(2.5 kB)

Spowiedź święta małżonków z grzechów
przy współżyciu małżeńskim
Aktualizacja: 16.X.2009

(7,6 kB)

Wyjaśnienie

Do autora zwrócono się (czerwiec 2006) o wypowiedź w związku ze spotykanymi nieprawdopodobnymi zniekształceniami nauczania Kościoła na temat konieczności wyznawania grzechów popełnianych przy współżyciu małżeńskim. Gotowy odnośny tekst na ten temat (sporządzony przez redaktora pewnego czasopisma), podany autorowi z prośbą o jego przeglądnięcie, do korekty się nie nadawał. Tekst ten przytaczał ‘opinie’ całkowicie sprzeczne z wyraźną Wolą Bożą, której autentycznym i autorytatywnym tłumaczem, występującym z pieczęcią Boga-Prawdy, jest Kościół. Kościół zawsze powtarza jedynie za Boskim Mistrzem: „A jeśli chcesz osiągnąć Życie, zachowaj Przykazania ...” (Mt 19,17). Autor ułożył w końcu tekst własny, ujmujący nauczanie Kościoła w tym względzie w poniższych ‘punktach’.
– Pierwsza wersja niniejszej wypowiedzi (z 16.VI.2006) została parokrotnie przerobiona-uzupełniona. Jest to swoisty owoc wciąż nadchodzących zapytań i wątpliwości ze strony Drogich Czytelników.
– Szczegółowszą dokumentację do niniejszej pomocy spowiedziowej – zob. linki u dołu niniejszego artykułu.



(12 kB)

Spowiedź: Sakrament Spowiedzi świętej

Spowiedź święta nie jest wizytą u psychologa-psychiatry, lecz jest to jeden z Sakramentów Kościoła, ustanowionych przez Jezusa Chrystusa. Jest to wyznanie w obliczu Boga swoich grzechów – z prośbą o rozgrzeszenie. Kapłan, bez którego nie ma sakramentalnego rozgrzeszenia (w warunkach zwyczajnych), uobecnia w tej chwili sakramentalnie samego Boga-Człowieka Jezusa Chrystusa, Odkupiciela człowieka.

Spowiedź święta jest zwróceniem się do Bożego Miłosierdzia z wyraźną prośbą o przebaczenie grzechów mocą Krwi Odkupiciela. Dla Chrystusa nie ma większej radości, jak gdy Mu ktoś pozwoli być Odkupicielem. Tenże Odkupiciel ustanowił jednak ten jedyny zwyczajny sposób uzyskiwania rozgrzeszenia: poprzez pośrednictwo Kościoła – w Sakramencie Pokuty. Szafarzem tego Sakramentu jest z Woli Jezusa Chrystusa, Boga-Człowieka – kapłan, który musi być ważnie wyświęcony i odznaczać się sukcesją Apostolską. Ponadto zaś musi on posiadać jurysdykcję do sprawowania Sakramentu Pojednania na danym terenie.


Warunki uzyskiwania odpuszczenia grzechów

Bóg jednak nie udziela rozgrzeszenia za wszelką cenę. Osoba przystępująca do Sakramentu Pojednania-Spowiedzi musi spełniać jego podstawowe wymagania. Warunki dobrej, ważnej Spowiedzi świętej Sakramentalnej są ustalane nie przez ‘Kościół’, lecz pochodzą z Prawa Bożego. Wypływają one z samej natury tego Sakramentu.

Penitent jest obowiązany spełnić pięć dobrze znanych warunków ważnej Spowiedzi świętej. Jednym z nich, pochodzącym z Prawa Bożego (a nie z dyspozycji Kościoła), jest pełne wyznanie grzechów ciężkich – wraz z ich okolicznościami modyfikującymi jakość grzechu podstawowego. Chodzi zatem o wyznanie ilości popełnionych grzechów (przynajmniej w sensie ich częstotliwości), wyznanie grzechu popełnionego samotnie czy z kimś drugim (doszedłby grzech ‘cudzy’), wyznanie okoliczności związania ślubem małżeńskim lub innymi uroczystymi przyrzeczeniami-ślubami, celibatem, itd.


Pięć warunków ważnej Spowiedzi świętej

Dla przypomnienia wymienimy owe pięć warunków ważnej Spowiedzi Sakramentalnej:

1. Rachunek sumienia. Trzeba stanąć wobec prawdy swego sumienia. Jest to podjęta w obliczu Jezusa Chrystusa i Ojca Niebieskiego szczera konfrontacja z wewnętrznym prawem moralnym oraz normami Ewangelii podanymi przez Kościół.
2. Żal za grzechy. Chodzi o skruchę serca, równoznaczną z decyzją nie-grzeszenia z motywu miłości Boga i bliźniego.
3. Mocne postanowienie poprawy. Musi to być decyzja, a nie sama chęć. Łącznie z przemyśleniem okoliczności, które wiodą do grzechu oraz środków dla rzeczywistego wyeliminowania grzechu.
4. Szczera, pełna Spowiedź. Do ważności Spowiedzi świętej należy wyznanie wszystkich grzechów ciężkich co do ich ilości oraz okoliczności modyfikujących ich jakość. Musi nastąpić uświadomienie sobie i wyznanie, że to ja osobiście zgrzeszyłem; a nie tylko, że ‘istnieje zło na świecie ...’.
5. Zadośćuczynienie Bogu i bliźnim. Bóg domaga się, by najpierw wyrównać krzywdy wyrządzone bliźnim, a potem dopiero i Jego poprosić o przebaczenie. Dotyczy to nie tylko krzywdy materialnej, która musi być wyrównana, lecz tym bardziej moralnej: niszczonej miłości i pokoju w małżeństwie-rodzinie, upokarzania bliźniego itd. Jeśli nie ma innego sposobu wynagrodzenia krzywd, pozostaje zawsze ... prośba, by bliźni zechciał przebaczyć wyrządzone mu krzywdy ...

Jeśli nie będzie przeproszenia pokrzywdzonych, i osoba spowiadająca się nie wypracuje w sobie woli rzeczywistego naprawienia wyrządzonych krzywd i zniewag – wraz z decyzją nie-popełniania ich więcej, bezcelowe jest wybranie się do Spowiedzi świętej. Rozgrzeszenie jest każdorazowo sprawą niezwykle poważną. Odpuszczenie najmniejszego grzechu ‘powszedniego’ dokonuje się za cenę Krwi Odkupienia. W przypadku zaś grzechu ciężkiego chodzi zawsze o winę wieczną oraz karę wieczną. Mają one być zgładzone-unicestwione mocą Krwi Odkupienia Jezusa Chrystusa: Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego.

Przyjęcie postawy buntu przeciw warunkom dobrej-ważnej Spowiedzi sprawiłoby, że kapłan rozgrzeszenia udzielić nie może: jest on zmuszony rozgrzeszenia odmówić.
– Z kolei zaś w przypadku woli trwania w okolicznościach grzechu oznaczałoby, że rozgrzeszenie miałoby się stać pobłogosławieniem na dalsze grzeszenie: na wydawanie Krwi Chrystusa prosto w ręce szatana. Świętokradztwa dopuściłby się w takiej sytuacji sam przede wszystkim kapłan-spowiednik, chyba że on nie wie, iż penitent nie podejmuje żadnego postanowienia zerwania z grzechem.


Płciowość: powierzona małżonkom jedynie w zarząd

Ograniczamy się tutaj do nawiązania jedynie do grzechów popełnianych przez małżonków przy przeżywaniu wzajemnej bliskości w sposób sprzeczny z podarowanym im w chwili ślubowania małżeńskiego Bożym upoważnieniem.
– Wszystko, co tu zostaje przypomniane, dotyczy oczywiście tym bardziej narzeczeństw oraz partnerstw, wkraczających na teren płciowości – własnej, względnie kogoś drugiego: tej samej płci, lub płci przeciwnej bez Bożego upoważnienia (VI i IX Przykazanie Boże).

Małżeństwo jest Sakramentem świętym. Nie jest ono instytucją zalegalizowanego uprawiania seksu-dla-seksu. Pismo święte mówi, iż Małżeństwo zawierać należy „w Panu(1 Kor 7,39). Stąd też: „We czci niech będzie małżeństwo pod każdym względem i łoże nieskalane, gdyż rozpustników i cudzołożników osądzi Bóg(Hbr 13,4). Znaczy to, że nie każde zachowanie małżeńskie jest zdatne, by je „... można przyporządkować ostatecznemu dobru i celowi, którym jest Bóg(VSp 79).


Nie seks, a zjednoczenie

Osoby żyjące w Przymierzu Małżeńskim powinny głęboko zakodować sobie w świadomości, że Bóg, który wprowadza ich w chwili wyrażania zgody małżeńskiej na teren intymności płciowej, wręcza im dar nie ‘seksu’, lecz zjednoczenia małżeńskiego.

Rzeczywistości tych nie da się sprowadzić do wspólnego mianownika. Przy uprawianiu ‘seksu’ znika z horyzontu, wbrew deklarowanym słowom, osoba (własna i tego drugiego). Na czoło i jako cel wysuwa się doznanie rozkoszy. Każe ono zwykle sięgać po coraz bardziej wyrafinowane środki dopingu, a równolegle wyeliminować pojawiającą się przeszkodę dla nieograniczonego ‘seksu’: perspektywę ciąży.
– Temu celowi ma służyć zabezpieczanie się przed ciążą poprzez środki, których mechanizm działania pociąga niemal z zasady śmierć Poczętego.
– Zaś sam w sobie ‘seks’ nie zmierza wówczas do zjednoczenia, lecz wyzwolenia samogwałtu (pojedynczo lub we dwoje), uatrakcyjnionego poprzez ciało partnera.

Nie-zastanawianie się nad mechanizmem działania użytego środka jedynie podwaja poczytalność z racji podejmowanych czynów, które są „złe w oczach Bożych”: najczęściej nasycone Krwią Niewinnych. Wspomnianą nie-wiedzę cechuje w takim wypadku charakter nie-wiedzy zamierzonej. Niezbywalna poczytalność etyczna wzrasta wtedy tylko tym bardziej.

Bóg zaś pragnie obdarować małżonków aktem zjednoczenia. Zjednoczenie winno stać się i pozostać rzeczywistym zjednoczeniem: podjętym w taki sposób i w tym jedynym miejscu, jakie w tym celu stworzył Bóg, mianowicie w pochwie. Tylko tutaj może z pełnym pokryciem w rzeczywistości dojść do głosu „mowa ciała” uaktywnionych narządów płciowych. Jednoczą się one z poszanowaniem zarówno dla ich struktury, jak i ich dynamizmu. Ten zaś, tzn. rozwijające się przeżycie [‘dynamizm’ aktu] otwiera się w samym podjętym akcie zjednoczenia na oścież na możność poczęcia. Bo i Bóg jest Miłością, która cała jest Życiem.

Pełne, normalne zjednoczenie małżeńskie staje się uaktywnieniem małżeństwa jako Sakramentu: „Dwoje-Jednym-Ciałem”. Winno ono być przeżyciem opromienionym Bożą Łaską, Bożym Pokojem i Błogosławieństwem. Celem podjętego aktu pozostaje zjednoczenie dwojga osób, a nie podejmowanie ‘seksu-dla-seksu’.
– Jakiekolwiek eksperymentowanie dla podjęcia rzekomego zjednoczenia gdzie indziej lub w inny sposób, będzie każdorazowo sprzeczne z Bożym ładem aktu zjednoczenia, czyli ciężkim sprzeniewierzeniem się przeciw istocie małżeństwa jako Sakramentu – i konsekwentnie przeciw ślubowanej miłości.

Na przypadek uzasadnionego w oczach Bożych motywu nie-nastawiania się aktualnie na poczęcie wyposażył Bóg małżonków w stworzony przez siebie szczególny dar: biologicznego rytmu płodności. Nauczenie się go w taki sposób, by móc korzystać z niego z poczuciem pewności, staje się dla małżonków w wieku rozrodczym obowiązkiem sumienia, i tym samym – z zasady – warunkiem uzyskania rozgrzeszenia.


Zachowania w małżeństwie będące grzechem

Oto szczegółowe warunki ważnej Spowiedzi świętej małżonków, którzy poczuwają się do popełnienia grzechu przy przeżywaniu wzajemnej bliskości płciowej:

1. Konieczne w przypadku nie-stosowania wprawdzie środków technicznych dla zapobiegania poczęciu czy ciąży, ale mimo to podejmowanych działań przeciw-rodzicielskich, jest wyznanie stosunku przerywanego oraz wszelkich odmian form wynaturzonych.
– Do tej grupy działań należą formy zastępcze zamiast stosunku płciowego, czyli petting [1].
– Zarówno stosunek przerywany, jak petting jest obiektywnie biorąc każdorazowo grzechem ciężkim. Stąd też warunkiem uzyskania rozgrzeszenia – oprócz decyzji zerwania z grzechem, wymagane jest wyznanie ilości i jakości popełnionego grzechu.
– Grupa ta obejmuje również pewne odmiany pocałunku [2] .

2. Konieczne do ważności rozgrzeszenia jest wyznanie grzechów popełnianych ‘przeciw naturze’, tj. uprawianie namiastki stosunku podejmowanego poza pochwą – tym jedynym miejscem, jakie Stworzyciel podarował małżeństwu do przeżywania aktu zjednoczenia. Chodzi m.in. o rozpropagowany akt odbywany w ustach, ewentualnie w innych częściach ciała. Akty takie są obiektywnie każdorazowo ciężkim znieważeniem Bożego Dzieła Stworzycielskiego oraz małżeńskiej miłości (zob. wyżej, pod ‘1’, przypis 1 i 2).

3. Konieczne jest pełne wyznanie w przypadku stosowania jakichkolwiek środków technicznych przeciw-rodzicielskich. Chodzi wówczas każdorazowo o grzech ciężki – a najczęściej ponadto: czyn zbrodniczy przeciw Życiu.

4. Stosowanie niektórych środków ‘ochrony-zapobiegania’ staje się każdorazowo wyrażoną zgodą na zabicie Poczętego. Zupełnie niezależnie od tego, czy w danym cyklu dojdzie do poczęcia, czy nie. W obliczu Bożym liczy się potwierdzona czynem wewnętrzna postawa: Ma być seks, natomiast ma nie być Dziecka.

5. Małżonkowie (i nie tylko oni) nie mogą się tłumaczyć wybiegiem, jakoby nigdy nie słyszeli, iż stosunek przerywany, petting, stosunek wynaturzony, użycie środka przeciwpoczęciowego, a tym bardziej przeciwciążowego – jest obiektywnie biorąc każdorazowo grzechem ciężkim, a w przypadku środka przeciwciążowego ponadto zbrodnią. Bóg przy takim działaniu głośno krzyczy w sumieniu (por. Rz 2,15). Każdy człowiek jest jednakowo Żywym Bożym Obrazem; niezależnie od tego, czy o tym wie, czy nie. Bóg ze swoim Żywym Obrazem: mężczyzną i kobietą, prowadzi nieustanny dialog. Również wtedy, gdy to sumienie zostaje świadomie zagłuszane, jest zatwardziałe w złu itd.
– Nie-sięganie po autorytatywną informację (w razie wątpliwości co do oceny etycznej danego działania) ze względu na to, iż jest to krępujące, lub co gorsza: gdy sumienie podpowiada jasno, iż tu chodzi o grzech ciężki ewentualnie o zbrodnię, przy czym jednak głos ten zostaje świadomie wyciszony-zadeptany – sprawia, że poczytalność w oczach Bożych nie tylko nie ulega pomniejszeniu, lecz wzrasta. Chodzi wtedy o niewiedzę zamierzoną: człowiek woli nie pytać, gdyż dobrze czuje, iż musiałby się wycofać z określonego działania, z którego jednak zrezygnować nie zamierza. Zgodnie z podstawową zasadą etyki: nie wolno podejmować działania w przypadku sumienia ‘wątpliwego’ co do jakości etycznej czynu.

6. Jeśli małżonkowie pragną uzyskać Boże rozgrzeszenie przez sakramentalne pośrednictwo Kościoła, powinni do ważności Spowiedzi świętej wyznać (w przypadku użytego jakiegokolwiek środka przeciwrodzicielskiego; w przypadku bowiem stosunku przerywanego i pettingu zob. wyż. pod '1'): czy środka użył mąż – czy żona, ewentualnie czy oboje ‘zabezpieczyli się’ przed ciążą na sobie właściwy sposób. Chodzi wtedy o jakość grzechu, oraz ponadto o ‘grzech cudzy’, mianowicie o wymuszenie grzechu, lub skuszenie do grzechu.

7. Teoretycznie biorąc istnieją pewne środki mechaniczne lub chemiczne ściśle antykoncepcyjne, tzn. zapobiegające procesowi poczęcia; stosowane czy to przez mężczyznę (prezerwatywa), czy przez kobietę (różnego rodzaju błony; niektóre środki chemiczne dopochwowe).
– Niemniej nowe badania naukowe wykazują coraz bardziej jednoznacznie, że również środki rzekomo jedynie plemnikobójcze (nimi są najczęściej wyściełane prezerwatywy, błony ...) wywierają ostatecznie działanie także poronne. Jest to okoliczność, która całkowicie zmienia ocenę etyczną użytej prezerwatywy, błony dopochwowej, naszyjkowej, czy też innych chemicznych preparatów rzekomo jedynie ‘plemnikobójczych’. Zaistniałego poczęcia nikt ‘nie zobaczy’, gdyż zastosowany środek doprowadza do śmierci Małego Człowieka w ciągu 1-2 tygodnia. Pozostaje jednak odpowiedzialność w obliczu Boga – a oczywiście także ludzi.

8. Wszelkie pozostałe środki przeciwrodzicielskie są środkami poronnymi. Zaliczają się tu zarówno środki mechaniczne: wkładka domaciczna (IUD, dokładniej: IUAD: intra-uterine-abortifiant-device; wkładki nowej generacji są mechaniczno-hormonalne), jak tym bardziej wszelka chemia hormonalna (tabletki-pigułki doustne, zastrzyki, preparaty podskórne, plastry itp.). Osoba działająca bierze wtedy każdorazowo na sumienie odpowiedzialność za Życie Nowego Człowieka. Niezależnie od tego, czy w danym cyklu poczęcie nastąpi, czy nie. Środki te wywierają bowiem zawsze działanie przynajmniej ‘między innymi’ poronne. Informacje zaś reklamowe, iż chodzi tu o środek jedynie ‘hamujący-blokujący owulację’ [Ovulationshemmer], są kłamstwem reklamowym, obliczonym na zmylenie czujności potencjalnych klientów (zob. np. Evangelium Vitae, 11.58).
– Innymi słowy współżycie z użytym środkiem poronnym jest zawsze szukaniem seksu za cenę Krwi ludzkiej swego ‘z miłości’ poczętego – i ... niebawem zabitego Dziecka.

9. Jest jasne, że w przypadku stosowania jakiegokolwiek środka poronnego trzeba przy Spowiedzi świętej wymienić dany środek według nazwy, żeby spowiednik mógł się zorientować, o jakiego rodzaju grzech chodzi w danym przypadku. Gdyby spowiednik nie był zanadto zorientowany co do mechanizmu działania użytego środka, powinien poinformować go o tym penitent. Spowiednik musi wiedzieć – mocą Prawa Bożego, z jakiego rodzaju grzechu rozgrzesza, oraz z ilu grzechów udziela rozgrzeszenia. Oczywiście pod warunkiem, że penitent wyraża decyzję definitywnego zaniechania owych grzechów i zbrodni.

Penitent nie może się usprawiedliwiać swoją niewiedzą co do medycznego mechanizmu działania użytego środka. Tym bardziej nie jest usprawiedliwieniem w oczach Bożych deklaracja w rodzaju: „Wolę o tym nie wiedzieć; Nie muszę tego wiedzieć; Nie jestem lekarzem; Nie jestem zobowiązany do dokładnej wiedzy w tym względzie; Nic mnie nie obchodzi jak się to stanie, ważne żeby Dziecka nie było ...”. Wszelkie tego rodzaju wymówki świadczą z góry o złej woli i niewiedzy zawinionej, tzn. zamierzonej. Ta zaś jedynie podwaja zaciągniętą poczytalność moralną i winę.

10. Ponadto zaś trzeba do ważności Spowiedzi wyznać, przez jaki czas ci dwoje stosują dany środek poronny. Stosowanie go przez 1 rok równa się zabójstwu potencjalnie 12 Poczętych. Środek poronny stosowany przez 5 lat oznacza gotowość i poczytalność przed Bożym Obliczem za zabicie ok. 60 Poczętych (5 lat x 12 cyklów). Chociażby nawet w żadnym cyklu do poczęcia nie doszło.
– Inna rzecz, że tabletki itp. prowadzą do pozbawienia życia tego Poczętego zbyt wcześnie, by nawet matka zdążyła się zorientować, iż – i czy nastąpiło poczęcie. Jeśli ciąży ‘nie widać’ (to samo dotyczy również użycia prezerwatywy itp.), nie znaczy to wcale, że poczęcie w tym cyklu nie nastąpiło ... Prawda ujawni się w chwili przekraczania progu wieczności. W momencie zaś samego działania, sprawę odpowiedzialności moralnej przesądza wola grzesznika, któremu zależy na ‘skuteczności’ użytego środka – obojętne za jaką to się dzieje cenę: Ważne, żeby ciąży nie było (widać).

11. Do ważności Spowiedzi świętej należy w takim przypadku decyzja natychmiastowego odstawienia tabletki-pigułki itd. (Uwaga: Krwawienie pojawiające się w parę dni po odstawieniu tabletki – nie jest miesiączką! Może ono iść w parze z właśnie się odbywającą owulacją). I analogicznie: decyzja usunięcia spirali pod koniec najbliższego okresu (taki termin ze względów ściśle medycznych).
– Jeżeli penitent nie decyduje się na spełnienie tego warunku, uzyskanie rozgrzeszenia staje się niemożliwe. Boża Krew Odkupienia musiałaby wówczas stać się błogosławieństwem na dalsze przelewanie Krwi Ludzkiej. Osoba spowiadająca się chciałaby wtedy daru rozgrzeszenia, jednocześnie z góry je skuteczne blokując. Stąd też udzielenie rozgrzeszenia staje się w takim przypadku niemożliwe.

12. Piątym warunkiem ważnej Spowiedzi świętej jest zadośćuczynienie ‘Bogu i bliźnim’. Przed uzyskaniem rozgrzeszenia trzeba wyraźnie prosić swego Poczętego-Zabitego (względnie: Poczętych; chociażby tylko ‘potencjalnie’ zgładzonych) o przebaczenie: przeprosić za ich zabicie i prosić o modlitwę u Boga – za matkę, ojca, lekarza, personel w aptekach, który te środki sprzedaje, za tych którzy je produkują i nigdy z grzechów ‘cudzych’ i współpracy w grzechu cudzym się nie spowiadają, łudząc się, iż mogą spokojnie przystępować do Eucharystii.
– Wtedy dopiero, po takiej – zapewne nie łatwej rozmowie ze swymi Zabitymi – można poprosić o przebaczenie z kolei Odkupiciela. Kapłan zapewne dopomoże w nawiązaniu takiego dialogu Przebaczenia ze swymi Zabitymi (zob.: Evangelium Vitae, 99).

13. Kolejnym warunkiem uzyskania rzeczywistego rozgrzeszenia jest w takim przypadku wprowadzona w życie decyzja nauczenia się Bożego daru biologicznego rytmu płodności. W taki sposób, by o Bożym rozwiązaniu swego problemu nie tylko ‘słyszeć’ i powiedzieć (np. kapłanowi): „Ja o tym dawno wiem: owocem ‘Metody’ stało się kolejne Dziecko...”, lecz by z tego Bożego daru przy układaniu swych zbliżeń móc rzeczywiście twórczo korzystać – oczywiście jeśli i na ile istnieją liczące się w oczach Bożych powody dla odkładania poczęcia ‘na teraz’.
– Małżonkowie nie mogą się uchylać od zadawania sobie co jakiś czas pytania: „Boże Ojcze, jakie jest oczekiwanie Twoje odnośnie do naszej zdolności rodzicielskiej”?


Odpowiedzialne nauczenie się rytmu płodności – a Spowiedź

14. Bóg jest zbyt ‘uczciwy’, by do poczęcia zmuszać. Stworzył On mężczyznę i kobietę w taki sposób, że informuje każdorazowo z precyzją niemal do minuty, czy dziś poczęcie staje się możliwe, czy też poczęcie w dniu dzisiejszym jest z całą pewnością wykluczone. Rzeczą człowieka, czyli jednym z jego zadań – pozostaje: Bożego Daru biologicznego rytmu płodności trzeba rzeczywiście chcieć się nauczyć. I w tym celu tam sięgać po wiedzę w tym zakresie, gdzie jej można zaczerpnąć bez jej zniekształceń.

Przeciętny Czytelnik, a nawet osoby po studium w Instytutach Rodziny, mogą nie zdawać sobie sprawy, jak dalece sprawy te nawet w tak kompetentnych Ośrodkach mogą być manipulowane i arbitralnie przeinaczane. Dzieje się to nierzadko w najlepszej dobrej woli, przy czym jednak w tak ważnych sprawach wprowadzanie arbitralnych zmian jest czymś niedopuszczalnym.
– W tej sytuacji nie ma innego wyjścia: trzeba podjąć starania sięgnięcia po informację autentyczną i autorytatywną u samego jej źródła.

Mąż ponad wątpliwość dostosuje się do rytmu płodności małżonki, jeśli ta będzie go obdarzała poczuciem pewności w tym zakresie. Ilekroć bowiem żona sama nie wie, czy poczęcie dziś może nastąpić czy nie, dochodzi niemal w 100% do upadku ich obojga. Większa odpowiedzialność ciąży wtedy jednak na kobiecie-żonie, której nie chce się chcieć – rzeczywiście nauczyć się rytmu płodności. Niekiedy wymyśla ona dla podbudowania swej wrodzonej odrazy do podejmowania obserwacji i ich notowania coraz inne pseudo-motywy, byle oczekiwaną decyzję odsunąć na ‘nie wiadomą przyszłość’.

Mąż zaś powinien jako właśnie mąż służyć małżonce prawdziwie małżeńską zachętą w tym względzie: w zrozumieniu Metody Naturalnej (tzn. odpowiadającej godności małżonków jako osób wezwanych do życia wiecznego), oraz w systematycznym prowadzeniu notatek z przebiegu cyklu.


„Metoda Billingsa” (MOB)

15. Autor niniejszego tekstu zaleca z całym przekonaniem i zgodnie ze swą wiedzą (przeszło pół wieku międzynarodowej współpracy w tym zakresie), by w tym celu nauczyć się i stosować w swym małżeństwie ‘Metodę Owulacji (wg prof) Billingsa(= MOB). Jest ona perspektywiczna i wbrew opiniom osób, które jej dobrze nie znają, nie wymaga ani regularności cyklów, ani zdrowia ginekologicznego. Metoda ta przyszła do znacznej części Europy wraz z jej dokumentacją ściśle naukową przez Autora niniejszego tekstu.

Warunkiem korzystania z MOB jest stosowanie jej w jej autentycznej formie – bez kombinacji z elementami czerpanymi z innych metod. W przypadku jej arbitralnego ‘ubogacania’ o elementy innych metod należy uczciwie wyznać, że nie chodzi już wówczas o ‘MOB’, lecz metodę nową, wykombinowaną przez indywidualną, nie upoważnioną osobę. Takiej ‘metody’ nie wolno wiązać z nazwiskiem prof. John Billingsa. Uczciwość i odpowiedzialność wymaga, by wszelką ‘zmodyfikowaną metodę’ rzekomo ‘Billingsa’ – przekazywać pod inną nazwą.
– Dotyczy to m.in. przeszczepianą do Polski z USA (z Creighton University; prof. Thomas Hilgers) rzekomo ‘ulepszoną’ metodę BIllingsa w formie „CrMS” (metoda ta jest w rzeczywistości całkowitym zniekształceniem i regresem w stosunku do autentycznej MOB).

A oto Informacja dla osób poszukujących nie zniekształconego wykładu o MOB: otwórz niniejszą stronę internetową: http://lp33.de – i przejdź do Część I, rozdz. 1: „Zrozumieć Metodę Billingsa i chcieć z niej skorzystać(po czym wypada przeczytać ponadto uważnie tamże zwł. rozdz.3: najczęściej występujące zniekształcenia instruktażu MOB).


Niekompetentne wypowiedzi na temat etyki zachowań

16. Wypowiedzi niejednego z lekarzy itp. na temat etyki małżeńskiej, a nawet ściśle medycznego działania zalecanego lub przepisanego środka dla zapobiegania ciąży, mogą być niemiarodajne, a nierzadko wyraźnie wprowadzają małżonków w istotny błąd. Nikt z lekarzy nie ma władzy nad którymkolwiek z Bożych Przykazań. To samo dotyczy opinii kolegów-koleżanek, którzy nagminnie ignorują Boże Przykazania, a w swych wypowiedziach o Nauczaniu Kościoła stać ich tylko na cynizm i szyderstwo.


Spowiedzi nieważne i świętokradzkie

17. Spowiedź święta staje się nieważna i świętokradzka z dwóch powodów:
a. Zatajenia grzechu ciężkiego, ewentualnie jego ważnych okoliczności, które pociągają za sobą istotnie odmienną ocenę etyczną czynu.
b. W przypadku gdy penitent spowiada się szczerze, ale nie podejmuje decyzji nie-grzeszenia odtąd.

W takiej sytuacji rozgrzeszenie nie dociera do penitenta, chociażby spowiednik – np. nieświadom zatajenia – wypowiedział formułę rozgrzeszenia. Dopóki wówczas penitent nie odprawi Spowiedzi świętej ‘generalnej’, tzn. obejmującej wszystkie grzechy ciężkie popełnione od czasu ostatniej ważnej Spowiedzi, wszystkie następne Spowiedzi i Komunie święte pozostają konsekwentnie nieważne i świętokradzkie. Penitent nie uzyskiwał już ani razu rozgrzeszenia od ostatniej spowiedzi świętej ważnej, a zaciągnął odpowiedzialność za każdorazowe przystąpienie do kolejnej Spowiedzi świętej nieważnej-świętokradzkiej, oraz za przyjmowanie Komunii świętej świętokradzko.


Wola nie-grzeszenia więcej

18. Nie ma rozgrzeszenia z grzechu ciężkiego ‘tylko na ten jeden raz’, np. z racji uroczystości, kiedy to ‘wypada’ przystąpić do Komunii św. (np. w przypadku Pierwszej Komunii świętej, pogrzebu, ślubu itp.). Decyzja nie-grzeszenia musi być podjęta przy każdej Spowiedzi świętej jako akt definitywny. Chociażby penitent był świadom swej słabości moralnej i przewidywał, że w obranej postawie być może długo nie wytrwa.

19. Przy otrzymywaniu rozgrzeszenia liczy się postawa woli w tej chwili: aktualnie dokonanego wyznania grzechów i wzbudzonej decyzji nie-grzeszenia więcej. Świadomość własnej słabości moralnej i niemal pewność co do ponownego zgrzeszenia, być może w bardzo niedalekiej przyszłości, nie przeszkadza w tym, że aktualnie wola z całą szczerością jest zdecydowana nie grzeszyć już definitywnie. Poczucie własnej nędzy moralnej w Obliczu Bożym każe jedynie prosić z tym większą żarliwością i ufnością o pomoc m.in. Niepokalanej i swego Anioła Stróża w skutecznym wytrwaniu w dobrych postanowieniach.


Sterylizacja ...

20. Poddanie się sterylizacji w tym celu, żeby już nie dochodziło do poczęcia, jest zawsze grzechem ciężkim. Zarówno gdy chodzi o mężczyznę, jak i kobietę.
– Kobiecie nie wolno – w obliczu Bożym – wyrazić zgody na sterylizację m.in. po kolejnym rozwiązaniu przez cięcie cesarskie, chociażby warunki życia małżeńsko-rodzinnego, zdrowotne, mieszkaniowe – były dramatyczne.
– Jedynym wyjątkiem jest sytuacja, gdy wskutek np. choroby nowotworowej wewnętrzne narządy płciowe muszą być usunięte. Operacja nie zostaje wtedy podjęta w celu sterylizacji kobiety, lecz dla ratowania jej zdrowia (HV 15).
– Kobieta sterylizowana powinna wiedzieć, że w 3-5% przypadkach w jakiś czas potem może nastąpić ponowne poczęcie. U sterylizowanego mężczyzny możność poczęcia utrzymuje się nadal jeszcze przez ok. pół roku.
– Fakt poddania się tego rodzaju operacji trzeba wyznać przy Spowiedzi świętej do jej ważności. Małżonkowie powinni w takiej sytuacji nadal kierować się biologicznym rytmem płodności, jeśli w ich przypadku istnieją powody, liczące się w Bożej ocenie, dla odłożenia kolejnego poczęcia.


Uwagi etyczne odnośnie do pobierania gamet

21. W nawiązaniu do leczenia niepłodności małżeńskiej należy stwierdzić z punktu widzenia etycznego:
– Dawanie nasienia do badania przez samogwałt itp. jest zawsze grzechem ciężkim przeciw VI Przykazaniu. Nikt z lekarzy, nawet w najlepszym zamiarze, nie ma władzy występowania przeciw któremukolwiek z Bożych Przykazań.
– Niemal z zasady używa się przy zapłodnieniu sztucznym „In Vitro” – nasienia, które pochodzi z różnych ‘źródeł’ i jest przechowywane w ‘Banku Nasienia’. Zabieg staje się wtedy dodatkowo cudzołóstwem. To samo dotyczy oddawania komórek jajowych w przypadku kobiety.
– Dla kobiety-żony procedury i techniki stosowane przy sztucznym zapłodnieniu wiążą się nie tylko z grzechami ciężkimi, lecz wielorakimi zbrodniami – zwykle wielu przy okazji zabitych Dzieci, aż wreszcie ‘uda się’ wyhodować jakąś zygotę, tzn. Dziecko-Człowieka, która przeżyła wielorakie krańcowo ryzykowne progi, których pozostałe zygoty nie przeżyły. Ta dopiero zygota zostaje wszczepiona w macicę – w nadziei, że być może ... przeżyje i będzie się dalej rozwijała. Dzieje się to zatem każdorazowo poprzez zwłoki innych, uprzednio zabitych Małych Ludzi.
– Odpowiedzialność za ‘InVitro’ dotyczy oczywiście nie tylko kobiety-żony, ale w równym stopniu jej męża, który na ten zabieg wyraża zgodę.

Innymi słowy z Bożego punktu widzenia nie ma możliwości uciekania się do ‘technicznego’ doprowadzenia do ciąży – wbrew, lub na przekór Bożej Drogi doczekania się Dziecka: jako owocu wyrastającego niemal ‘ubocznie’ na drodze małżeńskiego wzajemnego zjednoczenia w miłości.
– Niezależnie od wspomnianych zabiegów: próby doprowadzenia do sztucznego zapłodnienia, Dziecko nie może stać się ‘środkiem’ dla osiągnięcia samozadowolenia małżonków z faktu, iż wreszcie stali się rodzicami. Dziecko winno być „chciane dla niego samego”, jak i Bóg chce człowieka dla niego samego: „Trzeba, ażeby w to chcenie Boga włączało się ludzkie chcenie rodziców: aby oni chcieli nowego człowieka, tak jak go chce Stwórca(LR 9).

Obszerniej w razie wątpliwości, zob. Dokumenty Stolicy Apostolskiej:
1) „Donum Vitae: Instrukcja o szacunku dla rodzącego się życia ludzkiego i o godności jego przekazywania” (22.II.1987); zob. z naszej strony:   Donum Vitae;
2) Oraz jej uwspółcześnione następstwo tej samej Rzymskiej Kongregacji Wiary: Dignitas Personae (8.IX.2008)
.


Przypis 1. – Petting

[1].   Petting.

Ze względu na raz po raz nadchodzące pytania w tym zakresie podejmujemy próbę ich wyjaśnienia.

(0,58 kB)a. Petting jest to pieszczota podejmowana na narządach płciowych, które ci dwoje doprowadzają do pobudzenia – z zasady jako formę zastępczą zamiast normalnego współżycia płciowego. Dzieje się to zatem zwykle w takim dniu, w którym pojawiają się sygnały możliwości poczęcia, na które ci dwoje aktualnie stanowczo się nie nastawiają.
– Tak rozumiany ‘petting’, czyli samogwałt we dwoje bez stosunku, jest każdorazowo grzechem ciężkim. Zarówno w małżeństwie, jak tym bardziej wśród partnerów nie związanych ślubem małżeńskim.
(0,58 kB)b. Zupełnie inną funkcję spełnia pieszczota genitalna we wstępnej fazie aktu, gdy zatem ci dwoje zamierzają przypieczętować swoją więź pełnym zjednoczeniem płciowym. W takiej sytuacji pieszczota na narządach płciowych nie ma charakteru pettingu, lecz przygotowuje dokonujące się stopniowo normalne, pełne zjednoczenie.
(0,58 kB)c. Wykluczone jest z punktu widzenia etycznego wyzwalanie orgazmu w ustach (to samo dotyczy doprowadzania się do szczytowania w którejkolwiek innej części ciała). Orgazm w ustach sprzeciwia się w sposób zasadniczy godności ciała małżonków jako osób, oraz ślubowanej przez nich miłości i uczciwości małżeńskiej. Jest to zwyrodniała forma uprawiania ‘seksu-dla-seksu’. Z tego względu działanie to staje się obiektywnie każdorazowo grzechem ciężkim. Forma ta jest wyrazem szczególnie dojmującego poniżenia, zniewolenia oraz obrazy dla godności człowieczej kobiety-żony. To samo dotyczy oczywiście także mężczyzny.

Przypis 2. Pocałunki

[2].   Pocałunki.

Pocałunki bywają bardzo różne. Inny charakter przysługuje pocałunkowi, gdy pozostaje on istotnie pocałunkiem, a inny, gdy zmierza do wzbudzenia podniecenia, nierzadko dodatkowo potęgowanego pobudzającym dotykaniem.

(0,58 kB)a. Ujmowanie narządów płciowych wprost ustami w celu ich pobudzenia działa z zasady silnie podniecająco. Takie całowanie staje się tym samym ‘pettingiem’ uprawianym za pomocą ust – z całą jego etyczną kwalifikacją, obciążoną dodatkowo wyrafinowaniem w zwyrodnieniu. „Mowa ciała” uaktywnionych narządów płciowych może się wyrazić w całej prawdzie wyłącznie w zjednoczeniu obojga w pochwie. Tylko tutaj miłość zjednoczenia znajduje pełne pokrycie w rozwijającym się w tej samej chwili otwarciu na potencjalność rodzicielską – niezależnie od możności czy niemożności poczęcia w danym dniu cyklu.

(0,58 kB)b. Składanie pocałunku wypada zastrzec do wyrażania więzi miłości podyktowanej nie pożądliwością, lecz pełnią subtelności i uszanowania dla godności własnej i tego drugiego jako osób zjednoczonych na poziomie serca, pełnego pokoju i prawdy.

(0,58 kB)c. Konsekwentnie wypada przyjąć postawę wyraźnego ‘nie’ w obliczu praktyki pocałunku głębokiego, tj. z wsuwaniem języka do ust. Taki sposób całowania powinien być wyeliminowany – zarówno w małżeństwie, jak tym bardziej wśród partnerstw nie związanych ślubem małżeńskim. Takie całowanie: z językiem w ustach, wiąże się z zasady z zamierzonym pobudzeniem, często dodatkowo zwielokrotnianym poprzez podniecające dotykanie.
(0,58 kB)d. Rezygnacja z pocałunku głębokiego może początkowo swoiście ‘boleć’. Niemniej pocałunek wróci wtedy do swej właściwej roli: subtelności w wyrażaniu więzi m.in. poprzez właśnie składanie pocałunku, a nie całowanie podyktowane pożądliwością. Wzorem dla pocałunku w jego pierwotnym znaczeniu pozostają pocałunki wymieniane między matką a dzieckiem oraz ojcem a dzieckiem. Wyrażają one pełnię miłości i radości, nie mając nic wspólnego z seksualizmem.

(0,58 kB)e. Pojawia się kolejne pytanie: o ocenę gry wstępnej podejmowanej za pomocą ust, gdy ci dwoje zdążają docelowo do pełnego zjednoczenia płciowego. W takiej sytuacji: zamierzonego pełnego współżycia, pieszczota ta byłaby możliwa do przyjęcia. Z wyraźnym zastrzeżeniem, że będzie to faza wstępna przed pełnym współżyciem oraz że szczytowanie nie jest zamierzone w ustach (to bowiem jest obiektywnie zawsze grzechem ciężkim).

(0,58 kB)f. Wydaje się jednak, że nie jest Wolą Bożą, by faza wstępna małżeńskiego zjednoczenia płciowego podejmowana była w formie podniecania się poprzez ujmowanie narządów płciowych w same usta (nawet w założeniu, że szczytowanie w ustach nie jest zamierzone).
– Całkowite zaniechanie takiej formy podejmowania pieszczot genitalnych sprawi, że staną się one skromniejsze. Z biegiem czasu małżonkowie dojdą sami do wniosku, że dzięki wyeliminowaniu takiej formy pieszczoty – ich więź nabywa coraz większej przejrzystości i czystości, wyrażając się pokojem serca, poczuciem pełni i pogłębieniem widzenia siebie jako osób. Oboje dostrzegą pozytywne skutki dokonującego się oczyszczania z odradzających się odruchów pożądliwości. Owe ‘skromniejsze’ formy wyrażania obopólnej miłości owocują ostatecznie postępującym poszanowaniem swojej godności osobowej, a konsekwentnie wyraźnym pogłębieniem obopólnego związania jako więzi prawdziwej miłości, tzn. daru „od osoby do osoby(BF 11).



Dla informacji. Dokładniej, z niezbędną dokumentacją poruszonych aspektów Spowiedzi świętej, zob. m.in. na niniejszej stronie internetowej:
http://lp33.de   (do wyboru: wersja polska i niemiecka).

Uruchom ten adres internetowy, kliknij na Portalu: Spis Treści. Otwórz go i przestudiuj dokładniej m.in. następujące miejsca:

Cz. II, rozdz. 3-4-5-6 (dokumentacja i uzasadnienia medyczne, antropologiczne, psychologiczne, teologiczne działań przeciw-rodzicielskich).
Cz. IV, rozdz. 3-4 (absolucja indywidualna a generalna; warunki Spowiedzi świętej; treść wyznania, ważne okoliczności, integralność wyznania, itd.)
Cz.IV., rozdz. 7 (praktyczne uwagi itd. o sposobie spowiadania się, wraz z przygotowaniem do Spowiedzi świętej i dziękczynieniem po niej).
Cz.VI.: Rozdz.1: narzeczeństwo; Rodz.2: homoseksualizm i związki partnerskie.

Zob. ponadto szczególniej w: Cz. VI, Rozdz. 8, plik ‘g-h’, m.in.: :
http://lp33.de/strona-lp33/p6_8h.htm#cogt   (Myśli serca męża i żony w chwilach swego Dwoje-Jednym-Ciałem).

Przeglądnij też uważnie – ku dobru:
1) Uwagi p. Dr Ingrid Trobisch odnośnie do małżeńskiego zjednoczenia:
http://lp33.de/seite-lp33/p2_1b.htm#trob
2) Jak również uwagi O.Dra Karola Meissnera:
http://lp33.de/seite-lp33/ind3.htm#m2

(8.3)

ks. Paweł Leks, SCJ
+

Kraków, 13.III.2010

Adres emailowy autora:
lp33@de11.de
http://lp33.de
Zob. też:
Pełny adres autora






Spowiedź święta małżonków
Spowiedź święta małżonków z grzechów przy współżyciu małżeńskim
Wyjaśnienie

Spowiedź: Sakrament Spowiedzi świętej
Warunki uzyskiwania odpuszczenia grzechów
Pięć warunków ważnej Spowiedzi świętej
Płciowość: powierzona małżonkom jedynie w zarząd
Nie seks, a zjednoczenie
Zachowania w małżeństwie będące grzechem
Odpowiedzialne nauczenie się rytmu płodności – a Spowiedź
„Metoda Billingsa” (MOB)
Niekompetentne wypowiedzi na temat etyki zachowań
Spowiedzi nieważne i świętokradzkie
Wola nie-grzeszenia więcej
Sterylizacja ...
Uwagi etyczne odnośnie do pobierania gamet

Przypis 1. – Petting
Przypis 2. Pocałunki

Dla informacji
Kontakt: Autor dieser Homepage