(0,7kB)    (0,7 kB)

UWAGA: SKRÓTY do przytaczanej literatury zob.Literatura
Skróty z literat. ‘gender’ Podstawowa literatura. Skróty
Terminologia wyrażeń ‘gender’ zob.: Źródła do Słowników-haseł


(8.9 kB)

5. Naukowy charakter ‘gender’

(4.3 kB)

a. „Służba prawdzie z miłości do prawdy ...”

(3 kB)

Jest faktem, że trudno obecnie znaleźć jakąś wyższą uczelnię, akademię czy uniwersytet, gdzie by nie było prosperującej katedry ‘gender’ z odpowiednią obsadą personelu w stopniu profesorskim. Sprawia to wrażenie, iż w grę weszła nowa, poważna dyscyplina naukowa. Gdy jednak wziąć ten problem ‘pod lupę’, zaczynają pojawiać się poważne wątpliwości. Przede wszystkim w zestawieniu z chociażby przez Jana Pawła II tak jednoznacznie uwydatnionymi postulatami uprawiania prac badawczych, do jakich z istoty swej powołana jest każda wyższa uczelnia: „Służba prawdzie z miłości do prawdy, tworzenie „wspólnoty ludzi zjednoczonych miłością do prawdy i miłością wzajemną w prawdzie”, czyli „wspólnoty ludzi, dla których miłość prawdy stanowi zasadę jednoczącej ich więzi ...” (por. wyż.: Szukanie prawdy z miłością do prawdy).

‘Gender’ zdołało opanować już wszystkie, lub niemal wszystkie dziedziny życia – państwowego, administracyjnego, a przede wszystkim edukacyjnego: w Europie, Ameryce – i na innych kontynentach. Prześledzenie rzetelności podejmowanych przez ‘gender’ badań naukowych przerasta nasze możliwości. Trzeba z góry przyjąć, że nie ma dziedziny ludzkiej wiedzy i działalności, na której by ideologia ‘gender’ nie wycisnęła swego z zasady śmiercionośnego piętna. Można by wymienić tu główne zakresy wiedzy, modyfikowane pod kątem żądań ‘gender’:

1. Antropologia integralna.
2. Nauki medyczne.
3. Prawodawstwo.
4. Nauki społeczno-kulturowe.
5. Pion edukacyjny.
6. Świat mediów i kultury.
7. Małżeństwo i rodzina.
8. Wiara i religia.

Ukazany w pierwszej części niniejszego rozdziału przegląd historyczny pozwala sam przez się dostrzec i ocenić agresywny charakter ideologii ‘gender’. Jak już podkreślano, ‘gender’ nie dopuszcza do jakiejkolwiek dyskusji typu demokratycznego. Jego działania układają się najczęściej jako wymuszanie przyjęcia z zasady niemożliwych do przyjęcia żądań i uprzywilejowań tego środowiska. Z chwilą zaś gdy zaliczą kolejny sukces, dbają natychmiast o dostosowanie całego prawodawstwa do owego osiągnięcia. Zmiany w zapisach ustaw stają się odtąd ich obroną, z której ‘strzelają’ do każdego, kto by ośmielał się mieć inne zdanie.

1. Prze-interpretowanie tekstów prawnych

(12 kB)
Objaśnienie

Zmiany w prawodawstwie przeprowadza lobby ‘LGBTIQ’, gdy to tylko możliwe, przez narzucone dogłębne prze-interpretowanie pierwotnych sformułowań czy to ‘Podstawowych Praw Człowieka’, praw dotyczących małżeństwa, rodziny, czy wręcz przez dopisanie – a niekiedy tylko opuszczenie jakiegoś newralgicznego, zdawać by się mogło niewinnego słowa w dotychczasowym tekście odnośnego dokumentu prawnego. Zmiana ta, zrazu przez wielu nie zauważana, stoi w całkowitej sprzeczności do pierwotnej myśli odnośnego dokumentu prawnego.

Przykładów takiego postępowania mogliśmy zaobserwować wiele w pierwszej części niniejszego rozdziału. Chociażby w odniesieniu np. do definicji małżeństwa. ‘Gender’ wymusiło opuszczenie w zapisie o małżeństwie wyrażenia ‘mężczyzna i kobieta’. Pozwoliło to na ‘bezbolesne’ utorowania drogi dla tzw. ‘małżeństw’ jednopłciowych (zob. wyż.: UE stopniowo do usług „Gender”).

2. Organy kontroli-sankcji

Kolejnym etapem zwycięskiego pochodu ‘naukowego’ charakteru lobby ‘LGBTIQ’ jest organizowanie kontroli, wyposażonych w szerokie uprawnienia ścigania. Ich zadanie polega na nękającym monitorowaniu, raportowaniu i nakładaniu surowych sankcji finansowych z tytułu niewywiązywania się danego państwa z odgórnie przyjętych ich żądań i przywilejów.

Przywileje ‘LGBTIQ’ stoją często w rażącym przeciwieństwie do tradycji kulturowych i etycznych danego państwa i narodu. Niejedne rządy ratyfikują odgórnie przez organy międzynarodowe wymuszane żądania pod kątem ‘gender’ – po dłuższym okresie ociągania się – jedynie w złudnej nadziei uzyskania tą drogą bardzo potrzebnych pomocy gospodarczych i finansowych.
– Tymczasem międzynarodowe lobby ‘gender’ lub wręcz ‘LGBTIQ’ ingeruje bezwzględnie w pierwszym rzędzie w tradycje religijne i moralne narodów. Obiecuje hojną pomoc finansowo-gospodarczą – ale pod warunkiem uprzedniego zniszczenia dóbr duchowych i tysiącletnich tradycji moralnych danego społeczeństwa.

Ograniczamy się tutaj siłą rzeczy do uwydatnienia jedynie paru aspektów inwazji ideologii ‘gender’. Ich skutki okazują się szczególnie destruktywne dla jednostek, małżeństw i rodzin, a ostatecznie samego w ogóle istnienia narodów i ludzkości.

Należałoby niewątpliwie przyjrzeć się dokładniej ‘naukowemu’ charakterowi ruchu ‘gender’. Sam już poprzednio ukazany przegląd historyczny omawianego ruchu świadczy z góry o tym, że ‘gender’ nie ma nic, a przynajmniej prawie nic wspólnego z nauką z prawdziwego zdarzenia.
Wniosek taki narzuca się wbrew wszelkim solennym deklaracjom aktywistów ‘gender’ i wielości jego wykładowców-‘profesorów’ na coraz dalszych wyższych uczelniach.

3. Wytyczne dla ’język płciowo sprawiedliwego’

Szczere politowanie wzbudzają same już odgórnie płynące instrukcje ‘naukowe’ pod adresem wszelkich prac i publikacji wyższych uczelni. Mianowicie każda praca magisterska, doktorska, wszystkie wypracowania uczniów i studentów muszą zawierać akcenty, które uwydatnią należycie „badania w kwestiach kobiecych i płciowych”. Ponadto zaś muszą one być napisane „językiem płciowo sprawiedliwym” (zob.: KG-GlobR 151) – z uwzględnieniem problematyki „równościowej”, pozbawionej jakiegokolwiek akcentu homofobii, promując „wielość tożsamości płciowej”.

Czy tego rodzaju odgórnie narzucone instrukcje można podciągnąć pod jakikolwiek wymóg „służby prawdzie z miłości do prawdy – oraz tworzeniu wspólnoty ludzi, dla których miłość prawdy stanowi zasadę jednoczącej ich więzi” (por. wyż.: Szukanie prawdy z miłością do prawdy)?

Tymczasem wspomniane, politycznie wymuszane dostosowanie się prac naukowych pod dyktando ideologii ‘LGBTIQ’ ma dotyczyć nawet takich dziedzin, które z istoty swej nie mają żadnych punktów stycznych z roszczeniami omawianej ideologii.
– Cytujemy przykładowo jedną z tego rodzaju instrukcji z terenu Niemiec:

„Sieć Badań Kwestii Kobiecej Nadrenii Północnej-Westfalii żąda wpisywania zakresu wykładów z przedmiotu zwanego ‘badania w kwestiach kobiecych i płciowych’ do CV (= curriculum vitae; życiorys) absolwentów tak samo jak z innych przedmiotów studiów, a także ‘rewizji kanonu lektur’ wszystkich nauk, od literaturoznawstwa po nauki rolnicze (!).

Studenci kończący studia, muszą napisać swoje prace końcowe językiem ‘sprawiedliwym płciowo’; jeśli nie, są one zwracane z żądaniem przepisania ich w duchu poprawności politycznej.

Wszelkie rodzaje praktyk seksualnych są przez tych, którzy je stosują, badane na uniwersytetach i przekształcane w koncepcje strategiczne służące zmianie społeczeństwa” (zob.: KG-GlobR 150n).

Oto naukowość lobby ‘LGBTIQ’: jedna wielka obsesja na punkcie seksualizmu w jego najniższych, powiedzieć by należało: obrzydliwych formach, przedstawianych jako szczytowe osiągnięcia współczesności ludzi, którzy „podając się za mądrych, stali się głupimi” (Rz 1,22). Uwłaczają one godności zainteresowanych tu ludzi, a konsekwentnie: godności, sensowi i celowi istnienia jakiejkolwiek wyższej uczelni. Zadaniem uniwersytetu jest „służba prawdzie z miłości do prawdy, tworzenie „wspólnoty ludzi, dla których miłość prawdy stanowi zasadę jednoczącej ich więzi ...” (por. wyż.: Szukanie prawdy z miłością do prawdy). Tutaj zaś dzieje się wszystko pod presją i pod dyktando sterujących ośrodków ‘genderyzmu’ w jego obłędnych postaciach.

(2.3 kB)

b. Maskowanie właściwych zamierzeń

(3 kB)

Osoby wdrażające ideologię ‘gender’, względnie jego dalszy mutant: ‘LGBTIQ’ – bardzo nie lubią wszczynania dyskusji publicznych od wysuwania na miejsce czołowe tematyki ‘płci’, a dokładniej: praktyk ukrywanych pod przykrywką ogólnie formułowanego domagania się akceptacji statusu gejów względnie lesbijek. Zdają sobie doskonale sprawę, że jawne mówienie o tym wszystkim byłoby dla nich samych, a tym bardziej dla słuchaczy czymś bardzo niezręcznym.

Toteż przyjęli od dawna taktykę koncentrowania uwagi w pierwszym rzędzie na aspektach społecznych: aktualnie już tylko rzekomej walki kobiet o ich równouprawnienie, zapobieganiu przemocy mężczyzn w stosunku do kobiet w małżeństwie, na walce kobiet o ‘parytety’ w dostępie do nauki, odgrywaniu poważniejszych ról w życiu społecznym i zawodowym, itp. Dla nich samych jest jednak ta właśnie tematyka tematem jedynie ubocznym – w naszym środowisku kulturowym w dużej mierze przebrzmiałym i już nie aktualnym.

Tymczasem sam już rzeczownik ‘gender’, pełniący rolę swoistego ‘LOGO’ oraz synonimu ruchu ‘gender’  w jego coraz dalszych mutantach, oznacza nie co innego, a właśnie ‘rodzaj (gramatyczny); seks, płeć’. Z tym tylko, że wyrażenie ‘gender’ brzmi bardziej eufemistycznie [nie razi zanadto ucha], a ponadto wywiera wrażenie rzeczywistości ujmowanej bardzo ... ‘naukowo’ (N.B.: rzeczownik ten został użyty po raz pierwszy w 1955 r. przez John Money’a: dla odróżnienia płci biologicznej od jej roli społecznej i jej subiektywnego przeżywania. N.B.: późniejsze, dokładniejsze badania zdyskredytowały opinie Money’a; zob. np.: http://www.fronda.pl/blogi/DobraMy%C5%9Bl/jak-aplikowac-gender,37055.html ).

W praktyce okazuje się, że podejmowane przez środowiska ‘gender’  walki – w oprawie towarzyszącego im, z góry podejrzenie wzbudzającego nagłośnienia medialnego i urządzanych parad ‘na pokaz’, dotyczą finalnie wymuszanego na społeczeństwie i ustawodawstwie prawa do bezkarnego uprawiania życia w stylu żądań ‘LGBTIQ’. Zmierzają one do tego, by całe społeczeństwo, określane przez nich jako ‘nie-normalne’, zaakceptowało dla ich liczebnie marginalnej mniejszości – najbardziej niewyobrażalne zwyrodnienia życia seksualnego jako wyraz pełnoprawnej ‘normalności’ ich takiej odmiany tożsamości płciowej: człowieka ‘genderowego’, a raczej człowieka przekształconego już całkiem pod kątem ‘queer’. Który w każdym razie nie ponosi żadnej odpowiedzialności moralnej za żadne zwyrodnienia ich praktyk ich seksualnych, skoro one są wyrazem ich takiej natury.

(7.5 kB)
Objaśnienie

Z punktu widzenia psychologicznego, a tym bardziej odpowiedzialności etycznej religijnej – jest takie ich zachowanie wymownym świadectwem nękających ich wyrzutów sumienia. Krzyczy ono także u nich jednoznacznym przypomnieniem Bożego przykazania. Z tym tylko, że siłowo przez nich samych, przy współudziale ich edukatorów ‘queerowych’ zagłuszane sumienie szuka w tym wypadku ‘winnych’ ich co najmniej nie-komfortowego samopoczucia w następstwie praktykowanych zwyrodnień obyczajowych – wszędzie indziej, tylko nie w własnym sercu.

Jest to typowa ekstrapolacja poczucia winy na otoczenie. Manifestowane oskarżanie z ich strony, że cała reszta społeczeństwa jest ‘nie-normalna’, jest tego jaskrawym wyrazem: wmawianie przeważającej części społeczeństwa, że to ‘oni’ są nie-normalni, w porównaniu do nich jako właśnie ‘normalnych’, z tym tylko że ... zdeterminowanych na styl życia ‘LGBTIQ’ w następstwie swojej takiej natury: genderowej.

Szeroko przez środowiska ‘LGBTIQ’ rozwijane debaty na temat patriarchalnego ucisku kobiet oraz ich zniewalanie ‘stereotypami’ heteroseksualizmu według dotychczasowej tradycji chrześcijańskiej spełniają w 98% wystąpień ludzi ‘LGBTIQ’ rolę typowej zasłony dymnej, tzn. dokładniej: tematu zastępczego. Tematyka ta, zwłaszcza w minionych wiekach w jakiejś mierze słuszna, stała się od dawno tematyką już całkowicie przebrzmiałą.
– Obecne wysuwanie jej na czołowe miejsce wystąpień publicznych środowisk ‘gender’ ma za zadanie odwrócić uwagę niezbyt zorientowanego słuchacza czy neofity od właściwych zamierzeń ‘genderyzmu’ w całej brutalności żądanych uprzywilejowań oraz ustaleń legislacyjnych, których człowiek przy zdrowych zmysłach w żaden sposób nie może zaakceptować.

Aktywiści ‘genderyzmu’ nie dają jednak za wygrane. Im chodzi przecież o pełne zalegalizowanie ich statusu jako ‘genderowców’, łącznie ze zrównaniem ich partnerstw z heteroseksualnymi małżeństwami oraz prawem do adopcji i wszelkich świadczeń podatkowo-finansowych, przysługujących pełnoprawnemu małżeństwu. Pod tym dopiero warunkiem mogą praktykować bezkarnie styl życia zgodnie ze standardami ideologii ‘gender’. Z tym tylko, że o swych konkretnych zachowaniach seksualnych, układanych po linii ‘norm’ środowiska ‘LGBTIQ’ – wolą nie dyskutować publicznie. Zapewne w świadectwie resztek nie całkiem jeszcze zduszonego poczucia wstydu i nie do końca jeszcze stłumionej świadomości sumienia, że działania ich są nieodwracalnie złe same w sobie, a ponadto: niezbywalnie poczytalne ...

Publiczne omawianie szczegółów praktykowanych przez nich obrzydliwości, z ich niczym nie ograniczonym zmienianiem coraz innych partnerów – homoseksualnych, to znów heteroseksualnych, mogłoby wywołać wśród ‘neofitów’ oraz publiczności nie przyjmującej ich stylu życia – wrażenie dla nich co najmniej nieprzychylne.

Stąd też przemilczają oni w swych wystąpieniach publicznych oraz hucznie urządzanych akcjach ‘na pokaz’ kwestię szczegółów uprawianych przez siebie praktyk. Dyskusję zaś kierują standardowo na tematy, których słuszności w zasadzie nikt, lub prawie nikt nie kwestionuje. Dotyczy to w nieskończoność przez nich roztrząsanych kwestii tzw. nietolerancji społecznej, ucisku kobiet, kwestii niesprawiedliwego prześladowania gejów i lesbijek przez homofobów, ewentualnie tu i ówdzie jeszcze nie w pełni uzyskanych przywilejów należnych ‘małżeństwom jednopłciowym’, to znowu kwestii małżeńskich finansowych, spadkowych, prawa do adopcji, dostępu do ‘in vitro’ itd.

Taką taktykę odwracania uwagi społeczeństwa od szczegółów ich praktyk seksualnych nauczyli się stosować aktywiści ruchu z powodzeniem od początku swego zaistnienia jako ruchu lesbijek i gejów. Zdają sobie doskonale sprawę, że takim stylem swych publicznych wystąpień wytrącają ‘przeciwnikom’ wszelką broń wymierzoną przeciw samemu w sobie ruchowi ‘LGBTIQ’. Oczywiście jedynie ... czasowo: chwilowo (zob. do tego wyż.: Szczegółowe wytyczne działań gejowskich – wraz z całym kontekstem poprzedzającym i następującym).

(2.3 kB)

c. ‘LGBTIQ’ a medycyna

(3 kB)

Jeślibyśmy mieli zastanowić się nad ‘naukowym’ charakterem ‘gender’, trzeba by go zestawić przede wszystkim z biologią, medycyną w jej rozbudowanych specjalizacjach, i zapewne w bardzo szczególny sposób w zestawieniu z jej ustosunkowaniem do psychiatrii. A swoją drogą w jego stosunkiem do psychologii w jej wielorakich powiązaniach z socjologią i kulturoznawstwem.

1. Tożsamość natury mężczyzny czy kobiety

Podstawowym zagadnieniem dla teoretyków ‘gender’ jest kwestia tożsamości płciowej człowieka jako mężczyzny czy kobiety. Na ‘XVI Międzynarodowej Konferencji pt.: Zadania współczesnej metafizyki, zorganizowanej na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II – zajęto się w zasadniczy sposób tematyką „natury człowieka” (grudzień 2013 r.) Stwierdzono, że w historii filozofii zawsze dyskutowano na temat tego, czym jest ‘natura’, na czym osadzona jest natura bytu w ogóle, a człowieka w szczególności. Jednakże tak potężnego naporu negacji natury, jaką spotykamy w czasach współczesnych, poczynając od nauk filozoficznych, poprzez biologię, medycynę, nauki społeczne, jeszcze nie odnotowano (zob.: Wywiad z ks. prof. dr. hab. Andrzejem Maryniarczykiem SDB).

Oto parę podstawowych przypomnień dotyczących natury człowieka jako właśnie człowieka. – w zestawieniu z ideologią ‘gender’.

(0,37 kB)  ‘Gender’ neguje frontalnie istotne elementy stanowiące ludzką naturę, poczynając od tożsamości płciowej człowieka.
– Ideolodzy ‘gender’ wmawiają wbrew rozumowi i doświadczeniu ogólnoludzkiemu od zawsze, że różnice biologiczne między mężczyzną a kobietą nie mają żadnego znaczenia. Liczy się natomiast dokonany przez danego człowieka, od jego środowiska, kultury i jego woli zależny wybór w kierunku męskości czy kobiecości. Wybór ten wyrazi się oczywiście we wszystkich obszarach jego życia.

(0,37 kB)  Tymczasem podobnie jak natura każdej innej istoty, tak i natura człowieka jako jego stała właściwość zakłada złożoną w nim celowość i rozumność działań, które służą jego wielorakiemu dobru, zaszczepionemu weń przez samego Stworzyciela. Ich kwestionowanie i manipulacje, wyrażające się m.in. w inżynierii genetycznej, pociąga za sobą w ostatecznym rozrachunku jedynie systematyczne niszczenie natury w ogóle, a człowieka w szczególności. W miejsce rozwoju człowieka, skutkiem działań sprzecznych z jego naturą staje się jego deformacja.

(0,37 kB)  Żywym tego przykładem są programy seks-edukacji. Dziecko wzrasta w środowisku rodzinnym jako dziewczynka względnie chłopiec. Sztuczne zaszczepianie dziecku na etapie przedszkolnym lub jeszcze wcześniej wątpliwości co do jego tożsamości płciowej staje się działaniem zbrodniczym. Może ono pociągnąć za sobą w okresie dochodzenia do biologicznej dojrzałości płciowej utrwalającą się biologiczno-psychologiczną niepewność, która – jak raz po raz o tym świadczą fakty, może doprowadzić do samobójstwa, a przynajmniej ciągle nasuwających się myśli samobójczych.

(0,36 kB)  Podobnie dzieje się z celowo podejmowanymi eksperymentami biologicznymi chociażby na kodzie genetycznym człowieka, względnie na już zaistniałych embrionach człowieka. Działania te stają się jaskrawym zagrożeniem życia ludzkiego, względnie dokładniej: stałym niszczeniem-zabijaniem Poczętego ludzkiego Życia.
– Hojnym tego świadectwem są działania techników od ‘InVitro’, gdzie jedno w sztucznych warunkach do poczęcia doprowadzone dziecko staje się ‘osiągnięciem’ mechanika-technika od ‘InVitro’ za cenę nierzadko kilkudziesięciu równie poczętych, po czym zabitych dzieci (zob. do tematu „InVitro” z naszej strony wyż.: Nienaruszalność życia „ In Vitro – zagadnienia pokrewne).

2. Autoagresja, myśli samobójcze

O negatywnych skutkach wychowania dzieci i młodzieży w ideologii ‘gender’ z punktu widzenia ściśle medycznego oraz o psychologicznych konsekwencji zaszczepianej im niepewności co do własnej tożsamości płciowej świadczą chociażby wyniki badań, jakie przeprowadzone zostały w Anglii na szeroką skalę pod koniec 2013 r. przez organizację ‘Metro’, która sprzyjała homoseksualistom. Ujmują one statystycznie ujawniające się problemy autoagresji oraz myśli samobójczych u badanej młodzieży w przedziale wieku 16-25 lat, wychowywanej w typowym duchu ‘LGBTIQ’: homoseksualizmu, biseksualizmu i transpłciowości (zob.: Homoseksualiści są autoagresywni i myślą o samobójstwie częściej niż inni).

Zgodnie ze stylem przyjętym na naszej strony, nie wnikamy w szczegółowe aspekty niedopuszczalnych ingerencji ideologii ‘gender’ – na kolejnym, obecnie omawianym odcinku: w nauki medyczne. Korzystamy wciąż z dorobku innych autorów oraz podejmowanych przez nich badań. Wypada jednak wspomnieć przynajmniej w formie wyliczeń – bardziej charakterystyczne odcinki nauk medycznych, w jakie ‘gender’ ingeruje bezpośrednio, lub przynajmniej pośrednio – wbrew samemu w sobie celowi istnienia medycyny oraz w całkowitej sprzeczności ze zobowiązującym ją zadaniem służby prawdzie-w-miłości i ... samemu Życiu.

Wciąż żywotnie aktualna pozostaje treść przysięgi Hipokratesa, jaką składają studenci medycyny w chwili odbierania dyplomu ukończenia studiów, upoważniającego do rozpoczęcia praktyki jako lekarza:

„Primum non nocere”
Przede wszystkim nie wyrządzić krzywdy”

Oto główne zakresy medycyny, w których zaznaczają się ingerencje ‘gender’:

1. Prawo do używania środków przeciw-rodzicielskich.
2. Natarczywe domaganie się prawa do aborcji.
3. Prawo do sztucznego zapłodnienia in vitro.
4. Prawa do chirurgicznej, ewentualnie hormonalnej zmiany płci.
5. Prawa do eutanazji.
6. Prawo do eugeniki: selekcjonowania Poczętych m.in. zależnie od upodobania ‘rodzica’.
7. Wszystko to ma być naturalnym wymogiem praw ‘gender’ – stosownie do faktu, że on jest ‘normalnością’ – zgodnie z samozwańczo wymuszoną jego akceptacją społeczno-prawniczą.

3. Beauvoir: „Nikt nie rodzi się kobietą...”

Niepodobna zrozumieć osób z lobby ‘LGBTIQ’, którzy wbrew oczywistości biologicznej dziecka, rodzącego się jako chłopczyk czy dziewczynka, usiłują wmawiać sobie i społeczeństwu, że poszczególny człowiek dopiero „staje się człowiekiem-mężczyzną, względnie człowiekiem-kobietą”. Pamiętamy, że takie właśnie wyzwanie rzuciła światu Simone de Beauvoir (+ 1986 r.) swym słynnym powiedzeniem: „Nikt nie rodzi się kobietą, tylko nią się staje” (zob. wyż.: Simone de Beauvoir). Dążyła ona z wszystkich sił do zrzucenia z siebie (i każdej kobiety) ‘ciężaru-niewoli’ macierzyństwa, walcząc o możność ‘oddawania się wolnemu seksowi’, w samym tym założeniu domagając się swobody w stosowaniu zapobiegania ciąży i aborcji, skoro „ciąża jest okaleczeniem kobiecości, a płód pasożytem i tylko tkanką mięsną” (zob. tamże).

(13.6 kB)
Objaśnienie

Tymczasem samo już ‘ABC’ medycyny mówi jednoznacznie, że nie tylko same genitalia świadczą o tożsamości rodzącego się człowieka jako mężczyzny czy kobiety, ale każda w ogóle komórka, skądkolwiek pobrana i odpowiednio pod mikroskopem zbadana, świadczy nieomylnie o przynależności do człowieka męskiego czy żeńskiego. Ideologia ‘LGBTIQ’ usiłuje wbrew oczywistości faktów wmówić światu, że dopiero środowisko społeczno-kulturowe ‘kształtuje’ człowieka na mężczyznę względnie kobietę, podczas gdy same w sobie genitalia – męskie czy żeńskie – „o niczym nie świadczą”.

Można by tu przytoczyć słynną wypowiedź transseksualnej poseł Anny Grodzkiej (przed operacją nazywała się: Krzysztof Bęgowski; zob. np.: http://www.se.pl/begowski,254196/) z 8 stycznia 2014 r. W audycji radiowej ‘Jedynki’, wypowiedziała się znamiennie: „Absolutną patologią jest przyjęcie, że jedna z tych cech, np. rodzaj genitaliów, ma świadczyć zawsze, do końca, niezmiennie o płci człowieka, tak skomplikowanym jednak i absolutnie nie zero-jedynkowym zjawisku” (zob.: Rozpoznawanie płci na podstawie genitaliów to patologia). Tego rodzaju wypowiedzi małe dziecko by nie wymyśliło, tzn.: dziecko od razu wie, czy Mama urodziła mu braciszka, czy siostrzyczkę!

4. Wywiad z dr Wandą Półtawską

Można by w tym kontekście przytoczyć także słowa dr Wandy Półtawskiej z wywiadu poprowadzonego przez Agatę Bruchwald dla tygodnika „Nasza Polska” („Nasza Polska” Nr 25 (920), 18.VI.2013):

„... Nie może pani [prowadząca wywiad] swojej ręki zmienić w rękę mężczyzny, ponieważ każda komórka jest żeńska, czyli seksualna. Więc żeby mieć inną płeć, trzeba się po raz drugi urodzić. Płeć jest zdeterminowana biologicznie, podlega prawu natury. Ale prawa natury są prawami Stwórcy, który naturę stworzył.

Gender to jest objaw pychy ludzkiej, która sobie wmawia, że człowiek może wszystko. A naprawdę nie wie on nic ani o sobie, ani o Bogu. Nie można się dawać ogłupiać, a ludzie są jak małe dzieci, które temu ulegają. Wszyscy ulegają wpływom, ale człowiek rozumny odróżnia to, co może przyjąć, a co powinien odrzucić.

Jak pani powiedzą, że może być mężczyzną – i pani w to uwierzy, to będzie pani zwyczajnie głupia. Na pewno nie może pani zmienić siebie biologicznie. Przecież wszyscy geje to są stuprocentowi biologicznie mężczyźni lub kobiety. To może im się nie podobać, ale to inna sprawa. Jeśli ktoś ma choć trochę rozumu, to godzi się na to, co jest nieodwołalne”.
(zob.: Wywiad "Naszej Polski" z prof. Andrzejem Półtawskim i dr Wandą Półtawską).

5. Wywiad z prof. Lew-Starowiczem

I jeszcze w nawiązaniu do zaszczepiania dzieciom niepewności co do ich tożsamości płciowej – wypowiedź słynnego Prezesa seksuologów Polski, prof. Zbigniewa Lwa-Starowiczem. Oto jego słowa (Zbigniew Lew-Starowicz, „Nie można dzieci traktować bezpłciowo”, w: GKR, 100-107):

„... Mam czworo dzieci i sześcioro wnucząt. I nigdy żadnemu z nich nie narzucałem, jakimi zabawkami mają się bawić. Zawsze wybierały je bezbłędnie, zgodnie ze swoją płcią biologiczną. Dziewczynki w zabawach pełniły role kobiece, chłopcy męskie. Uważam więc, że bezpłciowe wychowanie jest bezsensowne.

Żyjemy w czasach, w których mężczyzna może pełnić wiele ról, nie tylko być wojownikiem. Może być zniewieściały, może zajmować się domem ... Ma szeroki wachlarz aktywności w ramach swojej biologicznej płci. Nie widzę więc potrzeby traktowania dzieci bezpłciowo. ...

... Większość seksuologów w Polsce to ludzie wierzący, ze zdrowym rozsądkiem. Ich celem jest dobro młodzieży, chcą zapobiegać wczesnej inicjacji seksualnej, żeby nie było patologii, zaburzeń, żeby seks był traktowany jako relacja z drugą osobą ...

Zapewniam, ... że w moim środowisku, w moim Zakładzie Seksuologii i Polskim Towarzystwie Seksuologicznym, którego jestem prezesem, nie ma człowieka, który chciałby rozseksualizować dzieci już od przedszkola. W głowie mi się nie mieści, by świadomie coś takiego z dziećmi robić.

– Masturbacja ... ma trzy przyczyny: przyczyna neurotyczna ... owsiki, oraz odkrycie, że pobudzanie się w tych miejscach sprawia przyjemność. Każdą z tych przyczyn trzeba usunąć. Wychowanie polega na tym, żeby nie robić z tego traumy. Jednak w żadnym wypadku nie należy takiego zachowania promować i uważać za normalne, żeby nie przerodziło się w nawykowe zachowanie ...”

(2.3 kB)

d. Mózg mężczyzny a kobiety

(3 kB)

1. Problem zróżnicowanej budowy mózgu

Pojawia się kolejne, ważne pytanie i zarazem stwierdzenie. Mianowicie zdrowy rozsądek nasuwa pytanie – w nawiązaniu chociażby tylko do biologicznego zróżnicowania między człowiekiem-mężczyzną a człowiekiem-kobietą. Skoro między ciałem kobiety a mężczyzny jest tak wiele niesprowadzalnych do siebie różnic – a wszystkie spełniają się doskonale jako wzajemnie się uzupełniające i przedziwnie komplementarne, zwłaszcza w perspektywie człowieka w pełni dojrzałego, gotowego podjąć się zadania i obowiązków małżeństwa ukierunkowanego na pojawienie się rodziny – budzi się spontanicznie pytanie, a raczej stwierdzenie naukowe: zróżnicowania te pojawiają się również, a raczej w całkiem szczególny sposób, na poziomie mózgu.

Tu przecież znajduje się „centrum dowodzenia” najważniejszych funkcji cielesnych i duchowych człowieka: uzdolnienie do bycia świadomym, do samostanowienia, wyczulenie na dobro, piękno, miłość, zdolność odczuwania wstrętu i obrzydzenia itd. Tutaj od strony fizjologicznej koncentruje się sterowanie hormonalne, układ neurologiczny, ruchowy i wszystkie pozostałe funkcje typowo człowiecze, jak i te które występują u człowieka w analogii do funkcji fizjologicznych zwłaszcza ssaków na zasadzie odruchów bezwarunkowych.

Od zawsze zdawano sobie sprawę, że inaczej myśli i reaguje kobieta – a mężczyzna. Inaczej układają się nawet funkcje zdawałoby się czysto duchowe, jak sposób myślenia i rozumowania u kobiety, a u mężczyzny. Inaczej wyraża się zdolność podejmowania aktów wolnej woli w zależności od płci danego człowieka. Tym bardziej zaś wyraża się odmienność mężczyzny i kobiety w zabarwieniu głosu, ruchów, zachowań, elastyczności ciała, inna jest skóra, włosy itd. u przedstawicieli jednej i drugiej płci. Jest z góry nieprawdopodobne, by zróżnicowania te nie miały swego ścisłego odzwierciedlenia na poziomie mózgu u przedstawicieli obydwu płci. Badania te zapewne nadal jeszcze trwają.

Różnice te istnieją zupełnie niezależnie od środowiska kulturowego, pomimo iż ono wyraża swój ważny wpływ na subiektywne przeżywania swej tożsamości płciowej i jakość zachowań przedstawicieli jednej i drugiej płci. Różnice te istnieją oczywiście niezależnie od prób unicestwienia różnic płciowych pomiędzy mężczyznami a kobietami, ewentualnie wszelkiego ‘determinizmu’, tzn. ‘skazania’ danego człowieka na styl życia czy to jako geja czy jako lesbijki, jakby to chciało wielu przedstawicieli środowisk ‘LGBTIQ’.

2. Anne Moir-David Jessel: Płeć mózgu

(17.4 kB)
Objaśnienie

Na temat różnic w budowie mózgu u mężczyzny a kobiety istnieje wiele doskonałych opracowań. Szczególnie przystępnie – w oparciu o swe wieloletnie badania, prezentuje się w tym względzie książka pracowników naukowych Uniwersytetu w Oxford w zakresie badań genetycznych: Anne Moir i David Jessel, „Płeć mózgu. O prawdziwej różnicy między mężczyzną a kobietą”, 1989 r. Jest to pierwsza naukowa analiza różnic między umysłem męskim i żeńskim, i zarazem pierwszy międzynarodowy bestseller w tym zakresie (zob. recenzje np.: Płeć mózgu. O prawdziwej różnicy między mężczyzną a kobietą – polski przekład 1998, i kolejne wydania, m.in. z 2007 r.).

3. Oświadczenie Katolickich Kobiet Polski 2014

Nie wchodzimy w szczegóły wspomnianych ‘różnic’ mózgu u obu płci. Przytoczymy natomiast z naszego terenu w Polsce duże fragmenty „Oświadczenia Polskiego Związku Kobiet Katolickich w sprawie Listu Pasterskiego Episkopatu Polski o gender” (chodzi o List Episkopatu na Niedzielę Rodziny Świętej, 29.XII.2013 r.), zamieszczony w „Naszym Dzienniku” na początku 2014 r. (1.I.2014 r.). Jest on o tyle znamienny, że nawiązuje do szeregu strategicznych aspektów ‘genderyzmu’, zakradającego się zrazu w formie zdawać by się mogło łagodnej, a nawet niezwykle przyjaznej w aspekcie wielu krzywd doznawanych zwłaszcza przez świat kobiet, z tym że jego zamierzenia właściwe: dramatycznie destruktywne, mają być przeforsowane cichaczem, bez dopuszczenia do jakiejkolwiek dyskusji – po wstępnym oswojeniu się z owymi na pierwszy rzut oka przyjaznymi aspektami ideologii ‘LGBTIQ’.

Oto niemal całość wspomnianego ‘Oświadczenia’ „Kobiety katolickie wdzięczne biskupom za list o gender” :

(0,17 kB)  „... W ostatnim czasie obserwujemy ... próby narzucania i wdrażania niezwykle szkodliwej i niebezpiecznej ideologii gender do naszego życia społecznego.
Zaprzecza ona naturze człowieka i przez to uderza bardzo mocno w rodzinę.

(0,18 kB)  Główne przedstawicielki i twórczynie tej ideologii: kobiety Planned Parenthood, Margaret Sanger, były przeciwne rodzinie. M. Sanger pisała, że ‘najpoważniejszym złem naszych czasów jest zachęcanie do tworzenia dużych rodzin, oraz że najbardziej niemoralną praktyką dnia dzisiejszego jest płodzenie zbyt wielu dzieci’.

(0,18 kB)  Zdaniem innej przedstawicielki Judith Butler płeć biologiczna stanowi wyłącznie retrospektywny produkt płci kulturowej, tworzący iluzję jej naturalności, organiczności i pierwotności. Płeć biologiczna nie powinna więc być traktowana wiążąco, wcale nie musi być ona podstawą czyjejś tożsamości, gdyż ważny jest sposób, w jaki człowiek chce wyrażać siebie.

(0,18 kB)  Tak więc zwolennicy ideologii gender uważają, że wiele cech przyjętych jako genetycznie istniejące, odpowiednio przypisane kobiecie i mężczyźnie, jest wynikiem nacisku społeczeństwa lub uwarunkowania kulturowego. Społeczeństwo zatem wymusza niezgodne z naturą ludzką role kobiety i mężczyzny, co ogranicza całościowy rozwój człowieka.

(0,17 kB)  Według ideologii gender za dyskryminację uważa się już nazwanie człowieka kobietą, mężczyzną albo dziewczynką lub chłopcem. Podstawowym założeniem genderyzmu jest zatem odrzucenie terminów męskości i kobiecości, a także ról społecznych, jakie człowiek przyjmuje.

(0,17 kB)  Tymczasem liczne badania przeprowadzane na całym świecie w tym względzie udowadniają, że kobieta i mężczyzna mają inaczej zbudowany mózg, co w sposób zasadniczy ujmuje różnice w psychice, sposobie myślenia oraz działania.
Badania prenatalne wykazały, że płeć dziecka jest już ustalona w łonie matki i inaczej przebiega rozwój dziewczynek i chłopców już w okresie prenatalnym. Wychowywanie dzieci ‘bez-płciowo’ jest więc niebezpieczne dla dzieci, ponieważ może mieć nieodwracalne negatywne skutki dla rozwoju psychoseksualnego dziecka.

(0,2 kB)  Psychologowie udowodnili, że świadomość odmienności płci pojawia się u dziecka między 2 a 3 rokiem życia, a w wieku 3-4 lat jest już dobrze ukształtowana świadomość ról płciowych.
Dzieci w okresie przedszkolnym dobrze wiedzą, że istnieją różnice między chłopcem i dziewczynką, tak więc wszelkie manipulacje w wychowaniu dziecka ‘a-płciowo’ oraz eksperymentowanie w tym względzie, np. ubieranie chłopca w sukienkę, może mieć niekorzystny wpływ na psychikę, a także spowodować nieodwracalny uraz.
Dziecko między 3 a 5 rokiem życia jest bardzo zainteresowane różnicą płci, sprawami rozwoju człowieka i konieczne są tu właściwe odpowiedzi na zadawane przez dziecko pytania i mówienie mu, że samo kiedyś wybierze, kim chce być, jest absurdalne.

(0,2 kB)  Nawet psychologowie ewolucyjni (np. Ann Campbell) w swoich badaniach udowodniają, że istnieją międzypłciowe różnice w genach, mające wpływ na wygląd zewnętrzny kobiet i mężczyzn i na różnice między nimi w sposobach funkcjonowania.
Nie można zatem pozostawić ‘wyboru’ płci i zmieniać jej dowolnie.

(0,2 kB)  Ponadto fakt postrzegania człowieka przez kulturę ma bardzo istotny wpływ na kształtowanie się tożsamości osobowej człowieka. Wzrastanie w poczuciu i tożsamości posiadania określonej płci jest warunkiem ukształtowania się dojrzałej osobowości człowieka. Jeżeli zatem np. mężczyzna jest postrzegany przez kulturę jako mężczyzna, to wtedy buduje się tożsamość osobowa tego człowieka jako mężczyzny. Jeżeli braknie owego wpływu kultury na kształtowanie się tożsamości osobowej człowieka jako mężczyzny, bo w imię ideologii gender można to dowolnie zmieniać, to w konsekwencji może doprowadzić do poważnych zaburzeń w osobowości takiego człowieka.

(0,2 kB)  Nurt gender w swojej historii i rozwoju przechodził wiele metamorfoz – postulując także słuszne przemiany społeczne, np. upominał się o prawa dla kobiet, przeciwstawiał się dyskryminacji, a więc głosił także postulaty ‘humanitarne’ i postępowe, ale w swej istocie jest przeciwko człowiekowi, a także w konsekwencji przeciwko Bogu jako Stwórcy człowieka.

(0,2 kB)  Natomiast osoby promujące ideologię gender najczęściej przedstawiają ją jako najbardziej łagodną i często przez bardzo wiele środowisk akceptowaną formę feminizmu, także chrześcijańskiego, promującego jedynie ‘równość’. Dlatego trzeba być bardzo czujnym i nie dać się zwieść tym tezom głoszonym w imię postępu ludzkości.

(0,18 kB)  Stąd jako kobiety świadome owych zagrożeń dziękujemy Kościołowi za głos w tej ważnej sprawie, a Pasterzom Kościoła za pouczenie wiernych o niebezpieczeństwie, jaką dla człowieka i rodziny niesie ze sobą ideologia gender.

(0,2 kB)  Jako związek kobiet sprzeciwiamy się agresywnemu propagowaniu ideologii gender, deprawowaniu naszych dzieci poprzez wprowadzanie lekcji seksualizacji w przedszkolu, a także przyjmowaniu modelu związków partnerskich, także tej samej płci, oraz traktowaniu związku małżeńskiego kobiety i mężczyzny jako przeżytku. Pragniemy zdrowych rodzin i zdrowych dzieci wychowywanych przez kobietę i mężczyznę, czyli matkę i ojca. Apelujemy także do wszystkich jednostek oświaty, kultury, służby zdrowia, a przede wszystkim do rodziców, nauczycieli i wychowawców, aby wspólnie przeciwdziałać zgubnej dla każdego człowieka, a zwłaszcza młodego pokolenia, ideologii gender i nie ulegać jej naciskom.

(0,17 kB)  Polski Związek Kobiet Katolickich zdecydowanie opowiada się przeciwko wszelkiej dyskryminacji, także ze względu na płeć, ale jednocześnie wyraża swój sprzeciw wobec prób narzucenia obcej naszej kulturze, tradycji i normom społecznym ideologii, która niszczy integralność płci i rodzinę.

(0,18 kB)  Pragniemy wspólnie ze wszystkimi środowiskami dostrzegającymi zagrożenia ideologii gender intensywnie budować cywilizację życia i miłości, promując integralny model człowieka, w którym należy dbać o jego rozwój fizyczny, psychiczny, społeczny i duchowy w oparciu o wartości chrześcijańskie, które są zgodne z zamysłem Stwórcy: ‘mężczyzną i kobietą stworzył ich’. Kobieta i mężczyzna, choć więc różni w swojej płci, mając odmienne zadania i realizując plan Boży, zachowują jednakową godność osobową człowieka, i w tym upatrujemy równość między obu płciami”.

(2.3 kB)

e. Film Haralda Eia o ‘Gender Studies’

(3 kB)

1. Gabriele Kuby. Film Haralda Eia

Jeden raz więcej obserwujemy, że ideologia ‘gender’ w najmniejszej mierze nie liczy się z faktami naukowymi medycyny, ani psychologii. Na katedrach uniwersytetów uprawia się ideologię, a nie naukowe dociekania pod kątem ‘służby prawdzie z miłości do prawdy”, ani tworzenia „wspólnoty ludzi, dla których miłość prawdy stanowi zasadę jednoczącej ich więzi” (por. wyż.: Szukanie prawdy z miłością do prawdy). Pod jakimkolwiek kątem widzenia by nie spojrzeć na aktywność podejmowaną przez ludzi owładniętych wizją ‘LGBTIQ’, potwierdza się kolejny raz więcej, że ‘gender’ nie ma nic wspólnego z naukowością – i na niej mu właściwie nawet nie zależy. Jest on natomiast od początku do końca typową ideologią, która swoje mniejszościowe, marginalne poglądy usiłuje przeforsować jako obowiązującą dla całego pozostałego świata.

W nawiązaniu do kwestii różnic w budowie i fizjologii mózgu u kobiety a mężczyzny, a konsekwentnie genetycznie uwarunkowanych różnic w spontanicznych zachowaniach dziewczynek i chłopców, a później dorosłych kobiet i mężczyzn – wypada wspomnieć o niedużym filmie, jaki w Norwegii utworzył dobrze tam wszystkim znany tam socjolog, satyryk-komediant, dokumentalista, człowiek odznaczający się wybitną spostrzegawczością i bystrością umysłu. Wykazał on w swym filmie sprzeczności i absurdy, jakie światu próbują wmówić ideolodzy oddani mentalności ‘LGBTIQ’. Sam o sobie mówi – w nawiązaniu do echa, jaki wywołał utworzony przez niego film-reportaż: „Od początku zarzucano mi, że daję prawicowym ekstremistom broń do ręki, ale zawsze stałem na stanowisku, że w dyskusji liczy się po prostu prawda naukowa” (zob. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Harald-Eia-czlowiek-ktory-zmasakrowal-gender-wyznaje-cenie-feministki,wid,16322996,wiadomosc.html?ticaid=112b36).

Chodzi o komika Harald Eia. Podjął się on śmiałej próby poddania pod publiczność testu na zasadnicze tezy forsowanej tzw. ‘równości płci’  w jej znaczeniu, narzucanym przez środowiska ‘LGBTIQ’: że mianowicie nie liczy się płeć biologiczna, a miarodajna jest dopiero ‘płeć kulturowa’.

A oto zwięzła charakterystyka tego filmu z wielokrotnie przez nas przytaczanej gruntownej pracy naukowej na temat ‘gender’ – Gabrieli Kuby. Oto fragment podanej przez nią jego charakterystyki (KG-GlobR 162n):

„... (Harald Eida) zauważył, że w jego kraju, który od dziesięcioleci propaguje i popiera ‘równość płci’, mimo to wśród inżynierów jest tylko 10% kobiet i podobnie wśród personelu placówek opiekuńczych tylko 10% mężczyzn – tak mniej więcej, jak na całym świecie.
– Mimo potężnego państwowego programu ‘genderowego’ te odsetki nie zmieniają się w Norwegii od lat 80-tych XX-go wieku.
– Eia zainteresował się tym ‘paradoksem genderowym’ i wyprodukował siedem – półgodzinnych, bogatych w informacje filmów wideo na tematy płci, homoseksualizmu, przemocy, seksu i rasy, które zyskały znaczne powodzenie w norweskiej telewizji. Wiele mówił tytuł tej serii: ‘Pranie mózgów’.
– Te filmy wywołały narodową debatę – i przyczyniły się w dużej mierze do tego, że Norweskie Państwo ... zaprzestało po 2012 r. finansowania ‘badań genderowych’ ...”.

Wspomniany film – w języku angielskim, jest dostępny w wielu wersjach językowych. Istnieje też wersja z napisami w języku polskim. Film ten warto zobaczyć. Wielu polskich czytelników „... ochrzciło go mianem ‘człowieka, który zmasakrował gender’ ...” (zob.:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Harald-Eia-czlowiek-ktory-zmasakrowal-gender-wyznaje-cenie-feministki,wid,16322996,wiadomosc.html?ticaid=112b36).

Autor, Harald Eia, przenosi się z jednej uczelni na drugą, z jednego środowiska działającego według wymogów ‘LGBTIQ’ do drugiego. Na filmie widać, jak doprowadza do wypowiadania się pracowników nauki, to znowu osób zajmujących się wychowaniem dzieci na różnych etapach rozwojowych – na temat np. zróżnicowanych zachowań i wyborów, zauważanych u dziewczynek, a chłopców itd. Udaje mu się wykazać mnożące się i jedynie potwierdzające się sprzeczności między codzienną rzeczywistością – a forsowanymi instrukcjami ideologicznymi na poruszane coraz inne aspekty środowisk i programów ‘LGBTIQ’.

Wnioski, do jakich doprowadzają jego coraz inne wywiady, stają się jednym ciągiem ośmieszenia ideologii ‘gender’ i wykazania jej absurdalności. Nikt zdrowo myślący nie może tym wnioskom zaprzeczyć. Potwierdza się jedynie ogólny wniosek, który zresztą doprowadził władze rządowe Norwegii do słusznej decyzji: wycofania się z finansowania dalszych badań nad rzekomo ‘naukowymi projektami gender’, że mianowicie afera z ‘gender’ i jej finalnym mutantem w postaci ‘LGBTIQ’ jest jednym wielkim ‘praniem mózgu’.

2. Film Haralda Eia o Gender Studies

Drogim Czytelnikom zainteresowanym przeglądnięciem wspomnianego tragi-komicznego filmu o ‘gender’, wykazującego jego nonsensy i jego nie-naukowy charakter, podajemy tutaj link do tego filmu – z polskimi napisami do poszczególnych jego scen:

Kliknij:
Rebelya.TV:
Gender Equality Paradox
Paradoks ‘równości płci’

Zresztą film ten z polskimi napisami jest dostępny na wielu innych stronach (wystarczy wpisać do ‘google.pl’: Harald Eia – i rozwinie się wiele linków do tego filmu, łącznie z opisami).

Dla tych, którzy pragnęliby przeczytać bardziej szczegółowe sprawozdanie o ‘metodzie’, jaką posłużył się Harald Eia w przeprowadzanych wywiadach – oraz wtórnie konfrontacji uzyskanych wypowiedzi ze stanowiskiem naukowców z zainteresowanych resortów, przedrukujemy tutaj jedno z charakterystycznych sprawozdań. Jest to przedruk blogu Sorena Sulfur (z dnia: 9.VIII.2013. Zob.: Harald Eia ‘masakruje’ Gender Studies w Norwegii ):

3. Soren Sulfur: Omówienie filmu Haralda Eia

Soren Sulfur „Harald Eia to rozpoznawalny w Norwegii komik. Nikt nie brał go na poważne, gdy rozpoczął poważną serię filmów dokumentalnych ‘Hjernvask’, w tłumaczeniu wymownie: ‘Pranie mózgów’ (ang. ‘Brain-wash’). Przez cały czas trwania zdjęć w Norwegii i zadawania pytań tamtejszym naukowcom z różnych dziedzin pozował na laika, który oczekuje obalenia mitów na temat płci, rasy czy homoseksualizmu. Wypowiedzi naukowców, filozofów, dziennikarzy, osób publicznych nagrywał. Następnie udał się z nimi do czołowych światowych badaczy na uniwersytetach brytyjskich i amerykańskich z dziedzin psychologii ewolucyjnej, genetyki behawioralnej i biologii.

Tam zadawał te same pytania, otrzymując zgoła odmienne odpowiedzi. Następnie pokazywał naukowcom nagrania ich kolegów norweskich. Reakcje były podobne: szok, niedowierzanie, uśmiechy. Również wypowiedzi tych specjalistów Harald Eia nagrał i następnie zabrał do kraju, dokonując konfrontacji. Reakcje norweskich ‘specjalistów’ polegały chórem na zaprzeczeniu, odrzuceniu, dezawuowaniu, ośmieszaniu, oskarżeniu o rasizm i szerzenie patriarchatu oraz powielanie własnych kulturowych uprzedzeń.
– Jednak Harald Eia miał jeszcze jednego asa w rękawie. Otóż nie był laikiem. Był socjologiem który przez parę lat pracował w Norwegii naukowo, a dopiero potem zajął się pracą komika. Jednak cały czas studiował na boku, trzymał rękę na pulsie. Stopniowo jego zainteresowania zaczęły dryfować na pola takie jak biologia, genetyka i psychologia ewolucyjna właśnie. Nie było więc przypadkiem, że dobrał takich, a nie innych specjalistów ze świata. Wiedział już, ile warta jest norweska nauka, gdyż sam się o tym na własnej skórze przekonał.

Zaczął więc przypierać rozmówców do ściany nieustępliwymi pytaniami. Jeśli faktycznie nie ma różnic między płciami, to jak wytłumaczyć brak kultur odmiennie traktujących kobiety? Dlaczego kobiety mają inny stosunek do seksu bez względu na kulturę? Jeśli płeć jest kulturowa, to dlaczego androgyni [= obojniacy] twierdzą, że od zawsze czuli się chłopcem lub dziewczynką?
– Skoro Norwegia jest takim rajem równości płci, to dlaczego 90% inżynierów to mężczyźni, a 90% pielęgniarek to kobiety? Dlaczego w Indiach, kraju wielkich nierówności względem myślenia o roli kobiet – więcej tychże kobiet idzie studiować przedmioty ścisłe niż w Norwegii? Nie dawał się zbyć z pantałyku. Przyparci do muru ‘specjaliści’ plątali się, próbując wymigać od odpowiedzi. Dominującym stwierdzeniem było: ‘To nie jest interesujące’ oraz ‘to nie ma znaczenia’. Ostatecznie jednak byli przyszpilowani: jaki jest pana/pani naukowa podstawa twierdzeń? Wtedy prawda wychodziła na jaw. ‘Moje podstawy są nie tyle naukowe, co teoretyczne’ oraz ‘nauki humanistyczne powinny kwestionować utarte pojmowanie biologiczne’ ...

Sednem każdego niemal 40-minutowego filmu była właśnie sesja przyszpilania. Gdyby zrealizowano je w Polsce, zapewne szybko znalazłyby się na Youtube pod tagiem ‘masakruje’, bo w istocie była to absolutna masakra poglądów lansowanych przez ‘gender studies’, obnażająca ich kompletny brak podstaw naukowych, ignorancję, butę i zupełny brak zdolności krytycznego myślenia sparowany ze zwichrowaniem ideologicznym.
– Wiele wypowiedzi rzekomych specjalistów norweskich są wręcz szokujące. Na przykład zupełnie poważnie twierdzą, że orientacja seksualna to kwestia wyboru, którego można dokonać w każdej chwili, jeśli się chce. Jeden z ‘naukowców’, sam homoseksualista, z kamienną twarzą dowodził, że wybrał taki styl życia, ponieważ był zawsze indywidualistą (sic!), a żonaci mężczyźni chcący uciec ze związku stają się homoseksualistami (sic!!!). Cała reszta niemalże słowo w słowo powtarzała te same krańcowe brednie, ku oszołomieniu biologów i genetyków, wśród których Harald specjalnie również przepytał trzech homoseksualistów.

Swoistym smaczkiem jest, że Harald Eia nie wytypował byle jakich ludzi, ale tych, którzy udzielają się aktywnie w norweskim życiu publicznym, mają od dawna wpływ na norweskie władze, projektując przeróżne polityki i programy, lub wręcz są w administracji.
– Rozczulająca jest scena, gdy jedna z urzędniczek rozkłada ręce, nie potrafiąc wytłumaczyć, dlaczego kobiety nie chcą być inżynierami, nazywając to paradoksem. Tymczasem to, co jest paradoksem, jest kompletnie prozaicznym faktem dla wszystkich innych naukowców na całym świecie. Tylko że różnica między nimi a tymi norweskimi od ‘gender’ polega na tym, że opierali się oni na faktycznych danych i z nich wyciągali wnioski, nie zaś tworzyli najpierw teorie, a potem próbowali do niej szukać dowodów.

W pewnym momencie część z przepytywanych Norwegów wręcz mówi, że podstawą ich twierdzeń jest to, że po prostu tak twierdzą, właściwie otwartym tekstem przyznając, że nie mają dowodów i cały wywód jest ideologiczny.

(0,37 kB)  Już pierwszy film wywołał burzę, zaś niespodziewanym skutkiem siedmioczęściowej serii było zamknięcie Nordyckiego Instytutu ‘Gender Studies’ na Uniwersytecie Oslo, finansowanego przez państwo. Publicznie zdyskredytowano bowiem tę ‘dziedzinę’, wykazując że jest to po prostu zachodni przypadek łysenkoizmu.
Nie oznacza to, że ludzie, którzy głosili te idiotyzmy zostali odsunięci kompletnie. Ale stracili finansowanie i absolutny posłuch społeczny.
– Norwegowie po raz pierwszy od dziesięcioleci zaczynają otwarcie mówić o rzeczach, które dla reszty świata były oczywiste. Okazuje się, że w postępowym raju królował ciemnogród.

(0,35 kB)  Warto zwrócić uwagę, że emisja filmów miała miejsce w 2010 roku, a zamknięcie instytutu w 2011. Jednak oprócz kilku wzmianek w internecie na niszowych stronach, nie ma po tym zdarzeniu śladu. Tymczasem ‘gender studies’ są lansowane w całej Europie, idą za nimi potężne państwowe granty, wkraczają do Polski. Nikt otwarcie o nich nie mówi, że jest to pseudonauka. Wywodzi się ona bezpośrednio ze zdyskredytowanych teorii feminizmu – tzw. teorii patriarchatu, która niczym spiskowa teoria dziejów tłumaczy ludzką historię jako uniwersalną opresję mężczyzn nad kobietami, od razu zastrzegając, że opresja ta wpaja przeświadczenie, że odmienne traktowanie kobiet i mężczyzn jest podyktowane ‘rzekomo’ obiektywnymi różnicami biologicznymi – więc z góry wykluczona jest możliwość falsyfikacji.
– Tym samym jest to zaprzeczeniem jednej z podstawowych zasad metody naukowej. ‘Gender’ bezpośrednio wyewoluowało właśnie z podobnych bzdur.

Porównania jakie się nasuwają dla gender studies, to łysenkoizm czy kreacjonizm. Polakom jednak bardziej chyba będzie się on kojarzył z marksizmem-leninizmem i jego umysłowymi potworkami oraz eugeniką – również rzekomo będącymi ‘naukowymi’, a w istocie narzędziami ideologicznymi do tępienia przeciwników politycznych.

Warto rozważyć, czy nie należałoby zamknąć wszystkich ‘gender studies’ w ogóle, a badania nad płcią oddać właściwym naukowcom, nie zaś ekspertom od filozofii, kultury i literatury. Psychologia ewolucyjna, genetyka, biologia, neurologia – to są nauki podstawowe, których znajomością powinien wpierw się wykazać przyszły badacz płci. I dopiero z tej pozycji może on szukać wzorów w kulturze.

Serię można obejrzeć po angielsku pod tymi adresami:
„The Gender Equality Paradox” – „The Parental Effect” – „Gay/straight” – „Violence” – „Sex” – „Race” „Nature or Nurture”.

Jeśli ktoś z uwagą obejrzy omawiany film i odpowiednio pomyśli, przekona się sam, ile warta jest tzw. ‘naukowość’ studiów uniwersyteckich podejmowanych na wydziale ‘Gender Studies’. Dotyczy to nie tylko Norwegii, lecz i wszystkich innych krajów, nie wyłączając Polski.

(9.5 kB)

I.   ‘GENDER’ I ‘LGBTIQ’ W POLSCE

(6.1 kB)

1. Polska pod wzrastającą presją Zachodu

(4.3 kB)

UWAGA. – P.T. Czytelnik rozumie, że poniższe uwagi, pisane przed objęciem rządów przez PiS (Prawo i Sprawiedliwość), dotyczą stylu rządzenia Polską PRZED październikiem 2015 r.



a. Naród z tradycją – a władza

(3 kB)

1) Polska na styku kultur

Do niedawna niemal nikt w Polsce nie słyszał, ani nie wiedział nic dokładniejszego o ‘gender’, ani tym bardziej o ‘LGBTIQ’, nie mówiąc o ‘gender mainstreaming’, czy wręcz o ‘queer’. Problematyka ta ujawniła się w Polsce niemal nagle – z zasady jako reakcja głęboko zaniepokojonych rodziców i wielu wychowawców, poczuwających się do odpowiedzialności za wychowanie oraz kształt sumienia swych dorastających dzieci szkolnych oraz przedszkolnych .

Ideologia ‘gender’ zaczęła wdzierać się do Polski według typowych scenariuszy, poprzednio już wypróbowanych w wielu krajach zwłaszcza Europy Zachodniej oraz Ameryki. Aktywiści ruchu gejów i lesbijek, którzy wyzwolili „rewolucję seksualną” w 1968 r., zdążyli w międzyczasie zakorzenić się w wielu krajach już na dobre. Zwycięskim szturmem, przy wtórujących im, hucznie urządzanych i medialnie maksymalnie nagłośnionych ‘Marszach Równości’ (seksualnej), wymusili w większości krajów publiczną i państwową akceptację swego stylu życia jako gejów i lesbijek. W większości tych krajów pozajmowali dzięki swej nieustępliwej natarczywości najwyższe szczeble władz rządowych oraz organizacji – narodowych, a także wszystkich podstawowych najwyższych instytucji międzynarodowych. Przedziwnymi drogami, często poprzez organizacje pozarządowe, dostali się do władz przedstawicielskich w ONZ i WHO, a z kolei do wszystkich najwyższych instytucji globalizującej się Europy: Unii Europejskiej, wraz z ich zróżnicowanymi urzędami międzynarodowymi, ich trybunałami, a tym bardziej organami ustawodawczymi.

W parze z obsadzonymi przez swoich ludzi stanowiskami wysokich instytucji administracji międzynarodowej i narodowej, a z kolei władz ustawodawczych państw i urzędów międzynarodowych – zdobywali coraz dalsze i coraz bardziej śmiało formułowane przywileje. Celem ich dążeń jest zawsze w pierwszym rzędzie zdobycie akceptacji oraz prawne zagwarantowanie nietykalności zarówno swego statusu jako gejów czy lesbijek, jak i stopniowe zawłaszczanie przywilejów, o jakie z najwyższym, często niemal daremnym trudem walczą małżeństwa i rodziny w tradycyjnym znaczeniu.

Dziecko spragnione wody, Afryka (11..5 kB)
Objaśnienie

Swym tupetem, szantażem i metodami zastraszania względnie szokowania publiczności i władz wywalczyli dla siebie już w bardzo wielu krajach uznanie partnerstw gejów i lesbijek jako ‘par małżeńskich’, a ponadto coraz inne przywileje ściśle związane z dotychczasowym małżeństwem heteroseksualnym: prawa spadkowe, majątkowe, finansowe, a przede wszystkim prawo do adopcji, a z kolei do osiągnięcia ‘potomstwa’ w drodze technik ‘InVitro’, nie mówiąc już o prawie do aborcji, gdyby w ich życiu raz homoseksualnym, to na odmianę heteroseksualnym, biseksualnym czy wielorakim innym – pojawić się miało niechciane dziecko. Aspekty te omówiliśmy w pierwszej połowie niniejszego rozdziału.

Gabriele Kuby, z której gruntownego studium wciąż z wdzięcznością korzystamy, wskazuje na dobrze przez siebie podpatrzone etapy agitacji, dzięki którym środowiskom ‘gender’  udaje się prędzej czy później osiągnąć jeden przyczółek swych roszczeń za drugim.
– Scenariusz ten znajdzie zastosowanie również w Polsce. Ta bowiem staje się kolejnym dla ‘gender’  kraju-do-zawłaszczenia.

Oto zarys etapów, jakie ‘gender’ będzie musiało przebyć, by skutecznie przeprowadzić swe plany:

1. Na początek wysunąć problematykę ucisku i wyzysku kobiet przez świat mężczyzn
2. Stopniowo przechodzić do likwidacji tożsamości płciowej
3. Podjąć walkę o zagwarantowanie prawa do aborcji
4. Przeprowadzić skuteczną seksualizację dzieci i młodzieży.

2) Naród a poczynania władz

Naród ma prawo oczekiwać od wybranych przez siebie przedstawicieli władzy, że będą realizowali sens pełnionej przez siebie funkcji jako zobowiązującej służby dla dobra wspólnego narodu i jego pozycji w świecie – z najwyższym szacunkiem dla jego przeszło tysiącletniej tradycji i kultury, jego dobrego imienia oraz suwerenności w rodzinie otaczających go innych państw i narodów. Każde dziecko tego narodu pragnie cieszyć się w najlepszym tego słowa znaczeniu swą tożsamością narodową, utożsamiając się z jego chlubnymi, często wręcz bohaterskimi osiągnięciami.

Tymczasem wielu myślących, Ojczyznę głęboko miłujących synów i cór tej Ojczyzny stwierdza raz po raz ze zdumieniem i wzrastającym niepokojem, że sprawujący władzę zdają się służyć raczej obcym mocarstwom, aniżeli dobru własnego narodu. Zdają się nie dbać należycie o jego suwerenność, sprzedają obcym kawałek po kawałku coraz inną cząstkę narodowego dziedzictwa. Nie reagują na systematycznie zaznaczające się destruktywne działania obcych wpływów na jego kulturę, tradycję i tożsamość narodową. Wiedzie to do podcinania, lub wręcz unicestwiania osiągnięć heroicznych wysiłków podejmowanych przez bohaterów dawnej i bliższej przeszłości, którzy nierzadko za cenę własnego życia poświęcali się dla odzyskania wolnej Ojczyzny i umocnienia jej najlepszego imienia w rodzinie innych narodów (zob. do tego chociażby dramatyczny apel Jana Pawła II: „Proszę abyście nie podcinali tych korzeni...”).

W tej sytuacji nie można wymówić się od oddolnego przyjrzenia się chociażby tylko wybranym, długofalowym planom, jakie zdają się realizować osoby rządzące krajem. Wypada zwrócić uwagę na przyjęty przez rządzących styl traktowania narodu i jego najlepszych tradycji. Jeśli pominąć aspekty ściśle polityczne i gospodarcze, trzeba stwierdzić, że szczególnie poważne zaniepokojenie budzą poczynania coraz to innej grupy osób, które na najwyższych szczeblach pionu edukacyjnego odpowiedzialne są za nadawanie duchowego pionu młodemu pokoleniu.

Mianowicie trudno nie zauważyć, że niezależnie od zmieniających się ekip polityczno-rządowych, szczególnie właśnie w pionie edukacji narodowej dzieją się od wielu lat rzeczy bardzo niedobre. Dzieci i młodzież zdają się być przedmiotem coraz to innego, wciąż zmieniającego się, na nich przeprowadzanego eksperymentowania. Coraz bardziej jednoznacznie ujawnianym punktem docelowym rządowych planów edukacyjnych staje się gruntowne oderwanie nastającego pokolenia od Boga i jakichkolwiek zasad etycznych, a konsekwentnie: od całej narodowej kultury i tradycji chrześcijańskiej.

Na pobojowisku mają zostać bezwolne manekiny, niezdolne do twórczego kształtowania życia. Nie będą one zdolne i nie będą znały tego, co to znaczy być „człowiekiem sumienia”, wiernym raz danemu słowu (zob. do tego chociażby List Jana Pawła II do Kapłanów na W.Czwartek 1979, p.9: wierność danemu SŁOWU. Oraz: Jan Paweł II, Druga Pielgrzymka do Polski, Częstochowa, Apel Milenijny: „Być człowiekiem sumienia”, p. 5).
Pozostaną – jako owoce od-człowieczającej ideologii ‘gender’ – zniewieściali (wykastrowani) mężczyźni oraz wojujące feministki dystansujące się od wszystkiego, co się wiąże z macierzyństwem. Będą to ludzie niezdolni do tworzenia więzi małżeńskiej oraz rodziny. Ta bowiem w perspektywie ‘LGBTIQ’ ma definitywnie zniknąć z widowni dziejowej.

Naród przestanie liczyć się jako „Polonia semper fidelis” (Polska zawsze wierna). Nikt już nie będzie wspominał o ‘stereotypie’, który całe ‘szczęście’ nie pojawi się już w literaturze ani w słownictwie: „Bóg – Honor – Ojczyzna”. Ci którzy jeszcze przeżyją, będą wegetować jako żywe ‘trupy-nie-ludzie’. Zafundują oni w jakiejś mierze jeszcze wegetującej Ojczyźnie – ‘na wesoło’ przeżywane (‘gay’ !) jej samoistne wygaśnięcie.

A to właśnie jest zamierzonym, dobrze przemyślanym, dalekosiężnym, a zarazem priorytetowym celem, do jakiego ze wszystkich sił zdąża z gruntu skażona, niezdolna już do przewodzenia światu, pierwotnie najwyższym autorytetem moralnym cechująca się „Organizacja Narodów Zjednoczonych – ONZ”. Aktualnie chodzi jej o jak najdalej posunięte zaniżenie liczby ludzkiego gatunku na świecie. Winno się to dokonać priorytetowo poprzez forsowaną na całym świecie aborcję. Tak to wyznał – i bez najmniejszego zażenowania jasno sformułował Sekretarz Generalny ONZ, Ban Ki-moon: „Priorytetem międzynarodowej polityki powinno być ‘zdrowie reprodukcyjne i prawa reprodukcyjne’ ...” (zob. reportaż z 28.II.2014: Aborcja jest priorytetem ONZ. – Użyte przez Ban Ki-Moona słowa o ‘zdrowiu reprodukcyjnym’ oznaczają w terminologii ONZ jednoznacznie aborcję).

Zdajemy sobie sprawę, że Polska była i jest nadal państwem ‘buforowym’. Tutaj stykają się i w jakiejś mierze ścinają wzajemnie wpływy Wschodu i Zachodu. Ta jej pozycja geograficzno-kulturowo-duchowa pozostaje od wieków szczególnym czynnikiem, który mobilizował morale Narodu do obrony swej szlachetnej, niezłomnej tożsamości. Czynnik ten uzdalniał jednocześnie odwiecznie synów i córy Narodu do niemal charyzmatycznego wyczuwania nadchodzących zagrożeń zarówno fizycznych, jak tym bardziej duchowych.

Konieczność rozwijania nieustannej czujności wyostrzyła jego zdolność rozróżniania dobra od zła oraz tego, co winno służyć właściwie pojętemu dobru, od tego co z perspektywy czasu będzie musiało okazać się dobrem złudnym, wiodącym jedynie ku upadkowi i podcinaniu własnych życiodajnych korzeni. Tym zmysłem dalekowzrocznego wyczuwania zagrożeń, a zarazem koniecznych postulatów, obdarzone były zwłaszcza wybrane przez Boga szczególne postacie narodu, jak np. wybitni pisarze, poeci, potężni duchowi przywódcy, oraz błogosławieni i święci Polscy.

(2.3 kB)

b. Bezpośrednie uwarunkowania władz

(3 kB)

1) Polska wyzwolona z Bloku Wschodniego

Do nie tak dawna żyła Polska pomimo wygranej Drugiej Wojny Światowej w zniewoleniu przez blok wschodni. Nawiązywanie kontaktów z zachodem było w tym okresie niezwykle utrudnione, jeśli nie po prostu niemożliwe.
– Sytuacja ta zaczęła zmieniać się bardzo powoli. Chwilą zdecydowanego przełomu stało się pojawienie się niezłomnego oddolnego ruchu „Solidarności” (powstał w r. 1980, na bazie ‘Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego’). Ruch ten został chwilowo brutalnie stłumiony przez ogłoszenie „Stanu Wojennego” (13.XII.1981 – 22.VII.1983). Przemiany społeczne w społeczeństwie Polskim stały się jednak iskrą, której jakimś dalszym owocem stał się m.in. upadek „Muru Berlińskiego” (13.VIII.1961 – 9.IX.1989).

Tak więc ostatecznie otworzyły się granice Polski od strony zachodniej. Jednakże Polska stała się tym samym żądnym terenem, na który zaczęło wlewać się z Zachodu szeroką, jeśli nie porywającą falą wiele dobra, ale tym bardziej i dużo wielorakiego brudu i zła.

Mianowicie w ciągu niezbyt wielu lat po zakończeniu Drugiej Wojny Światowej, kraje zachodu, które zdołały stosunkowo szybko odbudować swój dawny dobrobyt po zniszczeniach wojny, stały się coraz bardziej widownią wzmagających się tendencji do radykalnego odrzucenia wszelkich norm etycznych. Działo się to w swoistej, nietrudnej do przewidzenia reakcji na stresy niedawno zakończonej, pełnej przerażających okrucieństw Drugiej Wojny Światowej.

Wspomniane tendencje do odrzucenia wszelkich autorytetów, nie wyłączając Boga, osiągnęły szczyt w parokrotnie już wspomnianej gwałtownej fali ‘Rewolucji Seksualnej 1968’, jaka wstrząsnęła przede wszystkim Niemcami i wielu innymi krajami. Pojawiały się grupy hippisów, spustoszenie moralne pociągało za sobą rozpowszechniające się zażywanie narkotyków.
– Punktem kulminacyjnym stawały się młodzieżowe trendy do zrzucenia z siebie jakichkolwiek nakazów etycznych, przede wszystkim tych w dziedzinie seksualizmu. Zakładało to oczywiście frontalne odrzucenie autorytetu chrześcijaństwa i dekalogu.

Modne stawały się ugrupowania gejów i lesbijek. Odkładano wszelkie poczucie wstydu w zakresie intymności seksualnej. Homoseksualiści walczyli zawzięcie i z tupetem o społeczną akceptację swego statusu. Zdobywali i wymuszali na władzach i w prawodawstwie jeden przyczółek uprawnień i przywilejów za drugim.
– Swym zatrutym duchem udało się im w stosunkowo krótkim czasie przesycić wszystkie poziomy życia społecznego, ustawodawczego, narodowego i międzynarodowego. Żadnym argumentem za wycofaniem się z homoseksualizmu, który stał się ‘modą’ wielu środowisk, nie była coraz groźniejsza plaga zachorowań na HIV-AIDS. A przecież pochłonęła ona bardzo wiele ofiar ... śmiertelnych!

2) Zniweczyć sprzeciw Polski

Nic dziwnego, że lobby dobrze już zadomowionych ‘postępowych’ poglądów i wywalczonych zachowań nie mogło znieść widoku ‘zacofanej Polski i jej tradycji chrześcijańskiej’, która naraz otworzyła się na oścież na Zachód. Ponadto zaś Polska cieszyła się w opinii Kościoła Katolickiego zaszczytną opinią jako „Polonia semper fidelis – Polska zawsze wierna”. Potężnym bodźcem do trwania w wierności nauczaniu Kościoła stał się pontyfikat Karola Wojtyły, papieża pochodzącego z Krakowa, Polski. Roznamiętnione środowiska Zachodu nie mogły tego przeboleć.

W miarę jak coraz inne państwa Europy zaczęły jednoczyć się w sztucznie powstającym tworze „Unii Europejskiej”, zaczęły pojawiać się coraz silniejsze, w dużej mierze słuszne tendencje również w Polsce, by podłączyć się pod ten wspólny organizm. Wydawało się, że dołączenie się do Unii Europejskiej stanie się potężną, bardzo pożądaną pomocą do ożywienia przede wszystkim życia gospodarczego i zaradzenia wielorakiej biedzie, z której Polsce niezmiernie trudno było wydźwignąć się po zniszczeniach wojennych, spotęgowanych kilkudziesięcioletnią powojenną okupacją radziecką. Wydawało się, że przełom polityki, osiągnięty w 1989 roku, pozwoli Polsce wreszcie odzyskać w pełni suwerenność zewnętrzną i wewnętrzną (Wydarzenia historyczne wokół daty 1989 r. – zob. chociażby: http://www.wos.org.pl/wypracowania/rok-1989-data-przelomowa-w-historii-polski-i-europy.html ).

Rzeczywistość okazała się wcale nie tak różowa, ani jednolita, jak się tego spodziewano. Społeczeństwo było swoiście przesiąknięte dobrze zadomowionym komunizmem i jego mentalnością. Myślenie ‘komunistyczne’ nie chciało dać za wygrane.
– Na to wszystko zaczęły nakładać się coraz silniejsze wpływy i poglądy duchowe wlewające się do Polski z Zachodu. Wiele z tych poglądów i sugestii można było porównać niekiedy raczej do pomyi, a nie bratniej dłoni, wyciągniętej z gotowością przyjścia potrzebującemu wieloraką pomocą.

Taką drogą zaczął wlewać się do Polski śmiercionośny strumień [ang.: main-streaming = główny nurt rzeki] Boga zdecydowanie odrzucającej, z wszelkiej odpowiedzialności etycznej wyzutej ideologii homoseksualizmu oraz ‘gender’ w jego coraz dalej rozbudowywanym moralnym wyuzdaniu.

Rzecz znamienna, pierwszym i głównym poziomem życia narodowego Polskiego, który zaczął otwierać swe podwoje na nową ideologię, stawał się nie tyle sam Naród, ile jego warstwy rządzące. Mimo iż tego twierdzenia nie można oczywiście uogólniać, pomijając już to, że nie wymieniamy tutaj nikogo z odpowiedzialnych za ten stan z nazwiska.
– Ale też: sfery sprawujące władzę zaczęły już od dawna tracić coraz bardziej kontakt z narodem, któremu winny były służyć – zgodnie z przyjętym na siebie zobowiązaniem i odpowiedzialnością.

(19 kB)
Objaśnienie

Jednym z szczególnie nęcących motywów otwierania się na ‘gender mainstreaming’ stawały się względy ... finansowe. Mianowicie otwarcie się na ‘gender’  było hojnie nagrodzone obietnicami potężnego wsparcia finansowego ze strony najwyższych organów władzy międzynarodowej i Unii Europejskiej.

Każdy zdawał sobie oczywiście sprawę, że dokona się to za cenę istotnego warunku: uprzedniego podeptania tysiącletniej tradycji Narodu w jego wierności Bogu, Kościołowi, Krzyżowi, Maryi, Ojczyźnie.

Nie jest wykluczone, że ‘odpowiedzialni’ ze sfer rządzących łudzili się (początkowo), że ten właśnie warunek: wyrzeczenie się Boga i dotychczasowego pionu moralnego, budowanego na chrześcijańskim Dekalogu, da się jakoś ominąć i uzyskać przyobiecane dotacje finansowe z pominięciem jakichkolwiek działań w kierunku wdrażania ideologii anty-teistycznej i planowanej demoralizacji narodu. Znając jednak potężną presję i metody kontrolowania dobrze już prosperujących organizacji finansowych poza-rządowych zachodu, można było z góry przewidywać, że wspomniane łudzenie się okaże się całkiem daremne.

Jeden raz więcej zaczęło sprawdzać się w najbardziej dramatyczny sposób złowrogie porzekadło:

Dla chleba, Panie, dla chleba ...!
Wyrzeknę się Ciebie. Muszę przecież z czegoś ... żyć!
Choć niechętnie, zmuszony jestem ... podeptać przeszłości Ołtarze” !

(zob. Adam Asnyk: „Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy, – Choć macie sami doskonalsze wznieść; – Na nich się jeszcze święty ogień żarzy, – I miłość ludzka stoi tam na straży, – I wy winniście im cześć!”).

(2.3 kB)

c. Rząd a naród

(3 kB)

W poniżej następującym przeglądzie wydarzeń i szczegółów systematycznie odgórnie podejmowanych manipulacji duszą Narodu, bez poddawania owych istotnych dla Ojczyzny treści pod jakąkolwiek dyskusję narodową, pomocą posłuży nam strona internetowa gliwickiego oddziału „fronda.pl” (zob.: Uwaga !!! Gender – Ukryta Prawda. Uwaga !!!). Zawiera ona prawdziwy arsenał w całość zebranej dokumentacji dotyczącej zagadnień, związanych z ideologią ‘gender’, którą ... władza Rzeczpospolitej Polskiej usiłuje narzucić narodowi – wbrew jego woli i mnożącym się protestom, które najczęściej są systematycznie ignorowane.

1) Otwarcie się rządu na program ‘gender’

Ktokolwiek będzie chciał przyjrzeć się głębiej faktowi, że – i jak ekipa rządząca Polską otworzyła podwoje swoje na oścież na ideologię ‘gender’ – a jednocześnie jak ta sama ekipa ustosunkowuje się do samego rządzonego przez siebie narodu, stwierdzi rychło, że rządzący odnoszą się do tych, którym winni służyć, jak do bezwolnych pionków. Ludzie zasiadający na wysokich stanowiskach sądzą – takie odnosi się wrażenie, że wolno im bawić się narodem niemal według widzimisię, by przeprowadzać na nich sobie wiadome eksperymenty: bez pytania obywateli o zgodę.

Pełniący w tym czasie urząd premiera – prezes Rady Ministrów (Donald Tusk), ujawnił bez zażenowania swoje poparcie i pełną akceptację dla programu ‘gender’ i jego pochodnych. Wyraził to niedwuznacznie podczas Kongresu Kobiet w czerwcu 2013 (zob.: ‘Teoria queer’ to ważny nurt genderyzmu). Potwierdził wtedy swe pełne poparcie dla połączenia programu ‘gender’ z jego rozwojem w kierunku ‘queerizmu’, czyli ostatecznie: opanowaniu życia narodu przez lobby homoseksualizmu i wszelkie z tym związane dewiacje.

Oto sprawozdanie z jego wystąpienia (z 2013 r.):

Slogan ‘równości’ jest tym, co łączy lewicowy feminizm, genderyzm i queeryzm, i nie jest to teza przeciwników genderyzmu. Jest to rządowy ekspert, od kilku lat szkolący w tej ideologii setki, a może tysiące państwowych urzędników.
– Łączy on w jedno ‘równość szans’ w projektach ‘PO KL’ [= Program Operacyjny, Kapitał Ludzki], feminizm i queeryzm. Nie robi tego według własnego widzimisię, bo ... ‘na zachodnich uczelniach od kilkunastu lat pojawiają się osobne studia i specjalizacje z zakresu queer studies, czasami wiązane z gender studies, a czasami stanowiące element studiów z zakresu women's studies”.

2) Obawa p. premiera o stanowisko Trybunału Konstytucyjnego

Po czym premier dopowiedział charakterystycznie już sam od siebie – w świadectwie swej świadomości, że działa przeciw Konstytucji i przeciw racji stanu Polski, której przewodzi:

„Najgorsze co mogłoby się stać [= charakterystyczna obawa: słowa wiele mówiące !] to przygotowanie takiej ustawy, którą Trybunał Konstytucyjny uzna za niezgodną z Konstytucją. To mogłoby zamrozić temat związków partnerskich na dekady.
– Bo dziś nie widzę szans, że w ciągu 10-15 lat w Sejmie znajdzie się większość dla radykalnych rozwiązań tej sprawy.
– Ja chciałbym żyć w kraju, gdzie wszelkie odmienności cieszą się szacunkiem wyrażonym w przepisach prawa, ale muszę być odpowiedzialny za skutki prawne i społeczne. Do efektów dojdziemy drogą ewolucji ...”

Trudno było wyrazić jaśniej swoje stanowisko jako ‘premiera rządu’. Nie chodzi o jakąkolwiek, niemal w całości dawno już przebrzmiałą walkę o tzw. ‘równe traktowanie kobiet i mężczyzn’, lecz o „życie w kraju, gdzie wszelkie odmienności cieszą się szacunkiem wyrażonym w przepisach prawa ...”.

Niejedna osoba niezbyt zorientowana w terminologii ‘gender’ aż do ‘queer mainstreaming’ włącznie byłaby gotowa przyklasnąć słowom pana premiera bez zmrużenia oka – w nawiązaniu do jego życzeń pod adresem ‘równości szans’ oraz ‘szacunku dla wszelkich odmienności ... ”, z racji jego zaangażowanej troskliwości o kobiecy ród.
– Tymczasem jest jasne, że wyrażenie p. premiera o „wszelkiej odmienności” musi być rozumiane w przyjętym również przez p. premiera języku ‘LGBTIQ’. Tym bardziej że przemawiał na ‘Kongresie Kobiet’ tej właśnie opcji. Pan premier nawiązuje jednoznacznie do prawnego usankcjonowania w Polsce wszelkich możliwych, najbardziej wymyślnych obrzydliwości lobby ‘LGBTIQ’, jak np. biseksualizmu, transseksualizmu, naprzemiennych związków hetero- i homoseksualnych; dowolnie zmienianej tożsamości płciowej, itd.

Dokładniej się wyrażając: środowisku ‘LGBTIQ’, dla którego p. premier wyraża swoje pełne wsparcie, chodzi o takie ustawienie polskiego ustawodawstwa, które tym samym będzie frontalnie sprzeczne w stosunku do naturalnego prawa moralnego i Prawa Bożego, wyrażonego w Bożych przykazaniach. Sprzeczne oczywiście i z całą przeszło tysiącletnią kulturą narodu Polskiego i jego kręgosłupem moralnym.

Lobby znakomicie potrafi wykorzystać każdą nadarzającą się sposobność, by dla swoich roszczeń oraz już uzyskanych uprzywilejowań, wywalczanych zwykle swą porażającą krzykliwością, szantażem i urządzanymi manifestacjami, chociażby takich jak „Marsz Szmat’ w Warszawie (18.V.2013 r. – Zob.: http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,marsz-szmat-przeszedl-przez-warszawe,87650.html)
wymusić na władzy ustawodawczej odpowiednie zapisy prawnicze na swoją korzyść. Zapisy te staną się skutecznym środkiem prawa stanowionego dla zaskarżenia z tytułu ‘mowy nienawiści’ każdego, kto by się ośmielił myśleć kategoriami człowieka o ... zdrowym zmyśle etycznym.

Wracając do dopiero co przytoczonej wypowiedzi p. premiera, nasuwa się zasadnicze pytanie: czy naród polski zdaje sobie chociażby w znikomej skali sprawę, o jaką tu chodzi stawkę? Czy naród zgadza się z góry na to, by stać się przedmiotem odgórnie sobie narzuconej manipulacji – w analogii do niedawno minionych czasów panującej ideologii marksizmu-komunizmu, kiedy to synowie i córy tegoż narodu z rozkazu ‘partii’ mieli być ‘zadowoleni’ z faktu, iż ‘góra rządowo-partyjna’ przejęła za nich myślenie?

3) Ciche otwarcie podwoi na ‘gender’

Okazuje się, że rząd Polski otworzył się już w międzyczasie na szereg ustaleń prawnych z Unii Europejskiej względnie organów jeszcze wyższych, międzynarodowych, które są zdominowane przez ideologię ‘gender’  i jej pochodne. Przeciętny obywatel nie wie na ten temat nic, lub prawie nic.

W tym zakresie: spraw dotyczących całokształtu naszego Narodu i jego wielowiekowej tradycji, nierozdzielnie splecionej z kulturą chrześcijańską, wszystko dzieje się ... cichaczem. Obserwuje się tu wciąż potwierdzany brak jakiejkolwiek dyskusji demokratycznej. Decyzje ekipy rządzące podejmowane są nierzadko przeciw woli ogółu narodu. Rządzący zdają sobie sprawę, że na wiele rozwiązań płynących z Zachodu, chociażby przez ekipę rządzącą przyjętych z pewnym oporem, naród polski z góry w żaden sposób nie wyraziłby swej zgody. Tu ma swe uzasadnienie przyjęty przez rząd styl rządzenia: ‘przez zaskoczenie’ – i totalitarnie.

Zdajemy sobie zresztą sprawę, że jakikolwiek sygnał zgody narodu, dotyczącej w tym wypadku ideologii ‘LGBTIQ’, w najmniejszej mierze nie leży w stylu lobby środowisk ‘gender’ i ‘LGBTIQ’ – w tym znaczeniu, że osobistości ‘LGBTIQ’ zasiadające na szczytach Władzy – z góry nie liczą się ze zdaniem żadnego z narodów. Stylem rządzenia państwami wchodzącymi w skład jednostki międzynarodowej takiej jak ‘Unia Europejska’, czy tym bardziej ‘Organizacja Narodów Zjednoczonych’ i ‘Światowa Organizacja Zdrowia’ (UE, ONZ, WHO) – jest odgórne narzucanie, a raczej wymuszanie akceptacji biurokratycznie przyjętych ustaleń prawnych podległym sobie czy zrzeszonym z sobą jednostkom państwowo-narodowym.

Jaśniej to wyrażając trzeba stwierdzić: tu panuje powszechna dyktatura totalitarna władzy skupionej w ręku szeregu organizacji międzynarodowych, a często organizacji jedynie poza-rządowych. Mowa o tym była już w pierwszej części niniejszego rozdziału. Organizacje te, często bez wyraźnego mandatu samych nawet władz czy to UE czy ONZ itp., jeśli nie wręcz wbrew ich prawom, dysponują aparatem przemożnej siły nacisku: w pierwszym rzędzie siły finansowej. Są one gotowe udzielać hojnej pomocy gospodarczej i wielorakiej innej – za cenę jednak akceptacji przyjętej przez nich ideologii ‘queer mainstreaming’.

Kraje członkowskie zostają zmuszane do szukania w najlepszym wypadku zawiłych kruczków prawnych, które by im pozwoliły odsunąć w czasie, ewentualnie niemal niemożliwe do osiągnięcia wybronienie się od wprowadzenia u siebie ustaleń prawnych skonstruowanych w duchu ‘LGBTIQ’. Przyjęte przez wspomniane organizacje zapisy – z zasady godzą wprost w podstawowe dobra i wartości kulturowo-etyczne owych krajów i narodów.

Niejedne rządy, ściślej lub swobodniej zrzeszonych państw członkowskich, wiją się wtedy w obliczu z jednej strony niemożności zgody na praktyczne całkowite zlikwidowanie wartości duchowych swego narodu, a z drugiej presji żywiołowych potrzeb oczekiwanej pomocy gospodarczej ze strony owych organizacji międzynarodowych. Te zaś są w pełni gotowe pomoc tę dostarczyć, ale wciąż pod warunkiem otwarcia się na sprzeczne z dobrami kulturowymi owych państw rozwiązania ‘genderyzmu’.

Ograniczamy się w tej chwili do wyżej wspomnianego otwarcia się rządu Polski na chociażby niektóre dokumenty, warunkujące wejście Polski do Unii Europejskiej. Są one niestety wszystkie na wskroś przesycone duchem ‘genderyzmu’. Zresztą pod dyktando ustaleń tejże UE, zgodnie z którymi żaden jakikolwiek zakres rozwiązań nie może być zaakceptowany bez wyraźnego uwzględnienia w nim problematyki „równości płci i pełnego uszanowania dla odmienności płciowej”.

(3 kB)

2. Garść dokumentów wiodących

(4.3 kB)

a. Zasada równości szans kobiet i mężczyzn

(3 kB)

Jednym z podstawowych dokumentów, jakie rząd Polski musi uwzględnić, jeśli ma wchodzić w skład UE, jest dokument pt. „Zasada Równości szans Kobiet i Mężczyzn w projektach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki” (współfinansowane przez EFS Europejski Fundusz Społeczny. – zob.: „Zasada Równości szans Kobiet i Mężczyzn, PO KL, Poradnik”). Dokument ten omawia w 4 częściach: ‘Projekty Równościowe’ (s. 6-22), wdrażanie tych projektów krok po kroku (s. 23-56), Równościowe Działania (s. 57-61), oraz Informacje Dodatkowe.

(15.7 kB)
Objaśnienie

Zrozumiałe są wskazania promujące zrównania płci odnośnie do zatrudnienia, rodzaju zatrudnień, płac, studiów, zaangażowania w życiu społecznym itd. Niemniej celowo tu użyte określenia „równość, równościowy” muszą być rozumiane w znaczeniu, jakie im nadaje ideologia ‘gender’. Czytelnik, który nie jest tego w pełni świadom, może w najmniejszym stopniu nie podejrzewać, jak przewrotna treść kryje się pod tymi słowami.

Sam w sobie dokument jest mianowicie wyrażony takim językiem, by ktoś nie zorientowany ‘do końca’ w zamierzeniach ‘genderyzmu’, długo nie mógł się spostrzec, co użyte w dokumencie słowa oznaczają.

Charakterystyczny odcień znaczeniowy typu ‘genderowego’ wiąże się już z samym faktem, że w dokumencie nie występuje określenie ‘płeć’, lecz wyrażenie ‘gender’. Użyte w dokumencie piękne słowa, stanowiące swoiste zewnętrznie przyozdobione ‘opakowanie’ właściwej, przez rząd zamierzonej treści ‘genderyzmu’ (samego środka wewnątrz owego opakowania ‘gender’) – nie są w stanie przykryć, ani zagłuszyć krzyczącego zła, jakie kryje się poza ową piękną ‘atrapą’.

Przykładowo można by nawiązać do określenia ‘małżeństwa’. Zgodnie z dyrektywami ‘gender’, ‘małżeństwem’ może całkiem spokojnie być związek czy to dwóch kobiet, czy dwóch mężczyzn.
– Przeciętnemu czytelnikowi możliwość takiego skojarzenia nie przejdzie w ogóle przez głowę. Na to zaś z góry zgadza się rząd, który otworzył się na ideologię ‘gender’.

(0,2 kB)  Na tym tle rozumiemy bezwzględnie z punktu widzenia ‘genderyzmu’; nakazane przesycanie projektów we wszelkich dziedzinach życia uwarunkowaniami ‘genderyzmu’. Wystarczy przytoczyć chociażby następujące zalecenie-rozkaz (str. 26):

„Jak czytamy w ‘Przewodniku po kryteriach’, ‘zgodnie z Programem Operacyjnym Kapitał Ludzki (PO KL) każdy projekt winien zawierać diagnozę uwzględniającą sytuację kobiet i mężczyzn w danym obszarze i ocenę wpływu na sytuację płci (gender impact assessment) (p.3.1 wniosku o dofinansowanie), której wyniki staną się podstawą do organizacji projektu.
– Aby móc postawić diagnozę problemu, która uwzględnia perspektywę płci, powinniśmy przeprowadzić analizę pod kątem płci (gender analysis), a następnie ocenić wpływ naszych działań na sytuację kobiet i mężczyzn (gender impact assessment)”.

Bezpośrednią konsekwencją tak postawionego warunku staje się odrzucenie każdego podania o pomoc finansową do zrealizowania któregokolwiek z programów, gdyby nie przeszedł przez ‘filtr’ wizji ‘gender’.

(0,2 kB)  Trzeba też wciąż pamiętać, że według ‘genderyzmu’ płeć to wcale nie to samo co gender. Liczy się w ostatecznym rozrachunku jedynie ten ostatni. Związana z tym problematyka zaczyna się ujawniać dla kogoś niezbyt zorientowanego we wciąż tutaj stosowanej, świadomie dobieranej genderowskiej terminologii, dopiero po drobiazgowym przestudiowaniu całości projektu. Wystarczyłoby np. uwzględnić wskazówki dotyczące przedszkoli i zastosowania konkretnych programów do pracy w przedszkolach. Pojawi się wtedy natychmiast wymóg UE zgodnie z wizją ‘gender’, że już dzieci przedszkolne winny być wdrażane w zagadnienia ‘równościowe’, oczywiście w znaczeniu lansowanym przez ideologię ‘gender’.

Przykładowo można by przytoczyć chociażby to zdanie dokumentu, dotyczące przedszkoli:

„... Piknik dla dzieci, rodziców i nauczycieli/nauczycielek poświęcony stereotypom i uprzedzeniom
Pokaz filmik ‘Przedszkole.
Ucz tolerancji, bo świat ma wiele odcieni’ ...” (tamże, str. 38).

(2.3 kB)

b. Komunikat Komisji Europejskiej do Rady...

(3 kB)

Innym ważnym dokumentem wzorowym UE dla państw członkowskich, zatem i dla Polski, jest nieco już starszy, ale wciąż aktualny „Komunikat Komisji Europejskiej do Rady, Parlamentu Europejskiego, Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-społecznego oraz Komitetu Regionów, Plan działań na rzecz Równości Kobiet i Mężczyzn 2006-2010” (zob.: ”Komunikat Komisji Europejskiej do Rady, Parlamentu Europejskiego ...” – strona 1-15 po polsku, oraz 16-24 po ang.).
– Dokument omawia w cz.I: Priorytetowe obszary działań na rzecz równości płci (s. 4-12).
Natomiast w cz.II: Poprawa zarządzania dla równości płci (s.13-15).

(2.3 kB)

c. Konwencja Rady Europy w sprawie zapobiegania
i zwalczania przemocy

(3 kB)

Kolejnym dokumentem UE, który musi uwzględnić Rząd Polski, jest „Konwencja Rady Europy w sprawie zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej” (Stambuł, 11.V.2011. – Zob.: ”Konwencja Rady Europy w sprawie zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet ...”). Dokument ten omawia odnośne zagadnienia w 12 rozdziałach (31 stron).

Dokument ten ma o tyle wiążące dla państw członkowskich znaczenie, że zawiera ważne definicje związane z wizją ideologii ‘gender’. W grę wchodzi m.in. definicja:

płci (Art. 3c)
płeć biologiczna (Art. 14-15)
rola religii, kultur, zwyczajów w przemocy kobiet (Art. 12-5);
obciążenie podatników odnośnego państwa na kwotę 160 mln zł na rzecz zorganizowania grup ekspertów itd. dla wdrożenia dokumentu w życie.

Do tego aspektu trzeba będzie wrócić osobno – poniżej.

(2.3 kB)

d. Standardy edukacji seksualnej w Europie

(3 kB)

Dalszy ważny dokument, wprost narzucający standardy ‘gender’, pochodzi z poziomu „Światowej Organizacji Zdrowia” (WHO), jednakże w połączeniu z niemieckim „BZgA” (‘Federalna Centrala Edukacji Zdrowotnej’), pt.: „Standardy edukacji seksualnej w Europie. Podstawowe zalecenia dla decydentów oraz specjalistów zajmujących się edukacją i zdrowiem” (jest to dokument: Biuro Regionalne WHO dla Europy i BZgA. – Zob.: „Standardy edukacji seksualnej w Europie” – polskie wydanie: 2012, stron 66).

Oto podział jego treści:

Cz.I – Wstęp – 6 paragrafów;
Cz.II – Matryca edukacji seksualnej: 2 paragrafy.

Dokument omawia m.in. różne metody przekazywania wiedzy na temat seksualności.
W zasadniczej części omawia szczegółowo rozwój zainteresowań seksualnych od niemowlęctwa do wieku dojrzałości (cz.I, p. 3.2: „Psychoseksualny rozwój dzieci” s. 22-26).
Faworyzuje nauczanie o seksualności tzw. ‘holistyczne’, definiując je następująco:

(0.15 kB)  „Podejście holistyczne opiera się na rozumieniu seksualności jako wymiaru człowieczeństwa i może pomóc dzieciom i młodzieży w rozwinięciu podstawowych umiejętności umożliwiających im samookreślenie ich seksualności i ich związków na różnych etapach rozwoju. Takie podejście pomaga im w przeżywaniu swojej seksualności oraz partnerstwa w sposób satysfakcjonujący i odpowiedzialny” (tamże, str. 5).

Definicja ta jest zbyt ogólnikowa, by mogła stać się wytyczną do odpowiedzialnego przekazywania wiedzy na omawiany temat. Tym bardziej że wytyczne WHO w omawianym dokumencie zalecają wdrażania w masturbację już od wieku niemowlęcego, a tym bardziej w dalszym latach. W streszczeniu prezentują się wytyczne wychowania seksualnego wypracowane na poziomie WHO w następujący sposób (Biuro Regionalne WHO dla Europy i BZgA. – zob.: ”Standardy wychowania seksualnego w Europie wg WHO”):

0-4 Co daje przyjemność? Moje ciało należy do mnie
4-6 Masturbacja we wczesnym dzieciństwie. Relacje jednopłciowe. Różne koncepcje rodziny. Rozmowa na tematy seksualne
6-9 Masturbacja, autostymulacja, ejakulacja, stosunek, antykoncepcja. Seks w mediach. Choroby weneryczne. Nadużycia. Prawa seksualne
9-12 Antykoncepcja. Skuteczne używanie prezerwatyw. Różnica między orientacją genderową a płcią biologiczną. Masturbacja, orgazm. Wykorzystanie nowoczesnych mediów, w tym Internetu. Akceptacja różnych form seksualności. Choroby weneryczne, HIV. Pozytywny wpływ seksu na zdrowie.
12-15 Pierwsze doświadczenia seksualne, przyjemność, masturbacja, orgazm, konsekwencje macierzyństwa i ojcostwa, ciąża (także w relacjach jednopłciowych), usługi antykoncepcyjne, prawo aborcji. Prawa seksualne. Prawa krajowe.

Czy ktokolwiek z rodziców, w którym tlą się chociażby tylko resztki poczucia odpowiedzialności, zgodzi się na takie tzw. ‘holistyczne seksualizowanie’  swego dziecka od niemowlęctwa?
– Czy nie sprawdzają się jeden raz więcej słowa św. Pawła, Apostoła Narodów:

„Podając się za mądrych, stali się ... głupimi” (Rz 1,22)
[w znaczeniu biblijnym: sądząc że obejdą się bez Boga, przed którym tak czy owak stanąć muszą,
odpowiadając zarazem za w miliony idące ‘grzechy cudze’, za które stali się odpowiedzialni-poczytalni]
.

(2.3 kB)

e. Równościowe Przedszkole

(3 kB)

Dalszym, wprost z ideologią ‘gender’ związanym Dokumentem jest kolejny projekt: „Równościowe Przedszkole”. Oto link do podstawowego w tym względzie dokumentu (zob.: „Polityka równościowa w programach przedszkolnych” – w ramach: ‘Kapitał Ludzki, Narodowa Stategia Spójności’, UE, EFS, stron 36).

Autorki tego programu, zaadaptowanego do polskiej rzeczywistości, przyznają bez ukrywania, że chodzi im o program dla Przedszkoli w duchu ‘gender mainstreaming’ (strumienia genderowskiego). Już we wstępie piszą:

(0,15 kB)  „Naszym celem więc było przyjrzenie się programom do edukacji przedszkolnej z perspektywy polityki równości płci (gender mainstreming).
– Szukałyśmy tych przekazów w programie, które zwracałyby uwagę na szkodliwość powielania stereotypów płciowych w edukacji przedszkolnej, propozycji zabaw, ćwiczeń i zajęć przełamujących owe stereotypy, jak również zaleceń dla nauczycielek i nauczycieli przedszkolnych, by w swych działaniach edukacyjnych stereotypy te przełamywali i ich nie powielali.
– Programy edukacji przedszkolnej analizowałyśmy także pod kątem zawartości, czyli czy w samym przekazie, proponowanych zadaniach, ćwiczeniach i sformułowaniach twórczynie tych programów powielają stereotypy płciowe czy wręcz przeciwnie ...” (tamże, s. 2).

Po ogólnym przedstawieniu różnorodności programowych dotyczących przedszkoli, dokument przechodzi do problematyki płci i genderu:

„... Warto jednak pamiętać o tym, że nauczyciele powielają (często nieświadomie) stereotypy płciowe i komunikaty kierowane do dzieci często nie są wolne od nich, lecz je wzmacniają. Przykłady takiego zachowania zostały przedstawione w materiałach szwedzkich zrealizowanego tam programu edukacyjnego uwzględniającego perspektywę genderową, które przytaczamy we wstępie (str. 10).
– ... w części dotyczącej Edukacji społecznej, gdzie w tabeli znajdziemy zapis dotyczący zakresu edukacji pt. ‘Szacunek dla innych ludzi i dla różnorodności’, który ma na celu zaznajomienie się z różnorodnością i indywidualnością ludzi, dostrzeganie i docenianie jej” (str. 11).

(2.3 kB)

f. Szkoła Milczenia

(3 kB)

Ważnym dalszym dokumentem, albo i podręcznikiem będącym promocją ‘genderyzmu’, jest praca czterech polskich renomowanych autorów: „Szkoła Milczenia” (zob.: Szkoła Milczenia – Autorzy: Jacek Kochanowski, Robert Kowalczyk, Zbigniew Lew-Starowicz, Krzysztof Wąż; Toruń 2013, 190 s.). Na tylnej okładce książki podana jest charakterystyka tej książki. Jest to:

(0,15 kB)  „... przegląd treści szkolnych podręczników do biologii, wiedzy o społeczeństwie i wychowania do życia w rodzinie pod kątem przedstawienia w nich problematyki LGBTQ i treści homofobicznych. Został (on) zrealizowany przez Stowarzyszenie na rzecz lesbijek, gejów, osób biseksualnych, osób transpłciowych oraz osób queer ‘Pracownia różnorodności”.

Środki do druku zawdzięcza ten podręcznik grantowi udzielonemu przez Fundację im. Stefana Batorego. Charakterystyka ta, jak i nazwa instytucji finansującej pracę – mówi sama za siebie.

Z punktu widzenia ‘genderyzmu’ szczególnie ważny jest trzeci przyczynek tego podręcznika: „Przegląd podręczników z punktu widzenia Gender Studies” (str. 77-105). Autor (Jacek Kochanowski) ubolewa, że:

„... polska szkoła nie tylko nie uczy tolerancji, nie przygotowuje uczennic ani uczniów do życia w nowoczesnym, różnicowanym społeczeństwie wielokulturowym, lecz przeciwnie, bardzo często jest przestrzenią reprodukcji stereotypów i uprzedzeń, w tym także tych, które odnoszą się do osób homoseksualnych, biseksualnych, transpłciowych czy osób queer.
– Szkoły wszystkich poziomów, nawet jeśli nie reprodukują wprost homofobii (choć także i z takim zjawiskiem mamy niekiedy do czynienia), to z pewnością kładą solidny grunt pod postawy ksenofobiczne”.

(3 kB)

3. ‘Gender’ w Polsce: promocja – i sprzeciw

(4.3 kB)

a. Systematycznie – ale ‘drogą ewolucji’

(3 kB)

Należy przyjrzeć się chociażby tylko pobieżnie działalności szeregu stowarzyszeń i organizacji pozarządowych, które w całości lub częściowo wspierają społeczną akceptację ideologii ‘gender’ w Polsce. Przewodnikiem jest tu dla nas doskonały materiał przeglądowy, opracowany pt. „Sytuacja gender w Polsce” (zob.: Sytuacja gender w Polsce – materiał na 52 slajdach, zaczerpnięty ze strony: www.wdz.edu.pl: Współczesne zagrożenia dzieci i młodzieży – Seksualizacja dzieci i młodzieży).
Do tego zagadnienia wrócimy jeszcze w dalszym ciągu naszych rozważań (zob. niż.: Polskie organizacje promujące ‘gender’ – zob. też kontekst poprzedzający).

Istnieje oczywiście również szereg innych stowarzyszeń i organizacji oraz stron internetowych, które starają się z całym poczuciem odpowiedzialności za dobro wspólne Ojczyzny uświadamiać w pierwszym rzędzie rodzicom i wychowawcom, na czym polega groźne dla Narodu i jego tysiącletniej tradycji niebezpieczeństwo, czyhające w pierwszym rzędzie na łatwy łup, którym mają być dzieci przedszkolne i szkolne. Zagrożeniem tym jest w pierwszym rzędzie indoktrynacja ‘genderystowska’ i ‘równościowa’, promująca ze wszystkich sił powszechną seksualizację dzieci, młodzieży – i całego kraju (zob. niż.: Organizacje przeciwstawiające się ideologii ‘gender’).

W poprzednim ‘podpunkcie’ ukazaliśmy garść dokumentów UE, WHO, oraz rodzimych adaptacji tychże dokumentów (zob. wyż.: Garść wiodących dokumentów). Całkiem otwarcie wypowiada się o rozseksualizowaniu młodego pokolenia, poczynając od niemowląt i dzieci przedszkolnych, dokument WHO (zob. wyż.: Standardy edukacji seksualnej w Europie). Można to z łatwością sprawdzić.
– Pozostałe dokumenty nie wyrażają się na ten temat aż tak jaskrawo. Podkreślają natomiast wyraźnie, że wszystkie programy i projekty zarówno pionu edukacyjnego, jak i jakiegokolwiek innego zakresu działań, muszą uwzględniać ‘obowiązkowe’ normy gender mainstreaming oraz politykę równości.

Określenia te są jednoznaczne. Chodzi nie tylko o tolerowanie, ale wręcz uprzywilejowanie wszelkich nie-stereotypowych związków seksualnych, czyli o szczególny szacunek i stosowanie ‘mowy sprawiedliwości’ w stosunku do aberracji takich jak geje, lesbijki, biseksualiści, transseksualiści, dla osób, które w każdej chwili muszą mieć zapewnioną możność zmiany swej tożsamości seksualnej itd. Warunkiem przeprowadzenia tych programów jest oczywiście całkowite wyeliminowanie z życia jakichkolwiek norm etycznych, małżeństwa oraz rodziny. To zaś jest przedsięwzięciem nierealnym bez uprzedniego zlikwidowania religii, przede wszystkim zaś chrześcijaństwa z jego dekalogiem.

Pan premier Tusk, który otworzył rząd Polski (a nie Naród Polski) na oścież na ideologię ‘gender’, zdaje sobie dobrze sprawę z oporu, na jaki natrafi w obliczu tych dekadenckich, anty-narodowych i anty-chrześcijańskich, od-człowieczających programów. Gro narodu, to osoby wciąż nie całkiem (jeszcze) zepsute. Do nich zalicza się przede wszystkim co najmniej duża część małżeństw i rodzin, a także nauczycieli-wychowawców, oddanych swej pracy zawodowej, pojętej jako powołanie życiowe, z pełnym poczuciem swej wielorakiej odpowiedzialności.

(24 kB)
Objaśnienie

Pamiętamy jasno sformułowane, niegodne piastowanego stanowiska, słowa p. premiera z wyżej wspomnianego ‘Kongresu Kobiet’ (zob. wyż.: Obawa p. premiera o stanowisko Trybunału):

„Najgorsze co mogłoby się stać, to przygotowanie takiej ustawy, którą Trybunał Konstytucyjny uzna za niezgodną z Konstytucją. ...
– Ja chciałbym żyć w kraju, gdzie wszelkie odmienności cieszą się szacunkiem ...
– Do efektów dojdziemy drogą ewolucji ...”

Taką właśnie taktykę stosuje zarówno rząd, jak i środowiska ‘LGBTIQ’ od dawna. Po pierwszym odrzuceniu projektu ustawy – zostaje wniesiona dokładnie ten sam projekt w niemal identycznych słowach za niedługo ponownie. Po jego kolejnym odrzuceniu – zostaje on wniesiony niedługo potem znowu. ‘Aż do skutku’: metodą zanudzania i zamęczania posłów powtarzanym wnoszeniem wielokrotnie już odrzucanych projektów do ponownego rozpatrzenia, aż projekt zostaje w końcu przeforsowany: powoli-powoli, po trochu, idąc wciąż nieustępliwie do przodu, chociażby po setki razy.

(2.3 kB)

b. Słownictwo ‘gender’

(3 kB)

Czas najwyższy zdać sobie jaśniej sprawę, jakie jest właściwe znaczenie dokumentów UE, WHO, ONZ i wielorakich innych, przesyconych do obrzydzenia powtarzaną terminologią ‘gender’ i jego dalszych mutantów, aż po ‘queer mainstreaming’.

Wyżej wspomnieliśmy już – a jest to spostrzeżenie powszechne tych, którzy poświęcają się głębszemu poznaniu ideologii ‘gender’, że terminologia jaką aktywiści ‘gender’ się posługują, jest z istoty swej nieprecyzyjna. Podane przez teoretyków ‘gender’ wyjaśnienia nierzadko jedynie zaciemniają i tak już niejasną treść użytych wyrażeń.
– Nic dziwnego: bo jest ona od początku do końca nagromadzeniem sprzeczności i odrzucenia oczywistych faktów, zawartych w samym prawie naturalnym, w zdrowej antropologii, medycynie i ... rozumowaniu człowieka władającego zdrowym rozumem.


Oficjalne wyjaśnienia słownictwa

Wyjaśnienia do słownictwa ‘gender’ zaczerpniemy rzecz jasna, z źródeł jego oficjalnych dokumentów. Ukażemy tutaj głównie te wyrażenia ‘gender’, który w jego dokumentach wciąż występują.

Do dyspozycji mamy przede wszystkim dwa nieco różniące się źródła odnośnych ‘Słowników’
a) Pierwszy ‘Słownik’ zawiera jedynie 6 opracowanych haseł:
Słownik Gender.
b) Drugie źródło jest nieco obszerniejsze, przedstawia opis 14 haseł:
Słownik pojęć równościowych.
c) W pewnych wypadkach trzeba uwzględnić znacznie obszerniejszy ogólny ‘Słownik’:
Słownik (zawiera on ok. 250 haseł genderystowskich).
– ‘Słownik’ ten wchodzi w skład jednego z działów większego portalu, zawierającego cztery główne części: Biblioteka, Słownik, Prawo, Baza Organizacji (jest to dokument z serii: ‘Kapitał Ludzi – Narodowa Strategia Spójności’, finansowany z UE, EFS (Europejski Fundusz Społeczny. Zob. adres internetowy samego owego portalu: Równość-Info).
d) Ponadto korzystamy z 3 artykułów Grzegorza Strzemeckiego. Autor analizuje w nich krytycznie ‘genderyzm’ oraz słynne ‘Oświadczenie’ Pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania (z XII.2013):
Cz.I: (zob.: „Gender mainstreaming” jako program nowego totalitaryzmu wyłożony w dokumentach rządu RP i UE).
Cz.II: (zob.: Genderyzm jak neo-marksizm-leninizm).
Cz.III: (zob.: „Teoria queer” to ważny nurt genderyzmu. Jak to się ma do zapewnień Rzecznika ds. Równości?
Lub całość w jednym artykule, zob.: Genderyzm jako państwowa ideologia w rządowych szkoleniach)
.

Dla uproszczenia przedrukujemy tu hasła dwu pierwszych ‘Słowników’ w porządku alfabetycznym – na jednej tylko tabeli. Hasła podające różnice pomiędzy ‘Słownikiem’ pierwszym a drugim drukujemy kolejno po sobie, zaznaczając je sygnaturą [a], względnie [b], ewentualnie podamy inne źródło dla danego hasła.

Analiza pod kątem płci [b]
to analiza, która ujawnia różnice między położeniem kobiet i mężczyzn w danym obszarze i analizuje je, uwzględniając społeczno-kulturowe uwarunkowania płci.

Dyskryminacja ze względu na płeć [a]
odmienne traktowanie kobiet i mężczyzn ze względu na płeć w porównywalnej sytuacji.
Na przykład wiele kobiet otrzymuje mniejsze wynagrodzenie niż mężczyźni wykonujący tę samą pracę.
Z drugiej strony mężczyźni starający się o pracę opiekuna do dzieci bądź pracę pielęgniarza, mimo swoich kwalifikacji, są często traktowani podejrzliwie ze względu na swoją płeć.

Dyskryminacja ze względu na płeć [b]
oznacza wszelkie zróżnicowanie, wyłączenie lub ograniczenie stosowane ze względu na płeć, które powoduje lub ma na celu uszczuplenie albo uniemożliwienie jednej z płci przyznania bądź korzystania na równi z drugą płcią z praw człowieka oraz podstawowych wolności w dziedzinach życia politycznego, gospodarczego, społecznego, kulturalnego, obywatelskiego i innych.
– Dyskryminacją ze względu na płeć jest również molestowanie seksualne.

Feminizacja zawodowa [b]
Dominowanie kobiet w niżej cenionych i gorzej opłacanych segmentach rynku pracy, często w zawodach stereotypowo uważanych za ‘kobiece’, zwykle związanych z funkcjami opiekuńczymi i peryferyjnymi.
– Także mężczyźni mogą pracować w zawodach sfeminizowanych, zazwyczaj awansując w nich szybciej niż kobiety i zarabiając więcej, co określa się mechanizmem szklanych ruchomych schodów.

Gender [a]
kategoria badawcza, która opisuje społeczne i kulturowe aspekty związane z płcią.
– Gender odnosi się do ról, oczekiwań i stereotypów przypisanych kobietom i mężczyznom, które są kulturowo i historycznie zmienne.

Na przykład jeszcze do początku XX w. kobiety nie były postrzegane jako pełnoprawne obywatelki mające prawo do głosowania i partycypacji politycznej. W Polsce prawa wyborcze przyznano kobietom w roku 1918, w Szwajcarii dopiero w 1971 r.
Prawo do głosowania nie wynika w żadnej mierze z obiektywnych, biologicznie utrwalonych kompetencji, jest natomiast wynikiem społecznych i politycznych norm. Dlatego też mówimy tutaj o aspekcie gender.
– Innym przykładem na zmienność i zróżnicowanie aspektów gender może być zakaz posiadania przez kobiety prawa jazdy w Arabii Saudyjskiej. Obywatelki Arabii Saudyjskiej nie są w żaden sposób naturalnie niezdolne do prowadzenia samochodu, a zakaz wykonywania tej czynności wynika z politycznych i religijnych norm.
– Warto podkreślić również, że uwarunkowania gender w takim samym stopniu dotyczą kobiet jak i mężczyzn. Na przykład w Japonii haft artystyczny jest równie popularny wśród mężczyzn i kobiet, w Europie haftem takim zajmują się zazwyczaj kobiety.
– Jak widać na powyższych przykładach, gender nie neguje biologicznych uwarunkowań płci. Kategoria gender zwraca jedynie uwagę na to, że przypisywane mężczyznom i kobietom role i oczekiwania są wynikiem społecznej konwencji oraz kulturowych i historycznych norm.

Gender [b]
Płeć społeczno-kulturowa; jest zespołem cech, atrybutów, postaw, ról społecznych, a także oczekiwań społecznych, związanych z faktem bycia kobietą lub mężczyzną (w sensie biologicznym, fizjologicznym).
Płeć biologiczna (ang. sex), dotyczy anatomicznych różnic między ciałem kobiety a ciałem mężczyzny, z którymi się rodzimy.
Płeć kulturowa kształtowana jest społecznie, ‘uczymy się’ jej w procesie socjalizacji, edukacji, wychowania.
Płeć kulturowa zmienia się w czasie i przestrzeni (zasada równości szans).

Gender mainstreaming (zasadniczy nurt genderu) [a]
to forma polityki równościowej, która polega na włączeniu zasady równości szans kobiet i mężczyzn w główny nurt działania politycznego.

Gender mainstreaming jest obowiązującą w Unii Europejskiej i szeroko przez nią wspieraną strategią polityczną na rzecz równego traktowania kobiet i mężczyzn.
– Działania gender mainstreaming polegają na analizie wpływu danej polityki na równość kobiet i mężczyzn i na wspieraniu tych rozwiązań, które promują równość płci.
– W praktyce zgodnie z polityką gender mainstreaming uchwały i prawodawstwo nie mogą być sprzeczne z zasadą równości płci.

Gender mainstreaming (zasadniczy-główny nurt genderu) [b]
Uwzględnianie społecznego i kulturowego wymiaru płci we wszystkich dziedzinach życia oraz we wszystkich działaniach Unii Europejskiej, włączanie perspektywy gender do wszystkich aktywności realizowanych przez kraje członkowskie, we wszystkich wymiarach życia społecznego, ekonomicznego, politycznego. Wszystkie realizowane polityki muszą być weryfikowane pod kątem zapewniania równego dostępu i równego udziału obu płci.

Hetero-seksualny [- dodatek: PL]
Określenie utworzone ze słowa greckiego: ‘heterós’ = drugi, inny.
Hetero-seksualny oznacza: drugiej płci. Lub częściej – np. w kontekście określenia małżeństwa: małżeństwo ‘hetero-seksualne’ = małżeństwo mężczyzny z kobietą.
– Geje i lesbijki domagają się określenia i przywilejów dla swego związku ‘mono-seksualnego’ = jedno-płciowego: dwóch mężczyzn, względnie: dwóch kobiet.

Lepka podłoga [b]
Pojęcie to oznacza zawody o niskim statusie, cechujące się małymi możliwościami awansu; odnosi się do zajęć osób – głównie są nimi kobiety, które tkwią ‘przylepione’ na najniższym poziomie (pomoc domowa, pielęgniarka itp.).

Luka płacowa (gender pay gap) [a]
to różnica w zarobkach między kobietami i mężczyznami wyrażona w formie procentowej.

Luka płacowa w Polsce utrzymuje się na poziomie 15 procent, ale na najwyższych stanowiskach jest jeszcze większa.
– W praktyce luka płacowa oznacza, że miesięczna kwota wynagrodzenia dla kobiet jest średnio o 700 zł mniejsza niż ta, którą otrzymują mężczyźni, a na wyższych stanowiskach różnica ta dochodzi do kilku tysięcy złotych.
– Na lukę płacową składa się wiele czynników, spośród których pewne można zakwalifikować jako dyskryminację, a inne nie.
– Luka płacowa może wynikać z segregacji zawodowej ze względu na płeć, różnic w stanowiskach zazwyczaj obejmowanych przez kobiety i mężczyzn, czy też różnic w udziale mężczyzn i kobiet w sektorze publicznym i prywatnym.
– Może też ona wynikać ze stereotypów zakładających, że kobieta z zasady bardziej angażuje się w sferę prywatną niż publiczną, dlatego niechętnie podejmuje się zadań, które wiążą się z większą dyspozycyjnością, ale też większym wynagrodzeniem.
– Luka płacowa w części wypływa również z dyskryminacji, która polega na wypłacaniu kobietom mniejszego niż mężczyznom wynagrodzenia za taką samą pracę.

Patriarchalne społeczeństwo [zob. Grzegorz Strzemecki, cz.III, str.8]
Ważnym paradygmatem studiów nad gender jest teoria społeczeństwa patriarchalnego, zgodnie z którą kobiety są ofiarami instytucjonalnie utrwalonej męskiej dominacji w społeczeństwie i kulturze. Dominacja ta, uzasadniana rzekomo naturalną nierównością płci, prowadziła do wykluczenia kobiet z najważniejszych obszarów życia społecznego (przede wszystkim z nauki, gospodarki, polityki i religii). Kobiecość skonstruowana była jako odwrotność i uzupełnienie męskości, przypisywano jej cechy związane z wycofaniem, biernością i słabością, rezerwując dla kobiet podrzędne role w strukturze społecznej.
– Z tego powodu studia ‘gender’ stanowią ważny element gender mainstreamingu, czyli strategii politycznej zmierzającej do likwidacji przejawów dyskryminacji kobiet i wypracowania stanu zrównoważonych relacji pomiędzy mężczyznami i kobietami.

Performatywność płci (lub. performatywność rodzajowa: gender performativity) [wyjaśnienie dr Macieja Dudy]
oznacza sposób konstrukcji płci społeczno-kulturowej poprzez jej nieustanne powtarzanie i odgrywanie (termin wprowadzony do socjologii przez Judith Butler)
(zob. artyk.: Grzegorz Strzemecki: ‘Teoria queer’ to ważny nurt genderyzmu – fotokopia nr 2).

Przemoc ze względu na płeć (gender-based violence) [a]
forma przemocy, która jest skierowana do ofiary ze względu na jej płeć.

Na przykład gwałt jest formą przemocy opartej na płci, gdyż jest on w znacznej większości dokonywany na ofierze ze względu na to, że jest kobietą.
– Do kategorii przemocy ze względu na płeć zaliczamy również między innymi przemoc domową wobec kobiet, trafficking, molestowanie seksualne kobiet czy przymusową sterylizację.

Przemoc ze względu na płeć [b]
Jakikolwiek akt przemocy, lub groźba użycia przemocy (fizycznej, psychicznej, seksualnej, ekonomicznej) wymierzona przeciwko drugiej osobie z powodu jej przynależności do danej płci.
– W grupie ofiar dorosłych ponad 90% przypadków oznacza przemoc mężczyzn w stosunku do kobiet.
– Przemoc tworzy, podtrzymuje i wzmacnia nierówności między kobietami a mężczyznami we wszystkich sferach życia, utrudniając lub uniemożliwiając korzystanie z praw.
Przemoc wobec kobiet jest formą łamania Praw Człowieka.

Queer Theory [wyjaśnienie: dr Maciej Duda, Cz.III]
(‘społeczna teoria różnicy’, ‘teoria odmienności’) – dziedzina badań społecznych powstała na początku lat 90. XX-go wieku w ramach kulturoznawstwa. Stanowi obecnie ważny nurt studiów genderowych. Zawdzięcza swoje narodziny głównie studiom gejowskim, lesbijskim, jak i feministycznym.
– Teoretycy ‘queer’ poddają krytycznej analizie kategorie tożsamościowe związane z ludzką seksualnością oraz dyskutują o heteronormatywnym charakterze kultury.
– ‘Queer’ znaczy przede wszystkim ‘lesbijski’, ‘gejowski’, ‘homoseksualny’ (czy generalnie ‘nie-heteroseksualny’, ‘nie-heteronormatywny’), zaś teoria queer stanowi krytykę wszelkich tożsamości płciowych i seksualnych, które uważa się za naturalne czy normalne, [...] jest krytyką tożsamości normatywnych
– Ideologia środowisk LGBTQ (queeryzm) stanowi więc ważną część genderyzmu.

Na początku ‘queer theory’ była jedną z dziedzin gay and lesbian studies, jednakże wkrótce okazało się, że jest tak prężna i aktywna, że zaczęła być utożsamiana z całymi gay and lesbian studies.
– Obecnie ‘queer’ nie można utożsamić ani z homoseksualizmem ani z biseksualizmem, lecz z wszelkimi nienormatywnymi tożsamościami i zachowaniami seksualnymi, co jest wyrazem wyczerpywania się podziału w kulturze na homo – hetero, a powstawaniem podziału na to, co zgodne z kulturowym status quo, i na to, co niezgodne.
(zob. artyk.: Grzegorz Strzemecki: ‘Teoria queer’ to ważny nurt genderyzmu – zob. fotokopia, str. 11 i 14).

Role płci [b]
Wzory zachowań, prawa i obowiązki uważane za właściwe dla danej płci w danym społeczeństwie.
– Oznacza to, że większość tego, co uważamy za typowo męskie lub typowo kobiece, ukształtowane jest przez kulturę, w której żyjemy.

Równość płci (gender equality) [a]
stan, w którym kobieta i mężczyzna w porównywalnych sytuacjach są tak samo traktowani niezależnie od płci.

Na przykład płaca i awans są wyznaczane przez wykształcenie, doświadczenie i kompetencje, a płeć jest statystycznie nieistotnym czynnikiem w tym procesie.
– W Polsce równość płci jest prawnie zdefiniowana i chroniona w Artykule 33. Konstytucji Rzeczpospolitej:
1. Kobieta i mężczyzna w Rzeczypospolitej Polskiej mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym.
2. Kobieta i mężczyzna mają w szczególności równe prawo do kształcenia, zatrudnienia i awansów, do jednakowego wynagradzania za pracę jednakowej wartości, do zabezpieczenia społecznego oraz do zajmowania stanowisk, pełnienia funkcji oraz uzyskiwania godności publicznych i odznaczeń.

Segregacja pionowa i pozioma na rynku pracy [b]
Segregacja pozioma to podział sektorów gospodarki i zawodów na ‘męskie’ i ‘kobiece’, podział będący konsekwencją stereotypów płci.
– Segregacja pionowa: utrudniony dla kobiet dostęp do awansu, zajmowania stanowisk kierowniczych i decyzyjnych.
– Segregacja pionowa łączy się z pojęciami: szklany sufit, szklane ruchome schody, szklane ściany.

Stereotypy płciowe (gender stereotypes – gender bias) [a]
uproszczone, uogólniające i zwykle nieprawdziwe przekonania na temat ról i cech charakterystycznych dla mężczyzn i kobiet, które nie mają podstaw w obiektywnych różnicach między płciami.

Stereotypy mają zazwyczaj negatywne konsekwencje dla grup i osób, których dotyczą, ponieważ przypisują im ogólnikowe cechy, które często są nieprawdziwe i krzywdzące.
– Warto tutaj zaznaczyć, że kobiety i mężczyźni w równym stopniu padają ofiarami stereotypów płciowych. Na przykład stereotypowe przekonanie, że mężczyźni są niezdolni i za mało wrażliwi do opieki nad dziećmi, ma często negatywne skutki na relację ojców z dziećmi.
– W najbardziej radykalnej formie stereotyp ten przejawia się w nierównym traktowaniu ojców przy przyznawaniu przez sądy praw do opieki nad dziećmi.
– Z drugiej strony według stereotypowego myślenia kobiety są mniej zdolne do ścisłego i konkretnego myślenia, dlatego też mniej chętnie wybierają kierunki ścisłe i techniczne. Nawet jeśli kobiecie wykształconej w kierunku ścisłym lub technicznym uda się pozyskać pracę zgodną z jej wykształceniem, trudniej jej awansować, gdyż towarzyszy jej stereotyp, że jej umiejętności są bardziej wyuczone niż naturalne.
– Warto tutaj zauważyć, że stereotypy dotyczące płci są przekazywane od najmłodszych lat i wpływają na realizację potencjału dzieci.
– Dziewczynki zwyczajowo są zachęcane do postaw biernych – bycia grzeczną, spokojną, posłuszną.
– Chłopcy z drugiej strony są zachęcani do eksplorowania otaczającej rzeczywistości i są wynagradzani za swoją aktywność.
– Ponadto od najmłodszych lat dzieci uczone są, że pewne zawody są domeną mężczyzn, a pewne kobiet, co kształtuje ich późniejsze wybory akademickie i zawodowe.
– Zwalczanie stereotypów polega na promowaniu indywidualnego potencjału i talentów oraz odrzucaniu ograniczeń bezpodstawnie narzuconych na obie płcie.

Stereotypy płci [b]
Uogólnione przekonania na temat kobiet i mężczyzn przyjmują postać uproszczonych opisów ‘męskiego mężczyzny’ i ‘kobiecej kobiety’.
– Odnoszą się na przykład do tego, jakie cechy psychiczne są uważane za charakterystyczne dla kobiet a jakie dla mężczyzn, jakie rodzaje aktywności są przeznaczone dla reprezentantów czy reprezentantek poszczególnych płci (zarówno w życiu zawodowym jak i prywatnym), jak zachowują się mężczyźni, a jak kobiety.
– Znamienne dla stereotypów płci jest to, że cechy przypisywane kobietom są zazwyczaj przeciwstawne tym, którymi opisuje się mężczyzn i odwrotnie, a same stereotypy bardzo trudno ulegają zmianie.

Szklane ruchome schody [b]
Pojęcie opisujące sytuacje, w której mężczyźni wykonując zawody, stereotypowo postrzegane jako ‘kobiece’, awansują szybciej i zarabiają więcej od kobiet pracujących na tych samych stanowiskach, bądź wykonujących tę samą pracę.

Szklany sufit [b]
Sytuacja, w której kobietom zbliżającym się do szczytu hierarchii pracowniczych w zakładach pracy coraz trudniej jest awansować, a najwyższe stanowiska w firmach są najczęściej nieosiągalne.
– Przyczyną są bariery niewidoczne, tzn. nie wynikające z przyczyn formalnych, ale ze stereotypów lub kultury organizacyjnej firmy, uniemożliwiające kobietom awans.

Szklane ściany [b]
Pojęcie opisujące sytuację, w której kobiety często pracują na stanowiskach tzw. peryferyjnych, pomocniczych, administracyjnych, wspierających.
– Z takich stanowisk o wiele trudniej jest awansować na stanowiska kierownicze, centralne, które wiążą się z większym zakresem władzy i decyzyjności, jak większym zakresem władzy jak i wyższymi zarobkami, a także większym prestiżem społecznym.

Tokenizm [b]
Pojęcie opisujące sytuację, w której obecność nielicznych kobiet w grupach lub na stanowiskach zdominowanych przez mężczyzn daje błędne złudzenie istniejącej równości płci, a tym samym ‘zwalnia’ grupę z odpowiedzialności za rewizje swoich dyskryminujących postaw i zachowań.
– Zjawisko tokenizmu może dotyczyć każdej grupy mniejszościowej.

Zarządzanie różnorodnością [b]
to strategia biznesowa skierowana na świadome wykorzystanie zróżnicowanego potencjału wszystkich pracowników w przedsiębiorstwie.
– To kształtowanie środowiska pracy, które w otwarty sposób zapewnia równe drogi rozwoju wszystkim pracownikom, przyczyniając się do zwiększenia zysków finansowych płynących z różnorodności w firmie.
– Niezbędnym elementem zarządzania różnorodnością jest zapewnienie równych szans kobietom i mężczyznom w zakresie: dostępu do pracy, możliwości rozwoju zawodowego i awansu, wynagrodzenia, godzenia życia zawodowego i rodzinnego, ochrony przed dyskryminacją i molestowaniem.


(9.5)

RE-lektura: część VI, rozdz. 3f.
Stadniki, 20.XI.2014.
Tarnów, 15.V.2017.

(0,7kB)        (0,7 kB)      (0,7 kB)




5. Naukowy charakter ‘gender’
a. „Służba prawdzie z miłości do prawdy ...”
1) Prze-interpretowanie tekstów prawnych
2) Organy kontroli-sankcji
3) Wytyczne dla ’języka płciowo sprawiedliwego’
’Język płciowo sprawiedliwy’. Tabela
b. Maskowanie właściwych zamierzeń
c. ‘LGBTIQ’ a medycyna
1) Tożsamość natury mężczyzny czy kobiety
2) Autoagresja, myśli samobójcze
Skutki zaszczepianych wątpliwości co do tożsamości
Przysięga Hipokratesa. Tabela
3) Beauvoir: ”Nikt nie rodzi się kobietą...”
Grodzka: Tożsamość w oparciu o genitalia to patologia. Tabela
4) Wywiad z dr Półtawską
Dr Wanda Półtawska o gender. Tabela
Wywiad z prof. Lew-Starowiczem
Z wywiadu z prof. Starowiczem
d. Mózg mężczyzny a kobiety
1) Problem zróżnicowanej budowy mózgu
Problem zróżnicowań mózgu mężczyzny a kobiety
2) Anne Moir-David Jessel: Płeć mózgu. Książka
3) Oświadczenie Katolickich Kobiet Polski 2014
Oświadczenie Katolickich Kobiet Polski. Tekst
e. Film Harald Eia: Norwegia o ‘równości płci’
1) Gabriele Kuby. Film Haralda Eia
Wywiad z Haraldem Eia. Tabela
2) Film Haralda Eia o Gender Studies
Link do filmu Haralda Eia o Gender Studies. Tabela
3) Soren Sulfur: Film Haralda Eia
Omówienie filmu Haralda Eia. Tabela

I. ‘GENDER’ I ‘LGBTIQ’ W POLSCE

1. Polska pod wzrastającą presją Zachodu
a. Naród z tradycją – a Władza
1) Polska na styku kultur
2) Naród a poczynaniami Władz
b. Bezpośrednie uwarunkowania Władz
1) Polska wyzwolona z Bloku Wschodniego
2) Zniweczyć sprzeciw Polski
c. Rząd a Naród
1) Otwarcie się Rządu na program ‘gender’
Rządowa akceptacja ‘gender’. Tabela
2) Obawa p. Premiera o stanowisko Trybunału
Premier a Trybunał Konstytucyjny. Tabela
3) Ciche otwarcie podwoi na ‘gender’
2. Garść dokumentów wiodących
a. Zasada równości szans kobiet i mężczyzn
Nakaz opiniowania każdego podania pod kątem ‘gender’
b. Komunikat Komisji Europejskiej do Rady...
c. Konwencja Rady Europy w sprawie zapobiegania i zwalczania przemocy
d. Standardy edukacji seksualnej w Europie
WHO: edukacja seksualna Europy. Tabela
e. Równościowe Przedszkole
f. Szkoła Milczenia
3. ‘Gender’ w Polsce: promocja – i sprzeciw
a. Systematycznie – ale ‘drogą ewolucji’
b. Słownictwo ‘gender’
Oficjalne wyjaśnienia słownictwa. Tabela
Źródła do Słowników-haseł
Słownik pojęć równościowych. Tabela
Gender: płeć biologiczna i kulturowa. Tabela
Queer theory. Tabela


Obrazy-Zdjęcia

Ryc.1. Matka z bliźniętami: dwie twarze w jednej głowie
Ryc.2. Dziecko z roześmianą buzią do ukochanej Osoby
Ryc.3. Ojciec święty Franciszek w trakcie wygłaszanej homilii
Ryc.4. Zalesiony brzeg jeziora w świetle zachodzącego słońca
Ryc.5. Dziecko Afryki spragnione wody, którą matka podaje
Ryc.6. Grupa osób z krótkimi nogami
Ryc.7. Romantyczne jezioro z otaczającą, ładnie naświetloną roślinnością
Ryc.8. Temu panu pies groźny zastępuje wszystkich przyjaciół