(0,7kB)    (0,7 kB)

UWAGA: SKRÓTY do przytaczanej literatury zob.Literatura
Skróty z literat. ‘gender’ Podstawowa literatura. Skróty
Terminologia wyrażeń ‘gender’ zob.: Źródła do Słowników-haseł


(8.9 kB)

G.   SEKS-EDUKACJA W SZKOLE I PRZEDSZKOLU

(6.1 kB)

1. Państwo a dzieci

(4.3 kB)

a. Prawo do wychowania

(3 kB)

Kto poczuwa się do odpowiedzialności za losy doczesne i ostateczne dzieci i młodzieży, nie może zaprzeczyć, że szczególnie dramatycznie jawi się problematyka ideologii ‘gender’ oraz rozwijanych jej dalszych odmian – po ‘gender mainstreaming’ oraz ‘queer’, gdy jego indoktrynacji mają być poddane dzieci i młodzież, a według wielu protagonistów ‘LGBTI’ już też dzieci przedszkolne, a nawet niemowlęta. Europa była dotąd kształtowana duchowo przez małżeństwo monogamiczne oraz rodzinę. Tak małżeństwo, jak rodzina rozwijały się na podstawach tradycji chrześcijańskiej. Wzajemne odniesienia kształtowano zgodnie z zasadniczym, bezdyskusyjnie przyjmowanym ‘drogowskazem’, którym było prawo Boże, ujęte zwięźle w postaci dziesięciorga Bożych przykazań. Ukazywały one m.in. sposób kształtowania wzajemnych odniesień mężczyzny i kobiety.

Nikt rozumny i myślący kategoriami odpowiedzialności indywidualnej, rodzinnej i narodowej nie kwestionował faktu, że przestrzeganie dekalogu, tzn. dziesięciorga Bożych przykazań, służy twórczemu rozwojowi zarówno jednostki, jak i rodziny i społeczeństwa. Wymogi zaś wyrastające z przestrzegania przykazania Bożego VI-go i IX-go, nie tylko nie sprzeciwiały się wielorakiemu dobru indywidualnemu i społecznemu, lecz przeciwnie – warunkowały od zawsze twórcze kształtowanie i kanalizowanie m.in. sił witalnych, związanych z ludzką płciowością.

Na tym tle jawi się w całej ostrości zagadnienie ciągłości kulturowej i odpowiedzialności za przekazywanie skarbca dotychczasowego dobra kulturowego następnemu i następnym pokoleniom. Nietrudno o dramatyczne w skutkach załamanie tradycji kulturowej, gdy w świadomość nastającego pokolenia wsączy się nieodpowiedzialne pojmowanie ‘wolności’ – w sensie totalnego rozpasania. Jego owocem stanie się rozkład duchowy społeczeństwa i praktyczne wygaśnięcie dotychczasowej cywilizacji. Gabriele Kuby podkreśla słusznie: „Budowanie domu trwa długo. Spalić dom – to kwestia paru godzin” (KG-GlobR, 285).

W coraz dalszych krajach Europy, a dokładniej: również innych kontynentów, wprowadzona została do zajęć szkolnych w latach 70-tych i następnych ubiegłego wieku – obowiązkowa ‘edukacja seksualna’. ‘Edukacja’ ta nabrała niebawem charakteru praktycznie już tylko programu całkowitej demoralizacji dzieci i młodzieży w zakresie seksualności. Jako jedyny sens istnienia płciowości ukazuje ona szukanie i zapewnianie sobie przyjemności z przeżyć seksualnych, nie pomijając ich najbardziej zwyrodniałych postaci.

W parze z tym edukacja seksualna niszczy skutecznie, a raczej wykorzenia i zabija nieodłącznie z dynamiką uaktywnionej seksualności związaną potencjalność rodzicielską. Pomija bowiem całkowicie i przemilcza celowość zróżnicowanej płciowości: stopniowe przygotowanie dzieci i młodzieży do małżeństwa na zasadzie wzajemnej miłości osobowej, w dozgonnie wiernym przymierzu męża i żony. Przymierze małżeńskie siłą rzeczy jest ukierunkowane na przekazywanie życia potomstwu, któremu mąż i żona jako obecnie rodzice towarzyszą w procesie indywidualnie przystosowanego kształtowania charakteru i osobowości poszczególnego dziecka.

Odgórnie narzucane standardy wychodzą z założenia, że ‘edukacja seksualna’ rozpoczyna się od samego urodzenia człowieka. Pisze Gabriele Kuby (KG-GlobR, 286):

„Dzieci zachęca się do masturbacji, w przedszkolu udostępnia się im przytulne kąciki do zabaw w ‘doktora’, w książeczkach z obrazkami przedstawia się już wszystkie formy rozpadu rodziny jako równowartościowe z nią, a homoseksualizm oferuje się jako normalną opcję.
– Do tego używa się coraz bardziej agresywnych technik nieodwracalnego oddziaływania na charakter dzieci i młodzieży, technik, których zadaniem jest zniszczenie u nich wstydliwości, wzbudzanie pożądań seksualnych już od wieku dziecięcego, a w końcu blokowanie głosu sumienia.
– Pod sztandarem ‘odpowiedzialnego korzystania’ z własnej seksualności obowiązywać ma już wyłącznie jedna norma: Rób tylko to, co akceptują twoi partnerzy seksualni.
– ... Taką ‘granicę’ może zachować tylko ten, kto nauczył się panować nad sobą. Szerzące się wykorzystywanie seksualne dzieci przez dorosłych i coraz częściej również przez młodzież pokazuje, że ta ostatnia norma nie może być przestrzegana w społeczeństwie o takim stopniu ‘hiper-seksualizacji’ ...”.

Wiadomo zaś, że ktokolwiek przyjmuje stanowisko na szczeblu m.in. ministerstwa, zobowiązuje się do „pomnażania dobra narodu, odsuwania od niego szkody, przestrzegania i bronienia Konstytucji oraz pełnienia swych obowiązków sumiennie i sprawiedliwie (w Niemczech obowiązuje w chwili przyjęcia urzędu w ministerstwie złożenie przysięgi o tej treści; zob.: KG-GlobR, 286). W przypadku wprowadzania w życie narzuconej ‘seks-edukacji’, odpowiedzialne za nią władze państwowe działają na szkodę narodu. Dopuszczają się one niesprawiedliwości wobec rodziców, rodzin i dzieci, która woła o pomstę do nieba. Osoby te występują jawnie przeciw władzy rodzicielskiej. Tę zaś gwarantują wszystkie Deklaracje Praw Człowieka (KG-GlobR, 287).

(11.5 kB)
Objaśnienie

Rodzice zdają sobie sprawę, że dziecko nigdy nie jest ich własnością, a zostaje im jedynie powierzone przez Bożą Opatrzność jako zarządcom Bożych darów, a nie ich właścicielom. Tym bardziej ‘właścicielem’ dzieci nie jest ‘państwo’. Jego rola – również w zakresie wykształcenia i wychowania młodzieży – jest i musi pozostać jedynie ‘pomocnicza’. Państwo przejmuje na siebie tylko te zadania, które nie mogą być wypełniane z pełną kompetencją i odpowiedzialnością przez rodziców. Fakt ten został na naszej stronie internetowej już niejednokrotnie jednoznacznie uwydatniony (zob. np. również niż.: Ponownie pytanie: właściciel a zarządca – oraz np.: Z Nauczania Kościoła o wychowaniu do miłości – cały ten paragraf).

Nic dziwnego, że ‘Powszechna Deklaracja Praw Człowieka (art. 16,3), Europejska konwencja Praw Człowieka, a w Niemczech Ustawa Zasadnicza (art. 6, ust. 2.1) oddają autorytet wychowawczy w ręce rodziców, ponieważ oni kochają dzieci, którym dali życie, biorą za nich na stałe odpowiedzialność i są gotowi ponosić dla nich ofiary.
– W przeciwieństwie do klientów banków spermy i surogatek, wierzący rodzice wiedzą, że dziecko zostało im zawierzone przez Boga, i że tym samym przyjęli zobowiązanie wychowania dziecka na osobę zdolną do miłości i podejmowania wysiłków. Obowiązek ten jest ich naturalnym prawem, którego nie zawdzięczają państwu, i które dlatego nie może im zostać odebrane przez władze państwowe.

Z tego względu w dodatkowym Protokole ‘nr 1’ do ‘Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności’, w art.2 – znalazł się następujący zapis (KG-GlobR, 287):

„Wykonując swoje funkcje w dziedzinie wychowania i nauczania, Państwo uznaje prawo rodziców do zapewnienia tego wychowania i nauczania zgodnie z ich własnymi przekonaniami religijnymi i filozoficznymi”.

Tymczasem wbrew tym tak jednoznacznym międzynarodowym zapisom, władze państwowe niemal wszystkich krajów zawładnęły m.in. całym zakresem wychowania seksualnego dzieci. Oznacza to w praktyce wtłaczanie dzieciom szkolnym, a nawet już przedszkolnym, pojmowanie i przeżywanie seksualności jako dobra czysto konsumpcyjnego, przeznaczonego dla nieograniczonego zaspokajania hedonistycznych dążności do uzyskiwania przyjemności seksualnej (KG-GlobR, 287n).

Dzieje się to z nie dającym się usprawiedliwić naruszeniem praw rodzicielskich w ustrojów demokratycznych. Jak podaje Gabriele Kuby, ponad 50% małżeństw nie rozwodzi się. W roku 2008, 75% dzieci w całej UE żyło z rodzicami będącymi małżeństwem – wbrew zalewowi mediów, które reklamują najczęściej małżeństwa i rodziny rozbite.
– Zdecydowana większość ludzi młodych pragnie założenia rodziny, a nie homo-związku. Niestety przyjmowany w coraz innych państwach system seks-edukacji uczy wszystkiego innego, a nie ‘miłości’ w sensie dozgonnego, nieprzerwalnie trwałego przymierza dwojga ludzi, gotowych do przekazywania życia w rodzinie, w jaką przekształca się stopniowo ich małżeństwo (KG-GlobR, 288).

(2.3 kB)

b. Narzucona seks-edukacja

(3 kB)

W naszych rozważaniach o ‘gender’ korzystamy wciąż z dogłębnych analiz i dokumentacji cytowanej tu pracy Gabriele Kuby. Przedstawia ona wyczerpującą dokumentację przede wszystkim z pochodu ‘gender’ w Niemczech, chociaż wciąż też przytacza dokumentację międzynarodową w tym względzie, przede wszystkim z szczebla ONZ, WHO, UE. To zaś, co się dzieje w Niemczech, staje się swoistą ‘normą’, którą zwykle ze zdumiewającą nadgorliwością naśladują rządy coraz innych krajów UE, nie wyłączając ... Polski. Stąd też warto uświadomić sobie, jak przebiegały i nadal przebiegają dzieje ‘gender maintsreaming’  właśnie w Niemczech.

Hasłem do wszczęcia edukacji seksualnej dzieci i młodzieży w szkołach stała się wielokrotnie już wspomniana rewolucja studencka z r. 1968. Jej otwarcie zamierzonym celem było „wyzwolenie seksualne”, a dokładniej: obalenie wartości tradycji chrześcijańskiej i dekalogu.

W tym samym roku Episkopat Niemiec niestety wypowiedział posłuszeństwo w wierze Stolicy Apostolskiej. Bezpośrednim problemem zapalnym stała się etyka przekazywania życia. Mianowicie Episkopat Niemiec odrzucił nauczanie Papieskie, zawarte w wydanej wtedy encyklice papieża Pawła VI pt. „Humanae vitae tradendae – Przekazywanie życia ludzkiego” (1968 r.). Niemieccy Biskupi zajęli swoje stanowisko, równoznaczne z wypowiedzeniem „posłuszeństwa wierze” (zob. Rz 1,5; 16,26), w słynnej ‘Deklaracji z Königstein’, której do dziś dnia nie wycofali (aktualnie: 2017 r.).

Fakt ten był bardzo na rękę studenckiej rewolcie seksualnej. W iście błyskawicznym tempie udało się jej dotrzeć do najwyższych szczebli władz ustawodawczych państwa. Już w 1969 r. wyszło z Ministerstwa ‘Kultury, Nauki i Oświaty’ zalecenie o wprowadzeniu szkolnej edukacji seksualnej – wraz z wezwaniem, by poszczególne Landy wydały odpowiednie regulacje prawne. Zalecenie to zostało wprowadzone w czyn do 1974 r.

Pomimo iż zaraz też uformował się silny opór społeczny w obronie praw rodzicielskich, powstały w międzyczasie Trybunał Konstytucyjny uległ presji czasu i uznał ostatecznie, iż wprowadzona przez państwo edukacja seksualna jest zgodna z prawem (21.XII.1977 r.). Trybunał Konstytucyjny poszedł rodzicom na rękę jedynie o tyle, iż domagał się, by szkoła była otwarta na różne systemy wartości w tej dziedzinie. Szkoła powinna mianowicie uwzględniać naturalne prawo wychowawcze rodziców łącznie z ich przekonaniami światopoglądowymi, oraz wcześniej informować o treści prowadzonej edukacji seksualnej.
– Niestety gdy w 1992 r. rodzice wystąpili z wznowionymi żądaniami w tym zakresie, protesty ich zostały przez władze państwowe stłumione w zarodku (KG-GlobR, 289n).

Innymi słowy, indoktrynacja seksualna została w Niemczech domyślnie zalegalizowana. Od tej pory niejedni rodzice zostali pozbawieni prawa do sprawowania opieki nad dziećmi, ilekroć chcieli zwolnić z lekcji edukacji seksualnej – „ze względu na przekonania religijne i wyznawane zasady moralne” (KG-GlobR, 289n). Można by przytoczyć na to wiele bolesnych faktów (Zagadnieniu temu poświęcony jest – z dokładną, wciąż uaktualnioną dokumentacją – przede wszystkim cenny miesięcznik „Information Freundeskreis Maria Goretti).

Uświadamianie seksualne dzieci przekształciło się niebawem w zniesienie wszelkich norm moralnych – zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci. Ponieważ zaś równolegle zaznaczało się coraz silniejsze forsowanie ideologii genderowej i seksualizacji dziecka już od kołyski, przedmiot ‘seks-edukacji’ przekształcił się w znakomity środek powszechnego zalewu ‘gender mainstreaming’ we wszelkich odmianach ‘LGBTIQ’.

Jest faktem, że w r. 2004 „Federalna Centrala Edukacji Zdrowotnej” (BZgA) zmuszona była stwierdzić, iż wbrew Ustawie Zasadniczej w analizie szkolnej edukacji seksualnej „brak wytycznych w odniesieniu do małżeństwa i rodziny” (KG-GlobR, 291). Niezależnie od tego, w połowie lat 80-tych zaznaczyła się pewna stagnacja w edukacji seksualnej. Wiązało się to z epidemicznie szerzącymi się zachorowaniami na AIDS. Zwrócono uwagę, że najskuteczniejszym sposobem uchronienia się przed tą często śmiertelną chorobą jest wstrzemięźliwość przedmałżeńska i wierność pomiędzy małżonkami.

Wkrótce jednak został ten impas negatywnie rozwiązany – przez tym intensywniejszą edukację o środkach ‘seksu bezpieczniejszego’ (safer sex; wbrew naukowym dowodom, że np. prezerwatywa nie chroni przed chorobami przenoszonymi drogą płciową; ani przed ciążą). Powszechne stało zarazem stosowanie środków poronnych hormonalnych, oraz wkładek mechanicznych. W szkołach zjawiali się odtąd regularnie ‘seks-edukatorzy’, zaopatrzeni w „walizki z antykoncepcją”. Przeprowadzali oni w klasach mieszanych lekcje pokazowe o stosowaniu prezerwatyw, posługując się w tym celu plastikowymi penisami. Równolegle pojawiały się niemal na porządku dziennym prezentacje plastyczne, graficzne i filmy. Uczniów zmuszano do szczegółowego wypowiadania się na temat przeżyć seksualnych oraz odgrywania ról seksualnych – dla wyeliminowania poczucia wstydliwości. Zaczęto wprowadzać dzieci już od najmłodszych lat we wszelkie możliwe praktyki seksualne, poczynając od uczenia ich masturbacji (KG-GlobR, 292).

Dopełnieniem postępującej, siłowo narzucanej totalnej demoralizacji dzieci szkolnych stały się środki medialne, czasopisma, TV, Video, internet i przenośne środki medialne. Rodzice zostali praktycznie całkowicie pozbawieni prawa zabierania głosu w zakresie wprowadzania swych dzieci w świat intymności płciowej, pojmowania miłości, małżeństwa i rodzicielstwa.

Głosy nawołujące do otrzeźwienia pod adresem przede wszystkim rodziców oraz społeczeństwa dochodziły niemal wyłącznie od niewielu pojedynczych osób. Należała do nich m.in. terapeutka dziecięca Christa Meves, oraz Wolfgang Brezinka. Książki i broszury Christy Meves osiągały milionowe nakłady i rozchodziły się w błyskawicznym tempie po odpowiedzialnych rodzinach.

Niemniej presja odgórnie narzuconej indoktrynacji seksualnej nie dopuszczała do znaczącej zmiany raz obranego kursu. Zmierzał on wyraźnie do całkowitego wyeliminowania tradycji chrześcijańskiej (KG-GlobR, 293).

(2.3 kB)

c. Instytucjonalne narzędzia seks-edukacji

(3 kB)

Należy wymienić tu szereg działających na terenie Niemiec instytucji zajmujących się profesjonalnie realizacją seks-edukacji szkolnej. Zaliczają się tu przede wszystkim następujące oficjalne organizacje (zob. KG-GlobR, 293-303):

(8.5 kB)
Objaśnienie

1) Federalna Centrala Edukacji Zdrowotnej (BZgA).

Działa ona z ramienia rządu Federalnego i jest przezeń bogato finansowana.
„Od 1967 r. zasypuje Centrala kraj kampaniami medialnymi, w których nie można się dopatrzyć odniesienia do małżeństwa i rodziny” (KG-GlobR, 294).

Centrala rozprowadza dla dzieci, szkół oraz na adresy indywidualne materiały i ilustrowane broszury. Zawarte w nich materiały zawierają obszerne prezentacje wtajemniczające w homoseksualizm i informują o grupach i stowarzyszeniach, które promują styl życia gejowski względnie lesbijski. Broszury objaśniają zalety seksu analnego, instruują o bezpiecznym seksie, o stwarzaniu w szkole klimatu przyjaznego dla seksualności, podają adresy portali internetowych ilustrujące życie seksualne w szczegółach, informują o strefach erogennych, pettingu, pozycjach w czasie stosunku, o seksie oralnym i analnym, prezentują seks homo- i biseksualny, informują o filmach porno i sposobach uzyskiwania podniecenia seksualnego, które jest kwalifikowane jako sprawa „w pełni normalna”.

Dopełniającą rolę odgrywają linki do co najmniej dziewięciu organizacji, do których można zwrócić się o radę-pomoc-konsultację.
– Ponadto zaś wymienionych jest 13 bogato finansowanych (z pieniędzy podatników) instytucji, które wspierają doskonalenie zawodowe i dokształcanie w zakresie pedagogiki seksualnej (zob. wszystko: KG-GlobR, 295n).

2) Kształcenie edukatorów seksualnych odbywa się w ‘Instytucie Pedagogiki Seksualnej’ (ISP) w Dortmundzie.

Z definicji Federalnego Ministerstwa ds. Rodziny jest on „modelowym projektem do opracowywania i wypróbowywania materiałów seksualno-pedagogicznych, przeznaczonych do pracy z młodzieżą w czasie wolnym i w szkole” (KG-GlobR, 296).
– Instytut współpracuje ściśle z szeregiem organizacji partnerskich w Austrii i Szwajcarii.

Sam Instytut uważa siebie za międzynarodowe zrzeszenie zawodowe pedagogów seksualnych.
– Zajmuje się on: seksualizacją od kolebki aż po grób, układaniem seksualizmu z wyeliminowaniem małżeństwa i rodziny, rozkładem wartości kultur, likwidacją tożsamości płciowej mężczyzny i kobiety przez propagowanie ‘różnorodności seksualnej’, wprowadzaniem we wszystkie odmiany technik seksualnych, pouczaniem dzieci i młodzieży dla ich ochrony przed molestowaniem, seksem prowadzonym w internecie (KG-GlobR, 297).
– Od roku 2008 – Instytut przyznaje znak jakości ‘Q’, uznawany w całej Europie jako określenie zawodowego ‘pedagoga seksualnego’. To ‘Q’ nie oznacza oczywiście ‘jakości’ (= ang.: quality), lecz ‘Queer’: zawodowy specjalista od wszech-seksu.
– W ten sposób pod płaszczykiem profesjonalizmu umożliwione zostaje forsowanie polityczne i społeczne ‘seksu-wszystkich-z-wszystkimi’.

3) Inną organizacją zajmującą się profesjonalnie indoktrynacją seksualną jest instytucja hojnie przez państwo dotowana, tzn. z „Pro Familia” (KG-GlobR, 298n).

Jest to jeden z najważniejszych partnerów państwowych w kwestii seksualizacji dzieci i młodzieży. Posiada wiele stron internetowych i poradni ‘on-line’.
– Przez seksualizację młodzieży napędza ta organizacja licznych klientów do ośrodków aborcyjnych. Czyni to w ramach usług ‘użyteczności publicznej’ (ok. 77% wszystkich aborcji w Niemczech - zob.: KG-GlobR, 298).
– ‘Pro Familia’ jest niemiecką komórką osławionego IPPF (Międzynarodowej Federacji Planowanego Rodzicielstwa).
Jej celem jest m.in. ‘higiena rasy’. Ma to polegać na redukcji niepełnowartościowych cech dziedzicznych w narodzie.

4) Kolejną organizacją, której celem jest deregulacja seksualności, jest słynne „IPPF” (Międzynarodowa Federacja Planowanego Rodzicielstwa; zob.: KG-GlobR, 299nn).

Dysponuje ona organizacjami filialnymi w 179 krajach. Specjalizuje się w przeprowadzaniu aborcji, sterylizacji, rozdawaniu prezerwatyw, w podejmowaniu ‘świadczeń’ dla młodych.
– W raporcie za rok 2007-2008 stwierdza IPPF:
Dostęp do bezpiecznej, legalnej aborcji jest imperatywem zdrowia publicznego i praw człowieka” (KG-GlobR, 300). Jej raport z 2010 r. podkreśla:

„Unia Europejska jest największym sponsorem rozwoju międzynarodowego i dziejową awangardą praw seksualnych i reprodukcyjnych.
– Europejska sieć IPPF angażuje swoje siły, aby prawa seksualne i reprodukcyjne pozostały samym rdzeniem polityki rozwojowej Unii Europejskiej”.

Gabriele Kuby zauważa, że projekty IPPF i pokrewnych organizacji finansowane są w Krajach Rozwijających się przez Unię Europejską, mimo iż nie ma do tego żadnych podstaw prawnych (KG-GlobR, 300).

Docelową grupą dla IPFF jest jednak młodzież. Oto realizowany przez tę Federację program (KG-GlobR, 301):

„IPPF koncentruje się na młodzieży w swej ofercie świadczeń na rzecz zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego.
– Prawa seksualne młodzieży nie mają być ograniczane ani przez ustawy, ani normy społeczne czy religijne”.

W ten sposób IPPF zdołał w ciągu 5 lat przeforsować w 119 krajach aż 283 zmian ustaw na korzyść praw reprodukcyjnych i seksualnych, w tym 52 ustawy liberalizujące prawo aborcyjne. Zaowocowało to 3.9 milionami aborcji, z czego 41.7% dotyczyło ludzi młodych.

A oto konkretne dyrektywy seksualne omawianej Federacji: IPPF, zaadresowane do nastolatków (KG-GlobR, 301):

Mity i fakty o seksie.

1. Czy seks oralny to też seks? Mit mówi, że tylko seks pochwowy liczy się jako seks. Fakt jest taki, że nie ma definicji ‘uprawiania seksu’.

(0.6 kB)Dla jednych ludzi seks to stosunek z ‘penisem do pochwy’.
(0.6 kB)Dla innych jest to stosunek z ‘penisem do odbytu’.
(0.6 kB)Jeszcze dla innych seks to stosunek płciowy z zabawką.
(0.6 kB)Dla niektórych seks to pocieranie narządów bez odbywania stosunku płciowego.
(0.6 kB)Dla innych seksem jest kontakt oralno-genitalny.
(0.6 kB)Dla jeszcze innych będzie to masturbacja.
(0.6 kB)Istnieje wiele możliwości.
(0.6 kB)Dla większości ekspertów (również dla nas) zalicza się do niego wszystko, co
(0.6 kB)wymieniono powyżej. Każda orientacja seksualna, czy to lesbijska, gejowska,
(0.6 kB)biseksualna, queer czy straight jest całkowicie normalna.

2. Jeśli zajdziesz w ciążę, masz trzy możliwości:
(0.6 kB)aborcja – adopcja – lub parenting.

Aborcja jest legalna i bezpieczna. Poważne i długotrwałe problemy są rzadkością. Większość kobiet czuje po niej ulgę ...
Wielu nastolatków chciałoby o aborcji porozmawiać z rodzicami. Jednak nie we wszystkich państwach mówienie o niej rodzicom jest konieczne.
Tutaj możesz uzyskać informacje na temat uregulowań prawnych [podane są linki]”.

5) Radykalne mniejszości a władza polityczna.

Wszystkie wyżej wymienione organizacje są faworyzowane przez władze państwowe.
– W Niemieckich ‘Landach’ istnieją „wyspecjalizowane referaty edukacyjne ds. jednopłciowych stylów życia” (KG-GlobR, 302).
Cała polityka wewnętrzna układana jest pod kątem ‘Narodowego Planu przeciwdziałania homofobii’ – z szczególnym skoncentrowaniem na kształtowaniu młodzieży.
W niejednej szkole „programy nauczania coraz bardziej ukierunkowywane są na zmianę poglądów moralnych dzieci i młodzieży co do ich własnej tożsamości płciowej, ukazywanie całej różnorodności orientacji seksualnych jako równowartościowych, łącznie ze stworzeniem możliwości kontaktów z środowiskiem gejów i lesbijek.
Pedagogika queer ma likwidować hetero-normatywną socjalizację dzieci i młodzieży” (KG-GlobR, 302).

Władze centralne Niemiec uchwalają milionowe środki finansowe na realizację „działań na rzecz samookreślenia i akceptacji różnorodności seksualnej ... Finanse te przeznacza się na likwidowanie dyskryminacji oraz wspieranie akceptacji różnorodności seksualnej przez dokształcanie dyrektorów szkół i nauczycieli, a także kontrolę treści nauczania, sprawdzanie czy tematy ‘LGBTI’ są faktycznie omawiane, dołączając szczegółową instrukcję odnośnie do pedagogiki queer” (KG-GlobR, 302).
Dochodzą drukowane, graficznie na wysokim poziomie przedstawione instruktaże o wszelkich możliwych sztuczkach uprawiania seksu i wyzwalania maksimum orgazmu „każdego z każdym – niezależnie od wieku i płci” (KG-GlobR, 303).

(2.3 kB)

d. Niektórzy poszczególni promotorzy

(3 kB)

W tym kontekście wymienia Gabriele Kuby nazwiska niektórych szczególnie uznanych promotorów-autorytetów w zakresie seksedukacji. Należą do nich głównie następujące osoby:

1) Profesor uniwersytetu w Hanowerze Helmut Kentler, praktykujący homoseksualista (KG-GlobR, 304n). Działał on zwłaszcza od 1976-2008. Promował pogląd, że „stosunki pederastyczne mogą bardzo pozytywnie wpłynąć na rozwój osobowości chłopca ...”.
Stąd regularne molestowanie seksualne uczniów w internatach elitarnych.

(7.6 kB)
Objaśnienie

Cele pedagogiki seksualnej sformułował Kentler już w r.1970 następująco:

a. Onanizowanie się od najmłodszych lat, ponieważ ‘zdrowe małe dziecko’ ma potrzebę onanizmu;
b. Łagodzenie tabu kazirodztwa między rodzicami i dziećmi;
c. Popieranie zabaw seksualnych w przedszkolu i w wieku szkolnym, aby ułatwić doświadczenie stosunku płciowego;
d. Stosunki płciowe od momentu osiągnięcia dojrzałości płciowej;
e. Przekazywanie przez szkołę wiedzy o metodach antykoncepcji.

2) Na czołowym miejscu seksualizacji młodzieży znalazł się z kolei prof. Rüdiger Lautman (KG-GlobR, 305).

Kluczową rolę ruchu pedofilskiego odegrała jego książka o „Rozkosz na dziecku. Portret pedofila”. Promuje on stanowczo uprawianie seksu już z małymi dziećmi.

3) Do tej samej grupy należy prof. Uwe Sielert (KG-GlobR, 305n).

Jego książki ‘uświadamiania seksualnego’ są do dziś dostępne. Są one bogato ilustrowane dużymi zdjęciami uprawiania seksu zarówno przez dzieci między sobą, jak i dorosłych na oczach dzieci.
– W załączniku ‘Informacja dla rodziców’, będącej częścią jego podręcznika uświadomienia seksualnego, sugeruje on językiem naukowego autorytetu m.in. (KG-GlobR, 306):

„Dzieci od samego początku powinny być nastawiane przyjaźnie dla seksu.

Od 2-3 roku życia w przypadku prawidłowego rozwoju ogólnego pojawiają się bardziej celowe formy autostymulacji seksualnej, które mogą prowadzić aż do orgazmu.

Częste onanizowanie się należy wspierać ...

Dziecku powinno być wolno przyglądać się stosunkowi płciowemu rodziców.

‘Normalna rodzina’ nie jest normalna, lecz jest ‘wspólnotą interpretacyjną’.

Role płciowe chłopca i dziewczynki należy likwidować.

Dzieci są ‘badaczami-badaczkami seksualnymi’. Muszą być instruowane przez dorosłych, jak sobie samemu lub z pomocą innych sprawiać rozkosz.

Dzieci odkrywają tę rozkosz w sposób samooczywisty, same na sobie, jeśli wcześniej (!) były z namiętnością głaskane również przez rodziców (!).
Jeżeli w ogóle nie wiedzą, co to rozkosz, brak będzie również igraszek seksualnych”.

Innymi słowy: pedofilskie praktyki rodziców z dziećmi są warunkiem seksualnych zainteresowań dzieci (KG-GlobR, 306).

4) Kolejną czołową osobistością w ukierunkowaniu seks-edukacji jest Ina-Maria Philipps.

Jest ona autorką dwóch poradników dla rodziców o rozwoju seksualnym dzieci w wieku 0-3 lat, oraz 4-6 lat.
Poradniki te zostały przyjęte przez ‘Federalną Centralę Edukacji Zdrowotnej’  (BZgA).

Oto kilka spośród jej porad. Wynika z nich, że również ona zachęca rodziców do seksualnego pobudzania swych dzieci (KG-GlobR, 307). Pisze ona m.in.:

Z poradnika dla dzieci od 0-3 lat:

(0.6 kB)Radzi aby łączyć „to co konieczne – z tym co przyjemne: przez łechtanie, głaskanie, pieszczoty, całowanie dziecka w przeróżne miejsca podczas czynności pielęgnacyjnych.
(0.6 kB)Pochwie, a przede wszystkim łechtaczce nie poświęca się w ogóle uwagi przez nazywanie ich i czułe dotykanie (ani ze strony ojca, ani matki), przez co utrudnia się dziewczynce rozwijanie dumy z własnej płciowości.
(0.6 kB)Poznawanie przez dzieci dotykiem genitaliów dorosłych może czasem wywoływać u dorosłych uczucie podniecenia. To znak zdrowego rozwoju twojego dziecka, jeśli intensywnie korzysta z możliwości dostarczania sobie rozkoszy i zaspokojenia.
(0.6 kB)Jeżeli dziewczynki (1-3 lat) pomagają sobie przy tym przedmiotami, nie należy tego wykorzystywać jako pretekstu do uniemożliwiania masturbacji”.

Z poradnika dla dzieci 4-6 lat:

(0.6 kB)Autorka uświadamia rodziców, że zabawy genitaliami są w tym wieku oznaką dobrze przebiegającego rozwoju psycho-seksualnego, że zatem należy wspierać samogwałt i wszelkie inne formy zabaw seksualnych, jak choćby imitowanie stosunku płciowego i pragnienie wycofywania się w skrytość.

Broszurki autorki wywołały protesty rodziców. Stanowisko w tej sprawie zająć musiało samo Ministerstwo ds. rodziny. Jednakże lobby ‘LGBTI’ nie dawało się zastraszyć. Na reakcje rodziców odpowiedziano jedynie (KG-GlobR, 308):

„Myli się ten, kto sądzi, iż w przypadku tych broszur chodzi tylko o jakieś gafy. Seksualizacja od wieku niemowlęcego jest ogólnie przyjętą strategią pedagogiki seksualnej i standardów edukacji seksualnej opracowanych przez WHO i BZgA”.

‘Władza’ jeden raz więcej siłowo ‘wygrała’. Ma za sobą potężne finanse (zdobyte na zwykłych podatnikach), a także ‘poparcie’ ze strony samego WHO (Międzynarodowej Organizacji Zdrowia) i rządowej organizacji BZgA (Federalnej Centrali Edukacji Zdrowotnej).
– Rodziców, o których dzieci chodzi, zmuszono jeden raz więcej do milczenia. Dzieje się to w ramach demokratycznej ‘wolności’. Przyzwyczajeni do ślepego posłuszeństwa nawet wbrew Bożemu Prawu i rozsądkowi, zaniechali dalszych form dramatycznie uzasadnionego protestu (KG-GlobR, 308).

5) Inną czołową postacią w tym zakresie jest dr Karlheinz Valtl.

Gabriele Kuby przytacza jeden z przykładów języka pełnego manipulacji słownych, jakim Valtl uzasadnia forsowane przez siebie praktyki seksualizacji, ukrywając zarazem prawdę swych zamierzeń (KG-GlobR, 308n):

„Pedagogika seksualna ... nie może być bezstronna, wolna od wartości.
... W społeczeństwie pluralistycznym taka baza wartości nie jest już dana jako oczywista tradycja i nie można jej też tworzyć z przekonań moralnych pojedynczych grup światopoglądowych.
Nie są tutaj rozwiązaniem sporadyczne próby Kościołów oraz innych ugrupowań religijnych i społecznych szerzenia własnych przekonań seksualno-moralnych i standardów zachowań seksualnych, ograniczania różnorodności możliwych stylów życia i wprowadzania monokultury seksualnej.

Pluralizm w obszarze seksualności nie oznacza dla społeczeństwa jakiejś przykrej, godnej pożałowania okoliczności, lecz stanowi właśnie podstawę rozwoju naszych ludzkich możliwości życiowych.
– W tej sytuacji pedagogika seksualna nie może dopuścić do tego, by stać się pomocnikiem we wprowadzeniu kontroli i normalizacji społecznej.

Dotyczy to szczególnie pedagogiki seksualnej w szkołach, którym prawami edukacyjnymi poszczególnych landów oraz wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego Niemiec z 1977 roku nakazano pluralistyczne traktowanie seksualności i zakazano indoktrynacji”.

Gabriele Kuby zwraca uwagę, że nie ma tu mowy o tym, jakie są cele edukacji seksualnej. Polegają one przecież na rozbudzaniu namiętności u dzieci, instruowaniu ich co do masturbacji, wychowaniu do akceptacji każdej orientacji seksualnej, umożliwieniu jak najwcześniejszego podejmowania stosunków płciowych, wprowadzaniu słowem i obrazem w seks oralny i analny.

Większość społeczeństwa nie mogłaby się zgodzić na realizację takich celów. Wobec tego ta ‘większość’ przedstawiona jest jako ‘mniejszość’, która rzekomo wykazuje tendencje ‘totalitarne’ (‘ograniczanie różnorodności, monokultura seksualna, pomocnik we wprowadzeniu kontroli i normalizacji). Z tego też względu należy ją zlikwidować – wraz z jej zasadami moralnymi. To dopiero stworzy „podstawę rozwoju naszych ludzkich możliwości życiowych”.

Manipulacja przejawia się następująco: moralne unormowanie seksualności na którym opiera się rodzina, kultura europejska i każda kultura, zostaje tu przedstawione jako ‘totalitarne pozbawienie człowieka wolności, natomiast deregulację seksualności jako pluralizm i pomnażanie wolności jednostki” (KG-GlobR, 309).

(3 kB)

2. Wprowadzanie treści seksualnych

(4.3 kB)

Gabriele Kuby przechodzi do szczegółowego zreferowania paru wybranych przewodników uświadamiania seksualnego dzieci i młodzieży. Oto ich wybór (KG-GlobR, 320).

(2.3 kB)

a. „Abecadło ciała – Leksykon” (BZgA)

(3 kB)

Leksykon ten jest graficznie pięknie wydaną zgrabną książeczką, w której zamierzona demoralizacja dzieci-młodzieży przekazana jest pod pozorem obiektywnych informacji ‘encyklopedycznych’ (KG-GlobR, 310n).

‘Leksykon’ mówi o dotykaniu narządów płciowych – męskich, żeńskich, co sprawia przyjemność i wskazuje na strefy erogenne.
Mówi o podjęciu ‘pierwszego razu’, o użyciu prezerwatywy i jej gatunkach, o środkach zapobiegania ciąży.
Mowa jest również o Aids i innych chorobach, przenoszonych drogą kontaktów płciowych.

Leksykon ukazuje jako sprawę w pełni normalną styl życia jako lesbijki czy geja.
Mowa jest o sposobach doprowadzenia się do orgazmu – czy to siebie samotnie, czy też z kimś innym.
Leksykon poucza o sposobach sprawienia sobie przyjemności np. przez petting.
Poucza o głaskaniu i pobudzaniu miejsc erogennych – bez potrzeby doznawania poczucia wstydzenia się czegokolwiek, skoro w tych praktykach chodzi o sprawy w pełni normalne.

(2.3 kB)

b. Film i podręcznik „Sex, we can?!”

(3 kB)

Chodzi o przygotowany na zlecenie ‘Federalnego Ministerstwa Edukacji, Sztuki i Kultury’ film i poradnik dla wychowawców austriackiego ‘Instytutu Pedagogiki Seksualnej’ pt. „Sex, we can?!” (‘Seks: czy my to możemy?!’) (KG-GlobR, 311n).

Specyfika tego filmu polega na tym, że występują tutaj rówieśnicy jako już ‘doświadczeni’ w roli doradców wobec innych młodych (edukacja peer).
W filmie tym pełno jest erotyki i do wyboru podanych ‘wejść’ – według upodobania, z następującymi przedziałami: ‘Heteroseksualny’, ‘Homoseksualny’, ‘Metroseksualny’.

Młodzi eksperci służą poradą przy doborze jakości prezerwatywy, środków przeciwrodzicielskich.
Pouczają o tym, że rodzicom nic do tego, co czynią, bo każdy może sypiać z kim chce.
Że od 14 roku życia życie seksualne prowadzi się na własną odpowiedzialność.
– Jest informacja, że 95% młodzieży poniżej 16 lat ma już doświadczenia życia seksualnego za sobą. Tymczasem w rzeczywistości chodzi najwyżej o ok. 50% tej młodzieży (KG-GlobR, 312).

Dołączony ‘Poradnik’ podaje językiem rzekomo naukowym i profesjonalnym instrukcje do edukacji seksualnej dzieci od urodzenia do pełnoletniości. Bo już niemowlętom należy celowo pomagać w wywoływaniu uczucia rozkoszy seksualnej.
– Od przedszkola należy promować pozbawioną ‘wskazań moralnych’ aktywność seksualną między dziećmi, skoro – według autorów – nie istnieje żaden tzw. ‘okres seksualnego wyciszenia’.
– Natomiast od 12 roku życia należy przygotować do ‘pierwszego razu’, po czym wprowadzać w praktykę wszelkiego rodzaju form seksualnych.
– Podobnie należy postępować w odniesieniu do dzieci upośledzonych umysłowo czy fizycznie (KG-GlobR, 312)

(2.3 kB)

c. „Różnorodność: Gdzie da się jeszcze ...?”

(3 kB)

Wspomniano już, że ‘Towarzystwo Pedagogiki Seksualnej’ (GSP) zaopatruje swych absolwentów w oznakę jakości ‘Q’ (Queer) (zob. wyż.: Instytut Pedagogiki Seksualnej). Logo to oznacza tytuł zawodowego eksperta seksualnego. Wydana została książka „Seksualna Pedagogika Różnorodności” życia płciowego (KG-GlobR, 312n). Zawiera on szereg scen obscenicznych, jest podręcznikiem dla wychowawców i liderów młodzieżowych. Jej treścią są pouczenia typu neo-emancypacyjnej pedagogiki seksualnej.

Obecnie nie należy już wspominać o negatywnych aspektach lub ciemnych stronach seksualności, a natomiast ukazywać różnorodność, wraz z niwelowaniem polaryzacji między ‘normalnością a a-normalnością, względnie spolaryzowanym, hierarchicznym myśleniem. Stąd też zalecenia (KG-GlobR, 313):

„Dzieci i młodzież winny być wychowywane do wolności wyboru lub multi-opcjonalności, przy której znikają dyskryminacja i prześladowania ... m.in. biegunowości kobieta-mężczyzna.

Należy praktykować konsekwentnie uwzględnianie w myśleniu i nazywaniu różnorodnych możliwości preferencji seksualnych (hetero-, homo-, bi-, poli- i panseksualnych), a także różnych stylów życia (para, singiel, rodzina, rodzina z wyboru, wspólnie mieszkająca grupa osób itp.

Ponieważ w szkole wiedzę o życiu seksualnym trzeba w Niemczech przekazywać interdyscyplinarnie, również nauczyciele przedmiotów na pozór a-seksualnych, takich jak matematyka, chemia, informatyka czy fizyka, wezwani są do postępowania zgodnego z zasadami pedagogiki seksualnej.

Tam, gdzie to nie wystarcza, należy włączyć do działań ekspertki i ekspertów z zewnątrz, np. pracowników instytucji doradczych, jak poradnie pomagające chorym na AIDS, Pro Familia, Caritas, gejowsko-lesbijskie projekty uświadamiające itp.”.

Następują konkretne wskazania metod, jakimi należy posługiwać się w ‘pedagogice różnorodności’, mianowicie (KG-GlobR, 313n):

Uwrażliwianie;
Empowerment (= dawanie praw pokrzywdzonym);
Wprowadzanie niejednoznaczności;
Dezorientowanie;
Przewartościowywanie niekorzystnie przydzielonych pozycji.

Nie brak wskazówek odnośnie dla ‘przełamywania postawy blokowania’. Stąd dalsze konkretne wskazania (KG-GlobR, 314):

„Roszczenia i zastrzeżenia moralne trzeba oddalać, ponieważ ‘opinie, nastawienia i decyzje w sferze seksualności są sprawą indywidualną i jako takie muszą być respektowane’.

Granice tolerancji również w odniesieniu do wolności przekonań przebiegają tam, gdzie naruszone zostają podstawowe potrzeby drugiej osoby, a przez to jej godność lub prawa człowieka.

Tym samym chcemy powiedzieć ‘NIE’ każdej zabarwionej ideologicznie debacie, a opowiedzieć się za spokojnym podejściem do każdego rodzaju fundamentalizmu ze strony młodzieży, rodziców, zaangażowanych zawodowo oraz odpowiedzialnych politycznie.

Nawet jeśli na lekcjach brakuje czasu, trzeba unikać zakładania z góry istnienia jakichś ‘norm’ i uświadamiać uczniom ‘aspekt różnorodności – na przykład przy omawianiu praktyk seksualnych przynajmniej już przez sam sposób podejścia do tematu, jak choćby przez zadanie pytania: ‘Gdzie jeszcze można wsunąć penisa?’ ...”

Po takim wstępie następują praktyczne wskazówki o realizacji ‘wychowania do różnorodności’ poprzez: rozmowy w grupach, ankiety, karty pracy, ćwiczenia, również ćwiczenia ciała. Sala do zajęć powinna być przytulnie urządzona (lampy tkaniny, plusz, sofa). Grupa wiekowa: od 12 lub 14 roku życia (KG-GlobR, 314).

Gabriele Kuby przytacza tu dwa szczegółowo w książce omówione przykłady uprawiania seksu (KG-GlobR, 314n). ‘Z niczego się tutaj nie rezygnuje, jest wszystko: sadomasochistyczne przedstawienie drag queen/king, swingers club, lateksowe rękawiczki, wibratory, męskie tanga, skórzane bicze, kieszonkowa pochwa, gangbang, oraz pytania związane z praktyką porno (KG-GlobR, 315).

Narzuca się wniosek Gabriele Kuby (KG-GlobR, 316):

„Książka powinna by nosić tytuł: Praktyczne metody zachęcania dzieci i młodzieży do wszelkiego rodzaju perwersyjnych, patologicznych i niszczących osobowość aktywności seksualnych dla szkoły i do pracy z młodzieżą.
– Jej celem jest uzyskanie dostępu do młodzieży i wpływu na nią z pominięciem praw rodziców do współdecydowania, kontroli czy odmowy. Osiąga się to, wykorzystując lekcje między-przedmiotowe we wszystkich klasach i dopuszczając do szkół pedagogów seksualnych z zewnątrz.

Szkoły mają się asekurować wobec rodziców, każąc im podpisać przy naborze tzw. ‘zakaz dyskryminacji i koncepcję różnorodności seksualnej’.
– Łatwo można sobie wyobrazić, że tekst ten ozdobiono ujmującymi słówkami i rodzice NIE MAJĄ pojęcia, że właśnie wyrazili zgodę na wprowadzanie dzieci w patologiczne praktyki seksualne”.

W końcowym wniosku stwierdza Gabriele Kuby, że wystarczy, by kwestia ‘tożsamości seksualnej’ została umieszczona w Konstytucji. A wtedy rodziców, którzy by się sprzeciwiali ‘wychowaniu do różnorodności”  będzie można zaskarżyć do sądu. Zostaną oni skazani na karę lub więzienie, będzie im można odebrać prawo do opieki nad dziećmi, same zaś ich dzieci trafią do Domu Wychowawczego. Tak dzieje się tu i ówdzie już obecnie (KG-GlobR, 316).

(2.3 kB)

d. ‘Lesbijskie i gejowskie style życia’

(3 kB)

Pod takim tytułem przekazał w 2007 r. Berliński Departament Senatu ds. Edukacji, Nauki i Badań Naukowych wszystkim dyrektorom i nauczycielom Berlińskich szkół średnich gruby przewodnik, który nakazuje ukierunkowanie lekcji wszystkich przedmiotów i wszystkich klas na ‘emancypacyjną edukację seksualną’ (KG-GlobR, 316n). Szkoły otrzymały 16 wskazówek. Oto niektóre spośród nich:

„1) Istnieje zawsze możliwość występowania homoseksualizmu wśród młodzieży. Trzeba unikać sformułowań, które ukazują heteroseksualizm jako oczywistość, a homoseksualizm jako marginalny wyjątek.

2) Należy wyłożyć w łatwo dostępnych miejscach broszury na temat lesbijsko-gejowskich stylów życia ... Plakaty o projektach-poradniach dla lesbijek-gejów.

3) Trzeba zapraszać promotorów projektów lesbijsko-gejowskich na lekcje w ramach dni projektowych (np. AB-queer: z adresami w załączniku ...).

4) Podejmować temat orientacji seksualnej i różnych form życia na lekcjach.

5) Zaopatrzenie biblioteki w powieści itd. o lesbijkach-gejach ...

6) Zamieszczanie listy lektur obowiązkowych-zalecanych na te tematy i zalecanie tej tematyki na prace pisemne”.

W ramach przeprowadzanych lekcji z ‘ćwiczeniami’ uczniowie mają poznawać zachowania homoseksualne oraz czytać gejowskie pisma, łącznie z zaplanowaniem wypełnienia czasu z lesbijkami względnie gejami.

Przewodnik jest ostatecznie przykładem indoktrynacji i manipulacji typowej dla ‘emancypacyjnej edukacji seksualnej’ (KG-GlobR, 318n). Cechują ją następujące znamiona:

(0,2 kB)  instrumentalizacja władzy politycznej na usługach interesów radykalnych mniejszości, wspieranych odgórnie potężnymi finansami. Brak jakiegokolwiek nadzoru, ani kontroli politycznej.

(0,2 kB)  Instrumentalizacja szkoły przez forsowanie agendy LGBTI. Całą szkołę oddaje się do usług moralnej deregulacji seksualności w interesie mniejszości nieheteroseksualnych. Rodzice nie mają żadnej możliwości wpływu na to, ani żadnej kontroli.

(0,3 kB)  Dokonuje się bezpośredni wpływ na tożsamość płciową uczniów jako mężczyzn i kobiet oraz ich orientację heteroseksualną poprzez świadome dezorientowanie i dekonstrukcję męskiej lub kobiecej tożsamości.

(0,2 kB)  Brak informacji lub informacje są przekrętne o:
(0.6 kB)małżeństwie, rodzicach,
(0.6 kB)fizycznym i psychicznym ryzyku w następstwie homoseksualizmu;
(0.6 kB)homoseksualizmie rozwojowym okresu dojrzewania i ryzyku coming out’u,
(0.6 kB)czyli w fazie tworzenia się tożsamości płciowej;
(0.6 kB)możliwości zmiany orientacji seksualnej;
(0.6 kB)psychicznych i zdrowotnych zaletach hetero-seksualności.

Gabriele Kuby dodaje jeszcze w nawiązaniu do nadużywaniu władzy państwowej i oświatowej do zmiany poglądów uczniów przez powoływanie się na ‘walkę przeciwko dyskryminacji’. Charakterystyczne, że jakikolwiek sprzeciw odmiennego myślenia zostaje natychmiast siłowo eliminowany nie tyle nawet dlatego, że uczniowie nie wykazują skłonności nie-heteroseksualnych, ale dlatego, że nie uginają się pod presją ciągłego nękania danej tematyki i zachowań, chociażby np. w sprawie noszenia krzyżyka na szyi. Tymczasem nikt nie powinien być dyskryminowany ze względu na swoją specyfikę i cechy osobiste.

W podsumowaniu trzeba w tej sytuacji stwierdzić: Jeżeli wszystkie zajęcia szkolne ukierunkowane są na ciągłe propagowanie ‘różnorodności’ preferencji seksualnych jako normalnych i równowartościowych, to dzieje się tak, ponieważ dąży się do nieodwracalnej zmiany normatywnego ‘systemu operacyjnego’ społeczeństwa” (KG-GlobR, 319n).

(3 kB)

3. Standardy seks-edukacji WHO i BZgA

(4.3 kB)

a. Wytyczne BZgA (za WHO)

(3 kB)

Trzeba zdawać sobie sprawę, że główne założenia pedagogiki seksualnej dzieci i młodzieży w Europie wypracowane są na wysokim szczeblu ‘WHO’ (Światowej Organizacji Zdrowia), przy ścisłej współpracy z niemieckim ‘BZgA’ (Federalna Centrala Edukacji Zdrowotnej – Niemcy). Są one zawarte w dokumencie z 2010 r. (KG-GlobR, 326).

‘WHO’ wychodzi z następującego założenia:

„Człowiek już od urodzenia ma potrzebę aktywności seksualnej i ‘prawo’ do niej. Dorośli powinni te potrzeby od początku stymulować, omawiać szczegółowo procesy seksualne z dziećmi w każdym wieku i stwarzać im okazję do dawania upustu tymże potrzebom” (KG-GlobR, 326).

Oto szczegółowe zestawienie owego dokumentu, z podziałem na grupy wiekowe (KG-GlobR, 326n):

1) Dziecko poniżej 4 lat ma prawo do badania nagości i okazywania zainteresowania nią.

2) Od 4 roku życia dziecko jest wprowadzane w związki osób tej samej płci i zapoznawane z różnymi formami rozpadu rodziny.

3) Między 6-9 rokiem życia uświadamia się je na temat seksu w mediach oraz nadal przyzwyczaja do masturbacji i poucza o prawach seksualnych dzieci.

4) Między 9-12 rokiem życia dziecko zdobywa pierwsze (?) doświadczenia seksualne, przekazuje mu się informacje o pożądaniu, masturbacji i orgazmie, o różnicy między tożsamością genderową a płcią biologiczną, o chorobach przenoszonych drogą płciową i narodowych ustawach dotyczących praw seksualnych młodzieży.

5) Między 12-15 rokiem życia dziecko jest przygotowywane na ‘pierwszy raz’, dalej uświadamiane na temat pożądania, masturbacji i orgazmu oraz ‘prawa do aborcji’.

6) Aneks zawiera obszerne listy organizacji, ośrodków, fundacji i organizacji zajmujących się ‘seks-edukacją’ w Europie i USA.

Dokument ten, wydany przez organizację, od której należało się spodziewać naukowo popartych wytycznych służących ku najlepszemu dobru ludzkości, szczególniej zaś dzieci i młodzieży, przekreśla najgłębszy sens własnego istnienia.
– Zaczyna się wyraźna presja polityczna, wzmocniona dotychczasowym wysokim autorytetem ‘WHO’. Dyktatura ta ignoruje, a nawet z góry przekreśla istnienie jakichkolwiek ‘wartości etycznych’.

(13.6 kB)
Objaśnienie

Niedługo zaczęły pojawiać się na terenie Niemiec opracowania szczegółowe, na razie dla nauczycieli klas 5-13, dotyczące „wszechstronnego uświadamiania seksualnego” – w formie 9 zeszytów, poczynając od pierwszego pt. „Seksualność i wychowanie seksualne – podstawy” (KG-GlobR, 327).
– Materiały nakazują „jednolitą koncepcję na wszystkie ‘Landy’ Niemiec, uzgodnioną z ich Ministerstwami Kultury i Oświaty”. Ujawnia to ich odtąd obowiązujący charakter, mimo iż broszurka nie zawiera żadnej autoryzacji ze strony Ministerstw Kultury i Oświaty.
– Dokument zapowiada jednocześnie dwa razy w roku organizowane bezpłatne dokształcające kursy dla nauczycieli (KG-GlobR, 328).

Dokument wydany przez niemiecki ‘BZgA’ omawia następujące tematy:

a) Biologiczną funkcję seksualności;
b) Zaznanie rozkoszy;
c) Seksualność jako źródło energii.

Ani razu nie pojawia się słowo ‘małżeństwo’. Jedynie parokrotnie wspomniana jest ‘miłość’ – z uzasadnieniem, iż „miłości nie da się zdefiniować w sposób powszechnie wiążący, a własna zdolność kochania musi być wypróbowywana indywidualnie” (KG-GlobR, 328).
– Mimo iż mowa jest o istnieniu dwu płci, należy „przeciwdziałać stereotypom płciowym”.

Winno się to dokonywać według BZgA następująco (KG-GlobR, 328n):

a. Omawianie kwestii trans- i interseksualizmu.

b. Unikanie pojęcia ‘normalny-normalność’, chociażby preferencje seksualne nie odpowiadały średniej statystycznej.

c. Trzeba unikać skupiania się w określonych ofertach edukacyjnych na związkach heteroseksualnych, by nie wykluczać z góry młodych czujących się bi- lub homoseksualistami. Dlatego należy dobierać ‘sformułowania płciowo neutralne’, by tym skuteczniej móc dokonać de-konstrukcji tożsamości płciowej.

Kolejna wskazówka dopuszcza nie-wymaganie odpowiedzi odnośnie do zachowań seksualnych ze względu na dzieci muzułmańskie. Natomiast „prawa do nieobecności na zajęciach seks-edukacji nie ma” (KG-GlobR, 329).

Rodzicom zostaje bezdyskusyjnie odebrane prawo ingerencji w seks-edukację. Czytamy (KG-GlobR, 329):

„Prawo rodzicielskie nie jest ograniczane przez wychowanie seksualne w szkole” ...

„Rodzice nie mają prawa uniemożliwiać edukacji seksualnej w szkołe, czy nie posyłać dziecka na lekcje. Jasne stanowisko w tej kwestii zajęły już wcześniej sądy.
– Niedawno Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał pozwy 5 par rodziców przeciw obowiązkowemu wychowaniu seksualnemu za niedopuszczalny. Wyrok ten jest ostateczny”.

Zakończenie zeszytu przedstawia seksualność jako źródło energii – jakby słońca. Jest ona zróżnicowana dla dziecka, młodzieży, dorosłych. Wspomniana jest odpowiedzialność za jej użycie.

Zapowiedziana jest tematyka następnych zeszytów, a mianowicie:

inter- i transseksalizm, różnorodność form rodziny, rodzicielstwo wspomagane medycznie, seks z samym sobą (masturbacja, orgazm), petting, pierwszy raz, różnorodność preferencji seksualnych, seks przedstawiany obrazem i tekstem, pornografia.

W podsumowaniu trzeba stwierdzić, że działają tutaj profesjonaliści. W oparciu o doświadczenia zdobyte na przestrzeni ok. 40 lat stosują sprawdzone metody skutecznego usuwania z serc dzieci norm życia płciowego dla wsparcia małżeństwa i rodziny.
– Uczą jednego: stałego skupiania uwagi na hedonistycznie przeżywanej seksualności dla osiągania maksimum przyjemności.
– Rodzicom dają jasno do zrozumienia, że jakikolwiek ich opór jest z góry bezcelowy (KG-GlobR, 330).

Wypada też jasno wyrazić, że wspomniane oddalenie pozwu kilku rodziców przez ‘ETPC’ (Europejskiego Trybunału Praw Człowieka), przy czym 120.000 innych identycznych pozwów ów Trybunał nie raczył nawet rozpatrzeć, to codzienność owego tzw. ‘Trybunału’. Dotyczy to m.in. prawa rodziców do zwolnienia dziecka z lekcji seks-edukacji.

Według wcześniejszego wyroku Trybunału Konstytucyjnego Niemiec, mianowicie z roku 1977, rodzice wszystkich Landów mają prawo do informacji o treści nauczania oraz używanych materiałów.
– Obecne odmawianie rodzicom tego prawa przez omawiany dokument jest zwyczajnym nadużyciem prawa, jakiego eksperci od pedagogiki seksualnej nie posiadają (KG-GlobR, 331).

Niestety głosów sprzeciwu jest z zasady u skądinąd szantażowanych i zastraszanych osób zbyt mało. Gabriele Kuby przytacza w tym kontekście ustalenia Landu Baden-Wirtemberg (z 1995; zob.: KG-GlobR, 331):

„... Gdyby z przyczyn religijnych wyniknęła rozbieżność między domem rodzinnym a szkołą, musi zostać przeprowadzona rozmowa wyjaśniająca między zainteresowanymi rodzicami, wychowawcą ... klasy i dyrekcją szkoły.
– Jeżeli rozmowa nie przyniesie wspólnie uzgodnionego rozwiązania, szkoła nie może karać nieobecności poszczególnych dzieci na pojedynczych lekcjach lub blokach zajęć, na których omawiane są treści wychowania seksualnego ...”.

(2.3 kB)

b. Przewrotne metody manipulacji stosowane do
seksualizacji dzieci

(3 kB)

Słuszna jest zatrważająca uwaga Gabriele Kuby, iż wyrwanie jakiegokolwiek systemu wartości z wychowania dzieci i młodzieży odnośnie do seksualności – przy jednoczesnym braku znaczącego oporu, wymaga stosowania perfidnie przemyślanych metod manipulacji. Inna rzecz, że edukatorzy seksualni tego aspektu indoktrynacji seksualnej bynajmniej nie ukrywają.
– Oto zebrane przez Gabriele Kuby ich zestawienie (KG-GlobR, 332):

(0,2 kB)  Występowanie wobec dorosłych w charakterze ‘ekspertów naukowych’.

(0,2 kB)  Występowanie wobec młodzieży w charakterze kompetentnego, wyrozumiałego przyjaciela przeciwko nic nie rozumiejącym, surowym rodzicom.

(0,13 kB)  Dostosowanie języka i grafiki do aktualnego żargonu młodzieżowego.

(0,13 kB)  Przedstawianie seksualizmu jako mainstreaming: aktualnie przyjętego, w pełni zrozumiałego stylu życia.

(0,13 kB)  Stwarzanie konieczności dostosowywania się do niego.

(0,13 kB)  Nie-wspominanie ani o małżeństwie, ani o rodzinie.

(0,2 kB)  Prezentowanie różnych form powstałych wskutek rozpadu rodziny (osób samotnie wychowujących dzieci, rodzin tęczowych’ itp.) jako jednakowo wartościowych.

(0,2 kB)  Przełamywanie poczucia wstydu przez używanie plastikowych penisów, pluszowych wagin, prezerwatyw.

(0,13 kB)  Szczegółowe opisywanie praktyk seksualnych słowem obrazem, filmem.

(0,13 kB)  Wymuszanie słownego formułowania działań seksualnych na forum klasy.

(0,13 kB)  Seksualnie ukierunkowane ćwiczenia fizyczne i zabawy w odgrywanie ról.

(0,13 kB)  Edukacja ‘peer’ kształcenie i wykorzystywanie rówieśników jako edukatorów seksualnych.
(NB. treningi 15-letnich uczniów-uczennic na ‘edukatorów peer’, którzy następnie samodzielnie przeprowadzają lekcje wychowania seksualnego – zgodnie z wydanymi do tego instrukcjami np. ‘Pro Familia’; zob. KG-GlobR, 332, przyp. 65).

(0,13 kB)  Tworzenie powiązań między popędem seksualnym młodego człowieka a celami rewolucji kulturowej dorosłych pedagogów seksualnych przez ciągłe stymulowanie popędu seksualnego dzieci i młodzieży.

(3 kB)

4. Następstwa seksualizacji młodzieży

(4.3 kB)

a. Ciąże-aborcje-zakłócenia cyklu

(3 kB)

Oto kolejny realny aspekt siłowo narzuconej seksualizacji dzieci i młodzieży. Instancje państwowe doskonale zdają sobie sprawę z łatwo przewidywalnych, bardzo negatywnych skutków swej zaprogramowanej seksualizacji młodzieży i społeczeństwa. Ale problem ten systematycznie bagatelizują.

Gabriele Kuby ujmuje te skutki w paru szerzej omówionych punktach (KG-GlobR, 333-338).

(20.5 kB)
Objaśnienie

Nieuniknionym następstwem stałego, planowanego stymulowania sfery płciowości stają się ciąże u dziewcząt, a w ślad z nimi ... wzrost przerywań ciąży.
– Stosowanie środków przeciwrodzicielskich nie tylko nie wiedzie do zaniżenia ciąży, lecz przeciwnie, prowadzi do ich gwałtownego wzrostu.
– Statystycznie ponad połowa ciąży dziewcząt staje się ofiarą ... aborcji (KG-GlobR, 333n).

Młodzi ludzie, którzy nie zatracili całkowicie poczucia wstydu, dysponują naturalną barierą, która chroni je przed aktywnością seksualną.
– W przypadku narzuconej, koedukacyjnej seksualizacji zabite zostaje naturalne poczucie wstydliwości i intymności. Autorytet ‘nauczyciela’ zwiększa siłę presji, która nakazuje poszczególnym uczniom-uczennicom dostosować się do pozostałych uczniów. Skoro szkoła wdraża w to czego trzeba się nauczyć, nic dziwnego, że uczniowie będą się starali wprowadzić edukację w czyn przy pierwszej nadarzającej się sposobności (KG-GlobR, 334).

Bezpośrednio ze stosowaniem środków przeciw-rodzicielskich hormonalnych, do których dziewczętom daje się łatwy dostęp, wiążą się poważne zakłócenia ich cyklu wraz z niekiedy bardzo poważnymi skutkami ubocznymi ich wielorakiego działania, w tym przede wszystkim rakotwórczymi.
– Ten jednak aspekt stosowania środków hormonalnych seks-edukatorzy z zasady przemilczają.
Nie mówi się też o poronnym działaniu środków hormonalnych, ani o poronnym działaniu ... prezerwatywy.
– Zagadnieniu temu był na naszej stronie poświęcony cały szczegółowy rozdział. Toteż pomijamy tu szczegółowsze wnikanie w ten aspekt poruszonego zagadnienia (Działania ‘ contra ’: Co na to medycyna? Ocena medyczna).

(2.3 kB)

b. Choroby weneryczne

(3 kB)

Wraz z systematyczną seksualizacją dzieci i młodzieży nasiliły się niemal natychmiast choroby przenoszone drogą płciową, osiągając rozmiary epidemii (KG-GlobR, 335n).
– Odpowiedzialni za to instruktorzy od rozseksualizowania młodzieży powinni to byli przewidzieć. Jak zwykle, jako ‘lekarstwo’ na to zjawisko uznali ... tym bardziej intensywną indoktrynację seksualną oraz łudzenie młodzieży przez wtłaczanie jej błędnego pojęcia o tzw. ‘safer sex’ (‘seks bezpieczniejszy’) dzięki stosowaniu prezerwatywy.
– Szczególnie podstępne okazały się infekcje trudno wykrywalnymi i niełatwo poddającymi się leczeniu chlamydiami, a z kolei rzęsistkiem oraz wirusem HPV ‘wysokiego ryzyka’, który wiedzie do raka szyjki macicy (zob. do tego wyż., skutki uboczne stosowania środków przeciwrodzicielskich, oraz infekcje m.in. chlamydiami: Działania ‘ contra ’: Co na to medycyna? Ocena medyczna, szczególnie plik ‘b’ i ‘c’).

Gabriele Kuby przytacza odnośne statystyki z USA z ostatnich lat. Mianowicie w USA co roku dochodzi do 19 milionów nowych zakażeń chorobami ‘STD’ (sexually transmitted diseases = choroby przenoszone drogą płciową), z czego połowę stanowią młodzi między 15-24 rokiem życia. „Każdego roku zakażenia STD kosztują system zdrowotny USA 16.4 miliardów dolarów, a osoby chore o wiele więcej, jeśli uwzględnić konsekwencje natychmiastowe oraz długofalowe” (KG-GlobR, 336).
– Rokrocznie 24 tys. kobiet USA stają się bezpłodne wskutek infekcji chlamydiami. Jednocześnie zwiększają one ryzyko zakażenia HIV-em i kiłą.

Z kolei zaś coraz częściej alarmują lekarze USA i Kanady o wzroście liczby zachorowań na raka okolic gardła i ust – wskutek zakażenia wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV = Human Papillomavirus). Nierzadko wiąże się to z uprawianiem seksu oralnego. Mówi dr Anthony Nichols z Londyńskiego Centrum Nauk o zdrowiu w Ontario (cyt. za: KG-GlobR, 336):

„Młodzi ludzie, którzy są zdrowi, nie palą i nie piją, mają raka na migdałkach lub na języku ... Dali się nabrać na sugestię, że seks oralny jest mniej ryzykowny ...”.

(2.3 kB)

c. Depresje – samobójstwo – więzi

(3 kB)

Badania narodowe długookresowe w USA z 1996 roku wykazują znacznie podwyższone ryzyko popadnięcia w depresję, a także popełnienia samobójstwa u młodzieży seksualnie aktywnej, aniżeli w przypadku młodzieży seksualnie nieaktywnej (KG-GlobR, 336n).
– Seksualnie aktywne dziewczęta w 25.3% przeżywają stany depresji stale, najczęściej lub często – w przeciwieństwie do 7.7% dziewcząt seksualnie nieaktywnych.
– Wśród chłopców odsetek ten wynosi odpowiednio: 8.3% i 3.4%.
Innymi słowy 60.2% dziewcząt seksualnie nieaktywnych, i tylko 36.8% seksualnie aktywnych nie przeżywa stanów depresji. Obu płci dotyczy wniosek, że młodzi seksualnie nieaktywni są znacznie bardziej szczęśliwi niż ci seksualnie aktywni (KG-GlobR, 337).

Z kolei zaś 14.3% dziewcząt seksualnie aktywnych ma za sobą próbę samobójczą – w zestawieniu do 5.1% dziewcząt nieaktywnych seksualnie.
– U chłopców są to wartości: 6% seksualnie aktywnych, a tylko 0.7% nieaktywnych seksualnie.
– Inne zaś badania (z r. 2006) wykazują ścisły związek między występowaniem depresji a częstą zmianą partnerów seksualnych.

(5.9 kB)
Objaśnienie

Kolejnym negatywnym aspektem seksualizacji dzieci-młodzieży jest przekreślanie zdolności budowania trwałej więzi. Trudno znaleźć człowieka, który by nie tęsknił za miłością z prawdziwego zdarzenia: wierną, trwałą. Przeprowadzane badania wykazują, że takie właśnie pragnienie występuje ze wzmożoną tendencją u 80-90% młodych osób (KG-GlobR, 337).
– Wcześnie rozpoczęte kontakty seksualne bardzo utrudniają kształtowanie osobowości i pociągają za sobą zwykle jedno rozczarowanie za drugim, z czym wiąże się nieodwołalnie głębokie zranienie psychiczne. To zaś coraz bardziej zmniejsza gotowość do tworzenia trwałej więzi.
– Gabriele Kuby słusznie zauważa: „Kto został miłością dotknięty tak głęboko, że czuł się gotowy do wielkiego oddania, a potem został porzucony, być może już nigdy więcej nie podejmie takiego ryzyka” (KG-GlobR, 337).

Wyjaśnieniem tego zjawiska od strony fizjologicznej jest pojawienie się przy przeżywaniu wzajemnego oddania ‘oksytocyny’, hormonu więzi emocjonalnej. Organizm wytwarza go zwłaszcza przy porodzie, karmieniu, orgazmie, czułej bliskości fizycznej. Oksytocyna ułatwia przeżywanie wzajemnego zaufania, zmniejsza lęk.
– Jeśli raz po raz dochodzi do zerwania więzi, zmiany partnera, oksytocyna ulega postępującej redukcji. Gdy partnerzy uprawiają ‘seks’ z kimś systematycznie innym, a ponadto jest to seks raz gejowski czy lesbijski, raz heteroseksualny, tęsknota za głębszym, wiernym związkiem prawdziwej miłości całkowitego oddania coraz bardziej maleje. W końcu następuje całkowite oddzielenie ciała i duszy, a seks schodzi do poziomu jedynie fizycznego zaspokojenia, które nie ma już nic wspólnego z tworzeniem jakiejkolwiek więzi duchowej (KG-GlobR, 338).

(2.3 kB)

d. Łańcuch sprzeczności u ideologów seksu

(3 kB)

W podsumowaniu tego paragrafu ukazuje Gabriele Kuby raz po raz ujawniające się sprzeczności u promotorów seks-edukacji. Przytoczymy je w następującej tabeli (KG-GlobR, 348).

(0,2 kB)  „Mówią o miłości
(0.6 kB)a nakłaniają do niczym nieograniczonego
(0.6 kB)zaspokajania popędu.

(0,2 kB)  Obiecują wolność
(0.6 kB)a tworzą seksoholików.

(0,2 kB)  Mówią o odpowiedzialności
(0.6 kB)a wpędzają w wyniszczenie seksualne.

(0,2 kB)  Propagują wolny wybór płci i tożsamości seksualnej
(0.6 kB)a przeczą możliwości zmiany homoseksualizmu
(0.6 kB)na hetero-seksualizm i taką możliwość zwalczają.

(0,2 kB)  Chcą chronić przed AIDS
(0.6 kB)a propagują seks analny
(0.6 kB)ze zmieniającymi się partnerami.

(0,3 kB)  Propagują ‘bezpieczniejszy seks’ dzięki prezerwatywom
(0.6 kB)a nie mogą powstrzymać eksplozji chorób przenoszonych
(0.6 kB)drogą płciową, ani doprowadzić do zmniejszenia liczby
(0.6 kB)nowych zakażeń HIV-AIDS u mężczyzn uprawiających
(0.6 kB)seks z mężczyznami.

(0,2 kB)  Twierdzą, że pragną chronić dzieci przed nadużyciami
(0.6 kB)a niszczą ich poczucie wstydu i nakłaniają je
(0.6 kB)do praktyk seksualnych.

(0,2 kB)  Poprzez doświadczanie rozkoszy seksualnej chcą wzmacniać u dzieci
(0.6 kB)poczucie własnej wartości
(0.6 kB)a niszczą ich niewinność, dziecięcość i dzieciństwo.

(0,2 kB)  Występują w obronie ‘praw dzieci’
(0.6 kB)a czynią je bezbronnymi niszcząc ich
(0.6 kB)rodzinną więź z rodzicami’.

Gabriele Kuby kontynuuje pojawiające się nieuniknione stwierdzenia. Nasuwa się mianowicie jednoznaczny wniosek. Wymienione destruktywne skutki indoktrynacji seksualnej nie są rzeczywistością jedynie uboczną, która nie wymagałaby poświęcenia jej poważniejszej uwagi. Wręcz przeciwnie, skutki te są najwyraźniej świadomie zamierzone przez cały system krzykliwie narzucanej mentalności po linii ‘LGBTIQ’.

Stwierdzenie to nasuwa nieodparty zasadniczy wniosek: Jest widocznie KTOŚ, komu zależy na zaprezentowanej seksualizacji dzieci i młodzieży oraz ich wychowywaniu do tzw. ‘różnorodności’.

Zamierzenia tego ‘KOGOŚ’, albo i całej grupy osób jemu podporządkowanych, można by sprecyzować nieco dokładniej w następującym spostrzeżeniu (KG-GlobR, 349):

(0,36 kB)  To ci, w których interesie leży odcinanie ludzi od korzeni – poprzez niszczenie rodziny i czynienie ich tym samym podatnymi na manipulacje dla globalnych celów strategicznych;

(0,35 kB)  To ci, w których interesie leży globalna redukcja przyrostu ludności bez konieczności dokonywania zmian w globalnym podziale majątku.

(0,36 kB)  To ci, w których interesie leży nastanie w Europie ‘demograficznej zimy’.

(0,37 kB)  To ci, w których interesie leży wyeliminowanie religii, szczególnie tej chrześcijańskiej.

(0,37 kB)  To ci, którzy czują się nieswojo z powodu ‘normatywności hetero-seksualizmu’ i przez jej likwidację chcą sobie zapewnić uznanie społeczne.

(9.5)

RE-lektura: część VI, rozdz. 3d.
Stadniki, 19.XI.2014.
Tarnów, 14.V.2017.


(0,7kB)        (0,7 kB)      (0,7 kB)




G. SEKS-EDUKACJA W SZKOLE I PRZEDSZKOLU

1. Państwo a dzieci
a. Prawo do wychowania
Wprowadzana edukacja seksualna. Tabela
Prawo rodziców do wychowania: Konwencja. Tabela
b. Narzucona seks-edukacja
c. Instytucjonalne narzędzia seks-edukacji
1) Federalna Centrala Edukacji
2) Instytut Pedagogiki Seksualnej
3) Pro Familia
4) Międzynarodowa Federacja Planowanego Rodzicielstwa
Raport IPPF z 2010 r. Tabela
Seksualizacja młodzieży według IPPF’u. Tabela
Wytyczne seksualne IPPF’u dla nastolatków. Tabela
5) Radykalne mniejszości a władza polityczna
d. Niektórzy poszczególni promotorzy
Z informatora dla rodziców. Tabela
Porady dla rodziców sugerowane przez Ina-Maria Philipps. Tabela
Reakcja Iny-Marii Phillips na protesty rodziców. Tabela
Karlheinz Valtl: przykład manipulacji słownictwem. Tabela

2. Wprowadzanie treści seksualnych
a. Abecadło ciała – Leksykon
b. Film i podręcznik „Sex, we can?!”
c. „Różnorodność: Gdzie da się jeszcze ...?”
Zalecenia pod kątem ‘queer’. Tabela
Wskazania w przypadku blokowania swobody. Tabela
Podręcznik wszelkich perwersji ... Tabela
d. ‘Lesbijskie i gejowskie style życia’
Wskazówki interdyscyplinarne o życiu lesb-gejów. Tabela

3. Standardy seks-edukacji WHO i BZgA
a. Wytyczne BZgA (za WHO)
Konkretne wytyczne seksedukacji wg BZgA. Tabela
Przeciwdziałanie stereotypom płciowym. Tabela
Odebranie praw rodziców w kwestii seks-edukacji. Tabela
A jednak prawo rodziców: Baden-Wirtemberg. Tabela
b. Przewrotne metody manipulacji stosowane do seksualizacji dzieci

4. Następstwa seksualizacji młodzieży
a. Ciąże-aborcje-zakłócenia cyklu
b. Choroby weneryczne
Rak języka i migdałek: nagroda seksu oralnego. Tabela
c. Depresje – samobójstwo – więzi
d. Łańcuch sprzeczności u ideologów seksu
Sprzeczności rewolucjonistów seksualnych. Tabela
Najgłębsze zamierzenia globalistów. Tabela


Obrazy-Zdjęcia

Ryc.1. Odlew niemowlęcia w trzymającej je dłoni
Ryc.2. Jezus Chrystus, Syn Boży – na Krzyżu Odkupienia
Ryc.3. Z rączką niemowlęcia w dłoni
Ryc.4. Dr Gabriele Kuby – w czasie jednego z wykładów
Ryc.5. Turystka w krainie gór i lasów
Ryc.6. Orzeł szybujący w świetle zachodzącego słońca