RZUT OKA NA CAŁOŚĆ NINIEJSZEJ STRONY ![]() Przegląd jej części i rozdziałów Los niniejszej ‘strony’ Aktualizacja: 5.VI.2023 |
Tworzenie niniejszej strony internetowej, której pierwsze początki internetowe przypadły na ok. 1999 r., dobiegło w jej pierwszej wersji do końca (w wersji polskiej) w pierwszej połowie 2012 r., a w wersji niemieckiej na początku stycznia 2013 r.
Strona składa się z osmiu części. Treść niniejszej strony jest wielowątkowa. Jej plan powstawał i rozwijał się stopniowo. W końcu do całości doszła w r. 2021 jeszcze część ósma.
– Wątkiem w jakiejś mierze wiodącym i spajającym całość pozostawała w szczególniejszy sposób tajemnica „miłości” – szczególnie w jej uaktualnieniu małżeńskim, chociaż nie jedynie.
– Nie sposób było nie nawiązać do etapów poprzedzających wybór drogi życiowej małżeństwa, a zatem do okresu młodzieńczości w jego wyrazie męskim i żeńskim. Stąd obfitość wieloaspektowych rozważań dotyczących tego okresu życia.
– Jest jasne, że okres intensywnie przeżywanej młodzieńczości nie może nie pozostawać otwartym na ewentualne Boże wezwanie-powołanie: „Pójdź za Mną ...!” – czy to w życiu kapłańskim, czy w życiu zakonnym: męskim czy żeńskim.
Sama w sobie tajemnica „miłości” jest w swej istocie czymś zawsze tylko jednym. Różne są tylko jej zastosowania – zależnie od odrębnego powołania poszczególnego człowieka. Dokładniej mówiąc: żeby ‘miłość’ była i rozwijała się jako „miłość”, musi być zapatrzona i umacniana Bożą wizją miłości. Niezależnie od tego, czy poszczególny człowiek jest wezwany do życia w małżeństwie: w sakramencie małżeństwa, czy w kapłaństwie, czy w życiu zakonnym w jego wydaniu męskim czy żeńskim; czy wreszcie w życiu bezżennym – w świecie.
Miłość bowiem staje się i jest prawdziwa wtedy, gdy wyrasta i jest zakorzeniona w jej jedynym źródle: w Bogu. Jego przecież, tzn. Boga –' Imieniem-Istotą jest „Miłość”. Jej zaś ‘drugą stroną medalu’ jest „Życie”. Nie ma i nie pojawi się żadna inna rzeczywistość, która by dorastała do imienia ‘miłości’.
Nie trzeba być teologiem, ani nawet szczególnie ‘wierzącym’, by w oparciu o doświadczenie życia na co dzień dostrzec jak na dłoni, że klęską ‘miłości’ staje się moment, gdy ktoś ‘miłości’ spodziewa się od kogoś, kto usiłuje odciąć człowieka od jego Bożego źródła.
– Na pytanie zaś: po czym człowiek może poznać, czy w danym wypadku ma przed sobą ‘miłość’ w jej prawdziwym, godnym znaczeniu czy nie, sam Bóg-Miłość dał i daje wciąż na nowo jasną do poznania odpowiedź.
Mianowicie Bóg podarował człowiekowi: mężczyźnie i kobiecie ze swą najwyższą stworzycielską i odkupicielską Miłością, a ponadto w swym krańcowo daleko posuniętym zaufaniu-zawierzeniu swemu żywemu Obrazowi wobec kosmosu, jednoznaczny drogowskaz dla twórczego kształtowania i stosowania tajemnicy ‘miłości’ na co dzień – z przystosowaniem do warunków skonkretyzowanego powołania życiowego danego człowieka. Drogowskazem tym są Boże przykazania.
Ze strony Boga – przykazania nigdy nie były i nie staną się ‘wymuszeniem’ jakiegokolwiek działania na człowieku. Bóg stale odwołuje się do podarowanej człowiekowi wolnej woli, tzn. podarowanej mu niezwykle ryzykownej władzy ... samo-stanowienia. Prosi bardzo o kochające przyjęcie tego daru, a przecież decyzję rzeczywistego stosowania przykazań zostawia samemu człowiekowi, chociaż wybór działań obwarowany jest sankcją – w sensie spraw definitywnych. Władzę samo-stanowienia (wolnej woli) darowuje Bóg człowiekowi nie jako cel sam w sobie, lecz jako możność funkcyjną: dla osiągnięcia dzięki niej celu właściwie zamierzonego. Mianowicie finalnym celem daru samo-stanowienia jest stworzenie człowiekowi niejako przedpola pod zaistnienie ... „miłości”.
Tu zaczyna się działanie twórcze – względnie wielorako niszczycielskie u poszczególnego człowieka, czyli ludzkiej osoby (a nie: ‘rzeczy’). Ilekroć poszczególny człowiek odcina siebie (albo i drugich) od Bożych korzeni miłości-życia, ślady jego działania będą znaczone anty-miłością – i anty-życiem. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: ‘miłością’, a z kolei ‘życiem’ – ponad wątpliwość nie jest w stanie obdarzyć ten, którego imię-istota brzmi: „Ten ZŁY”. Jest on równoważnie określany jako: Szatan, lub jeszcze inaczej: Diabeł.
– Stąd tytuł ogólny niniejszej strony internetowej:
„By miłość – MIŁOŚCIĄ była. Miłości – rozwiązania ludzkie, a Boże” |
Oto schemat wspomnianych ośmiu ‘części’ strony – wraz z tytułami ich rozdziałów:
Informacja. Niniejsza HOMEPAGE powstaje równolegle w języku polskim i niemieckim. Obie wersje językowe umieszczone są na udostępnionym nam serwerze przez „p. Leslie Schnee” (Niemcy):
Kliknij: |
Po otworzeniu STARTU-PORTALU strony, gdzie pojawiają się obie wersje językowe do wyboru: polska i niemiecka, trzeba się zdecydować na jedną z wersji – i kliknąć „OBRAZ Tytułowy”. Poniżej obrazu-LOGO pojawia się link zatytułowany: „SPIS TREŚCI”. Jest on podzielony na trzy działy oznaczone literami: ‘A-B-C’.
Pod ‘A’ mieszczą się poszczegolne części oraz ich rozdziały.
‘Części’ strony jest osiem, a w każdej kilka rozdziałów. Rozdziały są podzielone na szereg ‘file’ów’. ‘Pliki-file’e w SPISIE treści są oddzielone od siebie w kolorz e brązowym.
Dział ‘B’. Tutaj zamieszczone są mniej lub więcej przypadkowo ze stroną związane artykuły, przedruki, i aktualności pożyteczne dla wiedzy i postępowania etycznego. Poruszone w tej kolumnie tematy nie stanowią samej w sobie niniejszej strony, ale wiążą się z nią jako materiały uzupełniające, samodzielne nawiązania lub rozwinięcie tematów strony.
– Jednym z działów SPISU ‘B’ są przedruki ważnych dokumentów papieskich.
– Tutaj również znajduje się gotowa do ściągnięcia-druku broszurka o ‘Metodzie Billingsa’. Broszurka ta cieszą się międzynarodową oficjalną aprobatą tejże metody. Tekst ten jest dostępny w języku polskim-niemieckim-angielskim. Broszura ta dostępna jest w sprzedaży w księgarniach (PALLOTTINUM 2021 r., Poznań: „Małżeństwu ku pomocy” 7 zł.)
Dział ‘C’. Tutaj zamieszczone są w nawiązaniu do strony – informacje ogólne, takie jak: adres autora, spis linków wewnętrznych (tj. spisy modlitw, grafik itd.), obfity alfabetyczny spis według haseł i tematów poruszonych na stronie, spis wybranych linków do stron internetowych o duchowości itd.; informacja o ściągnięciu strony (download), itd.
– Są też odnośniki do stron internetowych Zgromadzenia zakonnego, którego autor jest członkiem.
Uwagi własne Drogich Czytelników są mile widziane. Najprostszym środkiem komunikacji staje się wysłanie do autora emaila. Na każdy list nadejdzie odpowiedź – chociażby z nieznacznym opóźnieniem.
Z perspektywy wielu lat istnienia niniejszej ‘strony’ można zadać sobie pytanie, czy jest ona ‘odwiedzana’, jak jest oceniana, czy ktoś z niej kiedykolwiek skorzystał ku dobru? Zainstalowany licznik wykazuje bardzo niski wskaźnik odwiedzin.
Trudno zaprzeczyć, że ładunek treściowy strony jest bogaty i niesie obfitość informacji żywotnie przydatnych każdemu, kto zamierza życie swoje nie tylko ‘odbywać-doznawać’, ale je w godny sposób – ‘przeżywać’. Jednakże: działanie po linii godności osoby ... kosztuje. Sama w ogóle etyka ... ‘kosztuje’. Taka jest cena gospodarowania talentem, któremu na imię: człowiek – OSOBA: nieodwołalnie wezwana do życia – wiecznego.
‘Strona’ porusza przez cały czas problemy sumienia. Jedni ludzie wsłuchują się pilnie w głos sumienia, inni usiłują go tłumić i ignorować. Bóg jest zbyt poważny i godny: On przestrzegania swych przykazań przenigdy nie wymusi ! A przecież Boża wizja miłości i życia jest śmiertelnie poważna. Równa się wyborowi wiodącemu ku życiu – wiecznemu. Tenże Bóg zawsze udziela wielorakiej pomocy. Również w wewnętrznej rozpaczy i zniechęceniu swą klęską moralną, gdy w sensie dosłownym prowokuje do tego, by serce powtarzało – z przekonaniem czy bez niego – non-stop: „Jezu, ufam TOBIE” !
Lektura niniejszej ‘strony’ zapewne nie jest łatwa. Wymaga koncentracji, cierpliwości. A tym bardziej odwagi podejmowania decyzji na miarę godności ludzkiej osoby.
– ‘Strona’ jest osnuta mniej lub więcej wyraźnie wokół Słowa Bożego. Jemu zaś właściwa jest wewnętrzną moc, która pochodzi od Pana życia i miłości. Jezus Chrystus mówi o „ziarnie gorczycy”, które – choć bardzo małe, rozrasta się w drzewo (por. Mt 13,31n). Św. Jan Paweł II, urzeczony kontemplacją oblicza Jezusa Chrystusa, dodaje rodzinie człowieczej na przełomie tysiącleci otuchy, powtarzając słowa, jakie Chrystus skierował do totalnie zniechęconego Piotra: „Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów ...!” (Lk 5,4). Mimo iż Piotr – doświadczony rybak – mógł uznać takie polecenie za niekompetentne i ... bezsensowne. Posłuchał Syna Człowieczego i ... ‘wygrał’.
Opinie na temat niniejszej ‘strony’ oscylują, jak zwykle w obliczu ‘gorących’ tematów: od wdzięczności i zachwytu – po krańcowe oburzenie (por. np.: Pokłosie wypowiedzi – Głos nr 1 – oraz zob. następne wypowiedzi tamże). Widać, że tematyka dotyka zakresu życia, który niekiedy ... bardzo boli.
Chociażby ‘sukces’ niniejszej ‘strony’ był nijaki, a nawet dosłownie ‘żaden’, zawierza ją autor przy całej swej nieudolności (tej komputerowej; ale nie tylko tej ...) odkupieńczej miłości Trójjedynego oraz matczynemu Sercu Maryi, wciąż w sercu powtarzając: „Jezu, ufam TOBIE” !
Autor zawierza ‘stronę’ także życzliwości tych serc, które otwierają się na dobro, jakie ‘strona’ chciałaby przybliżyć.
Słowo podziękowania
Autor wyraża szczerą wdzięczność każdemu, kto okazał mu chociażby odrobinę wsparcia moralnego w stopniowym tworzeniu-powstawaniu niniejszej strony. Wdzięcznością swą ogarnia autor szczególniej kilka osób, które udzieliły mu jakiejkolwiek porady technicznej – komputerowej.
Całkiem szczególna wdzięczność należy się p. Fritzowi ELFERS z Lehrte, Niemcy. Zarówno za parę zakupionych-podarowanych programów, związanych z tworzeniem STRONY, jak i wykupienie domeny internetowej w Niemczech oraz znalezienie dla niemieckiej i polskiej wersji ‘strony’ gościnnego serwera w Niemczech – u p. Leslie Schnee.
Wyrazy wielkiej wdzięczności należą się p. Leslie Schnee z Königstein bei Frankfurt am Main. Daje on autorowi niniejszej ‘strony’ darmowo niemal nieograniczone miejsce na swym serwerze: dar zupełnie nie spotykany! Niemal od samego początku zaistnienia strony ...: 2000 r.
Odrębne wyrazy wdzięczności chciałby autor wyrazić również p. Albertowi Wiersch z Teksasu, USA. Jest on autorem nieocenionego programu ‘CSE HTML Validator’ dla weryfikowania poprawności kodów komputerowych. Cóż by autor niniejszej ‘strony’ począł bez tego cennego narzędzia, systematycznie rozwijanego, a autorowi niniejszej strony udostępnianego przez wszystkie te lata stale darmowo!
Tym większa wdzięczność autora należy się Przełożonym Zgromadzenia Księży Najśw. Serca Jezusowego (SCJ), którzy wyrazili swego czasu zgodę na tworzenie niniejszej strony i nie stawiali żadnych przeszkód w jej dalszym rozwoju, mimo iż autor podejmuje na niej tematy jakże ryzykowne ...
Wszystkie Drogie osoby pełne życzliwości stara się autor otaczać niezmiennie serdeczną modlitwą i błogosławieństwem wdzięczności, wraz z codzienną pamięcią we Mszach świętych.