(0,7kB)    (0,7 kB)

UWAGA: SKRÓTY do przytaczanej literatury zob.Literatura


(4 kB)

Proces zagnieżdżenia – a spirala

Po połączeniu się garniturów chromosomalnych plemnika i jajeczka, u małego człowieka, wezwanego w tejże chwili do życia wiecznego w zjednoczeniu z Trójjedynym, zaczyna się natychmiast jego niezwykle dynamicznie przebiegający rozwój. Komórki jego dzielą się i za parę dni pulsuje już zawiązek serca. Maleństwo posuwa się w tym czasie poprzez kilkunastocentymetrowy ‘kabel’ jajowodu w kierunku macicy, przygotowanej na jego przyjęcie poprzez mocno rozbudowaną sieć naczyń krwionośnych, które zapewniają dostawę ‘towaru’: pożywienia i tlenu. Wędrówka przez jajowód trwa blisko tydzień. Niemal drugie tyle czasu potrzeba embrionowi po dotarciu do macicy, by się dobrze ‘zagnieździć’. Proces ten nazywa się nidacją [zagnieżdżeniem], lub implantacją [zasadzeniem-zakorzenieniem] w błonie śluzowej macicy.

W przypadku wprowadzonej sprężynki-spirali, proces zagnieżdżenia zostaje z reguły skutecznie uniemożliwiony. Embrion napotyka na wciąż obecną przeszkodę mechaniczną. Ilekroć chciałby zapuścić korzenie w ściance macicy, zostaje stamtąd ‘zdrapany’ mechaniczne.

Nowej generacji wkładki, impregnowane środkami hormonalnymi, wywierają ponadto działanie biochemiczne. Spirala wywołuje samą swoją obecnością chroniczny stan zapalny w błonie śluzowej zarówno jamy macicy, jak i jajowodów. W reakcji obronnej organizmu kobiety wytwarzane są substancje, które atakują nie tylko wkładkę jako ciało obce, lecz uszkadzają wszystko inne, co się znajduje w macicy i jajowodach, zatem również plemniki, komórkę jajową oraz sam embrion.
– Natomiast składniki hormonalne, którymi nasycona jest wkładka, wywołują daleko posunięte zmiany w błonie śluzowej jamy macicy: staje się ona cienka, niedojrzała, jest mniej ukrwiona, a nawet może prowadzić do całkowitej atrofii błony śluzowej macicy i konsekwentnie do nie-występowania już miesiączek (tak w przypadku nowej spirali: Mireny; tak dzieje się u 1/5 odnośnych kobiet).
– Łącznie wzięte zróżnicowane mechanizmy działania spirali bądź utrudniają, bądź w ogóle uniemożliwiają proces zagnieżdżenia embrionu w błonie śluzowej macicy. Z tego względu wbrew pewnym opiniom trzeba wszystkie typy spirali określić jako środki poronne (zob. m.in.: Dr Rudolf Ehmann, Verhütungsmittel – verhängnisvolle Nebenwirkungen, über die man nicht spricht, w: EmpfV (2000) 111-271, zwł. str.113-122).

(24 kB)
Objaśnienie

Mały człowiek początkowo żyje jakiś czas dzięki zapasom otaczającego go pierścienia komórek i substancji odżywczych. Niemniej zapasy te prędko się wyczerpują. Ponieważ naturalny dopływ pokarmu i tlenu poprzez podłączenie do naczyń krwionośnych matki zostaje skutecznie uniemożliwiony przez ciągłe blokowanie procesu zagnieżdżenia, mały człowiek ostatecznie umiera: zasycha – uduszony i zagłodzony. Jako zwłoki spłynie przy najbliższym krwawieniu, występującym w parze ze złuszczeniem nie wykorzystanej błony śluzowej.

Rodzice zwykle nie wiedzą, czy – i że w tym cyklu doszło do poczęcia. Sięgając jednak po taki środek, z góry akceptują jego poronne działanie. Tym samym stają się winni krwi wobec Boga i ludzi.
– Na przestrzeni jednego roku, tzn. 12 cyklów może w ten sposób ulec zgładzeniu ok. 12 dzieci. W ciągu 5 lat dzieci tych może być teoretycznie ok. 60. Z całą tą armią swoich maleństw rodzice i wszyscy, którzy przy tym współdziałali: ci którzy środek ten doradzili, Służba Zdrowia, producenci, sprzedawcy, ci od reklamy itd., spotkają się w chwili przekraczania progu wieczności ...

Skutki uboczne spirali

Wypada wspomnieć o skutkach ubocznych i powikłaniach związanych ze stosowaniem wkładki.
– Pierwsze problemy i trudności występują nierzadko już przy samym wprowadzaniu wkładki. Zabieg może się okazać bardzo bolesny, związany z chwilową utratą przytomności, przeciągającymi się skurczami macicy, wzmożonym ryzykiem infekcji i uszkodzeniem szyjki – szczególnie u kobiet, które nie rodziły.
– Organizm może odrzucić spiralę, która zatem zostaje przez macicę wydalona, czego kobieta może nie zauważyć.
– Wkładka stwarza poważne zagrożenie wywołania infekcji, zwłaszcza w przypadku kobiety, która jeszcze nie rodziła. Następstwem tego mogą być długotrwałe upławy chorobowe i silne bóle brzucha. Leczenie takich upławów bez usunięcia przyczyny (spirali) byłoby ‘błędem w sztuce’. Niektóre przypadki ciężkiej infekcji wymagają zabiegu operacyjnego.
– Częstym zjawiskiem związanym ze stosowaniem spirali są obfite krwawienia, przedłużające się niekiedy do 2 tygodni i więcej, zamiast normalnych 3-5 dni. Łatwo też dochodzi do krwawień międzymiesiączkowych.
– Spirala może spowodować przebicie trzonu lub szyjki macicy z poważnymi tego następstwami – aż do zagrożenia życia włącznie. Niekiedy pociąga to za sobą konieczność usunięcia samej w ogóle macicy.
– Ze względu na długotrwałe krwawienia w następstwie wkładki wprowadzono w niektórych krajach rozwijających się zakaz jej stosowania, gdyż znaczna część ludności cierpi niezależnie od tego na anemię wskutek chronicznego niedożywienia i nędzy (np. w Malezji; itd.).
– Innym skutkiem ubocznym wkładki bywają wspomniane stany zapalne jajowodów. Prowadzi to do zamknięcia światła jajowodów i niepłodności, wzmagając prawdopodobieństwo ciąży pozamacicznej [10-krotnie większe niż u pozostałych kobiet]. Z tego względu założenie spirali kobiecie, która jeszcze nie rodziła, jest ‘błędem w sztuce’.

Wskutek licznych skutków ubocznych został w USA wprowadzony z początkiem 1987 r. zakaz sprzedawania spirali przez główny urząd dopuszczający specyfiki medyczne na rynek wewnętrzny USA [FDA]. Bezpośrednim tego powodem stało się ok. 2500 procesów, wytoczonych odnośnym firmom przez kobiety USA, które czuły się poszkodowane na zdrowiu wskutek stosowania spirali.
– Jednakże właściwym tego powodem nie były wcale względy zdrowotne, lecz wyrafinowanie właścicieli firm. W razie niewycofania dobrowolnie dystrybucji spirali w USA, firmy te musiałyby uczynić to nakazowo. Dzięki swej sprytnej decyzji kontynuują dotychczasową produkcję, a tylko eksportują ją do innych krajów, zwłaszcza rozwijających się – oczywiście bez informowania o jej groźnych i śmiercionośnych skutkach.

Jeśli i to pominąć okazuje się, że nawet najnowsze, udoskonalone spirale nie są bynajmniej 100% pewnym środkiem ‘zabezpieczającym’ przed rozwojem ciąży. Na 100 założonych wkładek dochodzi mimo to do rozwoju ciąży u ok. 4% kobiet.
– O wiele wyższy jest odsetek ciąż u kobiet z cukrzycą: wynosi on ok. 37% (NFP 9 [1982/3] 23). Ciąża może się wtedy rozwijać pomimo nadal w macicy tkwiącej sprężynki, która może wrastać w rozwijające się dziecko. Nie zawsze bywa tak ‘szczęśliwie’, że poród przebiega w odwrotnej kolejności do faktów poprzedzających: że najpierw rodzi się dziecko, potem łożysko, a na końcu spirala ...


Literatura: SPIRALA. Zob. m.in. Dr Rudolf EHMANN, Verhütungsmittel – verhängnisvolle Nebenwirkungen, über die man nicht spricht, w: EmpfV (2000 r.), zwł.: Die Spirale oder das IUD (= Intrauterine-Device), str. 111-139. Z podpunktami zwł.: Wie wirkt eine Spirale? – str. 113-122; Welche Nebenwirkungen und Komplikationen kőnnen auftreten? – str. 122-136. Omówienia każdorazowo z podaną bogatą bibliografią.


3. Środki hormonalne

Aborcja hormonalna bez żadnej kontroli

Drugą grupę środków poronnych stanowią tabletki-pigułki produkowane z syntetycznych hormonów płciowych – kombinacji estrogenów i gestagenów. Przyjęło się określanie ‘tabletki’ jako ‘Anti-Baby-Pill’, tj. tabletki-dla-likwidowania-dziecka. Środki takie pojawiły się ok. 1960 r. Odtąd zaznacza się ich triumfalne rozpowszechnienie po całym świecie. Szacunkowo stosuje ‘tabletkę’ codziennie w skali światowej ok. 80 milionów kobiet. Cyfra ta nie ulega zmianie od ok. połowy lat 70. – Niezależnie od typu użytej tabletki, w tym również tzw. Mini-pigułki oraz Pigułki-‘po’ [stosunku: Pill-after], tychże środków w postaci plastrów, zastrzyków itd., mechanizm ich działania jest w zasadzie podobny, różniąc się jedynie zróżnicowanymi proporcjami swych komponentów.

Przeznaczeniem tych preparatów nie jest leczenie jakiegoś schorzenia, lecz siłowe wprowadzenie zaburzeń w neurohormonalnej regulacji cyklu płciowego, czyli wywołanie choroby. Stajemy przed nieprawdopodobną procedurą dotychczasowych zadań Służby Zdrowia. Po raz pierwszy w historii człowieka medycyna zostaje w sposób nieukrywany użyta świadomie przeciwko życiu. Do tego faktu nawiązuje, bez stosowania pół-prawd, Jan Paweł II:

„Aby ułatwić rozpowszechnianie stosowania aborcji, zainwestowano i nadal inwestuje się ogromne fundusze na produkcję środków farmaceutycznych, pozwalających na zabicie płodu w łonie matki w taki sposób, że nie jest konieczna pomoc lekarza. Wydaje się, że prawie wyłącznym celem badań naukowych w tej dziedzinie jest uzyskiwanie produktów coraz prostszych w użyciu i coraz skuteczniej niszczących życie, a zarazem pozwalających na wykonywanie przerywania ciąży bez żadnej społecznej kontroli i odpowiedzialności” (EV 13).

Ustrój zabijanego mobilizuje do czasu swe siły obronne, by nie ulec sztucznie wywoływanym zakłóceniom. Wkrótce jednak zostaje zmuszony do kapitulacji, ulegając zastosowanej przemocy. Wyraża się to wielorakimi schorzeniami również na matce stosującej omawiane środki. Ich skutki uboczne są wypisywane na długich listach bezpośrednich oraz pośrednich działań, opisujących dany preparat w podręcznikach dostępnych głównie dla wyższego personelu Służby Zdrowia. O ich niejednokrotnie śmiertelnych działaniach – zarówno na potencjalne potomstwo, jak i stosującą je kobietę, z zasady nikt ludności obiektywnie nie informuje. Okrywa się je zmową milczenia, jeśli nie wręcz świadomą dezinformacją.
– Podobnie dzieje się w przypadku poprzednio omówionej spirali, którą niejeden lekarz proponuje kobiecie jako idealny środek zapobiegania nie ciąży, lecz tylko poczęciu, przemilczając, a nawet wprost przecząc, by spirala wywierała działanie poronne.

Nagminne są również praktyki krajów wysoko rozwiniętych, gdzie administracja wycofuje dany środek przeciw-rodzicielski z obiegu we własnym kraju [m.in. w 1987 spirala w USA; dotyczy to tym bardziej wielu preparatów hormonalnych], by za cenę w znaczeniu najbardziej dosłownym ludzkiej krwi obrastać w zawrotne dochody przez ich dalszy zbyt – tym razem do innych krajów, zwłaszcza trzeciego świata, bez informowania o ich śmiercionośnych skutkach.

Mechanizm działania tabletki

Określenia ‘tabletka hormonalna’ używamy tu w odniesieniu do wszystkich jej postaci komercyjnych. Najczęściej występuje ona w postaci tabletek doustnych. Niemniej niektóre z omawianych środków stosuje się w postaci zastrzyków, albo też preparatów wprowadzanych podskórnie z działaniem długofalowym, względnie w postaci plastrów, itp. Tabletki są utworzone z syntetycznych hormonów płciowych – tak wydawkowanych, by sztucznie wytworzyć sytuację ciąży, kiedy proces jajeczkowania jest zawieszony.

Badania nad mechanizmem działania środków hormonalnych dla celów przeciwciążowych są nadal w toku. Nadal też zapewne nie wszystko jeszcze wiadomo o całościowym obrazie ich działań ubocznych. Tym bardziej że niewiele tylko kobiet stosuje tę samą tabletkę przez wystarczająco długi czas, często je zmieniając (por. MB 106; Atlas, Dod. 1). Niemniej po początkowym okresie milczenia, obecnie dostępnych już jest tysiące opracowań coraz bardziej finezyjnie obserwowanego mechanizmu ich działania oraz coraz dokładniej opisywanych groźnych, a nawet śmiertelnych ich skutków ubocznych. Mimo iż nawet studenci medycyny nadal jedynie mało na ten temat się dowiadują. Poniżej, w kolejnym ‘przypisie’ przytaczamy opracowania, w których znaleźć można bogatą dokumentację naukową sygnalizowanych tu spraw.

Składniki tabletki: syntetyczne hormony płciowe, działają jednocześnie na różne układy organizmu: bądź zapobiegająco poczęciu, bądź wczesnoporonnie. Jeśli zważyć, że daleko nie wszystko jeszcze wiadomo o złożonej neurohormonalnej regulacji cyklu oraz innych sprzężnie lub zwrotnie działających układów organizmu, można sobie zdać sprawę ze skutków, do jakich prowadzi zaprogramowane zakłócanie ich harmonii. Cel zamierzonej chorobotwórczej ingerencji jest zawsze jeden: „... żeby dziecka nie było...! Obojętne, za jaką cenę ...”!

Istnieje wiele odmian tabletki-pigułki [aktualnie ok. 50 formuł chemicznych; ich jednak wciąż przybywa], zależnie od wydawkowania estrogenu i progestogenu. W niektórych krajach został w międzyczasie wprowadzony ustawowy nakaz zmniejszenia dawki ich pewnych komponentów ze względu na poważne skutki uboczne, niekiedy zagrażające życiu (por. MB 108.103). Zależnie od przewagi któregoś z komponentów waha się mechanizm działania tabletki i zaznacza bardziej jeden z jej skutków podstawowych. Działania te można jednak ująć w następujące ramy.
– Każda z tabletek, w tym również mini-pill oraz pill-after, wyraża swe działanie równocześnie na trzech poziomach:

5 kB)
Objaśnienie

Komponenty tabletki uszkadzają funkcję wydzielniczą górnych krypt szyjki. Powoduje to zagęszczenie wytwarzanego tu śluzu, który staje się nieprzenikliwy dla plemników. Mianowicie gruczoły szyjki stają się wskutek niszczącego działania tabletki niezdolne wytwarzać śluz dni płodności – w odpowiedzi na bodźce pojawiającego się w krążeniu estradiolu. Na tym polega antykoncepcyjne działanie tabletki hormonalnej: Tabletka blokuje kontakt plemników z komórką jajową, uniemożliwiając plemnikom odbywanie dalszej wędrówki.

Na taką właśnie okoliczność przewidzieli specjaliści od „kultury śmierci” trzecie działanie tabletki: śmiercionośne – poronne. Mianowicie jej składniki wywierają działanie uszkadzające z kolei na błonę śluzową jamy macicy. Komponenty tabletki nie dopuszczają do jej rozrostu, blokując powstawanie sieci jej naczyń krwionośnych. Wskutek tego docierająca tu w niecały tydzień od poczęcia zygota nie ma możliwości zagnieżdżenia się w błonie śluzowej macicy. Mały człowiek umiera – z niedożywienia i braku tlenu. Jedno i drugie miało dotrzeć do niego poprzez jego podłączenie do krwiobiegu matki, gdyby proces implantacji doczekał się szczęśliwego ukończenia. Tymczasem działanie ‘tabletek’ blokuje jedno i drugie.
– W ten sposób tabletka prowadzi do takiego samego efektu co spirala, ale na innej drodze: poprzez bodźce hormonalne. Takie jest działanie zwłaszcza nowszych generacji tabletek, ze zmniejszoną dawką estrogenu. Działają one mniej sterylizująco, ale tym bardziej poronnie (por. JB-OM 33; MB 104).


Dodatkowo, w inny jeszcze sposób uniemożliwiony zostaje proces zagnieżdżenia przez działanie tabletki upośledzające ruchliwość zygoty w jajowodach. Prowadzi to do opóźnienia transportu zygoty. Mały człowiek dociera do macicy z dużym opóźnieniem i jako już uszkodzony, z niemal całkowicie wyczerpanymi otaczającymi go zasobami odżywczymi – w czasie, gdy nie jest już w stanie zagnieździć się skutecznie w macicy. Ostatecznie zostaje z macicy usunięty – jako zwłoki małego człowieka – wraz ze skrzepami i złuszczaną błoną śluzową macicy przy najbliższej miesiączce, lub w ramach innego krwawienia.

Posiew śmierci w jednym i drugim przypadku [spirala – oraz środki hormonalne] jest podobny. Nic dziwnego, że Kościół i w tym wypadku zmuszony jest „bezwarunkowo odrzucić” wyżej omówione sposoby „ograniczania ilości potomstwa”. Słuszność tego stanowiska w pełni potwierdza rozum – oraz prawe sumienie każdego człowieka.


Literatura: Działanie środków HORMONALNYCH. Zob. do tego m.in.:
1) Dr Rudolf EHMANN, Die abortive Kontrazeption, w: EmpfV (2000) str. 63-106, zwł. 75-97.
2) Dr Rudolf EHMANN, Verhütungsmittel – verhängnisvolle Nebenwirkungen, über die man nicht spricht, w: EmpfV (2000) str. 109-271, zwł. str.151-154.
3) JB-OM 59.33.
4) Prof. Dr Erik Odeblad, The Discovery of Different Types of Cervical Mucus and the Billings Ovulation Method, NFP vol. 21 (Nr 3, 1994).
5) Prof. Dr Erik Odeblad, How to Study the Cervical Secretory System and its Role in Natural Family Planning, w: NFP vol. 23 (nr 2, 1996) 3-20.


Ciąża pomimo spirali – albo i tabletki (oraz prezerwatywy)

Trzeba przyjąć do wiadomości, że pomimo wprowadzonej spirali, co jakiś czas dochodzi do normalnego rozwoju ciąży. Wyjątkowo zdarza się, że spirala wrasta w ciało dziecka. Nie znaczy to, że matka, albo i Służba Zdrowia, są upoważnieni do ‘usunięcia ciąży’ w przypadku jednocześnie założonej spirali. Wszelka ludzka władza kończy się z chwilą, gdy doszło do poczęcia. Niezależnie od tego, w jakim stanie urodzi się oczekiwany mały człowiek.

Podobnie dzieje się w przypadku stosowania tabletek hormonalnych – a to samo dotyczy z kolei użycia prezerwatywy, która – jak już parokrotnie zaznaczono, bynajmniej nie chroni przed poczęciem, a jedynie dziecko zostaje w ciągu pierwszego tygodnia życia ... poronione.
– Wbrew ‘oczekiwaniom’, raz po raz dochodzi mimo stosowania tabletki w jej różnych postaciach – do normalnego rozwoju ciąży. Szczególnie dużo jest zajść w ciążę u dziewcząt w młodym wieku. W USA statystycznie co pół minuty kolejna dziewczyna poniżej 20 lat zachodzi w ciążę i zgłasza się do przerywania ciąży (zob. Dr Rudolf Ehmann, Verhütungsmittel – verhängnisvolle Nebenwirkungen..., w: EmpfV, str. 154).

Nie tak trudno o zajście w ciążę z powodu banalnego: nieregularnego stosowania tabletki wskutek zapomnienia. Zdarza się to statystycznie u 2-7 % kobiet. Jeśli rozwój ciąży zdarza się u takich kobiet mimo wszystko rzadko, dzieje się tak wskutek jej działania poronnego.
Neutralizująco na preparaty hormonalne wpływa nadmierne stosowanie alkoholu oraz kofeiny-kawy, a z kolei palenia papierosów.

Innym powodem zachodzenia w ciążę mimo tabletki, to interakcja tabletki z innymi lekami. Dotyczy to niemal wszystkich lekarstw. Im niższe są dawki ‘tabletki’, tym łatwiej zaznacza się wzajemne oddziaływanie na siebie środków farmakologicznych.
– Wymienić tu wypada m.in. bardzo utrudnione działanie tabletki w przypadku zakłóceń funkcji układu pokarmowego. Nawet nieznaczne jego zaburzenie może spowodować ‘zawód’ tabletki. Tak bywa szczególnie łatwo przy biegunce i wymiotach. Środki przeczyszczające, a z kolei stosowane przy nadkwasocie mogą znieść działanie tabletki. Wiąże się to z upośledzeniem jej resorpcji.
– Podobnie dzieje się przy stosowaniu określonej diety: może ona neutralizować zasadowe działanie tabletki. Tak bywa w przypadku odmiennego wzoru enzymatycznego danej kobiety. Przykładem tego jest wiele krajów Azji, gdzie tabletka okazuje się niemal całkiem ‘nie-skuteczna’ – ze względu na panujące tam naturalne kwaśne odżywienie, które neutralizuje zasadowe komponenty tabletki.

Firmy produkujące ten nowoczesny środek zapobiegania nie poczęciu lecz ciąży, uciekają się do chwytów reklamowych dla zamaskowania jego mechanizmu działania. Nie chcą utracić klientów, a jednocześnie poszukują funduszy dla podtrzymania rozpętanej machiny śmierci. Wysiłki specjalistów skupiają się na wyprodukowaniu coraz bardziej wyrafinowanych sposobów ‘uodpornienia’ kobiety na samą płodność, a nawet jej zniesieniu. Produkcja zmierza zdecydowanie w kierunku wynalezienia po-poczęciowych metod planowania urodzeń. Eksperymentuje się nad preparatem, który by neutralizował działanie hormonów własnych kobiety sterujących wczesnym rozwojem ciąży. Dotyczy to m.in. nie w pełni zbadanej ludzkiej chorion-gonadotropiny (hCG), która powstaje w łożysku matki (NFP 7 [1980/4] 9).

Zakłócenie subtelnej równowagi współzależnie działających funkcji ustrojowych prowadzi coraz bardziej do poważnych zmian wewnątrzustrojowych kobiety, jeśli pominąć wyraźnie zamierzoną śmierć Poczętego.


4. Skutki uboczne środków poronnych

Wypada wspomnieć chociażby o niektórych skutkach ubocznych związanych ze stosowaniem środków poronnych: tak spirali, jak i tabletki hormonalnej.

Inni partnerzy poszukujący środka, który by ‘na poczekaniu’ wyłączył płodność stosunku (sex-instant), sięgają po tabletkę. Nie przemawiają do nich wieści o jej wielorakich działaniach ubocznych, które co jakiś czas wiodą do śmiertelnego zejścia. Cel tabletki: zapobieżenie ciąży, zostaje osiągnięty nie przez uzupełnienie niedoborów organizmu, ani ich wyrównanie, jak bywa w przypadku nadczynności czy niedoczynności pewnych gruczołów; lecz za cenę zamierzonego zakłócenia prawidłowo działających funkcji ustrojowych. Działanie tabletki jest podobne do wszystko niszczącej bomby atomowej, zrzuconej na obiekt nieproporcjonalnie mały w stosunku do jej siły rażenia. Im bardziej stuprocentowej skuteczności oczekuje się od tabletki, tym bardziej gruntowne muszą być powodowane przez nią zaburzenia ogólnoustrojowe. Tabletka ma odwrócić naturalny bieg procesów organizmu przez bodźce działające w kierunku przeciwstawnym!

Nic dziwnego, że równolegle z wysoką ‘skutecznością’ przeciwciążową, tabletka sprowadza wielorakie skutki uboczne i powikłania, kończące się niekiedy śmiercią pacjentki (zob. NFP 7 [1980/ 3] 13). Zakłócenia powodowane tabletką dotyczą w zasadzie każdego narządu. Szczególniej jednak wyrażają się one w ponad 30 szczegółowiej opisanych zespołach chorobowych, przyczynowo związanych z jej stosowaniem. Ponadto zaś przeciwwskazania ściśle lekarskie do stosowania tabletki wzrastają z wiekiem kobiety, szczególnie od ok. 35 roku życia; oraz u kobiet palących (MB 114).

(28 kB)
Objaśnienie

Wśród wielu innych, często bardzo poważnych skutków dalszych stosowania tabletki wymienić należy trudne do wykrycia infekcje chlamydiami, które w przypadku poczęcia przechodzą na płód – z wszystkimi groźnymi dla życia tego konsekwencjami, np. w postaci zapalenia płuc, zakłóceń w oddychaniu, wylewami do mózgu.
– A wreszcie stosowanie środków hormonalnych zapobiegających ciąży niezwykle sprzyja rozwijaniu się i upowszechnianiu współczesnego ‘trądu’ w postaci choroby AIDS [HIV] – całkiem niezależnie od uprawiania seksu. Wiąże się to z anty-immunologicznym działaniem sterydów tabletki, podobnym w działaniu do kortyzonu.


Parokrotnie wspomniano o związku między stosowaniem tabletki a paleniem papierosów. Oto kompetentna wypowiedź oparta na przeprowadzonych studiach:

„Palenie papierosów zwiększa niebezpieczeństwo wystąpienia groźnych dolegliwości serca i układu krążeniowego u kobiet stosujących środki zapobiegawcze doustne. Im kobieta jest starsza i im więcej pali [15 papierosów dziennie uchodzi za bardzo dużo], tym bardziej wzrasta opisane ryzyko. Ujawnia się to zwłaszcza wśród kobiet po 35 roku życia” (MB 106; Raport Urzędu do spraw Żywności i Leków w USA).


W obliczu tylu zagrożeń związanych ze stosowaniem tabletki, jej producenci – z zasady niezwykle rzadko – drukują odpowiednie ostrzeżenia. Oto jedno z nich, zamieszczone na polecenie Nadrzędnego Urzędu, dopuszczającego specyfiki do publicznego użytku – na opakowaniu podówczas udoskonalonej tabletki, wyprodukowanej w USA w r. 1977 – z przeznaczeniem dla kobiet USA:

„Tabletki nie powinna stosować kobieta powyżej 40 lat.
Tabletki nie powinna stosować kobieta w okresie ciąży, ze względu na jej szkodliwy wpływ na płód.
W przypadku zamierzanej ciąży należy odstawić tabletkę na 3 miesiące przed poczęciem, by uniknąć nieprawidłowości rozwojowych płodu.
W razie przewidywanej operacji należy odstawić tabletkę co najmniej 4 tygodnie wcześniej.
Tabletka sprzyja prawdopodobnie powstawaniu nowotworów łagodnych wątroby. Może się to okazać groźne w przypadku pęknięcia i krwotoku.
Tabletkę można stosować jedynie wówczas, gdy u kobiety nie występuje zagrożenie chorobą nowotworową. Lekarz powinien przestrzec, że tabletka może spowodować nieprawidłowe krwawienia maciczne i powstawanie guzów gruczołu piersiowego.
W przypadku wystąpienia nudności, zawrotów głowy, wymiotów, należy zwrócić się natychmiast do lekarza i przerwać stosowanie tabletki przez 6 miesięcy”.

Ten sam Urząd, dopuszczający środki farmakologiczne na rynek USA i tak skrupulatnie przestrzegający kobiety USA, jest głównym dystrybutorem środków hormonalnych na kraje trzeciego świata, nie informując jednak o ich działaniach ubocznych, ani o ich działaniu poronnym (JB-OM 86; Ehm-V 154).


Literatura. ŚRODKI PORONNE. Zob. do tego m.in.:
1) Dr. Rudolf EHMANN, Verhütungsmittel – verhängnisvolle Nebenwirkungen, über die man nicht spricht. Eine kritische Bilanz aus der Sicht eines Gynäkologen, w: EmpfV (2000), 109--271.
2) Prof. Dr. Heribert BERGER, Nebenwirkungen der künstlichen Schwangerschaftsverhütung auf das Kind, w: EmpfV (2000) str. 41-62, z bogatą literaturą na końcu.
3) Dr. Rudolf EHMANN, Die abortive Kontrazeption, w: EmpfV (2000), 64-108, z bogatą bibliografią na końcu.
4) Dr Alfred HÄUSSLER, Die hormonale Kontrazeption und ihre Auswirkung auf die Gesundheit des Menschen, w: EmpfV (2000) 273-280.
5) Dr Horst HUISMANS, Orale hormonale Kontrazeptiva aus augenärztlicher Sicht, w: EmpfV (2000) str. 281-308, z bibliografią.
6) Dr. Gottfried ROTH, Zur Stadieneinteilung neurologischer Schäden durch Ovulationshemmer, w: EmpfV (2000) str. 309-313 z bibliografią.
7) Prof. Dr Henri JOYEUX, Hormone und Krebs. Für eine sexuelle Ökologie im modernen Leben, w: EmpfV (2000) 315-323.
8) Dr Alexandra SCHWARZ, Anti-Lebensmentalität und Abtreibung, w: EmpfV (2000) 325-338, z bogatą bibliografią.
9) Peter PIOCH, Statistische Berechnungen zum nidationshemmenden Effekt bei Ovulationshemmern, w: EmpfV (2000) 339-351. 10) Dr. Rudolf EHMANN, Die Umwelt wird besser geschützt als das ungeborene Kind im Mutterschoß. Abtreibung, RU 486 und Adoption, w: Christ und Zukunft Nr 69 (4. Quart. 1997) str. 1755-1757.

Zob. też wyżej podaną literaturę oraz użyte Skróty:  Literatura .


5. Mifegyne – RU 486 oraz EllaOne

Odrębnego omówienia wymaga produkt chemiczny ‘RU 486’. Nie można go określać ani jako ‘pigułka-tabletka’, ani ‘lekarstwo’, gdyż byłoby to sprzeczne z prawdą i zamierzeniami producentów. Lekiem jest środek, który służy do leczenia schorzenia, ewentualnie podtrzymania stanu zdrowotnego w przypadku zakłóconej wydolności jakiegoś narządu. Tymczasem na widownię wszedł środek chemiczny określany symbolem RU 486. Został on opracowany w laboratoriach Roussel-Uclaf we Francji – pod kierunkiem naukowym prof. Beaulieu (Francja) i prof. Hermanna (Szwajcaria), przetestowany najpierw na 2000 kobietach, które dobrowolnie na to się zgodziły.
– Ministerstwo Zdrowia Francji dopuściło preparat do handlu w r. 1988 – pod nazwą Mifepristone – od określenia podstawowego składnika chemicznego tego preparatu. Obecnie jest on rozprowadzany przede wszystkim jako Mifegyne. Przy użyciu niezwykłego nacisku politycznego preparat zostaje narzucany kolejnym krajom Unii Europejskiej, jeśli pominąć Stany Zjednoczone oraz Chiny, gdzie RU-486 uchodzi za środek niemal ‘nr 1’ dla ‘rozwiązania’ problemu dzieci, poczętych wbrew zezwoleniu państwa ...! – W pierwszej dekadzie 21 wieku pojawił się udoskonalony podobny preparat śmiercionośny – znany pod nazwą: EllaOne.

Mechanizm działania RU-486

Twórcy omawianego preparatu wyznaczyli sobie od początku jasno sprecyzowany cel: utworzenia skutecznego anty-hormonu, który by uniemożliwił nidację zygoty-embrionu w macicy. Wystarczyło, że zastosowana chemia doprowadzi do zablokowania funkcji ‘ciałka żółtego’, które wytwarza hormon ciążowy progesteron. Tym samym rozwój ciąży ulega przerwaniu, a martwy płód zostaje już tylko wydalony.
– W ten sposób produkt ten, nie leczniczy lecz zamierzony dla samego tylko zabijania zawiązującego się życia ludzkiego, trzeba postawić na równi z produktem chemicznym stosowanym w obozach koncentracyjnych: Cyklon B, czy też katowskiej siekiery w Średniowieczu, względnie gilotyny z czasów Rewolucji Francuskiej. Mamy przed sobą preparat służący jedynie do masowego zabijania człowieka: nie ukrywanego dokonywania holokaustu małych dzieci (zob. do tego m.in. niemiecką WEB-site: Babycaust.de: Holokaust na Baby Strona internetowa, która nazywa po imieniu holokaust dokonywany na niemowlętach). Problemem staje się tutaj nie fakt samego mordu, a już tylko metody, która by pozwoliła cel ten osiągnąć szybciej, taniej i rzekomo bardziej ‘humanitarnie’ (zob. Ehm-V 110n.248; ST-RU486 72.91n).

Ponieważ w dużym odsetku testowanych kobiet – zgładzenie dziecko się ‘nie powiodło’ (w 15 % przypadków) i wystąpiły poważne krwawienia, dodano do podstawowej substancji chemicznej niebawem inny produkt chemiczny – prostaglandynę. W wyniku połączenia obydwóch preparatów: RU-486 + Prostaglandyny, ‘skuteczność’ środka w zastosowaniu do kobiet w ciąży w terminie przed ukończeniem 5-go tygodnia ciąży’ wzrosła do 95-100%. Na terenie Francji ustalono ‘stosowanie RU-486’ aż do 49 dnia od wystąpienia ostatniej miesiączki, natomiast w Wielkiej Brytanii aż do 63 dnia od tego terminu.

Śmiercionośne działanie RU-486 polega zatem na tym, iż nieodzowny do zagnieżdżenia i rozwoju ciąży progesteron zostaje wyłączony. Konsekwentnie, zygota która dotarła do jamy macicy, nie ma szans do zagnieżdżenia się w niej.
– W przypadku embrionu już zagnieżdżonego, w łożysku dokonują się pod wpływem RU-486 procesy wsteczne. Łożysko, które miało służyć za narząd łączący organizm matki i dziecka, ulega rozkładowi. Embrion traci kontakt z układem krwionośnym matki. Pozbawiony dostarczanych w krwi matki substancji odżywczych oraz tlenu, mały człowiek ginie.
– W tym momencie wkracza prostaglandyna: Wyzwala ona skurcze macicy, które powodują wydalenie płodu. Następuje sztuczne poronienie – z tym że już martwego dziecka.
– Zatem preparat nie zabija wprost embrionu, a pozbawia go podłoża nieodzownego do przeżycia. Wydalenie płodu dokonuje się w ramach krwawienia podobnego do krwawienia przełomu.

A oto warunki, jakie zostają przedłożone kobiecie, która decyduje się na sięgnięcie po RU-486.
Musi przedłożyć rozpoznanie zajścia w ciążę.
Musi udać się do ośrodka poradnictwa ciążowego, który ustala kilka dni ‘do namysłu’.
Kobieta musi się pisemnie zobowiązać, że podda się zabiegowi rutynowego przerywania ciąży, gdyby zabicie płodu z pomocą ‘RU-486’ się ‘nie powiodło’.
Dopiero w tej sytuacji przyjmuje 3 x na dzień jedną tabletkę Mifegyne (600 mg) – pod ciągłą kontrolą lekarza aborcyjnego.
Po dwóch dniach przyjmuje 400 mikrogram preparatu Misoprostol (= prostaglandyna). Po czym, po upływie co najmniej 3 godzin, musi udać się do kontroli celem zbadania wydalin z pochwy.
Gdyby zabieg się ‘nie udał’, przyjmuje drugą dawkę 400 mikrogram Misoprostolu. ‘Skuteczność’ preparatu wzrasta przez to do 98.5%.
W terminie 10-15 dni po wydaleniu płodu musi się ponownie zgłosić u lekarza aborcyjnego. Wykonuje on wtedy USG i przeprowadza test ciążowy hormonalny dla potwierdzenia ‘efektywnie’ dokonanego mordu.
Gdyby się okazało, że płód nadal żyje, matka zostaje poddana obecnie rutynowemu zabiegowi przerywania ciąży – zgodnie z uprzednio podpisanym ‘zobowiązaniem’.

Na podstawie przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych wielo-ośrodkowych badań nad skutecznością Mifegyne w odniesieniu do kobiet w ciąży do 63 dnia od wystąpienia ostatniej miesiączki wynika, że zależy ona w zasadniczej mierze od ilości dni rozwijającej się ciąży. A mianowicie:
– W przypadku ciąży trwającej poniżej 50 dni skuteczność RU-486 wynosi 92 %.
– W przypadku ciąży rozwijającej się przez 50-56 dni skuteczność ta wynosi 83%.
– W przypadku ciąży utrzymującej się przez 57-63 dni zabicie płodu następuje w 77%.
– Ciąża rozwijała się dalej pomimo prób jej zakończenia w 9 % przypadków, gdy płód istniał już przez 57-63 dni. Zastosowanie hospitalizacji ‘pacjentki’ okazało się nieodzowne w 2-4% wszystkich przypadków.


Przykre skutki medyczne związane ze stosowaniem RU-486 przejawiają się w postaci nudności, wymiotów i biegunki u 33% kobiet; obfitych krwawień u 15%, przy czym u 5% kobiet – utrzymujących się powyżej 7 dni. U 1% kobiet trzeba było przeprowadzić ponadto wyczyszczenie macicy.
Innym poważnym skutkiem ubocznym jest niebezpieczeństwo zakażenia wskutek pozostałych tkanek płodu i przedłużonych krwawień.
Jeszcze innym skutkiem to duże prawdopodobieństwo trwałej niepłodności kobiety. Zdarzają się też pojedyncze przypadki zgonu matki.

Poważniejsze okazują się jednak skutki psychiczne u kobiety-matki. Pojawiają się one ze wzmożoną siłą począwszy od godzin i dni ‘niepewności’, czy w odchodach pochwowych pojawiło się już zgładzone dziecko, czy jeszcze nie. Czas tej niepewności przeciąga się na wiele jeszcze dni po zastosowaniu preparatu. Godziny te i dni stają się w przeżyciu niejednej takiej kobiety jednym koszmarem i horrorem.
– Obciążenia psychiczne koncentrują się u omawianych kobiet-matek przede wszystkim wokół świadomości w pełni osobistej odpowiedzialności oraz przez nią samą dokonanego zabójstwa własnego dziecka. Kobieta ma do dyspozycji niewiele tylko dni do namysłu i podjęcia decyzji na uśmiercenie własnego dziecka ‘na raty’. W jednych krajach chodzi o termin do 49 dni, w innych do 63 dnia od wystąpienia ostatniej miesiączki. Jest to termin bardzo krótki, a z kolei decyzja sięgnięcia po ten środek nagli.

Rach (14 kB)
Objaśnienie

Obciążenie psychiczne wzrasta zwykle o tyle, że USG itp. wykonane przed ostateczną decyzją na zabicie wykazuje najczęściej całkowicie normalny, w pełni zdrowy rozwój dziecka.
Wyrzuty sumienia wzrastają do szczytu, gdy zabieg się ‘nie uda’: dziecko przeżyło zabójcze działanie śmiercionośnego preparatu. Zdarza się, że matka zmienia w tej chwili decyzję, tym razem chcąc ciążę utrzymać. Obecnie pojawią się oczywiście nieuniknione poważne obawy, czy dziecko nie zostało już na trwałe uszkodzone przez zastosowany preparat.
Lekarz-aborcjonista będzie najprawdopodobniej szantażował pisemną deklaracją matki na rutynowe przerywanie ciąży w razie ‘niepowodzenia’ zastosowanej chemii.

Długofalowym dalszym skutkiem jest pogłębiająca się utrata poczucia wartości życia ludzkiego. RU-486 pozwala bowiem podjąć decyzję na zabicie dziecka w pełni prywatnie, w domu – bez powiadomienia nawet męża czy partnera. Z chwilą zaś gdy sam w sobie preparat dostanie do czyichś rąk, może z powodzeniem obejść się ostatecznie bez konsultacji z jakimkolwiek lekarzem-aborcjonistą. Cały proceder dokonuje się tu – i w tym kierunku pójdzie ponad wątpliwość dalsza ewolucja omawianej chemii – coraz bardziej w ramach swoistego: „Zrób to sam – Do it youself”.


Tabletka „ellaOne”

W drugiej dekadzie pierwszego dziesięciolecia bieżącego wieku (21-go w.), pojawiła się ‘udoskonalona’ formuła dotychczasowego preparatu RU-480. Została ona przede wszystkim zaakceptowana przez kraje UE, które usiłują narzucić jej stosowanie, nierzadko przy użyciu silnego odgórnego nacisku, krajom sprzymierzonym, zwłaszcza od ok. 2009 r. Preparat ten został nazwany „EllaOne”. Jest to preparat działający typowo jako ‘pill AFTER’, tzn. jako ‘tabletka do zastosowania po stosunku płciowym’. Jej jedynym celem jest zgładzenie ewentualnie poczętego dziecka (Zob. do tego obszerne opracowanie: „Wierność spowiednika wierze Apostolskiej: pod Piotrem i z Piotrem” – szczególnie ad ‘C’: „Blokowanie potencjalności rodzicielskiej aktu”. – Tamże ad ‘F-2’: „Żenujące stanowisko kard. Joachima Meisner w sprawie tabletki”).

Mechanizm działania z kolei tabletki „ellaOne” od strony naukowej opisany jest szczegółowo w obszernym przeglądowym opracowaniu coraz innych tabletek do stosowania ‘po stosunku’  przez wielokrotnie już cytowanego ginekologa i pisarza w Szwajcarii – dra Rudolfa EHMANN’a. Artykuł jego można ściągnąć-przestudiować z naszej strony (art. po niem.: Zur Kontroverse um Wirkungsmechanismen von Postkoitalpillen”: Rudolf Ehmann, 30.XI.2013 – Autor wraca do tabletki ‘EllaOne’ w przytoczonym artykule wielokrotnie).

Wyraźniej mówiąc: jedynym celem tabletki „ellaOne” jest zgładzenie poczętego, czyli morderstwo. Cel ten jest dokładnie taki sam, jaki zakładali sobie władcy nad życiem i śmiercią człowieka w obozach koncentracyjnych, stosując w szczelnie zamkniętych pomieszczeniach Cyklon ‘B’: gaz do zabijania ludzi. Śmierć następowała wtedy w ciągu 20-30 minut (informacyjnie zob. np.: Cyklon B).

Ocena etyczna użycia tabletki „EllaOne” nie pozostawia najmniejszej wątpliwości. Jej użycie jest równoznaczne z decyzją zamordowania osoby absolutnie niewinnej. Dodatkową okolicznością jest fakt, iż chodzi o zabicie własnego dziecka – w imię rzekomo poszukiwanej ‘miłości’, a raczej: anty-miłości w postaci masturbacji osiąganej ‘po trupie’  własnego dziecka.


Literat. do RU-486 oraz ElleOne. Zob. do tego:
1) Prof. Ingolf SCHMID-TANNWALD, Zur Abtreibung mittels Mifegyne / RU 486 – eine kritische Zwischenbilanz, w: Schriftenreihe der Juristen-Vereinigung Lebensrecht e.V. zu Köln, Nr 16, Köln 1999, str. 55-94.
2) Prof. Jerôme LÉJEUNE, Wie sanft ist die sanfte Abreibungsmethode?, w: Christ und Zukunft, Nr 73 (4. Quart. 1998) str. 1878-1880.
3) Prof. Dr. Hubert DOBIOSCH, RU 486, eine Pille, die im Mutterschoß tötet. Auch die modernste Methode der Abtreibung ist Tötung des menschlichen Lebens, w: Christ und Zukunft, Nr 61 (4. Quart. 1995), str.1469-1472.
4) Dr. Rudolf EHMANN, Die Umwelt wird besser geschützt als das ungeborene Kind im Mutterschoß. Abreibung, RU 486 und Adoption, w: Christ und Zukunft, Nr 69 (4. Quart. 1997) str. 1755-1757.
5) Dr. Rudolf EHMANN, Die verkaufte Frau. Medizinische und ethische Aspekte der Empfängnisverhütung, w: Christ und Zukunft, Nr 74 (1. Quart. 1999), str. 1911-1918.1935-1936.
6) Prof. Dr. Josef SEIFERT, Die Abtreibungspille Mifegyne (RU 486) ein weiterer Schritt auf dem Weg zur Verachtung der Würde menschlichen Lebens. Philosophische Überlegungen, w: Christ und Zukunft Nr 74 (1. Quart. 1999) str. 1938-1942; oraz: Nr 75 (2. Quart. 1999) str. 1950-1952
7) Dr. Rudolf EHMANN, Verhütungsmittel – verhängnisvolle Nebenwirkungen, über die man nicht spricht. Eine kritische Bilanz aus der Sicht eines Gynäkologen, w: EmpfV (2000), 110-111.
8) Dr. Rudolf EHMANN, Zur Kontroverse um Wirkungsmechanismen von Postkoitalpillen, Stans, 30.XI.2013.
Zob. też wyżej podaną literaturę oraz użyte Skróty:  Literatura.



6. Sugestie pod kątem sakramentu spowiedzi

Rozważania te, łącznie z zarysem dokumentacji medycznej, kreśli tu kapłan: autor niniejszej strony. Ponieważ poruszona sytuacja może okazać się trudnym problemem dla czyjegoś sumienia, które jednocześnie szuka możliwości pojednania z Bogiem, pragnie autor uprzedzić nasuwające się pytania w aspekcie jednocześnie medycznym i spowiedziowym.

(24 kB)
Objaśnienie

Tematyka sakramentu pojednania będzie co prawda omawiana szczegółowo w części czwartej, gdzie na odnośnych miejscach będzie mowa o warunkach dobrej, tzn. ważnej, integralnej spowiedzi świętej – łącznie z przygotowaniem i dziękczynieniem modlitewnym do tegoż sakramentu.
– W kolejno potem następującej części piątej omawiana będzie tematyka Bożego Miłosierdzia – m.in. w nawiązaniu do poczucia własnej grzeszności (zob. tamże, zwł. cz.V., r.8: fragmenty z Dzienniczka św. S. Faustyny, m.in. pod kątem spowiedzi świętej).
– Jednakże w ścisłym nawiązaniu do dopiero co poruszonych zagadnień, zwłaszcza stosowania środków poronnych, warto podsunąć już obecnie garść użytecznych sugestii.

Warunkiem uzyskania rozgrzeszenia w przypadku stosowania spirali czy tabletki hormonalnej jest niejako bardziej niż w innej sytuacji – decyzja na całkowite zerwanie odtąd z grzechem. Oznacza to decyzję usunięcia spirali – i analogicznie: całkowitego zaprzestania dalszego stosowania tabletki. Decyzja taka musi być oczywiście definitywna, a nie np. ograniczona do jakiegoś tylko określonego czasu. Dopóki czy to kobieta, czy mąż – nie podejmą wspomnianej decyzji, nikt z kapłanów, przy najlepszej ‘dobrej woli’, nie może udzielić rozgrzeszenia.

Jeśli kobieta ma założoną wkładkę, terminem wykonania wspomnianej decyzji staje się – ze względów medycznych – kończąca się najbliższa miesiączka. Ujście szyjki jest wtedy rozwarte i istnieje mniejsze niebezpieczeństwo uszkodzenia błony śluzowej. Nie wolno podejmować zabiegów na szyjce w dniach, kiedy błona śluzowa jest rozpulchniona.
– Po zgłoszeniu się u lekarza z prośbą usunięcia wkładki należy najlepiej nie podejmować żadnej dyskusji na temat dalszych perspektyw planowania rodziny. Jeśli kobieta, a także mąż, nie są bardzo dobrze obeznani w tym zakresie, mogą ulec kpinie lub zastraszeniu. Wystarczy powiedzieć ogólnie, że dalsze planowanie poczęć jest „naszą sprawą osobistą i stać nas na jej twórcze rozwiązanie” – bez korzystania ze spirali.
– Gdyby spowiedź przypadła na któryś z dni płodności i małżonkowie zdecydują się na usunięcie sprężynki przy najbliższej miesiączce, nie mogą podejmować wtedy współżycia płciowego – przed usunięciem wkładki, ponieważ nadal jeszcze założona jest spirala, której cel jest jednoznaczny. Natomiast mogliby wznowić współżycie na przestrzeni końcowych dni cyklu – po uzyskaniu pewności, że znaleźli się w dniach biologicznej niepłodności [od początku 4 dnia po śliskości].

Przeciwnie zaś, w przypadku stosowania środków hormonalnych, warunkiem otrzymania rozgrzeszenia jest odstawienie tabletki od zaraz – i oczywiście definitywnie. Kobieta musi być nastawiona na to, że po odstawieniu tabletki – za kilka dni (3-4 dni) wystąpi krwawienie (= z odstawienia). Nie jest to krwawienie cykliczne, tzn. miesiączkowe. Takie krwawienie może iść w parze z wysoką możliwością poczęcia. Szczegółowiej – zob. cz.I, rozdz.1-szy niniejszej strony internetowej.


(3 kB)

Re-lektura. Część II, rozdz.3b:
Stadniki, 5.XI.2013.
Tarnów, 11.II.2017.

(0,7kB)        (0,7 kB)      (0,7 kB)



Proces zagnieżdżenia – a spirala
Skutki uboczne spirali
Literat.: Spirala
3. Środki hormonalne
Aborcja hormonalna bez żadnej kontroli
Mechanizm działania tabletki – zasiew śmierci
Literat.: działanie środków hormonalnych
Ciąża pomimo spirali – albo i tabletki
4. Skutki uboczne środków poronnych
Palenie papierosów a środki przeciw-rodzicielskie
Literat.: środki poronne
5. Mifegyne – RU 486 i EllaOne
Mechanizm działania RU 486
Tabletka „ellaOne”
Literat.: RU 486 i EllaOne
6. Sugestie pod kątem sakramentu spowiedzi


Obrazy-Zdjęcia

Ryc.1. Młody ojciec zachwycony swym dzieciątkiem
Ryc.2. Stopka niemowlęcia rozrabiającego w łonie matki
Ryc.3. Maryja, Mistrzyni od rozwiązywania węzłów
Ryc.4. Ukochana córeczka, pociecha dla matki
Ryc.5. Jest na świecie ta jedyna ISTOTA: Matka!