(0,7kB)    (0,7 kB)

UWAGA: SKRÓTY do przytaczanej literatury zob.Literatura


(4 kB)

Rozdział Trzeci

DZIAŁANIA ‘CONTRA’: CO NA TO
MEDYCYNA ?
*       *       *
Ocena
medyczna

Ozdobnik

Plan dalszych rozważań

Poprzednie rozważania (rozdz.1: Wewnętrzny ład aktu płciowego; rozdz.2: Przykazanie VI-IX jako zobowiązujący drogowskaz oraz Chrystus nauczający w swym Namiestniku) pozwalają podjąć dalszy ciąg właściwego przedmiotu naszej strony internetowej. Mówimy o etycznie możliwym do przyjęcia rozkładaniu poczęć w czasie. Chodzi zatem o pożycie małżeńskie, które łączy tych dwoje-w-jedno-ciało, stając się jednym z zasadniczych wyrazów małżeńskiej miłości. Dokonujące się jednak zjednoczenie wyraża się w samym tym akcie – wpisanym w niego jego dynamizmem. Ten zaś z natury swej może stanąć u podstaw nowego życia ludzkiego.

Wiadomo, iż małżonkowie oraz nie-małżeńscy partnerzy seksualni zdążają w takich momentach niewątpliwie do stania się dwoje-jednym-ciałem, niemniej często zdecydowanie nie chcą nastawiać się wtedy na przekazanie życia. Ponieważ zaś oba te ukierunkowania aktu: zjednoczenie i potencjalność rodzicielska są rzeczywistością nierozdzielną i jako taka zastaną, partnerzy współżycia często sięgają w końcu po coraz inne sposoby dla zniesienia rodzicielskich możliwości aktu.

Podejmowane działania przeciw-rodzicielskie nie mogą uchylić się od dogłębnej oceny etycznej. Z kolei zaś jest rzeczą jasną, że ocena ta będzie od przypadku do przypadku różna: zależna nie tylko od przyświecającej owym działaniom intencji: wyeliminowania rodzicielstwa, lecz i użytych w danym wypadku środków, których ciężar gatunkowy może być zróżnicowany.

Celem niniejszej strony internetowej jest podsunięcie szeregu przemyśleń dla pogłębionego rozumienia i chętniejszego przyjęcia nieugiętego stanowiska Kościoła w tym zakresie. Oczywiście wciąż jako nagląca propozycja, a nie jako mus.

W tym celu chcielibyśmy uzbroić drogich czytelników w garść zróżnicowanych argumentów. Dla uporządkowania nasuwającego się bogatego materiału rozważaniowego na temat działań przeciw-rodzicielskich przedstawimy go w kolejnych czterech rozdziałach obecnej drugiej części naszej strony.

Ozdobnik

A.    PRZERYWANIE CIĄŻY

Ozdobnik

1. Głos Magisterium Kościoła

Wiążącą sumienia rodziny ludzkiej całej, tzn. nie tylko chrześcijan (chociażby ktoś nie chciał przyjąć tej powagi Nauczycielskiej do wiadomości) wypowiedź etyczno-doktrynalną na temat Bożego i ludzkiego ładu aktu współżycia, oraz z kolei działań przeciw-rodzicielskich, wyraża Papież Paweł VI w encyklice „Humanae Vitae Tradendae” (1968 r.), szczególniej zaś w jej nr 14. Przechodząc do szczegółowego omawiania działań przeciw-rodzicielskich, dzieli je Papież na kilka grup.

W ślad za nim podzielimy przytoczone jego słowa na trzy odrębne ‘zdania’ odnośnego fragmentu encykliki. Na pierwszym planie wymienia on naruszanie rozpoczętego już procesu życia, które z kolei dzieli na dalsze dwie podgrupy. Oto słowa Namiestnika Chrystusowego dotyczące naruszenia życia nie urodzonego jeszcze dziecka:

Humanae Vitae – Nr 14a

„W oparciu o te podstawowe zasady ludzkiej i chrześcijańskiej nauki o małżeństwie
[= wewnętrzny ład aktu współżycia: ukierunkowanie na miłość – i otwartość rodzicielską]
czujemy się w obowiązku raz jeszcze oświadczyć, że
– należy bezwarunkowo odrzucić [łac.: omnino respuendum esse]
– jako moralnie niedopuszczalny sposób ograniczania ilości potomstwa
bezpośrednie naruszanie rozpoczętego już procesu życia
[lat.: directam generationis iam coeptae interruptionem],
– a zwłaszcza bezpośrednie przerywanie ciąży [lat.: ac praesertim abortum directum], choćby dokonywane ze względów leczniczych” [lat.: quamvis curationis causa factum]

(HV 14a; zob. też FC 32; VSp 80; LR 12; EV 62).

UWAGA. Tekst encykliki w polskiej wersji można ściągnąć z naszej strony. – Otwórz: PORTAL, u dołu: kol.4, nr 4a: „Dokumenty papieży wcześniejszych”. – Bądź link bezpośredni: Portal, kolumna 4, nr 4a – tamże: Enc. Humanae Vitae.


2. Decyzja na przerywanie ciąży ...

Absolutnie Niewinny ...

Wypada nawiązać choćby tylko ogólnikowo do omawianego w tej chwili nabrzmiałego zagadnienia: bezpośredniego przerywania ciąży. W skali ogólnoświatowej przerywań ciąży dokonuje się rocznie – któż to powie poza Bogiem; ale na pewno ok. 50 milionów, lub znacznie więcej. Właściwe cyfry są wstydliwie ukrywane, szczególnie te dotyczące prywatnej praktyki ginekologicznej. Bardzo często przerywanie ciąży bywa ukrywane pod rozmyślnie fałszowaną ‘historią choroby’ i rozpoznaniem, a konsekwentnie zastosowanym tzw. ‘leczeniem rzekomej choroby ...’, jaką określa się zajście w ciążę. Dopiero Sąd Ostateczny ujawni publicznie i bez niedomówień prawdę również w tym zakresie.

Rach (15 kB)
Objaśnienie

Współczesna ludzkość wykazuje pogłębiające się zobojętnienie wobec życia nie urodzonych. Jest to jednak nie ‘zobojętnienie’, lecz siłowo narzucany mus dysponowania żywym poczętym człowiekiem według widzimisię tych, których stać na przeforsowanie hałaśliwym krzykiem swego stanowiska w tym zakresie na forach narodowych i międzynarodowych. Tym bardziej, że zabijanego małego człowieka zanadto nie widać, a jego rozpaczliwego krzyku ... nie słychać.

Stanowisko osób domagających się swobody przerywania ciąży (a to samo dotyczy anty-prawa do stosowania jakichkolwiek innych środków przeciw-rodzicielskich) jest ostatecznie podyktowane bożkiem ‘seksu-ponad-wszystko’. Mimo iż osoby te ten właśnie argument zdecydowanie wyciszają, usiłując odwrócić uwagę od niego i ukryć go wstydliwie pod hasłami szumnie wygłaszanych argumentów na rzecz postępu ogólnoludzkiego ‘dobra’. Z tym tylko, że owym ‘dobrem’ winno być roznamiętnione prawo ‘siły-pięści ich jako silnych i głośnych’ – wobec ‘bez-silnych: niemych i słabych’. Ci ostatni bowiem traktowani są w tej sytuacji jako ‘zdecydowana przeszkoda dla swobodnego wyżywania się seksualnego’ – ich jako ‘silnych-zamożnych’ wobec tych, którzy są niezdolni bronić się i dopominać o swoją godność człowieczą oraz związane z nią swoje niezbywalne prawa – doczesne, które jednak wiążą się bezwzględnie z bezpośrednimi konsekwencjami na życie wieczne wszystkich zainteresowanych tu ‘stron’.

W wielu krajach Europy oraz pozostałych kontynentów przerywanie ciąży doczekało się prawnego zalegalizowania. W pozostałych krajach narasta nacisk społeczny domagający się zalegalizowania praktyki przerywania ciąży. Dzieje się to zwykle w klimacie hałaśliwej propagandy, forsowanej przez odnośne gremia ustawodawcze międzynarodowe. Kobietom, a nawet dziewczętom w szkole stwarza się dogodne warunki dla wykonania zabiegu pozbycia się poczętego dziecka – bez potrzeby powiadamiania czy zapytywania o zgodę rodziców. Społeczeństwo, coraz bardziej przyzwyczajane do nie-reagowania na strugi przelewanej niewinnej krwi ludzkiej, domaga się od swych parlamentów, by morderstwa te były wykonywane ‘za darmo’. „Statystycznie biorąc, łono kobiece stało się najbardziej zagrożonym miejscem człowieka na świecie” – stwierdzili biskupi Australii w 1980 r. (Deklaracja Episkopatu Australii o przerywaniu ciąży, z 13.VI.1980; zob. NFP 7 (1980/4) str. 17).

Lekarze są zmuszani do hańbiącej ich powołanie roli wykonawców wyroków śmierci, wydawanych przez kobiety-matki i określonych mężczyzn – na życie własnego dziecka. Służba Zdrowia ma zarazem zapewnić ‘aseptyczne’ dokonanie mordu w łonie matki-kobiety – ze sprowadzoną do minimum szkodliwością zbrodni dla samej ‘pacjentki’. Są lekarze – a raczej anty-lekarze, którzy wykonują te mordy rutynowo, z niemal totalnie zagłuszonym głosem sumienia. Ewentualnie powiedzą lekarzowi-koledze, który usiłuje przemówić im do sumienia: „Panie Kolego, skrupuły pojawiają się za pierwszym razem. Potem ... to już ‘leci’...!” (cytat rozmowy lekarza-ginekologa z jego rozmowy z lekarzem innej specjalizacji tego samego dużego szpitala; r. 1990).

Lekarze, którzy wzbraniają się przykładać rękę do zabijania nie-urodzonych, są z zasady dyskryminowani i zwalniani z pracy. Często zamyka się im skutecznie drogę do uzyskania specjalizacji z zakresu ginekologii i położnictwa. Są z kolei kraje, gdzie państwowo dopuszczalnym limitem rodziny jest jedno dziecko [np. do niedawna m.in. Chiny Ludowe]. Następną ciążę przymusowo się przerywa. W skali światowej obserwuje się przerażającą, „gorszącą sprawę sztucznych poronień” (CA 47). Rodzina, zamiast promieniować „kulturą życia”, staje się ośrodkiem „kultury śmierci” (CA 39):

„... ‘Cóż to jest prawda’? To pytanie Piłata także dziś nurtuje pełnego niepewności człowieka, który często nie wie, albo i nie chce wiedzieć: kim jest, skąd pochodzi, dokąd zmierza. Stąd też nierzadko jesteśmy świadkami zastraszających przykładów postępującej autodestrukcji osoby ludzkiej. Niektóre panujące opinie stwarzają wrażenie, że nie ma już takiej wartości moralnej, którą by należało uznawać za niezniszczalną i absolutną.
Na oczach wszystkich okazuje się pogardę wobec ludzkiego życia – już poczętego, a jeszcze nie wydanego na świat...” (VSp 84).

Z punktu widzenia medycznego i humanitarnego, a tym samym odpowiedzialności sprawozdawczej człowieka, przerywanie ciąży jest brutalnym morderstwem, dokonanym na skądinąd absolutnie niewinnym i bezbronnym człowieku. Dziecko zaistniało w następstwie dobrowolnie podjętego aktu (podobno) ‘miłości’ dwojga partnerów. Oni sami – współżycie podjąć jedynie mogli, a nie musieli. Oto owoc przeciw-miłości, gdy ‘miłość’, przeżywana jako dwa egoizmy seksualne, zapatrzone w samozaspokajanie pożądliwości ciała, staje się anty-darem i kończy zagładą owocu owej ‘miłości’: żywego człowieka.

Postawa taka nie przynosi oczywiście chluby: ani rodzicom, ani tym którzy taką postawę popierają. Nic dziwnego że Sobór Watykański II wypowiedział się w 1965 r. w mocnych słowach:

„Bóg..., Pan życia, powierzył ludziom wzniosłą posługę strzeżenia życia ...
Należy więc z największą troską ochraniać życie od samego jego poczęcia;
spędzanie płodu, jak i dzieciobójstwo – są okropnymi przestępstwami [nefanda sunt crimina: hańbę przynoszącymi zbrodniami] ..." (KDK 51).

Zabicie niechcianego dziecka jest zawsze wyrazem panowania „silniejszego” nad „słabszym”. Jest wyrazem anty-cywilizacji. Dziecko, które powinno było być przyjęte jako „błogosławiony owoc łona”, staje się w następstwie aktu wolnej woli swych anty-rodziców poniekąd „owocem przeklętym” (LR 21).
W tej sytuacji sprawdza się w znaczeniu najbardziej dosłownym w warunkach ziemskich charakterystyka grzechu podana przez Apostoła Narodów: „Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć” (Rz 6,23).


Sprawie zabijania niewinnych w jego przeróżnych odmianach, szczególnie zaś w postaci przerywania ciąży, stosowania środków poronnych, przeprowadzania eksperymentów na embrionach, badań pre-implantacyjnych i prenatalnych podejmowanych zwykle dla ‘eliminowania’ dzieci niewydolnych, a w dalszej konsekwencji: problematyce eutanazji – poświęcił Jan Paweł II znaczną część swej encykliki Evangelium Vitae (1995 r.). Ojciec święty ukazuje to zagadnienie w całej jego ludzkiej i nadprzyrodzonej powadze, wychodząc z szeroko w encyklice omawianego opowiadania biblijnego o zabójstwie Abla przez Kaina (Rdz 4,2-16; EV 7-25). Nie pomija jednak również nawiązania do samego mordercy w jego odniesieniu do Boga po dokonanym mordzie:

„Nawet zabójca nie traci swej osobowej godności i Bóg sam czyni się jej gwarantem.
Właśnie tutaj objawia się paradoksalna tajemnica miłosiernej sprawiedliwości Boga ...
– Jednakże Bóg nie zamierza ukarać zabójcy zabójstwem,
gdyż chce nawrócenia grzesznika bardziej, niż jego śmierci” (EV 9).

Bezprawne ‘prawodawstwo’ ...

Ojciec święty Jan Paweł II uświadamia współczesnemu człowiekowi fakt zatracania świadomości moralnej w zakresie szacunku dla świętości życia. Mówi o wprowadzającej w błąd terminologii medycznej:

(7
Objaśnienie

„...Wartość życia ulega dziś swoistemu ‘przyćmieniu’, chociaż sumienie nieustannie przypomina o jego świętości i nienaruszalności, czego dowodem jest sam fakt, że próbuje się przesłaniać niektóre przestępstwa przeciw życiu poczętemu lub zmierzającemu ku naturalnemu końcowi określeniami typu medycznego, które mają odwracać uwagę od tego, że w rzeczywistości zagrożone jest prawo konkretnego człowieka do istnienia” (EV 11; por. nr 58).

Dla usprawiedliwienia mordów masowo popełnianych na nie urodzonych dzieciach próbują niektórzy fachowcy biznesu aborcyjnego wmawiać sobie i innym, że ‘płód’ nie jest jeszcze człowiekiem, a przynajmniej nie jest pełnym człowiekiem przed upływem określonego stadium rozwojowego. Manipulacja słowna zmierza w tym wypadku do zmylenia czujności społeczeństwa, dzięki czemu będą mogli kontynuować zawód ‘kata-w-kitlu’.

Trzeba oczywiście zdawać sobie sprawę, że nie do kompetencji nauk biologicznych należy określanie, czy w danym wypadku mamy przed sobą już ludzką osobę, czy jeszcze nie. ‘ABC’ etyki każe powstrzymać się w obliczu samej nawet tylko możliwości, iż poczęta istota może rozwinąć się w ludzką osobę.
– W tym sensie wypowiada się Deklaracja o przerywaniu ciąży – dokument Kongregacji Wiary z 1974 r.:

„Zresztą nie do biologicznych nauk należy wydawanie decydującego orzeczenia o ściśle filozoficznych i moralnych zagadnieniach; a tego rodzaju jest zagadnienie odnośnie do momentu, w którym powstaje osoba ludzka oraz o prawnej dopuszczalności przerywania ciąży.
– Z moralnego zaś stanowiska wiadomo – choćby przypadkiem ktoś wątpił, czy skutkiem poczęcia jest już osoba ludzka, że samo nawet narażenie się na niebezpieczeństwo popełnienia zabójstwa jest obiektywnie grzechem ciężkim. ‘Człowiekiem jest ten, kto ma nim być’...” (DPC 13).


Jan Paweł II wspomina o absurdalnym domaganiu się wielu, by przerywanie ciąży i innego tego rodzaju ‘usługi’ były „wykonywane przy fachowej i bezpłatnej pomocy lekarzy i pracowników służby zdrowia” (EV 68; tamże, 11).

Demaskuje on z kolei w sposób zdecydowany powstające groźne „prawdziwe struktury grzechu, ... przybierające w wielu przypadkach formę autentycznej ‘kultury śmierci’ ...” (EV 12). Jednym z jej przejawów jest zabijanie ludzkich niewydolnych płodów:

„Badania prenatalne ... zbyt często dostarczają okazji do zaproponowania i wykonywania przerywania ciąży. Jest to wówczas aborcja eugeniczna, akceptowana przez opinię publiczną o specyficznej mentalności, co do której ustala się błędny pogląd, że jest ona wyrazem wymogów ‘terapeutycznych’: mentalność ta przyjmuje życie tylko pod pewnymi warunkami, odrzucając ułomność, kalectwo i chorobę” (EV 14).

Sygnalizowana mentalność każe zabijać dzieci urodzone z „poważnymi ułomnościami lub chorobami”:

„Obraz współczesnego świata staje się jeszcze bardziej niepokojący w związku ze zgłaszanymi tu i ówdzie propozycjami, by uznać za prawnie dopuszczalne – na tej samej zasadzie co przerywanie ciąży – nawet dzieciobójstwo. Oznaczałoby to powrót do epoki barbarzyństwa...” (EV 14; tamże, 15).

Słusznie zwrócił się Jan Paweł II do młodzieży w Denver (1993 r.):

„Są to zagrożenia zaprogramowane w sposób naukowy i systematyczny. Wiek XX zapisze się jako epoka masowych ataków na życie, jako niekończąca się seria wojen i nieustanna masakra niewinnych istot ludzkich” (EV 17).

A może to ‘napastnik’ ... ?

Poczętego dziecka w żaden sposób nie można uznawać za „napastnika”, którego – jak złodzieja czy złoczyńcę – należy ścigać, a nawet ... zabić:

„Ciężar moralny przerywania ciąży ukazuje się w całej prawdzie, jeśli się uzna, że chodzi tu o zabójstwo, a zwłaszcza jeśli rozważy się szczególne okoliczności, które je określają.
– Tym, kto zostaje zabity, jest istota ludzka u progu życia, a więc istota najbardziej niewinna, jaką w ogóle można sobie wyobrazić: nie sposób uznać jej za napastnika, a tym bardziej za napastnika niesprawiedliwego!
– Jest ona słaba i bezbronna do tego stopnia, że jest pozbawiona nawet tej znikomej obrony, jaką stanowi dla nowo narodzonego dziecka jego błagalne kwilenie i płacz. Jest całkowicie powierzona trosce i opiece tej, która nosi ją w łonie ...” (EV 58; por. tamże, 19).

‘Zezwolenia’ ustawodawcze ...

Nic dziwnego, że wszelkie rezolucje parlamentów, które sankcjonują swobodę dokonywania przerywań ciąży, świadczą o totalnej przewrotności tych, którzy dysponują ‘siłą’, nazywając „zło dobrem, a dobro złem” (Iz 5,20; EV 24):

„Rewindykacja prawa do przerywania ciąży, dzieciobójstwa i eutanazji oraz prawne jego uznanie jest równoznaczne z przyjęciem wynaturzonej i nikczemnej wizji ludzkiej wolności: z uznaniem jej za absolutną władzę nad innymi i przeciw innym. To jednak oznacza śmierć prawdziwej wolności ...” (EV 20).

Tym samym zaś wszelkie państwowe ‘zezwolenia’ w tym zakresie są z punktu widzenia Bożego i ludzkiego z góry nieważne i nikogo nie upoważniają do żadnych działań z powołaniem się na nie [prawa ludzkie – stanowione]przeciw Bożemu Przykazaniu:

„Jednak ‘w żadnej dziedzinie życia prawo cywilne nie może zastąpić sumienia, ani narzucać norm, które przekraczają jego kompetencje’, do których należy ochrona wspólnego dobra osób poprzez uznanie i obronę ich podstawowych praw ...
– Wśród nich pierwszym i podstawowym jest nienaruszalne prawo do życia każdej niewinnej ludzkiej istoty ...
– Prawna tolerancja przerywania ciąży lub eutanazji nie może więc w żadnym przypadku powoływać się na szacunek dla sumienia innych właśnie dlatego, że społeczeństwo ma prawo i obowiązek bronić się przed nadużyciami dokonywanymi w imię sumienia i pod pretekstem wolności ...
– Dlatego, jeśli sprawujący władzę nie uznają praw człowieka albo je gwałcą, to nie tylko sprzeciwiają się powierzonemu im zadaniu; również wydawane przez nich zarządzenia pozbawione są wszelkiej mocy obowiązującej” (EV 71).

„Nieuznawanie prawa do życia, właśnie dlatego, że prowadzi do zabójstwa osoby, której społeczeństwo ma służyć, gdyż stanowi rację jego istnienia, przeciwstawia się zdecydowanie i nieodwracalnie możliwości realizacji dobra wspólnego. Wynika stąd, że gdy prawo cywilne dopuszcza przerywanie ciąży i eutanazję, już przez ten sam fakt przestaje być prawdziwym prawem, moralnie obowiązującym” (EV 72).

„Przerywanie ciąży i eutanazja są zatem zbrodniami, których żadna ludzka ustawa nie może uznać za dopuszczalne. Ustawy, które to czynią, nie tylko nie są w żaden sposób wiążące dla sumienia, ale stawiają wręcz człowieka wobec poważnej i konkretnej powinności przeciwstawienia się im poprzez sprzeciw sumienia. Od samych początków Kościoła przepowiadanie apostolskie... przestrzegało stanowczo, że trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi [Dz 5,29](EV 73).


3. W obliczu zabijanego małego człowieka

Ostateczny sprawca mordu

Tryskająca z zabijanego małego człowieka niewinna krew staje się nieomylnym śladem wskazującym na ostatecznego sprawcę zbrodni: tego który jest Zły, który przez swój własny bunt przeciw Bogu stał się „rządcą świata tych ciemności” (Ef 6, 12). Stąd też jedynie Zły „cieszy się śmiercią”  jednego więcej niewinnego (zob. EV 53). Szatan dąży zawsze do jednego: zniszczyć Boga – ale tym samym i Boży Obraz na ziemi: mężczyznę i kobietę.

Zły został wprawdzie pokonany w ukrzyżowaniu Jezusa Chrystusa:

„Teraz odbywa się sąd nad tym światem.
Teraz Władca tego świata zostanie precz wyrzucony...” (J 12,31).

Jednakże Bóg nie odebrał mu – do czasu – jego wielkiej potęgi, ani inteligencji. Szatan używa jej wyłącznie do Zła. Jednocześnie zaś szatan uintensywnia swe zajadłe zabiegi, świadom tego, że czas jego działania nieubłaganie dobiega końca:

(27 kB)
Objaśnienie

„Biada ziemi i biada morzu –
bo zstąpił do was diabeł,
pałając wielkim gniewem,
świadom, że mało ma czasu ...” (Ap 12,12).

Śmierć biologiczno-fizyczna nie jest oczywiście złem największym z możliwych. Prawdziwym złem byłoby „zginąć na wieki” (J 3,16). Od tego zła: śmierci potępienia wiecznego – przy zachowanym istnieniu i zdolności cierpienia – przyszedł uwolnić człowieka Jezus Chrystus.

Mały człowiek, który przy ‘zabiegu’ zrazu się broni, jest z góry skazany na zagładę przez zastosowaną wobec niego przemoc fizyczną.
– Po zadanej mu śmierci żyje on oczywiście dalej: obecnie już w wieczności! Kiedyś spotka się z tymi wszystkimi, którzy doprowadzili do jego zagłady: matką, ojcem, panem doktorem, pielęgniarką; z tymi którzy doradzili usunięcie ‘ciąży’, by nie użyć wprost słowa ‘zamordowanie dziecka’; z producentami środków dla zabijania nie urodzonych; z tymi, którzy środki te sprzedają, za wprowadzeniem odnośnego prawodawstwa głosują, którzy je propagują ...

Nowoczesna aparatura ultradźwiękowa (USG) pozwala śledzić na ekranie przerażony wyraz twarzy dziecka podczas ‘zabiegu’, gdy do macicy zostaje wprowadzone mordercze narzędzie, które zacznie je za chwilę przebijać, ćwiartować i wyjmować po kawałku. Dziecko kurczy się i chroni w najdalsze zakątki łożyska. W swej bezsilności jest jednak z góry skazane na przemoc tych, którzy chcieli się tylko ‘pokochać’ i mają prawo ‘zaznać coś od życia ...’. Dziecko jest wydane na terror tych szwadronów ze ‘Służby Zdrowia’, którzy uprzednio zobowiązali się przysięgą Hipokratesa do chronienia życia i stosowania takich środków leczniczych, które przede wszystkim nie wyrządzą krzywdy (po łacinie: „Primum non nocére...” !) (por. EV 89).

Nic dziwnego, że ci lekarze, którzy odpowiedzialnie traktują swoją funkcję jako lekarzy, zdecydowanie odcinają się od roli, jaką parlamenty różnych krajów próbują im narzucić. Mają oni stać się medycznymi wykonawcami mordu na niewinnych, dokonywanych z wyroku matki – w jej własnym łonie. Zadanie lekarzy ma się sprowadzić do wykonawców wyroku śmierci w warunkach aseptyki: aseptyki dotyczącej nie zabijanego dziecka, lecz matki ...


OBRONA ŻYCIA
– Można by tu przytoczyć liczne przykłady bohaterskich lekarzy i pielęgniarek, m.in. polskiej kandydatki na ołtarze, więźniarki Obozu Koncentracyjnego w Oświęcimiu, położnej Sługi Bożej Stanisławy Leszczyńskiej;
– Są bohaterskie matki, które poczętego życia broniły wbrew pokusom otoczenia, by ciężko zagrożone życie własne ‘ratować’ poprzez ‘zabieg aborcji’. Wypada wymienić tu m.in. beatyfikowaną, a potem kanonizowaną przez Jana Pawła II (kanonizacja: 16.V.2004 r.: Rzym) lekarkę, która umarła wkrótce po wydaniu na świat 4-go dziecka: św. Joannę Beretta Molla (Włochy). Na jej beatyfikacji i kanonizacji obecna była cała jej rodzina: mąż i czwórka ich dzieci (zob. niż.:  Do św. dr Gianny Beretta Molla).
– Do takich matek należy Emilia, matka Karola Wojtyły, który potem został ... papieżem Janem Pawłem II. Karol przyszedł na świat w 10 lat po śmierci swej siostrzyczki, która zmarła w parę tygodni po przyjściu na świat. Żył wtedy już tylko brat Karola – Edmund, późniejszy lekarz (który zmarł mając 24 lata). Emilia była w czasie ciąży z Karolem poważnie chora na nerki i serce. Doradzano jej przerwanie ciąży, i byli ludzie, którzy chcieli jej w tym ‘dopomóc’. Emilia wybrała życie ... dla Karola ...!
– Szczególnym świadectwem poszanowania życia Ludzkiego i żywotności duchowej małżeństwa i rodziny była beatyfikacja pary małżeńskiej w 2001 r. – z okazji 20-lecia adhortacji apostolskiej Jana Pawła II: Familiaris Consortio, naraz obojga małżonków Marii i Luigi Beltrame Quattrocchi (21. X. 2001 r.; zob. niż.:  Błog. para małżeńska: Maria i Alojzy Beltrame Quattrocchi ).
– Zob. też wymowne świadectwo byłego czołowego promotora przerywania ciąży, który w pewnej chwili zaczął zwracać uwagę już nie na samą tylko kobietę proszącą o wykonanie ‘zabiegu’, lecz na zachowanie zabijanego dziecka. Stało się to przełomem w jego działalności. Odtąd stał się on zdecydowanym obrońcą życia nie-urodzonych. Chodzi o Prof. Bernarda Nathanson. Zob. książkę: „Prof. Bernard Nathanson w Polsce”, Warszawa, Wyd. SS. Loretanek 1997; Pozwólcie mi żyć, Warszawa, Wyd. SS. Loretanek, 1997.
– Zob. również na naszej stronie orędzie Gianny Jessen z Kalifornii, która przeżyła dokonaną na niej samej aborcję przez zasolenie. Z naszej strony internetowej - kliknij PORTAL, Spis Treści, kolumna 4, nr 12. Lub link bezpośredni:
http://lp33.de/strona-lp33/ind10.htm#selc = „Przeżyła aborcję przez roztwór soli”
Zob. z kolei artykuł tu piszącego ks.PL: http://lp33.de/strona-lp33/ind11.htm = „Udział w manifestacji pro-aborcyjnej a szanse na rozgrzeszenie sakramentalne” (= PORTSL, Spis treści, kolumna 4, nr 13).

Zob. ponadto – Polska: KSLP. W Polsce działa zrzeszenie lekarzy zobowiązujących się do konsekwentnego przestrzegania przysięgi Hipokratesa i nie-wykonywania zabiegów nie-etycznych. Oto adres kontaktowy zrzeszenia: „Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy Polskich” (KSLP). Zarząd Główny KSLP: ul.Radna 14, 00-341 Warszawa.
Prezes ZG KSLP: dr Marek Kośmicki, ul. Wspólna 57/9, 00-678 Warszawa, tel./fax. (022) 621-61-00.
Asystent Kościelny: ks. Józef Jachimczak, ul. Radna 14, 00-341 Warszawa, tel. (022) 8267395.
Sekretariat ZG KSLP w Krakowie: ul. Sławkowska 1/4, 31-014 Kraków, tel./fax (012) 422-53-38.
Adres URL: www.kslp.org.pl ; Email: info@kslp.org.pl . Tutaj też można uzyskać informację o warunkach wpisania się do KSLP oraz o adresach oddziałów wojewódzkich KSLP.
– Papież Franciszek upoważnił w swym Liście Apostolskim „Misericordia et misera” na zakończenie Nadzwyczajnego Roku Miłosierdzia (2015-2016) w dniu 20.XI.2016 do udzielenia rozgrzeszenia od grzechu i ekskomuniki – osoby obciążone grzechem aborcji, tzn. bez potrzeby ubiegania się w tym wypadku o szczególną władzę do rozgrzeszenia od tej zbrodni. W pełni pozostają oczywiście

Niemcy: Obrońcy Życia.
– W Niemczech wybija się wśród Obrońców Życia Ludzkiego Stowarzyszenie ALfA (= Aktion Lebensrecht für Alle). Działa ono m.in. poprzez Stronę Internetową: http://www.lebensrecht.de. Kierownikiem Stowarzyszenia Lebensrecht.De jest prof. Ingolf Schmid-Tannwald.
– Zob. kwartalnik: „LebensForum ALfA”.
– Oraz prace zbiorowe, m.in.: red. Ingolf Schmid-Tannwald, „Gestern ‘lebensunwert’ – heute ‘unzumutbar’. Wiederholt sich die Geschichte doch?”, W. Zuckschwerdt Verlag München-Bern-Wien-New York 1998;
– Oraz seria wydawnicza Stowarzyszenia Prawników Niemieckich stających w obronie życia pt. „Ius iuvat iuventutem”, wydających okresowo zbiory referatów-sympozjów pt. „Schriftenreihe der Juristen-Vereinigung Lebensrecht e.V. zu Köln”, np. Nr 16 tematycznie poświęcony ‘pigułce śmiercionośnej RU 486’, z przyczynkami również prof. gin. Ingolf Schmid-Tannwald.
Zob. też: http://www.aerzte-fuer-das-leben.de
Zob. ponadto wspaniałą WEB-Site z Austrii: ‘Młodzi w obronie Życie’ – „Jugend für das Leben”, Redaktion: Norbert Steinacher, A-4020 Linz, Starhembergstraße 66/20, Telefon: 0664 / 342 08 04, Fax: 0732 / 78 81 16, Mail: office@youthforlife.net, URL: http://www.jugendfuerdasleben.at
– Oraz poglądową, do myślenia skłaniającą STRONĘ: http://www.babycaust.de/index.htm


Kościelna kara ekskomuniki

W obliczu dokonujących się tu zbrodni ‘w majestacie prawa’ Kościół nie może zachować postawy tchórzliwego milczenia. W tej sytuacji, w obliczu z zimną krwią zabijanych milionów niewinnych istnień – „Kościół, który nie dysponuje żadną bronią, tylko bronią ducha, bronią słowa i miłości” (RH 16), nakłada na tych, którzy się tej zbrodni dopuszczają, dotkliwą sankcję natury duchowej: ekskomunikę (KPK, kan. 1398; por. EV 62), o czym wspominaliśmy już w pierwszej części niniejszej homepage (zob. wyżej: Ekskomunika). Mimo iż ‘zainteresowani’ zwykle niewiele się tą karą przejmują i nadal powtarzają zakłamane, bluźniercze slogany protagonistów ruchów feministycznych w rodzaju: „Mój brzuch jest moją własnością” !, „To niech księża wezmą [moje !] dziecko i je wychowają ...  itp.

Uwolnienie od kary kościelnej, jaką jest ekskomunika, jest zastrzeżone biskupowi. Ekskomunikowanemu nie wolno m.in. sprawować Eucharystii, ani innych obrzędów kultu. Nie może być świadkiem ślubu, ojcem czy matką chrzestną itd. Przede wszystkim zaś ekskomunikowany nie może przyjmować sakramentów świętych bez uprzedniego pojednania z Bogiem w sakramencie pokuty.

Rozgrzeszenie z tego grzechu wymaga szczególnego pełnomocnictwa od biskupa (KPK, kan. 1331, § 1; 1355, § 2). Sprawca, oraz wszyscy pozostali, którzy są odpowiedzialni za dokonaną zbrodnię, zaciągają ekskomunikę (KPK, kan. 1329,2) [dopiero] w chwili, gdy skutek: zabójstwo, staje się faktem dokonanym (KPK, kan. 1398) – bez potrzeby wszczęcia dochodzenia, ani ogłoszenia odnośnego wyroku (zob. też niż.: W przypadku komuś zadanej śmierci ... – łącznie jednak z całym poprzedzającym kontekstem rozdziału: Błogosławiony trybunał miłosierdzia).
(UWAGA. – Papież Franciszek upoważnił w swym Liście Apostolskim „Misericordia et misera” na zakończenie Nadzwyczajnego Roku Miłosierdzia (2015-2016) w dniu 20.XI.2016 wszystkich kapłanów do udzielenia rozgrzeszenia od grzechu i ekskomuniki – osobom obciążonym grzechem aborcji, tzn. bez potrzeby ubiegania się w tym wypadku o szczególną władzę do rozgrzeszenia od tej zbrodni. W pełni pozostają oczywiście nieodzowne warunki uzyskiwania rozgrzeszenia – zob. z naszej strony: cz.IV, rozdział 3-5, oraz odnośne fragmenty z rozdz. 7 tejże części: o Sakramencie Pokuty).


4. Wypowiedź ‘Piotra jako Piotra’

W encyklice Evangelium Vitae (1995 r.) określił Jan Paweł II swym autorytetem jako Papieża, tzn. w sposób wiążący sumienie, zabijanie niewinnego m.in. poprzez przerywanie ciąży, jako zbrodnię. Oto słowa dotyczące ogólnie wszelkiego zabijania osoby niewinnej, zatem zrazu nie wprost przerywania ciąży. Przy sposobności możemy w tym wypadku niemal ‘dotknąć’ sposobu wypowiadania się papieża jako ‘Piotra’ naszych czasów.

‘PIOTR’:  zabójstwo osoby niewinnej

„Dlatego mocą Chrystusowej władzy udzielonej Piotrowi i jego Następcom, w komunii z biskupami Kościoła Katolickiego, potwierdzam, że bezpośrednie i umyślne zabójstwo niewinnej istoty ludzkiej jest zawsze aktem głęboko niemoralnym ...”
(EV 57).
„Świadoma i dobrowolna decyzja pozbawienia życia niewinnej istoty ludzkiej jest zawsze złem z moralnego punktu widzenia i nigdy nie może być dozwolona ani jako cel, ani jako środek do dobrego celu.
Jest to bowiem akt poważnego nieposłuszeństwa wobec prawa moralnego, co więcej, wobec samego Boga, jego twórcy i gwaranta;
jest to akt sprzeczny z fundamentalnymi cnotami sprawiedliwości i miłości.
– ‘Nic i nikt nie może dać prawa do zabicia niewinnej istoty ludzkiej, czy to jest embrion czy płód, dziecko czy dorosły, człowiek stary, nieuleczalnie chory czy umierający.
Ponadto nikt nie może się domagać, aby popełniono ten akt zabójstwa wobec niego samego lub wobec innej osoby powierzonej jego pieczy, nie może też bezpośrednio ani pośrednio wyrazić na to zgody.
– Żadna władza nie ma prawa do tego zmuszać, ani na to przyzwalać’...” (EV 57).

Przestępstwo przerywania ciąży

(22 kB)
Objaśnienie

W dalszym ciągu przytaczanej w tej chwili encykliki Evangelium Vitae formułuje Jan Paweł II, nadal angażując udzielony mu charyzmat Prawdy w sprawach ocenianych pod kątem widzenia zbawienia człowieka w Jezusie Chrystusie, nauczanie Kościoła w sprawie przerywania ciąży. Najpierw nawiązuje Ojciec święty do świadomie wprowadzanych, dwuznacznych medycznych określeń w tym zakresie:

„Wśród wszystkich przestępstw przeciw życiu ... przerywanie ciąży ma cechy, które czynią z niego występek szczególnie poważny i godny potępienia ...
– Akceptacja przerywania ciąży przez mentalność, obyczaj i nawet przez prawo jest wymownym znakiem niezwykle groźnego kryzysu zmysłu moralnego, który stopniowo traci zdolność rozróżnienia między dobrem i złem, nawet wówczas, gdy chodzi o podstawowe prawo do życia. Wobec tak groźnej sytuacji szczególnie potrzebna jest dziś odwaga, która pozwala spojrzeć prawdzie w oczy i nazywać rzeczy po imieniu ...
– Właśnie w przypadku przerywania ciąży można się dziś często spotkać z dwuznacznymi określeniami, które zmierzają do ukrycia jego prawdziwej natury i złagodzenia jego ciężaru w świadomości opinii publicznej. Być może samo to zjawisko językowe jest już objawem niepokoju nurtującego sumienia.
– Jednak żadne słowo nie jest w stanie zmienić rzeczywistości: przerywanie ciąży jest – niezależnie od tego, w jaki sposób zostaje dokonane – świadomym i bezpośrednim zabójstwem istoty ludzkiej w początkowym stadium jej życia, obejmującym okres między poczęciem a narodzeniem ...” (EV 58).

Po tych słowach dodaje Jan Paweł II – jako ‘Piotr’, tzn. z pieczęcią Prawdy Bożego objawienia:

‘PIOTR’: przerywanie ciąży

„Dlatego mocą władzy, którą Chrystus udzielił Piotrowi i jego Następcom, w komunii z biskupami ... oświadczam, że bezpośrednie przerwanie ciąży, to znaczy zamierzone jako cel czy jako środek, jest zawsze poważnym nieładem moralnym, gdyż jest dobrowolnym zabójstwem niewinnej istoty ludzkiej”
(EV 62).
„Doktryna ta oparta na prawie naturalnym i na Słowie Bożym spisanym, jest przekazana przez Tradycję Kościoła i nauczana przez Magisterium zwyczajne i powszechne.
– Żadna okoliczność, żaden cel, żadne prawo na świecie nigdy nie będą mogły uczynić godziwym aktu, który sam w sobie jest niegodziwy, ponieważ sprzeciwia się Prawu Bożemu, zapisanemu w sercu każdego człowieka, poznawalnemu przez sam rozum i głoszonemu przez Kościół” (EV 62).

Słowa Ojca świętego nie wymagają komentarza. Namiestnik Chrystusa wyraża w nich w sposób jednoznaczny ocenę etyczną, podjętą mocą zwierzonego sobie mandatu – w świetle Tradycji i Praktyki Apostolskiej, mającej zatem pieczęć Prawdy objawienia za sobą.

Przerywania ciąży – obojętnie jaką dokonanego metodą, nie da się usprawiedliwić żadną okolicznością łagodząca. Nie uświęci jej żaden dobry cel. Nie jest też w stanie usankcjonować jej jakiekolwiek ludzkie ustawodawstwo.
– Żadna też odmienna opinia czy opowiadanie się za odmiennym światopoglądem nie jest władne uczynić ‘dobrym’ czyn, który z istoty swej jest zły.


5. Skutki uboczne przerywania ciąży u matki

Wypada jeszcze dopowiedzieć, że nie ma zabiegu, który by prędzej czy później nie wyraził się groźnymi dla matki skutkami ubocznymi – niezależnie od zastosowanej aseptyki.
– Do powikłań natychmiastowych zabiegu zalicza się przebicie i rozerwanie ścian macicy, co może spowodować krwotok, w pewnych wypadkach niemożliwy do opanowania. Matka ginie wtedy w ślad za zabitym własnym dzieckiem. Najwięcej zgonów okołoporodowych matek wiąże się z przerywaniem ciąży.
Z innych powikłań bezpośrednich wymienić należy ostre zapalenie macicy oraz przydatków (jajników, jajowodów).

Nie narzucają się natomiast tak bardzo uwadze powikłania ukryte. Ujawniają się one dopiero po tygodniach, miesiącach, a nawet latach po interrupcji, np. w postaci nieoczekiwanie występujących przewlekłych zapaleń macicy i przydatków, zaostrzających się co jakiś czas i zwykle opornych na leczenie.
Wymienić też należy zaburzenia w cykliczności i miesiączkowaniu, spowodowane zmianami miejscowymi w obrębie macicy.
Innym skutkiem zabiegu jest niemożność donoszenia ciąży. Wiąże się to z nie ujawnionymi przez lekarza uszkodzeniami szyjki macicy, która wskutek mechanicznego rozwierania traci szczelność.
Przykrym skutkiem ubocznym przerwania szczególnie pierwszej ciąży bywa niepłodność wtórna. Staje się to ostrym problemem, gdy partnerzy zawrą małżeństwo i obecnie pragną potomstwa, a mogą się go już nigdy nie doczekać.

Rach (10 kB)
Objaśnienie

Następstwem przerywania ciąży na płaszczyźnie sumienia i psychiki stają się wzmagające się z biegiem lat wyrzuty sumienia i widmo niewinnej krwi. Przeżycia te dają znać o sobie niezależnie od tego, czy ktoś jest wierzący, czy niewierzący. Istnieje cała bogata literatura opisująca te skutki, określane na ogół jako „syndrom post-aborcyjny” = zespół ‘chorobowy’ po-poronny. Dotyczy to nie tylko kobiet które przerywały ciążę, ale i mężczyzn, którzy przerwanie ciąży żonie, czy partnerce – nakazali, do tego namówili, wskazali klinikę gdzie takich zabiegów dokonują itp.

Jeśliby się ktoś z Drogich Czytelników poczuł zaniepokojony poruszoną w niniejszym paragrafie treścią, zachęcamy, by przejść na niniejszej homepage i skorzystać z cz.IV (7 rozdziałów), omawiającej m.in. sposób pojednania z Bogiem i człowiekiem (Sakrament Spowiedzi św. i Eucharystii; oraz zagadnienie Modlitwy, m.in. przygotowawczej do przystąpienia do tych sakramentów świętych), a także cz.V: o Bożym Miłosierdziu (8 rozdziałów; zob. m.in. sam rozdz.8: fragmenty z Dzienniczka św. S. Faustyny o trybunale miłosierdzia ... – Zob. również w drugiej części rozdz. 6-go owej V-tej części – rozważanie o śmierci nie-urodzonych: gdzie te zabite dzieci obecnie się znajdują oraz jak i one muszą podjąć decyzję za czy przeciw Bogu w chwili swego umierania, oraz jak się modlą ... za swoją matkę, ojca, lekarza ..., zob. tamże: Umierające małe dzieci – niepełnosprawni – każdy).

Ozdobnik

B.    NARUSZENIE ROZPOCZĘTEGO ŻYCIA

Ozdobnik

1. Ponownie głos Magisterium Kościoła

Jesteśmy nadal wsłuchani w głos Kościoła, wyrażony w pierwszym zdaniu fragmentu Humanae Vitae, jej nr 14 – na temat „naruszania ... procesu życia”. Zauważamy, że o omówionym właśnie przerywaniu ciąży mówi Ojciec święty Paweł VI dopiero w drugiej kolejności przytoczonego fragmentu. Natomiast w bezpośrednio poprzedzających słowach wskazuje on niezwykle dobitnie na gatunkowo widocznie zupełnie inny sposób zabijania małego człowieka. Uważniejsze przyjrzenie się tym słowom przenosi nas w najwcześniejsze stadia dopiero co zawiązanego życia – w przeciwieństwie do przerywania ciąży, które polega na chirurgicznej interwencji w już zaawansowanej ciąży.

Istnieją dwa różne sposoby zgładzenia poczętego człowieka w najwcześniejszej fazie jego rozwoju, nad którymi trzeba się obecnie zastanowić. Jednego i drugiego z tych sposobów będą dotyczyły słowa Namiestnika Chrystusowego o „naruszaniu rozpoczętego już procesu życia” (zob. dla przypomnienia zaraz poniżej jeszcze raz powtórzony fragment HV 14a). Różnica między przerywaniem ciąży już zaawansowanej – a owymi dwoma sposobami zgładzenia małego człowieka, do których obecnie przechodzimy, polega z jednej strony na tym, iż omawiane obecnie środki dotyczą sytuacji z mniej więcej pierwszego tygodnia od poczęcia; oraz w jakiejś mierze być może nieznacznie mniejszego stopnia brutalności w samym zabijaniu człowieka.
– Odczytujemy jeszcze raz – tym razem środkowe słowa omawianego fragmentu Humanae Vitae Nr 14a:


Humanae Vitae – Nr 14a

„W oparciu o te podstawowe zasady ludzkiej i chrześcijańskiej nauki o małżeństwie ... czujemy się w obowiązku raz jeszcze oświadczyć, że
– należy bezwarunkowo odrzucić – jako moralnie niedopuszczalny sposób ograniczania ilości potomstwa
bezpośrednie naruszanie rozpoczętego już procesu życia,
– a zwłaszcza bezpośrednie przerywanie ciąży, choćby dokonywane ze względów leczniczych”

(HV 14a; zob. też FC 32; VSp 80; LR 12; EV 62).

Chodzi w tej chwili o słowa: „... bezpośrednie naruszenie rozpoczętego już procesu życia ...”. Ojciec święty ma tu na myśli dwa podgatunki „... naruszania rozpoczętego ... procesu życia”:
(0,6 kB)a. o założoną spiralę śródmaciczną, oraz
(0,6 kB)b. tabletkę hormonalną, ewentualnie prostaglandyny i ich pochodne.
Działanie tak jednej, jak drugiej z wymienionych podgrup jest typowo poronne.

Ponieważ w odniesieniu do tych właśnie dwóch rodzajów środków przeciw-rodzicielskich istnieje dużo niewiedzy, albo raczej: manipulowanej dezinformacji społecznej przy jednoczesnym niemal masowym ‘korzystaniu’ po całym świecie tak z jednego jak drugiego z owych ‘środków’ dla ‘skutecznego rozwiązania’ problemu ciąży, wypada przedstawić tu skrótowo, bodaj w sposób popularno-naukowy ich mechanizm działania. Pozwoli to lepiej zrozumieć nieugięte stanowisko Kościoła w tym względzie.


2. Spirala – jej mechanizm działania

Nowy człowiek

Międzynarodowy skrót symbolizujący wkładkę śródmaciczną brzmi: ‘IUD’. Niestety, skrót ten wyraża tylko półprawdę. Powinien on brzmieć: ‘IUAD’, tzn. intra-uterine-[abortifiant]-device, w przekładzie: narzędzie-[poronne]-śród-maciczne. Chodzi o różnego typu wkładki, zwane równoważnie: spirala, sprężynka, kształtka – z metalu lub plastyku, wprowadzone do jamy macicy dla uniemożliwienia rozwoju ciąży. Kolejne generacje w coraz bardziej wyrafinowany sposób konstruowanych spirali przeżywają swoisty renesans.
– Nie do końca uświadomione kobiety z założoną spiralą, dokładniej: kobiety które wolą nie zastanawiać się nad mechanizmem jej działania – wyrażają się zadowolone, że są ‘zabezpieczone’... ! Nasuwa się tylko pytanie w aspekcie spraw ostatecznych: zabezpieczone – w którą z dwóch stron życia – wiecznego...?

Również wiele osób ze Służby Zdrowia spycha w swej świadomości, względnie minimalizuje problem mechanizmu działania spirali. Pytającym zaś udziela się odpowiedzi bardzo wymijających, a nawet wyraźnie sprzecznych z prawdą. Spychanie problemu na peryferie nie rozwiązuje oczywiście problemu etycznego i nie wyciszy krzyku krwi miesiąc w miesiąc uśmiercanych dzieci.

(6 kB)
Objaśnienie

Wprowadzenie spirali – metalowej czy plastykowej – do wnętrza macicy wymaga wykwalifikowanej interwencji ... ‘lekarza’. Już tu mogą wystąpić poważne problemy natury ściśle medycznej. Unowocześnione generacje spirali zawierają zwykle pojemniczek, z którego codziennie wydostają się porcjami substancje biochemiczne hormonalne. Tym samym prócz mechanicznego działania jako ciała obcego w jamie macicy – spirala działa wówczas niszcząco na jej błonę śluzową, uniemożliwiając proces zagnieżdżenia-nidacji.

Plemniki, które przy współżyciu dostają się do pochwy, zdolne są wędrować dalej jedynie w czasowo ograniczonym okresie cyklu: gdy kobieta w swych zewnętrznych narządach płciowych zauważa wydzielinę śluzową o cechach wskazujących na okres płodności [wilgotność rozwijająca się w kierunku śliskości + pierwsze 3 pełne dni po śliskości; dokładniej zob. wyż.: Dni Płodności]. Wydzielina ta, w tym czasie molekularnie zmieniona, o odczynie zasadowym [w przeciwieństwie do kwaśnego środowiska pochwy w dniach ‘suchych’], umożliwia plemnikom szybką dalszą wędrówkę. Chroni ona zarazem plemniki i odżywia je, biorąc udział w procesie zapłodnienia.
– Od momentu zaplemnienia-zapłodnienia mamy przed sobą nowego człowieka: z pełnym, różnym od swych rodziców kodem genetycznym, który pozostanie już ten sam aż do śmierci (zob. do tego również: EV 60).

Mały człowiek, określany na tym etapie życia jako ‘zygota’, zaczyna istnieć wprawdzie dzięki swemu ojcu i matce. Ale ci dwoje przygotowują jedynie podłoże pod zasiew właściwego życia, które jest darem samego już tylko Boga. Zygota wykazuje od początku swego istnienia, że nie jest ‘cząstką’ organizmu matki, lecz kimś odrębnym. Słynny genetyk – prof. Jérome Léjeune, wykazał w sposób niepodważalny m.in. fakt działania nowo odkrytego hormonu, który w pierwszych godzinach życia zmienia odczyny biologiczne matki tak, żeby mały człowiek mógł być przyjęty przez jej ustrój i mógł zabezpieczyć sobie sam, dzięki swej niezwykłej sile witalnej, swoją nidację-zagnieżdżenie w narządzie rodnym matki (zob. Dr Wanda Półtawska, Tryumf ducha, w: Źródło 21 [125] 1994, 22. V., str. 7). Podkreśla to również Jan Paweł II:

„Niektórzy próbują usprawiedliwić przerywanie ciąży, uważając, że owoc poczęcia przed upływem pewnej liczby dni nie może być uważany za osobowe życie ludzkie. W rzeczywistości, ‘od chwili zapłodnienia komórki jajowej rozpoczyna się życie, które nie jest życiem ojca ani matki, ale nowej ludzkiej istoty, która rozwija się samoistnie. Nie stanie się nigdy człowiekiem, jeżeli nie jest nim od tego momentu’...” (EV 60).

Samo życie pochodzi oczywiście nie od rodziców, lecz jest darem zindywidualizowanego aktu stworzycielskiego jedynego Pana i Właściciela życia i miłości: Boga, „... dla Którego wszyscy żyją” (Łk 20,38; por. Rz 14,7nn; Liturgia za zmarłych; oraz: EV 52-55). Toteż Jan Paweł II kontynuuje, nawiązując do współczesnych, sztucznie stwarzanych wątpliwości dla wymuszanego uzasadnienia swobody w dokonywaniu selekcji płodów w najwcześniejszych stadiach ich istnienia:

„...‘Tę oczywistą prawdę ... nowoczesna genetyka potwierdza cennymi dowodami. Ukazała ona, że od pierwszej chwili istnieje dokładny program tego, kim będzie ta żywa istota: człowiekiem, tym konkretnym człowiekiem, którego cechy szczególne są w pełni określone.
– Od zapłodnienia rozpoczynają się dzieje człowieka, choć potrzeba czasu, aby każda z jego wielkich potencjalnych zdolności w pełni się ukształtowała i mogła być wykorzystana’. Chociaż obecność rozumnej duszy nie może być stwierdzona w żaden sposób doświadczalnie, to jednak sama wiedza naukowa o embrionie ludzkim ‘dostarcza cennej wskazówki dla rozumowego rozpoznania obecności osobowej od pierwszego momentu pojawienia się życia ludzkiego: czy jednostka ludzka nie jest osobą ludzką?’
– Chodzi tu zresztą o sprawę tak wielką z punktu widzenia powinności moralnej, że nawet samo prawdopodobieństwo istnienia osoby wystarczyłoby dla usprawiedliwienia najbardziej kategorycznego zakazu wszelkich interwencji zmierzających do zabicia embrionu ludzkiego. Właśnie dlatego, niezależnie od dyskusji naukowych i twierdzeń filozoficznych, w które Magisterium angażowało się bezpośrednio, Kościół zawsze nauczał i nadal naucza, że owoc ludzkiej prokreacji od pierwszego momentu swego istnienia ma prawo do bezwarunkowego szacunku, jaki moralnie należy się ludzkiej istocie w jej integralności oraz jedności cielesnej i duchowej. ‘Istota ludzka powinna być szanowana i traktowana jako osoba od momentu swego poczęcia i dlatego od tego samego momentu należy jej przyznać prawa osoby, wśród których przede wszystkim nienaruszalne prawo każdej niewinnej istoty ludzkiej do życia’...” (EV 60).

Ozdobnik

Re-lektura. Część II, rozdz.3a:
Stadniki, 5.XI.2013.
Tarnów,11.II.2017.

(0,7kB)        (0,7 kB)      (0,7 kB)



Rozdz. 3. DZIAŁANIA ‘ CONTRA ’ :  CO NA TO MEDYCYNA ? Ocena medyczna

Plan dalszych rozważań

A. PRZERYWANIE CIĄŻY
1. Głos Magisterium Kościoła
Tekst Humanae Vitae Nr 14a
2. Decyzja na przerywanie ciąży ...
Absolutnie niewinny ...
Bezprawne ‘prawodawstwo’
A może to ‘napastnik’ .... ?
‘Zezwolenia’ ustawodawcze ...
3. W obliczu zabijanego małego człowieka
Ostateczny sprawca mordu
Obrona życia
Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy Polskich: adresy kontaktowe
Niemcy: Obroncy życia
Kościelna kara ekskomuniki
4. Wypowiedź ‘Piotra jako Piotra’
‘PIOTR’: zabójstwo osoby niewinnej
Przestępstwo przerywania ciąży
‘PIOTR’: przerywanie ciąży
5. Skutki uboczne przerywania ciąży u matki

B. NARUSZENIE ROZPOCZĘTEGO ŻYCIA
1. Ponownie Głos Magisterium Kościoła
Tekst: Rozpoczęty proces życia
2. Spirala i jej mechanizm działania
Nowy człowiek

Obrazy-Zdjęcia

Ryc.1. Anioł Stróż niemowlęcia
Ryc.2. Bliźnięta po urodzeniu nie chcą się rozdzielić
Ryc.3. Matka Boska w Krakowie-Płaszowie (Księża Sercanie)
Ryc.4. Papuga donosząca żywność pisklętom
Ryc.5. Piesek-diabełek: Jestem do usług!
Ryc.6. Dziecko w życiu rozwojowym w łonie matki