(0,7kB)    (0,7 kB)

UWAGA: SKRÓTY do przytaczanej literatury zob.Literatura


Ozdobnik (4 kB)

Rozdział Ósmy

„PRZYBLIŻMY SIĘ Z UFNOŚCIĄ
DO TRONU ŁASKI,
ABYŚMY OTRZYMALI
MIŁOSIERDZIE ...”
*       *       *
Fragmenty Dzienniczka św. S. Faustyny
w układzie
tematycznym

Ozdobnik (3 kB)

UWAGA. Punktem wyjścia dla treści niniejszego rozdziału jest mocno poszerzona broszurka autora (ks. PL) o Bożym Miłosierdziu: „Zawierzyć Miłosierdziu”, Wydawnictwo Księży Sercanów  ‘SCJ’, Kraków 1997; format A6, 48 str.; Imprimi potest: ks. Czesław Konior SCJ, Prowincjał; Nihil Obstat: ks. dr Krzysztof Gryz; Imprimatur – Kuria Metropolitalna Kraków 18.III.1997, bp Kazimierz Nycz; ISBN 83-86789-11-5.

(10 kB)

Wyjaśnienie

W części IV (a po trochu i na innych miejscach) przedstawiono dosyć dokładnie aakrament pojednania czyli ‘Trybunał Miłosierdzia’ oraz sakrament Eucharystii. Jeden i drugi sakrament, podobnie jak pozostałe sakramenty, to przedziwne dary Chrystusa, który pozostaje w swym Kościele i przedłuża swoje „przebywanie-pośród-nas” (por. J 1,14), a także swoje nieustanne ponowne ‘przychodzenie do nas’ poprzez posługę założonego przez siebie Kościoła. Tak będzie aż do spełnienia czasów (por. Mt 28,20).

Sens życia polega na wciąż potwierdzanym otwarciu się na Chrystusa i przyjęciu daru zaofiarowanego nam odkupienia. Każdy człowiek jest stworzony na Jego – Syna Bożego – Obraz. Każdy też stanie kiedyś przed Jezusem Chrystusem, Bogiem-Człowiekiem ukrzyżowanym – zmartwychwstałym, który nie pomija żadnej sposobności, by pukając do ludzkiego serca, wyzwolić z niego odruch zawierzenia, czyli ufności. Człowiek dokonuje tym samym na przestrzeni podarowanego sobie ‘czasu’: od poczęcia aż po swe ostatnie tchnienie – nieustannego wyboru: ‘za’ czy ‘przeciw’ Temu, który jest „wczoraj i dziś, ten sam także na wieki” (Hbr 13,8) i który „... przyjdzie sądzić Żywych i Umarłych” (Wyznanie Wiary).

Ponieważ ‘wybory’ poszczególnego człowieka wcale nie zawsze są tymi najkorzystniejszymi z perspektywy jego życia wiecznego, pozostaje jakże często błagać „... w duchu pokory i z sercem skruszonym” (Dn 3,39) – o przebaczenie popełnionych grzechów tego Boga, który „... nie przyszedł ... po to, aby świat sądzić, ale by świat zbawić” (J 12,47). Tak postąpił chociażby ów celnik, który „stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: ‘Boże, miej litość dla mnie, grzesznika’ ...!” (Łk 18,13).

Bóg zaś chce przebaczać. Dla Syna Bożego Jezusa Chrystusa niejako nie ma „większej radości” (por. Łk 15,7.10.20), jak gdy tak drogo przez Niego dokonane odkupienie: za cenę Jego Krwi i Życia – dla kolejnego odkupionego nie idzie na marne, lecz owocuje dziełem nawrócenia i pokuty. Wymownym tego przykładem jest przypowieść o synu marnotrawnym, który tknięty Bożą łaską podejmuje w ‘wewnętrznym sanktuarium’ swej duszy zbawczą decyzję:

Zabiorę się i pójdę do mego Ojca, i powiem Mu:
Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem Ciebie;
już nie jestem godzien nazywać się Twoim synem:
uczyń mię choćby jednym z najemników ” (Łk 15,18n).

W tym duchu, jako ostatni rozdział niniejszej piątej części, którą poświęciliśmy rozważaniu Bożego Miłosierdzia oraz Nabożeństwu do Bożego Miłosierdzia pragniemy obecnie ukazać nieco fragmentów z „Dzienniczka” duchowego św. S. Faustyny Kowalskiej (kanonizacja: 2000 r.).

Niejeden z poniżej przedrukowanych tekstów był już przedstawiony i omówiony w poprzedzających rozważaniach. Sądzimy że będzie pożyteczne przedstawić je jeszcze raz już bez komentarza, a jedynie według szeregu grup tematycznych – jako pokarm duszy i ku nie złudnej zachęcie. Może się to okazać wskazane zwłaszcza na przypadek wewnętrznego zamętu, kiedy nie tak łatwo wykrzesać z siebie postawę oczekiwanego przez Odkupiciela zawierzenia w obliczu zaofiarowanego sobie Jego niewyczerpanego Miłosierdzia.
– Drogi Czytelnik zechce również wybaczyć, że wiele z przytoczonych wypowiedzi Dzienniczka można by równie dobrze umieścić pod inną grupą tematyczną ...

Na końcu niniejszego rozdziału ...

Na samym końcu rozdziału przedstawimy ponadto „Akt Zawierzenia” Bożemu Miłosierdziu. Został on ułożony na potrzeby misji parafialnych, jakie dane było przeprowadzać autorowi niniejszej strony. Dołączona jest tam również formuła jego zwięzłego odnowienia.

Na samym końcu niniejszego rozdziału przedstawiona jest również – w formie gorącej zachęty – propozycja, by na użytek własny sporządzić sobie Dokument osobistego zawierzenia Bożemu Miłosierdziu: „na życie, umieranie, i to co nastąpi po śmierci”. Wspomniane Misje Miłosierdzia Bożego, jakie prowadził piszący tu autor, zmierzały właśnie do zachęty, by uczestnicy owych Misji zdecydowali się na sporządzenie sobie tego rodzaju osobistego zawierzenia Bożemu Miłosierdziu.

Ponadto jest tamże (u samego dołu-zakończenia niniejszego rozdziału) dołączona dwu-zdaniowa „Modlitwa Przebaczenia”.
– Zarówno zaś zaproponowane trzy-zdaniowe codzienne „Zawierzenie Bożemu Miłosierdziu”, jak owa dwu-zdaniowa „Modlitwa Przebaczenia” – została przetłumaczona na wiele głównych języków. Obie te „Modlitewki Miłosierdzia” w przekładzie na języki można łatwo otworzyć dzięki podanemu tamże linkowi.
– Tenże ‘link’ do owych dwu ‘Modlitw Miłosierdzia” jest ukazany już też na stronie PORTALU niniejszej strony – w jego środkowej części, tuż pod trzecim owalem-grafiką z dwojgiem drobnych dzieci
(zob. link bezpośredni: http://lp33.de/strona-lp33/ind19.htm#mlt = Dwie Modlitwy Miłosierdzia w wielu językach)
Tamże – w linku podanym pod pierwszym z owych trzech ‘owali-ze-zdjęciem-dziecka’, podana jest KORONKA do BOŻEGO MIŁOSIERDZIA – w ok. 30 językach.

Autor traktuje wspomnianą propozycję niezmiernie poważnie. Ów ‘Akt zawierzenia Miłosierdziu’ winien być wyrazem nie tylko ‘chęci’, ale świadectwem ‘osobistej ostatniej woli’ wobec Bożego Miłosierdzia z punktu widzenia spraw ostatecznych, czyli życia wiecznego. Jest to zatem swoiste ‘zabezpieczenie się’ w obliczu Bożego Miłosierdzia – w świadomości własnej grzeszności i niepewności co do stanu, w jakim przyjdzie kiedyś przekraczać próg wieczności.
– Kto zechce, skorzysta z tej zachęty – ku Dobru, tym razem definitywnemu. Będzie to pełnym otwarciem się na tajemnicze, a przecież rzeczywiste promieniowanie ‘Krwi i Wody’ z przebitego boku Chrystusa: Ukrzyżowanego, zabitego – ale i Żywego: Zmartwychwstałego. On bowiem, Jezus Chrystus, nadal niejako ‘prowokuje’ każdego z odkupionych, by się nie lękał zawierzyć Mu całym sobą: „Jezu Ufam Tobie”.


Proponujemy następujący podpodział niniejszego rozdziału:


Ozdobnik (4 kB)

A.      OBRAZ „JEZU UFAM TOBIE”: UFNOŚĆ W MIŁOSIERDZIU

(10 kB)

1. Jan świadek Tajemnicy przebitego ‘boku’

Św. Jan Apostoł i Ewangelista, naoczny świadek Ukrzyżowania swego Boskiego Mistrza, „widział”, jak z boku Chrystusa na krzyżu, przebitego włócznią żołnierza tuż po Jego śmierci, „natychmiast wypłynęła krew i woda” (J 19,34). Św. Faustyna w 1900 lat później ‘widziała’ wielokrotnie, jak z Chrystusa, noszącego ślady-znamiona ukrzyżowania (przebite nogi i ręce oraz bok-Serce) tryskały żywe, falujące promienie: w prawo od Chrystusa promień czerwony, a w lewo – promień blady.

Sam Jezus Chrystus objaśnił te promienie jako „Krew i Wodę”. Jednocześnie zaś polecił z dużym naciskiem namalować obraz według wspomnianej wizji – z podpisem ‘Jezu ufam Tobie’.

A oto garść wypowiedzi Pana Jezusa przekazanych przez św. S. Faustynę Kowalską: zarówno odnośnie do wspomnianego ‘Obrazu’, jak i obietnic Jezusa związanych z jego czcią. Warunkiem ich uzyskania jest oczywiście niezmiennie postawa ufności-zawierzenia. Jest to zatem dokładnie ta sama postawa, jakiej Pan domagał się od tych, którzy zetknęli się z Nim za Jego ziemskiego życia i oczekiwali jakiegokolwiek daru: dla ciała czy duszy. Wyjaśnialiśmy to parokrotnie w poprzedzających rozdziałach niniejszej części (zob. dokładniej: Ufność warunkiem Miłosierdzia – i kontekst; oraz zob.: Zawierzyć-uwierzyć Ukrzyżowanemu – lub jeszcze: Hebrajskie-greckie ‘miłosierdzie’. – Zob. także: Treść ufności w czci dla Miłosierdzia).
– Innymi słowy następujące wyrażenia przedstawiają niezmiennie niemal taką samą treść, czyli są praktycznie synonimami: nadzieja, zawierzenie, wiara, zapatrzenie się w Oblicze Jezusa, polegać na Odkupicielu, ufać itp.

(10 kB)

2. Płock: 22 lutego 1931 r. i wizje dopełniające

Pozwólmy przemówić samej św. S. Faustynie Kowalskiej. Po raz pierwszy zobaczyła ona Jezusa z charakterystycznymi promieniami z przebitego Jego Serca w lutym 1931 roku. Działo się to w domu zakonnym Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Płocku, niedaleko Warszawy, gdzie S. Faustyna wtedy przebywała (zob. też zdjęcie Ołtarza w Krakowie-Łagiewnikach z Obrazem:  Ołtarz św. S. Faustyny w dotychczasowej kaplicy-kościele):


(52,1 kB)
Objaśnienie

(Płock, 22.II.1931 r.) „Wieczorem, kiedy byłam w celi, ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony, a drugi blady. W milczeniu wpatrywałam się w Pana, dusza moja była przejęta bojaźnią. ale i radością wielką.
– Po chwili powiedział mi Jezus: ‘Wymaluj Obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu Ufam Tobie!  Pragnę, aby ten obraz czczono najpierw w kaplicy waszej i na całym świecie’ ..." (DzF 47).

Jezus przedstawił jednocześnie od samego początku szereg zdumiewających obietnic związanych z czcią tego Obrazu:

„Obiecuję, że dusza, która czcić będzie ten obraz, nie zginie. Obiecuję także, już tu na ziemi, zwycięstwo nad nieprzyjaciółmi, a szczególnie w godzinę śmierci. Ja sam bronić ją będę jako swej chwały” (DzF 48).

S. Faustyna opowiada w związku z radosnymi, a zarazem niezwykle żenującymi poleceniami poleceniami Pana Jezusa:

„Kiedy o tym powiedziałam spowiednikowi, otrzymałam taką odpowiedź, że: To się tyczy duszy twojej. Mówi mi tak: Maluj obraz Boży w duszy swojej.
– Kiedy odeszłam od konfesjonału, usłyszałam znowu takie słowa: ‘Mój obraz w duszy twojej jest. Ja pragnę, aby było Miłosierdzia święto. Chcę, aby ten obraz, który wymalujesz pędzlem, był uroczyście poświęcony w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, ta niedziela ma być świętem Miłosierdzia” (DzF 49).

+ „... ‘Pragnę, ażeby kapłani głosili to wielkie miłosierdzie moje względem dusz grzesznych. Niech się nie lęka zbliżyć do mnie grzesznik. Palą mnie płomienie miłosierdzia, chcę je wylać na dusze ludzkie’.
– Skarżył się Jezus do mnie tymi słowy: ‘Nieufność dusz rozdziera wnętrzności moje. Jeszcze więcej mnie boli nieufność duszy wybranej; pomimo niewyczerpanej miłości mojej – nie dowierzają mi, nawet śmierć moja NIE wystarcza im. Biada duszy, która ich nadużyje’ ...” (DzF 50).

W trzy lata później wyjaśnia Jezus szczegóły Obrazu. Oto relacja św. S. Faustyny:

+ „Tajemnica duszy. Wilno 1934. – Kiedy raz spowiednik kazał mi się zapytać Pana Jezusa, co oznaczają te dwa promienie, które są w tym obrazie – odpowiedziałam, że dobrze, zapytam się Pana. W czasie modlitwy usłyszałam te słowa wewnętrznie:
– ‘Te dwa promienie oznaczają krew i wodę, – Blady promień oznacza wodę, która usprawiedliwia dusze; Czerwony promień oznacza krew, która jest życiem dusz ...
– Te dwa promienie wyszły z wnętrzności miłosierdzia mojego wówczas, kiedy konające serce moje zostało włócznią otwarte na krzyżu.

Te promienie osłaniają dusze przed zagniewaniem Ojca Mojego. Szczęśliwy, kto w ich cieniu żyć będzie, bo nie dosięgnie go sprawiedliwa ręka Boga.

Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia (DzF 299).
+ Proś wiernego sługę mojego [= ks. prof. Michała Sopoćkę], żeby w dniu tym powiedział światu całemu o tym wielkim miłosierdziu moim, że kto w dniu tym przystąpi do Źródła Życia, ten dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar.
+ Nie znajdzie ludzkość uspokojenia, dopokąd się nie zwróci z ufnością do miłosierdzia mojego.

+ O, jak bardzo mnie rani niedowierzanie duszy. Taka dusza wyznaje, że jestem święty i sprawiedliwy, a nie wierzy, że jestem miłosierdziem, nie dowierza dobroci mojej. I szatani wielbią sprawiedliwość moją, ale nie wierzą w dobroć moją.
Raduje się serce moje tym tytułem miłosierdzia (DzF 300).
Powiedz, że miłosierdzie jest największym przymiotem Boga. Wszystkie dzieła rąk moich są ukoronowane miłosierdziem” (DzF 301).

(10 kB)

3. Obraz już namalowany ...

Nietrudno sobie wyobrazić, ile przeżywała św. Faustyna rozterek, zanim się zdobyła na ujawnienie żądania Pana Jezusa odnośnie do Obrazu; ile być może spotkało ją z tego powodu upokorzeń i docinków. W końcu ks. prof. Michał Sopoćko znalazł malarza – Eugeniusza Kazimirowskiego – w Wilnie, który podjął się namalowania takiego Obrazu. Czy on wiedział, że S. Faustyna widziała Jezusa żywego w takiej właśnie postaci?
– Któregoś razu S. Przełożona zabrała S. Faustynę do artysty, gdy obraz nie był jeszcze w pełni gotowy. Oto relacja S. Faustyny:

ostrbr (24 kB)
Objaśnienie

+ „W pewnej chwili, kiedy byłam u tego malarza, który maluje ten obraz, i zobaczyłam, że nie jest tak piękny, jakim jest Jezus – zasmuciłam się tym bardzo, jednak ukryłam to w sercu głęboko.
– Kiedyśmy wyszły od tego malarza, matka przełożona została w mieście dla załatwienia różnych spraw, ja sama powróciłam do domu. Zaraz udałam się do kaplicy i napłakałam się bardzo. Rzekłam do Pana: Kto Cię wymaluje tak pięknym, jakim jesteś?
– Wtem usłyszałam takie słowa: ‘Nie w piękności farby ani pędzla jest wielkość tego obrazu, ale w łasce mojej’ (DzF 313).

„W pewnej chwili zapytał mnie spowiednik, jak ma być umieszczony ten napis, ponieważ to wszystko się nie mieści na tym obrazie. Odpowiedziałam, że się pomodlę i odpowiem na przyszły tydzień.
– Kiedy odeszłam od konfesjonału – i przechodząc koło Najświętszego Sakramentu – otrzymałam wewnętrzne zrozumienie, jak ma być ten napis. Jezus mi przypomniał, jako mi mówił pierwszy raz, to jest, że te trzy słowa muszą być uwidocznione. Słowa te są takie: ‘Jezu, ufam Tobie’. – Zrozumiałam, że Jezus pragnie, ażeby była umieszczona cała formułka, ale nie kładzie wyraźnego nakazu, jako na te trzy słowa.

‘Podaję ludziom Naczynie, z którym mają przychodzić po Łaski do źródła miłosierdzia. Tym naczyniem jest ten Obraz z podpisem: Jezu, ufam Tobie’ ...” (DzF 327).

I jeszcze ważny szczegół: dotyczy on wzroku Chrystusa z tego Obrazu. Chodzi o spojrzenie Jezusowe z wysokości Krzyża, czyli w chwili kiedy Jezus konał na Krzyżu, a zarazem się modlił: ‘Ojcze, przebacz im ...’:

„W pewnej chwili powiedział mi Jezus:
‘Spojrzenie moje z tego Obrazu jest takie jako spojrzenie z Krzyża’ ...” (DzF 326).

(10 kB)

4. Wypowiedzi dopełniające

„W pewnej chwili ujrzałam Pana Jezusa w szacie jasnej, było to w oranżerii [= w cieplarni].

‘Pisz to, co ci powiem: Rozkoszą moją jest łączyć się. z tobą, z wielkim pragnieniem czekam i tęsknią do tej chwili, w której sakramentalnie zamieszkam w klasztorze twoim. Duch mój spocznie w klasztorze tym, błogosławić będę szczególnie okolicy tej, gdzie klasztor ten będzie. Z miłości dla was oddalę wszelkie kary, które sprawiedliwość Ojca mojego słusznie wymierza.

Córko moja, schyliłem serce swoje do próśb twoich: zadaniem twoim i obowiązkiem jest tu na ziemi wypraszać miłosierdzie dla świata całego.

– Nie znajdzie żadna dusza usprawiedliwienia, dopokąd się nie zwróci z ufnością do miłosierdzia mojego, i dlatego pierwsza niedziela po Wielkanocy ma być świętem Miłosierdzia, a kapłani mają w dniu tym mówić duszom o tym wielkim i niezgłębionym miłosierdziu moim. Czynię cię szafarką miłosierdzia swego.

– Powiedz spowiednikowi, aby Obraz ten był w kościele wystawiony, a nie za klauzurą w klasztorze tym. Przez Obraz ten udzielać będę wiele łask dla dusz, a przeto niech ma przystęp wszelka dusza do niego” (DzF 570 ).

+ Jezus. – „Ze wszystkich Ran moich, jak ze strumieni płynie miłosierdzie dla dusz, ale Rana Serca mojego jest źródłem niezgłębionego miłosierdzia, z tego źródła tryskają wszelkie łaski dla dusz. Palą Mnie płomienie litości, pragnę je przelać na dusze ludzkie. Mów światu całemu o Moim miłosierdziu” (DzF 1190).

(10 kB)

5. Pierwsze wystawienie Obrazu ku czci publicznej: Wilno

Obraz „Jezu Ufam Tobie’ był wreszcie gotowy. Został on wystawiony ku czci publicznej po raz pierwszy w Wilnie w kwietniu 1935 r. Po świecie obchodzono wtedy – poza Rzymem – Wielki Jubileusz 1900 lat od śmierci Odkupieńczej Syna Bożego na Kalwarii [w Rzymie 1933-1934 r.; poza Rzymem 1934-1935 r.]. Za staraniami ks. prof. Michała Sopoćki (Beatyfikacja ks.prof. Michała Sopoćki: 28.IX.2008 r. w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Białymstoku), Obraz został wtedy wystawiony ku czci publicznej w Ostrej Bramie w dniach 26-28.IV.1935 r. obok obrazu Matki Boskiej Ostrobramskiej. Oto dłuższy fragment Dzienniczka św. Faustyny z końca Wielkiego Tygodnia owego roku oraz dni następujących.

(42 kB)
Wyjaśnienie

„Wielki Czwartek, 18 IV. [= 1935 r.]. – Rano usłyszałam te słowa:
‘Od dziś aż do rezurekcji nie będziesz odczuwać obecności mojej, ale dusza twoja będzie napełniona tęsknotą wielką’ – i natychmiast tęsknota wielka zalała duszę moją; czułam rozłąkę z ukochanym Jezusem, a kiedy się zbliżyła chwila przyjęcia Komunii św., ujrzałam w kielichu, w każdej Hostii oblicze cierpiące Pana Jezusa. Od tej chwili jeszcze większą uczułam w sercu swoim [tęsknotę] (DzF 413).

Wielki Piątek. O godzinie trzeciej po południu, kiedy weszłam do kaplicy, usłyszałam te słowa: ‘Pragnę, żeby Obraz ten był publicznie uczczony’.
Wtem ujrzałam Pana Jezusa na krzyżu konającego i w ciężkich boleściach, i wyszły z Serca Jezusa te same dwa promienie, jakie są w tym obrazie (DzF 414).

Sobota. W czasie nieszporów ujrzałam Pana Jezusa jaśniejącego jako słońce, w szacie jasnej – i rzekł do mnie: ‘Niech się raduje serce twoje’. I zalała mnie radość wielka, i przenikła na wskroś obecność Boża, która jest skarbem niewypowiedzianym dla duszy (DzF 415).

Kiedy został wystawiony ten obraz [= 26-28.IV.1935 r.], ujrzałam żywy ruch ręki Jezusa, który zakreślił duży znak krzyża.
W ten sam dzień wieczorem, kiedy się położyłam do łóżka, ujrzałam, jak ten Obraz szedł ponad miastem, a miasto to było założone siatką i sieciami. Kiedy Jezus przeszedł, przeciął wszystkie sieci, a w końcu zakreślił duży znak krzyża świętego i znikł.
I ujrzałam się otoczona mnóstwem postaci złośliwych i pałających ku mnie wielką nienawiścią. Wychodziły różne groźby z ich ust, jednak żadna się nie dotknęła mnie. Po chwili znikło to zjawisko, lecz długo nie mogłam zasnąć (DzF 416).

26 IV. [= 1935 r.] – W piątek, kiedy byłam w Ostrej Bramie w czasie tych uroczystości [= Wielki Jubileusz 1900 lat od dokonanego Odkupienia: rok 33 – 1933], podczas których Obraz ten został wystawiony, byłam na kazaniu, które mówił mój spowiednik [= ks. prof. Michał Sopoćko, prof. dogmatyki]; kazanie to było o miłosierdziu Bożym, było pierwsze, czego żądał tak dawno Pan Jezus. Kiedy zaczął mówić o tym wielkim miłosierdziu Pańskim, obraz ten przybrał żywą postać i promienie te przenikały do serc ludzi zgromadzonych, jednak nie w równej mierze, jedni otrzymali więcej, a drudzy mniej. Radość wielka zalała duszę moją, widząc łaskę Boga.
Wtem usłyszałam te słowa: ‘Tyś świadkiem miłosierdzia mego, na wieki stać będziesz przed tronem moim jako żywy świadek miłosierdzia mego’ (DzF 417).

– Kiedy się skończyło kazanie, nie czekałam na zakończenie nabożeństwa, bo mi się śpieszyło do domu. Kiedy uszłam parę kroków, zastąpiło mi drogę całe mnóstwo szatanów, którzy mi grozili strasznymi mękami, i dały się słyszeć głosy: Odebrała nam wszystko, cośmy przez tyle lat pracowali. Kiedy się ich zapytałam: Skąd was takie mnóstwo? – Odpowiedziały mi te złośliwe postacie: Z serc ludzkich, nie męcz nas (DzF 418).
– Widząc ich straszną nienawiść do mnie, wtem prosiłam Anioła Stróża o pomoc i w jednej chwili stanęła jasna i promienna postać Anioła Stróża, który mi rzekł: Nie lękaj się, oblubienico Pana mojego, duchy te nie uczynią ci nic złego bez pozwolenia Jego.
– Natychmiast znikły złe duchy, a wierny Anioł Stróż towarzyszył mi w sposób widzialny do samego domu. Spojrzenie jego skromne i spokojne, a z czoła tryskał promień ognia.
– O Jezu, pragnęłabym trudzić się i męczyć, i cierpieć przez całe życie za tę jedną chwilę, w której widziałam chwałę Twoją, Panie, i pożytek dusz” (DzF 419).

(10 kB)

B.      KORONKA DO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA

Nabożeństwo do Bożego Miłosierdzia kojarzy się z perspektywy lat jego istnienia w zasadniczy sposób z odmawianiem „Koronki do Bożego Miłosierdzia”. Podamy obecnie jej tekst, po czym również okoliczności, w jakich sam Bóg niejako podyktował go S. Faustynie. Z odmawianiem ‘Koronki’ związał Jezus wiele nieprawdopodobnych łask. Warunkiem ich uzyskania jest jednak to, o czym mówiono w poprzedzających rozdziałach: rzeczywista aktualna ufność, czyli pokorne, skruszone zawierzenie Miłosiernemu Jezusowi, oraz rzeczywiste pełnienie czynów miłosierdzia. Gdyby tego zabrakło, samo jedynie odmawianie ‘Koronki’ byłoby czynnością całkiem chybioną.

UWAGA. Może ktoś życzy sobie przedruku na tym miejscu podstawowych modlitw, potrzebnych do odmawiania Koronki: ‘Ojcze nasz’, ‘Zdrowaś Maryjo’, ‘Wierzę w Boga’ – Kliknij tutaj: Modlitwy na dużych i małych paciorkach Różańca.

(10 kB)

1. Tekst Koronki do Bożego Miłosierdzia


   Koronka do Bożego Miłosierdzia   

Koronkę odmawia się na zwykłym Różańcu Maryjnym,
tzn. jako pięć ‘dziesiątków’
rozważając tajemnice odkupienia i wzbudzając ufność w Boże Miłosierdzie
Dusza otrzyma tym więcej łask, im pełniejsze będzie
jej zawierzenie Bożemu Miłosierdziu

(DzF 474nn)

Kwiatek (3 kB)

Na początku :
Ojcze nasz...  Zdrowaś Maryjo...  Wierzę w Jednego Boga ...

Na paciorkach    „Ojcze nasz”:
Ojcze Przedwieczny, * ofiaruję Ci Ciało i Krew, * Duszę i Bóstwo Najmilszego Syna Twojego, * a Pana naszego Jezusa Chrystusa * na przebłaganie za grzechy nasze * i całego świata  (1 raz)

Na paciorkach    „Zdrowaś Maryjo”:
Dla Jego Bolesnej Męki, * miej miłosierdzie dla nas i całego świata (10 razy)

Na zakończenie, po 5-tym dziesiątku :
Święty Boże, * Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny * zmiłuj się nad nami * i nad całym światem  (3 razy)

Kwiatek (3 kB)

Uwaga: Naucz się tej ‘Koronki’ i odmawiaj ją często, a raczej: codziennie. Nie zamiast Różańca Maryjnego, lecz równolegle z Różańcem Maryjnym. Niech ta modlitwa stanie się Twoją radością i pokrzepieniem, a dla innych – rzuconym im ‘kołem ratunkowym’.


(10 kB)

2. Wizja inaugurująca ‘Koronkę’

Wstrząsająca jest wizja, która stanęła u źródeł pojawienia się ‘Koronki’ do Bożego Miłosierdzia. Chodzi o łączną wizję z dwóch kolejnych dni. Oto relacja św. S. Faustyny.

„... w piątek 13 IX 1935.
Wieczorem, kiedy byłam w swojej celi, ujrzałam Anioła, wykonawcę gniewu Bożego. Był w szacie jasnej, z promiennym obliczem, obłok pod jego stopami, z obłoku wychodziły pioruny i błyskawice do rąk jego, a z ręki jego wychodziły i dopiero dotykały ziemi.
– Kiedy ujrzałam ten znak gniewu Bożego, który miał dotknąć ziemię, a szczególnie pewne miejsce, którego wymienić nie mogę dla słusznych przyczyn, zaczęłam prosić anioła, aby się wstrzymał chwil kilka, a świat będzie czynił pokutę. Jednak niczym prośba moja była wobec gniewu Bożego.

W tej chwili ujrzałam Trójcę Przenajświętszą. Wielkość majestatu Jej przeniknęła mnie do głębi i nie śmiałam powtórzyć błagania mojego. W tej samej chwili uczułam w duszy swojej moc łaski Jezusa, która mieszka w duszy mojej; kiedy mi przyszła świadomość tej łaski, w tej samej chwili zostałam porwana przed stolicę Bożą. O, jak wielki jest Pan i Bóg nasz i niepojęta jest świętość Jego. Nie będę się kusić opisywać tej wielkości, bo niedługo ujrzymy Go wszyscy, jakim jest. Zaczęłam błagać Boga za światem słowami wewnętrznie słyszanymi (DzF 474).

Kiedy się tak modliłam, ujrzałam bezsilność anioła, i nie mógł wypełnić sprawiedliwej kary, która się słusznie należała za grzechy. Z taką mocą wewnętrzną jeszcze się nigdy nie modliłam jako wtenczas. Słowa, którymi błagałam Boga, są następujące:

Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa, za grzechy nasze i świata całego; dla Jego bolesnej męki miej miłosierdzie dla nas(DzF 475).

Na drugi dzień rano, kiedy weszłam do naszej kaplicy, usłyszałam te słowa wewnętrznie:
– ‘Ile razy wejdziesz do kaplicy, odmów zaraz tę modlitwę, której cię nauczyłam wczoraj’. Kiedy odmówiłam tę modlitwę, usłyszałam w duszy te słowa:
– ‘Modlitwa ta jest na uśmierzenie gniewu mojego, odmawiać ją będziesz przez dziewięć dni na zwykłej cząstce różańca w sposób następujący:

Najpierw, odmówisz jedno „Ojcze nasz” i „Zdrowaś Maryjo”, i „Wierze w Boga”, następnie na paciorkach „Ojcze nasz” mówić będziesz następujące słowa:
Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa, na przebłaganie za grzechy nasze i świata całego”;
na paciorkach „Zdrowaś Maryjo” będziesz odmawiać następujące słowa:
Dla Jego bolesnej męki miej miłosierdzie dla nas i świata całego”.
Na zakończenie odmówisz trzykrotnie te słowa:
Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami i nad całym światem(DzF 475).

(10 kB)

3. Obietnice związane z odmawianiem ‘Koronki’

Oto garść wypowiedzi Jezusa o odmawianiu „Koronki” i przedziwnych obietnicach, jakie z nią wiąże. Wciąż aktualne jest oczywiście wypracowywanie w sobie w tym czasie postawy ufności, tzn. warunku, od którego Jezus uzależniał wszelkie uzdrawianie i obdarowywanie już w czasie swego ziemskiego życia.

(3 kB)
Objaśnienie

„W pewnej chwili, kiedy przechodziłam korytarzem do kuchni, usłyszałam w duszy te słowa:
– ‘Odmawiaj nieustannie tę koronkę, której cię nauczyłem.
Ktokolwiek będzie ją odmawiał, dostąpi wielkiego miłosierdzia w Godzinę Śmierci. Kapłani będą podawać grzesznikom, jako ostatnią deskę ratunku; chociażby był grzesznik najzatwardzialszy, jeżeli raz tylko zmówi tę Koronkę, dostąpi łaski z nieskończonego miłosierdzia mojego.
Pragnę, aby poznał świat cały miłosierdzie moje; niepojętych łask pragnę udzielać duszom, które ufają mojemu miłosierdziu.” (DzF 687).

„... Wtem usłyszałam głos podczas odmawiania tej koronki:
‘O, jak wielkich łask udzielą duszom, które odmawiać będą tę koronką, wnętrzności miłosierdzia mego poruszone są dla odmawiających tę Koronkę. Zapisz te słowa, córko moja, mów światu o moim miłosierdziu, niech pozna cała ludzkość niezgłębione miłosierdzie Moje.
– Jest to znak na czasy ostateczne, po nim nadejdzie dzień sprawiedliwy. Póki czas niech uciekają się do źródła miłosierdzia Mojego, niech korzystają z Krwi i Wody, która dla nich wytrysła’
O dusze ludzkie, gdzie się schronicie w dzień gniewu Bożego? Uciekajcie teraz miłosierdzia Bożego!
O, jak wielką widzę liczbę dusz – widzę – [które] uwielbiły miłosierdzie Boże i śpiewać będą pieśń chwały na wieki” (DzF 848).

„Kiedy weszłam do swej samotni, usłyszałam te słowa:
– ‘Każdą duszę bronię w godzinie śmierci, jako swej chwały, która odmawiać będzie tę koronkę albo przy konającym inni odmówią – jednak odpustu tego samego dostępują.
– Kiedy przy konającym odmawiają tę koronkę, uśmierza się gniew Boży, a miłosierdzie niezgłębione ogarnia duszę, i poruszą się wnętrzności miłosierdzia mojego, dla bolesnej męki Syna mojego’.

O, gdyby wszyscy poznali, jak wielkie jest miłosierdzie Pańskie; ale jak bardzo my wszyscy potrzebujemy tego miłosierdzia, a szczególnie w tej stanowczej godzinie” (DzF 811).

„Córko moja, zachęcaj dusze do odmawiania tej koronki, którą ci podałem. Przez odmawianie tej koronki, podoba Mi się dać wszystko o co mnie prosić będą. Zatwardziali grzesznicy, gdy ją odmawiać będą, napełnię ich spokojem, a godzina śmierci ich będzie szczęśliwa.

– Napisz do dla dusz strapionych: Gdy dusza ujrzy i pozna ciężkość swych grzechów, gdy się odsłoni przed jej oczyma duszy cała przepaść nędzy, w jakiej się pogrążyła, niech nie rozpacza, ale z ufnością niech się rzuci w ramiona mojego miłosierdzia, jak dziecko w objęcia ukochanej matki. Dusze te mają pierwszeństwo do mojego litościwego serca, one mają pierwszeństwo do mojego miłosierdzia.
– Powiedz, że żadna dusza, która wzywała miłosierdzia mojego, nie zawiodła się ani nie doznała zawstydzenia. Mam szczególne upodobanie w duszy, która zaufała dobroci mojej.

– Napisz: Gdy tę koronkę przy konających odmawiać będą, stanę pomiędzy Ojcem a duszą konającą nie jako Sędzia sprawiedliwy, ale jako Zbawiciel miłosierny” (DzF 1541; zob. też tamże: 848.811.1565. 1128.1035.1731).

Ozdobnik (4 kB)

C.      SAKRAMENT POJEDNANIA – TRYBUNAŁ MIŁOSIERDZIA

(10 kB)

Oto nieco fragmentów z Dzienniczka św. Faustyny związanych ze Spowiedzią świętą. Jezus nazywa Spowiedź w tym kontekście parokrotnie „Trybunałem Miłosierdzia”. Określenie to przejął również Jan Paweł II (por. np. RP 31/ II ).

1. Odwołanie się do Miłosierdzia

(10 kB)

„Niech pokładają nadzieję w miłosierdziu Moim najwięksi grzesznicy. Oni mają prawo przed innymi do ufności w przepaść miłosierdzia Mojego. Córko moja, pisz o moim miłosierdziu dla dusz znękanych. Rozkosz mi sprawiają dusze, które się odwołują do Mojego miłosierdzia. Takim duszom udzielam łask ponad ich życzenia.

– Nie mogę karać choćby ktoś był największym grzesznikiem, jeżeli on się odwołuje do mej litości, ale usprawiedliwiam go w niezgłębionym i niezbadanym miłosierdziu Swoim.

– Napisz: Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy [= Sąd ostateczny: koniec czasów; ale i koniec życia ziemskiego każdego człowieka], otwieram wpierw na oścież drzwi Miłosierdzia Mojego [= etap przedostatni przed końcem świata; ale i przed śmiercią indywidualną].
Kto nie chce przejść przez drzwi miłosierdzia, ten musi przejść przez drzwi sprawiedliwości Mojej ...” (DzF 1146).

„Pisz, mów o moim miłosierdziu. Powiedz duszom, gdzie mają szukać pociech, to jest w trybunale miłosierdzia; tam są największe cuda, które się nieustannie powtarzają. Aby zyskać ten cud, nie trzeba odprawić dalekiej pielgrzymki ani też składać jakichś zewnętrznych obrzędów, ale wystarczy przystąpić do stóp zastępcy mojego z wiarą i powiedzieć mu nędzę swoją, a cud miłosierdzia Bożego okaże się w całej pełni.

– Choćby dusza była jak trup rozkładająca się i choćby po ludzku już nie było wskrzeszenia, i wszystko już stracone – nie tak jest po Bożemu, cud miłosierdzia Bożego wskrzesza tę duszę w całej pełni.
O biedni, którzy nie korzystają z tego cudu miłosierdzia Bożego; na darmo będziecie wołać, ale będzie już za późno” (DzF 1448).

+ „Dziś powiedział mi Pan: Córko moja, rozkoszy i upodobanie moje, nic nie powstrzyma mnie w udzielaniu ci łask. Miłosierdziu mojemu nie przeszkadza nędza twoja.

– Córko moja, napisz, że im większa nędza, tym większe ma prawo do miłosierdzia mojego, a [namawiaj] wszystkie dusze do ufności w niepojętą przepaść miłosierdzia mojego, bo pragnę je wszystkie zbawić.

– Zdrój miłosierdzia mojego został otwarty na oścież włócznią na krzyżu dla wszystkich dusz – nikogo nie wyłączyłem” (DzF 1182).

(10 kB)

2. Spływająca wtedy Chrystusowa Krew i Woda


(15 kB)
Objaśnienie

„Dziś powiedział mi Pan:
‘Córko, kiedy przystępujesz do spowiedzi świętej, do tego źródła miłosierdzia mojego, zawsze spływa na twoją duszę moja Krew i Woda, która wyszła z serca mojego, i uszlachetnia twą duszę.

– Za każdym razem, jak się zbliżasz do spowiedzi świętej, zanurzaj się cała w moim miłosierdziu z wielką ufnością, abym mógł zlać na duszę twoją hojność swej łaski.
Kiedy się zbliżasz do spowiedzi, wiedz o tym, że ja sam w konfesjonale czekam na ciebie, zasłaniam się tylko kapłanem, lecz sam działam w duszy. Tu nędza duszy spotyka się z Bogiem miłosierdzia.

– Powiedz duszom, że z tego Źródła miłosierdzia dusze czerpią łaski jedynie naczyniem ufności. Jeżeli ufność ich będzie wielka, hojności mojej nie ma granic. Strumienie mej łaski zalewają dusze pokorne. Pyszni zawsze są w ubóstwie i nędzy, gdyż łaska moja odwraca się od nich – do dusz pokornych” (DzF 1602).

„Napisz: Jestem Święty po trzykroć i brzydzę się najmniejszym grzechem. Nie mogę kochać duszy, którą plami grzech, ale kiedy żałuje, to nie ma granicy dla Mojej hojności, jaką mam ku niej. Miłosierdzie Moje ogarnia ją i usprawiedliwia.

– Miłosierdziem Swoim ścigam grzeszników na wszystkich drogach ich i raduje się Serce Moje, gdy oni wracają do Mnie. Zapominam o goryczach, którymi poili Serce Moje, a cieszę się z ich powrotu.
Powiedz grzesznikom, że żaden z nich nie ujdzie ręki Mojej. Jeżeli uciekają przed miłosiernym Sercem Moim, wpadną w sprawiedliwe ręce Moje. Powiedz grzesznikom, że zawsze czekam na nich, wsłuchuję się w tętno ich serca, kiedy uderzy dla Mnie.

– Napisz, że przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenia i cierpienia, przez burze i pioruny, przemawiam przez głos Kościoła, a jeżeli udaremnią wszystkie łaski Moje, poczynam się gniewać na nich, zostawiając ich samym sobie i daję im, czego pragną” (DzF 1728).

„Dziś znowuż pouczył mnie Pan, jak mam przystępować do sakramentu pokuty:
‘Córko moja, jak się przygotowujesz w mojej obecności, tak się i spowiadasz przede mną; kapłanem się tylko zasłaniam. Nigdy nie rozbieraj, jaki jest ten kapłan, którym się zasłoniłem, i tak się odsłaniaj w spowiedzi, jako przede mną, a duszę twoją napełnię światłem moim” (DzF 1725).

„O mój Jezu, jedyne Miłosierdzie moje, pozwól, niech ujrzę w Twym obliczu zadowolenie, jako znak pojednania ze mną, bo powagi Twojej nie zniesie serce moje; gdy jeszcze przedłużysz chwilę, pęknie mi z bólu. Widzisz, że już jestem na proch skruszona.
– W tej samej chwili ujrzałam się jakby w pałacu, a Jezus podał mi swą rękę i posadził obok siebie, i rzekł z łaskawością: ‘Oblubienico moja, zawsze mi się podobasz przez pokorę. Największa nędza nie powstrzymuje mnie od połączenia się z duszą, ale gdzie pycha, tam mnie nie ma’ ...” (DzF 1562n).

(10 kB)

3. NIE określiłem liczby przebaczenia

Oto jeden z fragmentów długich, przedziwnych ‘Rozmów’ Boga Miłosierdzia z duszą grzesznika – a z kolei osobą dążącą do doskonałości, duszą w rozpaczy, zniechęceniu i załamaniu (zob. DzF 1485-1490).

„Rozmowa miłosiernego Boga z duszą dążącą do doskonałości

Jezus: ‘Miłe mi są wysiłki twoje, duszo, która dążysz do doskonałości. Ale czemuż cię widzę tak często smutną i przygnębioną? Powiedz mi, dziecię moje, co to ma znaczyć ten smutek i jaka jest jego przyczyna’?
Dusza: Panie, przyczyną mojego smutku jest [to], że pomimo moich szczerych postanowień wciąż upadam, i to w te same błędy. Rano postanawiam, a wieczorem widzę, jak daleko odeszłam od tych postanowień.

Jezus: ‘Widzisz, dziecię moje, czym jesteś sama z siebie, a przyczyną twoich upadków jest to, że za wiele liczysz sama na siebie, a za mało się opierasz na mnie. Ale niech cię to nie zasmuca tak nadmiernie, masz do czynienia z Bogiem miłosierdzia, nędza twoja nie wyczerpie go:

„Przecież
nie określiłem
liczby przebaczenia ...”

Dusza: Tak, wiem to wszystko, ale pokusy wielkie napadają na mnie i różne wątpliwości budzą się we mnie, a przy tym wszystko mnie drażni i zniechęca.

Jezus: ‘Dziecię moje, wiedz, że największą przeszkodą do świętości jest zniechęcenie i nieuzasadniony niepokój, on odbiera ci możność ćwiczenia się w cnocie. Wszystkie razem pokusy nie powinny ci ani na chwilę zamącić spokoju wewnętrznego, a drażliwość i zniechęcenie to owoc twojej miłości własnej. Nie trzeba ci się zniechęcać, ale starać się o to, aby na miejscu twej miłości własnej mogła zakrólować miłość moja.
A więc ufności, dziecię moje:

Nie powinnaś się zniechęcać przychodzić do mnie
po przebaczenie, jeżeli ja zawsze jestem gotów
ci przebaczyć. Ile razy mnie o to prosisz,
tyle razy wysławiasz miłosierdzie moje’

Dusza: Ja poznaję, co doskonalsze i co Ci się lepiej podoba, ale mam tak wielkie przeszkody, aby wypełnić to, co poznaję.

Jezus: ‘Dziecię moje, życie na ziemi jest walką, i to wielką walką o królestwo moje, ale nie lękaj się, bo nie jesteś sama. Ja cię wspieram zawsze, a więc oprzyj się o ramię moje i walcz, nie lękając się niczego. Weź naczynie ufności i czerp ze zdroju żywota nie tylko dla siebie, ale i pomyśl o innych duszach, a szczególnie o tych, którzy nie dowierzają mojej dobroci’ ...” (DzF 1488).

Dziś usłyszałam te słowa:
‘Módl się za te dusze, aby się nie lękały zbliżyć do trybunału miłosierdzia mojego. Nie ustawaj za grzesznikami. Ty wiesz, jak mi bardzo na sercu ciążą dusze ich; ulżyj śmiertelnemu smutkowi mojemu, szafuj miłosierdziem moim’ ...” (DzF 975).

Ozdobnik (4 kB)

D.      ŚWIĘTO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA – ŁASKA CHRZTU

(10 kB)

Chrystus w sposób znamienny wielokrotnie dopominał się o ustanowienie święta ku uczczeniu tajemnicy Bożego Miłosierdzia. Życzył sobie, żeby święto to obchodzone było w Pierwszą Niedzielę po Wielkanocy. Sam wskazywał na ścisły związek między odkupieniem dokonanym na krzyżu w Wielki Piątek – a swoim zmartwychwstaniem i ustanowieniem tegoż samego dnia sakramentu odpuszczenia grzechów (zob. J 20,22n).

Życzenie to zostało spełnione przez Ojca świętego Jana Pawła II w czasie kanonizacji św. S. Faustyny Kowalskiej. Miało ono miejsce w Pierwszą Niedzielę po Wielkanocy roku Wielkiego Jubileuszu 2000 (30.IV.2000 r.). Ojciec święty ogłosił ten dzień jako dzień Święta Bożego Miłosierdzia, rozciągając je na cały Kościół.
– Wiele wypowiedzi Pana Jezusa dotyczących święta Miłosierdzia przytoczono już wyżej przy omawianiu ‘Obrazu’ Bożego Miłosierdzia. Wypada je jednak powtórzyć tu jeszcze raz – osobno.

(10 kB)

1. Obietnica Łaski Chrztu

„W pewnej chwili usłyszałam te słowa: Córko moja, mów światu całemu o niepojętym miłosierdziu moim. Pragnę, aby święto Miłosierdzia [= Pierwsza Niedziela po Wielkanocy] było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników.
W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do Źródła miłosierdzia mojego;
która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar;
w dniu tym, otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski.

– Niech się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat. Miłosierdzie Moje jest tak wielkie, że przez całą wieczność nie zgłębi go żaden umysł, ani ludzki, ani anielski. Wszystko co istnieje wyszło z wnętrzności miłosierdzia Mego.
Każda dusza w stosunku do mnie rozważać będzie przez wieczność całą miłość i miłosierdzie moje.
– Święto Miłosierdzia wyszło z wnętrzności moich, pragnę, aby uroczyście obchodzone było w pierwszą niedzielę po Wielkanocy.
– Nie zazna ludzkość spokoju, dopokąd nie zwróci się do Źródła Miłosierdzia Mojego” (DzF 699).

(10 kB)

2. Cena święta Miłosierdzia

Jezus z Krzyża a Miłosierdzie

(17.II.1937) „Dziś rano widziałam w czasie mszy św. Jezusa cierpiącego. Męka Jego odbiła się w ciele moim, choć w sposób nie widzialny, ale nie mniej bolesny. Jezus spojrzał się na mnie i rzekł:

– ‘Dusze giną mimo mojej gorzkiej męki. Daję im ostatnią deską ratunku, to jest święto Miłosierdzia mojego. Jeżeli Nie uwielbią miłosierdzia mojego, zginą na wieki. Sekretarko mojego miłosierdzia, pisz, mów duszom o tym wielkim miłosierdziu moim, bo blisko jest dzień straszliwy, dzień mojej sprawiedliwości” (DzF 964n).

Palą Mnie płomienie Miłosierdzia

(4.IV.1937) Niedziela Przewodnia, czyli święto Miłosierdzia. Rano po Komunii św. dusza moja została zanurzona w Bóstwie; byłam złączona z trzema Osobami Boskimi w ten sposób, że jak byłam złączona z Jezusem, to równocześnie z Ojcem i Duchem Świętym. Dusza moja tonęła w niepojętej radości i dał mi Pan poznać całe morze i przepaść niezgłębionego miłosierdzia swego. O, gdyby to dusze zrozumieć chciały, jak bardzo ich Bóg miłuje! Wszystkie porównania, chociażby najczulsze i najsilniejsze, są tylko bladym cieniem w porównaniu z rzeczywistością.

– Kiedy byłam złączona z Panem, poznałam, jak wiele dusz uwielbia to miłosierdzie Boże (DzF 1073).
Kiedy poszłam na adorację, usłyszałam te słowa: Córko moja umiłowana, zapisz te słowa, że: odpoczęło serce moje dziś w klasztorze tym. Mów światu o moim miłosierdziu, o mojej miłości.
– Palą mnie płomienie miłosierdzia, pragnę je wylewać na dusze ludzkie. O, jaki mi ból sprawiają, kiedy ich przyjąć nie chcą.
Córko moja, czyń, co jest w twej mocy w sprawie rozszerzenia czci miłosierdzia mojego, ja dopełnię, czego ci nie dostawa. Powiedz zbolałej ludzkości, niech się przytuli do miłosiernego serca mojego, a ja ich napełnię pokojem.
– Powiedz, córko moja, że jestem miłością i miłosierdziem samym. Kiedy dusza zbliża się do mnie z ufnością, napełniam ją takim ogromem łaski, że sama w sobie tej łaski pomieścić nie może, ale promieniuje na inne dusze” (DzF 1074).

Ozdobnik (4 kB)

E.      UZYSKANIE MIŁOSIERDZIA A CZYNY MIŁOSIERDZIA

(10 kB)

Chrystus obdarza Miłosierdziem niezwykle łatwo i ponad-obficie pod warunkiem: że z kolei ten obdarzony przebaczeniem – sam będzie hojny w czynieniu miłosierdzia. Znaczy to, że bez czynienia miłosierdzia nie ma szans na dostąpienie Bożego Miłosierdzia.
– Chrystus zapowiadał to już za swego życia w niezwykle dobitnych słowach (por. Mt 5,7: „Błogosławieni miłosierni...” ; oraz w opisie Sądu Ostatecznego: Mt 25,35-46).
– Jeden raz więcej: objawienie ‘prywatne’ pokrywa się całkowicie z Objawieniem Publicznym, Apostolskim. Znaczy to też, że nabożeństwo do Bożego Miłosierdzia nie polega na samych słodkich uczuciach. Jest to Ewangelia w jej najczystszym wydaniu.

(10 kB)

1. Zdecydowane żądanie Jezusa Miłosiernego

Wiara nic nie pomoże bez uczynków

(40 kB)
Objaśnienie

„Córko moja, jeżeli przez ciebie żądam od ludzi czci dla mojego miłosierdzia, to ty powinnaś się pierwsza odznaczać tą ufnością w miłosierdzie moje. Żądam od ciebie uczynków miłosierdzia, które mają wypływać z miłości ku Mnie. Miłosierdzie masz okazywać zawsze i wszędzie bliźnim, nie możesz się od tego usunąć, ani wymówić, ani uniewinnić.

– Podaję ci trzy sposoby czynienia miłosierdzia bliźnim: pierwszy: czyn, drugi: słowo, trzeci: modlitwa;
W tych trzech stopniach zawiera się pełnia miłosierdzia i jest niezbitym dowodem miłości ku Mnie. W ten sposób dusza wysławia i oddaje cześć miłosierdziu mojemu.
– Tak, Pierwsza niedziela po Wielkanocy jest świętem Miłosierdzia, ale musi być i czyn, i żądam czci dla mojego miłosierdzia przez obchodzenie uroczyście tego Święta i przez cześć tego Obrazu, który jest namalowany.
– Przez Obraz ten udzielę wiele łask duszom, on ma przypominać żądania Mojego Miłosierdzia, bo nawet wiara najsilniejsza nic nie pomoże bez uczynków ...” (DzF 742).

Uprzedzenie sądu miłosierdziem

„Rozumiem słowa Twoje, Panie, i rozciągłość miłosierdzia, jakie ma jaśnieć w duszy mojej.
Jezus: ‘Wiem, córko moja, że je rozumiesz i czynisz wszystko, co jest w twej mocy, ale napisz to dla dusz wielu, które nieraz się martwią, że nie mają rzeczy materialnych, aby przez nie czynić miłosierdzie. Jednak o wiele większą ma zasługę miłosierdzie ducha, na które nie potrzeba mieć ani pozwolenia, ani śpichlerza, jest ono przystępne dla wszelkiej duszy.

– Jeżeli dusza nie czyni miłosierdzia w jakikolwiek sposób, nie dostąpi Miłosierdzia mojego w dzień Sądu. O, gdyby dusze umiały gromadzić sobie skarby wieczne, nie byłyby sądzone, uprzedzając sądy moje miłosierdziem” (DzF 1317).

„Dał mi Pan poznać w trzech jakby odcieniach swą wolę, lecz to jedno jest.
– Pierwsze jest, gdzie dusze odosobnione od świata palić się będą w ofierze przed tronem Bożym i upraszać miłosierdzie dla świata całego ... I wypraszać błogosławieństwo dla kapłanów, i modlitwą swoją przygotowywać będą świat na ostateczne przyjście Jezusa (DzF 1155).

– Drugie: jest modlitwa połączona z czynem miłosierdzia. Szczególnie bronić będą duszy dziecka przed złym. Modlitwa i czyn miłosierdzia zawiera w sobie wszystko, co te dusze czynić mają, a do grona ich mogą być przyjęte nawet najbiedniejsze, i w egoistycznym świecie będą się starały rozbudzić miłość, miłosierdzie Jezusa (DzF 1156).

– Trzecie: jest modlitwa i uczynność miłosierdzia nie obowiązująca żadnym ślubem, lecz za ich wykonanie będą mieli udział we wszystkich zasługach i przywilejach całości (DzF 1157).
– Do tego odcienia mogą należeć wszyscy ludzie na świecie żyjący. Członek tego odcienia powinien przynajmniej jeden uczynek dziennie spełnić miłosierdzia, przynajmniej, a może ich być wiele, gdyż każdemu jest go łatwo spełnić, a nawet najbiedniejszemu, bo jest potrójne wykonanie miłosierdzia: Słowo miłosierne – przez przebaczenie i pocieszanie; drugie – gdzie nie możesz słowem, to modlić się – i to jest miłosierdzie; trzecie – uczynki miłosierdzia. A gdy przyjdzie dzień ostatni, z tego sądzeni będziemy i według tego otrzymamy wyrok wieczny” (DzF 1158).

(10 kB)

2. Przypomnienie uczynków miłosierdzia z Katechizmu

W poprzedniej części przypomniano pod koniec rozdziału 7-go o „Modlitwie” również tzw. ‘Uczynki miłosierne’ co do ciała i duszy (zob. wyż:   Uczynki miłosierne względem ciała i tamże zaraz dalej: uczynki miłosierne co do duszy). Mimo to dobrze będzie przypomnieć je w tej chwili jeszcze raz – w ścisłym nawiązaniu do nieodstępnego żądania, warunkującego uzyskanie miłosierdzia ze strony Boga: że z kolei każdy z nas musi być równie łatwy do szczerego przebaczenia swym bliźnim: przyjaciołom i nieprzyjaciołom.

Wymienia się siedem uczynków miłosiernych ‘co do ciała’:

Łaknących nakarmić – Pragnących napoić – Nagich przyodziać – Podróżnych w dom przyjąć – Chorych odwiedzać – Więźniów pocieszać – Umarłych grzebać.

Oraz tyleż uczynków miłosiernych ‘co do duszy’:

Grzesznych napominać – Nieumiejętnych pouczać – Wątpiącym dobrze radzić – Strapionych pocieszać – Krzywdy cierpliwie znosić – Urazy chętnie darować – Modlić się za żywych i umarłych.

Ozdobnik (4 kB)

RE-lektura: część V, rozdz. 8a.
Stadniki, 15.XI.2013.
Tarnów, 7.III.2017.

(0,7kB)        (0,7 kB)      (0,7 kB)


Rozdz. 8. „PRZYBLIŻMY SIĘ Z UFNOŚCIĄ DO TRONU ŁASKI
ABYŚMY OTRZYMALI MIŁOSIERDZIE...” (Hbr 4,16).
Fragmenty Dzienniczka św. S. Faustyny w układzie tematycznym

Wyjaśnienie

A. Obraz: JEZU UFAM TOBIE
1. Jan świadek Tajemnicy przebitego ‘boku’
2. Płock – 22 lutego 1931 r. i wizje dopełniające
3. Obraz już namalowany ...
4. Wypowiedzi dopełniające
5. Pierwsze wystawienie Obrazu ku czci publicznej: Wilno

B. KORONKA DO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA
1. Tekst Koronki do Bożego Miłosierdzia
2. Wizja inaugurująca ‘Koronkę’
3. Obietnice związane z odmawianiem ’Koronki’

C. SAKRAMENT POJEDNANIA – TRYBUNAŁ MIŁOSIERDZIA
1. Odwołanie się do Miłosierdzia
2. Spływająca wtedy Chrystusowa Krew i Woda
Miłosierdziem Swoim ścigam grzeszników ...
3. Nie określiłem liczby przebaczenia
Tabela. Przecież nie określiłem liczby ...
Tabela. Nie zniechęcać się przychodzić do Mnie ...

D. ŚWIĘTO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA – ŁASKA CHRZTU
1. Obietnica Łaski Chrztu
2. Cena święta Miłosierdzia
Jezus z Krzyża a Miłosierdzie
Palą mnie płomienie Miłosierdzia

E. UZYSKANIE MIŁOSIERDZIA A CZYNY MIŁOSIERDZIA
1. Zdecydowane żądanie Jezusa Miłosiernego
Wiara nic nie pomoże bez uczynków
Uprzedzenie Sądu miłosierdziem
2. Przypomnienie uczynków miłosierdzia z Katechizmu


Obrazy-Zdjęcia

Ryc.1. Obraz prof. Hyły: Jezu Ufam Tobie - w Krakowie-Łagiewnikach
Ryc.2. Wilno, Ostra brama
Ryc.3. Wilno 1935: Wystawiony obraz JEZU UFAM TOBIE w skrzydle wzdłuż Ostrej Bramy
Ryc.4. Konfesjonał, miejsce sprawowania sakramentu Spowiedzi świętej
Ryc.5. Stary lew z trzema lwiątkami, które mocno dorastają
Ryc.6. Tarnów: zdobne drzewa w okresie wielkanocnym