Względnie pojawi się odczucie gładko-ślisko, chociażby wydzielina była bardzo skąpa, nieuchwytna w obserwacji wzrokowej.

(0,36 kB)  Wraz z pierwszą miesiączką poporodową (= ok. 2 tyg. po rozpoznanym szczycie: § 18.22; gdy matka karmi, odcinek czasu między szczytem a miesiączką może wynosić mniej niż 2 tygodnie!) dotychczasowy PMN zwykle ulega zmianie.

Wymaga to rozpoznania swego ‘PMN’ całkiem od nowa.
Jest to ważne szczególnie w przypadku kobiety, u której pojawiłby się w okresie karmienia 2-gi PMN (§ 8.14.16). Cechy obecnie pojawiającej się wydzieliny mogą być inne aniżeli te, jakie u niej występowały przed pierwszą miesiączką poporodową.

(0,2 kB)  Natomiast dni niepłodności po rozpoznanym szczycie można wykorzystać od zaraz, stosując regułę szczytu (§ 18-19.21).

Ozdobnik (6 kB)

5. Płodność obniżona – Poczęcie zamierzone

Zamierzanie poczęcia

32  Małżonkowie którzy z trudem dochodzą do poczęcia, powinni skorzystać z informacji ‘MOB’ o szczytowej chwili możliwości poczęcia. Jest nim dzień szczytu objawu śluzu, gdy zatem na zewnątrz jest ‘ślisko’ – oraz w pierwszym dniu po śliskości.

Zdarza się, że ‘śliskość’ pojawia się w przypadku danej kobiety w bardzo skąpej ilości, a nawet może ona być niewidoczna wzrokiem, mimo iż kobieta czuje, że srom jest śliski-gładki.
U innych kobiet objaw ‘śliskości’ pojawia się jedynie bardzo rzadko.
Również kwestia ilości i ruchliwości plemników w przypadku podejmowanych starań o zajście w ciążę nie musi bynajmniej wysuwać się do rangi zagadnienia czołowego. Do poczęcia wystarczy ostatecznie jeden jedyny plemnik.

W przypadku małżonków z obniżoną płodnością zaleca się, żeby w dniach, w których już się pojawia śluz dni płodności, podejmować zjednoczenie małżeńskie w przed-owulacyjnej części w odstępach 3-4 dniowych. Przyczynia się to do zwiększenia ilości nasienia.

Jeszcze lepiej, gdy małżonkowie przez te dni przeczekają, podejmując zjednoczenie dopiero wtedy, gdy na zewnątrz jest już ślisko, oraz w dniu ‘1’ po dniu szczytu objawu śluzu.
– Jeśli współżycie w 1-szym dniu po szczycie nie doprowadza do poczęcia, zaleca się podjąć je także w 2-gim dniu po nim (w rzadkich przypadkach owulacja odbywa się dopiero w 2 dniu po szczycie objawu; zob. § 20).

UWAGA. W sytuacji utrzymującej się bezdzietności i podejmowanych starań o rodziciestwo ‘za wszelką cenę’ zob. poniż. z dalszego ciągu bieżącej części: zob.: Czy się zgodzić na zapłodnienie sztuczne. – Tamże m.in. o dawaniu nasienia do badania przez ... masturbację itd.

Higiena osobista

Nasuwa się kilka uwag odnośnie do higieny osobistej w nawiązaniu do zamierzanego rodzicielstwa, ale i niezależnie od tego aspektu życia małżeńskiego.

Przy podmywaniu należy nie spłukiwać pojawiającego się śluzu dni płodności. Bez niego plemniki nie mają szans przedostawania się dalej.
W żadnym wypadku nie należy podejmować na własną rękę irygacji – poza odpowiedzialnym zleceniem lekarza.
Zabieg higieniczny podmywania powinien się ograniczać do zewnętrznych narządów płciowych.

Bezdzietność a prawo Boże

W przypadku zamierzanego rodzicielstwa, a jednocześnie być może z bólem doświadczanej niepłodności małżeńskiej, należy wciąż kierować się Prawem Bożym. Jego autentyczną interpretację podaje na zlecenie Jezusa Chrystusa oraz wiążąco – z pieczęcią Bożej Prawdy – Magisterium Kościoła.

Małżonkowie bezdzietni powinni głębiej zrozumieć, jaka jest istota i sens zawartego przez nich ślubu małżeńskiego. W przypadku osób ochrzczonych jest ślub tym samym sakramentem małżeństwa, a w przypadku ważnego małżeństwa osób nie ochrzczonych nadal – pra-sakramentem małżeństwa (jak w okresie przed dokonanym odkupieniem przez Jezusa Chrystusa; zob. to dokładniej w cz.VI, rozdz.5).

Sensem małżeństwa jest utworzenie komunii dwojga osób związanych przymierzem miłości i życia, zawsze w pełni otwartym na rodzicielstwo. Jednakże rodzicielstwo, Boży dar dla małżonków, winno stać się każdorazowo wyzwalającym radosne zdumienie, niejako ubocznym owocem pełnego osobowego obopólnego oddania się sobie małżonków – ku dobru zarówno ich obojga osób, jak i ich potomstwa. Dobro to winno być ukierunkowane ostatecznie na osiągnięcie życia wiecznego.

Tym samym wykluczone musi być podejmowanie jakichkolwiek zabiegów w rodzaju ‘unasienienia’ kobiety-żony, które by ją sprowadzało do roli narzędzia-rzeczy dla rodzenia dziecka-tworzywa. Niezamierzona bezdzietność nigdy nie warunkuje ważności małżeństwa, ani nie unieważnia raz ważnie zawartego przymierza małżeńskiego.

Małżonkowie – szczególnie ci bezdzietni, powinni żyć świadomością, że małżeństwo – podobnie jak oni sami oraz każde dziecko – nie jest ich własnością. Człowiek – a również małżonkowie – zostają jedynie odpowiedzialnymi i poczytalnymi zarządcami zawierzonych im darów, m.in. ich wyposażenia w płciowość.
– Każdy człowiek oraz oni oboje jako małżeństwo jesteśmy dziełem i wyłączną własnością Boga. Podobnie również samo w ogóle małżeństwo nie jest tworem utworzonym przez kogokolwiek z ludzi, lecz dziełem stworzonym przez samego Boga (por. Mt 19,3-9). Konsekwentnie zaś nie wolno małżonkom podejmować jakichkolwiek działań wbrew lub przeciw Bogu w tym zakresie.

Znaczy to, że małżonkowie nie mogą w sumieniu dążyć do uzyskania potomstwa przeciw Bożym ustaleniom i Bogu ‘na przekór’. Działoby się chcąc nie chcąc za cenę poczytalnego zgładzenia ‘po drodze’ dziesiątków, jeśli nie znacznie więcej, technologicznie ‘poczętych’ – może ich, a najprawdopodobniej nie ich dzieci.

Dotyczy to m.in. podejmowanych niekiedy rozpaczliwych starań o uzyskanie dziecka za wszelką cenę przez poddanie się zabiegowi (lub raczej zabiegom) zapłodnienia ‘in vitro’ (w próbówce). Żadna z odmian tego rodzaju ‘prób’ nie może być akceptowana w sumieniu. Zabiegi te stałyby się w pełni poczytalnym łańcuchem ignorowania i przekraczania jednego Bożego przykazania za drugim, a ponadto dopuszczania się zbrodni jednego dzieciobójstwa za drugim. Z tym że te raz poczęte dzieci ... już nigdy żyć nie przestaną. Żyją one odtąd w wieczności, a ze swymi rodzicami oraz technikami itd. od ‘InVitro’. ponad wątpliwość się spotkają.


UWAGA – Dwa dokumenty Stolicy Apostolskiej m.in. o InVitro:
a) Zob. dokument Kongregacji Wiary z 8.XII.2008: „Dignitas Personae – Godność Osoby”. Tekst z naszej strony: PORTAL, kol. 4, nr 4b: Wybrane Dokumenty Benedykta XVI, tamże ad A-5: „Instrukcja Dignitas Personae”.
b) Zob. ponadto dokument Stolicy Apostolskiej „Donum Vitae” wydany na zlecenie św. Jana Pawła II – zob. PORTAL, kol.4, nr 4b: Jan Paweł – Dokumenty, tamże dział: F-3: „Instrukcja o szacunku dla rodzącego się życia ludzkiego i o godności jego przekazywania Donum vitae – Dar życia” (1987 r.).
– Oba te dokumenty, wydane przez Kongregację Nauki Wiary, wzajemnie się uzupełniają.


Inna rzecz, że chociaż danym osobom niemal z zasady trudno przyjąć to do wiadomości, ich dążenie do uzyskania ‘własnego’ dziecka za wszelką cenę bardzo często nie jest wyrazem ich miłości do dziecka „dla niego samego”. Tego zaś od małżonków oczekuje Bóg (zob.: GS 24; LR 12n). Tymczasem ich zdążanie do rodzicielstwa ‘wbrew Bogu i Bożemu Prawu’ jest bardzo często wyrazem maskowanego przed sobą samymi uzyskania satysfakcji ich ... egoizmu małżeńskiego: ‘Wykazaliśmy się wreszcie zdolnością rodzicielstwa’ ! Dziecko jest wtedy w trudny do ukrycia sposób chciane jako narzędzie-instrument do uzyskania samozadowolenia – przed sobą samymi oraz znajomymi, iż mogą w końcu ‘pochwalić się’ zdolnością rodzicielstwa poprzez ‘dziecko’ traktowane ostatecznie jako środek do uzyskania zamierzonego celu: własnej satysfakcji.

Innymi słowy w przypadku podejmowania technologicznych starań w drodze „InVitro” itp. w celu uwolnienia się od piętna ‘niepłodności-bezdzietności’ – na wiele zabiegów, jakie będą proponowały tego rodzaju ‘Kliniki (rzekomego) Leczenia Niepłodności’, a nawet będą one niemal wymuszały ich przyjęcie, w sumieniu z góry zgody wyrazić nie można.

Wspomniane ‘kliniki’ z zasady nie podejmują trudu diagnozowania przyczyn niepłodności, a proponują od razu zastąpienie aktu małżeńskiego zjednoczenia przez technologiczne manipulowanie ludzkimi gametami.
– Niezależnie od wszystkiego, jest rzeczą znamienną, że technologią zapłodnienia ‘in vitro’ trudnią się w tego rodzaju klinikach często nie lekarze, lecz ... weterynarze: za zgodą i na zlecenie Ministerstwa Zdrowia ...! Ci bowiem zdobyli wykształcenie w kierunku ‘unasieniania’ takich czy innych ... bydląt ...!

Mężczyźnie-mężowi nie wolno w sumieniu dać nasienia do badania przez zabieg samogwałtu (nikt z lekarzy nie ma władzy nad Bożymi przykazaniami, w tym wypadku nad przykazaniem VI). Sam zaś tzw. ‘dobry cel’ : przezwyciężenia bólu bezdzietności danej pary i ‘wyprodukowania’ dla nich potomstwa – nie jest w stanie przekształcić czynu, który sam w sobie jest grzeszny [masturbacja; a tym bardziej dalszych, coraz bardziej nie-etycznych zabiegów] w akt cnoty.

Wykonanie testu Sims-Hühnera w przypadku małżonków niepłodnych (= chodzi o badanie ruchliwości i żywotności plemników) może być podjęte w etycznie możliwy do przyjęcia sposób jedynie następująco:
– Lekarz musi zsynchronizować dni płodności małżonki i męża (inaczej przeprowadzenie testu jest z góry bezsensowne i daremne). Czyli badanie musi być podjęte w dniach występujcego już śluzu dni możliwości poczęcia.
– Małżonkowie podejmują wtedy normalne zjednoczenie małżeńskie. Chodzi o zjednoczenie małżeńskie w dniu już występującego śluzu dni płodności u żony.
– Żona udaje się wówczas do lekarza. Ten pobiera łączną wydzielinę jej oraz męża z pobliża szyjki – i tak dopiero poddaje jej treść badaniu pod mikroskopem.
Taka ‘metoda’ jest jednak dla lekarza bardziej uciążliwa, wskutek czego lekarze na tego rodzaju ‘metodę’ z góry zgody wyrazić nie zamierzają.

Naprotechnologia a MOB

Staraniom małżonków o uzyskanie własnego potomstwa wychodzi naprzeciw rozpowszechniająca się coraz bardziej tzw. – w języku angielskim: „NaProTechnology” (ang.: Natural-Procreation-Technology = naturalna technologia prokreacyjna: uzyskiwania potomstwa).

Trzeba jednak jasno wyznać, że sama w sobie naprotechnika jest ... swoistym zniekształconym plagiatem początkowego etapu rozwoju ‘Metody Owulacji Billingsa’, do czego jeszcze wrócimy (zob. niż.: Prof. Thomas Hilgers: naprotechnologia jako zniekształcone wydanie MOB).

Najprostszym sposobem uzyskania własnego potomstwa jest wytrwałe prowadzenie notatek zgodnie z zaleceniami MOB – równolegle z ufną, wytrwałą modlitwą do Ojca Niebieskiego o dar rodzicielstwa, a z kolei jednocześnie wsłuchiwaniem się w oczekiwania Boże ze strony tych konkretnych małżonków.
– MOB pozwala sama przez się przezwyciężyć niepłodność małżeńską w ok. 30-50% przypadków – bez potrzeby uciekania się do jakichkolwiek dodatkowych ‘technik’ i pomocy.

Mianowicie optymalne szanse uzyskania potomstwa istnieją wtedy, gdy pojawia się śliskość – oraz w pierwszym dniu po śliskości.
– Małżonkowie podejmujący akt swego zjednoczenia osobowego w tego rodzaju wybranym, optymalnym dniu w aspekcie rodzicielstwa – nie powinni myśleć w tej chwili o ‘dziecku’. Zadaniem i szansą tej chwili jest wyrażać sobie pełnię miłości wzajemnego osobowego oddania, każdorazowo otwartego na życie wieczne. Intensywne myślenie o poczęciu – zamiast o obopólnym byciu osobą-darem – może stać się blokadą szans poczęcia.

Dziecko – Boży Dar

O dar rodzicielstwa trzeba się ufnie modlić do Boga, dawcy życia. Jednocześnie wypada pozostawać w pełni dyspozycyjnym w obliczu Bożego daru-jako-daru.

Jak dopiero co wspomniano, przy zjednoczeniu małżeńskim, również tym podjętym w dniu, który biologicznie biorąc jest optymalny dla wzbudzenia życia ludzkiego, należy nie myśleć o poczęciu, lecz kochać siebie nawzajem całą gorącością swego bycia-darem dla-tego-drugiego, życząc temu drugiemu – a także sobie samemu, dobra przede wszystkim definitywnego: życia wiecznego.

(0,37 kB)  Dziecko nie może być chciane ‘instrumentalnie’, tzn. zejść do roli ‘narzędzia dla poprawienia własnego samopoczucia’: dla uzyskania egoistycznego samozadowolenia z wreszcie osiągniętego rodzicielstwa.

Jeśliby dziecko nadal się nie pojawiało, trzeba wsłuchiwać się modlitewnie i odważnie w być może coraz bardziej donośnie rozlegający się głos Boga w tym zakresie, stawiając Mu dyspozycyjnie pytanie: „Co mam czynić, Panie” (por. Dz 22,10)?

Małżeństwo zostało stworzone wyraźnie w tym celu, żeby w nim pojawiały się dzieci. Jeśli nie ma dzieci własnych, wypada otworzyć się na dzieci obce. Zasklepianie się niejednych bezdzietnych małżeństw w samozadowoleniu i wolności bez obarczania się dziećmi, może stać się w oczach Bożych poważnym sprzeniewierzeniem się przyjętemu w chwili ślubu zobowiązaniu.
– Bóg doprasza się u takich małżonków być może coraz bardziej nagląco, żeby zechcieli otworzyć podwoje swego domu dla dzieci obcych.

Jeśli się to stanie, trzeba te dzieci pokochać jak dzieci własne: nie w nagrodę za dobre sprawowanie, lecz „dla nich samych”. Niezależnie od tego, czy małżonkowie dadzą im swoje nazwisko, czy przyjmą je tylko ‘na wychowanie’. I czy potem doczekają się z ich strony ... wyrazów wdzięczności, czy też ich dalsze życie stanie się dla nich być może jednym wielkim trudem zmagania się z ich postawą nie-miłości i nie-wdzięczności względem nich jako przybranych rodziców.


UWAGA. Zachęcamy Drogich Czytelników do ponownego przyjrzenia się postawie młodej mężatki imieniem Chiara Corbella oraz jej małżonka – w obliczu perspektywy, że poczęło się im i rozwija dziecko kalekie, niepełnosprawne. Zob. z naszej strony – PORTAL, kol.4, nr 16. Lub wprost: Chrystus: Życie mojego życia. Chiara Corbella i Enrico Petrillo.

Ozdobnik (6 kB)

6. Planowanie płci potomstwa

Płeć potomstwa

33  Z pomocą ‘Metody Billingsa’ da się w jakimś stopniu prawdopodobieństwa zaplanować płeć zamierzanego potomstwa. Od strony biologicznej można w tym celu wykorzystać odległość czasową pomiędzy zjednoczeniem małżeńskim – a dniem jajeczkowania (zróżnicowana żywotność plemników z chromosomem płciowym x = dziewczynka; a y = chłopczyk; oraz różny kształt jednych i drugich plemników oraz ich zróżnicowana żywotność). Nie wnikając tu w aspekty naukowe, wypada zaproponować:

(11 kB)
Objaśnienie

Żeby zwiększyć prawdopodobieństwo poczęcia dziewczynki, należy podjąć jednorazowe zjednoczenie, gdy zaczyna wykształcać się ‘ślisko’.
W przypadku nastawiania się na chłopczyka należy podjąć zjednoczenie małżeńskie w wieczór dnia szczytu, lub lepiej: rano po nim.
Po czym należy odczekać do końca 3-go dnia po szczycie objawu śluzu.

(0,18 kB)  Ostatecznie jednak trzeba wypracować w sercu postawę pełnej dyspozycyjności względem Boga, dawcy daru życia. Trzeba przyjąć otwartym sercem każde dziecko – tak, jak je Bóg zechce wręczyć małżonkom: jako wypożyczony im w zarząd – ‘talent’.
– Dotyczy to również dziecka niezbyt zdrowego, albo i niepełnosprawnego.

Dziecko nigdy nie jest własnością rodziców, lecz własnością Stworzyciela. Jest ono z wielką ufnością przez Boga małżonkom zawierzonym darem, zadanym im do jego rozwinięcia i zwrócenia go Bogu ... z procentem!
Sam też tylko Bóg jest Właścicielem ‘Obrazu Boga’, jaki zaszczepia każdemu poczętemu w chwili jego zaistnienia.
W związku z tym nie można w sumieniu podejmować badania USG czy to w celu:
selekcji oczekiwanej płci poczętego,
czy też dla pozbycia się dziecka z wykrytymi wadami lub schorzeniami.

Badania prenatalne

Stanowisko, jakie należy zająć w tej sprawie, nie może budzić wątpliwości. Podaje je jednoznacznie nauczanie Kościoła. Żaden lekarz, żadne państwo i nikt na świecie nie posiada władzy decydowania o życiu poczętego. Niezależnie od tego, jakie będą następstwa przyjęcia takiego dziecka Bożego, które w najgorszym wypadku może być chore, nierozwinięte, upośledzone.

Wykluczona jest wszelka ingerencja w samo życie poczętego – niezależnie od motywów, jakimi by się kierowali czy to jego rodzice, czy lekarz, czy władze publiczne.
Wolno natomiast podejmować badania prenatalne, gdy istnieje możliwość przyjścia w ten sposób choremu dziecku na tym etapie jego życia z rzeczywistą pomocą. Z góry jednak wiadomo, że możliwości te są bardzo ograniczone, a ponadto bardzo ryzykowne.

(0,39 kB)  Oto słowo Magisterium Kościoła odnośnie do tego aspektu omawianego zagadnienia:

„Jak każdy zabieg medyczny na pacjencie, należy uznać za dopuszczalne zabiegi dokonywane na embrionie ludzkim, pod warunkiem, że uszanują życie i integralność embrionu, nie narażając go na ryzyko nieproporcjonalnie wielkie, gdy są podejmowane w celu leczenia, poprawy jego stanu zdrowia lub dla ratowania zagrożonego życia”.
(Kongregacja Nauki Wiary, Instrukcja o Szacunku dla rodzącego się życia ludzkiego i o godności jego przekazywania (22.II.1987): DoV cz. I, pkt 3).
– Przykładowo warto obejrzeć 3 zdjęcia z naszej strony w cz.VI, rozdz.4, file ‘a’, ukazujące zabieg operacyjny – a potem w pełni zdrowe dziecko, zabieg operacyjny wykonany na dziecku w okresie ciąży owej matki (zob.: Operacja Samuela w łonie matki - oraz niżej na tej samej stronie dwa dalsze zdjęcia).

Dokumenty Magisterium Kościoła o szacunku dla życia

Z dokumentów Jana Pawła II wprost nawiązujących do kwestii szacunku dla życia wysuwa się w ostatnich czasach w sposób szczególny jego encyklika: „Evangelium Vitae – Ewangelia Życia” (1995 r.), a w niej przede wszystkim numery (numerowane paragrafy): EV 63.14.89.

Problematyka ta jest wielokrotnie i w wielu aspektach omawiana również na naszej stronie internetowej. Wypada zwrócić uwagę szczególnie na jej następujące paragrafy i fragmenty:

1) Cz.I, rozdz. 1: Działania przeciw-rodzicielskie.
2) Tamże, Sięganie po środki przeciw-rodzicielskie: akapit o wzajemnej relacji Bożych przykazań – a sprzecznego z nimi ustawodawstwa państwowego.
3) Zob. też: cz.II, rozdz. 3: Badania prenatalne i eksperymenty na embrionach.
4) Szczegółowiej w związku z kwestią badań prenatalnych i pokrewnych tematów, m.in. sztucznego zapłodnienia, zob. wyż. cyt. Dokument Kongregacji Nauki Wiary pt.: „Instrukcja o szacunku dla rodzącego się życia ludzkiego i o godności jego przekazywania”, z 22.II.1987 r.
– Zob. to z naszej strony, otwórz PORTAL niniejszej strony: http://lp33.de/strona-lp33/ – u dołu: kol. 4, nr 4a = Wybrane Dokumenty Jana Pawła II, tamże, pod F-3: „Donum vitae – Dar życia”.
5) Ustalenia przedstawione w tejże Instrukcji  zostały wyraźnie usankcjonowane w encyklice Jana Pawła II: „Evangelium Vitae” (z 1995 r.). – Zob. z naszej strony: PORTAL, kol.4, nr 4a = Wybrane dokumenty Jana Pawła II, tamże, pod F-5: „Evangelium Vitae – Ewangelia Życia”.
6) Zob. wreszcie nowy dokument Kongregacji Wiary dotyczący tej tematyki: „Dignitas Personae – Godność Osoby” (8.XII.2008). – Z naszej strony – PORTAL, kol.4, nr nr 4b = Wybrane dokumenty Benedykta XVI, pod: A-5: „Instrukcja Dignitas Personae”).
7) Oraz zob. z naszej strony: PORTAL, kol.4, nr 20 – 4 dokumenty-artykuły wokół tematyki InVitro.

Ozdobnik (7,9 kB)

G.  NIEUNIKNIONE
ASPEKTY ETYCZNE

(6 kB)

1. Etyka małżeństwa: sakramentu

Metoda ‘naturalna’

34  Metoda ‘naturalna’ jest to taka ‘metoda’ (planowania poczęć), która zdolna jest stanąć w służbie godności i powołania obojga małżonków, wezwanych w małżeństwie do życia – wiecznego.
– Celem samej w sobie ‘metody’ planowania poczęć jest dostarczenie możliwie dokładnej informacji biologicznej (diagnozy) odnośnie do możliwości poczęcia w danym dniu cyklu. W przypadku MOB jest ta informacja naukowo i klinicznie wysoce precyzyjna. Informacja ta jest z istoty swej niezależna od jakiejkolwiek religii.

Po uzyskaniu owej informacji jawi się nieuchronnie problem natury etycznej. W przypadku zamierzanego odłożenia poczęcia, małżonkowie nie mogą uchylić się od odpowiedzi na pytanie:

Czy w naszym przypadku istnieją liczące się w oczach Bożych słuszne powody dla odłożenia obecnie poczęcia na teraz (zdrowie, warunki ekonomiczne, mieszkaniowe, zaangażowanie społeczne)?

Zawarcie małżeństwa zobowiązuje do wyraźnej odpowiedzi na pytanie: Czego oczekuje od nas Bóg? Już istniejące dzieci? Ojczyzna? Powodów tych domaga się „odpowiedzialne rodzicielstwo” w znaczeniu, jakie z tym określeniem wiąże Kościół (zob. dokładniej: Etycznie liczące się motywy dla odłożenia poczęcia).
– Decyzja zaś na zawarcie małżeństwa równa się decyzji utworzenia rodziny: dzieci własnych, względnie przygarniętych – obcych, w odpowiedzi na pytanie skierowane do nowożeńców w chwili ślubowania małżeńskiego:

Czy chcecie z miłością przyjąć i po katolicku wychować potomstwo
którym was Bóg obdarzy” ?

Z tego względu kierowanie się ‘metodą’ planowania poczęć jako ‘naturalną’ jest zawsze zagadnieniem etycznym. ‘Metoda’ stawia wobec konieczności podejmowania wciąż na nowo decyzji zgodnie z rodzicielstwem odpowiedzialnym w obliczu Boga, siebie, rodziny własnej, Rodziny Ludzkiej całej. ‘Metoda’ nie pozbawia wolności działania. Ani nawet wolności ... zgrzeszenia. Korzystanie z ‘metody naturalnej’ zakłada żywotny dialog małżeński.

Miłość otwarta na życie

Miłość małżeńska krąży nieodstępnie wokół tajemnicy życia i miłości. Ta zaś rzeczywistość jest własnością samego tylko Boga. Wzbudzenie nowego życia ludzkiego nigdy nie jest sprawą jedynie ‘biologii’. Jest ono przekazaniem – wraz ze Stworzycielem i Odkupicielem człowieka – „Bożego Obrazu i Podobieństwa”. Powinno się ono dokonywać według Bożego zamysłu w klimacie osobowego zjednoczenia małżonków. Przy współżyciu oboje oddają sobie swoje osoby całe – w perspektywie dążenia we dwoje do „Domu Ojca”. Tak życie, jak miłość muszą się mieścić w pasmie napromieniowanym przykazaniami tego Boga, który jest Miłością-Życiem. Dlatego jednak trzeba niekiedy w imię miłości i życia powiedzieć sobie oraz temu drugiemu: „Takiego zachowania u mnie – i u nas, nie będzie” !

Struktura i dynamizm aktu

Współżycie jest wyrazem miłości (tzn.: bezwarunkowego daru siebie całego – bez zastrzegania czegokolwiek dla siebie – z zastrzeżeniem, że pierwsze miejsce zajmuje zawsze Bóg i Boże przykazanie), gdy oboje pozwalają „mówić swemu ciału” z pełną swobodą, że oddają sobie nawzajem – „aż do końca” – swoją osobę, a nie samo tylko ciało. Warunkiem tego jest niestwarzanie jakiejkolwiek – od ludzkiej woli zależnej blokady: czy to dla rozwoju zarówno struktury aktu, jak i jego dynamizmu.

Ciało męża i żony „mówi” przy współżyciu, zgodnie z „prawdą mowy ciała”, w pokojowo dokonującym się sprzężeniu ich obojga osób poprzez jednoczące się w tej chwili ich narządy płciowe. Tak zjednoczenie małżeńskie stworzył i podarował małżeństwu Bóg Stworzyciel. Na tym polega struktura aktu małżeńskiego. Akt ten winien być rzeczywistym, nie uszczuplonym, nie zakłamanym zjednoczeniem, utrzymującym się w klimacie uwagi skoncentrowanej na osobie tego drugiego – możliwie długo kontynuowanym do samoistnego wyciszenia.

Równolegle powinni oboje z całą subtelnością pozostawiać niczym nie zakłóconą swobodę dla rozwinięcia się ogarniającego wtedy ich ciało i ducha obopólnego przeżycia dynamizmu, jakie towarzyszy dokonującemu się zjednoczeniu ich osób. U męża wyraża się dynamizm aktu złożeniem siebie w postaci cząstki swojej osoby w łonie małżonki, która z kolei jego całego ogarnia i przyjmuje.
– Ciało ich obojga „mówi” wtedy głośno – imieniem i z upoważnienia obojga, zarówno o ich oblubieńczym zjednoczeniu, jak i gotowości rodzicielskiej. Taki jest wpisany w sumienie każdego człowiek sens małżeństwa w ogóle – oraz sens małżeństwa jako sakramentu.

Każdorazowe zjednoczenie małżonków wiąże się z Bożego ustanowienia nierozdzielnie z gotowością rodzicielską. Związek ten nie pochodzi od ślepej ‘natury-przyrody’, lecz jest rzeczywistością zastaną: tak, a nie inaczej utworzoną i małżeństwu podarowaną przez Stworzyciela mężczyzny i kobiety. Taki jest dla małżonków dar tego Boga, który sam pierwszy cały jest Życiem-Miłością.
. – Ale też z tego właśnie względu jedynym miejscem zdolnym spełnić cel i sens aktu – jest zjednoczenie podejmowane w pochwie. Zamierzone doprowadzenie do pobudzenia inaczej lub gdzie indziej (petting; stosunek przedsionkowy; seks oralny, itd.) staje się każdorazowo „zakłamaniem” tejże „mowy ciała” i jej wynaturzeniem: grzechem szczególnie ciężkim przeciw godności i prawdzie ludzkiej osoby – oraz przeciw ślubowanej miłości i życiu.

Ozdobnik (6 kB)

2. Działania przeciw-rodzicielskie

Sięganie po środki przeciw-rodzicielskie

35  Działania przeciw-rodzicielskie, tzn. od wolnej woli człowieka zależna ingerencja czy to w strukturę czy dynamizm aktu, są – obiektywnie biorąc, z wielorakich względów grzechem każdorazowo ciężkim. Działania te stają się ponadto zbrodnicze, gdy ci dwoje sięgają po środek poronny (spirala; środki hormonalne; ale pośrednio i prezerwatywa). Teoretycznie biorąc, może wówczas zostać zabite w każdym cyklu dziecko rzekomo zamierzanej ‘miłości’. Taka jest z cyklu na cykl odpowiedzialność i poczytalność wobec Boga, chociażby w danym cyklu do poczęcia nie doszło.

U Eskimosów
Objaśnienie

Ciało „mówi” przy stosunku obezpłodnionym w imieniu tych dwojga o całkowitym oddaniu sobie w miłości swoich osób – ku ich takiemu zjednoczeniu, które w tejże chwili otwiera się na oścież na rodzicielswo. Wolna wola jednak wymusza na ciele w przypadku działań przeciw-rodzicielskich kłamstwo: wzajemne nie-oddanie się sobie, nie-całkowitość daru, nie-oddanie siebie „aż do końca”, bo oddanie z zasadniczym zastrzeżeniem.

Zamierzonym celem tych dwojga jest wtedy wyłączenie potencjalności rodzicielskiej. Cel ten może być uzasadniony, ale winien być osiągany w sposób, jaki zaproponował Stworzyciel, który kocha również małżonków i który dobrze wie, co to znaczy: ‘miłość’. Tutaj ci dwoje usiłują zapewnić sobie osiągnięcie tego celu na przekór rozwiązaniu wręczonemu im przez Boga.
– Tym samym zakłamują miłość. Działają jako dwa egoizmy seksualne. Miłość w wizji zarówno Bożej, jak i ludzkiej – zostaje wtedy podeptana. W parze z tym pojawia się łatwo szantaż, zastraszenie, odzywanie się ‘urzędowe’ w przypadku odmowy na oddanie się ku grzechowi. Nie chodzi wówczas o miłość do osoby. Rzeczywistość ‘miłości’ zostaje zmanipulowana: schodzi do poziomu dostępu do ciała (anonimowo przeżywanych znamion płciowości). W miejsce zjednoczenia osób – pojawia się jednostronna lub dwustronna ... masturbacja.

Tymczasem Bóg darowuje małżonkom (i tylko im) akt nie ‘seksu’, lecz zjednoczenia ich dwojga osób. Małżonkowie powinni trwać w swym pełnym ludzkiego i Bożego pokoju zjednoczeniu –możliwie długo. Tym jest zgodnie z ładem miłości przeżywane zjednoczenie – w przeciwieństwie do uprawiania ‘seksu’, gdzie działanie naznaczone jest pośpiechem – z uwagą skoncentrowaną nie na osobie, lecz na seksie – wszystko jedno z jaką by się to działo osobą.

Środki poronne

36  Jeśli partnerzy sięgają po środek poronny, dążą do zapewnienia sobie przyjemności w sensie najdosłowniejszym za cenę krwi Dzieci – swej rzekomej ‘miłości’.
– W przypadku przerywania ciąży zostaje zaciągnięta ekskomunika. Dzieje się to w chwili gdy Dziecko umiera, ekskomunika (KPK, kan. 1398; Evang. Vitae, 62). W ekskomunikę popada każdy, bez czyjego udziału zbrodnia nie doszłaby do skutku (KPK, Kan. 1329, § 2). Ekskomunika nie zostaje zaciągnięta w przypadku nierozmyślnej niewiedzy o tej karze oraz działania pod wpływem ciężkiej bojaźni; a także w przypadku osoby poniżej 16 lat (KPK, can. 1324, § 1-3). Pozostaje wtedy wina zabójstwa Człowieka, ale nie kara ekskomuniki.

Żadne ustawodawstwo ‘zezwalające’ na aborcję, a także antykoncepcję i z kolei sterylizację, stosowanie środków poronnych, na homoseksualizm, gender czy inne nie-etyczne zabiegi, nie jest władne zmienić Bożego przykazania. Przykazania Boże są wpisane jest w sumienie bez wyjątku każdego człowieka niezależnie od tego, czy ktoś w Boga wierzy, czy nie. Wszelkie ‘zezwolenia’ ustawodawcze w tym zakresie, a także w odniesieniu do innych działań nie-etycznych (np. badań prenatalnych celem eliminowania upośledzonych; eutanazji; sztucznego zapłodnienia; sterylizacji, związki homoseksualne, gender itd.), są z góry nieważne i nie uprawniają do podejmowania żadnych działań, a sprowadzają jedynie nieunikniony Sąd.

Ozdobnik (6 kB)

3. Korzystanie z dni cyklicznej niepłodności

37  Korzystanie z samych tylko dni cyklicznej niepłodności dla rozkładania kolejnych poczęć musi mieć uzasadnienie w obliczu Boga (zdrowie, warunki mieszkaniowe; ekonomiczne). Jedynym etycznie poprawnym sposobem regulowania poczęć jest przekładanie zjednoczenia małżeńskiego na dni biologicznej niepłodności – bez zakłócania otwartości aktu na potencjalność rodzicielską oraz miłość.

Przy niemowlęciu
Objaśnienie

W razie korzystania z samych dni niepłodności, małżonkowie odnoszą się do siebie w dniach możliwości poczęcia dziewiczo, tj. nie podejmując pieszczot zmierzających do pobudzenia. Miłość nie ulega wtedy zawieszeniu, a wyraża się tym większą czułością – bez angażowania narządów płciowych.
– Petting jako forma ‘zastępcza’ jest zawsze grzechem ciężkim: tak poza małżeństwem, jak i w małżeństwie. Mąż nie jest właścicielem żony, ani żona – męża. Każdy zostaje ustanowiony przez Boga odpowiedzialnym zarządcą podarowanej sobie płciowości. Zarządca zaś musi się rozliczyć przed Właścicielem.

Współżycie jest Bożym darem i możnością, a nie ‘musem’. Również małżonkowie są wezwani do panowania nad ślepo narzucającą się pożądliwością ciała. Podejmowanie zjednoczenia winno być wyrazem darowania sobie swoich osób z całą subtelnością i czułością, a nie działaniem pod wpływem ‘przymusu ciała’. Oboje winni przeżywać „wzajemne (tj. nie jednostronne) poddanie (się sobie; i zawsze) w bojaźni Chrystusowej” (Ef 5,21; Mul. Dignit. 24).

Szanse poczęcia związał Stworzyciel z fazą cyklu kobiety. Jest wolą Stwórcy, by współżycie w określonych dniach nie mogło doprowadzić do poczęcia (dni niepłodności). W innych zaś dniach cyklu poczęcie staje się z woli Stworzyciela możliwe (dni możliwości poczęcia). Bóg informuje zawsze precyzyjnie o statusie płodności. Samo zaistnienie ludzkiej osoby dokonuje się w wyniku zindywidualizowanej interwencji „miłującej Wszechmocy Stworzyciela” (DeV 33). Bóg powołuje poczynanego w tejże chwili do nieśmiertelności – w Domu Ojca, zaszczepiając weń swój Boży Obraz.

Ozdobnik (7,9 kB)

H.   CZY AŻ TAKI, O PANIE,
TWÓJ ZAMYSŁ?

Ozdobnik (6 kB)

Małżeństwo – Sakrament

38  Małżeństwo jest świętym sakramentem. Jezus Chrystus przekazuje przez sakrament małżeństwa z pokolenia na pokolenia dary dokonanego Odkupienia. Małżonkowie winni przez swą obopólną miłość uczynić widzialną dla Kościoła oraz świata – miłość Boga do człowieka: mężczyzny i kobiety. Zostają oni wezwani do świętości na właściwej im drodze życia małżeńskiego i rodzinnego, nie wyłączając tych chwil, gdy podejmują zjednoczenie. Życie w małżeństwie i przeżywanie wzajemnej bliskości winno z Bożego ustanowienia uobecniać tym dwojgu Bożą miłość, która jest cała stworzycielska (życie) i na Boży sposób Oblubieńcza– oblubieńcza (miłość).

Małżonkowie powinni dążyć do takiego bycia ze-sobą i dla-siebie, by promieniować na siebie wzajemnie Jezusem Chrystusem żywym. Odkupiciel pragnie przebywać w ich sercach na stałe – mocą przyjętego sakramentu małżeństwa. W chwilach przeżywanej wzajemnej bliskości nietrudno im skierować swe serce ku tej innej całkowitości daru miłości: Boga Trójjedynego w darze Bożego Syna.

Jezus Chrystus posunął miłość do swych ludzkich braci i sióstr tak daleko, że przyjął ich naturę w tajemnicy Wcielenia (oblubieńcze zjednoczenie Bożego Syna z Rodziną Ludzką).
– Odrzucony przez tak bardzo umiłowanych – tym bardziej ich umiłował, stając się na krzyżu Miłością, która wydaje siebie samego – „na odpuszczenie grzechów” (rodzicielsko-odkupieńczy sens ciała: niejako belka pozioma krzyża; oraz Bożej Miłości do mężczyzny i kobiety: niejako belka pionowa rzeczywistości krzyża). Oto tajemnica odkupienia.
– Mianowicie Jezus Chrystus umiłował Kościół, który sobie nabył i przygotował na swą mistyczną ‘Oblubienicę’. Przygarnął ją i wydał za nią siebie samego – jako jej okup oraz ślubny dla niej ‘posag’.

Każdy człowiek zostaje, zgodnie z Bożym zamysłem, wezwany do godności mistycznej Bożej ‘Oblubienicy’. Odkupiciel proponuje swej Umiłowanej oblubieńczość  – jako uczestnictwo życie w swojej Miłości „na zawsze”. Jako nie tylko Człowiek (poprzez tajemnicę wcielenia), ale tym bardziej Bóg, Jezus Chrystus niejako ‘nie potrafi’ obdarzać życiem innym, poza tym ... wiecznym.

Chrystus jednak poślubił Kościół, a w nim każdego człowieka: mężczyznę i kobietę – na jeden jedyny, swój Boży sposób: poprzez „wstrząsającą” (DiM 7) całkowitość daru siebie samego aż „do końca” – dla uświęcenia swej Umiłowanej – ku uszczęśliwiającemu Jedno-z-nią: na wieczność.

W tym celu zawiera Jezus Chrystus ze swoją Umiłowaną przymierze. Przymierze to pieczętuje swą krwią odkupienia.
– Dokonuje się to zatem za cenę niewyobrażalną: śmierci, która stała się Bożym dziełem odkupienia człowieka. Śmierć tę zadały Mu dłonie Jego ‘Oblubienicy’: ukrzyżowała Go Ona jako swego Bożego Oblubieńca! Jezus przyjmuje tę śmierć „dla niej” – nadal Ją kochając: – „do końca” – i poza ‘koniec’.

Zgotowany Mu krzyż przeżywa Syn Boży w „żarliwej modlitwie swojej męki ...” (Dom.et Vivific. 40).
– Uwieńczeniem tej męki, przyjmowanej przez Jezusa jako męki odkupienia, stanie się Jego zmartwychwstanie.
Zmartwychwstanie Odkupiciela stało się zarazem Jego oblubieńczym darem dla ‘Oblubienicy’ – Kościoła: każdego z nas. Męka odkupienia stała się w sensie najdosłowniejszym ... kluczem do „Domu Ojca”:

„A gdy odejdę i przygotuję Wam miejsce,
przyjdę powtórnie – i zabiorę was do siebie,
abyście i wy byli tam, gdzie Ja JESTEM
(J 14,3).

Oto dar Odkupiciela i Bożego Oblubieńca-z-krzyża dla swej ‘Oblubienicy’. Jezus Chrystus pragnie „porwać” ją (por. Flp 3,12) wraz ze sobą – ku zmartwychwstaniu życia. Jeśli tylko ona zechce przyjąć dar odkupienia, nawróci się – i ufnie odda swemu Bożemu Oblubieńcowi-z-krzyża ku zjednoczeniu z Nim – na zawsze.

By się to mogło urzeczywistniać, Syn Człowieczy karmi Ją w międzyczasie swoim Ciałem – i podaje jej jako napój życia – swoją Krew. Tym jest tajemnica Eucharystii.

Eucharystia to „samo źródło małżeństwa chrześcijańskiego” (FC 57). Jest ona zarazem zadatkiem miłości zjednoczenia w godach wiecznych: „Umiłowawszy ... – do końca umiłował” (J 13,1)
– Eucharystia, to zdumiewający„Sakrament Oblubieńca i Oblubienicy” (MuD 26).

Każde małżeństwo jest z Woli Bożej – tej rzeczywistości „realnym znakiem” – i uobecnieniem (por. FC 12n.13.17.66nn.80.84).

Ozdobnik (6 kB)

(23 kB)
Objaśnienie

(10 kB)

ks. Paweł Leks SCJ
32-422 STADNIKI 81
Email: lp33@de11.de
lub: lp33@o2.pl

Strona: http://lp33.de

Od VII.2016:
ul. Rogoyskiego 16
33-100 TARNÓW
lp33@o2.pl


(30 kB)

RE-lektura: cz.I, rozdz.1d.
Stadniki, 2.XI.2013.
Tarnów, 5.II.2017.


(0,7kB)        (0,7 kB)      (0,7 kB)



2. Wiek przejściowy
Sytuacja wieku przejściowego
Nr 26. Wiek przejściowy
Uwagi do zachowań małżeńskich w ‘wieku przejściowym’
(R1-18) Ryc.7. Ciąże niezbyt zamierzone (B)
Objaśnienie do Ryc.7. Cykle 21-24

3. Po odstawieniu tabletki – Patologia – Po poronieniu
Po odstawieniu tabletki hormonalnej
Nr 27. Po odstawieniu tabletki hormonalnej
Patologia – Upławy chorobowe
Nr 28. Patologia – Upławy chorobowe
Po poronieniu
Nr 29. Po poronieniu

4. Po porodzie i w okresie karmienia
Dni poporodowe
Nr 30. Okres karmienia
Notatki i rozpoznanie swego ‘PMN’
Uwagi na okres karmienia
Nawrót płodności po porodzie
Nr 31. Nawrót płodności po porodzie

5. Płodność obniżona – Poczęcie zamierzone
Zamierzanie poczęcia
Nr 32. Płodność obniżona
Higiena osobista
Bezdzietność a Prawo Boże
Naprotechnologia a MOB
Dziecko – Boży Dar

6. Planowanie płci potomstwa
Płeć potomstwa
Nr 33. Płeć potomstwa
Badania prenatalne
Dokumenty Magisterium Kościoła o szacunku dla życia

G. NIEUNIKNIONE ASPEKTY ETYCZNE

1. Etyka małżeństwa: sakramentu
Metoda ‘naturalna’
Nr 34. Metoda naturalna
Miłość małżeńska
Współżycie jako wyraz miłości

2. Działania przeciw-rodzicielskie
Sięganie po środki przeciw-rodzicielskie
Nr 35. Sięganie po środki przeciw-rodzicielskie
Środki poronne
Nr 36. Środki poronne

3. Korzystanie z dni cyklicznej niepłodności
Nr 37. Dni cyklicznej niepłodności

H. CZY AŻ TAKI, O PANIE, TWÓJ ZAMYSŁ?
Małżeństwo jako sakrament
Nr 38. Małżeństwo jako sakrament

Obrazy-Zdjęcia

Ryc.1. Ufnie uśmiechająca się mała dziewczynka
Ryc.2. Niezbyt planowane ciąże. Cykle 21-24
Ryc.3. Szczęśliwi małżonkowie z swymi szczęśliwymi trojaczkami
Ryc.4. Dwie dziewczynki bawiące się swym nosem
Ryc.5. Jan Paweł oczekiwany przez Eskimosów
Ryc.6. Niemowlę w objęciach matki
Ryc.7. Ja, Twój Bóg, wszystko wiem o tobie