(0,7kB)    (0,7 kB)

UWAGA: SKRÓTY do przytaczanej literatury zob.Literatura


Ozdobnik

C.   ŻAR GNIEWU TRÓJJEDYNEGO

Ozdobnik

1. Antropomorfizmy i antropopatyzmy

Wypada zwrócić uwagę na ‘reakcję’ Boga w obliczu ludzkiego grzechu. Zagadnienie to było już w jakiejś mierze przedmiotem naszych rozważań, a wrócimy do niego jeszcze w następnej części: o Bożym Miłosierdziu każdorazowo z nieco innego punktu widzenia.

Bóg jest oczywiście nieskończoną doskonałością: niezmienny i niecierpiętliwy. Gdyby grzech miał dotknąć Boga i rzeczywiście sprawić Mu ‘ból’, Bóg nie byłby już Bogiem. Doznanie ‘bólu’ oznaczałoby, iż w Jego ‘przeżyciach’ nastąpiła jakaś zmiana: w tym co przeżywał przed grzechem – a tym co przeżywa po grzechu. Tym samym Bóg przestałby być nieskończoną szczęśliwością.

A przecież zdrowy ‘zmysł wiary’ podpowiada coś innego. Nieprawdopodobne, żeby u Boga rzeczywiście zupełnie „nic się nie działo” w obliczu grzechu: ludzi, a wcześniej Aniołów. Czy Bóg miałby nie ‘reagować’ odmiennie np. na świętokradcze bluźnierstwa ludzi zadających komuś niewinnemu tortury – a z drugiej strony na nieugiętą wierność w miłowaniu Boga i ludzi w przypadku kogoś poddawanego owym mękom? Słońce świeci wprawdzie jednakowo nad dobrymi i złymi (Mt 5,45). Mimo to roślina ustawiająca się całą powierzchnią na jego promienie korzysta z niego w obfitości – w przeciwieństwie do tej pozostającej w głębokim cieniu. Zmiana dotyczy nie słońca, ale przedmiotu podlegającego nasłonecznieniu.

(7 kB)
Objaśnienie

Trochę podobnie dzieje się z Bożym Obrazem otwierającym się, względnie zamykającym na Bożą miłość. Ta sama Miłość, która u jednego znajduje natychmiastowy odzew wzajemności i niesie radość życia – staje się Bożym gniewem dla tych, którzy odcinają się od Boga, wybierając aktem swojej wolności nienawiść i konsekwentnie mękę wiecznego potępienia.

Z kolei jednak nasz sposób wyrażania się o Bogu jest tylko ludzki. Trzeba by być Bogiem, by Boga zrozumieć wyczerpująco. Na swój sposób – Boży, dla nas niepojęty, Bóg ponad wątpliwość jakoś ‘przeżywa’ ludzki grzech, a z kolei ludzki heroizm. My zaś wyrażamy się o Bogu nie naiwnie, a jedynie ‘po ludzku.’ Zdajemy sobie sprawę, że nie możemy odnosić do Boga cech ujemnych związanych z naszym pojmowaniem spraw. Jednocześnie zaś winniśmy potęgować do nieskończoności wszystkie cechy, które w danym pojęciu wyrażają aspekt dodatni orzekanej treści.

Mimo wszystko nietrudno zrozumieć język antropomorfizmów i antropopatyzmów, jakimi Słowo-Boże-Pisane posługuje się bez zażenowania w nawiązaniu do ‘reakcji’ Boga na grzech. Wypowiedzi Pisma świętego bywają w tym wypadku wręcz straszne i przerażające.


UWAGA – definicje:
Antropomorfizm: wyrażanie się o Bogu, jakby miał kształt człowieka. Np.: Bóg ‘widzi, mówi’ itp.
Antropopatyzm: wyrażanie się o Bogu, jakby przeżywał uczucia na sposób uczuć występujących u człowieka. Np.: Boża ‘zazdrość’, smutek Boga, żal, gniew itp.

2. Przykładowe wypowiedzi biblijne

Spustoszenia kraju według Ezechiela (Ez 22,24-31)

Urywek z Księgi proroka Ezechiela – w nawiązaniu do narastającej fali grzechów niesprawiedliwości i gwałtów, których widownią stało się Jeruzalem (ok. 590 przed Chr.) na kilka lat przed jego zburzeniem przez wojska Neo-Babilońskie (586 r. przed Chr.). Odwołując się do pewnej analogii należałoby powiedzieć, że chodzi o byłą Bożą Oblubienicę legitymującą się przynależnością do Chrystusa:

„Powiedz jej [= Jerozolimie]: Ty jesteś ziemią, ... której władcy ... są jak lew ryczący, co rozdziera zdobycz: pożerają ludzi, zabierają bogactwa i kosztowności i mnożą wdowy wśród nich. Kapłani jej przekraczają moje prawo – bezczeszczą moje świętości ...
Przywódcy pośród niej są jak wilki rozdzierające zdobycz: rozlewają krew, zabijają ludzi, aby osiągnąć niesprawiedliwe zyski. Prorocy ... pokrywają ich winy tynkiem ... Lud tej ziemi mnoży gwałt i rozbój, krzywdzi ubogiego i nędzarza, a bezprawnie uciska cudzoziemca ...
Wobec tego wyleję na nią [= Jeruzalem] mój gniew, w ogniu mej zapalczywości wyniszczę ich” (Ez 22,24-31).

Ostrzeżenia Mojżesza (Pwt 29)

Z kolei fragment, w którym Mojżesz ostrzega Lud Boży przed niewiernością i zdradą przymierza zawartego z Bogiem. Pociągnie to za sobą nieszczęścia, wyraz Bożego gniewu:

„Wtedy... powiedzą [= o ziemi zniszczonej ekologicznie]: ‘... nie urośnie na niej żadna roślina, jak w zagładzie Sodomy, Gomory i Seboim, które Pan zniszczył w swym gniewie i zapalczywości’.
I wszystkie narody powiedzą: ‘Czemu to Pan uczynił tej ziemi? Dlaczego ten żar gniewu?’
I odpowiedzą: ‘Bo opuścili Przymierze Pana, Boga ich przodków, zawarte z nimi ..., a poszli służyć obcym bogom i oddawać im pokłon ... i zapalił się gniew Pana przeciw tej ziemi, sprowadzając na nich wszystkie przekleństwa ...
Wyrwał ich Pan z ich ziemi z gniewem, zapalczywością i wielkim oburzeniem, i wygnał ich do obcej ziemi’
...” (Pwt 29,21-27).

Ostrzeżenia z 2 Krl (2 Krl 17,7-20)

W podobnych słowach pisze autor biblijny o powodach zagłady Izraela Północnego [= Samarii-Efraima] w r. 721 przed Chr. Samaria [= stolica tego państwa] legła wtedy pod ciosami Asyrii. Działo się to wśród nieopisanych okrucieństw ze strony wojsk asyryjskich:

„Stało się tak, bo Izraelici zgrzeszyli przeciwko Panu, Bogu swemu ... Czcili oni bogów obcych ... I wymyślili sobie Izraelici rzeczy przewrotne na przekór Panu, Bogu swemu ... – Spełniali czyny grzeszne, drażniące Pana ...
Pan jednak ciągle ostrzegał Izraela i Judę przez wszystkich swoich proroków ... mówiąc: ‘Zawróćcie z waszych dróg grzesznych i przestrzegajcie poleceń moich ...’
Lecz oni nie słuchali i twardym uczynili swój kark, jak kark ich przodków, którzy nie zawierzyli Panu, Bogu swemu. Odrzucili przykazania Jego i przymierze ...
Szli za Nicością [= bogami sztucznymi; boga innego poza Bogiem Objawienia jednak Nie Ma] i stali się Nicością [= ostateczna zapłata za grzech: śmierć spustoszenia] ...
Przeprowadzali synów swoich i córki przez ogień [= zabijanie niemowląt-dzieci na ofiarę bożkowi Molochowi; grzechy dzieciobójstwa: przerywanie ciąży, środki poronne], uprawiali wróżbiarstwo i czarnoksięstwo. Oddali się czynieniu tego, co jest złe w oczach Pana, drażniąc Go.
– Wtedy Pan zapłonął gwałtownym gniewem przeciw Izraelowi i odrzucił go od swego Oblicza ...
... Wtedy Pan odrzucił całe potomstwo Izraela, poniżył je i wydał je w moc łupieżców, aż wreszcie odrzucił je od swego Oblicza” (2 Krl 17,7-20).

3. Słowa Bożych ostrzeżeń

Żarliwe ostrzeżenia Ozeasza i Jeremiasza

Można by przytoczyć w obfitości teksty Pisma świętego tak Starego, jak Nowego Testamentu ukazujące Bożą reakcję gniewu w obliczu grzechu Córy Jeruzalem.
– Ale nie mniej często ukazuje Słowo-Boże-Pisane Boga jako Ojca i jednocześnie Matkę. Mianowicie Bogu ‘żal’  swego żywego Obrazu, który pędzi na oślep w ogień zguby. Bóg wzmaga dramatyczne ostrzeżenia przed trwaniem w grzechu i złu. Nawołuje Oblubienicę do opamiętania, i uświadamia przerażające następstwa jakie za sobą pociągnie jej ‘cudzołóstwo’, tj. apostazja.

Oto fragment z Księgi Ozeasza, piewcy zranionej miłości Boga [= poł. 8 w. przed Chr.]:

„Słuchajcie słowa Pana ...
On bowiem spór wiedzie z mieszkańcami kraju,
gdyż zaginęły wierność [= hebr.: ‘Prawda’] i miłość
i znajomość Boga na ziemi.
Przeklinają, kłamią, mordują i kradną,
cudzołożą, popełniają gwałty, a zbrodnia idzie za zbrodnią” (Oz 4,1n).

A oto urywek z Księgi Jeremiasza [= przełom 7-6 w.]. Bóg nawołuje przez Jeremiasza do opamiętania. Następstwem zerwania z Bogiem będzie bowiem nieunikniona zagłada Jeruzalem:

Jeżeli chcesz powrócić, Izraelu ...
możesz do Mnie powrócić;
a jeżeli oddalisz swe bóstwa,
nie potrzebujesz się błąkać z dala ode Mnie ...
– Obrzeżcie się ze względu na Pana
i odrzućcie napletki serc waszych
[= odrzućcie zatwardziałość serca; zmieńcie usposobienie dotychczasowe – na Boże],
bo inaczej gniew mój wybuchnie jak płomień
i będzie płonął, a nikt nie będzie go mógł ugasić
z powodu waszych przewrotnych uczynków” (Jr 4,1.4).

Czyniącym zło Bóg uświadamia przez Jeremiasza, jak to gorzko żyć bez Boga. Grzech prowadzi do pustki i zniszczenia:

„Oczyść swe serce z nieprawości, Jerozolimo,
abyś została ocalona!
Dokądże będziesz podtrzymywać w sobie
swoje grzeszne myśli?...
Nieprzyjaciele przybywają z odległego kraju [= Szatan] ...
bo się zbuntowała [= Jeruzalem] przeciw Mnie ...
Twoje postępowanie i twoje czyny
sprowadziły to na ciebie.
Twoja nieprawość – jakże jest gorzka ...” (Jr 4,14.16nn).

(17 kB)
Objaśnienie

W swej proroczej wizji wyraża Jeremiasz ból swej własnej zranionej miłości do umiłowanego Jeruzalem na widok jego spustoszenia.

Nietrudno przenieść te obrazy w rzeczywistość ducha. Wnętrze duszy staje się wskutek grzechu domeną „rządców świata tych ciemności” (por. Ef 6,12):

„Moje łono, moje łono! Wić się muszę w boleściach!
... – ‘Klęska za klęską’ – wieść niesie! ...
‘Tak, niemądry jest mój naród,
nie uznają Mnie.
Są dziećmi bez rozwagi, nie mają wcale rozsądku.
Mądrzy są w popełnianiu nieprawości,
lecz dobra czynić nie umieją’ ...” (Jr 4,19n.22).

Zniszczenie Bożej Świątyni (1 Kor 3)

Tę samą rzeczywistość: spustoszenia wskutek grzechów, wyraża jako Słowo Boże Apostoł Narodów, św. Paweł. Używa słów przerażających:

„Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was?
Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga,
tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście” (1 Kor 3,16n).

Człowiek jest Ziemią Świętą: Przybytkiem Trójjedynego. A Ten wzywa do Oblubieńczego Przymierza z sobą. Przybytek ten jest wypełniony Trzecią Bożą Osobą: Duchem Świętym. On to dokonuje wszczepienia Bożego Obrazu w życie Trójjedynego, sam będąc Osobową jednością Ojca i Syna. Jako Boże tchnienie i żar miłości sprawia, że Bóg przebywa w ludzkim sercu (J 14,23) – w założeniu na stałe:

„A nadzieja zawieść nie może,
ponieważ miłość Boża [= Bóg-Miłość] rozlana jest [= wszczepiona jest] w sercach naszych
przez Ducha Świętego, który został nam dany” (Rz 5,5).

Jeśli człowiek aktem swej woli wyprosi Boga ze swego serca przez grzech, Bóg zawsze posłuszny – natychmiast opuszcza świątynię tegoż serca. W efekcie świątynia sama się ‘zawala’: jak balon z którego uszło powietrze. W ruinach świątyni zagnieżdża się w tej samej chwili Szatan, przeciwnik Boga i człowieka. Potępienie, rozpacz, nienawiść i męczarnie – bez nadziei na odmianę na wieki. Oto moneta, jaką wypłaca „wielki Smok, Wąż starodawny, zwodzący całą zamieszkałą ziemię ...” (por. Ap 12,9).

4. Nagość – cudzołóstwo

Motyw nagości wskutek upadku w Raju

A oto jeszcze inny sposób poglądowego uświadamiania następstw grzechu: nagość w jakiej wiarołomna Oblubienica staje naraz przed Bożym Obliczem. Motyw ten wysuwa się już w opowiadaniu o upadku prarodziców: „Otwarły się oczy ich obojga: doszli do poznania, że są nadzy” (Rdz 3,7). Ani autor biblijny, ani my – nie wiemy, jakim grzechem zgrzeszyli pierwsi rodzice. Wskazanie na nagość ma swoją głębszą wymowę. W wyniku grzechu znika bezpowrotnie to, co Jan Paweł II mówi o wzajemnych odniesieniach pierwszego mężczyzny i pierwszej kobiety. Przed upadkiem oboje widzieli siebie „jakby wzrokiem samej tajemnicy stworzenia” (MiN 53n). Na tym tle Ojciec święty wyjaśnia wzmiankę o „nagości”:

„Owej pełni ‘zewnętrznej’ widzialności, o jakiej stanowi nagość ‘fizyczna’ ..., odpowiada ‘wewnętrzna’ pełnia widzenia człowieka w Bogu, to znaczy wedle miary ‘Obrazu Boga’. Wedle tej miary człowiek właśnie ‘jest’ nagi..., zanim ‘poznaje, że jest nagi’ ...” (MiN 53).

Wszelki grzech, zatem nawet niekoniecznie ten przeciw przykazaniu VI, wprowadza dysonans w wewnętrzną harmonię człowieka. Wyzwala pożądliwość, która przesłania widzenie człowieka jako osoby, a czyni go terenem zawłaszczenia. Pewne jest, że ci dwoje, a po nich każdy człowiek – odczuli, iż z chwilą zerwania z Bogiem – jak kurtyna opadła z nich ‘szata godowa’, jaką Boży Oblubienic podarował swej Umiłowanej wraz z propozycją godów życia wiecznego. To szata łaski uświęcającej, którą należało ubogacać w miarę zwycięstw odnoszonych w kolejnych próbach na jakość miłości (temat nagości z raju itd. będzie jeszcze obszerniej i głębiej omawiany w ostatnim rozdziale niniejszej stronie, zob.: Teologiczne znaczenie odzienia).

Nagością fizyczną Bóg się oczywiście nie wzrusza! Przez całe zaś Pismo święte Starego i Nowego Testamentu przewija się wątek nagości, względnie przyodziania w szatę godową. Również tutaj ma autor biblijny tę przede wszystkim rzeczywistość na uwadze. Prarodzice czują się po grzechu nieswojo w obecności Boga: chcieliby zapaść się w nicość przed Jego Obliczem. Poczucie winy wywołuje lęk przed Bogiem:

„Skoro zaś posłyszeli, jak w powiewie dziennym rozchodzi się po ogrodzie szmer Jahwe-Elohim [Pana, Boga; Boża obecność w powiewie wietrzyka], ukrył się człowiek i jego małżonka pomiędzy drzewami ogrodu [z obawy] przed Obliczem Jahwe-Elohim [Pana, Boga]. Jahwe-Elohim [= Pan Bóg] jednak zawołał na człowieka i odezwał się doń następująco: ‘Gdzie jesteś’ ...?” (Rdz 3,8n).

Ucieczka Kaina przed Bogiem

Jan Paweł II wraca do charakterystycznego po grzechu ‘ukrywania się’ przed Bogiem i tułania się w oddaleniu od Boga szczególniej w nawiązaniu do grzechu Kaina po zamordowaniu Abla:

„Tekst biblijny nie wyjaśnia, dlaczego Bogu bardziej podoba się ofiara Abla niż Kaina;
bardzo jasno wskazuje jednak, że Bóg ... nie przerywa dialogu z Kainem.
Karci go, przypominając mu o jego wolności wobec zła:
zło NIE jest bynajmniej nieuniknionym przeznaczeniem człowieka” (EV 8).

Kain mimo Bożych ostrzeżeń dopuścił się mordu ... :

(10 kB)
Objaśnienie

„Po zbrodni Bóg wkracza, aby pomścić zabitego.
Kain, zapytany o los Abla, zamiast zawstydzić się przed Bogiem i prosić o przebaczenie,
z zuchwałością omija pytanie: ‘Nie wiem. Czyż jestem stróżem brata mego?’ [Rdz 4,9].
‘Nie wiem’: Kain próbuje kłamstwem zakryć zbrodnię.

Czyniono tak często w przeszłości i czyni się nadal, posługując się różnymi ideologiami dla usprawiedliwienia i zamaskowania najokropniejszych przestępstw przeciw osobie. ‘Czyż jestem stróżem brata mego?’ : Kain nie chce myśleć o bracie i odrzuca odpowiedzialność, którą każdy człowiek ponosi za bliźniego ...
Ale Bóg nie może pozwolić, aby zbrodnia pozostała bezkarna: krew zabitego woła do Niego z ziemi, na której została przelana ...
Kain zostaje przeklęty przez Boga, ale również przez ziemię, która odmówi mu swoich plonów [Rdz 4,11n]. Zostaje też ukarany: będzie mieszkał na stepie i na pustyni.
– Zabójcza przemoc całkowicie odmienia środowisko życia człowieka. Ziemia, która ‘w ogrodzie Eden’ [Rdz 2,15] była krainą obfitości, życzliwych relacji między ludźmi i przyjaźni z Bogiem, staje się ‘krajem Nôd’ [Rdz 4,16] – miejscem ‘nędzy’, samotności i oddalenia od Boga. Kain będzie ‘tułaczem i zbiegiem na ziemi’ [Rdz 4,14]: niepewność i niestałość losu staną się jego udziałem na zawsze ...” (EV 8-9).


UWAGA filologiczno-egzegetyczna do Rdz 4,11. Niemal powszechnie przyjmowany przekład: „Bądź ... przeklęty na tej roli, która ...” – ponad wątpliwość nie odpowiada tekstowi hebrajskiemu. Przekład powinien brzmieć: „Jesteś wyklęty z ziemi [hebr.: ’ârûr   ’attâh min hâ-adâmâh ], która rozwarła swoją paszczę, by przyjąć krew brata twego z twej ręki”.
Bóg nie przeklina swego żywego Obrazu: mężczyzny i kobiety. W tekście widzimy jedynie potwierdzenie ze strony Boga stanu faktycznego. Mianowicie Ziemia jako Matka, NIE chce nosić kogoś, kto ją tak dogłębnie znieważył i splamił, m.in. poprzez przelanie niewinnej krwi. Ziemia usiłuje niejako ‘wyzbyć się’ takiego człowieka i wyrzucić go z siebie, nie życząc sobie, by taki – po niej stąpał. I dlatego człowiek-zbrodniarz itp. czuje się – psychologicznie, ale i merytorycznie – ‘ścigany’, nieustannie ‘przeganiany z kąta w kąt’, nie mogąc nigdzie spocząć, ani znaleźć miejsce ukrycia.
– Jahwe dozwala, by ‘plama krwi’, która tkwi ‘na nim’ [por.: „Krew Jego (= Jezusa) na nas i na dzieci nasze!’: Mt 27,25] uskuteczniła prędzej czy później swój niszczycielski pościg [pogląd, ale przecież i rzeczywistość: ‘krew ścigająca’]. Pościg ten zmierza do zniszczenia takiego człowieka, sprowadzając na niego takie samo zło [= śmierć gwałtowną], jakiego on dopuścił się na niewinnym.
– Ponieważ zbezczeszczona ziemia nie będzie mu dostarczała płodów, a z drugiej strony wyrzekła się go rodzina z racji popełnionego bratobójstwa, Kain pozostaje praktycznie BEZ środków osobistej ochrony i życia. Dlatego właśnie staje się „tułaczem i zbiegiem” (Rdz 4,12.14). Na tym polega nie tyle wyrok, ile stwierdzenie ze strony Jahwe: „Jesteś wyklęty z ziemi ...” (Rdz 4,11). Zbrodniarz ucieka przed sobą samym: przed głosem swego krzyczącego sumienia.
– Jednocześnie podejmuje rozpaczliwe próby, by swoją wewnętrzną rozterkę przerzutować na zewnętrzne otoczenie. Zbrodniarz chciałby niejako zrzucić na innych swoją winę i swą wewnętrzną klęskę, która staje się jego udręką i go nieustannie prześladuje.

Do tego dołączają się z kolei wspomniane poglądy na Ziemię jako swoistą Matkę Karmicielkę znieważoną przez popełnioną zbrodnię. Księga Liczb zawiera niezwykle charakterystyczne i dramatyczne stwierdzenia, nadal w pełni aktualne:
„... Krew jest tym czynnikiem, który wywołuje skalanie [= splamienie] ziemi. Co do ziemi zaś – nie ma innego sposobu dokonania przejednania za krew, jaka została na nią przelana, poza krwią tego, który ją przelał. A zatem macie NIE plamić kraju, którego mieszkańcami jesteście i wpośród którego JA również zamieszkałem” (Lb 35,33n).
– Natomiast z Kpł 18 wynika, że sprofanowany kraj-ziemia [= przez grzechy rozpusty, zabójstwa itp.] będzie usiłował „wypluć” grzeszników, którzy Ziemię w ten sposób znieważyli. Ziemia-Matka nie chce ‘nosić-dźwigać’ takich ludzi. Toteż takiego człowieka należy „wykorzenić-zgładzić spośród Ludu” [Kpł 18,25; por. Kpł 20,22nn].
– Wszystko to brzmi przerażająco. Poglądy ‘ludowe’ krzyżują się tu z Prawdą Objawienia. Czy jednak poglądy te nie są oczywistym wyrazem działania Ducha Świętego, który i w ten sposób budzi ludzkie sumienie, niemal krzycząc, by złoczyńca się nawrócił – i odzyskał życie? Również w przypadku Kaina wkroczy w sprawy jego sumienia natychmiast Jahwéh. By go ochronić i ofiarować mu ponownie szansę, mimo jego początkowej arogancji.


Nagość w wizji Ezechiela (Ez 16)

Motywem szaty-nagości w wyżej podanym znaczeniu: utraty „szaty godowej” – i tym samym konieczności „ukrywania się” przed Bogiem, posługuje się szczególnie Ezechiel w alegorycznym opisie dziejów Izraela, przedstawianego jako Boża Oblubienica, która Boga nieustannie zdradza:

„Oto Ja przechodziłem obok ciebie i ujrzałem cię, jak szamotałaś się we krwi
[= Boży Lud jako Znajda, dziecko niechciane].
Rzekłem do ciebie ... : ‘Żyj, Rrośnij’ ! Uczyniłem cię jak kwiat polny.
Rosłaś, wzrastałaś i doszłaś do wieku dojrzałego. Piersi twoje nabrały kształtu ... ale byłaś naga i odkryta ...
Był to twój czas, czas miłości.
Rozciągnąłem połę płaszcza mego nad tobą i zakryłem twoją nagość [= Boże poślubienie Córy Jeruzalem] ... – stałaś się moją.
Obmyłem cię wodą, otarłem z ciebie krew i namaściłem olejkiem. Następnie przyodziałem cię wyszywaną szatą, obułem cię w trzewiki..., opasłem bisiorem i okryłem cię jedwabiem. Ozdobiłem cię klejnotami, włożyłem bransolety ... i naszyjnik ... Włożyłem też pierścień ..., kolczyki w twoje uszy i wspaniały diadem na twoją głowę. Zostałaś ozdobiona złotem i srebrem ...
Stawałaś się z dnia na dzień piękniejsza i doszłaś aż do godności królewskiej. Rozeszła się twoja sława ... dzięki twojej piękności, bo była ona doskonała z powodu ozdób, którymi cię wyposażyłem” (Ez 16,6-14).

W tej sytuacji doszło u Bożej Oblubienicy ... do grzechu:

„Ale zaufałaś swojej piękności
i wyzyskałaś swoją sławę na to, by uprawiać nierząd [= grzechy przeciw I-mu Przykazaniu](Ez 16,15).

Następuje opis grzechów cudzołóstwa [= bałwochwalstwa], tzn. czci „bogów cudzych”. Cudzołożna Oblubienica wykorzystywała do grzeszenia szaty podarowane jej przez Bożego Oblubieńca! Wśród bezmiaru grzechów Bóg-Małżonek uprzytomnia jej również grzechy dzieciobójstwa:

„Brałaś też synów swoich i córki, któreś mi urodziła, a składałaś im [= bożkom: Molochowi]
w ofierze na pożywienie.
Czy więc znikomy jest twój nierząd? Zabijałaś przecież synów moich i paląc ich składałaś im w ofierze.
A przy wszystkich tych obrzydliwościach i nierządach nie pamiętałaś na dni twojej młodości,
gdyś była naga, odkryta i gdy szamotałaś się w swojej krwi” (Ez 16,20nn).

Bóg przemawia do tej ‘swojej’ językiem drastycznym. Uświadamia Izraelowi – oraz nam – ohydę wszelkiego grzechu. Każdy grzech jest zawsze w pierwszym rzędzie cudzołóstwem z Szatanem, popełnianym na oczach Boga-Oblubieńca:

„U ciebie działo się odwrotnie niż u nierządnic: nikt nie gonił za tobą.
To ty dawałaś zapłatę, a ciebie nikt nie wynagradzał” (Ez 16, 34).

Następuje wyrok:

„Dlatego, Nierządnico, słuchaj słowa Pańskiego! tak mówi Pan Bóg:
Za to, że odsłaniałaś swą sromotę i odkrywałaś swoją nagość, uprawiając nierząd ze wszystkimi swoimi ohydnymi bożkami,
a także za krew twoich synów, których im ofiarowałaś
– za to Ja ... zgromadzę ich ze wszystkich stron przeciwko tobie i odsłonię twą nagość przed nimi, aby zobaczyli całą twoją nagość.
Będę cię sądził tak, jak się sądzi cudzołożnice i zabójczynie. Wydam cię krwawemu gniewowi i zazdrości.
Wydam cię w ich ręce, a oni ... rozbiorą cię z twoich szat, zabiorą ci twoje klejnoty i pozostawią cię nagą i odkrytą
... ukamienują cię i mieczami poćwiartują na części ... i wykonają na tobie wyrok na oczach wielu kobiet...
I tak uśmierzę mój gniew na ciebie i odstąpi od ciebie moja zapalczywość. Uspokoję się i już więcej nie będę się gniewał” (Ez 16, 35-42).

(15 kB)
Objaśnienie

Boże karanie zmierza do nawrócenia:

„Odpowiesz za swe cudzołóstwa i obrzydliwości, wyrocznia Pana Boga ...
Ja jednak wspomnę na przymierze, które z tobą zawarłem za dni twojej młodości, ustanowię z tobą przymierze wieczne.
Ty zaś ze swej strony wspomnisz na swoje postępowanie
... Odnowię bowiem moje przymierze z tobą i poznasz, że Ja jestem Pan, abyś pamiętała i wstydziła się,
i abyś ze wstydu ust swoich nie otwarła wówczas, gdy ci przebaczę wszystko,
coś uczyniła – wyrocznia Pana Boga” (Ez 16, 58-63).

Jeszcze raz sprawa Kaina

Również ukaranie Kaina – nie zmierza do zabicia go za popełnioną zbrodnię, lecz do jego opamiętania i nawrócenia:

[Bóg] daje mu ... znak rozpoznawczy, który nie ma go skazać na potępienie przez ludzi, ale osłaniać go i bronić przed tymi, którzy chcieliby go zabić ...
Nawet zabójca nie traci swej osobowej godności i Bóg sam czyni się jej gwarantem.
Właśnie tutaj objawia się paradoksalna tajemnica Miłosiernej Sprawiedliwości Boga ...
Bóg odrzucił Kaina sprzed swojego oblicza, a gdy wyrzekli się go także rodzice, nakazał mu żyć jakby na wygnaniu, w osamotnieniu, ponieważ zwierzęca dzikość wyparła zeń ludzką łagodność.
Jednakże Bóg nie zamierza ukarać zabójcy zabójstwem, gdyż chce nawrócenia grzesznika bardziej niż jego śmierci” (EV 9).

Motyw nagości w Nowym Testamencie

Ten sam omawiany motyw: nagości-przyobrania – pojawia się w Nowym Testamencie. Tak jest np. w przypowieści o zaproszonych na ucztę królewską, wśród których jeden nie ma stroju weselnego (Mt 22,1-14).

– Podobnie wyraża się św. Paweł, mówiąc o „przyodzianiu się w niebieski przybytek”, „o ile tylko odziani, a nie nadzy będziemy” (2 Kor 5,2n).

– Podobne obrazy widzimy wreszcie w Apokalipsie (Ap 3,4n.18; 4,4; 6,11; 7,9.13), zwłaszcza w opisie Nowego Jeruzalem, „zstępującego z nieba od Boga, przystrojonym jak Oblubienica, zdobna w klejnoty dla swego Męża” (Ap 21,2). Szaty Oblubienicy są w tym wypadku znamiennie wybielone ... Krwią Baranka (Ap 7,14; 22,14).

D.   BOŻY ‘BÓL’ WZGARDZONEJ MIŁOŚCI

Ozdobnik

1. Głębszy motyw Bożego gniewu

Wypowiedzi o zapalczywości Bożego gniewu

Nietrudno pojąć biblijne fragmenty o „rozjątrzeniu” i „żarze gniewu” Bożego, w rodzaju tych z hymnu włożonego w usta Mojżesza:

„Utył Jeszurún [= pieszczotliwe imię-określenie Izraela, Ludu Bożego] i wierzga
– grubyś, tłusty, otyły.
Boga, Stwórcę swego porzucił,
zelżył Skałę [= Bóg, nieporuszony fundament ludzkiego istnienia],
swoje ocalenie.
Bogami obcymi do Zazdrości Go [= Boga-Prawdę] pobudzają
i gniewają obrzydliwościami [= bożkami bałwochwalstwa].
Złym duchom składają ofiary, Nie-bogu ...
Gardzisz Skałą [= Bogiem], co ciebie zrodziła,
zapomniałeś [= Ludu Boży] o Bogu, który cię zrodził.

Zobaczył to Pan – i wzgardził,
oburzony na własnych synów i córki,
i rzekł: ‘Odwrócę od nich oblicze,
zobaczę ich koniec ... ...
Mnie do zazdrości pobudzili Nie-bogiem,
rozjątrzyli Mnie swymi czczymi bogami [= każdy grzech jako grzech zawsze przeciw I-mu Przykazaniu] ...
Zapłonął Żar Mego gniewu,
co sięga do głębin Szeolu [= podziemie; intensywność Bożego gniewu],
pożera ziemię z plonami,
podwaliny gór zapala’ ...” (Pwt 32,15-22).

A przecież bardziej niż oburzeniem jest Bóg Ojcem i Matką, a raczej Oblubieńcem-Małżonkiem swego „żywego Obrazu”. Jeśli Boża Oblubienica zdradza Komunię życia-miłości z Bogiem, nigdy zdrady Miłości nie dopuści się Trójjedyny! Jest On Bogiem niezłomnie Wiernym [= biblijne: Prawda]: ponad ludzkimi nie-wiernościami. Bóg nadal miłuje tę niegodną Jego względów. Czeka na jej opamiętanie. Poszukuje jej i staje w poprzek jej dróg, które ją wiodą ku zgubie wiecznej. Ufa, że ona się opamięta ...

Ostatecznie jedynie dlatego zsyła na Niewierną kary. Gdy nie przemówią argumenty za wdzięcznością, Bóg prowadzi ją do opamiętania przez doświadczenia negatywne. Będą to nieszczęścia zewnętrzne – oraz pustka serca. Nie zdoła jej zapełnić przebywający w nim Szatan, kłamca-morderca „... od początku”.

W takich okolicznościach, zdany na swą nędzę fizyczną i moralną, człowiek zaczyna zastanawiać się – wreszcie – nad tym, czy by było możliwe powrócić do Ojca? W swym zhańbieniu uświadamia sobie, że „w Domu Ojca” pod dostatkiem było „chleba”. Nawet słudzy mieli się lepiej niż on – syn poniżony wskutek własnych grzechów (Łk 15,16nn).
– Do podobnej sytuacji nawiązuje Słowo Boże w dalszym ciągu Hymnu Mojżesza:

Zatęsknić za Domem Ojca

(9 kB)
Objaśnienie

„... Zgromadzę [mówi Bóg] na nich nieszczęścia,
wypuszczę na nich swe strzały,
zmorzy ich głód,
gorączka ich strawi i złośliwa zaraza.
Wbiję w nich kły dzikich zwierząt
z jadem tych, co pełzają w prochu.
Na dworze miecz będzie ich pozbawiał dzieci,
a przerażenie po domach,
tak młodzieńców jak panny,
niemowlę ssące i starca” (Pwt 32,23nn).

Bóg wyraża nadzieję, że Córa Jeruzalem się opamięta:

„Jako roztropni zdołaliby pojąć [= Izrael: Lud Boży],
zważaliby na swój koniec:
Jak może jeden odpędzać tysiące [= jeden nieprzyjaciel ściga uciekających tysięcy z Ludu Bożego] ...!?” (Pwt 32,29n).

Autor biblijny sam podpowiada:

„Dlatego, że ich sprzedała ich Skała [= Bóg-Stałość na której jedynie można bezpiecznie polegać i wzrastać],
że Pan na łup ich wydał.
Bo ‘skała’ ich [= bogowie pogańscy; Szatan]
nie jest jak nasza Skała [= Bóg Objawienia o Imieniu: On-JEST = Jahwéh],
świadkami tego nasi wrogowie [= świadkowie upadku Ludu Bożego](Pwt 32,30b-31).

By Szatan nie drwił ...

Zrozumiała jest konkluzja autora biblijnego. Mianowicie ukaranie Ludu Bożego zmierza do jego nawrócenia. Motywem staje się i to, żeby Szatan nie drwił, iż przemógł Boga, uwodząc Boży Obraz do zdrady miłości, jaką go obdarza Trójjedyny:

„I rzekłem: Ja ich wygładzę,
wygubię ich pamięć u ludzi.
Alem się bał drwiny wroga [= Szatana],
że przeciwnicy ich będą się łudzić,
mówiąc: Nasza ręka przemożna,
a nie Pan uczynił to wszystko” (Pwt 32,26n).

Toteż Hymn Mojżesza kończy się zapowiedzią odkupienia:

„Moja jest odpłata i kara ...
Bo Pan swój naród obroni,
Litość okaże swym sługom;
gdy ujrzy, że ręka omdlała,
że niewolników już nie ma ni wolnych.
I powie: ‘A gdzież ich bogowie,
opoka
[= bożki; Szatan] do której się uciekali? ...
Niech wstaną i niech wam pomogą,
niech staną się waszą obroną.

Patrzcie teraz, że Ja Jestem, Ja jeden [= Jahwéh; Bóg-Odkupiciel],
i nie ma ze Mną żadnego boga [= boga sztucznego; boga-Szatana].
Ja zabijam i Ja sam ożywiam,
Ja ranię i Ja sam uzdrawiam,
że nikt z mojej ręki nie uwalnia. ...
Gdy miecz błyszczący wyostrzę
i wyrok wykona ma ręka,
na swoich wrogach się pomszczę [= na Szatanie],
odpłacę tym, którzy Mnie nienawidzą’.

... Chwalcie, narody, Lud Jego:
bo On [= Pan, Bóg] odpłaci za krew swoich sług,
odda zapłatę swym wrogom,
oczyści kraj swego Ludu” (Pwt 32,35-43).

2. Objawienie Bożego bólu

Duch Święty ukazujący Boży ból

Przytoczone fragmenty z Hymnu Mojżesza mówią nie tylko o rozgniewaniu Boga, ale i Jego wysiłkach uratowania Ludu od zagłady. Już w Starym Testamencie rozumiano ‘śmierć’ wielopoziomowo: aż do śmierci wiecznego potępienia włącznie, chociaż Bóg przez wieki nie objawił ‘aż do końca’ tajemnicy życia pozagrobowego.

Podejmujemy jeszcze raz próbę refleksji nad tajemnicą grzechu – tym razem od strony Boga. Winno się to dokonywać poprzez Ducha Świętego, który jest Miłością-Darem zarówno w łonie samej Trójcy – jak i ‘poza’ Nią:

„Nam zaś objawił to Bóg [Ojciec] przez Ducha [Trzecia Osoba Boża].
Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego ...
Tego co Boskie, nie zna nikt, tylko Duch Boży.
Otóż myśmy nie otrzymali ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga,
dla poznania darów Bożych” (1 Kor 2,10nn).

Całkiem nowego „wylania” (Jl 2,28n; Dz 2,17n; Za 12,10) Ducha Świętego doświadczył Lud Boży w dzień Zielonych Świąt (Dz 2,1-4). Odkupiciel posłał wtedy Ducha Świętego od siebie i od Ojca (J 14,16.26; 15,26; 16,7). Stało się to „w ranach (Jego) ukrzyżowania” (DeV 24).
– Podstawowym zadaniem Ducha Świętego staje się „przekonywanie świata o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie” (J 16,8). Znaczenie tych słów wyjaśnił zwięźle sam Jezus:

„O grzechu – bo nie wierzą we Mnie;
o sprawiedliwości zaś – bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie;
wreszcie o sądzie – bo Władca tego świata został osądzony” (J 16,9n; DeV 27-48).

(14 kB)
Objaśnienie

Jezus mówi, że od dnia Pięćdziesiątnicy Duch Święty będzie „świadczył o Mnie. Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku” (J 15,26). Bojaźliwy Piotr wychodzi wtedy, w Dniu Pięćdziesiątnicy, mężnie z Wieczernika, promieniując mocą Ducha Świętego. Zaczyna się „czas Kościoła” (DeV 25n). Kościół zjednoczony węzłem wiary z Namiestnikiem Chrystusa, zaczyna składać nieugięte świadectwo o Jezusie Chrystusie, Bogu-Człowieku: że „On to został wydany za nasze grzechy i wskrzeszony z martwych dla naszego usprawiedliwienia” (Rz 4,25).

Apostołowie byli świadkami wydarzeń, które Jezus uprzednio zapowiadał. Mistrz z Nazaretu uodparniał ich z góry na szok swej upokarzającej męki, ale i chwalebnego zmartwychwstania. Apostołowie przeżyli nie tylko Jego zakatowanie na śmierć, ale dotykali Go żywego trzeciego dnia po Jego śmierci. Co więcej, jedli i pili z Nim Zmartwychwstałym (Dz 10,41; J 21,9-12; Łk 24,38-43; 1 J 1,1.3)! Tak umocnieni, spontanicznie przekonują ówczesny Lud o grzechu – przede wszystkim tym największym z możliwych: bogobójstwa. Nie po to, by jedynie wykazać zaistniały „największy grzech” (DeV 31) i zostawić ludzi w rozpaczy. Uświadamiają natomiast wielkość grzechu po to, by jego poczucie stało się momentem zwrotnym ku pojednaniu z Trójjedynym (DeV 31; 2 Kor 5,20).

Boży ból ludzkiego grzechu

W swej zapowiedzi o Duchu Świętym uchylił Jezus rąbka Bożego bólu z powodu ludzkiego grzechu, tj. Jego odtrąconej Miłości:

„On zaś [Duch Święty], gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu ...
O grzechu, bo nie wierzą we Mnie ...” (J 16,8n).

Współistotny Ojcu i Duchowi Świętemu nie potrafił dłużej powstrzymać bólu-żaru względem „swego Ludu” (por. Iz 53,8), który przygotowywał sobie na Oblubienicę (2 Kor 11,2). Boża Oblubienica – Bożemu Oblubieńcowi nie ufa! Przenosi zawierzenie z Boga – na ‘Złego’: Szatana. Jemu zaufa, dając mu do zrozumienia, że dopiero on ją ‘kocha’ (por. DeV 37).
– Jezusowe słowo o Duchu Świętym, że On właśnie będzie przekonywał świat „o grzechu” (J 16,9), dotyczy grzechu niewiary sobie współczesnych.

Owa ‘niewiara’ jest jednak dokładną odwrotnością tej rzeczywistości, do jakiej będzie Jezus nawoływał kiedyś, w 19 wieków później, przez św. S. Faustynę Kowalską. Zwróci się On mianowicie ze swym wezwaniem do całego świata i będzie się niejako wpraszał, żeby zaufał Jemu jako Odkupicielowi. To zawierzenie-zaufanie streści Jezus zarazem w krótkim sformułowaniu: „Jezu, ufam Tobie”.
– Jan Paweł II powie w swej encyklice o Duchu Świętym:

„... ‘Grzech’ oznacza w tym tekście [J 16,9] niewiarę, z jaką Jezus spotkał się wśród ‘swoich’, poczynając od rodzinnego miasta Nazaretu. Oznacza odrzucenie Jego posłannictwa, które doprowadziło ludzi do wydania na Niego wyroku śmierci” (DeV 27).

Niemniej wypowiedź Jezusowa jednocześnie „zdaje się mieć... możliwie najszerszy zasięg, wskazując na ogół grzechów w dziejach ludzkości” (DeV 29) – ze względu na powszechność odkupienia przez krzyż:

„Objawienie tajemnicy Odkupienia otwiera drogę do takiego rozumienia,
w którym każdy grzech, gdziekolwiek i kiedykolwiek popełniony, zostaje odniesiony do krzyża Chrystusa
– a więc pośrednio również – do grzechu tych, którzy ‘nie uwierzyli w Niego’,
skazując Jezusa z Nazaretu na śmierć krzyżową” (DeV 29).

Dzieje grzechu zaczęły się od grzechu rodziców w raju. Trójjedyny chciał, by stali się „podmiotem przymierza i partnerami Absolutu” (MiN 28). A oni dokonali wyboru przerażająco tragicznego w swych konsekwencjach – na wieki, przeciwstawiając wolę swoją – kochającej Woli Boga:

„To pierworodne nieposłuszeństwo zakłada odrzucenie – a co najmniej: odsunięcie Prawdy, zawartej w Słowie Bożym, stwarzającym świat.
Jest to zarazem Słowo, które było ‘na początku ... u Boga’, które ‘było Bogiem’, i bez którego ‘nic się nie stało, co się stało’: albowiem ‘świat stał się przez Nie’.
Jest to Słowo, będące również odwiecznym Prawem, źródłem wszelkich praw, jakie rządzą światem, a zwłaszcza czynami ludzkimi.
– Kiedy więc Chrystus mówi w przeddzień swojej męki o grzechu tych, którzy ‘nie uwierzyli w Niego’, wówczas ta Jego wypowiedź, pełna bólu, jest również jakby dalekim echem owego grzechu, jaki swym pierworodnym kształtem wpisuje się ponuro w tajemnicę stworzenia. Mówi bowiem tak nie tylko Syn Człowieczy, ale równocześnie Ten, który jest ‘Pierworodnym wobec każdego stworzenia’, ‘w Nim [bowiem] zostało wszystko stworzone ... przez Niego i dla Niego’.
W świetle tej prawdy rozumiemy, że ‘nieposłuszeństwo’ zakłada w tajemnicy początku [= grzechu w raju]  poniekąd tę samą ‘niewiarę’,
to samo ‘nie uwierzyli’, jakie powtórzy się w odniesieniu do tajemnicy paschalnej [= Jezusowej męki-śmierci-zmartwychwstania] . Oznacza ono bowiem odrzucenie, a przynajmniej odsunięcie Prawdy zawartej w Słowie Ojca” (DeV 33).

Zapewne, do tego grzechu by nie doszło, gdyby do odrzucenia Bożego Słowa nie namówił „ojciec kłamstwa” :

„U korzenia ludzkiego grzechu leży więc kłamstwo jako radykalne odrzucenie Prawdy, zawartej w Słowie Ojca [Drugiej Osobie Trójcy], poprzez które wyraża się miłująca Wszechmoc Stwórcy. Jest to wszechmoc i zarazem miłość ‘Boga Ojca, Stworzyciela nieba i ziemi’ ...” (DeV 33).

Ból odrzuconego Daru: Ducha Świętego

Rozważanie o grzechu należy dopełnić wyraźnym odniesieniem do Ducha Świętego. On to:

„... jest nie tylko bezpośrednim Świadkiem Ich [= Ojca i Słowa-Syna] wzajemnej Miłości, z której bierze początek stworzenie, ale sam jest tą Miłością. Sam jest jako Miłość – przedwiecznym, nie stworzonym Darem. W Nim zawiera się źródło i początek wszelkiego obdarowania stworzeń ...
Świat widzialny zostaje stworzony dla człowieka: człowiek zostaje więc obdarowany światem.
Równocześnie zaś ten sam człowiek w swoim człowieczeństwie zostaje obdarowany szczególnym ‘Obrazem i podobieństwem’ Boga. Oznacza to nie tylko rozumność i wolność... Oznacza to zarazem ... zdolność obcowania z Bogiem na sposób osobowy, jak ‘Ja’ i ‘Ty’. Oznacza również zdolność do przymierza, jakie ma ukształtować się wraz ze zbawczym udzielaniem się Boga człowiekowi.
Na gruncie ‘Obrazu i podobieństwa’ Boga – ‘dar Ducha’ oznacza wreszcie wezwanie do przyjaźni, w której nadprzyrodzone ‘głębokości Boże’ zostają niejako gościnnie otwarte dla uczestnictwa ze strony człowieka” (DeV 34).

Na tym tle ujawnia się ponownie rola Ducha Świętego w przekonywaniu świata o grzechu. On jeden przenika zarówno głębokości Boga, jak i tajemnicę człowieka (1 Kor 2,10). Toteż:

„... On jeden może w pełni ‘przekonać o grzechu’ ludzkiego początku ... Duch Prawdy zna pierworodny wymiar grzechu, spowodowany w woli człowieka działaniem ‘ojca kłamstwa’ – tego, który już ‘został osądzony’. Duch Święty przekonywa więc świat o grzechu ..., ale stale prowadząc w stronę ‘Sprawiedliwości’ [= biblijne znaczenie ‘Sprawiedliwości’ = Bóg zobowiązał się tytułem Sprawiedliwości odkupić człowieka], która została objawiona człowiekowi wraz z krzyżem Chrystusa. Została objawiona przez ‘posłuszeństwo aż do śmierci’ ...” (DeV 35).

W konkluzji dokonuje Ojciec święty jeszcze raz podsumowania omawianego grzechu. Z jednej strony człowiek odrzuca w grzechu dar: istnienie bowiem i świat otrzymuje człowiek jako dar. Z drugiej strony człowiek odrzuca w grzechu Boga jako Miłość, skoro istnienie zawdzięcza Bożej Miłości. Tym samym jednak „... grzech ludzkiego początku polega na zakłamaniu i odrzuceniu daru oraz Miłości, które stanowią o początku świata i człowieka” (DeV 35).

3. Wycofanie zawierzenia w Bożą MIŁOŚĆ

Zawierzenie Szatanowi

Ilekroć człowiek dopuszcza się grzechu, przenosi dotychczasowe zawierzenie pokładane w Bogu – na Szatana, „zwodzącego całą zamieszkałą ziemię” (Ap 12,9). Staje się to dalszym tytułem niewyrażalnego bólu Trójjedynego. Oblubienica nie wierzy Bożemu Oblubieńcowi, że jest Miłością! W grzechu człowiek zwraca się do Szatana każdorazowo – bezsłownie, a przecież realnie, równoważnie mniej więcej w następujących słowach (zob. wyż. ukazaną bluźnierczą anty-modlitwę do ‘ojca-Szatana’ – pod koniec II Części naszej Homepage, w nieco innym kontekście:  Anty-modlitwa do Szatana-ojca):

„Szatanie, ty który zwodzisz całą zamieszkałą ziemię!
I mnie też zwodzisz, ale na to właśnie ... czekam !!!

Szatanie-ojcze! Ufam tobie!
Zawierzam ci siebie:
(58 b)w życiu,
(58 b)w umieraniu,
(58 b)i na to, co się zacznie od śmierci wzwyż!
Szatanie-ojcze, przyjmij mnie...!”

Jakiż ból dla Boga, gdy człowiek, Jego Umiłowanie, uznaje zakłamany urok szatana za punkt zwrotny w swym życiu! Zrywa więzy z Bogiem, a oddaje swe serce „mordercy od początku” :

„To nieposłuszeństwo oznacza odwrócenie się od Boga, oznacza poniekąd zamknięcie się ludzkiej wolności względem Niego. Oznacza również pewne otwarcie się tejże wolności – ludzkiego poznania i woli – wobec tego, który jest ‘ojcem kłamstwa’ ...” (DeV 37).

Szatanowi udaje się wmówić Bożemu Obrazowi przeciwieństwo tego, Kim jest Bóg. Okłamuje jednak człowieka również co do tego, że jedyną szansą stania się ‘sobą’ (GS 24) jest stać się darem – na wzór Bożego pra-Wzoru. Tak dogłębne zakłamanie Boga w świadomości człowieka jest wyrazem wysokiej inteligencji tego, który całym sobą nienawidzi Boga – oraz człowieka. Kusząc i przychlebiając się człowiekowi, jednocześnie gardzi nim całą żywiołowością swojej przewrotności:

„Znajdujemy się tutaj w samym centrum tego, co można nazwać ‘anty-Słowem’, czyli ‘przeciw-Prawdą’. Zostaje bowiem zakłamana prawda o tym, kim jest człowiek ... ...
Równocześnie zostaje dogłębnie ‘zakłamana’ prawda o tym, kim jest Bóg.
Bóg-Stwórca zostaje postawiony w stan podejrzenia, głębiej jeszcze:
w stan oskarżenia w świadomości stworzeń.
Po raz pierwszy w dziejach człowieka dochodzi do głosu przewrotny ‘geniusz podejrzeń’. Stara się on ‘zakłamać’ samo dobro, absolutne Dobro – wówczas, kiedy w dziele stworzenia objawiło się ono jako niewypowiedzianie obdarowujące, ... jako stwórcza Miłość” (DeV 37).

Boża Oblubienica przyjmuje często bez oporu słowo „Ojca kłamstwa”: że Bóg jest jej przeciwnikiem! Że wobec tego Boga należy za wszelką cenę zniszczyć:

„Oto bowiem, wbrew całemu świadectwu stworzenia oraz zbawczej ekonomii z nim związanej, ‘Duch ciemności’ potrafi ukazać Boga jako przeciwnika swego stworzenia, a przede wszystkim przeciwnika człowieka, jako źródło niebezpieczeństwa i zagrożenia dla człowieka.
W ten sposób zostaje zaszczepiony przez szatana w psychice człowieka bakcyl sprzeciwu wobec Tego, który ‘od początku’ ma być [rzekomo] przeciwnikiem człowieka – a nie Ojcem. Człowiek został wyzwany, aby stawał się przeciwnikiem Boga” (DeV 38).

Boże przeżywanie człowieczej nieufności

Bóg to wszystko „przeżywa” na swój Boży, dla człowieka niewyobrażalnie bolący sposób. Szatanowi udaje się uwieść w końcu człowieka do ateizmu: poglądu, że Boga nie ma – w sensie teoretycznym lub praktycznym. Albo też szatan narzuca anty-teizm.

Ten zaś polega na tym, że człowiek względnie grupa społeczna co prawda przyjmuje wiarę w Boga i istnienie Boga – z tym że każe tego Boga z całych sił zwalczać pod zarzutem totalnie sprzecznym z prawdą, że Bóg [rzekomo] przeszkadza człowiekowi stać się ‘sobą’. Taki pogląd narzucał marksizm-leninizm. Twierdził, że religia ‘alienuje’ człowieka, tzn. każe odstępować Bogu sprawy, które z natury należą do kompetencji człowieka. Na ten temat wypowiada się w swym dogłębnym rozumieniu marksizmu-leninizmu Jan Paweł II:

„... za sprawą ‘ojca kłamstwa’ pójdzie przez dzieje ludzkości stałe ciśnienie w kierunku odrzucenia Boga przez człowieka, aż do nienawiści ...
Człowiek będzie skłonny widzieć w Bogu dla siebie przede wszystkim ograniczenie, a nie źródło wyzwolenia i pełnię dobra. Potwierdza się to w naszej nowożytnej epoce, kiedy ateistyczne ideologie dążą do wykorzenienia religii utrzymując, że stanowi ona o podstawowej ‘alienacji’ człowieka. Człowiek zostaje niejako wyobcowany i wyzuty z własnego człowieczeństwa, gdy idąc za ideą Boga, przypisuje Jemu to, co należy do człowieka, i wyłącznie do człowieka!
W tym procesie myślenia i działania ... odrzucenie Boga doszło aż do ogłoszenia Jego ‘śmierci’. Niedorzeczność pojęciowa i słowna! ...
Ideologia ‘śmierci Boga’ łatwo może się w skutkach okazać na płaszczyźnie teoretycznej i praktycznej ideologią ‘śmierci człowieka’ ...” (DeV 38; tamże 56n).

Ozdobnik

RE-lektura: cz.IV, rozdz.2b.
Stadniki, 10.XI.2013.
Tarnów, 6.III.2017.

(0,7kB)        (0,7 kB)      (0,7 kB)



C. ŻAR GNIEWU TRÓJJEDYNEGO

1. Antropomorfizmy i antropopatyzmy
UWAGA – definicje (antropomorfizm-antropopatyzm)

2. Przykładowe wypowiedzi biblijne
Spustoszenia kraju według Ezechiela (Ez 22,24-31)
Ostrzeżenia Mojżesza (Pwt 29)
Ostrzeżenia z 2 Krl (2 Krl 17,7-20)

3. Słowa Bożych ostrzeżeń
Żarliwe ostrzeżenia Ozeasza i Jeremiasza
Zniszczenie Bożej Świątyni (1 Kor 3)

4. Nagość – cudzołóstwo
Motyw nagości wskutek upadku w Raju
Ucieczka Kaina przed Bogiem
Uwaga filologiczno-egzegetyczna do Rdz 4,11
Nagość w wizji Ezechiela (Ez 16)
Jeszcze raz sprawa Kaina
Motyw nagości w Nowym Testamencie

D. BOŻY ‘BÓL’ WZGARDZONEJ MIŁOŚCI
1. Głębszy motyw Bożego gniewu
Wypowiedzi o zapalczywości Bożego gniewu
Zatęsknić za Domem Ojca ...
By Szatan nie drwił ...

2. Objawienie Bożego bólu
Duch Święty ukazujący Boży ból
Boży ból ludzkiego grzechu
Ból odrzuconego DARU: Ducha Świętego

3. Wycofanie zawierzenia w Bożą MIŁOŚĆ
Zawierzenie Szatanowi
Boże przeżywanie człowieczej nieufności


Obrazy-Zdjęcia

Ryc.1. Matka z dziekiem i niemowlęciem na kolanach
Ryc.2. Domy i pola w krainie gór
Ryc.3. Matka z dłonią na główce chorej córeczki
Ryc.4. Przepłoszony lis w ucieczce: nie zdążył porwać łupu
Ryc.5. Siostra zakonna w posłudze przy ciężko chorej
Ryc.6. Radosna dziewczynka przy swym grzecznym psie