(0,7kB)    (0,7 kB)

UWAGA: SKRÓTY do przytaczanej literatury zob.Literatura


Ozdobnik (4 kB)

3. Przedmiot Nabożeństwa do Bożego Miłosierdzia

Ozdobnik (3 kB)

Na naszej stronie nie zamierzamy podejmować analizy teologicznej na temat przedmiotu Nabożeństwa do Bożego Miłosierdzia ‘od początku’. Posługujemy się przez cały czas gotowym w tym względzie, dogłębnym studium teologicznym ks. prof. Ignacego Różyckiego (Róż-NMB 67-76; zob. też: Wit-FauN 75-84). Studium to staje się jednym wielkim ukazywaniem słuszności i pełnej aktualności wypowiedzi czy to Pana Jezusa, czy też tego, co ze słów Bożego Miłosierdzia zapisała św. S. Faustyna Kowalska.
– Nic dziwnego, że wychodząc ze słów Jezusa skierowanych do św. Faustyny Kowalskiej, ks. prof. Różycki podkreśla w końcu nieodzowność czci Bożego Miłosierdzia jako kwestii zbawienia poszczególnego człowieka. Jezus mówi:

„Dusze giną mimo Mojej gorzkiej Męki. Daję im ostatnią deskę ratunku, to jest święto Miłosierdzia Mojego.
Jeżeli nie uwielbią Miłosierdzia Mojego, zginą na wieki ...” (DzF 965; zob. też: Róż-NMB 67; Wit-FauN 75).

Wiemy już, że samo słowo ‘miłosierdzie’ zawiera w Dzienniczku S. Faustyny wielorakie odcienia znaczeniowe. Jest ono znaczeniowo równoważne z ‘miłość-dobroć-litość’ – po linii starotestamentalnego hebrajskiego odpowiednika ‘chésed’, a nowotestamentalnego greckiego ‘éleos’ (zob. wyż.:  Uwaga. Hebrajskie-greckie ‘miłosierdzie’). Dzienniczek orzeka o nim przymioty, jakie posiadać może sam tylko Bóg: Miłosierdzie jest ‘niepojęte-niezgłębione-niewypowiedziane-niewyczerpane-nieskończone’. Określeniem ‘Miłosierdzie’ oznaczany jest niekiedy Bóg Ojciec, dwukrotnie Bóg jako Trójjedyny, najczęściej zaś Jezus, albo i Serce Jezusa – oczywiście jako Jego Bożo-Ludzkie Serce (Róż-NMB 68).

Przez „nabożeństwo” rozumiemy oddawanie kultu religijnego, wyrażającego się aktami: czci, adoracji, modlitwy, rozgłaszania go przez rozważania-kazania, a także przez akty ufności-zawierzenia. W nabożeństwie do Bożego Miłosierdzia poprzez takie właśnie akty człowiek wierzący pragnie uwielbić-adorować-modlić-się-zawierzać-ufać-głosić Boże Miłosierdzie. Tym samym zaś Miłosierdzie, które u Boga jest wyrazem Jego Miłości wychodzącej naprzeciw nędzy człowieka w postaci Dobroci, Litości i niewyczerpalnej gotowości przebaczenia – jest zarazem przedmiotem tegoż Nabożeństwa (Róż-NMB 69).

Musimy jednak wziąć pod uwagę, że nabożeństwo do Bożego Miłosierdzia w tej postaci, o jakiej tu cały czas mówimy, rozpoczęło się od pierwszego objawienia Pana Jezusa w Płocku w lutym 1931 r. Jezus zażądał namalowania obrazu ‘Jezu Ufam Tobie’ i czci dla tegoż Obrazu. Jest jasne, że obraz spełnia rolę jedynie środka do oddawania kultu Miłosierdziu Bożemu, jaki należy się Osobie Bożej. Innymi słowy obraz odgrywa tu rolę przedmiotu nabożeństwa jedynie w szerszym słowa znaczeniu, choć jest przedmiotem niewątpliwie bardzo szczególnym.

Kult składany Bożemu ‘Miłosierdziu’ dotyczy zwykle raczej wyjątkowo Boga Ojca. Tak jest zwłaszcza przy odmawianiu Koronki, zwracającej się wprost do Ojca (oraz jeszcze w DzF 528).
W innych wypadkach uwielbienie ‘Miłosierdzia’ dotyczy całej Trójcy Świętej (np. w DzF 420).

Najczęściej jednak przedmiotem zasadniczym Nabożeństwa do Bożego Miłosierdzia jest Osoba Jezusa jako Bożego Miłosierdzia, które się wyraża Jego ‘dobrocią-miłością-litością’. Ponieważ Osoba Jezusa jest Boża, również Miłosierdzie Jezusowe jest nieskończone-niezgłębione-niewyczerpalne-niewypowiedziane. Nie są to jedynie Jego przymioty, gdyż poprzez swą Bożą Osobę jest On wprost Miłosierdziem i Miłością. Taka jest Boża Natura (zob. zwł. DzF 299n.1074nn.1273.1739).

Nic dziwnego, że Jezus sam siebie przedstawia jako przedmiot Nabożeństwa – chociażby poprzez napis umieszczony na obrazie ‘Jezu Ufam Tobie’. Tym bardziej, że właśnie akt zaufania, tzn. zawierzenia jest „jedynym sposobem zbliżenia się do Miłosierdzia, ... [tzn.] do samego Jezusa” (Róż-NMB 71; zob. DzF 47.378n.1521).

W innych jeszcze przypadkach stwierdzamy, że samo również Bosko-Ludzkie Miłosierdzie Serca Jezusowego jest przedmiotem omawianego nabożeństwa, a zarazem motywem wyzwalającym ufność-zawierzenie. Ks. prof. Różycki podkreśla:

„Miłosierdzie – miłość, dobroć, litość – jest do tego stopnia przymiotem wyróżniającym Serce Jezusa, że inne Jego przymioty są z nim nieporównywalne. W tym to sensie Jezus mógł powiedzieć ...: ‘Serce Moje jest Miłosierdziem samym’ [DzF 1777](Róż-NMB 71n).

(0,36 kB) Chociaż zaś również do Ojca wznoszone są akty nabożeństwa do Miłosierdzia (m.in. przy odmawianiu Koronki), Osoba Jezusa zajmuje w Nabożeństwie miejsce całkiem odrębne. Okazuje się że:

„... Wszystkie akty nabożeństwa mają de facto [= faktycznie, w rzeczy samej] rzeczywiście Jezusa jako cel właściwy, nawet te akty, które wyraźnie kierują się do innej Osoby, np. Koronka do Miłosierdzia, która wyraźnie skierowana jest do miłosierdzia Boga Ojca.
Objawienia ... (DzF 687 i 848) przedstawiają Jezusa nie tylko jako dawcę wszystkich łask przywiązanych do tej Koronki, lecz również jako przedmiot ufności w Jego miłosierdzie, którą to ufność wyrażamy recytując Koronkę.
(0,2 kB) Ten fakt ma podkład doktrynalny w słowie ewangelicznym: ‘Ja jestem drogą (...). Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie’ [J 14,6] ...” (Róż-NMB 72).

Tym samym można mówić poprawnie o Nabożeństwie do Jezusa Miłosiernego, względnie dokładniej do Jezusa Miłosiernego Wcielonego:

„Widać z tego, że obraz Jezusa Miłosiernego wyraża bardzo dokładnie
istotę Nabożeństwa od strony przedmiotu” (Róż-NMB 73).


W ten sposób Nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego harmonizuje w pełni z teologią pośrednictwa Syna Bożego Wcielonego, wyrażającego się chociażby w formule: „Miłosierdzie [Boże] przez Serce Bosko-Ludzkie Jezusa” (Róż-NMB 73). Tym bardziej, że na podstawie wielu objawień Dzienniczka widzimy, iż sam Jezus jest ‘Autorem’ obietnic i łask związanych z nabożeństwem. Dotyczy to szczególnie następujących obietnic i darów: (zob. do tego: Róż-NMB 73):

(0,2 kB)  Jezus jest Autorem łaski dobrej śmierci;
(0,2 kB)  Jezus udziela nadzwyczajnej łaski ‘nowego chrztu’ (zob. DzF 300.699);
(0,17 kB)  Jezus jest Autorem łask związanych ze wspominaniem Godziny Miłosierdzia (zob. DzF 1320.1572);
(0,2 kB)  Jezus jest Autorem skuteczności duszpasterskiej w przypadku rozgłaszania Miłosierdzia (zob. DzF 1521);
(0,18 kB)  Jezus jest Autorem Pokoju dla całej ludzkości (zob. DzF 206.300.379.1074; itd.);
(0,18 kB)  Jezus jest Autorem łask przywiązanych do odmawiania Koronki, chociaż sama Koronka zwraca się do Ojca, a nie do Syna (zob. np. DzF 1541);
(0,17 kB)  Jezus jest Autorem wszelkich innych obfitych łask przywiązanych do nabożeństwa (zob. DzF1074nn.1576nn).

(5.7 kB)
Objaśnienie

Wszystko to harmonizuje przede wszystkim z założeniem teologicznym, że przedmiotem formalnym aktów kultu może być tylko Osoba. Według Dzienniczka wprost wymienione są: Osoba Ojca, bądź najczęściej Osoba Syna Bożego, również jako Syna Bożego Wcielonego.
– Trzecia Osoba Trójcy: Duch Święty, nie jest co prawda wymieniony wprost, niemniej sama Siostra szereg razy wspomina o Osobie Ducha Świętego i wzajemnym przenikaniu się Trzech Bożych Osób w ich absolutnej Jedności (zob. zwł. DzF 911). Z tego względu „... wielbiąc wyraźnie Ojca albo Syna, faktycznie wielbimy również Ducha Świętego, który jest w Nich, a Oni są w Nim” (Róż-NMB 74).

Dochodzi jeszcze kolejny aspekt problemu ‘nabożeństwa’ do Bożego Miłosierdzia. Mianowicie to Miłosierdzie, które jest przedmiotem kultu, odgrywa zarazem rolę motywu samego tegoż nabożeństwa. Chodzi przede wszystkim o motyw „... najważniejszego aktu – zaufania. Rzeczywiście, jeśli chodzi o akty nabożeństwa, żaden inny nie jest porównywalny z ufnością co do częstotliwości i nacisku, z jakim Jezus o niej mówi” (Róż-NMB 74).

Wprost domaga się Jezus ufności 32 razy, a nieco bardziej pośrednio w 21 innych przypadkach.
– Z domaganiem się ufności, a raczej niemal narzucaniem się z Jego Bożą prośbą, by Miłosierdziu zawierzono, zwraca się Jezus Miłosierny w szczególny sposób do „największych grzeszników”, którzy według Jezusa mają pierwszeństwo w zawierzeniu w „przepaść” Jego Miłosierdzia (por. DzF1146.1777).

(0,38 kB) Z tak usilnego wzywania do ufności, tzn. możliwie pełnego skruchy, totalnego zawierzenia Jezusowej Woli obdarzania łaskami odkupienia-przebaczenia, a nawet wpraszania się ze swym Miłosierdziem z powoływaniem się zwłaszcza na swą mękę, wynika wniosek o zasadniczym znaczeniu dla samego w ogóle Nabożeństwa do Bożego Miłosierdzia. Posłużymy się słowami ks. prof. Różyckiego:

Miłosierdzie – miłość, dobroć, litość – Bosko-Ludzkiego Serca Jezusa objawione w Jego męce jest motywem nabożeństwa w najwyższym stopniu – w tym znaczeniu, że jest ono zdolne wzbudzić akt ufności, gdy nieskończoność Miłosierdzia Bożego nie mogła tego osiągnąć:
(0,37 kB) tak więc akt ufności jest najbardziej istotnym aktem nabożeństwa ...” (Róż-NMB 75).

Wystarczy powołać się w tym względzie chociażby na następujące słowa Jezusa zapisane w Dzienniczku:

„... Wspomnijcie na Mękę Moją i jeżeli nie wierzycie słowom Moim,
wierzcie przynajmniej Ranom Moim” (DzF 379).

Oraz w nawiązaniu do Godziny Miłosierdzia:

„... W tej Godzinie nie odmówię duszy niczego,
która Mnie prosi przez Mękę Moją ...” (DzF 1320).

(0,36 kB) Gdyby uwzględnić wszystkie te odcienie znaczeniowe, można by stwierdzić, iż przedmiotem Nabożeństwa do Miłosierdzia jest po prostu Miłosierdzie Serca Jezusowego. Serce to nie tylko jest „miłosierne-litościwe”, ale – ze względu na swą Bożą Osobę – Serce Jezusa:

„... jest samym Miłosierdziem: miłością, dobrocią, hojnością, litością w tym znaczeniu, że miłosierdzie góruje nieporównalnie nad wszystkimi innymi Jego przymiotami.
(0,35 kB) A ponieważ to Serce jest samym Miłosierdziem, jest ono konsekwentnie ‘żywym źródłem Miłosierdzia’ [por. DzF 1520] – i z tego tytułu zasługuje na to, ‘aby wszystkie dusze zbliżały się z wielką ufnością do tego Morza Miłosierdzia’ ...” (Róż-NMB 76).

Ozdobnik (3 kB)

4. Nabożeństwo do Miłosierdzia – a ocalenie grzesznika

Opieramy się w dalszym ciągu na już gotowym materiale teologicznym analiz przeprowadzonych przez ks. prof. Różyckiego (obecnie: Róż-NMB 76-85). Jezus wskazuje parokrotnie z dużym naciskiem, że Miłosierdzie Boże jest „znakiem na czasy ostateczne, po nim nadejdzie dzień sprawiedliwy”, wobec czego „póki czas, niech uciekają się do Źródła miłosierdzia Mojego ...” (DzF 848; por. tamże 965).
– Jezus mówi z naciskiem, że na ukaranie ma wieczność, „... a teraz przedłużam im czas Miłosierdzia ...” (DzF 1160).

Niezależnie od zapowiedzianych w Objawieniu Bożym publicznym wydarzeń eschatologicznych, każdemu człowiekowi zostaje podarowany przez Boże Miłosierdzie krótszy lub dłuższy czas życia do szukania i znalezienia „Miłosierdzia, tzn. ... łaski usprawiedliwiającej” (Róż-NMB 77). Jezus uświadamia jednak z naciskiem nieuniknioną, obiektywnie istniejącą rzeczywistość:

„Jeżeli uciekają przed Miłosiernym Sercem Moim,
wpadną w sprawiedliwe ręce Moje” (DzF 1728).

Tę samą rzeczywistość wyraża Jezus jeszcze inaczej:

„... Jeżeli nie uwielbią Miłosierdzia Mojego,
zginą na wieki ...” (DzF 965).

(0,2 kB) Mogliśmy już wielokrotnie poznać, że „wielbić Miłosierdzie – to znaczy Jemu ufać. W tej ufności ... leży istota nabożeństwa, ponieważ ... ‘Nie znajdzie dusza usprawiedliwienia, dopokąd nie zwróci się z ufnością do miłosierdzia’ ...” (DzF 570; Róż-NMB 77). Uświadamiamy sobie, że bez uwielbienia Miłosierdzia Bożego nikt nie dostąpi zbawienia.

(0,13 kB) Niewątpliwie Jezus nie uwydatnia sprawy Miłosierdzia jako swoistego ‘zagrożenia’ dla człowieka, skoro nie zdąża do niczego innego, jak właśnie obdarzenia Źyciem – wiecznym swych ludzkich Braci i Sióstr. Jeśli jednak daje tak jaskrawo do poznania, iż w przypadku gdy ktoś usiłuje „uciekać przed miłosiernym Sercem Moim – wpadnie w sprawiedliwe ręce Moje” (por. DzF 1728), słowa te są wypowiedziane niezwykle serio.

Zauważamy, że Jezus podkreśla jako zarówno przedmiot, jak i motyw nabożeństwa do Miłosierdzia fakt, iż Miłość Boga jako Trójjedynego wyraża się w swych działaniach ‘na zewnątrz’ w stosunku do grzesznej Ludzkości jako Miłosierdzie, które będąc nieskończone i niewyczerpalne, pochyla się nad ludzką nędzą, przede wszystkim moralną. Ta Miłość, którą uwielbiamy m.in. poprzez odmawianie Koronki, modlitwy skierowanej do Boga Ojca, staje się zarazem dziękczynieniem za najwyższy dowód Ojcowskiej Miłości, gdyż w tajemnicy Wcielenia i Odkupienia zesłał On Syna swego, by Człowieka zbawił.

(0,2 kB) Z kolei zaś Jezus – uciekając się do języka przenośnego, ale łatwo zrozumiałego, wskazuje, iż to Miłosierdzie odznacza się wrażliwością jakby matki w stosunku do swego niemowlęcia (por. DzF 1076 i 1541). Samo Boże Miłosierdzie stara się w ten sposób torować drogę grzesznikom, którzy nie mają odwagi wznieść oczu do Boga. Samo Boże Miłosierdzie dodaje wtedy grzesznikom otuchy, by się nie lękali „odwoływać” do Bożej ... Litości (zob. DzF 1146.1076).

(0,35 kB) Ostatnim i ostatecznym motywem nakłaniającym niejako do aktu ufności-zawierzenia Bożemu Miłosierdziu staje się jednak Chrystusowa męka. Jezus wskazuje na nią wielokrotnie, mówiąc wręcz m.in.: „... jeżeli nie wierzycie Słowom Moim, wierzcie przynajmniej Ranom Moim” (DzF 379).
– Głównym sposobem uświadomienia sobie tego właśnie motywu miłosiernej Miłości Chrystusowego Serca wyrażającej się w znoszonych odkupieńczych torturach, jest podejmowanie praktyki rozważania Jego męki (zob. DzF 379). Sam zresztą Jezus przyznaje, że ci właśnie, którzy oddają się rozważaniu Męki Jego, tym samym najbardziej wielbią Boże Miłosierdzie:

„Dziś sprowadź Mi dusze które szczególnie czczą i wysławiają miłosierdzie Moje i zanurz je w miłosierdziu Moim.
– Te dusze najwięcej bolały nad Moją Męką i najgłębiej wniknęły w ducha Mojego.
One są żywym odbiciem Mojego litościwego Serca ...” (DzF 1224; Róż-NMB 81).

W swych uwagach o potrzebie rozmyślania nad Miłosierdziem wyrażającym się w odkupieńczej męce Chrystusa, odsłania Jezus swoje najgłębsze zamierzenie.

(0,39 kB)  Mianowicie nabożeństwo do Bożego Miłosierdzia prowadzi wprost do wzrostu gorliwości w miłości ku Bogu i bliźniemu, czyli do doskonałości chrześcijańskiej.
– Jeśli braknie tego dążenia, wszelkie inne formy nabożeństwa rozminą się z właściwymi oczekiwaniami Jezusa (por. Róż-NMB 82).

(0,18 kB) Jezus zdradza się raz po raz, że zarówno Miłosierdzie jako przymiot Boga, jak i Jego Bożo-Ludzkie Serce nie zdąża do żadnej innej korzyści, jak tylko do zbawienia „wszystkich grzeszników” (DzF 186). Toteż ilekroć ktoś ginie na zawsze, pogrąża się to Serce Jezusa w śmiertelnym smutku (zob. DzF 1397.975).
– Tym bardziej jednak Serce Jego wprost się ‘spala’ z żarliwego pragnienia obdarzenia grzeszników Miłosierdziem – Bożymi czynami Miłosierdzia (zob. DzF 177.1190.1521.1784). Daje też do zrozumienia, że Miłosierdzie Jego Serca jest niewyczerpalne. Jezus wykazuje to swą zdumiewającą argumentacją, która zarazem świadczy o jej głębi i niepodważalności:

(0,38 kB) „... Jestem Miłością i Miłosierdziem samym, nie masz nędzy, która by mogła się mierzyć z miłosierdziem Moim, ani go wyczerpie nędza, gdyż z chwilą udzielenia się – powiększa.
Dusza, która zaufa Mojemu miłosierdziu jest najszczęśliwsza, bo Ja Sam mam o niej staranie” (DzF 1273; por. Róż-NMB 83).

Ks. Różycki dopowiada do argumentacji użytej przez Jezusa:

„Ten argument, niezwykły na pierwszy rzut oka, jest w rzeczywistości bardzo głęboki i przywołuje tezę moralistów, która stwierdza: cnoty wzrastają przez ich ćwiczenie i praktykowanie. A więc, według św. Tomasza [2 II, q.30, a.3n] miłosierdzie jest nie tylko cnotą przywiązaną do miłości, lecz samo w sobie, tzn. w swojej istocie, jest największą z cnót.
– Argument za niewyczerpalnością miłosierdzia, zawarty w objawieniu [DzF 1273], jest więc w doskonałej harmonii z danymi psychologii i teologii. W świetle tego argumentu jest prawdą, że im większa jest nędza, którą wspomaga miłosierdzie, tym większe jest samo miłosierdzie, a w konsekwencji jest ono niewyczerpalne” (Róż-NMB 83).

Jest jasne, że nie oznacza to pobłażliwości dla grzechu: „Nie mogę kochać duszy, którą plami grzech” (DzF 1728). Mimo to w przypadku właśnie nędzy moralnej – Miłosierdzie tym bardziej się angażuje, by grzesznika odzyskać ku życiu:

(3.9 kB)
Objaśnienie

(0,35 kB) „Napisz: – Jestem święty po trzykroć i brzydzę się najmniejszym grzechem. Nie mogę kochać duszy, którą plami grzech, ale kiedy żałuje, to nie ma granicy dla Mojej hojności, jaką mam ku niej. Miłosierdzie Moje ogarnia ją i usprawiedliwia.
– Miłosierdziem Swoim ścigam grzeszników na wszystkich drogach ich i raduje się Serce Moje, gdy oni wracają do Mnie. Zapominam o goryczach, którymi poili Serce Moje, a cieszę się z ich powrotu.

Powiedz grzesznikom, że żaden nie ujdzie ręki Mojej. Jeżeli uciekają przed miłosiernym Sercem Moim, wpadną w sprawiedliwe ręce Moje.
(0,2 kB) Powiedz grzesznikom, że zawsze czekam na nich, wsłuchuję się w tętno ich serca, kiedy uderzy dla Mnie.
Napisz, że przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenie i cierpienia, przez burze i pioruny, przemawiam przez głos Kościoła,
a jeżeli udaremnią wszystkie łaski Moje, poczynam się gniewać na nich, zostawiając ich samym sobie i daję im czego pragną” (DzF 1728).

W tym objawieniu przedstawił się Jezus z całym swoim Miłosierdziem:

(0,37 kB) „Ponieważ miłosierdzie jest niewypowiedzianie duże i niewyczerpane, nie może nie zająć się tymi, którzy są zranieni grzechem ... Przeciwnie, Serce Jezusa przepełnione miłosierdziem płonie miłosierdziem dla grzeszników ...
W szczególności źródło miłosierdzia zostało dla wszystkich otwarte włócznią na krzyżu” (Róż-NMB 83).


(0,25 kB) Jezus zdradza we wzmiankowanych objawieniach z Dzienniczka trzy charakterystyczne cechy Miłosierdzia, wyznaczające sposób Jego działania. Wyrażają się one w słowach Jezusa:

(0,13 kB) „Im większa nędza, tym większe ma prawo do miłosierdzia Mojego” (DzF 1182);
(0,2 kB) „Im większy grzesznik, tym ma większe prawa do miłosierdzia Mojego” (DzF 723);
(0,13 kB) „Jestem hojniejszy dla grzeszników niżeli dla sprawiedliwych” (DzF 1275).

W słowach tych zdradza się ten sam Jezus, który za życia mówił o „większej radości z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia” (Łk 15,7). Rozumiemy, że Boże Miłosierdzie „ściga” przede wszystkim grzeszników wprost zagrożonych utratą życia wiecznego. Tu ma uzasadnienie Jezusowa zachęta, że im większy grzesznik, tym większe ma ‘prawo’ odwoływać się już tylko do Bożej litości (DzF 1146.1541.699).
– Stąd konkluzja ks. prof. Różyckiego:

„Z takiej postawy Miłosierdzia wypływa niezwykle ważny wniosek dla nabożeństwa:

(0,2 kB) Niech grzesznik, nawet największy, nie rozpacza wcale, lecz niech rzuci się z ufnością w ramiona Miłosierdzia, gdyż im większe są jego grzechy, tym większe jest jego prawo do miłosierdzia!
Niech jego ufność będzie tym większa, im większe są jego grzechy. Ta postawa miłosierdzia stanowi bardzo oczywisty motyw ufności i nabożeństwa ....
W ten sposób można powiedzieć, że dla Nieskończonego Miłosierdzia odpowiedniej – w znaczeniu: łatwiej – jest dawać dużo niż mało [zob. DzF 1578.1739](Róż-NMB 84n).

Ozdobnik (3 kB)

5. Treść ufności w czci dla Miłosierdzia

O ‘ufności’, jej konieczności i jej cechach w Nabożeństwie do Miłosierdzia mowa jest niemal w każdym Objawieniu zapisanym w Dzienniczku (zob. do tego również: Wit-FauN 86n). Owa ‘ufność’ jest oczekiwaną odpowiedzią człowieka w obliczu Bożego Miłosierdzia, szczególnie tego objawiającego się w męce Syna Bożego dla naszego odkupienia. Jezus domaga się wyraźnie i wielokrotnie ‘ufności’. Mówi np. tak:

(0,13 kB) „... Łaski z Mojego miłosierdzia czerpie się jednym naczyniem,
a nim jest – ufność.
Im dusza więcej zaufa, tym więcej otrzyma ...” (DzF 1578; Róż-NMB 85).

Jezus wspomina tu o czerpaniu „Łask z Mojego Miłosierdzia ...”. Na podstawie analizy całokształtu wypowiedzi Jezusa należy stwierdzić, że chodzi tu nie tylko o uzyskiwanie łask koniecznych do odpuszczenia grzechów itd., lecz również o dary doczesne, oczywiście „jeżeli to o co prosisz, będzie zgodne z wolą Moją” (DzF 1731). Jest oczywiście jasne, że pierwszorzędnym celem wzbudzanego aktu ufności jest łaska odpuszczenia grzechów, uświęcenia i zbawienia.

(0,25 kB)  Dla niejednego czytelnika, a także wierzącego, samo wyrażenie ‘ufność’ może się wydawać niezbyt zrozumiałe i dziwne. W pierwszej części niniejszego rozdziału była mowa o owej ‘ufności’ wielokrotnie, jako o zasadniczym wymogu, warunkującym otrzymywanie jakichkolwiek łask od Bożego Miłosierdzia. Wspomniano też, że treść tego słowa – w formie czasownikowej czy rzeczownikowej – może napotykać w niektórych językach na poważne trudności: słowa takiego w niektórych językach po prostu nie ma. Trzeba je wówczas przetłumaczyć równoważnie: tak by nie zagubić jego podstawowej treści.

Sam Jezus utożsamia w pewnych wypadkach treść słowa ‘ufać’ z ‘wiarą’, np. w nawiązaniu do sakramentu spowiedzi (DzF 1448). Treść słowa ‘ufam-ufność’ wyraża postawę wewnętrzną harmonizującą dobrze z innymi cnotami moralnymi. Chodzi zatem jednocześnie o mocną wiarę, niezłomną nadzieję, miłość, zawierzenie w Bożą Dobroć i Boże Miłosierdzie, w łączności z postawą pokory serca połączonego z poczuciem skruchy za grzechy. Jest bowiem oczywiste, że „Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje” (1 P 5,5; por. DzF 1602).

Przyjrzenie się treści Dzienniczka wiedzie do wniosku, że tak gorąco przez Jezusa oczekiwana ‘ufność’ jest dokładnie tym samym, o czym wielokrotnie – i też na różne, a przecież równoważne sposoby – mówi na kartach Ewangelii sam Jezus. Ewangelie wyrażają się w takich sytuacjach najczęściej o ‘wierze’. Zwróciliśmy na to uwagę już w naszych poprzednich rozważaniach (zob. już też wyż.: Zawierzyć-uwierzyć Ukrzyżowanemu). Wypada zwrócić na ten aspekt uwagę jeszcze raz:

butt  Relacja św. Łukasza o uzdrowieniu dziesięciu trędowatych, z których tylko jeden – Samarytanin wrócił, by podziękować. Jezus mu powiedział: „Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła” (Łk 17,19). Samarytanin ujawnił tu postawę dokładnie taką, jakiej domaga się Jezus Miłosierny przez św. Faustynę: postawę ufności.

butt  Jezus mówi do kobiety z wieloletnim krwotokiem: „Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju” (Łk 8,48).

butt  Burza na jeziorze: „A do nich [= Apostołów] rzekł: ‘Gdzie jest wasza wiara’? Oni zaś przestraszeni i pełni podziwu mówili nawzajem do siebie: ‘Kim właściwie On jest, że wichrom i wodzie rozkazuje, a są Mu posłuszne’ ? ...” (Łk 8,25).

butt  Piotr, który zaczyna tonąć, gdy Jezus pozwolił mu przyjść do Siebie po wodzie na wzburzonym jeziorze. Piotr „... krzyknął: ‘Panie, ratuj mnie’! Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: ‘Czemu zwątpiłeś, małej wiary’? ...” (Mt 14,30n).

butt  Do paralityka spuszczonego na łożu mówi Jezus: „Ufaj, synu, odpuszczają ci się twoje grzechy ...” (Mt 9,2).

butt  Jezus wchodzi w nocy do łodzi wystraszonych Apostołów na wzburzonym jeziorze i mówi:
Odwagi, Ja Jestem, nie bójcie się ...” (Mk 6,50).

butt  Na końcu swego pożegnania z Apostołami tuż przed męką mówi Jezus do nich:
„Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę, Jam zwyciężył świat” (J 16,33).

Zauważamy, że nawet Ewangelie używają tu zróżnicowanego słownictwa na określenie jednej i tej samej podstawowej postawy, która jest warunkiem otrzymywania jakichkolwiek łask za pośrednictwem Syna Człowieczego: wiara twoja, zawierz, zaufaj, miej odwagę, małej wiary, odwagi.
(0,2 kB) Jezus prowokuje do zawierzenia swojej Miłości, która cała jest zbawieniem i odkupieniem. Pochyla się ona nad każdą ludzką nędzą, by człowieka podźwignąć ku nadziei i zmianie życia w promieniach łaski. A ma ona Wszechmoc do dyspozycji ...!

Stąd wniosek, że w niejednym wypadku zamiast czasownika ‘ufać’, względnie rzeczownika ‘ufność’ – można z pełnym pokryciem w terminologii Objawienia Bożego i w pełnej zgodzie z przesłaniem zawartym w Ewangeliach – a z kolei w Dzienniczku św. S. Faustyny, użyć określeń równoważnych i zamiennych: zawierzyć, zdać się całkowicie, położyć nadzieję w Osobie Jezusa, itd. Niewątpliwie taki sens kryje się za słowem samego Jezusa z Ewangelii Janowej, orzekanym o Bogu Ojcu:

(3.7 kB)
Objaśnienie

„Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy,
kto w Niego wierzy, nie zginął,
ale miał życie wieczne” (J 3,16).

Oraz:

„To bowiem jest wolą Ojca Mego,
aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego,
miał życie wieczne. A Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (J 6,40).

(0,39 kB) W obydwu wypowiedziach Chrystusa występuje czasownik ‘wierzyć’. Ma on sens dokładnie taki sam, jak w Dzienniczku św. Faustyny występujący rzeczownik ‘ufność’, czy czasownik ‘ufać’.

Tak ukazana postawa wiary-zawierzenia-ufności jest dobrowolną odpowiedzią ze strony człowieka na oczekiwane, względnie już doznane Miłosierdzie.
– Postawa ta „... ma wartość modlitwy trwającej bez przerwy, której skuteczność u Boga została zagwarantowana przez Pana [por. Łk 18,1-8](Róż-NMB 86).

Postawę tę nagradza Jezus przeobficie (zob. DzF 1075). Człowiek taki „nie zginie, bo wszystkie sprawy jego Moimi są” (DzF 723). Boże Miłosierdzie udziela mu łask przeobficie, jeśli tylko „odwołuje się do Mej litości” (DzF 1146). Boże Miłosierdzie samo będzie odtąd starało się o jego sprawy (DzF 1273.1541).

Ozdobnik (3 kB)

6. Warunki istotne i nie istotne Nabożeństwa

W dalszym ciągu streszczamy dogłębne analizy ks. prof. Różyckiego. Wskazuje on na elementy istotne i nie istotne nabożeństwa do Bożego Miłosierdzia (Róż-NMB 88n).

Warunki istotne Nabożeństwa

(0,38 kB)  Istotnym elementem wszelkiego Nabożeństwa do Bożego Miłosierdzia, które jest równoznaczne z samym w ogóle uwielbieniem tego Bożego przymiotu, jest ufność – i tylko ona. Czyli postawa, którą można wyrazić określeniem ‘zawierzyć-zawierzenie’.
– Na wyrażaniu ufności polega zarazem cześć składana Bożemu Miłosierdziu (zob. DzF 379.742.1540n.1576nn). Gdzie będzie oczekiwana przez Boga ufność, będzie tym samym uwielbienie Bożego Miłosierdzia, chociażby zabrakło jakichkolwiek innych praktyk Nabożeństwa (np. DzF 965.1160).
Jezus rozciąga tak pojętą ufność nawet na sprawy doczesne – oczywiście w Bożym tego słowa znaczeniu, ale tym bardziej na zbawienie wieczne i szczęśliwą godzinę śmierci (zob. DzF 723.657.1128.742.1540n).

Ufność jest z kolei częścią istotną nabożeństwa dlatego, że bez niej niemożliwe jest korzystanie z pozostałych łask nabożeństwa – niezależnie od tego, czy chodzi o łaskę uświęcającą, czy o dary doczesne (np. DzF 300). Jezus dał to jednoznacznie do zrozumienia:

(0,13 kB) „Łaski z Mojego miłosierdzia czerpie się
jednym naczyniem, a nim jest – ufność” (DzF 1578).

Ks. prof. Różycki podkreśla, że Jezus mówi 9 krotnie o ‘ufności’ jako warunku uzyskiwania dobrodziejstw nabożeństwa, a 34 razy nawołuje do niej (Róż-NMB 89). Znaczy to, że:

butt  „Bez ufności nabożeństwo nie daje żadnych łask;
butt  Ufność sama w sobie, bez innych aktów pobożności, gwarantuje otrzymanie
wszelkiego rodzaju łask i potrzebnych dobrodziejstw;
butt  Ufność bez innych aktów już jest nabożeństwem” (Róż-NMB 89n).

Wypada dalej przytoczyć ścisłe konkluzje ukazane przez ks. prof. Różyckiego:

„... Jak akt spowiedzi sakramentalnej daje odpuszczenie grzechów tylko wówczas, gdy jest dokonywany z równoczesnym żalem (nie przeszłym lub przyszłym), tak samo akty zewnętrzne nabożeństwa nie zdobędą łask miłosierdzia, jeżeli nie będzie im towarzyszyć aktualnie ufność wykonującego te akty” (Róż-NMB 90).

(0,2 kB) Stąd też nic nie daje odmawianie Koronki, uwielbianie Obrazu itd., jeśli w sercu nie będzie aktualnie wzbudzonej ufności, względnie całkowitego zawierzenia Bożemu Miłosierdziu.
– Innymi słowy praktyka nabożeństwa wymaga bieżącego zaangażowania świadomości, a jednocześnie wprowadzania w czyn pozostałych aspektów, które składają się na całokształt autentycznie pojmowanej ‘ufności’, równoważnej z zawierzeniem, ale i pokorą, skruchą, nadzieją. Innymi słowy Jezusowi ponad wątpliwość chodzi o uaktywnienie przez nabożeństwo do Bożego Miłosierdzia – owocującego cnotami i praktyką życia według zasad Ewangelii (Róż-NMB 90n).

Warunki nie wchodzące w istotę Nabożeństwa

Tutaj chodzi o wszystkie pozostałe elementy nabożeństwa do Miłosierdzia, które nie stanowią o samej istocie nabożeństwa. Trzeba zatem zaliczyć do nich różne praktyki nabożeństwa oraz doznawane przez nie skutki. Wspomniane w tej chwili skutki nabożeństwa można podzielić na ogólne i szczegółowe (Róż-NMB 91n).

(0,2 kB) Ogólne skutki płyną wprost z istotnego komponentu nabożeństwa, tzn. z ufności. Sama w sobie ta ufność staje się nośnikiem ogólnych skutków nabożeństwa. Mianowicie prawdziwy czciciel Miłosierdzia cieszy się tym samym doznawaniem Miłosierdzia zarówno w wymiarze łask warunkujących osiągnięcie życia wiecznego, jak i łask potrzebnych w swym życiu doczesnym (DzF 723.300).

(0,2 kB) Skutki szczegółowe są przywiązane do określonych aktów nabożeństwa, oczywiście pod warunkiem że zostają podejmowane wraz z towarzyszącą im ufnością w Boże Miłosierdzie. Dotyczą one m.in. przystąpienia do spowiedzi św. oraz przyjęcia Eucharystii w święto Miłosierdzia, kiedy można uzyskać łaskę ‘drugiego chrztu’.

Ks. Różycki wykazuje na podstawie dziejów objawień Dzienniczka i ich dwóch zasadniczych faz, że dopuszczalne są niejako dwa stopnie realizacji tegoż nabożeństwa: proste, oraz złożone (= integralne) (zob. Róż-NMB 91).
(0,13 kB) Mianowicie w pierwszej fazie objawień Jezus ukazywał same tylko niezwykle hojne obietnice związane z Nabożeństwem.
(0,13 kB) Natomiast wyraźną cezurę w dziejach tych Objawień wyznacza data 24 października 1936 r. Wtedy to Jezus „dorzucił kategoryczne żądanie moralne: podejmowanie uczynków miłosierdzia względem bliźnich jako warunku dostąpienia łask Nabożeństwa.
– Ks. Różycki pisze:

„Tak więc nabożeństwo jest proste, kiedy się ogranicza tylko do prostych aktów nabożeństwa i koniecznych do korzystania z obietnic do niego przywiązanych.
– Jest ono złożone, jeżeli obok tych aktów specyficznych nabożeństwa obejmuje także praktykowanie miłosierdzia koniecznego do otrzymania tych obietnic” (zob. Róż-NMB 91).

(0,37 kB) W pierwszym okresie domagał się Jezus następujących praktyk: czci dla Obrazu, spowiedzi i komunii św. w święto Miłosierdzia oraz odmawiania Koronki.
– Od wyżej wspomnianej daty zmienia się w sposób istotny rola Obrazu: ma on „przypominać żądania” Miłosierdzia. Jezus używa tonu kategorycznego (zob. Róż-NMB 92):

„Jeżeli dusza nie czyni miłosierdzia w jakikolwiek sposób,
nie dostąpi miłosierdzia Mojego w dzień sądu” (DzF 1317).

(0,28 kB) Znaczy to, że w przypadku nie-praktykowania miłosierdzia: czynem-słowem-modlitwą nie ma szans na uzyskanie łask związanych z czcią Obrazu.

(0,15 kB) Nieco inaczej ma się łaska „drugiego Chrztu”. Może się zdarzyć, że przyjęcie Komunii św. następuje niebawem po spowiedzi św. i nie było jeszcze szansy na podjęcie jakiegokolwiek czynu miłosierdzia. Z tego względu wielkość Łaski w tym wypadku nie zależy od uprzedniego praktykowania miłosierdzia (Róż-NMB 92).

Coś podobnego dotyczy łaski szczęśliwej śmierci za odmówienie Koronki do Bożego Miłosierdzia (DzF 687). Jezus zapewne nie uzależnił jej otrzymanie od czynienia miłosierdzia. Skądinąd jednak samo odmawianie Koronki już jest ‘czynem miłosierdzia’: przez modlitwę miłosierdzia za cały świat.

Zastanowienie się nad tymi kilkoma formami nabożeństwa do Miłosierdzia prowadzi do wniosku, że samo w sobie ‘czynienie miłosierdzia’ (czynem-słowem-modlitwą) jest co prawda żądaniem kategorycznym Chrystusa, a przecież nie wchodzi w istotę samego Nabożeństwa. Znaczy jednak, że każdy uczeń Chrystusa powinien podejmować praktykowanie miłosierdzia, czyli wprowadzać w czyn miłość bliźniego, zmierzając tym samym do świętości na co dzień (zob. do tego: Róż-NMB 93n).

Ozdobnik (3 kB)

E.   OBIETNICE ZWIĄZANE Z NABOŻEŃSTWEM

Ozdobnik (3 kB)

(13 kB)
Objaśnienie

Dla wygody nadal kierujemy się w pierwszym rzędzie dogłębnym studium nad Dzienniczkiem przeprowadzonym przez ks. prof. Ignacego Różyckiego (Róż-NMB 94-119). Zakładamy znajomość wszystkiego, co powiedziano w pierwszej części niniejszego rozdziału przy historycznej analizie objawień.

Należy przypomnieć wcześniej omówione warunki otrzymania jakichkolwiek łask związanych z Nabożeństwem do Bożego Miłosierdzia. Mianowicie warunkiem nieodzownym jest każdorazowo ufność w Miłosierdzie, czyli całkowite zawierzenie Jezusowi Miłosiernemu.
– Drugim warunkiem jest czynienie miłosierdzia: czynem-słowem-modlitwą. Ten warunek jest w pewnej mierze ‘względny’ w tym znaczeniu, że praktykowanie miłosierdzia zależy od nasuwających się możliwości wprowadzenia żądania Jezusowego w życie.

Ozdobnik (3 kB)

1. Cześć składana Obrazowi

Zauważamy, że Jezus ujawniał w swych objawieniach dopiero stopniowo coraz inne szczegóły Obrazu, którego namalowania zażądał 22 lutego 1931 r. (zob. do tego też: Wit-FauN 97-173. – Sam Obraz zob. niż.: Obraz Jezu Ufam Tobie – lub: Ołtarz boczny św. Faustyny w dotychczasowej kaplicy-kościele Sióstr w Krakowie). Dotyczy to znaczenia promieni Krwi i Wody, znaczenia podpisu ‘Jezu ufam Tobie’, a nawet szczegółu chwili ukazania się tych dwóch promieni. Jezus domaga się uroczystego poświęcenia Obrazu w święto Miłosierdzia oraz jego czci publicznej na całym świecie. Stwierdza, że w tym Obrazie podaje ludziom „Naczynie, z którym mają przychodzić po Łaski do Źródła Miłosierdzia” (DzF 327).

Podstawą uzyskiwania jakiejkolwiek łaski poprzez ten Obraz jest wciąż żywa ufność, a niezależnie od tego czynienie miłosierdzia. Obraz służy za ‘naczynie’ zarówno Jezusowi, jak i ludziom. Rzecz jasna, nie ‘obraz’, lecz Osoba daje łaski. Ludziom zaś służy Obraz jako swoisty ‘czerpak’, z którym mają przychodzić „po łaski do Źródła Miłosierdzia”.
– W momencie przełomowym Objawień podkreślił Jezus bardzo zdecydowanie, że Obraz ma przypominać żądania Miłosierdzia Bożego odnośnie do czynienia miłosierdzia. Bez spełnienia tego warunku nie ma mowy o jakimkolwiek kulcie tego Obrazu.
– Otrzymywanie Łask wiąże się oczywiście z jakością ufności, z jaką człowiek zbliża się do Bożego Miłosierdzia. Cześć Obrazu będzie wówczas jedynie wyrazem tej właśnie ufności, względnie tego zawierzenia. Same w sobie Obietnice związane z czcią Obrazu dotyczą przede wszystkim zbawienia, ale i obfitości wielu innych, bliżej nie określonych łask (DzF 723.687; zob. cytowane studium: Róż-NMB 95-98).

Ozdobnik (3 kB)

2. Święto Miłosierdzia

Jezus przywiązuje do ustanowienia i obchodzenia tego Święta od początku bardzo dużą wagę, poświęcając mu aż 14 objawień (zob. Róż-NMB 98-104; oraz Wit-FauN 175-210).
– Jezus podyktował też nowennę przygotowawczą do tego Święta (DzF 1209-1229) i dodał: „Raduje się Serce Moje z Święta tego” (DzF 998). Jezus wyraża wyraźne życzenie, żeby było obchodzone uroczyście – w pierwszą Niedzielę po Wielkanocy i by kapłani wtedy mówili o Bożym Miłosierdziu które przyszło przez Chrystusa.
– Tym samym związał Jezus to Święto ściśle z Wielkim Piątkiem, uwydatniając tajemnicę odkupienia przez krzyż (DzF 89).

Jezus życzy sobie wyraźnie nowenny przygotowawczej do tego Święta, m.in. poprzez nowennę Koronek, wiążąc z nią uzyskanie przez wszystkich „wszelkich łask” (DzF 796). Sama nowenna, częściowo podyktowana przez Jezusa, zawiera obietnicę zapewne nie tylko dla S. Faustyny, ale i każdego innego. Warunkiem uzyskania obietnic jest oczywiście ufność oraz jednoczesne czynienie miłosierdzia:

„Nie odmówię żadnej duszy niczego,
którą wprowadzisz do Źródła Miłosierdzia Mojego” (DzF 1209).

Kazanie jakiego oczekuje Jezus od kapłanów tego dnia, winno ukazywać zarówno nieskończone Miłosierdzie Boga, jak i Ludzkiego Serca Jezusowego wyrażone w Jego ukrzyżowaniu – w celu wyzwolenia zawierzenia-ufności w Miłosierdzie Boże. Święto to winno przecież być „ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników” (DzF 699).

Należy też w kazaniu wyłożyć obietnicę „Łaski Chrztu” (DzF 300.699). Ks. prof. Różycki przypomina cztery aspekty tego daru (Róż-NMB 100n):

butt  „Łaska nadzwyczajna” związana jest ze Świętem Miłosierdzia;
butt  Pod warunkiem przyjęcia Komunii św. tego dnia;
butt  Polega na całkowitym odpuszczeniu win i kar;
butt  Łaska teologicznie możliwa.

A oto słowa Obietnicy Jezusa pod adresem tych szczególniej zaproszonych, tj. grzeszników:

(0,24 kB) „Pragnę, aby święto miłosierdzia, było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników.
– W dniu tym otwarte są wnętrzności Miłosierdzia Mego, wylewam całe Morze Łask na dusze, które się zbliżą do Źródła miłosierdzia Mojego; która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii św., dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar; w dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski;
– niech się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat. ...
– Święto miłosierdzia wyszło z wnętrzności Moich, pragnę, aby uroczyście obchodzone było w pierwszą niedzielę po Wielkanocy.
– Nie zazna ludzkość spokoju, dopokąd nie zwróci się do Źródła Miłosierdzia Mojego” (DzF 699).

Ks. prof. Różycki pisze:

„Obietnica tej niesłychanej łaski jest dla wszystkich dusz dowodem, że hojność Jezusa jest w tym dniu rzeczywiście bez granic. Ta hojność jest równocześnie dla wszystkich dusz motywem błagania w tym dniu o Miłosierdzie, z wielką i nieograniczoną ufnością, o wszystkie dary łaski, jakie Pan chce tej niedzieli rozdać” (Róż-NMB 101).

Jezus żąda wyraźnie przystąpienia do Komunii świętej. Spowiedź święta może odbyć się w terminie wcześniejszym.
– Określenie ‘Źródła Życia’ dotyczy z całą pewnością przyjęcia Komunii św.

Jezus obiecuje udzielenie tego dnia takiej samej łaski, jak przy Chrzcie św.: odpuszczenia zarówno grzechów, jak i kar. Dzień ten nie ma być jednym więcej ‘świętem’, lecz naprawdę ucieczką dla grzeszników. Stąd mnożenie zachęt pod ich adresem i zapewnianie, iż tego dnia „otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski” (DzF 699).
– Istnieją oczywiście i inne sposoby uzyskiwania Bożego Miłosierdzia, uwarunkowane każdorazowo aktami bezwzględnego zawierzenia i ufności. Jeśli jednak Jezus wiąże tyle obietnic z samym świętem Miłosierdzia, wykazuje tym samym, że święto to jest dniem naprawdę szczególnie skutecznego uzyskiwania tak nieprawdopodobnych Jego łask i obietnic.

Za ks. Różyckim wypada podsumować hojność łask związanych z tym dniem. Jest nią:

butt  Zaofiarowanie tych łask wszystkim, nawet tym którzy dopiero tego dnia się nawrócili;.
butt  możliwość uzyskania wszelkich możliwych łask tego dnia: duchowych i doczesnych;
butt  łaski te są osiągalne dla wszystkich bez wyjątku, byle wykrzesali z siebie wielką ufność.
butt  Skoro zaś Boże Miłosierdzie „może dawać dużo, Serce Jezusa cieszy się na to Święto” (DzF 1578; Róż-NMB 104).

Ozdobnik (3 kB)

3. Koronka do Miłosierdzia

Kolejną praktyką Nabożeństwa do Bożego Miłosierdzia jest Koronka do Miłosierdzia. Bóg przywiązuje do niej bardzo wiele uwagi, skoro poświęconych jej jest aż 14 objawień (Róż-NMB 105-115; oraz: Wit-FauN 212-240). Jezus objaśnił szczegółowo sposób jej odmawiania.
– Istnieje pewna niejasność jedynie odnośnie do zakończenia: 3 krotnego „Święty Boże...”: czy ma dotyczyć zakończenia każdego dziesiątka, czy dopiero ostatniego. Do istoty Koronki należy użyta w niej liczba mnoga: „... za grzechy nasze i całego świata”, przez co modlitwa ta jest zarazem ‘czynem miłosierdzia’ (Róż-NMB 105n.33).

Ważne jest właściwe rozumienie wezwania skierowanego do Boga Ojca: „... ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo Najmilszego Syna Twego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa ...”.

Sens tej formuły wyłania się z kontekstu. Użyte tu określenie „Bóstwo” nie dotyczy oczywiście ofiarowania Ojcu Bożej ‘Natury’ Jezusa Chrystusa – to byłoby absurdem, skoro Boża ‘Natura’ jest jedna i ta sama i Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Chodzi natomiast o ofiarowanie Ojcu Przedwiecznemu Bożej Osoby Jezusa Chrystusa, która łączy Jego dwie odrębne ‘Natury’: Bożą i Ludzką.
– Podobne sformułowanie było już zadomowione w teologii, zwłaszcza w odniesieniu do Eucharystii i teologii o Jezusie Chrystusie, którego Boża Osoba obejmuje naturę ludzką i Bożą, co warunkowało dzieło odkupienia.

Sformułowanie podobne do tego z Koronki występuje też już w modlitwie podyktowanej trojgu Dzieci przez Anioła w Fatimie w 1916 r. (zob. to wszystko: Róż-NMB 106n). Modlitwa ta brzmiała:

„Najświętsza Trójco, Ojcze, Synu i Duchu Święty, uwielbiam Cię głęboko, ofiaruję nieocenione Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo naszego Pana, Jezusa Chrystusa, obecnego na wszystkich ołtarzach świata – jako wynagrodzenie za zniewagi, świętokradztwa i obojętność, które Go ranią. Przez nieskończone zasługi Jego Najświętszego Serca i przez wstawiennictwo Niepokalanego Serca Maryi błagam o łaskę nawrócenia dla biednych grzeszników”.

Najzwyczajniejsze zasady interpretacji naukowej w zastosowaniu do Chrystologii każą rozumieć tę formułę w pełni poprawnie z punktu widzenia teologicznego (Róż-NMB 108).

Z dalszych słów omawianej modlitwy, którą należy odmawiać na paciorkach ‘Ojcze Nasz’, wynika, że ofiarujemy Bogu Ojcu, a nie Bogu jako Bogu, całą Bożą Osobę Jego Syna jako Boga Wcielonego i Umęczonego. Stąd wzmianka o Jego „Ciele i Krwi, Duszy i Bóstwie”, czyli całości jego Bożo-Ludzkiej Osoby.
– Jego to Ojciec Przedwieczny „dał” i posłał do świata ludzi, aby każdy kto „w Niego wierzy, nie zginął...” (J 3,16). Syn Boży stał się w ‘całości’ swej Bożo-Ludzkiej Osoby „Ofiarą Przebłagalną za nasze grzechy i całego świata” (1 J 2,2; Ef 5,2).

Skoro zaś Syn Boży stał się „ofiarą przebłagalną” za nas i jest darem Ojca „dla nas”, Ojciec dał Go nam niejako ‘do naszej dyspozycji’ – jako właśnie ofiarowanego „na przebłaganie za grzechy nasze – i całego świata”. Stąd też wolno nam tegoż Syna Bożego, a naszego Pana, z którym się w tej chwili łączymy, składać w formie ‘naszego daru’  z powrotem Ojcu Przedwiecznemu.

Ofiarowanie to staje się zarazem odwołaniem się do tej bezwzględnie WIERNEJ Miłości Ojca – i Syna, która doprowadziła do zrealizowania zamysłu zbawienia człowieka w Synu Bożym Wcielonym i Ukrzyżowanym. Zamysł ten był podyktowany odwieczną Miłością Ojca do Człowieka: mężczyzny i kobiety, stworzonych na Obraz Jego Syna.
– Odmawianie Koronki staje się tym samym odwołaniem do Bożej Miłości wyrażającej się jako Miłosierdzie w stosunku do człowieka.

(9 kB)
Objaśnienie

Modlący się na Koronce powołuje się zarazem na „bolesną mękę” Syna Bożego, ta zaś jest najwyższym świadectwem Jego Miłości do swych ludzkich Braci i Sióstr, których przyszedł zbawić.
– Jednakże Miłość Syna Bożego cierpiącego jest wyrazem w pierwszym rzędzie Miłości Miłosiernej samego Ojca względem ludzi, który posunął WIERNOŚĆ swojej własnej Miłości aż do „wstrząsającej ofiary Syna” (DiM 7). Tym samym zaś Koronka odwołuje się w obliczu Ojca Przedwiecznego do „najsilniejszego motywu, aby być wysłuchanym” (por. też Róż-NMB 109).

W tym samym sensie należy rozumieć treść modlitewki powtarzanej 10 krotnie na paciorkach ‘Zdrowaś Maryjo’: „Dla Jego bolesnej Męki – miej miłosierdzie dla nas i całego świata”. Chodzi tu oczywiście o odkupieńczą mękę Jezusa, Syna Bożego Wcielonego. Niemniej w obliczu Ojca staje się ona przy odmawianiu Koronki ponownie odwołaniem się do Miłości Miłosiernej samego Ojca Przedwiecznego, do którego modlitwa jest skierowana. Jej to wyrazem stała się męka odkupieńcza Jego Jednorodzonego Syna – Boga Wcielonego (Róż-NMB 109n).

Ponownie też należy podkreślić, że niezależnie od odmawiania Koronki indywidualnie czy wspólnotowo, do istoty Koronki należy, by używać tu zawsze liczby mnogiej. Koronka staje się tym samym rzeczywistym czynem miłosierdzia ze strony odmawiającego, gdy modli się w intencji przebłagania „za grzechy nasze i całego świata” (zob. DzF 929; oraz: Róż-NMB 110).

Rozumie się, że Koronka musi być wyrazem postawy ufności, która jest niezastąpionym warunkiem nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego. Konsekwentnie zaś musi to być modlitwa wytrwała. Dopiero wtedy można liczyć na uzyskanie obfitości łask – duchowych i doczesnych, przyobiecanych przez Jezusa, jeśli to będzie „zgodne z Wolą Moją” (zob. DzF 1731; zob. też tamże, 1128.1540n). Ks. prof. Różycki słusznie zauważa:

„Wielka wytrwałość jest oznaką wielkiej ufności, a z drugiej strony jest jedną z podstaw Nabożeństwa to, że łaski Miłosierdzia są wprost proporcjonalne do wielkości ufności. Dlatego też jest całkowicie logiczne, że dla otrzymania pewnych darów – zwłaszcza wielkich – Miłosierdzie Boże wymaga dłuższej, wytrwałej modlitwy, a nawet nieustannego odmawiania tej Koronki ...” (Róż-NMB 111).


(0,24 kB) Szczególną ‘domeną’, z którą Jezus związał hojność łask przez odmawianie Koronki, jest godzina śmierci. Na przykładzie osobistych doświadczeń samej S. Faustyny oraz słów Jezusa w nawiązaniu do tychże sytuacji (zob. DzF 1035.1128.1541) trzeba stwierdzić – znów korzystając z gotowych analiz ks. prof. Różyckiego (Róż-NMB 112) – że:

butt  „Koronka posiada obiecaną moc;
butt  daje oczekiwany skutek, lecz pod warunkiem wytrwałego jej odmawiania;
butt  Nie trzeba mylić pewności, że będzie się wysłuchanym, z natychmiastowością wysłuchania”.

W Dzienniczku ukazane są trzy całkiem szczególne obietnice związane z godziną śmierci. Dwie dotyczą zbawienia, trzecia samego umierania (zob. Róż-NMB 113n).

butt  Pierwsza mówi o dostąpieniu „wielkiego Miłosierdzia w godzinę śmierci’, czyli nawrócenia i śmierci w Łasce uświęcającej, pod warunkiem bodaj jednorazowego tylko odmówienia Koronki wraz z nieodzowną ufnością przy jej odmawianiu (DzF 687);
butt  Druga obietnica jest jeszcze większa. Dotyczy przypadku, gdy inni odmawiają Koronkę przy umierającym (DzF 811);
butt  Trzecia Obietnica jest niejako dopełnieniem dwu poprzednich. Jezus obiecuje spokój duszy przy umieraniu (DzF 1541), oraz że umierający nie doznają „przerażenia” (DzF 1540), tak iż śmierć ta będzie „szczęśliwa”, a sam Jezus stanie „pomiędzy Ojcem, a duszą konającą nie jako Sędzia sprawiedliwy, ale jako Zbawiciel miłosierny” (DzF 1541).

Nic dziwnego, że Jezus zwraca się do kapłanów, by podawali grzesznikom Koronkę jako „ostatnią deskę ratunku” (DzF 687; Róż-NMB 115).

Podstawowym warunkiem uzyskiwania wszelkich Obietnic jest jednak zawsze możliwie najwyższa ufność i zawierzenie Miłosierdziu, wytrwałość w modlitwie, oraz oczywiście pełnienie czynów miłosierdzia, chociaż samo już odmawianie Koronki też jest ‘czynem miłosierdzia’, podjętym w formie modlitwy.
– Mieści się to w pełni na linii pouczeń Chrystusa z Ewangelii: „Trzeba się zawsze modlić i nigdy nie ustawać” (Łk 18,1; Róż-NMB 112).

Dotyczy to m.in. dóbr doczesnych, względnie doczesno-duchowych, jak np. Koronki odmawianej w intencji Ojczyzny (DzF 714). Jezus podkreśla, że przy odmawianiu tej modlitwy:

„O, jak wielkich Łask udzielę duszom, które odmawiać będą tę Koronkę,
wnętrzności miłosierdzia Mego poruszone są dla odmawiających tę Koronkę.
Zapisz te słowa, córko Moja ...” (DzF 848).

Ozdobnik (3 kB)

4. Rozszerzanie czci Miłosierdzia

Jezus wiąże jednakowe obietnice z kazaniem o Bożym Miłosierdziu i rozpowszechnianiem Nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego (Róż-NMB 116n). Toteż dotyczą one zarówno kapłanów, jak i pozostałych ludzi.
– Podstawowa obietnica dotyczy w pierwszym rzędzie ich godziny śmierci (DzF 379; oraz Wit-FauN 249-262), ale ponadto całości ich życia, które Jezus obejmie z czułością matki względem jej niemowlęcia (DzF 1075).
– Obietnica dotycząca godziny śmierci jest co prawda podobna do tej związanej z odmawianiem Koronki. Jest jednak zrozumiałe, że samo w sobie zachęcanie innych do czci Bożego Miłosierdzia świadczy o wyższym stopniu zaangażowania niż Koronka odmawiana prywatnie.

W odrębnej obietnicy zwraca się Jezus do kapłanów w nawiązaniu do ich przemawiania o Bożym Miłosierdziu. Obiecuje ich słowom szczególną moc kruszenia zatwardziałych grzeszników (DzF 1521). Będzie tu chodziło zapewne o doprowadzanie grzeszników przez ich kazania i pouczenia do Trybunału Miłosierdzia, gdzie się dokonuje nawrócenie serc (Róż-NMB 117).

Ozdobnik (3 kB)

5. Godzina Miłosierdzia

O ‘Godzinie Miłosierdzia’ mówił Jezus dwukrotnie (DzF 1320.1572; zob. Róż-NMB 117n; oraz: Wit-FauN 241-246). Obiecuje hojność Darów swego Miłosierdzia bez ograniczenia. Stawia trzy warunki:

butt  winno to być o godzinie 15.00;
butt  Modlitwa ma się odwoływać do odkupieńczej śmierci Chrystusa;
butt  Ma ona być skierowana do samego Jezusa.

Rozumie się, że przedmiot modlitwy winien być zgodny z Wolą Bożą. Warunkiem nieodzownym jest wzbudzenie ufności w Miłosierdzie – wraz z towarzyszącą jej wytrwałością w modlitwie; oraz pełnienie uczynków miłosierdzia.
– Jezus sugerował, by o tej porze odprawić Drogę Krzyżową, albo też, gdyby to było niemożliwe, odprawić chociażby przez chwilę adorację Najśw. Sakramentu, względnie gdyby i to było utrudnione, żeby choć przez chwilę pogrążyć się w Jego męce i opuszczeniu podczas konania.

Ozdobnik (3 kB)

6. Ufność w Miłosierdzie

Wielokrotnie była już mowa o ufności. Jest ona warunkiem, bez którego nie byłoby mowy o uczczeniu Bożego Miłosierdzia (Róż-NMB 118n). Poprzednio zwracano już uwagę, że chodzi o ‘ufność’ w jej znaczeniu biblijnym, czyli użytym w języku Objawienia Starego i Nowego Testamentu. Jest ona określeniem synonimicznym (równoważnym) takich wyrażeń biblijnych, jak: ‘zawierzenie’, wiara, nadzieja, pokora, wytrwałość i skrucha serca. Wszystkie te cechy łącznie wzięte składają się na treść użytego w Dzienniczku ‘ufność, ufam’: jako dobrowolnego aktu możliwie totalnego zawierzenia Jezusowi, Odkupicielowi.

(0,36 kB) Dokładniejsze przyjrzenie się duchowi Dzienniczka wykazuje, że sama w sobie tak rozumiana i przeżywana ufność-wiara w pełni wystarcza jako wyraz uwielbienia Bożego Miłosierdzia, chociażby brak było jakichkolwiek innych form Nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego.
– I odwrotnie: na nic się nie przydadzą coraz inne zewnętrzne formy Nabożeństwa do Bożego Miłosierdzia – jak np. cześć Obrazu ‘Jezu Ufam Tobie’, odmawianie Koronki itd., gdyby zabrakło owej ufności.

(0,2 kB) Nic dziwnego, że Jezus obiecuje hojność swych łask, a raczej samo zbawienie wieczne wszystkim, którzy Mu zawierzają:

„Prędzej niebo i ziemia obróciłyby się w nicość,
aniżeliby duszę ufającą nie ogarnęło miłosierdzie Moje” (DzF 1777).

„Szczęśliwa dusza, która przez życie zanurzała się w zdroju miłosierdzia,
bo nie dosięgnie jej sprawiedliwość” (DzF 1075).

„Kto pokładał ufność. w miłosierdziu Moim,
napełnię duszę jego w godzinę śmierci swym Bożym pokojem” (DzF 1520).

„Kto ufa Miłosierdziu Mojemu, nie zginie,
bo wszystkie sprawy jego Moimi są” (DzF 723).


Syn Boży, który obdarzył Rodzinę Ludzką na tym etapie jej rozwoju przedziwnym darem, przypomniał iż Bóg jest Miłosierdziem. Przypomniał również siebie samego w swym Bożo-Ludzkim Sercu, będącym wyrazem ostatecznych konsekwencji Boga WIERNEGO w swej Miłości, dla której nie ma ceny zbyt wysokiej, by zrealizować swoje „Kocham cię, Dziecko Mojej Miłości, Dziecko Mojego bólu”.

Nie można zaprzepaścić tego daru, który sam On niejako ‘wypunktował’ jako „znak na ostateczne czasy” (zob. np. DzF 848.1146.1160). Jest pewne, że innego znaku Pan już chyba nie da. Jedynym Jego pragnieniem, które Go aż ‘pali’ (por. DzF 50.177.1074 itd.), to żarliwe pragnienie zmierzające ku Dobru człowieka, by znalazł się – tak jak sam ON, Jezus Chrystus – w Domu Ojca (por. J 14,2n).

Jezusie i Maryjo ! Kocham Was !
Ratujcie grzeszników !

Ozdobnik (4 kB)

RE-lektura: część V, rozdz. 7c.
Stadniki, 15.XI.2013.
Tarnów, 7.III.2017.

(0,7kB)        (0,7 kB)      (0,7 kB)



3. Przedmiot Nabożeństwa do Bożego Miłosierdzia
4. Nabożeństwo do Miłosierdzia – a ocalenie grzesznika
5. Treść UFNOŚCI w czci dla Miłosierdzia
Ufam-Ufność: określenia równoważne
6. Warunki istotne i nie istotne Nabożeństwa
Warunki istotne Nabożeństwa
Warunki nie wchodzące w istotę Nabożeństwa

E. OBIETNICE ZWIĄZANE Z NABOŻEŃSTWEM
1. Cześć składana Obrazowi
2. Święto Miłosierdzia
3. Koronka do Miłosierdzia
4. Rozszerzanie czci Miłosierdzia
5. Godzina Miłosierdzia
6. Ufność w Miłosierdzie


Obrazy-Zdjęcia

Ryc.1. Różaniec: ulubiona modlitwa Maryjna w 3 lub 4 częściach'
Ryc.2. Siostrzyczka z naguśkim braciszkiem przed św.Marią Teresą
Ryc.3. Zdziwiona dziewczynka ze smoczkiem w buzi
Ryc.4. Zając zawzięcie zafascynowany nowościami komputerowymi
Ryc.5. Bezludna pustynia wśród gór