(0,7kB)    (0,7 kB)

UWAGA: SKRÓTY do przytaczanej literatury zob.Literatura


Ozdobnik (4 kB)

F.      GODZINA MIŁOSIERDZIA

(10 kB)

Jezus parokrotnie uświadamia św. S. Faustynie – a tym samym całej Rodzinie Ludzkiej, iż Boże Miłosierdzie zostało otwarte na oścież o „Godzinie Miłosierdzia”. Jest to Godzina konania Syna Bożego na krzyżu. Działo się to o godz. 15.00 owego wstrząsającego dnia Wielkiego Piątku (14 Nizan roku 28 [?]). Syn Boży Jezus Chrystus złożył wtedy ofiarę ze swego Życia – z miłości do Ojca, ale i do swych ludzkich Braci i Sióstr, których przyszedł odkupić za taką, tak nieprawdopodobną cenę. Boże Miłosierdzie niejako pokonało w tej chwili Bożą Sprawiedliwość. Śmierć Jezusa Chrystusa stała się zarazem klęską dla samej śmierci (1 Kor 15,26.54nn), jaka przyszła na świat przez grzech człowieka (por. Mdr 2,24; Rdz 2,17; Rz 6,23). Miłosierdzie Trójjedynego jest zawsze potężniejsze od nawet najokropniejszego grzechu, ale mocniejsze też od śmierci.

(10 kB)

Warunki uzyskania łask Godziny Miłosierdzia

„Przypominam ci, córko moja, że ile razy usłyszysz, jak zegar bije trzecią godzinę, zanurzaj się cała w miłosierdziu moim, uwielbiając i wysławiając je, wzywaj jego Wszechmocy dla świata całego, a szczególnie dla biednych grzeszników, bo w tej chwili zostało na oścież otwarte dla wszelkiej duszy. W godzinie tej uprosisz wszystko dla siebie i dla innych, w tej godzinie stała się łaska dla świata całego – Miłosierdzie zwyciężyło Sprawiedliwość.

Córko moja, staraj się w tej godzinie odprawiać Drogę Krzyżową, o ile ci na to obowiązki pozwolą; a jeżeli nie możesz odprawić drogi krzyżowej, to przynajmniej wstąp na chwilę do kaplicy i uczcij Moje Serce, które jest pełne miłosierdzia w Najśw. Sakramencie, a jeżeli nie możesz wstąpić do kaplicy, pogrąż się w modlitwie tam gdzie jesteś, chociaż przez króciutką chwilę.
Żądam czci dla miłosierdzia mojego od wszelkiego stworzenia, ale od ciebie najpierw, bo dałem ci najgłębiej poznać tę tajemnicę” (DzF 1572; zob. też: 1320).

„O trzeciej godzinie błagaj mojego miłosierdzia, szczególnie dla grzeszników, i choć przez krótki moment zagłębiaj się w mojej męce, szczególnie w moim opuszczeniu w chwili konania.
Jest to godzina wielkiego miłosierdzia dla świata całego. Pozwolę ci wniknąć w mój śmiertelny smutek; w tej godzinie nie odmówią duszy niczego, która mnie prosi przez Mękę moją ...” (DzF 1320).

Ozdobnik (4 kB)

G.      EUCHARYSTIA – ADORACJA – WYNAGRODZENIE

(10 kB)

Przejście przez sakrament spowiedzi świętej zmierza wprost do oczekiwanego przez Odkupiciela podjęcia z naszej strony Jego żarliwego zaproszenia do Eucharystii. Tutaj w sensie najdosłowniejszym Bóg-Człowiek Jezus Chrystus daje nam siebie jako „Ciało za życie świata” (por. J 6,51). Ilekroć spożywamy Jego Ciało i pijemy Jego Krew, wzrasta w nas i umacnia się Życie samej Trójcy Przenajświętszej. Eucharystia staje się ciągle potwierdzanym „zadatkiem na życie – wieczne”.
Szczegółowo o Eucharystii była mowa w części IV (zob. wyż.:  Eucharystia przedziwny Sakrament „przebicia” – i cały tu zaczynający się rozdział. Oraz tamże, Eucharystia – Komunia święta – cały ten paragraf o przygotowaniu-dziękczynieniu modlitewnym).

(10 kB)

1. Oddać siebie całego na POKARM i NAPÓJ

„O Jezu miłosierny, z jakim utęsknieniem spieszyłeś do Wieczernika, aby zakonsekrować, którą ja mam przyjąć w życiu swoim. Pragnąłeś o Jezu, zamieszkać w moim sercu, Twoja żywa Krew łączy się z krwią moją. Kto pojmie tę ścisłą łączność? Moje serce zamyka Wszechmocnego, Nieogarnionego. O Jezu, udziel mi Swego życia Bożego, niech Twoja czysta i szlachetna Krew pulsuje całą mocą w moim sercu. Oddaję Ci całą istotę moją, przemień mnie w Siebie i uczyń mnie zdolną do spełnienia we wszystkim Twojej świętej woli, do miłowania nawzajem Ciebie” (DzF 832).

(10 kB)

2. Skarga na obojętność w obliczu Eucharystii

„Ach, jak Mnie to boli, że dusze tak mało się łączą ze Mną w Komunii świętej. Czekam na dusze, a one są dla Mnie obojętne. Kocham je tak czule i szczerze, a one Mi nie dowierzają. Chcę je obsypać łaskami – one przyjąć ich nie chcą. Obchodzą się ze Mną jak z czymś martwym, a przecież mam Serce pełne miłości i miłosierdzia” (DzF 1447).

(19 XI.) „Dziś po Komunii św. powiedział mi Jezus, jak bardzo pragnie przychodzić do serc ludzkich.
‘Pragnę jednoczyć się z duszami ludzkimi; rozkoszą moją jest łączyć się z duszami. Wiedz o tym, córko moja, [że :]
‘Kiedy przychodzę w Komunii św. do serca ludzkiego, mam ręce pełne Łask wszelkich i pragnę je oddać duszy, ale dusze nawet nie zwracają uwagi na Mnie, pozostawiają Mnie Samego, a zajmują się czym innym. O jak Mi smutno, że dusze nie poznały Miłości. Obchodzą się ze Mną, jak z czymś martwym’.

– Odpowiedziałam Jezusowi: O Skarbie mojego serca, jedyny przedmiocie mojego serca i cała rozkoszy mojej duszy, pragnę Cię uwielbiać w swym sercu, jako jesteś uwielbiany na tronie swej wiekuistej chwały. Miłość moja pragnie Ci choć w cząstce wynagrodzić za oziębłość tak wielkiej liczby dusz. Jezu, oto serce moje jest dla Ciebie mieszkaniem, do którego nic wstępu nie ma, Ty sam wypoczywaj w nim, jako w pięknym ogrodzie.
– O Jezu mój, do widzenia, już muszę stanąć do obowiązku, ale miłości swojej ku Tobie dowiodę Ci ofiarą, nie pomijając [niczego], ani nie pozwolę się wymknąć żadnej sposobności ku temu ” (DzF 1385n).

(10 kB)

3. Maryja w przygotowaniu do Eucharystii

(Maj – IV 1937) „Dziś odczułam bliskość swej Matki – Matki niebieskiej. Chociaż przed każdą Komunią św. gorąco proszę Matkę Bożą, aby mi dopomogła w przygotowaniu duszy na przyjście Syna swego, i czuję wyraźnie Jej opiekę nad sobą. Bardzo Ją o to proszę, aby raczyła rozpalić we mnie ogień miłości Bożej, jaką płonęło Jej czyste Serce w chwili Wcielenia Słowa Bożego” (DzF 1114).

(10 kB)

4. Komunia święta a umocnienie w wewnętrznej walce

„Jezu mój, Ty Sam wiesz, ile cierpię prześladowań, a tylko dlatego, że jestem Ci wierna i że silnie stoję przy żądaniach Twoich. Tyś siłą moją – wspieraj mnie, abym zawsze wiernie spełniła wszystko, co żądasz ode mnie. Ja sama z siebie nic nie mogę, ale jeżeli Ty mnie wspierasz, niczym są wszystkie trudności.
O Panie, widzę dobrze, że życie moje od pierwszej chwili, kiedy dusza moja otrzymała zdolność poznania Ciebie, jest ustawiczną walką, i to coraz zaciętszą. Każdego poranku w czasie rozmyślania gotuję się do walki na cały dzień, a Komunia święta jest mi zapewnieniem, że zwyciężę – i tak bywa. Lękam się dnia, w którym nie mam Komunii świętej. Ten Chleb mocnych daje mi wszelką siłę do prowadzenia tego dzieła i mam odwagę do pełnienia wszystkiego, czego żąda Pan. Odwaga i moc, która jest we mnie, nie jest moja, ale Tego, który mieszka we mnie – jest Eucharystia.

Jezu mój, jak wielkie są niezrozumienia, nieraz gdyby nie Eucharystia, nie miałabym odwagi iść dalej po tej drodze, którąś mi wskazał (DzF 91).
Upokorzenie to pokarm codzienny. Rozumiem, że oblubienica przybiera wszystko, co się tyczy jej Oblubieńca, a więc szata zelżywości Jego musi okryć i mnie. W chwilach, kiedy bardzo cierpię, staram się milczeć, ponieważ nie dowierzam językowi, który w takich chwilach jest skłonny do mówienia o sobie, a przecież on ma mi służyć do chwalenia Boga za tyle dobrodziejstw i darów mi użyczonych. Kiedy przyjmuję Jezusa w Komunii św., proszę Go gorąco, aby raczył uleczyć język mój, bym nim nie obrażała ani Boga, ani bliźnich. Pragnę, aby język mój nieustannie wysławiał Boga. Wielkie są błędy języka. Dusza nie dojdzie do świętości, jeżeli nie będzie uważać na język swój” (DzF 92).

(10 kB)

5. Zjednoczenie z Jezusem po Komunii świętej

„Jezu, kiedy przychodzisz do mnie w Komunii świętej, Ty, któryś raczył zamieszkać z Ojcem i Duchem Świętym w małym niebie serca mojego – staram się przez dzień cały Ci towarzyszyć, nie pozostawiam Cię samego ani na chwilę. Chociaż jestem w towarzystwie ludzi czy razem z wychowankami, serce moje jest zawsze złączone z Nim.
Kiedy się przebudzę, chwilę wielbię Trójcę Świętą i dziękuję, że raczyła mi darować jeszcze jeden dzień – że jeszcze raz się powtórzy we mnie tajemnica Wcielenia Syna Twojego – że jeszcze raz w oczach moich powtórzy się bolesna męka Twoja. Wtenczas staram się ułatwić Jezusowi, aby przeszedł przeze mnie do dusz innych. Z Jezusem idę wszędzie, obecność Jego towarzyszy mi wszędzie” (DzF 486; zob. też: 1288.1827.465.1598. 1683.1419n).

(10 kB)

6. Adoracja wynagradzająca

Uciekajmy bo nie jest sama

(9 VIII 1934 r.) „Adoracja nocna w czwartki. Odprawiłam Adorację od godziny jedenastej do dwunastej. Tę adorację odprawiłam za nawrócenie zatwardziałych grzeszników, a szczególnie za tych, którzy stracili nadzieję w miłosierdzie Boże. Rozważałam, jak wiele Bóg wycierpiał, i jak wielką nam okazał miłość, a my nie wierzymy, że Bóg nas tak miłuje.
O Jezu, kto to zrozumie. Co za boleść dla naszego Zbawcy i czym nas przekona o swej miłości, jeżeli śmierć sama nas przekonać nie może? Zaprosiłam niebo całe, aby razem ze mną wynagradzało Panu za tę niewdzięczność niektórych dusz (DzF 319).
Jezus dał mi poznać, jak Mu jest miła modlitwa wynagradzająca, mówi mi: ‘Modlitwa duszy pokornej i miłującej rozbraja zagniewanie Ojca Mojego i ściąga błogosławieństw morze’.

Po skończonej adoracji w połowie drogi do celi, obstąpiło mnie mnóstwo psów czarnych, wielkich skacząc i wyjąc, chcąc mnie poszarpać w kawałki. Spostrzegłam, że nie są to psy, ale szatani. Jeden z nich przemówił ze złością: ‘Za to, żeś nam odebrała tej nocy tyle dusz, to my cię poszarpiemy w kawałki’.
Odpowiedziałam, że: ‘Jeżeli taka jest wola Boga najmiłosierniejszego, to szarpcie mnie w kawałki, bo na to słusznie zasłużyłam, bo jestem najnędzniejsza z grzeszników, a Bóg jest zawsze święty, sprawiedliwy i nieskończenie miłosierny’.
Na te słowa odpowiedzieli wszyscy razem szatani: ‘Uciekajmy, bo nie jest sama, ale jest z nią Wszechmocny’.
I znikły jako pył, jako szum z drogi, a ja spokojnie, kończąc „Te Deum” [= hymn ‘Ciebie Boga wysławiamy ...’] szłam do celi rozważając nieskończone i niezgłębione Miłosierdzie Boże” (DzF 320).

Opuszczę ten dom ...

„W pewnej chwili powiedział mi Jezus: ‘Opuszczę ten dom ..., ponieważ są w nim rzeczy, które mi się. nie podobają’. I wyszła Hostia z tabernakulum i spoczęła na rękach moich, a ja [z] radością włożyłam ją do tabernakulum. Powtórzyło się to drugi raz, a ja uczyniłam z nią to samo, jednak powtórzyło się [to] trzeci raz, ale Hostia przemieniła się w żywego Pana Jezusa – i rzekł do mnie Jezus: ‘Ja dłużej tu nie zostanę’. A w duszy mojej nagle obudziła się moc miłości ku Jezusowi i powiedziałam: A ja nie puszczę Cię, Jezu, z domu tego. I znowu znikł Jezus, a Hostia spoczęła na rękach moich. Znów włożyłam ją do kielicha i zamknęłam w tabernakulum. I pozostał z nami Jezus. Starałam się przez trzy dni odprawić adorację wynagradzającą” (DzF 44).

Dusze te ... łask przyjąć nie chcą

+ „W pewnej chwili dał mi Jezus poznać, że kiedy Go proszę w intencji, jaką mi nieraz polecają, jest zawsze gotów udzielać swych łask, tylko dusze nie zawsze chcą je przyjąć.
‘Serce moje jest przepełnione miłosierdziem wielkim dla dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. Oby mogły zrozumieć, że ja jestem dla nich Ojcem najlepszym, że dla nich wypłynęła z serca mojego krew i woda, jako z krynicy przepełnionej miłosierdziem; dla nich mieszkam w tabernakulum, jako Król Miłosierdzia pragnę obdarzać dusze łaskami, ale nie chcą ich przyjąć.
Przynajmniej ty przychodź do mnie jak najczęściej i bierz te łaski, których oni przyjąć nie chcą, a tym pocieszysz serce moje. O, jak wielka jest obojętność dusz za tyle dobroci, za tyle dowodów miłości; serce moje napawa się samą niewdzięcznością, zapomnieniem od dusz żyjących w świecie; na wszystko mają czas, tylko nie mają czasu na to, aby przyjść do mnie po łaski.

A więc zwracam się. do was, wy – dusze wybrane, czy i wy nie zrozumiecie miłości serca mojego? I tu zawiodło się. serce moje: nie znajduję całkowitego oddania się mojej miłości. Tyle zastrzeżeń, tyle niedowierzań, tyle ostrożności.

– Na pociechę twoją powiem ci, że są dusze w świecie żyjące, które mnie szczerze kochają, w ich sercach przebywam z rozkoszą, ale jest ich niewiele; są i w klasztorach dusze takie, które radością napełniają serce moje, w nich są wyciśnięte rysy moje i dlatego Ojciec niebieski spogląda na nie ze szczególniejszym upodobaniem, one będą dziwowiskiem aniołów i ludzi, liczba ich jest bardzo mała, one są na obronę, przed sprawiedliwością Ojca niebieskiego i na wypraszanie miłosierdzia dla świata. Miłość tych dusz i ofiara podtrzymują istnienie świata. Najboleśniej rani moje serce niewierność duszy szczególnie przeze mnie wybranej; te niewierności są ostrzami, które przebijają serce moje’ ...” (DzF 367).

Dopuszczę aby były zniszczone klasztory i kościoły ...

„Pod koniec drogi krzyżowej, którą odprawiałam, zaczął się skarżyć Pan Jezus na dusze zakonne i kapłańskie, na brak miłości u dusz wybranych.
‘Dopuszczę, aby były zniszczone klasztory i kościoły’.

– Odpowiedziałam: Jezu, przecież tyle dusz Cię wychwala w klasztorach.
Odpowiedział Pan: ‘Ta chwała rani serce moje, bo miłość jest wygnana z klasztorów. Dusze bez miłości i poświęcenia, dusze pełne egoizmu i samolubstwa, dusze pyszne i zarozumiałe, dusze pełne przewrotności i obłudy, dusze letnie, które mają zaledwie tyle ciepła, aby się same przy życiu utrzymać. Serce moje znieść tego nie może. Wszystkie łaski moje, które codziennie na nich zlewam, spływają jak po skale. Znieść ich nie mogę, bo są ani dobrzy, ani źli. Na to powołałem klasztory, aby przez nie uświęcać świat; z nich ma wybuchać silny płomień miłości i ofiary. A jeżeli się nie nawrócą i nie zapalą pierwotną miłością, podam ich w zagładę świata tego...

Jakżeż zasiędą na przyobiecanej stolicy sądzenia świata, gdy winy ich cięższe są niżeli świata – ani pokuty, ani zadośćuczynienia ... Ach, serce, któreś mnie przyjęło rankiem, w południe pałasz nienawiścią przeciw mnie pod najrozmaitszymi postaciami. Ach, serce przeze mnie szczególnie wybrane, czy na to, abyś mi więcej zadawało cierpień? Wielkie grzechy świata są zranieniem serca mego jakby z wierzchu, ale grzechy duszy wybranej przeszywają serce moje na wskroś ...’ (DzF 1702).

Kiedy chciałam się wstawiać za nimi, nic nie mogłam znaleźć na ich usprawiedliwienie, a nie mogąc nic ani pomyśleć w danej chwili ku ich obronie, ból mi ścisnął serce moje i płakałam gorzko. Wtem spojrzał się łaskawie Pan i pocieszył mnie tymi słowy: ‘Nie płacz, jest jeszcze wielka liczba dusz, które mnie kochają bardzo, ale serce moje pragnie być od wszystkich kochane, a że miłość moja jest wielka, dlatego im grożę i karzę’ ...” (DzF 1703).

Ozdobnik (4 kB)

H.      MODLITWY MIŁOSIERDZIA

(10 kB)

Sam Chrystus bardzo zachęca, ażeby w ramach błagania wstawienniczego o Boże Miłosierdzie odmawiać następującą modlitewkę. Wypada posłuchać Go, nauczyć się tej modlitewki na pamięć i odmawiać ją co jakiś czas w ciągu dnia, ilekroć się przypomni, by przez ten ‘akt strzelisty’ skontaktować się ‘migawkowo’  z Bogiem. Nie przeszkodzi to w równoczesnym wykonywaniu innych zajęć:

(10 kB)

1. O Krwi i Wodo ...

„Pragnę, abyś głębiej poznała Moją miłość, jaką pała Moje Serce ku duszom, a zrozumiesz to, kiedy będziesz rozważać Moją Mękę.
Wzywaj Mojego miłosierdzia dla grzeszników, pragnę ich zbawienia. Kiedy odmówisz tę modlitwę za jakiego grzesznika z sercem skruszonym i wiarą, dam mu łaskę nawrócenia. Modlitewka ta jest następująca” (DzF186n):

„O Krwi i Wodo, któraś wytrysnęła z Serca Jezusowego,
jako zdrój Miłosierdzia dla nas,
ufam Tobie”!
(DzF 187)


(10 kB)

2. Modlitwa ‘zanurzania’

Jednym z charakterystycznych sposobów zapewnienia Bożego Miłosierdzia sobie i innym jest praktyka tzw. ‘modlitwy zanurzania’. Ten sposób modlenia się zasugerował sam Jezus. Chodzi o dosłowne niejako „zanurzanie” siebie, grzeszników i całego świata w przepaści Bożego Miłosierdzia. Oto słowa Jezusa:

Zanurzanie ...

„Na drugi dzień [= po Wielkanocy 1933 ?] po Komunii św. usłyszałam głos:
‘Córko moja – patrz w przepaść miłosierdzia Mojego i oddaj temu miłosierdziu mojemu cześć i chwałę, a uczyń to w ten sposób – zbierz wszystkich grzeszników z całego świata i zanurz ich w przepaści miłosierdzia Mojego. Pragnę się udzielać duszom, dusz pragnę, córko moja.

– W święto Moje – w święto Miłosierdzia, będziesz przebiegać świat cały i sprowadzać będziesz dusze zemdlone do źródła miłosierdzia Mojego. Ja je uleczę i wzmocnię” (DzF 206; zob. też: 1075.1188).

Sam Jezus walczy o duszę

„Powiedz duszom, córko moja, że daję im na obronę Swoje miłosierdzie, walczę za nich sam jeden i znoszę sprawiedliwy gniew Ojca Swego” (DzF 1516).

(10 kB)

3. Szafowanie promieniem Krwi i Wody

Oto jeszcze inny sposób zapewnienia sobie i innym obfitości Bożego Miłosierdzia. Wypada posłuchać Chrystusa i ‘szafować’ owymi dwoma promieniami: Krwi i Wody z Jego przebitego Boku, tzn.: promieniem oczyszczenia-obmycia – oraz promieniem dającym Boże Życie.

„O Jezu Najsłodszy, któryś raczył dopuścić mnie nędzną do poznania tego niezgłębionego miłosierdzia Twego, o Jezu Najsłodszy, któryś łaskawie zażądał ode mnie, abym światu całemu mówiła o tym niepojętym miłosierdziu Twoim,
– oto dziś biorę w ręce te dwa promienie, które wytrysły z miłosiernego Serca Twojego – to jest Krew i Woda, i  rozsiewam na całą kulę ziemską, aby wszelka dusza doznała miłosierdzia Twego, a doznawszy, wielbiła przez nieskończone wieki.
O Jezu najsłodszy, któryś raczył w swej niepojętej łaskawości złączyć moje nędzne serce z najmiłosierniejszym Sercem swoim, otóż Twoim własnym Sercem wielbię Boga Ojca naszego tak, jak Go jeszcze żadna dusza nie wielbiła” (DzF 836).

(10 kB)

4. Inne sposoby upraszania ‘miłosierdzia’

Jest jeszcze wiele innych sposobów uproszenia Miłosierdzia dla siebie i innych ludzi, zwłaszcza grzeszników. Punktem wyjścia jest zawsze szczerze rozwijane życie wewnętrzne. Oto parę fragmentów Dzienniczka – ku zachęcie:

Krępujesz mi ręce

„Usłyszałam te słowa: ‘Gdybyś nie krępowała rąk moich, wiele kar spuściłbym na ziemię; córko moja, spojrzenie twoje rozbraja mój gniew; choć usta twoje milczą, wołasz do mnie tak potężnie, że jest poruszone niebo całe. Nie mogę uciec przed prośbą twoją, gdyż mnie nie ścigasz dalekiego, ale we własnym sercu swoim’ ...” (DzF 1722).

„Dziś usłyszałam te słowa: ‘Córko moja, upodobanie serca mojego, z rozkoszą patrzę w duszę twoją, wiele łask zsyłam jedynie ze względu na ciebie, wiele kar powstrzymuję także i jedynie ze względu na ciebie; zatrzymujesz mnie i nie mogę dochodzić sprawiedliwości; krępujesz mi ręce swoją miłością’ ...” (DzF 1193).

Ukryte promieniowanie

„Dał mi Pan poznać, jak bardzo pragnie doskonałości dusz wybranych.
– ‘Dusze wybrane są w moim ręku światłami, które rzucam w ciemność świata i oświecam go. Jak gwiazdy oświecają noc, tak dusze wybrane oświecają ziemię, a im dusza doskonalsza, tym większe światło roztacza wokoło siebie i dalej sięga; może być ukryta i nie znana nawet najbliższym, a jednak jej świętość odbija się w duszach na najodleglejszych krańcach świata’ ...” (DzF 1601).

Dla ciebie błogosławię ziemi

„Dziś usłyszałam te słowa:
– ‘Wiedz o tym, dziecię moje, że ze względu na ciebie udzielam łask całej okolicy, ale powinnaś mi dziękować za nich, bo oni mi nie dziękują za dobrodziejstwa, które im świadczę; na mocy twojej wdzięczności błogosławić im nadal będę” (DzF 719).

+ „Kiedy się żegnałam z Panem przed pójściem na spoczynek, usłyszałam te słowa: ‘Hostio miła sercu mojemu, dla ciebie błogosławię ziemi’ ...” (DzF 1078).

Twoja doskonałość a ich uświęcenie

„Wiedz o tym, córko moja, że jeżeli dążysz do doskonałości, wiele dusz uświęcisz, a jeżelibyś nie dążyła do świętości, tym samym wiele by dusz pozostało niedoskonałymi. Wiedz o tym, że ich doskonałość od twojej doskonałości zależeć będzie i większa część odpowiedzialności ich na ciebie spadnie’.
I powiedział mi: ‘Nie lękaj się, dziecię moje, ale bądź wierna tylko mojej łasce’ ...” (DzF 1165).

Szatan a miłosierdzie

„Wyznał mi szatan, że jestem przedmiotem jego nienawiści. Powiedział, że: Tysiąc dusz mniej mi robi szkody aniżeli ty, kiedy mówisz o miłosierdziu wielkim Wszechmocnego. Najwięksi grzesznicy nabierają ufności i wracają do Boga, a ja – mówi duch zły – tracę wszystko, ale nadto mnie samego prześladujesz tym niezgłębionym miłosierdziem Wszechmocnego.
Poznałam, jak bardzo szatan nienawidzi miłosierdzia Bożego, nie chce uznać, że Bóg jest dobry” (DzF 1167).

Ozdobnik (4 kB)

I.      NA PRZEŁOMIE WIECZNOŚCI

(10 kB)

1. Cena do zapłacenia za duszę

Tu znajdziemy odpowiedź na pytanie: Ile ‘kosztuje’ dusza ludzka? Oto jeden z charakterystycznych fragmentów Dzienniczka św. Faustyny. Była w sam raz ponownie śmiertelnie chora, choć potem się poprawiło i żyła jeszcze dalsze 4 lata.

Atak bólów za atakiem

(12.VIII.1934 r.) „O Zakonie, matko moja – jak słodko jest w tobie żyć, ale jeszcze lepiej umierać (DzF 322).
Po przyjęciu ostatnich sakramentów św. nastąpiła zupełna poprawa. Pozostałam sama, trwało to z pół godziny i znowuż się powtórzył atak, ale już nie tak silny, ponieważ zabiegi lekarskie przeszkadzały mu.

Cierpienia moje łączyłam z cierpieniami Jezusa i ofiarowałam za siebie i za nawrócenie dusz, które nie dowierzają dobroci Bożej.
Nagle cela moja została napełniona czarnymi postaciami, pełnymi złości i nienawiści ku mnie. Jedna z nich powiedziała: Przeklęta ty i Ten, który w tobie jest, bo już w piekle męczyć nas zaczynasz.
– Jak tylko wymówiłam: ‘A Słowo stało się Ciałem i mieszkało między nami’ – natychmiast postacie te znikły z szumem” (DzF 323).

Jedna jest cena ...

„Na drugi dzień czułam się bardzo osłabiona, ale już nie doznawałam żadnych cierpień. Po Komunii św. ujrzałam Pana Jezusa w postaci, jakiego widziałam w jednej adoracji. Wzrok Pański przeniknął duszę moją na wskroś, a najmniejszy pyłek nie uchodzi uwagi Jego. I rzekłam do Jezusa: ‘Jezu, myślałam, że mnie zabierzesz’.
– A Jezus mi odpowiedział: ‘Jeszcze się nie spełniła wola moja w tobie całkowicie, jeszcze pozostaniesz na ziemi, ale niedługi czas. Podoba mi się bardzo ufność twoja, ale miłość niech będzie gorętsza.

– Miłość czysta daje duszy moc w samym konaniu.
– Kiedy konałem na krzyżu, nie myślałem o Sobie, ale o biednych grzesznikach i modliłem się do Ojca za nimi.
Chcę, ażeby i ostatnie chwile Twoje były zupełnie podobne do Mnie na krzyżu.

– Jedna jest cena, za którą się kupuje dusze – a tą jest cierpienie złączone z cierpieniem Moim na Krzyżu. Miłość czysta rozumie te słowa, miłość cielesna nie pojmie ich nigdy” (DzF 324; por. Łk 23,34).

(10 kB)

2. Stawka o „DOM OJCA”

Oto kilka fragmentów Dzienniczka na temat oczekiwania na chwilę najpiękniejszą w życiu: przejścia do Domu Ojca. Istnieje jednak również alternatywa negatywna: definitywnej utraty życia wiecznego, czyli wiecznego potępienia. Wszystko zależy od decyzji wolnej woli poszczególnego człowieka. Miłosierdzie Boże wspomaga każdego z osobna, ale nigdy za wszelką cenę i wbrew jego woli. Człowiek musi się na Boga otworzyć i Go posłuchać, przyjmując sercem kochającym pełnienie Bożych przykazań.

Decydujące ostatnie chwile

„Często towarzyszę duszom konającym i wypraszam im ufność w miłosierdzie Boże i błagam Boga o wielkość łaski Bożej, która zawsze zwycięża.
– Miłosierdzie Boże dosięga nieraz grzesznika w ostatniej chwili, w sposób dziwny i tajemniczy. Na zewnątrz widzimy, jakoby było wszystko stracone, lecz nie tak jest; dusza oświecona promieniem silnej łaski Bożej ostatecznej, zwraca się do Boga w ostatnim momencie z taką siłą miłości, że w jednej chwili otrzymuje od Boga przebaczenie i win, i kar, a na zewnątrz nie daje nam żadnego znaku, ani żalu, ani skruchy, ponieważ już na zewnętrzne rzeczy oni nie reagują. O, jak niezbadane jest miłosierdzie Boże.

– Ale, o zgrozo – są też dusze, które dobrowolnie i świadomie tę łaskę odrzucają i nią gardzą. Chociaż już w samym skonaniu, Bóg miłosierny daje duszy ten moment jasny wewnętrzny, że jeżeli dusza chce, ma możność wrócić do Boga.
Lecz nieraz u dusz jest zatwardziałość tak wielka, że świadomie wybierają piekło; udaremnią wszystkie modlitwy, jakie inne dusze za nimi do Boga zanoszą i nawet same wysiłki Boże ...” (DzF 1698).

Módl się za konających

+ „Konferencja o miłosierdziu.
‘Wiedz, córko moja, że serce moje jest miłosierdziem samym. Z tego morza miłosierdzia rozlewają się łaski na świat cały. Żadna dusza, która się do mnie zbliżyła, nie odeszła bez pociech. Wszelka nędza tonie [w] moim miłosierdziu, a wszelka łaska tryska z tego źródła – zbawcza i uświęcająca.
Córko moja, pragnę, aby serce twoje [było] siedliskiem miłosierdzia mojego. Pragnę, aby to miłosierdzie rozlało się na świat cały przez serce twoje. Ktokolwiek się zbliży do ciebie, niech nie odejdzie bez tej ufności w miłosierdzie moje, której tak bardzo pragnę dla dusz.

– Módl się, ile możesz, za konających, wypraszaj im ufność w moje miłosierdzie, bo oni najwięcej potrzebują ufności, a najmniej jej mają.
Wiedz o tym, że łaska wiecznego zbawienia niektórych dusz w ostatniej chwili zawisła od twojej modlitwy. Ty znasz całą przepaść mojego miłosierdzia, więc czerp z niego dla siebie, a szczególnie dla biednych grzeszników.
Prędzej niebo i ziemia obróciłyby się w nicość, aniżeliby duszę ufającą nie ogarnęło miłosierdzie moje’ ...” (DzF 1777).

Ostatnia godzina pełna miłosierdzia

+ „O Boże niepojęty, serce moje rozpływa się w radości, żeś mi dał wniknąć w tajemnice miłosierdzia swego. Wszystko się zaczyna z miłosierdzia Twego i na miłosierdziu Twoim się kończy... (DzF 1506).
– Wszelka łaska wypływa z miłosierdzia i ostatnia godzina pełna jest miłosierdzia dla nas. Niech nikt nie wątpi o dobroci Bożej, choćby grzechy jego były jak noc czarna, Miłosierdzie Boże mocniejsze jest niż nędza nasza. Jednego trzeba, aby grzesznik uchylił choć trochę drzwi serca swego na promień łaski miłosierdzia Bożego, a resztę już Bóg dopełni.

– Ale nieszczęsna dusza, która zamknęła drzwi miłosierdziu Bożemu, nawet w ostatniej godzinie. Te dusze pogrążyły Jezusa w Ogrodzie Oliwnym w smutek śmiertelny, wszak z Jego najlitościwszego Serca wypłynęło miłosierdzie Boże (DzF 1507).
(21.I.l938 r.) Jezu, naprawdę strasznym by było cierpieć, gdyby nie było Ciebie, ale Ty właśnie, Jezu na krzyżu rozpięty, dajesz mi moc i zawsze jesteś przy duszy cierpiącej. Stworzenia opuszczą człowieka w cierpieniu, ale Ty, o Panie, jesteś wierny... ” (DzF 1507; zob. też: 1397.580).

O dniu Piękny ...

+ „O Dniu jasny i Piękny, w którym się spełnią wszystkie życzenia moje, o dniu upragniony, który będziesz ostatnim w życiu moim. Cieszę się tym ostatnim rysem, który mój Boski Artysta położy na duszy mojej, który nada odrębną piękność duszy mojej, która mnie odróżniać będzie od piękności dusz innych. O dniu wielki, w którym utwierdzi się miłość Boska we mnie. W tym dniu po raz pierwszy wyśpiewam przed niebem i ziemią pieśń niezgłębionego miłosierdzia Pańskiego. Jest to dzieło i posłannictwo moje, które mi Pan przeznaczył od założenia świata.

– Aby śpiew mej duszy miły był Trójcy Przenajświętszej, kieruj i urabiaj Sam duszę moją, o Duchu Boży. Uzbrajam się w cierpliwość i czekam na przyjście Twoje, Miłosierny Boże. A straszne boleści i lęk konania – w tym momencie więcej niż kiedy indziej ufam w przepaść miłosierdzia Twojego i przypominam Ci, miłosierny Jezu, słodki Zbawicielu, wszystkie obietnice Twoje, któreś mi przyobiecał” (DzF 825; zob.też: 899.1574.1551–1553).

Na ukaranie mam wieczność ...

„Kiedy raz zapytałam Pana Jezusa, jak może znieść tyle występków i różnych zbrodni, i nie karze ich, odpowiedział mi Pan:

– ‘Na ukaranie mam wieczność, a teraz przedłużam im czas miłosierdzia, ale biada im, jeżeli nie poznają czasu nawiedzenia Mego.
Córko moja, sekretarko mojego miłosierdzia, nie tylko cię obowiązuje pisanie i głoszenie o moim miłosierdziu, ale wypraszaj im łaskę, aby i oni uwielbili moje miłosierdzie” (DzF 1160; zob. też: 1588).

W godzinę śmierci nie doznają przerażenia ...

(28.I.1938 r.) „Dziś powiedział mi Pan:
– ‘Zapisz, córko moja, te słowa: Wszystkim duszom, które uwielbiać będą to Moje miłosierdzie i szerzyć jego cześć, zachęcając inne dusze do ufności w Moje miłosierdzie, dusze te w godzinę śmierci nie doznają przerażenia. Miłosierdzie Moje osłoni je w tej ostatniej walce (DzF 1540)..

– Córko moja, zachęcaj dusze do odmawiania tej Koronki, którą ci podałem. Przez odmawianie tej koronki podoba mi się dać wszystko, o co mnie prosić będą.
Zatwardziali grzesznicy, gdy ją odmawiać będą, napełnię dusze ich spokojem, a godzina śmierci ich będzie szczęśliwa.

– Napisz do dla dusz strapionych: Gdy dusza ujrzy i pozna ciężkość swych grzechów, gdy się odsłoni przed jej oczyma duszy cała przepaść nędzy, w jakiej się pogrążyła, niech nie rozpacza, ale z ufnością niech się rzuci w ramiona mojego miłosierdzia, jak dziecko w objęcia ukochanej matki. Dusze te mają pierwszeństwo do mojego litościwego serca, one mają pierwszeństwo do mojego miłosierdzia.
– Powiedz, że żadna dusza, która wzywała miłosierdzia mojego, nie zawiodła się ani nie doznała zawstydzenia. Mam szczególne upodobanie w duszy, która zaufała dobroci mojej.

– Napisz: Gdy tę Koronkę przy konających odmawiać będą, stanę pomiędzy Ojcem a duszą konającą nie jako Sędzia sprawiedliwy, ale jako Zbawiciel miłosierny” (DzF 1541; zob. też: 378.1224).

(10 kB)

3. Dziś byłam w przepaściach piekła

Opis św. S. Faustyny jej wizji piekła jest tylko jedną z wielu innych jeszcze podobnych relacji. Gdyby się ograniczyć do współczesności (aktualnie: rok 2005) wystarczy przypomnieć: wizję piekła trojga dzieci z Fatimy 1917 r. W r. 2005 zmarła już też najstarsza z owej trójki, S. Łucja, świadek tych wydarzeń przez cały miniony wiek. Poza tym wizją piekła obdarzone zostały niektóre z szóstki wizjonerów w Medjugorje: Maryja najpierw je zapytała o zgodę: czy chcą tej wizji.


(1936 ?) „Dziś byłam w przepaściach Piekła, wprowadzona przez Anioła. Jest to miejsce wielkiej kaźni, jakiż jest obszar jego strasznie wielki. Rodzaje mąk, które widziałam:

Pierwszą męką, która stanowi piekło, jest utrata Boga.
Drugie: ustawiczny wyrzut sumienia.
Trzecie: nigdy się już ten los nie zmieni.
Czwarta męka: jest ogień, który będzie przenikał duszę, ale nie zniszczy jej, jest to straszna męka, jest to ogień czysto duchowy, zapalony gniewem Bożym.
Piąta męka – jest ustawiczna ciemność, straszny zapach duszący, a chociaż jest ciemność, widzą się wzajemnie szatani i potępione dusze, i widzą wszystko zło innych i swoje.
Szósta męka – jest ustawiczne towarzystwo szatana.
Siódma męka – jest straszna rozpacz, nienawiść Boga, złorzeczenia, przekleństwa, bluźnierstwa.

– Są to męki, które wszyscy potępieni cierpią razem, ale to jest nie koniec mąk, są męki dla dusz poszczególne, które są męki zmysłów, każda dusza czym grzeszyła, tym jest dręczona w straszny i nie do opisania sposób. Są straszne lochy, otchłanie kaźni, gdzie jedna męka odróżnia się od drugiej; umarłabym na ten widok tych strasznych mąk, gdyby mnie nie utrzymywała wszechmoc Boża.
– Niech grzesznik wie, jakim zmysłem grzeszy, takim dręczony będzie przez wieczność całą; piszę o tym z rozkazu Bożego, aby żadna dusza nie wymawiała się, że nie ma piekła, albo tym, że nikt tam nie był i nie wie jako tam jest.

Ja, Siostra Faustyna, z rozkazu Bożego byłam w przepaściach piekła na to, aby mówić duszom i świadczyć, że piekło jest. O tym mówić nie mogę, mam rozkaz od Boga, abym to zostawiła na piśmie.

Szatani mieli do mnie wielką nienawiść, ale z rozkazu Bożego musieli mi być posłuszni. To com napisała, jest słabym cieniem rzeczy, które widziałam. Jedno zauważyłam. że tam jest najwięcej dusz, które nie dowierzały, że jest piekło.

Kiedy przyszłam do siebie, nie mogłam ochłonąć z przerażenia, jak strasznie tam cierpią dusze, toteż jeszcze się goręcej modlę o nawrócenie grzeszników, ustawicznie wzywam miłosierdzia Bożego dla nich.
‘O mój Jezu, wolę do końca świata konać w największych katuszach, aniżeli bym miała Cię obrazić najmniejszym grzechem’ ...” (DzF 741).

Ozdobnik (4 kB)

J.      ŻYCIE DUCHOWE W MONOTONII I CIERPIENIU

(10 kB)

W Dzienniczku jest wiele miejsc, gdzie zaczerpnąć można całymi garściami dobre rady dla uintensywnienia życia wewnętrznego. Ukażemy chociażby parę takich zapisów. Wiele poprzednio przytoczonych fragmentów Dzienniczka również jest skarbnicą dobrych rad dla rozwoju życia duchowego. Żeby dostąpić Bożego Miłosierdzia, serce musi przede wszystkim otworzyć się na Łaskę. Wymaga to kilka podstawowych cech, które dusza musi wypracować w sobie z Bożą pomocą.

(10 kB)

1. Doprowadzać dusze do ufności

Twoje zadanie w życiu

„Kiedy wybiła dwunasta godzina, dusza moja pogrążyła się w głębszym skupieniu i usłyszałam głos w duszy:
‘Nie bój się, dziecię moje, nie jesteś sama, walcz śmiało, bo wspiera cię ramię moje, walcz o dusz zbawienie, zachęcając je do ufności w moje miłosierdzie, bo to twoje zadanie w tym i przyszłym życiu’.
Po tych słowach przyszły mi głębsze zrozumienia miłosierdzia Bożego.

– Dusza będzie potępiona tylko ta, która sama chce, bo Bóg nikogo nie potępia” (DzF 1452).

W Miłosierdziu głębiej niż niemowlę ...

„Napisz: Wszystko co istnieje, jest zawarte we wnętrznościach Mojego miłosierdzia głębiej, niż niemowlę w łonie matki. Jak boleśnie rani Mnie niedowierzanie mojej Dobroci. Najboleśniej ranią Mnie grzechy nieufności” (DzF 1076).

Kto ufa nie zginie

+ „Łaski, których ci udzielam, są nie tylko dla ciebie, ale i dla wielkiej liczby dusz ...
A w sercu twoim, jest ustawiczne mieszkanie Moje. Pomimo nędzy jaką jesteś, łączę się z tobą i odbieram ci nędzę twoją, a daję ci miłosierdzie Moje; w każdej duszy dokonywam dzieła miłosierdzia, a im większy grzesznik, tym ma większe prawa do miłosierdzia mojego. Nad każdym dziełem rąk moich jest utwierdzone miłosierdzie moje.

– Kto ufa miłosierdziu Mojemu, nie zginie, bo wszystkie jego sprawy Moimi są, a nieprzyjaciele rozbiją się u stóp podnóżka Mojego” (DzF 723).

(10 kB)

2. Jezus w sercu a zbawienie dusz

Przy szydełkowaniu ...

„Dziś rano, kiedy odprawiłam swoje ćwiczenia duchowne, zaraz wzięłam się do roboty szydełkiem. Czułam cicho w sercu swoim – czułam, że Jezus odpoczywa w nim, ta głęboka, a słodka świadomość obecności Bożej, pobudziła mnie do tego, że rzekłam do Pana:

– ‘O Trójco Przenajświętsza, mieszkająca w sercu moim, proszę Cię, daj łaskę nawrócenia tylu duszom, ile dziś ściegów zrobię tym szydełkiem’.
Wtem usłyszałam w duszy te słowa: ‘Córko Moja, Za wielkie są żądania twoje’.
‘Jezu, przecież Tobie jest łatwiej dać wiele niż mało’.

– ‘Tak jest, łatwiej Mi jest dać duszy wiele niż mało, ale każde nawrócenie grzesznej duszy wymaga ofiary’.
‘A więc Jezu, ofiaruję Ci tę szczerą pracę swoją; nie wydaje mi się ta ofiara za małą, za tak wielką liczbę dusz, przecież Ty, Jezu, przez 30 lat zbawiałeś dusze taką pracą, a ponieważ święte posłuszeństwo zabrania mi pokut i umartwień wielkich, dlatego proszę Cię, Panie, przyjmij te drobiazgi z pieczęcią posłuszeństwa, jako rzeczy wielkie’.
Wtem usłyszałam głos w duszy: ‘Córko Moja miła, czynię zadość prośbie twojej’ ...” (DzF 961; zob. też: 873).

Dzień ofiarowany za konających ...

(8.I.1937 r.) „[W] piątek rano, kiedy szłam do kaplicy na mszę św., nagle na chodniku ujrzałam wielki krzak jałowca, a w nim strasznego kota, który patrząc złośliwie na mnie przeszkadzał mi przejść do kaplicy. Jedno westchnienie imienia Jezus rozproszyło wszystko. Dzień cały ofiarowałam za konających grzeszników. W czasie mszy św. odczułam w sposób szczególny bliskość Pana.

Po Komunii św. spojrzałam się z ufnością na Pana i powiedziałam Mu: Jezu, tak bardzo pragnę Ci coś powiedzieć – i spojrzał się Pan z miłością na mnie i rzekł: ‘A co pragniesz mi powiedzieć’?
– Jezu, proszę Cię przez niepojętą moc miłosierdzia Twego, aby wszystkie dusze, które dziś skonają, uszły ognia piekielnego, chociażby były największymi grzesznikami; dziś piątek, pamiątka Twego gorzkiego konania na krzyżu, ponieważ niepojęte jest miłosierdzie Twoje, więc aniołowie nie zdziwią się temu’.
– I przytulił mnie Jezus do Serca swego i rzekł: ‘Córko umiłowana, dobrześ poznała głębię miłosierdzia mojego. Uczynię, jako prosisz, ale łącz się ustawicznie z konającym sercem moim i czyń zadość sprawiedliwości mojej. Wiedz, że o wielką rzecz mnie prosiłaś, ale widzę, że podyktowała ci to czysta miłość ku mnie, dlatego czynię zadość żądaniom twoim’ ...” (DzF 873).

(10 kB)

3. Wskazówki do rozwoju życia duchowego

Jak się zachować w pokusie, a z kolei w sytuacjach próby i cierpienia? Tu sprawdza się człowiek w obliczu Boga. Nietrudno przyjmować same radości i być wtedy ‘oddanym Bogu’. Równie gotowym trzeba być na przyjęcie może i nader trudnych prób. Jak tego dokonać? Oto parę sugestii samego Chrystusa Miłosiernego.

Wskazówki Jezusa po Komunii św.

(3.II.1938 r.) „Dziś po Komunii św. Jezus dał mi znowu kilka wskazówek:
Pierwsze – nie walcz sama z pokusą, ale natychmiast odsłoń ją spowiednikowi, a wtenczas pokusa straci całą swą siłę;
drugie – w tych doświadczeniach nie trać pokoju, przeżywaj moją obecność, proś o pomoc Matkę moją i świętych;
trzecie – miej tę pewność, że ja na ciebie patrzę i wspieram cię;
czwarte – nie lękaj się ani walk duchowych, ani żadnych pokus, bo ja cię wspieram, byleś ty chciała walczyć; wiedz, że zawsze zwycięstwo jest po twojej stronie;
piąte – wiedz, że przez mężną walkę oddajesz mi wielką chwalę, a sobie skarbisz zasługi, pokusa daje sposobność do okazania mi wierności” (DzF 1560; zob. też: 1287.146).

Strategia działań Szatana

+ „... Kiedy przez długi czas dusza otrzymywała wiele światła i natchnień i kiedy spowiednicy zatwierdzili jej spokój i pochodzenie ich, jeżeli miłość jej jest wielka, teraz Jezus daje jej poznać, że czas, aby to, co otrzymywała, wprowadziła w czyn. Dusza poznaje, że Pan liczy na nią, a ta wiadomość dodaje jej siły, ona wie, że aby być wierną, będzie musiała nieraz się narazić na różne trudności, ale ona ufa Bogu i dzięki tej ufności dochodzi tam, gdzie ją Bóg wzywa. Trudności jej nie przerażają, są dla niej jakby chlebem powszednim – wcale jej nie przerażają, ani zastraszają, jak rycerza, który jest ustawicznie w boju, nie przeraża go huk armat. Daleka od przerażenia się, ale nadsłuchuje, z której strony nieprzyjaciel atakuje, by odnieść zwycięstwo. Nic na ślepo nie robi, ale bada, zastanawia się głęboko, a nie licząc na siebie, modli się gorąco i zasięga rady rycerzy doświadczonych i mądrych, a tak postępując, prawie zawsze zwycięża.

– Bywają zaatakowania, gdzie dusza nie ma czasu ani na zastanowienie, ani zasięgnięcie rady, ani na nic; wtenczas trzeba walczyć na śmierć i życie, czasami jest dobrze uciec do rany Serca Jezusowego, nie odpowiadając ani jednego słowa – tym samym nieprzyjaciel już jest zwyciężony.
– W czasie spokoju dusza tak samo robi wysiłki jak i w czasie walki. Musi się ćwiczyć i to bardzo, bo inaczej nie ma mowy o zwycięstwie. Czas pokoju uważam za czas przygotowania do zwycięstwa. Musi ustawicznie czuwać – czujność, jeszcze raz czujność. Dusza, która się zastanawia, otrzymuje wiele światła. Dusza rozproszona sama siebie naraża na upadek i niech się nie dziwi, że upada. O Duchu Boży, kierowniku duszy, mądry jest ten, kogo Ty wyćwiczysz. Ale, aby mógł Duch Boży działać w duszy – trzeba ciszy i skupienia” (DzF 145).

Konieczność modlitwy

„Modlitwa. Dusza zbroi się przez modlitwę do walki wszelakiej. W jakimkolwiek dusza jest stanie, powinna się modlić. Musi się modlić dusza czysta i piękna, bo inaczej utraciłaby swą piękność; modlić się musi dusza dążąca do tej czystości, bo inaczej nie doszłaby do niej; modlić się musi dusza dopiero co nawrócona, bo inaczej upadłaby z powrotem; modlić się musi dusza grzeszna, pogrążona w grzechach, aby mogła powstać. I nie ma duszy, która by nie była obowiązana do modlitwy, bo wszelka laska spływa przez modlitwę (DzF 146).

– Przypominam sobie, że najwięcej światła otrzymałam w adoracjach, które odprawiałam codziennie przez pół godziny przez cały Post przed Najświętszym Sakramentem leżąc krzyżem. W tym czasie poznałam głębiej siebie i Boga. Pomimo że miałam wiele przeszkód do odprawienia takiej modlitwy, pomimo że miałam pozwolenie przełożonych. Niech dusza wie, że aby się modlić i wytrwać w modlitwie, musi się uzbroić w cierpliwość i mężnie pokonywać trudności zewnętrzne i wewnętrzne – trudności wewnętrzne: zniechęcenie, oschłości, ociężałość, pokusy; zewnętrzne: wzgląd ludzki – i uszanować chwile, które są przeznaczone na modlitwę.

– Sama tego doświadczyłam, że jeżeli nie odprawiłam modlitwy w czasie dla niej przeznaczonym, później też jej nie odprawiłam, bo mi obowiązki nie pozwoliły, a jeżeli ją odprawiłam, to z wielkim trudem, bo myśl ucieka do obowiązku. Zdarzała mi się ta trudność, że jeżeli dusza dobrze odprawiła modlitwę i wyszła z niej z wewnętrznym, głębokim skupieniem, inni sprzeciwiają jej się w tym skupieniu, a więc musi być cierpliwość, aby wytrwać w modlitwie. Zdarzała mi się rzecz taka niejednokrotnie, że kiedy dusza moja była głębiej pogrążona w Bogu i większy owoc odniosła z modlitwy, i obecność Boża towarzyszyła w ciągu dnia, a przy pracy było większe skupienie i większa dokładność, i wysiłek w obowiązku – to jednak zdarzało mi się, że właśnie wtenczas najwięcej miałam upomnień, że jestem nieobowiązkowa, że jestem obojętna na wszystko, bo dusze mniej skupione chcą, aby i inni byli im podobni, ponieważ są dla nich ustawicznym wyrzutem” (DzF 147).

Konferencja duchowa Pana Jezusa

+ „Konferencja o walce duchowej.
‘Córko moja, chcę cię pouczyć o walce duchowej. Nigdy nie ufaj sobie, ale całkowicie zdaj się na wolę moją. W opuszczeniu, ciemności i różnych wątpliwościach uciekaj się do mnie i do kierownika swego, on ci odpowie zawsze w moim imieniu.
Nie wchodź w targ z żadną pokusą, zaraz zamykaj się w sercu moim, a przy pierwszej sposobności odkryj ją przed spowiednikiem.
Miłość własną postaw na ostatnim miejscu, aby nie kaziła uczynków twoich.
Z wielką cierpliwością znoś sama siebie.
Nie zaniedbuj umartwień wewnętrznych.
Zdanie przełożonych i spowiednika zawsze usprawiedliwiaj w sobie.
Uciekaj od szemrzących jak od zarazy.
Niech wszyscy postępują, jak im się podoba, ty postępuj tak, jak żądam od ciebie.
Zachowuj jak najwierniej regułę.
– Po doznanych przykrościach myśl, co byś mogła uczynić dobrego dla osoby, która ci cierpienie zadała.
Nie wylewaj się na zewnątrz.
– Milcz, kiedy cię upominają; nie pytaj o zdanie wszystkich, ale swego kierownika; przed nim bądź szczera i prosta jak dziecko.
Nie zniechęcaj się niewdzięcznością; nie badaj ciekawie dróg, którymi cię prowadzę; gdy znudzenie i zniechęcenie zakołacze do twego serca, uciekaj sama od siebie i kryj się w sercu moim.
Nie lękaj się walki, sama odwaga często odstrasza pokusy – i nie śmią na nas uderzać.
Walcz zawsze z tym głębokim przekonaniem, że ja jestem przy tobie.
– Nie kieruj się uczuciem, bo ono nie zawsze jest w twej mocy, ale cała zasługa w woli się mieści.
Bądź zawsze zależna w rzeczach najdrobniejszych od przełożonych.
Nie łudzę cię pokojem i pociechami, ale gotuj się do wielkich walk.
Wiedz o tym, że jesteś obecnie na scenie, gdzie ci się przypatruje ziemia i niebo całe, walcz jako rycerz, abym cię mógł nagradzać; nie lękaj się zbytecznie, bo nie jesteś sama’ ...” (DzF 1760).

Pouczenie podczas Godziny świętej

„Dziś w czasie godziny świętej prosiłam Pana Jezusa, aby raczył mnie pouczyć o życiu wewnętrznym. Jezus mi odpowiedział: ‘Córko moja, przestrzegaj wiernie tych słów, które ci powiem:
nie ceń za wiele żadnej rzeczy zewnętrznej, choćby ci się wydawała bardzo droga.
Opuść sama siebie, a ustawicznie pozostawaj ze mną.
– Wszystko mi powierzaj, a nic nie czyń na swoją rękę, a będziesz zawsze [w] wielkiej swobodzie ducha, żadne okoliczności ani wypadki nie zdołają ci go zamącić.
Niewiele zważaj na powiedzenia ludzkie, pozwól, niech cię każdy sądzi według swego upodobania.
– Nie tłumacz się, to ci nic nie zaszkodzi.
Oddaj wszystko na pierwszy znak żądania, choćby to były rzeczy najpotrzebniejsze; nie proś o nic nie poradziwszy się mnie.
– Pozwól, niech ci odbiorą nawet to, co ci się należy – uznanie, dobre imię; ponad to wszystko niech będzie wyższym duch twój.
A tak wyzwolona ze wszystkiego spoczywaj przy sercu moim, nie pozwól sobie zamącić spokoju niczym.
Uczennico, rozważ słowa moje, które ci powiedziałem’ ...” (DzF 1685; por. 1148.1628.1150).

(10 kB)

RE-lektura: część V, rozdz. 8b.
Stadniki, 15.XI.2013.
Tarnów, 7.III.2017.

(0,7kB)        (0,7 kB)      (0,7 kB)



F. GODZINA MIŁOSIERDZIA
Warunki uzyskania łask Godziny Miłosierdzia

G. EUCHARYSTIA – ADORACJA – WYNAGRODZENIE
1. Oddać siebie całego na Pokarm i Napój
2. Skarga na obojętność w obliczu Eucharystii
3. Maryja w przygotowaniu do Eucharystii
4. Komunia święta a umocnienie w wewnętrznej walce
5. Zjednoczenie z Jezusem po Komunii świętej
6. Adoracja wynagradzająca
Uciekajmy bo nie jest sama
Opuszczę ten dom ...
Dusze te ... łask przyjąć nie chcą
Dopuszczę aby były zniszczone klasztory i kościoły ...

H. MODLITWY MIŁOSIERDZIA
1. O Krwi i Wodo ...
Tabela. O Krwi i Wodo ...
2. Modlitwa „Zanurzania”
Zanurzanie ...
Sam Jezus walczy o duszę
3. Szafowanie promieniem Krwi i Wody
4. nne sposoby upraszania ‘miłosierdzia’
Krępujesz mi ręce
Ukryte promieniowanie
Dla ciebie błogosławię ziemi
Twoja doskonałość a ich uświęcenie
Szatan a miłosierdzie

I. NA PRZEŁOMIE WIECZNOŚCI
1. Cena do zapłacenia za duszę
Atak bólów za atakiem
Jedna jest cena ...
2. Stawka o „Dom Ojca”
Decydujące ostatnie chwile
Módl się za konających
Ostatnia godzina pełna miłosierdzia
O dniu Piękny ...
Na ukaranie mam wieczność ...
W godzinę śmierci nie doznają przerażenia ...
3. Dziś byłam w przepaściach Piekła...

J. ŻYCIE DUCHOWE W MONOTONII I CIERPIENIU
1. Doprowadzać dusze do ufności
Twoje zadanie w życiu
W Miłosierdziu głębiej niż niemowlę ...
Kto ufa nie zginie
2. Jezus w sercu a zbawienie dusz
Przy szydełkowaniu ...
Dzień ofiarowany za konających ...
3. Wskazówki do rozwoju życia duchowego
Wskazówki Jezusa po Komunii św.
Strategia działań szatana
Konieczność modlitwy
Konferencja duchowa Pana Jezusa
Pouczenie podczas Godziny świętej