(0,7kB)    (0,7 kB)

UWAGA: SKRÓTY do przytaczanej literatury zob.Literatura
Skróty z literat. ‘gender’ Podstawowa literatura. Skróty
Terminologia wyrażeń ‘gender’ zob.: Źródła do Słowników-haseł


(8.9 kB)

4. Przyjęta taktyka ‘gender’

(4.6 kB)

a. Taktyka zakłamania

(3 kB)

1) Wprowadzanie narodu w błąd

Przy praktycznym studium problematyki ‘gender’ w Polsce okazuje się, że dopiero co przytoczone ‘urzędowe’ wyjaśnienia odnośnie do częściej używanych określeń terminologii ‘gender’ nie wyczerpują ich właściwego, a przede wszystkim ich głębszego znaczenia. Trzeba zaś zdawać sobie sprawę, że ten właśnie głębszy – ukryty sens, jest wyraźnie zamierzony przez twórców i aktywistów omawianej ideologii. On też jest z góry akceptowany i zamierzony przez ekipę, która sprawuje władzę nad narodem. Dzieje się to wbrew uzyskanemu od narodu mandatowi. Naród bowiem wybiera władzę, oczekując od niej z pełnym zaufaniem, że będzie służyła jego rzeczywistemu dobru.

Każde z przedstawionych wyrażeń przytoczonego ‘słownika genderyzmu’ wpisuje się w całokształt wizji świata i poszczególnego człowieka urabianego na modłę ‘gender’.
– Wypada ponownie stwierdzić, że ktoś nie obeznany z rozmyślnie przez ‘genderystów’ na czołowe miejsce nie wysuwanymi jego głębszymi, właściwymi zamierzeniami – może nawet nie podejrzewać, że użyte w dokumentach ‘gender’ określenia, dodatkowo otoczone nimbem ‘uczoności’ wskutek ich angielskiego brzmienia, oznaczają zupełnie inną rzeczywistość, aniżeli by na to wskazywało ich nie manipulowane, potocznie zrozumiałe znaczenie.

Dla przeciętnego P.T. Czytelnika staje się to ostrzeżenie sygnałem do wyzwolenia z siebie wzmożonej czujności, by nie dać się wprowadzić w istotny błąd złudną rozmyślnie manipulowaną terminologią ‘gender’. Przy powierzchownej lekturze zdaje się ona brzmieć bardzo przyjaźnie, a sprawa ‘gender’  kwestią godną szerokiego poparcia.

Stajemy w obliczu typowej taktyki niezmiennie stosowanej przez decyzyjne osobistości lobby ‘gender’. Jak się okazuje, taktykę tę zaadoptowały również – być może chcąc nie chcąc – naczelne osobistości ekipy rządowej w Polsce. Czynią to w poczuciu swej dziejowej ‘misji’: urabiania duchowego oblicza Polski współczesnej – w świadomym przeciwieństwie do Polski dotychczasowej – z tysiącletnią tradycją jej ducha.

Ludzie ci zajmują decyzyjne stanowiska w ministerstwach i administracji. Jako rząd – są oni niewątpliwie wystawieni na potężną presję ze strony zagranicznych ośrodków dowodzenia świata – do realizowania określonych, ogólnoświatowych planów. W tym wypadku w grę wchodzi aktualnie wiodąca ideologia, która zawładnęła decyzyjnymi organizmami świata, występującymi pod skądinąd przyciągającymi nazwami takich instytucji, jak ONZ, WHO, a w samej Europie UE.

Zasadniczym ‘paliwem’, które pozwala na wywieranie kontrolowanej presji na kolejne państwa i rządy, by skłonić je do zaakceptowania wizji człowieka według założeń ‘gender’, stają się kwestie finansów. W grę wchodzą perspektywy hojnych funduszy gospodarczych i wielorakich innych, przyobiecane również Polsce. Ich rzeczywisty transfer zostaje jednak uzależniony od spełnienia podstawowego warunku – tym razem natury duchowej: otwarcia się synów i cór z kolei ‘TEJ’ Ziemi: Polskiej Ziemi – na wizję człowieka przemodelowanego z swego dotychczasowego bycia na „Obraz Boga” – na człowieka o tożsamości płciowej ‘równościowej’  zgodnie z odwiecznymi, do niedawna niesprawiedliwie tłumionymi ‘prawami człowieka’, odzyskanymi obecnie w zwycięskim pochodzie ‘LGBTIQ’.

Urzędnicy całej administracji – mamy w tej chwili na myśli Polskę – muszą od szeregu lat uczestniczyć w obowiązkowych kursach programów ‘gender’. Programy te podkreślają co prawdę coraz inaczej brzmiące hasła, formułowane jako walka o ‘równość społeczną’ kobiet i mężczyzn, dodatkowo podbarwione walką kobiet w odpowiedzi na ich nękanie tak zwaną przemocą (seksualną), której ofiarą padają ze strony patriarchalnych mężczyzn. Są to jednak niemal w 100% slogany, za którymi nie kryją się żadne rzeczywiste potrzeby społeczne.

Jeśliby tego rodzaju walka miała być poważnie potraktowana – w postaci podejmowania kroków o uwolnienie kobiet spod panującego maskulinizmu, powinno by ostrze aktywistów ‘gender’ skierować się szczególniej na kraje opanowane przez islam. Tam to kobieta rzeczywiście traktowana jest jako niewolnica lub jeszcze gorzej: systematycznie bita, poniewierana w swej ludzkiej i kobiecej godności, nie dopuszczana do odgrywania żadnej roli w życiu społecznym, naukowym, państwowym. Nierzadko staje się ofiarą zbrodni, lub zostaje po prostu okrutnie zabijana ze strony jej krzycząco niesprawiedliwych oskarżycieli: jej mężczyzn-oprawców. Na tym odcinku jednak – międzynarodowe lobby ‘gender’  w rażący sposób ... milczy.

Innymi słowy szumnie, przy krzykliwie organizowanych manifestacjach, chociażby np. w postaci ‘Marszu Szmat’  itp. – formułowane żądania kobiet związane z ‘niesprawiedliwościami’ w ich traktowaniu, są od co najmniej wielu dziesiątków lat nie aktualne. Słuszne żądania wysuwane przez ruchy emancypacyjne kobiet zostały w zasadzie już dawno sprawiedliwie rozwiązane. Kobiety naszego środowiska kulturowego cieszą się od dawna jednakowymi szansami co mężczyźni w zakresie edukacji na wszystkich szczeblach, specjalizacji według wyboru, jak i odgrywania poważnych, również najwyższych ról w życiu społecznym i państwowym. W Polsce znajdują te postulaty swoje wyraźne sformułowanie w zapisie Konstytucji.

(12.8 kB)
Objaśnienie

Natomiast w rzeczywistości zmierzają hałaśliwie formułowane żądania kobiet – a precyzyjniej mówiąc: znikomej mniejszości społecznej odsetka podobnie myślących kobiet i mężczyzn – do uzyskania zapisów prawnych, które by usankcjonowały wszelkiego rodzaju od-człowieczające formy życia w charakterze lesbijek czy gejów, wraz z uznaniem ich żałosnych związków homoseksualnych za pełnoprawne ‘małżeństwa’ – łącznie z prawem adopcji, prawem postarania się o dziecko poprzez technologię ‘InVitro’, a w innym wypadku jego legalnego abortowania, a skończywszy na uprzywilejowaniach w zakresie finansów związanych z małżeństwem.

Że takie są zasadnicze cele chociażby systematycznie urządzanych ‘Parad Równości’ itp. – wbrew protestom mieszkańców miast, gdzie mają się one odbywać, świadczą z daleka w oczy się rzucające ich transparenty oraz wznoszone hasła, nie mówiąc już o zwykle bezwstydnym ubieraniu się i zachowaniu przynajmniej części ich uczestników, którzy z kolei są pewni swego jednoznacznego poparcia ze strony uczestniczących w pochodach czołowych osobistości rządowych i określonych opcji politycznych, jeśli pominąć obecność przedstawicieli międzynarodowego lobby ‘LGBTIQ’.

2) ‘Oświadczenie’ Pełnomocnika Rządu ds. Równości

Szczególnie jaskrawym wyrazem zakłamywania narodu w żywe oczy przez najwyższe organy władzy odnośnie do coraz bardziej zdecydowanie forsowanej ideologii ‘gender’  jest poprzednio już wspomniane solenne „Oświadczenie w sprawie nieprawdziwych interpretacji pojęcia gender”  z grudnia 2013 r. (zob. wyż.: Literatura źródłowa – pod ‘d’). Zostało ono wydane przez Pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania, Agnieszkę Kozłowską-Rajewicz (zob.: Oświadczenie w sprawie nieprawdziwych interpretacji – poniżej wrócimy do tego Oświadczenia).

Fakt tego urzędowego, pieczęcią premiera rządu opatrzonego dokumentu, który w istocie swej jest wyparciem się bez zmrużenia oka jakiegokolwiek zamiaru ideologizacji społeczeństwa wizją ‘gender’ sprawia, że ekipa rządząca jeden raz więcej utraciła prawo do sprawowania zwierzonej jej z wielką ufnością władzy.

Ze względu na wagę sprawy przytoczymy tekst tego ‘Oświadczenia’. W następnej kolejności trzeba będzie przyjrzeć się uważnie jego treści. I porównać ją zwłaszcza z wypowiedziami urzędowego eksperta od problematyki ‘gender’ w Polsce. Pozwoli to uświadomić sobie skalę haniebnego okłamywania narodu w żywe oczy co do rzeczywistości, o której każdy syn i każda córa tego Narodu nie może nie mieć pełnej wiedzy.

Ukazane tu studium wspomnianego dokumentu, wraz z następującą potem jego analizą, może się wydawać lekturą nudną i niezbyt ciekawą. Niemniej kto pragnie mieć wiążące rozeznanie w dramatycznie destrukcyjnym rządowym programie ‘gender’, rozwijającym się zdecydowanie w kierunku ‘queer’  względnie ‘LGBTIQ’, nie może uchylić się od zadania sobie trudu jego dogłębnej analizy.

Oto tekst wspomnianego dokumentu (zob.: „Oświadczenie w sprawie nieprawdziwych interpretacji pojęcia gender”). Przekopiujemy go tutaj w całości. Pozwoli to następnie niemal ‘dotknąć’ kłamstwo-za-kłamstwem, jakim pani Pełnomocnik Rządu – z całą świadomością zajmowanego przez siebie wysokiego stanowiska – usiłuje wprowadzić Naród Polski w błąd i otumanienie.

Oto ów dokument:

„Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
(0.6 kB)Wiele opinii i interpretacji pojęcia gender, jakie pojawiły się w publicznych komentarzach w ostatnich tygodniach, wymaga zdecydowanej reakcji i wyjaśnień znaczenia tego terminu w kontekście dążeń do równouprawnienia kobiet i mężczyzn, a więc jednego z obszarów działań, którymi zajmuje się biuro Pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania.
Jest to o tyle istotne, że pojęciu gender, którym już od dawna zajmuje się polska i światowa nauka, przypisuje się nieprawdziwe znaczenia i próbuje udowadniać, że gender to niszczenie rodziny, seksualizacja dzieci, dowolność wyboru płci czy odrzucanie macierzyństwa. Ponieważ samo określenie brzmi obco, a komentatorzy używający nieprawdziwych argumentów nie posługują się rzetelną wiedzą, a jedynie nieuzasadnionymi wyobrażeniami, wyjaśniam, co następuje.

(0.6 kB)W dokumentach prawnych większość wyrażeń zawierających pojęcie gender nawiązuje do równości kobiet i mężczyzn. Funkcjonujące w prawie wyrażenia jak gender equality (równość kobiet i mężczyzn), gender pay gap (luka płacowa), gender mainstreaming (uwzględnienie perspektywy równości płci w głównym nurcie polityki), czy gender based violence (przemoc ze względu na płeć), ilustrują różne aspekty związane z równością kobiet i mężczyzn, za którymi idą konkretne polityki państwa lub samorządu. Są one realizowane przez resorty: pracy (kwestie równych płac, godzenia ról zawodowych i rodzinnych, aktywizacji zawodowej kobiet, urlopów rodzicielskich, dostępu do żłobków i przedszkoli); sprawiedliwości (prawa ojców, kwestie związane z przemocą w rodzinie), czy Pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania (luka płacowa, kobiety na stanowiskach, prawa ojców, urlopy ojcowskie). Tak w polityce jak prawie, tak w Polsce jak za granicą, gender odnosi się do równego traktowania kobiet i mężczyzn.

(0.6 kB)W nauce gender – płeć kulturowa, to kategoria badawcza, która analizuje przejawy kobiecości i męskości w czasie, przestrzeni, w różnych kulturach i kręgach cywilizacyjnych. Np. w Polsce piłka nożna to sport wybitnie męski, a w USA – raczej kobiecy. W Europie kierowanie samochodem czy podróżowanie przez kobiety to czynności dnia codziennego, a w Arabii Saudyjskiej to złamanie obyczaju i prawa, które kończy się wezwaniem policji i męskich członków rodziny. W Polsce kobiety mają prawo głosować od 95 lat, a w niektórych krajach na świecie kobiety do dziś nie mają praw wyborczych lub prawa do edukacji. Te różnice nie wynikają z biologii, ale z obowiązującej w danym społeczeństwie kultury. Kulturowe różnice nie sprawiają, że zanika biologia płci. Płeć kulturowa nie neguje płci biologicznej. Jako kategoria badawcza, gender nie jest związana z żadnym światopoglądem ani ideologią – po prostu opisuje świat męskości i kobiecości taki, jakim jest w danej kulturze.

(0.6 kB)Postulat równości kobiet i mężczyzn nie oznacza kwestionowania różnic pomiędzy kobietami i mężczyznami. Chodzi jedynie o równość wobec prawa, dostępu do dóbr, usług, przywilejów, awansu, równej płacy za pracę tej samej wartości. Te dążenia nie eliminują w żaden sposób różnic biologicznych czy najważniejszych ról, jakie pełnią kobiety i mężczyźni, a więc roli matki i ojca, ze wszelkimi konsekwencjami dotyczącymi ich specyfiki. Dlatego też próby łączenia dążeń do wyrównywania szans między kobietami i mężczyznami z seksualizacją dzieci, zamachem na rodzinę czy promocją homoseksualizmu – nie mają racjonalnych podstaw. Te tezy nie mają nic wspólnego z właściwie rozumianym pojęciem gender i konsekwencjami realizacji postulatu równości.

(0.6 kB)Nie wszyscy obywatele muszą podzielać przekonanie o wartości zasady równego traktowania. Można zastanawiać się, jak zasada równości kobiet i mężczyzn wpływa na rodzinę, jak ją zmienia, i jak zmienia nasze myślenie o świecie. Możemy zastanawiać się, czy skoro praca kobiet powoduje, że mniej czasu poświęcają na domowe ognisko – czy chcemy namawiać kobiety, aby nie pracowały? Co zrobić, aby w dobie, gdy zarówno kobiety i mężczyźni mają prawne i społeczne przyzwolenie na pracę zawodową, budować trwałe związki i rodziny, w których dzieci znajdują właściwą i czułą opiekę? Czy zamiast kwestionować prawo kobiet do równego traktowania, nie powinniśmy więcej czasu poświęcić kwestii ojcostwa, odpowiedzialności mężczyzn za dzieci i rodzinę, budowania trwałych więzi, nieagresywnego rozwiązywania konfliktów? Dyskusja o tych zagadnieniach jest jak najbardziej uprawniona i może być przedmiotem spotkań, seminariów, projektów, odnoszących się do równości obu płci.

(0.6 kB)Konkludując gender odnoszący się do pracy Biura Pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania dotyczy równości kobiet i mężczyzn, w rozumieniu które jest zdefiniowane w prawie i nauce. Powyższe pytania i rzetelna wiedza są podstawą do dyskusji, którą warto prowadzić, a płynące z niej wnioski upowszechniać. Natomiast fałszywe oskarżenia o to, że równość kobiet i mężczyzn ma prowadzić do seksualizacji dzieci, promocji homoseksualizmu czy rozpadu rodziny, jako niezwiązane z prawną i naukową definicją gender zamyka drogę do rzetelnej dyskusji o związku równouprawnienia kobiet z polityka rodzinną.

Podpisana: Agnieszka Kozłowska-Rajewicz – Pełnomocnik Rządu ds. Równego Traktowania”.

(2.3 kB)

b. Analiza zakłamań ‘Oświadczenia’

(3 kB)

1) ‘Oświadczenia’ a inne oficjalne dokumenty

Dopiero co przytoczone ‘Oświadczenie’ Pełnomocnika Rządu ds. ‘Równego Traktowania’ wywołało poważne kontrowersje. Pojawiła się natychmiast konieczność zestawienia go z innymi, od dawna przez rząd Rzeczpospolitej Polskiej wdrażanymi dokumentami i programami, z których wynikały wnioski dokładnie przeciwstawne w stosunku do wypowiedzi pani Pełnomocnik. Chodzi w pierwszym rzędzie o oficjalne dokumenty płynące wprost z UE, WHO, ONZ. Już pobieżna ich konfrontacja wykazuje świadome wprowadzanie przez panią pełnomocnik – społeczeństwa Polski w istotny błąd.

Posłużymy się rzeczową analizą ‘Oświadczenia’, jakiej podjął się Grzegorz Strzemecki. Wyżej podano link do jego odnośnego artykułu. Jest on podzielony na trzy części (zob. wyż., art. pod ‘d’: „Gender mainstreaming jako program nowego totalitaryzmu wyłożony w dokumentach rządu RP i UE”). Przytoczymy jego artykuł niemal w całości, z nieznacznymi przystosowaniami i uwydatnieniami.

Dla większej przejrzystości uwydatnimy teksty w kolorach:
a) W kolorze niebieskim (royalblue) będziemy przytaczać tekst omawianego ‘Oświadczenia’
b) W kolorze ciemno-brązowym (maroon) zaznaczymy wyjaśnienia i wykazywanie świadomego okłamywania Narodu .
c) W kolorze jasno-brązowym (crimson) przedstawimy pozostałe wyjaśnienia.


Zaczniemy od pierwszej części cytowanego artykułu-opracowania.

Autor wychodzi z założenia, że zgodnie z dokumentami UE: W żadnej sferze życia nie ma miejsca na aktywność sprzeczną z genderyzmem”. Postulat ten widnieje we wszystkich dokumentach UE, chociażby np. w Traktacie Amsterdamskim (zob.: Traktat Amsterdamski – tamże, art. 4).

(0,39 kB)  Na tym tle wymienia Autor stawiane przez panią Pełnomocnik oskarżanie przeciwników ‘gender’ o jego nie-rozumienie. Oto lista jej zarzutów:

przypisuje się mu nieprawdziwe znaczenia
niszczenie rodziny
seksualizację dzieci
dowolność w wyborze płci
promocję homoseksualizmu
rozpad rodziny
zarzuty są sprzeczne z prawną i naukową definicją gender
zamykają one drogę do rzetelnej dyskusji o równouprawnieniu kobiet związanej z polityką rodzinną.

Autor (Grzegorz Strzemecki) stawia pytanie:

Czy ideologia gender to program rzeczywiście tylko wyrównania szans kobiet i mężczyzn?
Czy tzw. ‘polityka równościowa’  to jedynie niewinne wyrównanie szans dla osób słabszych i dyskryminowanych?

Choć większość społeczeństwa nie jest tego świadoma,

(0,13 kB)  genderyzm już od kilku lat stał się ideologią państwową Rzeczpospolitej Polskiej.
(0,13 kB)  Jest konsekwentnie wprowadzany do prawa i instytucji państwowych.
(0,13 kB)  Wtłacza się go do głowy tysiącom urzędników na obowiązkowych szkoleniach.
(0,2 kB)  Choć genderyści, jak niegdyś komuniści, ukrywają swoje zasadnicze cele, to jednak wiele można się dowiedzieć z uważnej lektury dostępnych w internecie materiałów szkoleniowych.

2) Tożsamość ‘gender’ a ‘polityka równościowa’

Materiały szkoleniowe wyposażone są ‘Słownik Równościowych Pojęć’. Słownik ten pojawia się w wielu rządowych publikacjach, czasem zatytułowany jako ‘Słownik Gender’ (zob. dopiero co wyż.: Oficjalne wyjaśnienia słownictwa). Już samo to sugeruje, że ‘gender’ i ‘polityka równościowa’ dotyczą tej samej rzeczywistości, czyli że są tożsame. Choć wersje słownika różnią się nieco hasłami, jednak zawsze występują te dwa kluczowe: gender i gender mainstreaming.
– Państwowy urzędnik musi zatem wiedzieć, że:

(0,2 kB)  „ ... ‘Gender” – płeć społeczno-kulturowa: jest zespołem cech, atrybutów, postaw, ról społecznych, a także oczekiwań społecznych, związanych z faktem bycia kobietą lub mężczyzną (w sensie biologicznym, fizjologicznym) (zob. dopiero co wyż.: Gender: płeć biologiczna i kulturowa).

(0,2 kB)  Płeć biologiczna (ang.: sex) dotyczy anatomicznych różnic między ciałem kobiety i mężczyzny, z którymi się rodzimy.

(0,2 kB)  Płeć kulturowa kształtowana jest społecznie, ‘uczymy się’ jej w procesie socjalizacji, edukacji, wychowania. Płeć kulturowa zmienia się w czasie i przestrzeni” (zasada równości szans).

(15.5 kB)
Objaśnienie

Powstaje pytanie: w jakim celu państwowi urzędnicy mają poznawać i stosować akademicki termin ‘płci kulturowej’ ? Pojęcie to potraktowane rzetelnie, ma oznaczać kulturową otoczkę stroju, zachowań, obyczajów i norm okrywających i wyrażających naszą płeć biologiczną.

(0,39 kB)  Wiemy jednak, że dla genderystów pojęcie to jest pretekstem do zanegowania biologii, zdestabilizowania ludzkiej psychiki, i podważenia normy podtrzymującej harmonię między płcią biologiczną a jej psychicznym odczuwaniem.

Kultura, która poprzez wychowanie, obyczajowość, normy i instytucje społeczne służyła dotąd podtrzymaniu tej harmonii i stabilizowaniu psychiki w zgodzie z płcią biologiczną,
w genderyzmie zaczyna spełniać zadanie przeciwne: poddaje człowieka (np. dziecko w ‘Równościowym Przedszkolu’) próbie, by wykorzystać każdą okazję, słabość czy skłonność do rozerwania harmonii psychiki z biologią i zdewastowania jego osobowości, czyniąc z niego np. transseksualistę, a na koniec by nazwać to wyzwoleniem.

(0,38 kB)  „Kodeks pracy” już teraz zakazuje dyskryminacji ze względu na orientację seksualną.
Czekające w sejmie „równościowe ustawy”  poszerzają je i dodają do tego seksualną ekspresję.

Otwiera to drogę do zatrudniania w przedszkolach i szkołach np. homoseksualistów czy pedofilów, którzy swoją ‘ekspresję seksualną’ będą realizować np. ucząc przedszkolaki i uczniów o masturbacji zgodnie z osławionymi zaleceniami WHO (zob. wyż.: Standardy edukacji seksualnej w Europie – tamże, wiek: 0-4 lat, m.in. masturbacja: str. 38n).

Taka nieodległa perspektywa nie ma, zdaniem pani Pełnomocnik Rządu nic wspólnego z seksualizacją dzieci.
Trudno rozstrzygnąć czy jest to ze strony pani Pełnomocnik skrajny progresywizm, czy skrajna obłuda.

To tylko dwa groźne przykłady obecności pojęcia gender w polskiej rzeczywistości.
A przecież do formułowania i egzekwowania polityki równości szans kobiet i mężczyzn w zwyczajnym rozumieniu (rzekomo głoszonym przez panią pełnomocnik) pojęcie to nie jest konieczne.
Tak jak i pojęcie ‘walki klas’ (i wiążącego się z nim ludobójstwa) nie było potrzebne do reform społecznych prowadzących od wczesnego kapitalizmu do XX-wiecznego państwa opiekuńczego.

3) Zasada „gender mainstreaming”

(0,38 kB)  A jednak pojęcie to ma stać się wszechobecne i dominujące. Poucza nas o tym ‘Równościowy słownik gender’. Informuje on o obowiązującej w Polsce, jak we wszystkich krajach Unii, nadrzędnej zasadzie „gender mainstreaming”. A ta oznacza:

(0,13 kB)  uwzględnienie społecznego i kulturowego wymiaru płci we wszystkich dziedzinach życia oraz we wszystkich działaniach Unii Europejskiej,

(0,13 kB)  włączenie perspektywy gender do wszystkich aktywności realizowanych przez kraje członkowskie,

(0,2 kB)  we wszystkich wymiarach życia społecznego, ekonomicznego, politycznego,

(0,13 kB)  we wszystkich realizowanych projektach, bez względu na ich tematykę.
Wszystkie realizowane polityki muszą być weryfikowane pod kątem zapewnienia równego dostępu i równego udziału obu płci.

(6.6 kB)

(0,39 kB)  „Gender mainstreaming” bywa niewinnie tłumaczone jako „polityka równości (szans) płci”. Musimy jednak pamiętać, że słowo ‘płeć’ należy czytać w myśl genderystowskiej dwoistej definicji płci, tj. jako sex i gender, przy czym dla genderystów naprawdę istotny jest „gender”.

Tylko ‘mądrość etapu’ [= podstępne zakłamywanie] każe obecnie – przejściowo – interpretować płeć jako biologiczny sex (por. wyż., słowa p.Premiera: Systematycznie – ‘drogą ewolucji’). Po odpowiednim przygotowaniu gruntu – społeczeństwa, urzędników, prawa, czyli umocnieniu się genderyzmu, płeć zacznie być interpretowana na sposób ściśle genderystowski, tj. jako gender, a nie sex – co już ma miejsce w wielu krajach.
Wówczas aberracje i absurdy wynikające z oderwania od biologii pojęć i instytucji, które w fundamentalny sposób są zakorzenione w biologii, staną się codziennością także w Polsce.

(0,38 kB)  Mężczyzna który ogłosi się kobietą – zażąda najpierw ‘ślubu’ z innym mężczyzną.
A potem taka para będzie domagać się dziecka do adopcji.
Odmowa na to ... będzie uważana za przestępstwo, bo będzie stanowić pogwałcenie jego ‘równościowych praw’.
Pogwałcenie praw dziecka do wzrastania w eko-systemie naturalnej, a więc męsko-damskiej rodziny, w ogóle nie będzie brane pod uwagę.

(0,37 kB)  ‘Homo-małżeństwa’ legalnie adoptujące dzieci po to by czynić z nich obiekty seksualne – zjawisko trudne do wykrycia i ukrócenia,
ponieważ obywatele, ale także dziennikarze, policjanci, prokuratorzy i sędziowie boją się oskarżenia o homofobię,
czy tzw. ‘mowę nienawiści’ – to kolejny z praktycznych skutków wprowadzenia gender mainstreaming w pełnym zakresie.

(0,35 kB)  Jeszcze inny skutek, to prześladowanie osób i organizacji nie akceptujących w swym sumieniu tych absurdów i aberracji:
odmówienie homoseksualnej parze pokoju z małżeńskim łożem w hotelu,
czy dziecka do adopcji prowadzi do likwidacji hotelu i ośrodka adopcyjnego;
protestowanie przeciw ‘homomałżeństwom’ grozi grzywną i aresztem,
podobnie jak publiczne wyrażanie dezaprobaty dla homoseksualnych zachowań i związków.

Pojęcia gender i gender mainstreaming mogą być bardziej niebezpieczne niż marksistowska ‘walka klas’.

(0,3 kB)  Marksizm nakierowany był przede wszystkim na dewastację struktur społecznych.

(0,3 kB)  Genderyzm nakierowany jest na dewastację zarówno ludzkiej osobowości (i to w najbardziej osobistej sferze), jak i fundamentalnych i najbliższych człowiekowi, ściśle powiązanych z biologią instytucji społecznych:
rodzicielstwa, rodziny, małżeństwa, starając się oderwać je od ich biologicznego zakorzenienia.
A przecież ma być obecny „we wszystkich dziedzinach i wymiarach życia”.

(0,38 kB)  Aby uzmysłowić sobie pełny sens definicji gender mainstreaming w jej dalekosiężnych konsekwencjach, spróbujmy jeszcze raz ująć ją w zwięzłą, w całej Unii Europejskiej obowiązującą normę ... (cytujemy wciąż niemal w całości opracowanie Grzegorza Strzemeckiego, cz. I):

Żaden projekt, działanie, aktywność i polityka, w żadnej dziedzinie czy wymiarze, bez względu na tematykę
nie może nie uwzględniać gender, zatem: nie może być wolny od genderyzmu.
– Ma nie być w żadnej dziedzinie życia miejsca na jakąkolwiek aktywność, która miałaby charakter inny niż genderystowski (sic!)

4) Totalitarny charakter „gender mainstreaming”

Trudno o bardziej jednoznaczny opis państwa totalitarnego poddanego jednej ideologii. Zaś pani pełnomocnik Rządu ds. Równości mężczyzn-kobiet dopowiada w przytoczonym urzędowym ‘Oświadczeniu’ bardzo znamiennie:

„Nie wszyscy obywatele muszą podzielać przekonanie
o wartości zasady równego traktowania’ ...”

Innymi słowy strategia ‘gender mainstreaming’  jasno pokazuje, że na inne zdanie i sprzeciwy miejsca po prostu nie będzie. ...
Tak zresztą przedstawia się program wyłożony czarno na białym w dokumentach firmowanych przez Rząd RP i Unię Europejską.

(6.6 kB)

Nasuwa się konkluzja na podstawie rutynowej analizy wypowiedzi pani Pełnomocnik Rządu w sprawie w pełni przez Rząd Polski i UE akceptowanej ideologii ‘gender oraz jej punkt docelowy w postaci gender mainstreaming’ :

(0,13 kB)  Wszystkie wyżej wspomniane groźne zjawiska będą w Polsce (w wielu krajach już są) prostą logiczną konsekwencją
przyjęcia programu gender mainstreaming, wyrażającego rzekomo jedynie politykę ‘równości szans’ obu płci.

(0,13 kB)  Kwestionowanie aksjomatu równości lub inne niż jej „genderystowskie” rozumienie, interpretacja
i formy wprowadzania równości
nie będą (w praktyce już nie są) dopuszczalne.

(0,2 kB)  Genderystowska równość stanie się (już się staje) narzędziem masowego zniewolenia,
podobnie jak narzędziem masowego zniewolenia była rzekoma ‘równość i wyzwolenie’  klasy pracującej w komunizmie.

Tutaj przechodzi Autor (Grzegorz Strzemecki) do porównań, jakie większości Polaków znane są z niedawnej komunistycznej przeszłości Polski – w zestawieniu z tymi, jakie nasuwają się z ich porównaniem z ideologią ‘gender’.

(0,38 kB)  Rząd usiłuje ‘uspokajać’ forsowanie ‘genderyzmu’ (zapewne pod ‘biczem’ genderystowskiej finansiery UE, WHO, pozarządowych organizacji ONZ) upiększonymi słowami, jakoby tu chodziło jedynie o walkę o tzw. ‘równe szanse mężczyzn i kobiet’ .
– A jednocześnie – co jest bardzo znamienne – nie dopuszcza do głosu żadnego sprzeciwu ani słowa krytyki wobec polityki Rządu w tym zakresie ...!

Jednakże owe piękne słowa, stanowiące swoiste zewnętrzne, pięknie przyozdobione ‘opakowanie’ właściwej, przez Rząd zamierzonej treści ‘genderyzmu’ (samego wnętrza owego opakowania ‘gender’), nie są w stanie przesłonić ani zagłuszyć krzyczącego zła, jakie kryje się wewnątrz owego opakowania.

(33 kB)
Objaśnienie

5) Docelowe zamierzenie programu

Zamierzenie docelowe jest na rządowym programie ‘równości szans’  uwydatnione w sposób jednoznaczny. Widać to na znajdującej się w tekście grafice. Grafika ta ukazuje schodkowo wznoszące się ‘poziomy’ realizowania programu ‘równościowego’. Przez całą grafikę owej tabeli przebiega gruba czerwona strzałka. Jej ostrze sięga poza dane tabeli. W ten sposób wskazuje ona na punkt docelowy programu ‘równościowego’ : znajduje się on daleko poza aktualnymi, jedynie tymczasowo osiągniętymi ‘poziomami’.

Dzieje się to zgodnie z przyjętą przez rząd Polski taktyką, jak to dobitnie sformułował p. premier na Zjeździe Kobiet (2013 r.). Mianowicie wdrażanie ‘genderyzmu’ musi być realizowane w Polskim społeczeństwie jedynie stopniowo – małymi krokami. Trzeba poświęcić czas na systematyczne „oswajanie” narodu mentalnością ‘gender’, aż w końcu on sam, samoistnie, w pełni go zaakceptuje (zob. tę strzałkę na wyżej ukazanym linku: Zasada równości szans kobiet i mężczyzn – zob. tamże wspomniana grafika, str. 11).

(23 kB)
Objaśnienie

Wciąż przez nas cytowany Autor (Grzegorz Strzemecki) wskazuje w tej sytuacji na dzisiejszych swoistych ‘spadkobierców’ do niedawna przez komunizm rządzonej Polski.

Ci właśnie spadkobiercy poprzednich rządów zajmują w dużej mierze wysokie stanowiska rządowe w obecnej Polsce.
Przejęli oni i jedynie „udoskonalili techniki uwodzenia”  narodu, niegdyś systematycznie stosowane przez ideologów komunizmu.

Z kolei zaś samo społeczeństwo Polski zdążyło nasiąknąć konsumpcjonizmem i nastawieniem hedonistycznym. W parze z taką postawą rozwija się łatwo indyferentyzm religijny.

(0,13 kB)  Ta cząstka narodu bardzo nie lubi zastanawiać się nad historią i tradycją narodu.
Woli nie przejmować się trudem ‘myślenia’.

(0,2 kB)  Ponadto zaś ta właśnie część narodu jest zwykle w znacznym stopniu wyzuta z głębszych wartości etycznych.
Nic dziwnego, że tak urobione duże części bezrefleksyjnego społeczeństwa stają się
łatwym łupem prężnie rozwijającego się nowego totalitaryzmu.

6) Zagrożenie rzeczywiste czy urojone

Pod koniec pierwszej części artykułu stawia jego Autor (GS) zasadnicze pytanie:
– czy można powiedzieć, że w Polsce – aktualnie już wszechobecny genderyzm
odzwierciedla rzeczywiście wyżej przedstawione zagrożenia,
– czy też obraz ten jest z naszej strony na wyrost obliczoną nadinterpretacją?

W odpowiedzi trzeba stwierdzić, że zapoznanie się z organizowanymi przez rząd szkoleniami z zakresu genderyzmu pozwala dokładniej poznać jego naturę i wysnuć jednoznaczny wniosek.

(0,38 kB)  Wdrażanie ‘gender mainstreaming’  pnie się coraz wyżej, po wyżej na grafice nakreślonych ‘poziomach’ (zob. wyż.: Tabela Rządowa: Zasada Równości szans) – w kierunku ‘równości’, rozumianej oczywiście po genderystowsku. Ukazana na grafice gruba czerwona strzała genderystowskiego postępu ku ‘równości’  wyznacza jednoznacznie kierunek: cel ten leży daleko poza granicami wykresu. Jaki jest ten cel?

Dodatkowe materiały szkoleniowe nie pozostawiają tu wątpliwości. A mianowicie:

Po osiągnięcia ‘wyzwolenia’ i ‘równouprawnienia’ kobiet
ma nastąpić
wyzwolenie’ i ‘równouprawnienie’ wszystkich, nawet najbardziej
queer’ (dziwacznych) orientacji seksualnych.

O tych ‘orientacjach’ mowa jest we wszystkich dokumentach. Opisują one szczegółowo, na czym one polegają. Dotyczy to zwłaszcza wychowania dzieci i młodzieży, a oczywiście również dorosłych. Takie jest znaczenie już funkcjonujących ustaw. Dotyczą one:

(0,2 kB)  języka nienawiści, homofobii, wymogu wyrażania się ‘językiem sprawiedliwym’ o homo-małżeństwach,
o możliwości zmiany w każdej chwili swej orientacji seksualnej.

(0,2 kB)  To samo odnosi się do prawa lesbijek i gejów do adopcji,
a w innym wypadku do prawa do aborcji jako ‘Podstawowego Prawa Człowieka’.

(0,13 kB)  A wreszcie to samo odnosi się do zachwycania się zdolnościami odgrywania roli czułej ‘matki’ względnie ‘ojca’
czy to dwóch gejów, czy w innym wypadku dwóch lesbijek – z nieustępliwym wmawianiem społeczeństwu,
że nie ma tu cienia deptania potrzeb psychicznych adoptowanych dzieci, ani obaw o nierzadko zdarzające się,
trudne do wykazania seksualne molestowane tychże adoptowanych
ze strony męskiego czy żeńskiego ‘rodzica A’, względnie na odmianę ‘rodzica B’.

(2.3 kB)

c. ‘Genderyzm’ przechodzący w ‘queer’

(3 kB)

1) ‘Różnorodność genderowa’ – a zyski?

Nadal korzystamy ze znakomitego opracowania Grzegorza Strzemeckiego (wyż.: Źródła do Słowników-haseł – pod ‘d’, obecnie: cz. II).
W analogii do zasypywania społeczeństwa w okresie panującego komunizmu ‘obietnicami’ raju, których realizacja okazywała się jednym ciągiem zakłamywania, obecnie dzieje się to samo z ‘genderyzmem’.

Oto kolejne uwagi Grzegorza Strzemeckiego:

Jak marksizm miał przynieść wyzwolenie klasy robotniczej – z ucisku własności prywatnej,
(0,6 kB)tak genderyzm obiecuje wyzwolenie płci – z ucisku biologii,
(0,6 kB)norm społecznych oraz zasad moralnych.

Jak marksizm doszedł do swego szczytu w komunizmie,
(0,6 kB)tak genderyzm osiąga go w ‘teorii queer’.

(0,39 kB)  Ideologia ‘gender’ została przyjęta przez rząd Rzeczpospolitej Polskiej już w roku 2009 r.
Podobnie jak w innych krajach, nikt w Polsce nie pytał społeczeństwa, czy zgadza się przyjąć ją jako ideologię państwową. Wszystko dzieje się przez odgórne zarządzenia: w sposób absolutnie nie-demokratyczny!

Przytoczymy znów duże fragmenty – obecnie drugiej części artykułu Grzegorza Strzemeckiego w nawiązaniu do solennego ‘Oświadczenia’ Pełnomocnika Rządu RP, że ‘gender’ nie ma nic wspólnego z seksualizacją społeczeństwa, niszczeniem rodziny itd. (zob.: Genderyzm jak neo-marksizm-leninizm):

(0,13 kB)  ... Tymczasem szkolenia urzędników w genderyzmie nie ograniczają się jedynie
do procedur wprowadzania na różne sposoby równości płci.
W materiałach szkoleniowych autorstwa dr Macieja Dudy, specjalisty w dziedzinie feminizmu i gender studies z UAM (Uniwersytet Adama Mickiwicza: Poznań) i PAN (Polska Akademia Nauk),

(0,13 kB)  poświęcona jest URZĘDOWYM wytycznym wprowadzania ‘polityki równości’
jedynie PIERWSZA część (w przybliżeniu połowa) tekstu.

(0,13 kB)  DRUGA część nosi tytuł „Od FEMINIZMU do teorii QUEER”. Zawiera ona takie rozdziały jak:
(0.6 kB)Historia feminizmu i ruchów kobiecych”,
(0.6 kB)Od feminizmu do gender”, oraz
(0.6 kB)Od gender do teorii queer”.


UWAGA. Materiały dra Macieja Dudy noszą sygnatury „Kapitał Ludzki. Narodowa Strategia Spójności” – ‘UE. Europejski Fundusz Spójności’: zatem tak jak broszurka omawiana w I części.
Innymi słowy słowa dra Dudy uchodzą za oficjalną, autentyczną wykładnię myśli Unii Europejskiej, która zarazem zostaje w pełni zaakceptowana przez Rząd Rzeczpospolitej Polskiej. Ponadto zaś do prac Dra Dudy dodana została sygnatura Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.


W tych materiałach (dra Dudy) zapoznajemy się z historią feminizmu:

(0,2 kB)  jako wyzwolenia jednej płci z ucisku ‘patriarchalnego społeczeństwa’. Prowadzi to do genderyzmu.

(0,13 kB)  Ten wyzwala człowieka z ucisku biologii, która człowiekowi narzuca posiadanie płci (biologicznej).

(0,13 kB)  To wiedzie do osiągnięcia spełnienia – w teorii queer.
Mianowicie ‘queer’ znosi jakiekolwiek ograniczenia norm seksualnych: biologicznych, społecznych i moralnych,
postulując i promując wszelkie ‘nie-normatywne [norma = np. Boże Przykazania. Nie-normatywny: odrzucający wszelkie ‘nakazy-zakazy’]
tożsamości i zachowania seksualne’,

(0,13 kB)  równocześnie ‘poddając krytyce wszelkie tożsamości płciowe i seksualne, które uważa się za naturalne i normalne.

(0,38 kB)  Całość zarówno strukturą jak i treścią uderzająco przypomina podręczniki i kursy marksizmu-leninizmu, w których historia ludzkości prowadziła przez kolejne etapy ucisku klas pracujących aż do ich ‘wyzwolenia’ w socjalizmie i osiągnięcia swoistej eschatologicznej pełni (= ostatecznej pełni; szczytu) w komunizmie.
W genderyzmie mamy eschatologiczne wyzwolenie pełnego spektrum orientacji i tożsamości płciowych.

Na czasy komunizmu wskazuje również do złudzenia podobny fakt ideologicznego szkolenia państwowych urzędników
oraz bezustanne podkreślanie ‘naukowości’ genderyzmu przez jego zwolenników.
– W identyczny sposób komuniści szczycili się ‘naukowością’ marksizmu-leninizmu
.

(0,38 kB)  Charakterystycznym ideologicznym pojęciem jest zachwalane przez Dudę tzw.:
zarządzanie różnorodnością – strategia biznesowa’ skierowana na świadome wykorzystanie zróżnicowanego potencjału wszystkich pracowników w przedsiębiorstwie. ...
Ma to w otwarty sposób zapewnić równe drogi rozwoju wszystkim pracownikom, przyczyniając się do zwiększenia zysków finansowych płynących z ‘różnorodności’.

Pojawia się jednak natychmiast pytanie:
dlaczego zyski miałyby się zwiększać z racji zróżnicowania pracowników ze względu na:
wiek, płeć, rasę, narodowość, orientację seksualną, zdolności fizyczne i psychiczne?

Takie zaś ‘wymiary podstawowe’ różnorodności (oprócz jedenastu uzupełniających) podaje portal: ‘kartaroznorodnosci.pl’,
poświęcony tej tematyce. Jest to ewidentnie ideologiczny postulat, albo kanon wiary genderystów, a nie empirycznie stwierdzony fakt.

Przykładowo: Dlaczego receptą na sukces np. producenta gier komputerowych miałoby być zadbanie o ‘wielowymiarową różnorodność’ pracowników, a nie po prostu zatrudnienie programistów – twórczych maniaków tych gier, choćby nawet stanowili ‘obrzydliwie homogeniczną’ grupę?

Wiara genderystów w wyższość różnorodności przypomina wiarę komunistów w wyższość centralnego planowania, państwowej własności środków produkcji i w to, że robotnicy będą efektywniej pracować w ‘swoich’ fabrykach.

2) ‘Polityka równościowa’ – a ‘teoria queer = LGBTIQ’

Materiały dra Dudy pokazują również jeden z zażarcie oprotestowywanych faktów – ścisły związek ideologiczny i genetyczny
tzw. ‘polityki równościowej’, feminizmu, genderyzmu –
i tzw. teorii queer czyli ideologii środowisk ‘LGBTQ’.

Ukazują one również strategię i harmonogram zadań na bliższą i dalszą przyszłość, oraz:
sposób przygotowywania społeczeństwa i państwa na przyjęcie nowej ideologii
.

Czego dowiadujemy się o genderyzmie dzięki szkoleniom Dudy?

Teoria genderu ... wskazuje, że cechy uznawane za genetycznie przypisane kobiecie lub mężczyźnie – wynikają często z uwarunkowania kulturowego lub presji społecznej.

(0.15 kB)   Wiele cech rzekomo ‘kobiecych’ i ‘męskich’ i mających pochodzić z różnic biologicznych
– teoria genderu uważa za mity społeczne.

(0.16 kB)  Wybitni teoretycy genderyzmu te ‘społeczne mity’ odkłamują.
Zdaniem [Judith] Butler i innych przedstawicieli teorii queer, człowiek nie rodzi się ‘kobietą’ i ‘mężczyzną’
w sensie płci kulturowej, ale zostaje na tę płeć w sposób performatywny ‘mianowany’.

Owo performatywne mianowanie zostaje wyjaśnione na przykładzie tzw. performatywnych wypowiedzi, które ‘oznaczają zdania, za pomocą których kreuje się rzeczywistość, np. ‘Ogłaszam was mężem i żoną’, a w innym wypadku: mianuję cię generałem.
Człowiek staje się mężem, żoną, generałem – w momencie wypowiedzenia odpowiednich słów-zaklęć’. W ten sposób można kreować w magiczny sposób rzeczywistość.

(0.15 kB)  Zdaniem Butler, przypisanie płci kulturowej następuje w ten sam sposób już w momencie,
gdy pielęgniarka podczas porodu mówi ‘To chłopiec’, ‘To dziewczynka’
przypisując nowo narodzonej osobie całe instrumentarium społecznych oczekiwań stereotypów i ról związanych z płcią.

(19 kB)
Objaśnienie

To zdanie nie opisuje stanu faktycznego, lecz stanowi rozpoczęcie konstrukcji tożsamości płciowej ...
Cały ten społeczny konstrukt ustanawiający płeć kulturową jest następnie nieustannie wprowadzany do świadomości dziecka, które je internalizuje (uwewnętrznia) i reprodukuje (powtarza), przez co płeć kulturowa wydaje się być tworem biologicznym, wynikającym z natury, a nie uwarunkowań społecznych i kulturowych’.

Okrzyk położnej nie stwierdza faktu, a jedynie ‘mianuje’ dziecko na określoną płeć. Zaś późniejsze kulturowe ‘opakowanie’ (zachowania, zabawy i zabawki, ubrania itp., wreszcie późniejsze zainteresowania seksualne) nie wynikają z natury, tylko z mianowania przez pielęgniarkę i podtrzymywania jej ‘decyzji’ przez rodzinę i otoczenie.

Według Dudy, genderyzm kwestionuje system przekonań, że płeć kulturowa ma pochodzenie biologiczne i należy jej w każdym wypadku podlegać.
Ponadto zaś nieuzasadniony jest pogląd, że tożsamość kobiet i mężczyzn to wartości bipolarne i antytetyczne (tzn. że są czymś diametralnie różnym, rozłącznym, stoją względem siebie w bezpośredniej opozycji).

Jak widać wnioski, jakie wysnuwaliśmy w pierwszej części, zastanawiając się, dlaczego tak bardzo forsuje się pojęcie gender, potwierdzają się w całej pełni u dra Dudy.

(0,13 kB)  Nie chodzi o zwyczajną równość kobiet i mężczyzn, ani o kwoty, czy parytety itp.
Wbrew doświadczeniom całej ludzkości i naszemu własnemu doświadczeniu, wbrew biologii – winniśmy uwierzyć,
że płeć kulturowa czyli to, jak się zachowujemy i czujemy, nasz sposób bycia kobiety bądź mężczyzny,
nie ma związku z naszym ciałem, a jedynie zostaliśmy tego wyuczeni.

(0,13 kB)  Mamy również przyjąć do wiadomości, że człowiek nie przyjmuje odrębnych, przeciwstawnych sobie form
– kobiety albo mężczyzny, ale może wybierać w całym spektrum płciowości
.

Doświadczenie podpowiada nam, że jest to oczywiste zaprzeczanie rzeczywistości. Pomijając występujące czasem zaburzenia płci, powszechną regułą – normą jest biegunowość płci.
Istnieniu tej normy – genderyzm usiłuje zaprzeczać. Walczy o to, aby ją znieść i człowiekowi dać wolność wyboru płci, której biologia mu odmawia. Twierdzi nawet, że tę wolność daje.

(0,3 kB)  Biologia mówi coś zupełnie innego: wyjąwszy patologiczne przypadki, człowiek rodzi się kobietą lub mężczyzną.

Ta niezgodność z biologią (wpływającą na ciało i psychikę), zarówno uniwersytecką, jak i tą,
którą z własnego doświadczenia zna każdy człowiek,
przeczy rzekomej naukowości genderyzmu.

3) Rządowe zaprzeczenia – a rzeczywisty ‘kurs queer’

W publicznym sporze o genderyzm symptomatyczny i ważny jest fakt, że przedstawiciel rządu w osobie pani Pełnomocnik Rządu ds. Równości nie wie, lub udaje, że nie wie o tych zakusach genderyzmu. Wyraża się w następujących twierdzeniach Oświadczenia:

„W nauce gender – płeć kulturowa, ... która analizuje przejawy kobiecości i męskości w czasie, przestrzeni, w różnych kulturach i kręgach cywilizacyjnych ... nie neguje płci biologicznej.

Jako kategoria badawcza, gender nie jest związana z żadnym światopoglądem ani ideologią – po prostu opisuje świat męskości i kobiecości taki, jakim jest w danej kulturze.

Postulat równości kobiet i mężczyzn nie oznacza kwestionowania różnic pomiędzy kobietami i mężczyznami. Chodzi jedynie o równość wobec prawa, dostępu do dóbr, usług, przywilejów, awansu, równej płacy za pracę tej samej wartości.

Te dążenia nie eliminują w żaden sposób różnic biologicznych czy najważniejszych ról, jakie pełnią kobiety i mężczyźni, a więc roli matki i ojca, ze wszelkimi konsekwencjami dotyczącymi ich specyfiki ...” (zob. wyż.: ‘Oświadczenie’ Pełnomocnika Rządu ds. Równości).

Sam postulat równości kobiet faktycznie nie kwestionuje, ani nie eliminuje różnic pomiędzy kobietami i mężczyznami. Ale – jak to dobitnie pokazuje dr Duda, czyni to genderyzm, który ukrywa się pod określeniem ‘równościowej’  fasady.
Pani pełnomocnik rządu stara się przekonać nas do genderyzmu.

Taką nieprawdą jest zaprzeczanie ideologicznemu charakterowi genderyzmu.

Filozofowie dotąd tylko objaśniali świat.
Natomiast tutaj – w genderyzmie, chodzi wyraźnie o to, by świat zmieniać’.

W przypadku marksizmu – wypowiedziane na ten temat słowa sprawiły, że marksizm przestał być nauką, a stał się ... ideologią.

(0,35 kB)  Program rewolucyjnej przebudowy społeczeństwa przez wprowadzanie wyboru płci według uznania (wg widzimisię), wprowadzenia ‘homo-małżeństw’, zastępowanie macierzyństwa i ojcostwa rodzicielstwem ‘A’ i ‘B’, nie wspominając o dalszych postulatach, jak depenalizacja i dopuszczenie pedofilii czy kazirodztwa i wszelkich innych orientacji seksualnych jako zachowań w pełni normalnych – dobitnie świadczy o tym, że genderyści chcą totalnie zmieniać świat, a nie świat opisywać.

Nasuwa to kolejne pytanie: jak dalece chcą ten świat zmienić?

(2.3 kB)

d. ‘Równość’ – a ‘teoria queer’

(3 kB)

1) Konfrontacja Pełnomocnik Rządu a ‘genderyzm’

Kontynuujemy nasze rozważania, osnute na bazie ‘Oświadczenia’ pani pełnomocnik rządu ds. ‘Równości’. Przytaczamy nadal fragmenty wyczerpującej analizy, jakiej Grzegorz Strzemecki poddał omawiane ‘Oświadczenie’ pełnomocnika rządu RP do spraw ‘Równości Płci’.

Stajemy w tej chwili przed trzecią częścią owej analizy. Chodzi o wzajemny stosunek postulatu ‘polityki równości płci’ – a ‘teorii queer’.

Rządowy ekspert do spraw ‘gender’ [= dr Maciej Duda] potwierdza dobitnie, że istota genderyzmu polega na urzeczywistnieniu postulatu odnośnie do równouprawnienia WSZELKICH tożsamości i zachowań seksualnych. Oto słowa analizy Grzegorza Strzemeckiego:

(0,37 kB)  Teoria queer stanowi obecnie ważny nurt studiów genderowych.
Zawdzięcza swe narodziny głównie studiom gejowskim, lesbijskim, jak i feministycznym’ – stwierdza dr Maciej Duda (członek Pracowni Krytyki Feministycznej i wykładowca w ramach Gender Studies na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu i Podyplomowego studium Gender mainstreaming przy Instytucie Badań Naukowych PAN Warszawa).

(0,37 kB)  Według urzędowych wyjaśnień dra Dudy, ‘queer znaczy przede wszystkim
‘lesbijski, gejowski, homoseksualny’ (czyli generalnie: nie-heteroseksualny, nie-heteronormatywny)
[hetero-seksualny: dwie płcie: mężczyzna+kobieta; hetero-normatywny: nakaz-Przykazanie np. małżeństwa tylko: mężczyzna+kobieta],

(0,35 kB)  zaś teoria queer stanowi ‘krytykę wszelkich tożsamości płciowych i seksualnych,
które uważa się za ‘naturalne czy normalne’, [...] jest krytyką tożsamości normatywnych
Ideologia środowisk ‘LGBTQ’ (queeryzm) stanowi więc ważną część genderyzmu.

Przeczy to całkowicie niedawnym zapewnieniom Pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania, pani Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz, zawartym w ‘Oświadczeniu w sprawie nieprawdziwych interpretacji pojęcia gender’.

Zapoznajmy się zatem z tym, co o ‘ważnym nurcie genderyzmu’ pisze rządowy ekspert [= dr Maciej Duda] .

(0,2 kB)  „Przede wszystkim informuje nas, że słowo ‘queer’ (ang. queer = dziwny, dziwaczny), początkowo obraźliwe,
straciło jednak obecnie ten charakter i we współczesnej angielszczyźnie… znaczy przede wszystkim
‘lesbijski’, ‘gejowski’, ‘homoseksualny’ (czyli generalnie: ‘nie-hetero-seksualny’, ‘nie-hetero-normatywny’)

(0,2 kB)  Obecnie ‘queer’ nie można utożsamić ani z homoseksualizmem ani z biseksualizmem,
lecz z wszelkimi nie-normatywnymi tożsamościami i zachowaniami seksualnymi
[Czytelnikom pozostawiam wyobrażenie sobie, co może kryć się pod słowem ‘wszelkie’ – jest to uwaga GS].

(25 kB)
Objaśnienie

Jak pisze Duda, jedna z twórczyń queer theory, feministka i lesbijka Judith Butler zaprezentowała krytykę wszelkich tożsamości płciowych i seksualnych, które uważa się za naturalne czy normalne. W tym sensie ‘queer’ nie forsuje żadnej konkretnej tożsamości, a jedynie jest krytyką tożsamości normatywnych.

Co ma oznaczać ‘forsowanie’ czy ‘krytykowanie’ takich czy innych ‘tożsamości’ i zachowań? Nauka nie krytykuje, a opisuje: klasyfikuje, bada przyczyny i skutki.

(0,2 kB)  W tym wypadku krytyka biologicznie normalnych, bo prowadzących do prokreacji zachowań seksualnych na rzecz ‘swobodnego wyboru’ spośród zachowań zaburzonych, bo uniemożliwiających prokreację, ma podważyć zasadność biologicznej normy i delegitymizować ją.

(0,2 kB)  Jedyną podstawą są teoretyczne, a właściwie sofistyczne, pozbawione empirycznych podstaw
spekulacje wokół pojęcia płci kulturowej.

(0,2 kB)   Widać niektóre bezpośrednie cele takiego zabiegu. Polityczne uznanie delegitymizacji normy biologicznej prowadzi wprost do prawnego uznania ‘homo-małżeństw’ i ich prawa do adopcji, bo dlaczego mielibyśmy ich nie uznać,
skoro hetero-seksualna norma się nie liczy?
Cel ten zrealizowano w szeregu krajów właśnie w oparciu o genderyzm i ‘teorię queer’.

(6.6 kB)

(0,39 kB)  Pozbawiona empirycznych podstaw pseudonauka służąca realizacji celów politycznych – to ideologia – podobnie jak to było w przypadku marksizmu-leninizmu, maoizmu, trockizmu czy nazizmu. Tak się przedstawia rzekoma naukowość genderyzmu.

(0,15 kB)  Określenia teoria queer’ i ‘studia gender’ są zatem świadomie mylące. W tym wypadku nie chodzi bowiem o żadne teorie naukowe czy badania naukowe, a raczej o badania służące konstruowaniu i udoskonalaniu ideologicznych narzędzi do osiągania celów politycznych – bez oglądania się na prawdziwość rzekomo naukowych tez.

(0,15 kB)  Dlatego też zamiast używać określenia: teoria bądź studia gender i queer – należy posługiwać się określeniem ‘ideologia gender’, ‘ideologia queer’ (ewentualnie: ‘LGBTQ’), a skrótowo: genderyzm i queeryzm.

Sama zaś ta ideologia osiągnęła cele, które do nie tak dawna uznano by powszechnie za absurdalne i niemożliwe do osiągnięcia:
rozerwania fundamentalnego zakorzenienia w biologii takich pojęć i instytucji jak:

(0.15 kB)  rodzicielstwo, rodzina i małżeństwo, prawna likwidacja macierzyństwa i ojcostwa przez wprowadzenie Rodzica ‘A’ względnie Rodzica ‘B’,
oraz faktyczną likwidację jakichkolwiek norm moralnych w sferze seksualnej – poza samym jedynym kryterium: uzyskiwanej przyjemności.

(0.15 kB)  Skuteczność uwodzenia ideologów i propagandystów genderyzmu wzbudza podziw.
Skuteczność ta znacznie przewyższa skuteczność propagandystów Lenina i Stalina.

(0.16 kB)  Przyjęcie ideologii ‘gender’ przez znaczną część umysłowych elit jest świadectwem intelektualnej katastrofy.
Katastrofa ta znacznie przewyższa zadurzenie się wielu w ... komunizmie.

(6.6 kB)

W ‘Oświadczeniu o nieprawdziwych interpretacjach gender’ – pani pełnomocnik rządu – w imieniu premiera Tuska broni tych obłąkanych koncepcji, ukrywając ich prawdziwe tezy, ścisły związek z ideologią, celami i bijącymi w oczy osiągnięciami środowisk ‘LGBTQ’. Przypomnijmy (zob. wyż.: ‘Oświadczenie’ Pełnomocnika Rządu ds. Równości):

„... pojęciu gender, ... przypisuje się nieprawdziwe znaczenia i próbuje udowadniać, że gender to niszczenie rodziny, seksualizacja dzieci, dowolność wyboru płci…

Fałszywe oskarżenia o to, że równość kobiet i mężczyzn ma prowadzić do ... promocji homoseksualizmu czy rozpadu rodziny, jako niezwiązane z prawną i naukową definicją gender, zamykają drogę do rzetelnej dyskusji o związku równouprawnienia kobiet z polityka rodzinną ...

– Płeć kulturowa nie neguje płci biologicznej. Jako kategoria badawcza, gender nie jest związana z żadnym światopoglądem ani ideologią – po prostu opisuje świat męskości i kobiecości taki, jakim jest w danej kulturze ...

– Próby łączenia dążeń do wyrównywania szans między kobietami i mężczyznami z seksualizacją dzieci, zamachem na rodzinę czy promocją homoseksualizmu – nie mają racjonalnych podstaw. Te tezy nie mają nic wspólnego z właściwie rozumianym pojęciem gender i konsekwencjami realizacji postulatu równości”.

Slogan ‘równości’ jest tym co łączy lewicowy feminizm, genderyzm i queeryzm.
Nie jest to teza przeciwników genderyzmu! To rządowy ekspert [= dr Maciej Duda], od kilku lat szkolący w tej ideologii setki, a może tysiące państwowych urzędników, łączy w jedno równość szans w projektach PO KL, feminizm i queeryzm. Nie robi tego według własnego widzimisię, bo jak pisze: „na zachodnich uczelniach od kilkunastu lat pojawiają się osobne studia i specjalizacje z zakresu queer studies, czasami wiązane z gender studies, a czasami stanowiące element studiów z zakresu women’s studies”.

2) Rządowe okłamywanie Narodu w żywe oczy

Ścisłego związku feminizmu i queeryzmu-genderyzmu świadome są i feministki i premier Tusk. Zostało to potwierdzone w dialogu na ‘Kongresie Kobiet – czerwcu 2013’. W pewnej chwili padło pytanie zadane p. premierowi Tuskowi:

„Gdzie są obiecywane związki partnerskie? – pytały feministki?
Osoby homoseksualne ... czekają na swoje Prawa ...”.

(0,2 kB)  W odpowiedzi na to premier wyraził pełną wierność ideałom genderyzmu. Słowa, jakie wtedy wypowiedział p. premier, przytaczaliśmy już poprzednio (zob. to już wyż.: Premier a Trybunał Konstytucyjny):

„Najgorsze co mogłoby się stać [warto wiedzieć, co premier uważa za najgorsze – GS] to przygotowanie takiej ustawy, którą Trybunał Konstytucyjny uzna za niezgodną z Konstytucją. To mogłoby zamrozić temat związków partnerskich na dekady.
Bo dziś nie widzę szans, że w ciągu 10-15 lat w Sejmie znajdzie się większość dla radykalnych rozwiązań tej sprawy.

Ja chciałbym żyć w kraju, gdzie wszelkie odmienności cieszą się szacunkiem wyrażonym w przepisach prawa,
ale muszę być odpowiedzialny za skutki prawne i społeczne.

(0,13 kB)  Do efektów dojdziemy drogą ewolucji ...”.

Nie był to dialog przypadkowy: jeden z punktów programu obrad Kongresu brzmiał:

„Zajrzyjcie do szafy! O tożsamości płciowej, solidarności i związkach partnerskich ...”.

Pani pełnomocnik i Kongres Kobiet zasłania się i próbuje legitymizować się obroną interesów kobiet – jak partie komunistyczne obroną interesów robotników (PZPR = Polska Zjednoczona Partia Robotnicza: z nazwy ‘robotnicza’).
To jeszcze jedno z wielu podobieństw genderyzmu z komunizmem
.

W praktyce lewicowe feministki mają tyle wspólnego ze zwyczajnymi kobietami,
ile towarzysze z PZPR mieli ze zwyczajnymi robotnikami.

W innej części swojej ‘obrony genderyzmu’ pani pełnomocnik pisze o ‘funkcjonujących w prawie wyrażeniach takich, jak gender equality (równość kobiet i mężczyzn), gender pay gap (luka płacowa), gender mainstreaming (uwzględnienie perspektywy równości płci w głównym nurcie polityki), czy gender based violence (przemoc ze względu na płeć).

Obecność tych pojęć w prawie ma nas uspokajać. A przecież są to przejawy sukcesów i wszechobecności
tej ideologii
w wielu krajach i w wielu dziedzinach, czyli osiągnięcia celu ‘gender mainstreaming’.

W części pierwszej analizy ‘Oświadczenia’ p. pełnomocnik poznaliśmy stopień jej uzurpacji.
Natomiast słowa dra Macieja Dudy o tym, że ‘queeryzm stanowi ważny nurt genderyzmu’, potwierdzają jednoznacznie jej cele.

Pani pełnomocnik, jak wszyscy obrońcy genderyzmu, życzy sobie, byśmy widzieli jego przejawy wyłącznie jako związane z równością płci – i to rozumianej w jej znaczeniu tradycyjnym, tj. jako sex, tzn. jako biologia. A przecież jednocześnie myśli o ‘gender’  w jego ‘genderystowskim’ znaczeniu.
– Mówienie jej jest zatem nieporozumieniem świadomym. Jego celem jest uśpić czujność opinii publicznej. Udaje ona, że nie widzi jego innych, znacznie większych osiągnięć. Stąd wniosek:

(0,37 kB)  Genderyści nie muszą negować płci biologicznej – zgodnie z linią obrony stosowaną przez panią pełnomocnik rządu.
Wystarczy, że bagatelizują, a właściwie negują jej znaczenie,
domagają się uznaniowego wyboru płci, ‘homomałżeństw’ z prawem adopcji dzieci –
przy równoczesnym pozbawianiu pod byle pretekstem praw biologicznych rodziców do własnych dzieci,
terroru wobec przeciwników genderyzmu.
I wszystko to uzyskują właśnie w imię queeryzmu-genderyzmu.

(0,38 kB)  Ostatecznie więc słów pani Pełnomocnik nie sposób potraktować inaczej niż jako świadomą próbę zmylenia i oszukania społeczeństwa.
Można by sądzić, że ‘homo-małżeństwa’ z prawem adopcji dzieci nie zostały zalegalizowane w zeszłym roku we Francji i Wielkiej Brytanii, ale w jakiejś odległej galaktyce.
– A przecież również w zeszłym roku (2013 r.) Sekretarz Generalny ONZ stwierdził, że ‘religia, kultura i tradycja nie mogą usprawiedliwić naruszenia praw osób LGBT’. I  jest oczywiste, że do tych ‘Praw’ zaliczał wszystkie ich uroszczenia.

(0,2 kB)  Również w zeszłym roku (2013 r.) świat dowiedział się o tym, jak dwaj geje z Australii, Mark J. Newton i Peter Truong,
kupili i adoptowali chłopca, by przez kilka lat udostępniać go w różnych krajach jako obiekt seksualny.
Zanim sprawę wykryto, w mediach pokazywano ich jako szczęśliwą ‘gejowską rodzinę’ ...

(35 kB)
Objaśnienie

  Również w zeszłym roku rosyjsko-amerykańska dziennikarka i pisarka, a zarazem lesbijska aktywistka Masha Gessen, w publicznej debacie stwierdziła o właściwych zamierzeniach ruchu LGBTQ:

„Ruchowi LGBTQ nie chodzi o prawo homoseksualistów do zawarcia małżeństwa,
ale o to, że instytucja małżeństwa powinna przestać istnieć.

Walka o małżeństwo dla homoseksualistów zazwyczaj wiąże się z ukrywaniem tego,
co mamy zamiar zrobić z małżeństwa, kiedy ten cel osiągniemy.
Mówienie, że instytucja małżeństwa wówczas nie ulegnie zmianie, jest kłamstwem”.

Takie plany kreślą działacze queeryzmu-genderyzmu, bronionego przez panią rzecznik ds. równości przed fałszywymi oskarżeniami o to, że jest zamachem na rodzinę”.
– Pani pełnomocnik rządu może się oczywiście bronić, że nikt rodziny nie zniszczy, najwyżej ją re-definiuje.
Jak będzie wyglądać taka re-definiowana rodzina? Czy tak jak rodzina Newtona i Truonga?”


UWAGA. – Grzegorz Strzemecki, którego wnikliwą analizę ‘Oświadczenia’ pani Pełnomocnik ds. Równości w streszczeniu przytoczyliśmy, podaje na końcu swego 3-częściowego opracowania znamienną uwagę:
„Już kiedy kończyłem pisanie tego cyklu, pojawiła się w mediach wiadomość, że kancelaria premiera zamówiła trzydzieści filmów szkoleniowych przeznaczonych dla państwowych urzędników.
– Niektóre z filmów mają pokazywać mężczyzn i kobiety żyjących w homo-związkach jako osoby pokrzywdzone przez niemożność wspólnego rozliczenia PIT, czy uzyskanie w szpitalu informacji o chorym partnerze.
– Inne pokazują tradycyjny model rodziny jako przyczynę patologii.
– Jeszcze inne przedstawiają wychowanie dzieci uwzględniające ich płeć – jako prowadzące do nieprawidłowości w ich funkcjonowaniu psychicznym i społecznym.
– Ideologiczne tezy forsowane przez te filmy są jaskrawym przykładem podejmowanych przez rząd prób zamachu na rodzinę – i promocji homoseksualizmu realizowanych w ramach strategii gender mainstreaming i zadają kłam obłudnym zaprzeczeniom pani pełnomocnik rządu ds. tzw. równości”. – Grzegorz Strzemecki.

(3 kB)

5. Organizacje ‘za’ i ‘przeciw’ ideologii ‘gender’

(4.3 kB)

Po przeglądnięciu dopiero co ukazanej analizy rządowej wypowiedzi pełnomocnika ds. równego traktowania zacznie docierać być może do świadomości niejednego z synów i cór narodu, jak dalece jesteśmy na co dzień obałamuceni reklamą, a nawet zdawać by się mogło wiarygodnymi deklaracjami rządu. Mogą one tak łatwo okazać się jednym wielkim okłamywaniem narodu w żywe oczy!

Znaczy to jeden raz więcej, że nikt i nic nie zwolni mnie – jako pojedynczego pionka tego narodu, od ciążącej na mnie osobistej odpowiedzialności w obliczu wspomnianych zakłamań. Te ostatnie płyną niestety nieprzerwanym strumieniem ze strony najwyższych władz Ojczyzny, którą pragniemy całym sercem kochać i jej bronić przed zakusami tego, który jest ZŁY.

Można z góry przypuszczać, że w narodzie znajdzie się zawsze jakiś odsetek ludzi, albo i organizacji, którzy bez skrupułów będą popierali wszelkie rządowe projekty, nie wyłączając tych, które skierowane są wprost przeciw wielorakiemu dobru tego narodu. Będą to prawdopodobnie ludzie i zrzeszenia, którzy zapatrzeni są w oczekiwane awanse i ułatwienia życiowe, będące swoistą ‘nagrodą’ ze strony sprawujących władzę za popieranie ich ... krótkowzrocznej wizji.

Zapewne jednak znajdą się z kolei inni synowie i córy narodu, którzy nie zważając na własne korzyści, borykanie się z trudnościami mieszkaniowymi, trudnością w znalezieniu pracy itd., sercem całym i swym czynem opowiadają się za prawdziwym dobrem tegoż narodu, w którym Opatrzność Boża pozwoliła im się urodzić i się rozwijać.

W ten sposób rysuje się kolejny aspekt stopniowo ku zakończeniu zbliżającego się niniejszego rozdziału.
– Najpierw pragniemy rzucić okiem na organizacje, które wyraźnie popierają plany rządowe. Są to plany przygotowujące ostatecznie klęskę narodu ...
– W drugiej części pragniemy rozglądnąć się za organizacjami i inicjatywami, które w poczuciu odpowiedzialności za losy narodu i jego zakorzenienia w zobowiązującej tradycji polskiej jako „semper fidelis – zawsze wiernej”, walczą nierzadko bez rozgłosu, wśród bólów i szykan – o uratowanie Ojczyzny, a przede wszystkim jego najmłodszego pokolenia – z drogi, która wiedzie zdecydowanie ku zagładzie: moralnej i fizycznej.

(2.3 kB)

a. Organizacje popierające ideologię ‘gender’

(3 kB)

1) Porozumienie z 2009 r.: ‘Seks-edukacja dzieci’

(11.5 kB)
Objaśnienie

Wielką pomocą w przeglądzie instytucji wspomagających programy rządowe ‘gender’, a z kolei przeciwstawiających się im – posłuży nam prezentacja tego zagadnienia pt.: „Sytuacja gender w Polsce” (zob.: ‘Sytuacja gender w Polsce’). Prezentacja ta ujmuje to zagadnienie graficznie w 52 slajdach. Korzystamy chętnie oczywiście i z innych źródeł.

Zastrzegamy się z góry, że nie mamy zamiaru referować szczegółowo poglądów poszczególnych organizacji, czy pojedynczych osób. Ograniczymy się w zasadzie do samego zasygnalizowania istnienia danych organizacji, zrzeszeń czy też inicjatyw internetowych.

Dowiadujemy się, że już w roku 2009 kilkanaście organizacji oraz szereg osób prywatnych podpisało w Warszawie (20.I.2009 r.) Porozumienie – w celu wprowadzenia w Polsce szeroko zakrojonej ‘Edukacji seksualnej’, czyli programu demoralizacji i seksualizacji dzieci i młodzieży – w ślad za wieloma państwami krajów Zachodu i Ameryki (zob.: Organizacje promujące gender w Polsce).

Oto tekst owego Porozumienia, zawartego przez „możnych tego świata” – jak zwykle: bez podjęcia jakiejkolwiek dyskusji narodowej na ten newralgicznie ważny temat. Trudno czytać go bez głębokiego oburzenia w obliczu arogancji jego autorów:

„Strony porozumienia, widząc zacofanie naszego kraju we wczesnym rozpoczynaniu seksu wśród młodocianych, ciążach u matek młodocianych, aborcji i antykoncepcji – świadome faktu, że czystość przedmałżeńska jest ciągle w cenie, a większość rodziców stara się wychowywać dzieci do odpowiedzialności, cnót wstrzemięźliwość, męstwa i wierności – postanowiły między innymi:

– działać wspólnie na rzecz upowszechniania edukacji seksualnej.
– wprowadzać zasady WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) i Konwencję tzw. o Prawach Dziecka.
wymóc zmianę podręczników wszystkich przedmiotów w kierunku promocji seksu bez zobowiązań i zboczeń
– dążyć do zmiany prawa w celu przymuszenia rodziców do wychowania permisywnego i seksualizacji dzieci”.

Podpisano: ‘Porozumienie na rzecz upowszechnienia edukacji seksualnej dzieci i młodzieży w Polskiej Szkole’, Warszawa 20.I.2009.

Warto poznać organizacje oraz osoby indywidualne, które sygnowały to ‘Porozumienie’. Synowie i córy Narodu mają prawo zdać sobie sprawę z tego, z której dokładnie strony czyha niebezpieczeństwo dla rodzin, dzieci, małżeństw, Narodu.

Oto ‘Strony’ i organizacje, które podpisały omawiane ‘Porozumienie’. Wypada dobrze je zapamiętać:

Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny – Fundacja Dzieci Niczyje – Fundacja Promocji Zdrowia Seksualnego im. dr. Stanisława Kurkiewicza – Gender Studies UW – Grupa Edukatorów Seksualnych ‘Ponton’ – Polskie Centrum Zdrowia Seksualnego (Londyn) – Polskie Towarzystwo Seksuologiczne – Stowarzyszenie ‘W stronę dziewcząt’ – Towarzystwo Rozwoju Rodziny – Związek Nauczycielstwa Polskiego

Podpisanych pod ‘Porozumieniem’ jest również garść czołowych osobistości, które wzięły na siebie odpowiedzialność za treść zawartego Porozumienia:

dr Andrzej Depko – dr Alicja Długołęcka – prof. Zbigniew Izdebski – prof. Stanisław Obirek – dr Grzegorz Południewski prof. Zbigniew Lew-Starowicz – prof. Magdalena Środa


UWAGA. – Wypada dopowiedzieć: Wszystkie wymienione, poniżej szczegółowiej wyliczone organizacje, są bogato dotowane przez rząd, UE, IPPF i innych sponsorów. Tutaj szkoli się zawodowo ... deprawatorów młodego pokolenia. Po uzyskaniu dyplomu ‘specjalizacji’ absolwenci wkraczają do szkół średnich, gimnazjów i szkół podstawowych. W taki sposób odbywa się odgórnie narzucona seksualizacja dzieci i młodzieży w innych krajach Europy i Ameryki – a obecnie w Polsce. Wszystko z powołaniem się na autorytet rządowych programów edukacyjnych, które z góry wykluczają jakikolwiek sprzeciw ze strony np. rodziców deprawowanych dzieci.

2) Polskie organizacje promujące ‘gender’

Organizacje te wymienimy jeszcze raz – tu i ówdzie z nieznacznym dopiskiem:

(0,39 kB)  „Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny”. Jej Przewodniczącą jest Wanda Nowicka.

(0,39 kB)  „Grupa edukatorów PONTON”. Grupa ta działa przy „Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny”

(0,39 kB)  „Jaskółka: Fundacja Na Rzecz Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego. Oddział w Łodzi”

Oto zakres ich aktywności:

Działania skierowane bezpośrednio do młodzieży:
0.6 kBangażowanie młodych osób,
0.6 kBwykorzystywanie ich naturalnej chęci bycia aktywnym,

Organizacje oferują:
0.6 kBszkolenia,
0.6 kBprogramy społeczne, w które można się angażować,
0.6 kBprojekty ogólnopolskie i międzynarodowe,
0.6 kBstaże,
0.6 kBstypendia,
0.6 kBwyjazdy międzynarodowe,
0.6 kBdebaty z VIP,
0.6 kBrozwój kariery naukowej – studia III stopnia.

Ponadto:

W skali wyższej, można uzyskać tą drogą:
0.6 kBWysokie dotacje z UE,
0.6 kBWsparcie firm farmaceutycznych (Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny: środki przeciw-rodzicielskie ...),
0.6 kBWsparcie największych fundacji (np. Sorosa, Batorego),
0.6 kBPrzychylność mediów mainstreamowych:
0.6 kBpomijanie nieprzychylnych, np. Catholic Voices,
0.6 kBBardzo dobrze rozwiniętą ofertę szkoleń i programów młodzieżowych,
0.6 kBUmiejętność pisania wniosków:
0.6 kBdotacje,
0.6 kBprzeprowadzanie kampanii i szkoleń.

Szczególnie groźne z punktu widzenia programowanego seksualizowania dzieci i młodzieży są następujące organizacje:

(0,38 kB)  Grupa edukatorów PONTON.

(0,38 kB)  Grupa edukatorów ‘Nawigator’ (wywodzi się z ‘Pontonu’)

(0,38 kB)  Fundacja edukacyjna ‘Spunk’ (sama ta nazwa oznacza w żargone ‘spermę’).

(0,38 kB)  Towarzystwo Edukacji Antydyskryminacyjnej.

(0,38 kB)  Kampania Przeciw Homofobii.


Wszystkie te organizacje otrzymują regularnie potężne wsparcie czy to ze strony UE, czy amerykańskich organizacji międzynarodowych, zwłaszcza tych występujących o prawo do aborcji i upowszechniania wszelkich działań przeciw-rodzicielskich.
– Swoją drogą otrzymują te organizacje hojne wsparcie ze strony rodzimych, polskich instytucji i organizacji pozarządowych, specjalizujących się w działaniach ukierunkowanych przeciw życiu. Należą do nich m.in.:

a) Stałe potężne dotacje płynące z amerykańskich organizacji międzynarodowych na rzecz ‘Planowania Rodzicielstwa’, chociażby te, jakie otrzymuje regularnie Wanda Nowicka (NB.: można dokładniej zobaczyć zatajone dochody jakie posiada Wanda Nowicka, i jakie wciąż otrzymuje jako granty – Wanda Nowicka, m.in. z amerykańskiej organizacji International Women’s Health Coalition, od producentów środków przeciw-rodzicielskich oraz organizacji aborcyjnych, zob.: ‘Sytuacja gender w Polsce’ – slajd nr 10n).

b) Innym źródłem potężnego wsparcia finansowego jest „Fundacja Sorosa” (zob.: ‘Sytuacja gender w Polsce’ – slajd nr 12-14).

c) Kolejnego wsparcie użycza wymienionym organizacjom, wspierającym ideologię ‘gender’, słynna „Fundacja Batorego”. Działa ona na rzecz: ‘Stowarzyszenia Pracownia Różnorodności, Lesbijek, Gejów, Osób Biseksualnych, Trans i Queer” (zob. cytowana strona, slajd 16-18).

d) Innym źródłem płynącego wsparcia jest Komisja Europejska. Finansuje ona m.in. ekstremistyczną organizację lobbującą na rzecz uznania ‘małżeństw jednopłciowych’ oraz ich prawa do adopcji. Adresatami lobbingu są państwa członkowskie UE oraz ... sama owa Komisja Europejska (zob. szczegółowe sprawozdania – cytowana strona, slajd 19-22).

e) „Konwencja Rady Europy w sprawie zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej” (11.V.2011). Wprowadza ona do prawa polskiego nową definicję płci, zaczerpniętą z ideologii gender:

Oto owa ‘nowa definicja’ płci:

1. ‘Płeć oznacza społecznie skonstruowane role, zachowania, działania i cechy, które dane społeczeństwo uznaje za właściwe dla kobiet i mężczyzn’ (Art. 3c Konwencji).
Na wniosek środowisk LGBT usunięto dodatkowe odwołanie do pojęcia dwóch płci w znaczeniu biologicznym. Pomija się więc role mężczyzny i kobiety w małżeństwie.

2. Płeć biologiczną traktuje się jako źródło stereotypów i wprowadza obowiązek edukacji w zakresie nowej polityki społecznej i prawnej. Chodzi o zmianę dotychczasowej tradycji i kultury (Art. 14 i 15 Konwencji).

3. Zapowiada się obligatoryjne wdrożenie ideologii gender do programów szkolnych na wszystkich poziomach edukacji, a materiały dydaktyczne mają promować m.in. ‘niestereotypowe role płci’, tj. homoseksualizm, transseksualizm i biseksualizm.

4. Przyjęcie Konwencji obciąży budżet państwa, czyli podatników – na kwotę ok. 160 mln zł.

W dokumencie został zapisany postulat powoływania grupy ekspertów, urzędników, monitorujących działalność społeczną i ingerujących w funkcjonowanie rodzin, a także edukatorów promujących ideologię gender (zob. cytowana strona, slajd 25-29).

f) A oto ośrodki ‘badawcze’ w Polsce, zajmujące się teorią i tożsamością płciowości w znaczeniu ‘gender studies’:

0.6 kBUniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu,
0.6 kBUniwersytet Jagielloński w Krakowie,
0.6 kBUniwersytet Łódzki,
0.6 kBUniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu,
0.6 kBUniwersytet Szczeciński,
0.6 kBUniwersytet Śląski,
0.6 kBUniwersytet Warszawski,
0.6 kBUniwersytet Wrocławski,
0.6 kBInstytut Badań Literackich PAN,
0.6 kBUniwersytet w Białymstoku

Szczegółowo ukazany jest program szkoleniowo-wykładowy Uniwersytetu Warszawskiego, z wykładowcami takimi jak: prof. Elżbieta H.Oleksy, prof. Magdalena Środa, dr Barbara Labuda, Wanda Nowicka, itd.
– Wyraźnie jest zaznaczone, że ‘szkolenia są BEZPŁATNE, w całości finansowane ze środków Unijnych i budżetowych w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki (PO KL)(zob. cytowana strona, slajd 31-34).

g) Nietrudno się domyśleć, jak wielkie stąd płynie zagrożenie dla całego narodu – w obliczu rozpętanej machiny finansowo-medialnej, mającej za sobą priorytetowe wsparcie ze strony UE, ale i Rządu Polski.
– Zagrożenia dotyczą kształtowania opinii publicznej, wpływu na decydentów, kształcenie własnej kadry naukowej, wpływ na rynek pracy, wpływu na edukacje.
– Swoją drogą cały wspomniany potężny aparat przemocy intelektualnej i (anty)-moralnej, jaki sączy się odgórnie z priorytetowym wsparciem Rządowym, wyraża się w formie głoszenia swoich opinii, znieczulania opinii publicznej, powielania w mediach oraz wśród decydentów nienaukowych badań dotyczących seksualności dzieci i młodzieży.

Całkiem szczególne zagrożenia, albo wręcz spustoszenia w umysłach i zachowaniach mogą pociągać za sobą studia ‘genderystowskie’ podejmowane na wyższych uczelniach Polski (i oczywiście poza Polską). Tutaj bowiem mieszczą się kuźnie, które urabiają mentalność obywateli. Chodzi o wpływy:

0.6 kBna kształtowanie opinii publicznej,
0.6 kBwpływ na decydentów,
0.6 kBkształcenie własnej kadry naukowej,
0.6 kBwpływ na rynek pracy,
0.6 kBwpływ na edukacje.

h) Wynikające z ideologii ‘gender’ złowrogie dla naszego Narodu konsekwencje można wysnuć chociażby z proponowanego podręcznika, firmowanego przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Podręcznik ten wyraźnie promuje homoseksualizm i związki lesbijskie. Odnośne projekty ustaw, podejmowane niewątpliwie pod dyktando lobby ‘LGBTIQ’ Unii Europejskiej, ukazują homo-związki jako w pełni równorzędne z małżeństwem tradycyjnym, ukierunkowanym na przekazywanie życia i budowanie rodziny (zob. cytowana strona, slajd 37-39).
– Podobne zagrożenie rodzi się w związku z odgórnie, przez MEN sztucznie forsowaną troskę, z jaką należy obejmować ‘gejów’. Odnosi się wrażenie, że problem ten usiłuje się odgórnie stworzyć w polskiej szkole, deprawując nie przygotowaną na taką problematykę młodzież.
Tym bardziej że problematyka homoseksualizmu nie dotyczy Polski (przynajmniej na razie; poza pojedynczymi, wyjątkowymi przypadkami). Stąd też wszelkie insynuacje odnośnie do ‘homofobii’ itp. są stwarzaniem sztucznych problemów – zapewne dla odwrócenia uwagi od problemów naprawdę poważnych, których rząd ani MEN nie usiłuje nawet dostrzec (zob. cytowana strona, slajd 40-42).
– To samo z kolei dotyczy problematyki siłowo przez MEN forsowanej problematyki ‘równości płci’ i całego spektrum edukacji seksualnej dzieci i młodzieży. Recenzje urzędowe odrzucają w proponowanym podręczniku m.in. wszystkie zdanie, które w jakikolwiek sposób zahaczają czy przypominają katolickie spojrzenie na człowieka i zagadnienia związane z jego płciowym wymiarem (zob. cytowana strona, slajd 45-51).

Imponująco przedstawia się potężna machina odgórnie zorganizowanej machiny indoktrynacji zatrutym owocem ‘gender’. Czy i jak przedstawia się jakikolwiek sprzeciw względnie opór w jej obliczu?

(2.3 kB)

b. Organizacje przeciwstawiające się ideologii ‘gender’

(3 kB)

Wypada przyglądnąć się z kolei innym organizacjom, stojącym po drugiej stronie barykady ‘genderowszczyzny’. Stawiamy pytanie: czy istnieją – i zaznaczają swoją działalność organizacje, których zadanie polegałoby na postawieniu zdecydowanego oporu odgórnie państwowo zaplanowanej indoktrynacji ‘genderowszczyzny’?

Rzut oka na rzeczywistość ‘drugiej strony’ narodu – w zestawieniu z dopiero co uświadomionymi sobie niemal gigantycznymi możliwościami finansowymi oraz odgórnie forsowanej ideologii ‘gender’ w ramach priorytetów rządu Polski w stosunku do Narodu – prowadzi do stwierdzenia, że podejmowanie jakichkolwiek prób przeciwstawienia się odgórnej presji w tym względzie jest niemal z góry skazane na zniweczenie. Jak zwykle: to co jest ZŁEM – w oczach Bożych, a wtórnie dla człowieka jako Bożego „Obrazu i Podobieństwa”, znajduje bogate wsparcie finansowe i potężne wielorakie wsparcie ze strony osób oddanych ZŁU, albo bardziej precyzyjnie: Temu który jest „ZŁY”. Przeciwnie: to co jest dobrem w oczach Bożych, dochodzi do skutku zwykle za cenę środków jedynie najskromniejszych. Jakże trudno uzyskać w takich sytuacjach pomoc finansową, bez której jakakolwiek organizacja służąca dobru – praktycznie nie jest w stanie rozwinąć skrzydeł.

Mimo wszelkich trudności, w obliczu kolejnego, niezwykle groźnego systemu państwowego totalitarnego, pojawiają się przecież odważne osobowości, ludzie „sumienia”, którzy w obliczu klęski moralnej, jaka grozi Ojczyźnie, nie kapitulują, ale podejmują nierzadko nadludzkie wysiłki, by złem zalewaną Ojczyznę ocalić i dopomóc wielu braciom i siostrom, córom i synom tego narodu, by przejrzeli i sami dostrzegli ZŁO, w jakie usiłuje się pogrążyć nasz z kolei naród w klęsce moralnej – a konsekwentnie fizyczne, jaką ‘genderyzm’ zdołał zafundować już tak wielu innym narodom.

1) „DLA RODZINY – KOALICJA OBYWATELSKA”

(0,36 kB)  Pojawia się w Ojczyźnie w trudzie się organizujące zrzeszenie w obronie Rodziny – przede wszystkim Rodziny Polskiej. Chodzi o organizację występującą pod tytułem:

„DLA RODZINY – KOALICJA OBYWATELSKA”

Organizacja postawiła sobie do osiągnięcia dobrze przemyślany cel strategiczny. Pomyślała również o krokach, jakie trzeba będzie podjąć dla jego osiągnięcia poprzez przemyślane działania długofalowe.

Skorzystamy z wdzięcznością ze strony internetowej omawianej organizacji (zob.: „DLA RODZINY – KOALICJA OBYWATELSKA”):
Oto jasno wytyczone cele organizacji:

(0,37 kB)  a) Cel strategiczny:

Doprowadzić to tego, aby tak w Polsce, jak i w Unii Europejskiej zasadą wiodącą polityki była RODZINA, a nie ‘gender’. Innymi słowy chodzi nam o to, aby „Family mainstreaming” zastąpiło destruktywne „Gender mainstreaming”.

(0,36 kB)  b) A oto cele długofalowe, jakie jawią się do osiągnięcia, wyznaczając zarazem zakresy działania organizacji:

1. Doprowadzić do tego, aby rodzina była silniejsza.
0.6 kBOznacza to na przykład doprowadzenie do tego, aby:
0.6 kBrodzina była w szerokiej świadomości społecznej ‘dobrą marką’ czyli wielką wartością;
0.6 kBrodziny były trwalsze;
0.6 kBwzrósł znacząco przyrost naturalny;

2. Doprowadzić do tego, aby wpływ na bieg spraw publicznych mieli w znaczącej przewadze politycy działający na rzecz rodziny,
a zwolennicy ‘gender’  ten wpływ utracili.
Oznacza to na przykład doprowadzenie do tego, aby:
0.6 kBw Sejmie, samorządach, Parlamencie Europejskim przewagę mieli politycy
0.6 kBdziałający na rzecz rodziny;

0.6 kBprezydentem RP był polityk działający na rzecz rodziny;

3. Doprowadzić do tego, aby instytucje publiczne działały na rzecz rodziny.
Oznacza to na przykład doprowadzenie do tego, aby:
0.6 kBprawo chroniło rodzinę;
0.6 kBwprowadzono w Polsce Kartę Rodziny (wedle najlepszych wzorów światowych);
0.6 kBrodzina była wspierana przez system podatkowy;
0.6 kBurzędnicy byli szkoleni w efektywnym działaniu na rzecz rodziny;

Na stronie głównej (portalu) ukazany jest poprzez łatwo się otwierające wewnętrzne linki: status ‘Porozumienia Koalicyjnego’, mocą którego zaproszone zostają podobnie myślące inne podmioty, którym leży na sercu przywrócenie rodzinie należnego jej miejsca.
– Wymienionych jest szereg konkretnych projektów działań – łącznie z odpowiednimi konferencjami, szkoleniami i przydatnymi materiałami.
– Omówiona jest ideologia ‘gender’, łącznie z pedagogiką ‘gender’ oraz projektowanymi aktami prawnymi ‘gender’.

2) Stowarzyszenia zrzeszone w „DLA RODZINY – KOALICJA OBYWATELSKA”

Swój akces do organizacji „DLA RODZINY – KOALICJA OBYWATELSKA”  zgłosiło już niemało Stowarzyszeń – przede wszystkim regionalnych, rozsianych po Polsce. Dzięki zjednoczeniu z organizacją naczelną mogą one przejawić sobie właściwe oddziaływanie oraz osiąganie podobnych zasadniczych celów w o wiele wyższym stopniu.
Poniżej kopiujemy listę zrzeszonych Stowarzyszeń (uaktualnienie: 21.XI.2014 r.):

1. Stowarzyszenie Pedagogów NATAN.
Lublin (zob.: Stowarzyszenie Pedagogów NATAN ).

2. Stowarzyszenie Chrześcijańskich Dzieł Wychowania
Kraków (zob.: Stowarzyszenie Chrześcijańskich Dzieł Wychowania ).

3. Kongres Rodzin
Poznań (zob.: Kongres Rodzin ). (link na razie nie działa)

4. Europejski Dom Spotkań – Fundacja Nowy Staw
Lublin-Warszawa-Radom (zob.: Europejski Dom Spotkań – Fundacja Nowy Staw ).

5. Obywatelska Inicjatywa Rodzin
Warszawa (zob.: Obywatelska Inicjatywa Rodzin ).

(20.5 kB)
Objaśnienie

6. Kongres Kobiet Konserwatywnych
Poznań. Brak strony internetowej.

7. Fundacja Ruchu Społecznego ku Cywilizacji Miłości im. Stanisława Pruszyńskiego
Kraków (zob.: Fundacja Ruchu Społecznego ku Cywilizacji Miłości im. Stanisława Pruszyńskiego ) (link na razie nie działa).

8. Gliwicki Klub Frondy
Gliwice (zob.: Gliwicki Klub Frondy ).

9. Obywatelskie Stowarzyszenie Rodziców
Gliwice (zob.: Obywatelskie Stowarzyszenie Rodziców ).

10. Stowarzyszenie Rodzin Wielodzietnych Warszawy i Mazowsza
Warszawa (zob.: Stowarzyszenie Rodzin Wielodzietnych Warszawy i Mazowsza ).

11. Instytut Rozwoju Społecznego
Kraków (zob.: Instytut Rozwoju Społecznego ).

12. Katolickie Stowarzyszenie Wychowawców
Warszawa (zob.: Katolickie Stowarzyszenie Wychowawców ). (link na razie nie działa)

13. Związek Młodzieży Chrześcijańskiej – Polska YMCA
Lublin (zob.: Polska YMCA ).

14. Fundacja Edukacji Zdrowotnej i Psychoterapii
Poznań (zob.: Fundacja Edukacji Zdrowotnej i Psychoterapii ).

15. Inicjatywa dla rodzin Nie dla gender
Warszawa (zob.: Inicjatywa dla rodzin Nie dla gender ).

16. Klub Przyjazny Rodzinie im.Jana Pawła II
Warszawa (zob.: Klub-przyjazny-rodzinie ). (= to samo mniej więcej co nr 10)

17. Stowarzyszenie Koliber Oddział w Poznaniu
Poznań (zob.: Stowarzyszenie Koliber Oddział w Poznaniu ).

18. Stowarzyszenie Rodzin im. Bł. Mamy Róży
Warszawa (zob.: Stowarzyszenie Rodzin im. Bł. Mamy Róży ).

19. Pobiedziszczanie sobie
Pobiedziska (zob.: Pobiedziszczanie sobie ).

20. Stowarzyszenie Pozytywna Wielkopolska
Poznań (zob.: Stowarzyszenie Pozytywna Wielkopolska ).

21. Koalicja Rodzin
Warszawa (zob.: Koalicja Rodzin ). (link na razie nie działa)

22. Stowarzyszenie Wierni Ojczyźnie
Warszawa (zob.: Stowarzyszenie Wierni Ojczyźnie ).

23. Młodzieżowy Klub Środowiskowy „GRUPKA”
Kraków (zob.: Młodzieżowy Klub Środowiskowy „GRUPKA” ).

24. Poznański Klub Polonia Christiana
Poznań (zob.: Poznański Klub Polonia Christiana ).

25. Poznański Klub Gazety Polskiej
Poznań (zob.: Poznański Klub Gazety Polskiej ). (link na razie nie działa)

26. Akcja Katolicka Archidiecezji Warszawskiej
Warszawa (zob.: Akcja Katolicka Archidiecezji Warszawskiej ).

27. Fundacja Betlehem Dom Chleba
Zabrze (zob.: Fundacja Betlehem Dom Chleba ).

28. Duszpasterstwo Rodzin
Poznań (zob.: Duszpasterstwo Rodzin ).

29. Stowarzyszenie Republikanie
Poznań (zob.: Stowarzyszenie Republikanie ).

30. Małżeństwa Katolickie
Poznań. Brak linku do strony internetowej ...

31. Stowarzyszenie Przyjaciół Parafii „Poczekajka”
Lublin (zob.: Stowarzyszenie Przyjaciół Parafii „Poczekajka” ).

32. Stowarzyszenie Patriotyczne Bielsko-Biała
Bielsko-Biała (zob.: Stowarzyszenie Patriotyczne Bielsko-Biała ).

33. Instytut Globalizacji
Gliwice (zob.: Instytut Globalizacji ).

34. Portal „Kraków Niezależny”
Kraków (zob.: Portal „Kraków Niezależny” ).

35. Unia Europejskich Federalistów – Polska
Łódź. Brak strony internetowej .

36. Niepokorni Rodzice
Warszawa i Śląsk (zob. tylko adres emailowy: Niepokorni Rodzice ).

37. Inicjatywa „STOP seksualizacji naszych dzieci”
Kraków (zob.: Inicjatywa „STOP seksualizacji naszych dzieci” ).

38. Chrześcijański Ośrodek Psychologiczny
Łódź (zob.: Chrześcijański Ośrodek Psychologiczny ).

39. Fundacja KWADRAT
Lublin (zob.: Fundacja KWADRAT ).

40. Wspólnota „NIKODEM – Mężczyźni w Modlitwie”
Cieszyn (tylko adres emailowy: Wspólnota „NIKODEM – Mężczyźni w Modlitwie” ).

41. Stowarzyszenie im. Edmunda Bojanowskiego „Dobroć”
Dębica (zob.: Stowarzyszenie im. Edmunda Bojanowskiego „Dobroć” ).

42. Stowarzyszenie „W Przyszłość”
Gdynia (zob.: Stowarzyszenie „W Przyszłość” )
email: gdynia@akademia-rodziny.pl

3) Inne Stowarzyszenia oraz strony internetowe

Istnieje zapewne wiele innych stron internetowych, na których również toczy się walka o chrześcijańską duszę Narodu Polskiego – przeciw wszelkim zakusom, jakie siłowo starają się narzucić z kolei Ojczyźnie naszej – odgórnie Narodowi narzucane programy edukacyjne (i nie tylko) czy to firmowane przez osoby sprawujący rządy w naszym państwie, czy organizacje międzynarodowe oraz wspierające je instytucje międzynarodowe pozarządowe. Do wielu z nich autor niniejszej strony zapewne nie dotrze, a są ze wszech miar godne polecenia. Autor nie chciałby żadnej z nich pominąć – i jest bardzo wdzięczny za przekazanie mu odnośnej informacji (adres emailowy itd. – zob. strona portalu: SPIS, kolumna 1).

a) Na szczególne polecenie zasługuje znakomity, w Krakowie wydawany miesięcznik:
„Wychowawca. Miesięcznik Nauczycieli i Wychowawców Katolickich”:
(zob.: Wychowawca. Miesięcznik Nauczycieli i Wychowawców Katolickich ).

b) Inną instytucją walczącą o dobro w ludzkim i Bożym blasku kształtowanej rodziny jest:
„Fundacja Mamy i Taty”
(zob.: „Fundacja Mamy i Taty” ).
– Również ta ‘Fundacja’ walczy przeciw ideologii ‘genderyzmu’ oraz wszelkim ograniczeniom praw rodzicielskich do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami – wbrew zakusom płynącym z Ministerstwa – w ślepym naśladownictwie, a raczej pod presją ... finansów płynących lub nie płynących z UE i innych organizacji międzynarodowych.

c) Kolejną Fundacją głęboko zatroskaną o dobro Rodziny i odpowiedzialne wychowanie dzieci jest:
„Fundacja HUMANITES – Sztuka Wychowania”:
(zob.: „Fundacja HUMANITES – Sztuka Wychowania” ).
– Fundacja została założona w Warszawie we wrześniu 2010 roku przez grupę rodziców, którzy poczuli się do wspólnego działania, wzajemnej informacji i wymiany doświadczeń na temat budowania zdrowych relacji w rodzinie, ze szczególnym uwzględnieniem relacji z nastolatkami. Od 2013 roku jest „Humanites” organizacją pożytku publicznego.

d) Stop Ratyfikacji KONWENCJI Rady Europy – NIE ! poświęcona jest organizacja:
(zob.: „Konwencja jest szkodliwa dla dzieci i młodzieży” ).

e) Szkoła wolna od deprawacji:
(zob.: Podpisz i wyślij petycję do Prezydenta RP ).

f) Mama i Tata:
(zob.: Cała polska chroni dzieci! Podpisz list przeciwko ograniczaniu praw rodziców do wychowywania dzieci ).

g) Stop dla pedofilii:
(zob.: Oni idą po Twoje dzieci. Powstrzymaj ich! Dołącz do naszej akcji. Podpisz się pod inicjatywą ustawodawczą Stop pedofilii ).

h) Citizengo.org/pl
(zob.: NIE dla ideologicznej Konwencji Rady Europy! ).

i) Ordo Iuris:
(zob.: Przeczytaj raport Ordo Iuris o negatywnych skutkach konwencji ).

j) Rzecznik Rodziców
(zob.: Można skorzystać ze wzorów oświadczeń dot. edukacji seksualnej do złożenia w szkole/przedszkolu. ).

3a) Stop Aborji – Fundacja PRO
(zob.: FUNDACJA PRO – PRAWO DO ŻYCIA )
Fundacja ta, pod przewodnictwem Mariusza Dzierżawskiego, koordynuje i gromadzi wolonatriuszy z całego kraju – pod przewodnictwem p. Kai Godek, Pełnomocnika Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej ‘Stop aborcji’, przy współpracy wielu osób ‘dobrej woli’, miłujących Ojczyznę.
– Na stronie internetowej: www.stopaborcji.pl można zobaczyć mapę coraz dalszych ‘komórek’ akcji osób organizujących wystawy o brutalnym zabijaniu nie urodzonych dzieci, akcji nierzadko w sposób anty-polski i anty-ludzki blokowanych i szykanowanych przez władze miejskie i policję (rzecz jasna: na rozkaz określonych władz wyższych. Wykonanie tego typu rozkazu w zasadzie skutecznie blokuje szansę na rozgrzeszenie, stając się jawnym wyrzeczeniem się wiary. Zob. artyk. z niniejszej strony, wyż.: Czy mogę liczyć na rozgrzeszenie... ?), a mimo to odnoszących duże sukcesy. W ramach tych akcji zbierane są podpisy pod petycje do Rządu o wstrzymanie, a raczej zniesienie ludobójstwa i postepującej demoralizacji dzieci i młodzieży Ojczyzny.
– Organizowane są kursy i wykłady na tematy związane z obroną Życia, a także na temat ‘pigułki śmierci’ (elleOne) udostępnianej przez kierujących Państwem Polskim dziewczętom od 15 r.ż., itd.
(zob. problem tej ‘pigułki’ m.in. wyż.: Mifegyne – RU 486 – oraz dalszy ciąg tego artyk. o tabletce ‘ellaOne’).
– Zob. adresy kontaktowe „Fundacji PRO”: http://www.stopaborcji.pl/kontakt/ – Fundacja Pro – prawo do życia, ul. Grzybowska 37a lok. 25, 00-855 Warszawa
E-mail: kontakt@stopaborcji.pl – Tel. kom. +48 506-659-900.

g) W jakiejś mierze może przyczynić się do lepszego ugruntowania i uzasadnienia walki Narodu o godne wychowanie dzieci i młodzieży, o pełne poszanowanie praw małżeństwa i rodziny przeciw wszelkim zakusom na małżeństwo i rodzinę ze strony lobby ‘LBGTIQ’ – być może i niniejsza strona piszącego tu autora:

By miłość – MIŁOŚCIĄ była.
‘Miłości’ – rozwiązania ludzkie a Boże
( „By miłość – MIŁOŚCIĄ była. Miłości – rozwiązania ludzkie a Boże” )

(6.6 kB)

6. Jeszcze raz – w głębokim zatroskaniu o dzieci,
młodzieży, rodziny

(4.3 kB)

a. ‘Gender’ w przedszkolu

(3 kB)

UWAGA. – Poniżej przekopiujemy w pomniejszeniu parę ujęć-zdjęć zaczerpniętych z podręczników do seks-edukacji przenaczonych dla dzieci już przed-szkolnych. Przepraszamy za drastyczne ujęcia. Chodzi o uwrażliwienie rodziców, ale i personelu edukacyjnego, na problematykę ‘gender’ i jej destruktywne oddziaływanie.
– Inna rzecz, dzieciom, nawet bardzo małym, podaje się na tych ‘lekcjach’ adresy m.in. stron internetowych z pełnym wyborem filmów porno, przedstawiających wszelkie możliwe aberracje seksualne jako zagadnienie jak najbardziej ‘normalne’: w ramach ‘równościowego traktowania wszelkich odmiennych tożsamości płciowych’.
– Kwestia ‘wstydu’ z powodu wynaturzonych zachowań seksualnych jest zagadnieniem całkiem nie-na-miejscu – w ujęciu i indoktrynacji aktywistów ‘gender’. Jest to według nich jedynie przebrzmiały ‘stereotyp’ epoki, którą człowiek współczesny ma już dawno poza sobą!

(6.6 kB)

Można by sądzić, że siłowe objęcie seksualizacją dzieci przedszkolnych i młodzieży wyższych klas nie zaszło w Polsce jeszcze tak daleko, jak to się dzieje już od wielu lat w innych krajach UE, np. w Niemczech, w krajach Europy Północnej, w Austrii czy Szwajcarii itd. Rodzice byli dotąd niezbyt świadomi tego, z jak niepojętym, niemal obłędnym naciskiem – ateizmem przesiąknięte osobistości z Ministerstwa Edukacji Narodowej wymuszają na dzieciach i młodzieży zacieśnianie ich myślenia i ideałów życiowych do postawienia w życiu na pierwszym miejscu sprawy tzw. ‘tożsamości seksualnej’ – w jej jednoznacznym rozumieniu: jako wszechobecnego ‘LGBTIQ’. Osobistości te przyjmują na oślep narzucane państwom członkowskim dyrektywy WHO i UE. Czynią to o tyle chętniej, że są one ubogacane zniewalającymi perspektywami finansowymi.

Rodzicom zaczynają przecierać się oczy. Dostrzegają coraz wyraźniej zło, jakie pod zdawałoby się niewinnie brzmiącymi słowami kryje się i sączy z tych nieodpowiedzialnie przyjętych i realizowanych programów.

Dyrektywy z UE oraz WHO – w pełni zaakceptowane i z coraz większą determinacją wdrażane przez rząd Polski, są niemożliwe do przyjęcia dla zdrowo myślącego człowieka. Tym bardziej zaś muszą on wyzwalać stanowcze „Non possumus – Na to zgodzić się nie możemy”, jeśli wziąć pod uwagę dobro Narodu z jego silnie zakorzenioną, przeszło tysiącletnią tradycją chrześcijańską, i w parze z nią idącą kulturą narodową.

Jeszcze raz: dzieci przedszkolne

Zgodnie z solennie wygłoszonymi słowami pana premiera, realizacja programów ‘równościowych’ – oczywiście w rozumieniu ‘równości’ według klucza ‘gender’ (a dokładniej: ‘queer’) – winna być przeprowadzana ewolucyjnie. Najpierw trzeba naród „oswoić” z likwidacją wszelkich ‘norm etycznych’, ‘prawa moralnego naturalnego’ i samego ‘Boga’. Potem będzie można już bez większego oporu ze strony narodu uaktywnić pozostałe aspekty nowego ładu etycznego dla Polski – dotąd chrześcijańskiej.

Pan premier wyraża się jednoznacznie: „Do efektów dojdziemy drogą ewolucji ...” (zob. wyż.: Premier a Trybunał Konstytucyjny). Mimo to raz po raz słyszymy o już na obecnym etapie wdrażanych programach ‘pilotażowych’ w pionie edukacyjnym. Takimi programami objętych zostało od roku szkolnego 1.IX.2013 r. – 86 przedszkoli (zob. dokładniej: Polityka Równościowa w programach przedszkolnych).


Objaśnienie

Wszystko dzieje się pod dyktando UE i jego oficjalnych dokumentów. Zostały one zaakceptowane przez rząd Polski, który tym samym zobowiązał się do ich wdrażana – przy hojnym wsparciu finansowym ze strony UE. Ogólny tytuł programu dla przedszkoli brzmi: „Polityka równościowa w programach przedszkolnych”. Składa się on z 5 sprzężnych dokumentów (w ramach: ‘Kapitał Ludzki, Narodowa Strategia Spójności, Fundacja Edukacji Przedszkolnej).

Jeden raz więcej obserwujemy w programie obsesyjnie położony nacisk na aspekty seksualne tych drobnych dzieci. Mowa jest oczywiście ciągle o ‘płci kulturowej’, która zatem nie ma nic wspólnego z płcią biologiczną. Dzieciom, które do tej problematyki jeszcze długo nie dorosły, wtłacza się myślenie kategoriami, które i dla człowieka dorosłego – przy zdrowych zmysłach są trudne do pojęcia, a przede wszystkim są zaprzeczeniem jakiejkolwiek naukowości z prawdziwego zdarzenia.

Dokument rządowy kwalifikuje praktycznie całą przeszłość dziejową Narodu, zbudowaną w naturalny sposób na dwubiegunowości człowieka jako męskiego i żeńskiego, jako ‘stereotypy’. Zgodnie z ideologią ‘gender’, wszelkie te stereotypy należy odwrócić i „zmienić” w sensie ich przekwalifikowania zgodnie z normami nowego porządku społecznego, zwanego ‘polityką równościową płci kulturowej’. Ta zaś jedynie pozornie zmierza do wyeliminowania ewentualnych niesprawiedliwości społecznych, nawiązujących do sytuacji kobiet w przeciwieństwie do mężczyzn – w ustroju patriarchalnym.

Celem ukrytym pod tą świadomie w błąd wprowadzającą terminologią ‘genderystowską’ jest dalekosiężny program: praktycznego wyeliminowania płci biologicznej, a skoncentrowania się na tożsamości płciowej społeczno-kulturowej, dla której ostatecznie wszystko jedno, czy człowiek jest biologicznie mężczyzną czy kobietą. Płeć kulturowa jest tworem nadającym się w każdej chwili do dowolnej zmiany – ostatecznie zależnie od ‘widzimisię’ danego człowieka.
– W dalszej konsekwencji programy ‘równościowe’ zakładają promocję wszelkich dewiacji seksualnych: pełnego uszanowania, a raczej uprzywilejowania dla stylu życia jako homoseksualisty, lesbijki, osoby biseksualnej, transseksualnej itd. Tak każe ideologia ‘queer’, czyli rozbudowanego ‘LGBTIQ’. Cała ta treść kryje się pod niewinnym płaszczykiem zawiłej terminologii programów ‘równościowych’.

Jako jeden z wzorców dla wdrażania ‘równości kulturowej tożsamości płciowej’ ukazany jest styl wychowywania dzieci przedszkolnych w Szwecji. Jest zrozumiałe, że niektóre wskazówki i spostrzeżenia psychologiczne do prowadzenia przedszkoli w duchu ‘płciowo równościowym’ zawierają pewne aspekty również pozytywne, które można z powodzeniem wykorzystać na zajęciach prowadzonych w przedszkolu. Chodzi wówczas m.in. o uwrażliwienie dzieci w tym wieku np. w kierunku bardziej sprawiedliwego podziału zajęć między dziewczynkami a chłopcami.

Niemniej obłędnie brzmi i budzi uzasadnione podejrzenia, a z kolei niesmak – przypominanie w omawianych ‘podręcznikach’ pisanych według wskazówek WHO i innych instytucji wychowawczych o międzynarodowej renomie – niemal zdania za zadaniem, iż dominującą, a nawet wyłączną rolę w każdym zakresie przygotowania dzieci przedszkolnych do czekających je zadań odgrywa aspekt ‘równościowego traktowania płci społecznej’ – w znaczeniu oczywiście jednoznacznym: w jego pojmowaniu ‘genderystowskim’ (a nie biologicznego zróżnicowania na płci). Chodzi zatem wciąż o jedno: o oswajanie z góry – nawet już dzieci przedszkolnych, ze stylem układania życia jako homoseksualisty, lesbijki, transseksualisty, to znów kogoś uprawiającego np. zoofilię itp.!

Nie wnikamy tu w szczegóły omawianego programu ‘Równościowego Przedszkola’. Pragniemy zwrócić jedynie uwagę na jasno nie ujawniane aspekty tego programu, dotyczące ‘genderystowsko’ pojmowanego seksualizowania dzieci już przedszkolnych, a tym bardziej młodzieży na etapie szkoły podstawowej i licealnej.
– Skorzystamy ponownie z krytycznego omówienia aktualnie rozpatrywanego programu pt. „Genderowe przedszkole?” (zob.: „Genderowe przedszkole”).

Trzeba wciąż pamiętać o programach uświadomienia seksualnego, wprowadzonych już od dawna w wielu krajach Europy i poza nią – z dyktatury płynącej w tym względzie z WHO, i UE – przy czynnym włączeniu się w te prace przede wszystkim przez niemiecką organizację BZgA (zob. wyż.: Standardy edukacji seksualnej w Europie).

Poznawanie części ciała ...

Można z góry przewidywać, że znajdą się gorliwe, służalczo programom rządowym oddane panie przedszkolanki, które prędzej czy później będą wdrażały tak wspomniane wzorce. Tym bardziej, że w zamian czekają je upragnione granty, których nie można by ... nie przyjąć. Co jakiś czas słychać o jakimś przedszkolu, w którym ‘pani’ w ramach ‘poznawania ciała ludzkiego i umiejętności poprawnego nazwania tych części ciała”, a może nawet gorliwie przez WHO zalecanego ‘dotykania’ ciała własnego – i cudzego, chociażby w ramach urządzanej zabawy w ‘doktora’, każe jakiejś dziewczynce zdjąć z siebie wszystko, postawi ją na podwyższeniu – i zaczyna wykład objaśniający, każąc dziewczynce się nie ruszać ... i nie wstydzić. A może poleci następnie chłopczykom, by podchodzili do dziewczynki, dotykali jej intymności i wyrażali następnie swoje doznania: przyjemne czy nieprzyjemne.

‘Pani’ będzie usiłowała zabić totalnie w dzieciach naturalne poczucie wstydliwości i intymności. Będzie wmawiała dzieciom, że to wszystko jest najnormalniejsze w świecie i nie wolno tu wstydzić się czegokolwiek. A nawet, że dzieci bardzo dobrze postępują, gdy sprawiają sobie w ten sposób – czy to same na sobie, czy wraz z innymi – chłopczykami i dziewczętami, grupowo czy też we dwoje lub dwóch – przyjemność przez głaskanie-dotykanie. W ten sposób bowiem można sobie sprawić nieco ‘przyjemnych’ przeżyć i wrażeń. Oraz że takie postępowanie należy do jednych z ‘Podstawowych Praw każdego Człowieka’, w tym oczywiście i Praw Dziecka’.

Pani dopowie być może na zakończenie, że o tym wszystkim nie należy nic mówić z rodzicami, bo rodzice wychowywali się w ‘stereotypowych’ warunkach i są nie-kompetentni w tej dziedzinie, w której ważna jest ‘nowoczesność’, o której dziadkowie i pradziadkowie nie mieli żadnego pojęcia.

W tej sytuacji wszystko będzie się działo oczywiście za cenę totalnego odrzucenia wszelki norm etycznych, a bardziej precyzyjnie mówiąc: samego Boga i Bożych przykazań. Na nie w ‘programach równościowej polityki płciowej’  nie ma żadnego miejsca.

Jeśliby zaś któreś dziecko próbowało protestować i wspomnieć o ‘Panu Jezusie przebywającym w sercu’, ‘Pani’ dopomoże dziecku w skutecznym, całkowitym zagłuszeniu głosu jego sumienia, które odzywa się oczywiście i w sercu małego dziecka. Wspomnienie o ‘głosu Boga przemawiającego w sumieniu’ nie mieści się żaden sposób w którymkolwiek z programów wdrażania w ‘płeć równościową’. Są to wszystko ‘stereotypy’, które trzeba zdecydowanie wyeliminować jako dawno już przebrzmiałe historyjki ‘wiary w jakiegoś Boga’.

Tym bardziej, jeśli wśród dzieci znajdzie się któreś, którego rodzice są ateistami, które samo nie jest ochrzczone, które wychowywało się w rodzinie ‘świadków Jehowy’, albo jego rodzice są mahometanami, lub wyznawcami jakiejś jeszcze innej religii względnie innego wyznania.

Nauczyciel-pedofil ...

(0,39 kB)  Wyżej wspomniano już o wcale nie wydumanej możliwości, że w konkursie na nauczyciela w przedszkolu ... pierwsze miejsce przypadnie ... ‘panu’, który jest czynnym gejem (zob. wyż.: Tożsamość ‘gender’ a ‘polityka równościowa’ – zob. cały ten §). W ramach ‘polityki równości płciowej’, forsowanej przez rząd Rzeczpospolitej Polskiej, w ślepej służalczości dyrektywom UE i instytucji międzynarodowych, nauczycielem w przedszkolu zostanie wtedy np. mężczyzna-gej, może ponadto pedofil. Nie-przyjęcie go na to stanowisko będzie natychmiast prawnie ścigane jako wyraz ‘mowy nienawiści’ i przemawiania ‘językiem równościowo niesprawiedliwym’. Będzie to zastosowaniem ustaw ‘Kodeksu Pracy’ zakazujących dyskryminacji „ze względu na orientację seksualną”.

Tenże ‘Pan’ przystąpi do treningu z dziećmi, jak sobie sprawić przyjemność przez masturbację, gorąco zalecaną z poziomu WHO już dla niemowląt, a cóż dopiero na etapie przedszkola (zob. wyż.: WHO: edukacja seksualna Europy). W tej sytuacji nikt i nic nie powstrzyma owego ‘pana-nauczyciela’ od wdrażania swej ... zbrodniczej indoktrynacji. Będzie on się wciąż powoływał na ‘Kodeks Pracy’ oraz uzyskane przez siebie kompetencje jako dyplomowanego nauczyciela ‘gender’, czy nawet ‘queer-mainstreaming’.

Skorzystamy z wyżej zasygnalizowanego artykułu, ukazującego analizę wytycznych rządowych programu ‘Przedszkole Równościowe’ (zob.: Genderowe przedszkole?). Autorkami tego programu są ... feministki.

(0,15 kB)  Autorki zalecają, by chłopców przebierać w spódniczki, peruki z wstążeczkami, namawiać do bawienia się lalkami, malowania sobie ust itd. Dziewczynki mają się przebrać za chłopców i wcielać w rolę ‘twardych facetów’, ojców rodziny, majsterkować itd. Zalecenia te dotyczą nawet płci bohaterów bajek. Wszystko po to, żeby dzieci odeszły od ‘stereotypów’ i zmieniły swe role społeczne. Na realizację tego projektu UE wyasygnowało 1 mln 400 tys. zł.

(0,15 kB)   Założono z góry (nie po raz pierwszy), że rodzice nie posiadają fachowej wiedzy na temat ‘równości’ i sami kierują się ‘stereotypami’, przypisując dzieciom od początku określone funkcje społeczne.

Pozwala to jasno dostrzec cel podjętego programu. Celem jest przeforsowanie ‘gender’ poprzez re-definiowanie małżeństwa, pojęcia rodziny, zatarcie różnicy między płciami, łącznie z zamierzonym faworyzowaniem przemycanego homoseksualizmu – jako jednej z odmian ‘równości w tożsamości płciowej’.

(0,13 kB)  „Wszystko to odbywa się pod ‘płaszczykiem’ walki o równouprawnienie mężczyzny i kobiety.
Program jednak raz po raz wyraźnie narzuca zatarcie tożsamości płciowej.

(0,13 kB)  Równolegle dokonuje się promocja pornografii jako normy tolerancji,
równych praw dla mniejszości oraz walki z przemocą
.

(0,13 kB)  Akcenty te skutecznie odwracają uwagę nie w pełni zorientowanych rodziców od właściwie zamierzonego celu,
który jest ukrytą promocją kultury ‘LGBTIQ’: wszelkich niewyobrażalnych dewiacji seksualnych.

(0,2 kB)  Gorzej, że taką edukację forsuje się już na poziomie przedszkola. Winno ono z programu wychowywać dzieci na ’bezpłciowych‘ dewiantów. Wyraźnie należy się zarazem zastrzec, że „rodzice nie znają się na wychowaniu, wobec czego należy ich odsunąć od wychowywania własnych dzieci”.

(0,37 kB)  Tymczasem nadal obowiązująca Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej gwarantuje rodzicom prawo do jakości nauczania i wychowania dzieci, tak iż ‘Ministerstwo Edukacji Narodowej’ działa w tym wypadku wyraźnie przeciw jednoznacznym zapisom Konstytucji:

Art. 48,1: „Rodzice mają prawo do wychowania swoich dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.
Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania.

Art. 53,3: Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami”.

(0,38 kB)  Wielu rodziców sprzeciwia się wyraźnie ukrytemu wprowadzaniu do przedszkoli ideologii gender. Nietrudno też można się przekonać – chociażby na przykładzie Niemiec, gdzie taka edukacja jest obowiązkowa, jakiego spustoszenia dokonuje ta ideologia w psychice dzieci. Wszelkie sprzeciwy rodziców kwitowane są tam sankcjami karnymi, a nawet więzieniem.
– Ostrzega przed tym wielokrotnie cytowana Gabriele Kuby:

„Polityka gender domaga się m.in. zrównania mężczyzny i kobiety poprzez uczynienie ich takimi samymi, likwidacji tożsamości płciowej mężczyzn i kobiet, likwidacji ‘przymusowej heteroseksualności’, równouprawnienia, a nawet uprzywilejowania wszelkich związków nieheteroseksualnych (...), stosowane są coraz bardziej agresywne techniki wywierania wpływu na dzieci i młodzież.

(0,13 kB)  Takie działania owocują zanikaniem wszelkich norm moralnych, brakiem poczucia wstydliwości, blokowaniem sumienia.
(0,13 kB)  Pedagogika seksualna bezpośrednio niszczy rodzinę i małżeństwo” (GB, dla PCh24.pl).

Wciąż przez nas cytowany artykuł (zob.: Genderowe przedszkole?) stwierdza słusznie:

„Płci nie można nabyć w przedszkolu czy szkole: płeć otrzymuje się w darze od ‘natury’, z całym dobrodziejstwem.
– Nie oznacza to wcale, że mężczyzna nie może ugotować obiadu, a kobieta wymienić uszczelki,
tylko, że w naturę nie należy ingerować”.

(10.5 kB)
Objaśnienie

Rządowy program „Równościowego Przedszkola” jest ostatecznie jednym wielkim wyszydzeniem rodziny i wartości, jakie rodzice wpajają dzieciom. Jest niewybaczalną kpiną z przekonań, a nawet samej ‘natury’. Wszystko to zaś dzieje się poza plecami rodziców.

Program ‘Równościowego Przedszkola’ zmierza zdecydowanie do ‘przełamania stereotypowego myślenia o rolach matki i ojca’.

Tymczasem nadal w pełni obowiązująca jest zasada, że za wychowanie dziecka odpowiedzialni są rodzice.
– Natomiast program rządowy zakłada wyraźnie ignorancję rodziców w kwestiach wychowawczych. Zakłada on z góry, że ‘państwo lepiej wychowa dzieci’, aniżeli ich rodzice.
Tak przecież brzmią słowa programu ‘Równościowego Przedszkola’:

(0,38 kB)  „Szczególnie ważne jest więc, by pamiętać, że rodzice nie są do końca tymi, którzy powinni ostatecznie decydować o tym, czy w przedszkolach powinno się pracować na rzecz równouprawnienia, ponieważ często nie posiadają oni fachowej wiedzy na ten temat i sami również kierują się stereotypami”.

(0,38 kB)  Nadal również muszą rodzice pamiętać – w poczuciu swej odpowiedzialności moralnej wobec swych dzieci – o tym co niezwykle wyraźnie sformułował Sekretarz ONZ odnośnie do kompetencji religii. Przytoczymy tu relację o tej wypowiedzi:

(0,38 kB)  „Podczas Konferencji Praw Człowieka, która 15 kwietnia br. (2013 r.) odbyła się w Oslo, sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon zapowiedział rozpoczęcie międzynarodowej kampanii, której celem jest ‘postawienie żądań osób zdezorientowanych seksualnie ponad żądaniami pozostałych osób’.

(0,36 kB)  Szef ONZ otwarcie podkreślił, że przestrzeganie ‘Praw’ tych osób jest ważniejsze niż ‘kultura, tradycja czy religia’, które – jak przewiduje – będą używane jako powody do ‘przeciwstawiania się zmianom’.
Jest to pierwsza tak otwarcie wypowiedziana deklaracja wojny m.in. z chrześcijaństwem przez najwyższego rangą funkcjonariusza ONZ”.

(6.1 kB)
Objaśnienie

Znaczy to według Sekretarza Generalnego ONZ, że „religia, kultura i tradycja nie mogą usprawiedliwić naruszenia praw osób LGBT”. I jest oczywiste, że do tych praw zaliczał wszystkie roszczenia aktywistów żyjących ideologią ‘LGBTIQ’ (zob.: Według Sekretarza ONZ: Tradycja i religia muszą ustąpić!).

Jest jednak rzeczą oczywistą, że nikt z ludzi, żadna chociażby najwyższa władza państwowa czy międzynarodowa, nie jest władna zniweczyć Boga i Prawo moralne naturalne ustanowione przez Boga, Stworzyciela i człowieka.

Wszelkie wypowiedzi typu „Non serviam – Nie będę (Ci Boże) służył” są z góry nieważne i pozbawione jakiejkolwiek mocy prawnej. A wyzwalają jedynie tym poważniejszą, niezbywalną i nieodstępną odpowiedzialność zarówno z racji wyrażonego w ten sposób osobistego buntu przeciw Bogu, jak i z racji wszystkich ludzi, których tą drogą doprowadzili do wyrażenia podobnego buntu przeciwko Bogu (wina za ‘grzechy cudze’).

(2.3 kB)

b. ‘Program Równościowy’ dla młodzieży szkolnej

(3 kB)

1) Seks-edukacja w szkole

Korzystamy nadal z gotowych opracowań na poruszony temat. Przytoczymy najpierw fragmenty artykułu Katarzyny Kawlewskiej (zob.: Gender w podstawówkach). Autorka stwierdza bez ogródek:

(0,38 kB)  „Wielu spośród rodziców dzisiaj już wie, że innowacyjne ‘Równościowe Przedszkola’, szumnie głoszące slogany o walce ze stereotypizacją, konieczną by naszym dzieciom żyło się lepiej, to nic innego jak bezkarne propagowanie środowisk homoseksualnych i robienie gruntu pod lobby pedofilskie.

... Poradnik napisany przez trzy zajadłe feministki ... ocieka seksizmem i dyskryminacją mężczyzn.

... Komu więc potrzebne jest gender czy seks-edukacja? Dzieciom, ‘by żyło się lepiej’? Lepiej będzie się żyło, ale nie dzieciom, tylko pedofilom, dla których dziecko pozbawione wstydu i granic, będzie łatwym łupem”.

Autorka cytowanego artykułu zauważa słusznie:

„O ‘Równościowych Przedszkolach’ i ich walce o płeć społeczno-kulturową coraz głośniej w mediach. Dzięki temu świadomość ludzi nt. szkodliwości tego projektu jest coraz większa.

(0,13 kB)  Jednak innowacyjnych reformatorów to nie zraża. ‘Sprzedawcy’ gender są bezczelni i idą dalej. Bocznym wejściem przeciskają się do Szkół Podstawowych. Robią to bez żadnego skrępowania jakimkolwiek szumem medialnym. Prawdopodobnie są rozzuchwaleni ignorancją problemu przez MEN. Właściwie można powiedzieć, że brak reakcji, to ciche przyzwolenie na tego typu zachowanie.

Bezkarni genderowcy ogłaszają się na portalach społecznych i szukają pracowników, którzy tak jak oni, bez zahamowań, są gotowi robić dzieciom pranie mózgu. Rok szkolny trwa, a na stanowisku są wakaty”.

Przykładowo przytacza Autorka jedno z takich ogłoszeń:

„Firma szkoleniowa poszukuje osób z uprawnieniami, wykwalifikowanych do zajmowania stanowiska nauczyciela w Szkole Podstawowej, w celu realizacji zajęć dodatkowych wśród uczniów Szkół Podstawowych w Gminie ...

(0,13 kB)  Realizowana tematyka zajęć (...) – zajęcia społeczno-obywatelskie z równością płci.

Doświadczenia zawodowego: minimum 1 rok”.

I zapytuje: czy takie ogłoszenie zostało uzgodnione z dyrektorem owej Szkoły?:

„Czy ktoś z rodziców słyszał, żeby w szkole jego dziecka był taki przedmiot?
Czy któryś dyrektor placówki edukacyjnej ogłaszał, że wprowadzona zostaje do Szkoły Podstawowej nowa ideologia i czym owa ideologia jest podszyta”?

Co więcej, ogłaszająca się ‘Firma Szkoleniowa’ poszukuje z kolei osoby zdolne do ‘szkolenia nauczycieli’ z zakresu nowej specjalizacji pt.: „Równość płci w dydaktyce”. Zajęcia realizowane będą na terenie Gminy ...”.

Autorka konkluduje swoje uwagi do ‘gender-w-szkole’ apelem do odpowiedzialności – rodziców, ale tym bardziej osób z pionu edukacyjnego i rządu:

(12.2 kB)
Objaśnienie

„Przeraża mnie fakt, że eksperymenty na naszych dzieciach będą robić ludzie, praktycznie bez żadnego przygotowania. Bez doświadczenia w pracy z dziećmi, szkolone przez laików. Owszem, magistrowie, ale czy to wystarczy by zajmować się tak delikatnym instrumentem jak mózg dorastającego człowieka?

(0,36 kB)  Dlaczego nikt nie broni polskich dzieci? Gdzie jest rząd? Gdzie jest Rzecznik Praw Dziecka? Gdzie jest MEN?
– Odnoszę wrażenie, że ludzie, którzy od dłuższego czasu uzurpują sobie prawo decydować za rodziców o ich dzieciach, świadomie udają głuchoniemych. Nie chcą lub nie mogą dostrzec zagrożenia płynącego z Europy.

(0,36 kB)  Nie słyszą, że rodzice nie życzą sobie gender i seksualizacji swoich dzieci.
– Udają, że nie wiedzą, iż ta ideologia kłóci się z Konstytucją RP, która gwarantuje nam, rodzicom prawo do wychowania dzieci zgodnie z wyznawanymi wartościami.
– A może sami są tylko trybikiem w machinie i przedmiotem wielkiej indoktrynacji europejskiej?

(0,37 kB)  Naszym obowiązkiem jest obrona dzieci przed ideologią gender, seks-edukacją i chorymi reformatorami, którzy za spore dotacje od Unii, gotowi są sprzedać polskie dzieci pedofilom.
– Motorem do działania jest odpowiedzialność i miłość. Projekt uderza w rodzinę i wartości, więc my musimy z pełną premedytacją, celnie w niego uderzyć”.

2) Zaprogramowana deprawacja dzieci i młodzieży

(12.2 kB)
Objaśnienie

Skorzystamy z kolei z innego opracowania dotyczącego forsowanej przez Rząd ‘polityki równościowej płci’ w zastosowaniu do młodzieży młodszej i starszej szkolnej – Agaty Puścikowskiej (zob.: Ministerstwo Edukacji chce zdemoralizować nasze dzieci – z: 26.IV.2013 r.). Autorka pisze:

(0,2 kB)  „Ministerstwo edukacji chce ... chce wczesnego rozpoczynania seksu, chce wśród przedszkolaków szerzyć nałóg masturbacji, chce drastycznie zwiększyć ilość niechcianych ciąż u nieletnich, chce rozpowszechniać choroby weneryczne, AIDS, zboczenia i chce zniszczenia naszych rodzin.

(0,2 kB)  W wyniku wprowadzenia tzw. edukacji seksualnej w wielu krajach zachodu tak właśnie się stało. Mówią o tym wszystkie statystyki z lat kilkunastu.

(0,2 kB)  W wielu krajach (Amerykańskich Stanach) wycofano się z tego, promując czystość i te plagi od razu spadły.

Autorka przywołuje tu dokument WHO, który od szeregu lat został uznany za ‘standardowy i obowiązujący’ dla wszystkich krajów Unii Europejskiej. Dokument ten przytaczaliśmy już parokrotnie: wypada mieć go wciąż na uwadze (zob. wyż.: WHO: edukacja seksualna Europy – z 22.IV.2013). Przypominamy sobie szczegółowe zalecenia seksualizacji z najwyższego szczebla światowego, WHO:

(0,38 kB)  Wśród ‘tematów głównych’ dla grup wiekowych 0-4 oraz 4-6 znaleźć można m.in. polecenie:
‘Radość i przyjemność z dotykania własnego ciała, masturbacja we wczesnym dzieciństwie’.
Dokument ten promowany jest... przez Polskie ‘Ministerstwo Zdrowia’ oraz ‘Ministerstwo Edukacji Narodowej’.

Wypada przytoczyć sprawozdanie konferencji na ten temat, zorganizowanej pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej 22.IV.2013 r.
Znamienne są oklaski międzyresortowych przedstawicieli w obliczu tego dokumentu „WHO: Światowej Organizacji Zdrowia”, powstałej po Drugiej Wojnie Światowej. Dokument ten świadczy o całkowitym upadku godności moralnej tej Organizacji:


(0,2 kB)  „W poniedziałek, 22 kwietnia, w siedzibie Polskiej Akademii Nauk pod patronatem ‘MEN’ oraz resortu Zdrowia odbyła się konferencja, podczas której przedstawiono rekomendacje WHO dotyczące edukacji seksualnej w Europie.

Rozpoczęły ją entuzjastyczne głosy przedstawicieli wymienionych ministerstw. Powodem do radości jest pierwsza tak holistyczna próba objęcia standardem edukacyjnym całego naszego kontynentu, która może objąć społeczeństwo tak zróżnicowane pod względem etnicznym, religijnym i światopoglądowym. Czy jednak treść propozycji daje powody do radości?

(0,2 kB)  Treścią propozycji są m.in. zalecenia, aby dzieciom w wieku 4-6 lat przekazywać treści o ‘uczuciach seksualnych jako części ludzkich uczuć’ oraz ‘stosownym języku seksualnym’,
(0,2 kB)  a także nakazy, by w ramach tematów obowiązkowych informować dzieci w wieku 0-4 lat o ‘różnych rodzajach związków’, czy ‘prawie do badania tożsamości płciowych’.
Można by sądzić, że chodzi wyłącznie o radzenie sobie przez dzieci z patologiami, jakie spotkać mogą w przypadkowych kontaktach lub internecie.

(0,3 kB)  Wątpliwości rozwiały jednak wypowiedzi panelistów oraz wykład wprowadzający prof. Lwa Starowicza.
Naczelny seksuolog naszego kraju wyrażał swoją radość z życia w czasach, w których możemy wreszcie zrezygnować z języka zakazów i gróźb, a mówić ze spokojem o korzyściach wynikających z masturbacji od lat najmłodszych,

(0,2 kB)  zaś wspólną dla wszystkich panelistów (włącznie z przedstawicielami Ministerstw) była krytyka praktykowanej dziś w Polsce formy edukacji seksualnej, a więc ‘Wychowania do życia w rodzinie’
(0,3 kB)  oraz ubolewanie, iż to właśnie polskie zacofanie było powodem, dla którego Polacy nie zostali zaproszeni do współtworzenia epokowego dokumentu.”?

W obliczu tego zdawać by się mogło ogólnego entuzjazmu przełomowej konferencji na temat owego dokumentu WHO o obowiązkowej seks-edukacji – pojawiły się jednak z sali również głosy stanowczego sprzeciwu. Głosów tych nie można ignorować pomimo tak potężnego poparcia rządowego:


c.d.: Inne oblicze tego ‘zacofania’ wydobyły jednak pytania z sali.

(0,2 kB)  Jedno z pytań skierowanych wprost do przedstawicieli Ministerstw dotyczyło celów, dla których resorty w ogóle zajmują się taką propozycją, skoro skutki tego typu edukacji pokazują statystyki takich krajów jak Wielka Brytania czy Szwecja. Jest to m.in. zdecydowany wzrost, a nie spadek liczby chorób wenerycznych (w latach 1996-2002 w Wielkiej Brytanii wzrost zachorowań na: chlamydię 67%, rzeżączkę 117%, syfilis 571%).

(0,2 kB)  Z kolei model edukacji promującej seksualną abstynencję (a więc ten, który mamy obecnie w Polsce, uważany za przejaw zacofania)
w Stanach Zjednoczonych został wprowadzony kilkanaście lat temu, po latach porażki edukacji oswajającej dzieci z seksualnością.

(0,13 kB)  W odpowiedzi stwierdzono, iż przyczyny niekorzystnych zjawisk są złożone i raczej szukać ich trzeba w zróżnicowaniu społeczeństw na skutek migracji oraz w patologiach rodzinnych, przez które to czynniki wielu młodych ludzi po prostu z rzekomo zbawienną edukacją się nie zetknęło.

(0,13 kB)   Na uwagi, że to wciąż nie daje nam podstaw naukowych do mówienia o skuteczności standardów przyznano, że przecież skoro mówimy o przyszłości, to trzeba dopiero pozwolić standardom zaistnieć.

(0,13 kB)  Pytanie tylko, czy polscy rodzice życzą sobie takich ideologicznych eksperymentów na własnych dzieciach i na dodatek za własne pieniądze? ...

Autor: Michał Baran”?

Ponownie oddajemy głos Autorce artykułu, który w tej chwili referujemy i kopiujemy – Agaty Puścikowskiej (zob.: Ministerstwo Edukacji chce zdemoralizować nasze dzieci).
Autorka przedstawia dalszy ciąg swych refleksji nabrzmiałych poczuciem odpowiedzialności za losy dzieci – oraz Ojczyzny:

Przeczytałam informację o Konferencji na temat edukacji seksualnej dzieci. Konferencji, która odbyła się w siedzibie PAN, a współorganizowało Ministerstwo Edukacji Narodowej, czyli jak nie patrzeć – rządowy wychowawca naszych dzieci. Przedstawiono na niej wytyczne ‘Światowej Organizacji Zdrowia’ (WHO) na temat edukacji seksualnej w Europie.

(0,38 kB)  Gdyby ktoś nie czytał, podaję w skrócie i być może nieco przejaskrawiam:
już niemowlęta doświadczają orgazmu, więc nie są aseksualne. Ergo: każde dziecko jest istotą seksualną, więc i edukacja seksualna należy mu się ‘na poziomie’. Od maleńkości. I w formie zinstytucjonalizowanej, czyli najpierw w przedszkolu, a potem w szkole. Zapewne przez wykwalifikowanych edukatorów.

(0,37 kB)  Więc najpierw dziecko od urodzenia do czterech lat.
Powinno się dowiedzieć i zapoznać z ‘różnymi rodzajami związków’.
Powinno też znać ‘prawo do badania tożsamości płciowych’.
Następnie tak wyedukowanego potomka należy zapoznać z ‘uczuciami seksualnymi jako częścią ludzkich uczuć’.
– Dziecko do lat sześciu powinno też znać ‘stosowny język seksualny’.

(0,36 kB)  Gdy już posiądzie stosowną wiedzę, czeka naszą latorośl dalszy stopień wtajemniczenia do seksualnej wiedzy:
– między 9-12 rokiem życia dziecko powinno nauczyć się już ‘skutecznie stosować prezerwatywy i środki antykoncepcyjne w przyszłości’.
– Powinno też umieć ‘brać odpowiedzialność za bezpieczne i przyjemne doświadczenia seksualne’.
– Ale już między 12-15 rokiem życia dziecko powinno potrafić samo zaopatrywać się w antykoncepcję.

(0,35 kB)  A powyżej 15 roku życia można mu dodatkowo wpoić ‘krytyczne podejście do norm kulturowych-religijnych w odniesieniu do ciąży, rodzicielstwa itp.’.

Te wszystkie zalecenia mają być przekazane przez MEN nauczycielom.
Obawiam się – bez konsultacji z rodzicami.
W sumie po co powierzać tak poważne zadanie jak wychowanie dzieci niedouczonym i zacofanym rodzicom? ”?

Autorka dopowiada w obliczu powyższych obligatoryjnych poleceń WHO swoje podsumowujące uwagi:

(0,39 kB)  „Szczerze mówiąc, dawno nie miałam takiego poczucia wstydu, zażenowania i przykrości. Jako matka kilkorga dzieci – chyba po raz pierwszy aż tak dobitnie poczułam, że moje kompetencje rodzicielskie, prawo do wychowywania dziecka tak jak uważam za słuszne, są nie tylko podważane. Ale po prostu deptane. A ‘Ministerstwo Edukacji Narodowej’ (MEN), które już ‘błyszczy’ durną reformą edukacji, zamierza też ‘błyszczeć’ lansowaniem chorej ideologii, która z dzieci robi przedmioty seksualne. Oczywiście w imię ich ‘dobra’.

(0,39 kB)  Prawdę mówiąc, po raz pierwszy poczułam się zupełnie bezbronna i przerażona postępującym, totalitarnym traktowaniem rodziców i dzieci, jako prywatnego poletka polityków i ideologów. Nie wierzyłam jakoś w czarne wizje, które widać już od dawna w Europie: rodzice mają tam niewiele do powiedzenia w kwestii wychowywania dzieci. A wielu z nich po prostu zatraciło naturalną zdolność i chęć ku temu… I efekt widać: w ‘postępowej’ Wielkiej Brytanii, gdzie dzieciakom rozdaje się ‘gumki’, jest największy odsetek niechcianych ciąż, skrobanek i dziki wysyp chorób wenerycznych …

(0,38 kB)  Czy uda się w Polsce rodzicom, którym nadal zależy, nadal mają świadomość, że seks-edukacja to ... deprawacja, dojść do głosu? Czy mimo protestów części rodziców będziemy skazani na odgórne, krzywdzące i chore rozwiązania? Jak się bronić przed ideologią, która zalewa umysły w imię postępu, nowoczesności i ‘wolności’?

(0,37 kB)  Więc jeszcze raz, na koniec. Dla wszystkich pań ministerek edukacji, dla wszystkich seksuologów i innych -logów. Oraz dla przedstawicieli WHO, którzy najwyraźniej o harmonijnym rozwoju i zdrowiu dzieci nie mają pojęcia.
– To ja i mój mąż, w oparciu o zasady które wyznajemy, przygotowujemy nasze dzieci do dorosłego życia. I do wszelkich jego przejawów. Nasze dzieci mogą nas zapytać o wszystko. I odpowiedzi otrzymują. Odpowiedzi zgodne z moralnością, dostosowane do wieku dzieci, nie burzące ich delikatności i niewinności (tak! Dzieci są niewinne! Chyba że się je na siłę z tej niewinności odziera).
– Jako rodzice nie mamy problemu z mówieniem o prokreacji, o biologii, o penisach, pochwach i innych (konkretnie, żeby udowodnić, iż ‘katotaliban’ też zna takie ‘wstydliwe’ określenia).

(0,38 kB)  Jednocześnie nie godzimy się na chorą i niemoralną indoktrynację, gorszenie naszych dzieci, traktowanie ich jak ... rozbudzone erotycznie kilkuletnie istoty.
Nasza pięciolatka nie dowie się o ‘różnych rodzajach związku’.
A dziewięciolatki nie zamierzam uczyć obsługiwania prezerwatyw! Bo dziewięciolatka to co najwyżej, szanowni oficjele, platonicznie kocha się w koledze z klasy!
A gdy będzie chciała zakochać się nieplatonicznie, to ja i mój mąż, a nie urzędnik, będziemy przygotowywali ją do… uczuć wyższych. Nie technik!

(0,38 kB)  Pisząc te słowa, ze smutkiem zastanawiam się, czy nie jestem naiwniakiem, ostatnim wołającym na puszczy. I że nawet jak ktoś usłyszy, nic pozytywnego dla (również moich) dzieci z tego nie wyniknie…
– Ale mówić, krzyczeć – trzeba. Tyle nam, myślącym i odpowiedzialnym rodzicom, jeszcze pozostało. Walczmy o nasze dzieci!

Agata Puścikowska – Na podstawie Gościa Niedzielnego, MW.

Gdy rozważamy powyższe słowa o tego typu Konferencjach zorganizowanych na najwyższym szczeblu władz państwowych, ogarnia człowieka jedynie tym głębsze zatroskanie o los w pierwszym rzędzie dzieci wystawionych na to ich programowe rozseksualizowanie. Łatwo doprowadzić do zła. Jak trudno będzie powstrzymać bezmiar wdrożonego zła i naprawić wielorakie spustoszenia, do jakiego ono doprowadzi: w sumieniach tych dzieci, w sumieniach ich z kolei potomstwa, zła wyrządzonego całemu Narodowi ... Chrystusowemu, Maryjnemu!

A przecież nie można poprzestać na stwierdzeniu, że zło ... istnieje. Pozostaje nadal nie tknięta odpowiedzialność za losy małżeństwa, rodziny, dzieci i młodzieży, całego społeczeństwa: Ojczyzny. Niemożliwe, żeby zwyciężyć miało nieobliczalne ZŁO. Dokładniej: Ten który jest ZŁY: Szatan !

(9.5)

RE-lektura: część VI, rozdz. 3g.
Stadniki, 21.XI.2014.
Tarnów, 16.V.2017.

(0,7kB)        (0,7 kB)      (0,7 kB)




4. Przyjęta taktyka ‘gender’
a. Taktyka zakłamania
1) Wprowadzanie Narodu w błąd
2) ‘Oświadczenie’ Pełnomocnika Rządu ds. Równości
‘Oświadczenie’ Pełnomocnika. Tekst-Tabela
b. Analiza zakłamań ‘Oświadczenia’
1) ‘Oświadczenia’ a inne oficjalne dokumenty
2) Tożsamość ‘gender’ a ‘polityka równościowa’
3) Zasada „gender mainstreaming”
Żaden projekt wolny od genderyzmu. Tabela
4) Totalitarny charakter „gender mainstreaming”
„Nie wszyscy muszą podzielać przekonanie„. Tabela
Tabela Rządowa: Zasada Równości szans
5) Docelowe zamierzenie programu
6) Zagrożenie rzeczywiste czy urojone
Uwolnienie wszelkich ‘queer’. Tabela
c. ‘Genderyzm’ przechodzący w ‘queer’
1) Różnorodność genderowa – a zyski?
Uwaga. Powaga interpretacji Dra Macieja Dudy: UE, RP, Ministerstwo Edukacji
2) ‘Polityka równościowa’ – a ‘teoria queer = LGBTIQ’
3) Rządowe zaprzeczenia – a rzeczywisty ‘kurs queer’
d. ‘Równość’ – a ‘teoria queer’
1) Konfrontacja Pełnomocnik Rządu a ‘genderyzm’
Nauka opisuje, nie krytykuje
2) Rządowe okłamywanie narodu w żywe oczy
Uwaga. Rząd zamówił 30 filmów o ‘gender’ ...

5. Organizacje ‘za’ i ‘przeciw’ ideologii ‘gender’
a. Organizacje popierające ideologię ‘gender’
1) Porozumienie z 2009 r.: ‘Seks-edukacja dzieci’
Porozumienie o seksedukacji w Polsce, 2009. Tabela
Organizacje które podpisały Porozumienie 2009
Osoby indywidualne promujące ‘gender’
UWAGA. Podpisani a finanse i dyplomy do deprawacji
2) Polskie organizacje promujące ‘gender’
b. Organizacje przeciwstawiające się ideologii ‘gender’
1) „Dla Rodziny – Koalicja OBYWATELSKA”
2) Stowarzyszenia zrzeszone w „DLA RODZINY – KOALICJA OBYWATELSKA”
3) Inne Stowarzyszenia oraz strony internetowe
Fundacja PRO – Stop aborcji

6. Jeszcze raz – w głębokim zatroskaniu o dzieci, młodzieży, rodziny
Uwaga. Drastyczne zdjęcia ...
a. ‘Gender’ w Przedszkolu
Jeszcze raz: dzieci przedszkolne
Poznawanie części ciała ...
Nauczyciel-pedofil
Konstytucja RP: prawa rodziców
Gabriele Kuby: zniszczyć rodzinę, normy, wstydliwość. Tabela
Sekretarz Generalny ONZ: religia musi ustąpić przed LGBTIQ
b. ‘Program Równościowy’ dla młodzieży szkolnej
1) Seksedukacja w szkole
Wszechwładza genderowców. Tabela
Wszechwładza genderowców - c.d.1. Tabela
Wszechwładza genderowców - c.d.2. Tabela
2) Zaprogramowana deprawacja dzieci i młodzieży
Konferencja w PAN o seksedukacji WHO. Tabela
Konferencja w PAN o seksedukacji WHO, c.d. 1. Tabela
Po przeczytaniu tej Konferencji. Tabele
Po przeczytaniu tej Konferencji. - c.d. Tabela


Obrazy-Zdjęcia

Ryc.1. Zdjęcie pożegnalne przed wyjazdem jednego z rodzeństwa
Ryc.2. Młodzi małżonkowie z rodzicami Pani Młodej
Ryc.3. Osa wylądowała na nosie biednego niedźwiedzia
Ryc.4. Dwa strusie maszerują po autostradzie
Ryc.5. Wielbłąd zaprowadzony do rzeki dla wodopuju lub ochłodzenia
Ryc.6. Ryzykowny pociąg-expres nad przepaścią
Ryc.7a. Organizacja JEDEN Z NAS
Ryc.7. Z manifestacji Za Życiem
Ryc.8. Przybory do uprawiania seksu w ramach seks-edukacji
Ryc.9. Publicznie uprawiane pieszczoty dwóch gejów
Ryc.10. Z podręcznika seks-edukacji dla dzieci szkolnych (a)
Ryc.11. Z podręcznika seks-edukacji dla dzieci szkolnych (b)
Ryc.12. Z podręcznika seks-edukacji dla dzieci szkolnych (c)